Jak sobie radzicie w kryzysie?Czy on w ogole jest?

01.02.12, 11:17
Bo jak ide moja glowna ulica w miescie, to widze sklepy pelne ludzi, kawiarnie i puby tez maja klientow, u fryzjera to samo. Czy wszyscy mieli pochowane pieniadze w skarpetkach lub w bankach i wyciagaja je teraz czy tez wszyscy jada na kartach kredytowych bez myslenia kiedy i jak je splaca. Gdy sie przygladam swojemu wyciagowi z banku dochodze do wniosku, ze stanowczo moglabym obciac wydatki i czas to zrobic. Za duzo wydatkow na duperele:) Ale zawsze cos wypada i pomysl oszczedzania upada, bo np akurat padl akumulator czy zepsula sie pralka badz zakup biletow na disney on ice:)
No wiec w tym tygodni zaczelam eksperyment i nie wydaje kasy na nic co nie jest konieczne, zero napadowych zakupow typu cudna bluzka musze ja miec czy mamo prooooosze kup mi nowego pet shopa. Hmmmm zobaczymy jak dlugo sie to uda he he
Jakie macie rady/patenty na dobre gospodarowanie budzetem domowym, oszczedzanie szeroko pojete - jedzenie, energia itp, z czym macie problemy, podzielcie sie spostrzezeniami.
Ponizej artykulu, ktory czytalam w Wysokich Obcasach o kobietach i kryzysie w Hiszpani, ciezko bylo mi uwierzyc w to, co czytalam. Stad moj dzisiejszy post:/

www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,96856,10581575,Koniec_fiesty.html
    • moncik32 Re: Jak sobie radzicie w kryzysie?Czy on w ogole 01.02.12, 12:25
      Magda bo Ty za blisko High Street mieszkasz!!! ja musze wsiasc w autobus i podjechac.a jazda autobusem z moim synem to koszmar. wiec nie kusza mnie wystawy. przed wybraniem sie na zakupy dokladna liste robie i mam przemyslane do ktorych skelpow i po co mam wejsc. zeby zrobic to jak najszybciej bo bedzie wrzask w wozku jak sie mlodzian znudzi.
      wiec przeprowdz sie dalej centrum !
      • kasiaka77 Re: Jak sobie radzicie w kryzysie?Czy on w ogole 01.02.12, 12:32
        Oj dziewczyny, a mi tu prawie pod nosem Westfield otworzyli i kusi niczym sezam Alladyna ;) Kryzys ? jaki kryzys ? :))))
    • moncik32 Re: Jak sobie radzicie w kryzysie?Czy on w ogole 01.02.12, 12:41
      Westfielda to ja sie boje! stalam pod tymi wielkimi schodami i tak maluczka sie poczulam.i poszlam stamtad.
    • kalasotka Re: Jak sobie radzicie w kryzysie?Czy on w ogole 01.02.12, 14:24
      A ja wlasnie od lutego zalozylam sobie na exelu tabelke i mam zamiar dokladnie wszystko zapisywac:)
      Tez za duzo wydaje na pierdoly, na ciuchy czy kosmetyki. Mam w planie nie wchodzic do sklepow odziezowych, zakupy tylko spozywcze i domowe.
      Najlepiej nie wychodzic z domu, to wtedy sie nie wydaje:) Choc zakupy internetowe kusza...

      Co do kryzysu. To nie odczuwam jakos bardzo, a tym bardziej nie widac tego na ulicach. Chyba nigdy nie bedzie tak zle, zeby ludzi nie bylo pelno w sklepach.
      • liley11 Re: Jak sobie radzicie w kryzysie?Czy on w ogole 01.02.12, 15:04
        Zamiast do centrum handlowego, ide na basen za £2.60. Oszczedniej i zdrowiej:)
        U nas kryzys widac. Coraz wiecej sklepikow zamknietych, kilka firm wokol poupadalo.
        Zaczelam uwazac na co wydaje i czy to jest naprawde konieczne do kupienia.
    • agg3 Re: Jak sobie radzicie w kryzysie?Czy on w ogole 01.02.12, 15:39
      Ja patentow zadnych nie mam. WIem, ze moglabym mniej na jedzenie wydawac :/
      no ale nie zaczne smart price kupowac...
      Ja z tych co za wiele nie zarabiaja wiec i oszczedzic porzadnej sumy sie nie da, ale jak jest potrzeba kupna czegos to kupuje. W koncu pieniadze sa po to by je wydawac ;)
      Jesli mam ochote na kawe z kolezanka to ide, nawet Jej postawie ta kawe :)
      Na zabawki dla corki za duzo nie wydaje, to raczej ja decyduje kiedy cos Jej kupie i generalnie nie chodzimy po sklepach z zabawkami.
      Jesli musze akurat kupic pralke, komputer itp to kupuje, albo za gotowke albo na raty (preferuje to 2, zwlaszcza bez oprocentowania) ;)
      Aktualnie splacam samochod, to jest moja forma "oszczedzania" ;)
    • aniaheasley Re: Jak sobie radzicie w kryzysie?Czy on w ogole 01.02.12, 15:59
      Oszczedzanie - ogromna roznice daje sie szybko odczuc zamieniajac Sainsburego czy inny supermarket z wielkiej czworki na Lidla, czy Aldi, wspomaganego jeszcze sporadycznie Iceland :)
      Szok kulturowy na poczatku jest ogromny, ale wydatki na jedzenie spadaja momentalnie o polowe. Chec spozywania tegoz jedzenia rowniez....

