Dzieci szkolne - urodziny

18.01.12, 11:20
Kolezanka synka zaprosila wszystkie dzieci z klasy na urodziny, robi wielki bal. Nie wiem, czy mamtam poslac synka, nie wiem, czy wszystkie dzieci pojda. Nawet dobrze nie znamy tej dziewczynki... a syn ma tydzien pozniej swoje skromne przyjecie... i jesli on pojdzie na jej urodziny, to powinien ja potem do siebie zaprosic?
Jakie tutejsze zwyczje?
Jak to jest u Was?
    • murasaki33 Re: Dzieci szkolne - urodziny 18.01.12, 11:36
      Raczej wypadaloby ja zaprosic, jesli bedziecie u niej:)
      U nas tez tak jest, ze wszyscy, no prawie wszyscy zapraszaja wszystkich. 20-25 czaaasem 30 dzieci to norma:)
    • elle-joan Re: Dzieci szkolne - urodziny 18.01.12, 11:41
      Z tego co widzę, to obyczaje tutaj są jak wszędzie, czyli każdy robi po swojemu. Moje dzieci zawsze korzystały z zaproszeń. To jest okazja, żeby dziecko pobawiło się, lepiej poznało kolegów, coś przeżyło itd. Nie rezygnowałabym z tego powodu, że ja potem nie będę mogła zaprosić. Sama też nie liczę tak, że ja my zapraszamy to i nas zaproszą. Jeżeli robiliśmy większą imprezę, to zawsze zapraszaliśmy tych, którzy moje dziecko zaprosili, ale jak dziecko chcialo mieć kameralne spotkanie dla dwóch koleżanek, to wtedy samo dziecko decydowało które zaprosi. Każdy ma jakąś swoją wizję, pomysł i warunki do organizowania, nie musimy robić tak samo. Tyle, że ja zawsze uważałam, że albo robimy bal dla całej klasy/grupy albo małe przyjęcie dla zaprzyjaźnionych. Nie zrobiłabym przyjęcia dla 'prawie' całej klasy np. oprócz kilku osób.
      • murasaki33 Re: Dzieci szkolne - urodziny 18.01.12, 11:47
        U nas bylo tak, ze zaprosilismy dzieci, ktore znamy "od zawsze" oraz dzieci nowo poznane, bo zmienilismy miasto i dzieci, ktore corka szczegolnie lubi w swojej klasie i drugiej reception class i juz bylo male wesele:)))) A teraz srednio dwa-trzy razy na miesiac chodzimy na inne przyjecia, urodziny osob, ktore byly naszymi goscmi.
        • w_iika Re: Dzieci szkolne - urodziny 18.01.12, 12:28
          Ja pozbyłam się wpajanego mi przez rodziców, że "tak wypada". Jeśli moje dziecko jest zaproszone i ma ochote iść, to idzie, ale my potem nie czujemy obowiązku "odpraszania", zwłaszcze jeśli robimy skromne urodziny dla najbliższych dzieci.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja