Stulejka

24.01.12, 11:38
Dziewczyny, mam pytanie. Mój synek ma 5 lat, i stulejkę. Jak miał 3 lata poszłam z nim do GP, ale odesłał nas mówiąc, ze jeszcze może się wszystko 'naprawić' i kazał obserwować. Kolejną wizytę wyznaczył na za 6 miesiecy. Po tym czasie nic sie nie zmienilo, a ze mu sie to nie infekuje, i nie przeszkadza w sikaniu to nas odeslal. Od roku wiec sama naciągam skórkę smarowałam nawet maścią sterydową - hydrokortizon 1%. Nic sie nie zmienilo. Czy któraś z Was miała taki problem z synkiem? Czy przeprwadzają tutaj zabieg na stulejke w tak młodym wieku?
    • wanilia25 Re: Stulejka 24.01.12, 12:12
      Moj Maly ma 8 lat, ten sam problem , zdiagnozowany podczas pobytu w szpitalu w PL miesiac temu. Poniewaz wyladowalismy w szpitalu w PL to od razu dostalam namiary na chirurga dzieciecego , pojechalismy do niej i jak sie okazalo , dziecko nie ma zapalenia, skora nie calkowicie nie zaslania ujscia cewki moczowej i kazala zawsze po kapieli rozciagac skore siuraczka ( tak w 4 strony). A gdyby pojawilo sie zapalenie to rozpuscic rivanol i przemywac.
      Do kontroli za 6 m-cy, podczas kolejnego wypadu do PL.....

      A wolalam sprawdzic to w PL, poniewaz moja kolezanka tez z 3 latkiem , miala tu problemy. Doklanie to nie wiem o co tam chodzilo, bo my jechalismy juz do PL a oni mi pisze ze jej Mlay ma stulejke, ze beda w szpitalu , a potem mi tylko napislaa ze to byla masakra....

    • dzieciakcouk Re: Stulejka 24.01.12, 12:19
      Tutaj znajdziecie wiele cennych informacji na temat stulejki - www.dzieciak.co.uk/forum/viewtopic.php?f=189&t=2596&p=73939&hilit=stulejka#p73936
    • basiak36 Re: Stulejka 24.01.12, 13:32
      Niestety jakiekolwiek odciaganie choć odrobine za mocno powoduje mikro naderwania i z czasem blizny, co pogłębia problem. I wtedy bywa konieczny zabieg.

      Ogólne zalecenia są takie ze jeśli dziecku kształt skórki nie przeszkadza w sikaniu, nie ma infekcji, to sie nic z tym nie robi. Bo to całkiem normalne ze skórka może nie schodzić i dziecko
      ma iles lat na to żeby sie zrobiła bardziej elastyczna/
      Nie mówiąc o psychicznym aspekcie całej sprawy i to jako wpływ na dziecko może mieć odciaganie skórki na sile.

      Wiem ze w Polsce lubią ingerowac nawet jak nie ma potrzeby... Tutaj stosują sie do ogólnych zaleceń a te są takie ze jak dziecku nic sie nie dzieje to po co je męczyć.
      Mój syn niestety miał problemy z sikaniem i zabieg
      • 1mzeta Re: Stulejka 24.01.12, 14:27
        Dokładnie.
    • 1mzeta O "problemie" 24.01.12, 14:29
      Tutaj wykład jednego z najlepszych specjalistów w tej dziedzinie.

      www.mp.pl/wideo01/?id=453&l=1019&u=23217553
    • dydek_a Re: Stulejka 24.01.12, 15:40
      Dzięki. Widziałam ten wykład, pomysł z maścią wzięłam właśnie od niego. Zachęcam teraz też mojego synka do zabawy 'ptaszkiem' w kąpieli. Nie robimy nic na siłę, naciągamy ale bardzo delikatnie. Czyli mówicie, że lepiej żeby sobie ostał jak jest na razie, i czekać - ale jak długo? będzie starszy, zacznie się wstydzić, 'bawić' to pewnie będzie duży problem - czy nie lepiej zabieg zrobić teraz np prywanie?
      • 1mzeta Re: Stulejka 24.01.12, 16:45
        Ja na twoim miejscu bym żadnego zabiegu teraz dziecku nie fundowała- bo i po co ? Ma jeszcze duże szanse na to, że wszystko będzie ok. W takim przypadku nawet jeśli jakiś zabieg będzie potrzebny to wolałabym go "zafundować" dziecku jak będzie starsze, bardziej rozumne. Póki nic się nie dzieje i nie ma problemów nie brałabym się za to. Możesz próbować farmakologicznie.
        • dydek_a Re: Stulejka 24.01.12, 16:53
          Dzięki za opinie. W takim razie pójdę do GP na rutynową kontrolę, i tyle.

          Mam tylko jeszcze jedno pytanie. Mój mąż też miał stulejkę, i zrobiono mu zabieg jak był 18nastolatkiem. Czy to, że jemu się sama 'nie naprawiła' też nie będzie wskazaniem do zebiegu? On strasznie to przeżył, ma delikatny uraz powiedziałabym nawet dlatego tak drąże ten temat ciągle i w kółko bez przerwy. Się martwie o mojego małego synka
          • basiak36 Re: Stulejka 24.01.12, 22:55
            Mój mąż też miał stulejkę, i zrobiono mu zabie
            > g jak był 18nastolatkiem.