      A co do tego jak wielkie sa rozmiary kryzysu to poczekajmy, predzej czy pozniej cumentator aka qvintesencja nam to dokladnie tutaj wytlumaczy ;)
      • karolina_zet Re: Jak sobie radzicie w kryzysie?Czy on w ogole 01.02.12, 23:05
        Ania - masz calkowita racje z tymi sklepami.
        Ja jestem z tych ktore kupuja gdzie najblizej bo zakupow nie lubie robic.
        Jeszcze rok/ dwa temu kupowalam w Sainsbury, gdyz mialam go obok pracy. Jezdzilam tez do Asdy i Morrisona.
        Odkad wybudowali nam pod nosem Aldi na serio daje sie odczuc roznice w portfelu. Przyklad: makaron nitki paczka 1kg - Aldi 50p, Morrison £1.24 - skladnik durum semolina 100%.
        Staramy sie kupowac wiec w Aldi i tylko okazjonalnie uzupelniac te zakupy wizytami w innych marketach.
        • arya82 Re: Jak sobie radzicie w kryzysie?Czy on w ogole 02.02.12, 10:25
          Wiecie co, to ja zylam chyba w jakiejs blogiej nieswiadomosci. Bo wydawalo mi sie zawsze, ze Sainsbury to jeden z tanszych supermarketow, a tu jakas wielka czworka?
          To tak czysto z tego powodu, ze w poblizu mam tylko Sainsbury. Wczesniej bylo Tesco, ale nie czulam jakiejs wiekszej roznicy w kieszeni. Czasem jezdzimy do Waitrosa by kupic jakies ulubione produkty spozywcze, ktorych jakosc jest jednak dosc znaczaco rozna, od tych z tesco czy Sainsbury.

          Ale moze rzeczywiscie rozsadnie byloby podstawowe produkty kupowac w wiekszych ilosciach w takim Aldi np chemie gosp, makarony, ryze, cukry itp. Tu jakosc chyba nie ma roznicy... Musimy pomyslec. Zwlaszcza ze szykuja sie wydatki na wyprawke. Na razie odkrylismy zakupy online w Saisbury, gdzie kupujemy produkty wlasnie tego typu, ktore sa na duzych promocjach.
          • aniaheasley Re: Jak sobie radzicie w kryzysie?Czy on w ogole 02.02.12, 10:44
            Wielka czworka mainstream supermarketow to: to Sainsburys, Tesco, Asda i Morrisons (dawne Safeways). Kiedy od czasu do czasu pisze sie o wojnie cenowej supermarketow, bierze sie pod uwage te 4 wlasnie.

            Waitrose jest z nieco wyzszej polki, dla tych nieco bardziej organicznych nieco bardziej posh posiadaczy nieco grubszego portfela, takich co to poziom jakis utrzymac pragna, ktorym za ciezka prace cos sie od zycia w koncu nalezy ;)

            Dla superoszczednych, ktorym nie przeszkadza rough and ready styl obslugi i kultury wspoklientow jest Lidl i Aldi.

            Iceland nie oferuje pelnego asortymentu, wiec czesto stanowi uzupelnienie do Lidla i Aldi. Tylko dla ludzi o mocnych nerwach i duzym samozaparciu.
            • arya82 Re: Jak sobie radzicie w kryzysie?Czy on w ogole 02.02.12, 11:41
              > Waitrose jest z nieco wyzszej polki, dla tych nieco bardziej organicznych nieco
              > bardziej posh posiadaczy nieco grubszego portfela, takich co to poziom jakis u
              > trzymac pragna, ktorym za ciezka prace cos sie od zycia w koncu nalezy ;)
              > Dla superoszczednych, ktorym nie przeszkadza rough and ready styl obslugi i kul
              > tury wspoklientow jest Lidl i Aldi.

