murasaki33
01.02.12, 11:17
Bo jak ide moja glowna ulica w miescie, to widze sklepy pelne ludzi, kawiarnie i puby tez maja klientow, u fryzjera to samo. Czy wszyscy mieli pochowane pieniadze w skarpetkach lub w bankach i wyciagaja je teraz czy tez wszyscy jada na kartach kredytowych bez myslenia kiedy i jak je splaca. Gdy sie przygladam swojemu wyciagowi z banku dochodze do wniosku, ze stanowczo moglabym obciac wydatki i czas to zrobic. Za duzo wydatkow na duperele:) Ale zawsze cos wypada i pomysl oszczedzania upada, bo np akurat padl akumulator czy zepsula sie pralka badz zakup biletow na disney on ice:)
No wiec w tym tygodni zaczelam eksperyment i nie wydaje kasy na nic co nie jest konieczne, zero napadowych zakupow typu cudna bluzka musze ja miec czy mamo prooooosze kup mi nowego pet shopa. Hmmmm zobaczymy jak dlugo sie to uda he he
Jakie macie rady/patenty na dobre gospodarowanie budzetem domowym, oszczedzanie szeroko pojete - jedzenie, energia itp, z czym macie problemy, podzielcie sie spostrzezeniami.
Ponizej artykulu, ktory czytalam w Wysokich Obcasach o kobietach i kryzysie w Hiszpani, ciezko bylo mi uwierzyc w to, co czytalam. Stad moj dzisiejszy post:/
www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,96856,10581575,Koniec_fiesty.html