            Zalezy co mial.. bo sporo facetow ma tak ze im skorka nie schodzi az dopiero w okreslonej intymnej sytuacji i po odpowiednim nawilzeniu:)) Jesli im to w niczym nie przeszkadza, skorka nie peka, nie ma infekcji, facet nie ma problemu z funkcjami seksualnymi to zabiegow u doroslych raczej sie nie robi.. za duze ryzyko krwawien, etc.
            A jesli przeszkadza, to pewnie tym bardziej przeszkadzalo wczesniej?
            • 1mzeta Re: Stulejka 24.01.12, 23:02
              Trudno stwierdzić. Pytanie dlaczego tą stulejkę miał- często stulejka powstaje właśnie w wyniku uszkodzeń jak się dziecku na siłę próbuje domowymi sposobami odciągać nieumiejętnie w przeświadczeniu, że tak trzeba, a tak na prawdę można dziecku krzywdę zrobić i stulejkę zafundować.
      • basiak36 Re: Stulejka 24.01.12, 22:50
        Zachęca
        > m teraz też mojego synka do zabawy 'ptaszkiem' w kąpieli. Nie robimy nic na sił
        > ę, naciągamy ale bardzo delikatnie

        Dokladnie przez to moje dziecko z czasem mialo te mikroblizny i konieczny byl zabieg. Bliz nie widac, niby tylko masc i delikatne odciaganie. Wystarczylo, przez krotki czas. Potem niby bylo lepiej a jak sie pogorszylo to juz nie bylo mowy o masciach tylko zabieg.

        Chlopcy maja od pewnego wieku naturalne wzwody, i to wplywa na stopniowe rozciaganie skorki, maja na to sporo czasu:) Taka meska natura:)

        > ć, 'bawić' to pewnie będzie duży problem - czy nie lepiej zabieg zrobić teraz n
        > p prywanie
        Ale w czym wedlug Ciebie mu to przeszkadza ze myslisz o zabiegu? Zabieg nie jest super latwy prosty, pelna narkoza i spora zmiana dla dziecka.. w zyciu nie myslalabym o zabiegu tylko dlatego ze skorka nie schodzi. Nie musi. Jesli dziecko normalnie sika, nie ma infekcji ani krwawien jest ok. Naturalne wzwody dziecko w tym wieku juz ma, widac skorka sie rozciaga na tyle ze jest ok i nic sie nie dzieje.
        • 1mzeta Re: Stulejka 24.01.12, 23:08
          Już od wczesnego niemowlęctwa mają wzwody, napletek wiemy po co facetowi ma schodzić- dziecku nie musi. Ja tam nic nie majstruję przy siusiaku mojego dziecka i szczerze przyznam, że jak czasami słyszę albo czytam o takich praktykach to mi się to w głowie nie mieści- zwłaszcza jak ktoś pisze, że poszli do lekarza z kilkulatkiem i na siłę było odciąganie aż krew się lała.....
          • basiak36 Re: Stulejka 24.01.12, 23:13
            Ja tam nic nie majstruję przy siusiaku mojego dziecka
            > i szczerze przyznam, że jak czasami słyszę albo czytam o takich praktykach to m
            > i się to w głowie nie mieści- zwłaszcza jak ktoś pisze, że poszli do lekarza z
            > kilkulatkiem i na siłę było odciąganie aż krew się lała.....

            Szkoda gadac... Tez slyszalam o takich.

            U nas bylo tak ze nie robilismy nic, ale zaczal sie problem z sikaniem, robil sie spory balonik, infekcje, musieli dac masc, i chyba przy tym stosowaniu masci cos sie stopniowo delikatnie musialo naderwac, ale to bylo tak delikatnie smarowane ze ciezko mi bylo w to uwierzyc..niemniej z czasem bylo gorzej, zaczely sie samoistne pekniecia i drobne krwawienia. Specjalista skierowal na zabieg, poszlismy po druga opinie, to samo. Zrobione w lokalnym szpitalu NHS - warunki byly rewelacyjne, personel super, etc.
          • dydek_a Re: Stulejka 24.01.12, 23:14
            Bo panikuje, jak to matki czasem mają w zwyczaju! Naczytałam się, nasłuchałam dużo, w Polsce lekarz pediatra kazał naciągać napletek cały czas, a pierwszy raz widziałam się z nim jak syn miał 3 miesiące. Z tym jednak nie posłuchalam go i nic nie robiłam. Dopiero dwa lata temu zaczęłma na kontrole do GP chodzić, tak w ramach sprawdzenia czy na pewno wszystko tam na dole jest ok. Skoro piszecie, że nic nie robić, GP mówi podobnie to chyba pzestane się zamartwiac w tej sprawie. Dzieki Wam wszystkim za wskazowki i podzielenie sie swoimi doswiadczeniami.
          • karolajna83g Re: Stulejka 24.01.12, 23:24
            A czy prawidłowa budowa siusiaka jest taka, że skórka jest z malutką dziurką na samym początku a potem się powiększa? Bo mój 5-cio miesięczniak tak ma. Końcówka jakby lekko zaczerwieniona...

            Sorry za pytanie.....
            • espionka Re: Stulejka 24.01.12, 23:47
              mój starszy syn miał plik skierowań na zabieg- nigdy nie skorzystałam.
              Obręcz była za wąska, sytuacja zmieniła się na lepsze w wieku 8 lat, życzę cierpliwości
              A 3 latek szwagierki właśnie przeszedł infekcję , po której to co było przyklejone zaczęło się odklejać - zapalenie miało dobroczynne działanie :), przeważnie natura sama sobie radzi, bez paniki.
              • 1mzeta Re: Stulejka 24.01.12, 23:52
                I często tak jest- co jest na siłę odciągnięte ma tendencję do ponownego przylepienia się. Niepotrzebnie się tylko dziecku stres i ból funduje :(
Inne wątki na temat:
Pełna wersja