              Wiesz co, mnie przeszkadza jedynie jakosc niektorych produktow spozywczych, typu chleb czy mieso na przyklad. Nie dam rady sie namowic na oszczedzanie na tych rzeczach, zwlaszcza teraz w ciazy.Bo naprawde czuc i widac roznice. Akurat piekarni dobrej w poblizu nie mam, wiec z zakupow w Waitrosie zawsze wychodze z paroma bohenkami ktore potem zamrazam. Raczej nigdy mnie nie przekona idea chleba "z proszku" wzbogacanego milionem spuchniaczy i innych paskudztw. Podobnie z miesem, najchetniej kupowalabym u butchera, ale ceny sa zaporowe, zeby tak zywic sie na codzien, lepsze markety to dobra alternatywa, od czasu do czasu.

              Ostatnio mam tez bzika na punkcie warzyw/owocow i przestawiam sie ostatnio na market farmerow, ktory organizuja w poblizu w soboty i niedziele. Cenowo wychodzi nieznacznie drozej, albo tak samo, a przynajmniej pomidory nie chodowane na etylenie, krzywe smaczne marchewki i wogole wszystko 50razy zdrowsze niz te marketowe potworki... Moze oszczednosc to nie jest, ale uwazam ze akurat na czym jak na czym ale na zdrowej diecie nie powinno sie oszczedzac...
        • princesswhitewolf Re: Jak sobie radzicie w kryzysie?Czy on w ogole 02.02.12, 10:53
          >Przyklad: makaron nitki paczka 1kg - Aldi 50p, Morrison £1.24 - skladnik durum semolina 100%.

          makaron to samemu najlepiej zrobic

      • princesswhitewolf Re: Jak sobie radzicie w kryzysie?Czy on w ogole 02.02.12, 10:52
        >Szok kulturowy na poczatku jest ogromny, ale wydatki na jedzenie spadaja momentalnie o polowe.

        Kolezanka znowu jakies cuda na patyku opowiada. Nie ma az takich rozpietosci cenowych jesli przyjrzysz sie dobrze cenie i wielkosci opakowania ( Aldi i Lild maja celowo duzo mniejsze i stad nizsze ceny). Czasem jest cos drozsze o 2-3p i nie ma sensu jechac daleko wydajac na benzyne by zaoszczedzic £1 na zakupach w calosci. Sainsbury i Tesco + Asda prowadza kampanie gdzie Sainsbury na co ktoryms produkcie ma na napis Tesco price match, albo Asda price match.

        Ja robie zakupy czesto jak przejezdzam wybiorczo bo wiem w ktorym co bardziej jest oplacalne jesli chodzi o produkty z dlugim terminem do spozycia.
        Swieze warzywa i owoce z wszystkich supermarketow najbardziej oplaca sie Ocado online. Ocado to to samo co Waitrose. Tak, nie oszalalam. Jesli odpowiednio wczesnio zarezerwuje przyzwoza mi za darmo albo za £1 , a co tydzien przysylaja mi na emaila vouchery 20% znizki za calosc zakupow. Tak przyciagaja klientow. Sorry ale coz z tego ze sa ok 10% -15% wyzej cenowo niz Lidl skoro za cale zakupy mam obnizke 20% czyli taniej- oraz jakosc nieporownywalnie lepsza niz gdziekolwiek indziej.
        • aniaheasley Re: Jak sobie radzicie w kryzysie?Czy on w ogole 02.02.12, 10:57
          Jak milo, ze wrocilas...
          • princesswhitewolf Re: Jak sobie radzicie w kryzysie?Czy on w ogole 02.02.12, 11:36
            nic mi nie wiadomo ze mnie nie bylo.
            • piksi.dixi Re: Jak sobie radzicie w kryzysie?Czy on w ogole 02.02.12, 15:23
              O Jezuu, prawie sie zaksztusilam herbata ze smiechu.. :-)))))

              Ania, mozy Ty sie faktycznie nie odzywaj, bo niewazne jak milo napiszesz,
              zimny kubel wody w zamian :-)))

              moze wlasnie tak sie ten kryzys przejawia?
              i to nie jest zaden atak na Ciebie princess, tylko tak ostatnio sie dziwnie zlozylo...
              • princesswhitewolf Re: Bez przesady 02.02.12, 19:42
                ja tam nic nie mam przeciwko Pani Ani samej w sobie.
                Ot czasem miewamy niezbyt zbierzne opinie :/
                Bez przesady z tym "kublem zimnej wody" ! Jeszcze tego brakuje by 2 baby na siebie wode laly w kwestii jakichs cen w sklepach.
                • princesswhitewolf Re: Bez przesady 02.02.12, 19:46
                  a czy Panie korzystaja z Achicacom, BrandAlley.com, Vente-Prive.com, SecretSales.com?
                • piksi.dixi Re: Bez przesady 02.02.12, 21:09
                  nie, no jasne...

                  teraz dopiero widze, ze Wy macie jakas historie..
                  a ja czegos tu nie zrozumialam. moze to byla ironia jednak? nie zalapalam.
                  pewnie nie pierwszy i nie ostatni raz :-)
                  usmialam sie za to, czego wszystkim zycze, i tyle.
                  • aniaheasley Re: Bez przesady 03.02.12, 15:13
                    Ja historie mam, z Princess? Tell me more? :) nie kojarze.

                    A co do lidla vs. sainsburego to na wlasnym portfelu widze wlasnie spadek wydatkow o polowe. Tylko to moze czesciowo tak jak pisalam tez, kwestia tego, ze w lidlu mnie malo rzeczy kusi, wiec kupuje tylko to co absolutnie konieczne, zeby z glodu nie pasc i brudem nie zarosnac. W tym roku musze sie przez jakis czas podlizywac bankowi i dlatego takie drastyczne kroki.

                    A szok kulturowy, czy jest czy go nie ma, hmmm, nie wypowiem sie szerzej, bo to by znowu murowany atak na moja osobe sprowadzilo ;)
                    • princesswhitewolf Re: Bez przesady 03.02.12, 18:40
                      aniaheasley napisała:

                      > Ja historie mam, z Princess? Tell me more? :) nie kojarze.

                      Ja tez nie kojarze, ale kto tam wie jak tam ludzie co odebrali...
                      • piksi.dixi Re: Bez przesady 08.02.12, 00:21
                        o jejku :-)
                        nie, no wlasnie to JA nie kojarze, hehe
                        no nic, cos tu zakrecilam i juz nie wiadomo o co chodzi.

                        ale juz nie bede tlumaczyc co myslalam, bo jeszcze bardzie poplacze.
                        i sie wycofuje...


    • 1mzeta Re: Jak sobie radzicie w kryzysie?Czy on w ogole 01.02.12, 16:08
      He he.... ja mam tak samo- z tymi napadowymi zakupami. No i większą uwagę zwracam na ceny w sklepach jak kupuję bo czasami te ceny promocyjne jak się przeliczy to drożej wychodzą niż nie promocyjne. Kryzys ?- hm.....nie wiem. Nie było u nas jakiegoś zaciskania pasa, okrojeń w budżecie domowym etc. Ludzie z siatami latają tak jak dawniej- jedyne co to może widzę więcej pubów pozamykanych.
      No i też stwierdzam, że stanowczo muszę mniej pierdół kupować - jak np. 20-ty lakier do paznokci w innym odcieniu :) i jak na razie dobrze mi idzie chyba bo się powstrzymuję od takich napadów.
      Największy problem to mam z wędliną-jak nie kupię to wszyscy chętni na wędlinę- jak kupię to nikt nie je i koniec końców w koszu ląduje, a mnie się od razu ciśnienie podnosi bo nie znoszę wyrzucania jedzenia- żeby pies był to by sobie zjadł zanim trzeba wyrzucić :(
    • basiak36 Re: Jak sobie radzicie w kryzysie?Czy on w ogole 01.02.12, 21:16
      > Jakie macie rady/patenty na dobre gospodarowanie budzetem domowym, oszczedzanie
      > szeroko pojete - jedzenie, energia itp, z czym macie problemy, podzielcie sie
      > spostrzezeniami.

      Zmienilam jedno, staram sie planowac co gotuje i co jemy, dzieki temu udaje mi sie zejsc z kosztami miesiecznymi zakupow jedzeniowych (plus chemia) do ok 650 na miesiac, celem jest 600. Ale i tak duzo mniej niz jeszcze pol roku temu. Kombinuje tak ze pewne podstawowe rzeczy kupuje w Morrisons, a reszte przez Ocado.
    • ta_ruda Re: Jak sobie radzicie w kryzysie?Czy on w ogole 01.02.12, 21:18
      ja czuje kryzys przy tankowaniu - a jezdze sporo.

      poza tym od kilku miesiecy nie kupilam zadnych ubran (oprocz bardzo potrzebnej marynarki do pracy); ksiazki wypozyczam z biblioteki; nie dokupilam 10-tego flakonu perfum i 10 flakonu lakieru do paznokci czy tez nastepnych cieni do powiek. Mam tak jeszcze zamiar pociagnac 3 miesiace az zuzyje to co do tej pory zakupilam. staram sie rowniez nie pic kaw w starbaksach i kostach - tylko wtedy pije jak sie umawiam z kolezankami.

      jesli chodzi o jedzenie, to staram sie kupowac tak aby wszystko wykorzystac - i przy planowaniu jakos mi sie udaje.

      ogolnie, kryzysu nie odzczuwam i nie widze na ulicach; ale czuje ze wszystko jest drozsze - albo raczej dla mnie wszystkow ydaje sie o wiele drozsze.

    • monstroteratum.furiosum Re: Jak sobie radzicie w kryzysie?Czy on w ogole 01.02.12, 21:22
      Jesli nie mozna sie dopchac do polki z przecenionymi produktami w moim lokalnym Tesco to chyba kryzys jest? ;)
    • kurczakwanda Re: Jak sobie radzicie w kryzysie?Czy on w ogole 01.02.12, 23:34
      mysle ze to tez zalezy po ktorej stronie barykady sie stoi, bo zakupy zakupami, mozna zmienic sklep, oszczedzac, ograniczac wydatki i rezygnowac z roznych rzeczy, ale to w sytuacji takiej ze zarabiamy tyle samo, jestesmy na etacie i raz w miesiacu pensja wpada na konto, tylko ceny rosna, inaczej odczuwaja to Ci ktorzy maja swoje interesy ze tak powiem, u nas tak jest i kryzys czuc, zlecen mniej, ludzie zaciskaja pasa, i nie chca tyle wydawac, codzienna walka trwa, bo tu i ceny urosly i dochody spadly :(
    • arya82 Re: Jak sobie radzicie w kryzysie?Czy on w ogole 02.02.12, 10:16
      W codziennym, zyciu nie zauwazamy. Maz tylko co jakis czas jak wraca z pracy (finanse), zapowiada ze w city szykuje sie np 30 tys zwolnienien, albo ze HSBC przenosi siedzibe do hong kongu, albo, ze jest tyle I tyle strat na rynku. Na szczescie nas to jednak nie dotyka, ale mimo wszystko widzimy skale zjawiska I troche jest to przerazajace…

      Dodatkowo od dwoch lat jestesmy na kupnie domu. Troche wybrzydzalismy do tej pory, ale w tym roku musimy cos kupic, bo dziecko w drodze. Mamy bardzo zawezony rejon poszukiwan ktory nas interesuje i bardzo dokladnie sobie poobserwowalismy rynek nieruchomosci, ktory faktycznie z roku na rok cierpi niedostatek. Ceny nieruchomosci nie ida w gore, a wrecz w niektorych przypadkach znacznie spadaja, co dla nas jest oczywiscie dobre… ale do czasu, coraz mniej wlascicieli domow decyduje sie na sprzedaz, wola chyba poczekac na lepsze czasy, takze zadna ze stron nie jest do konca szczesliwa. Jeszcze 2 lata temu mielismy w czym przebierac i wybrzydzac (szkoda ze nam wtedy az tak nie zalezalo) a teraz to liczymy, ze pojawi sie chociaz jeden dom, ktory trafi w nasz gust. To juz nawet nie chodzi o budzet, bo ceny sa w miare przyjazne, czasem wrecz podejrzanie ;) ale po prostu jest kiszka jesli chodzi o liczbe nieruchomosci. No i szczerze mowiac jest to cos co spedza mi teraz sen z powiek...
      Na wynajmowym rynku z kolei tez nieciekawie tym razem, ze wzgledu na podwyzki cen…

      Jesli chodzi o codzienne wydatki to ostatnio tez przystopowalam, ale to chyba bardziej ze wzgledu chociazby na brak miejsca w garderobie, i spore zapasy kosmetyczne, ktore nazbieraly sie przez ostatnie miesiace. Albo w ciazy sie do mnie odezwalo bardziej praktyczne podejscie ;) A ja nie potrzebuje wyjsc do sklepow zeby wydac fortune, uwielbiam za to zakupy online. Na szczescie chyba mi sie nareszcie znudzilo, choc mi to trudno przyznac, to mi sie poprostu nie chce ;) Takze jak narazie jest ok... Ale fakt faktem na jedzenie wydajemy coraz wiecej i wiecej. Ceny bardzo podskoczyly.
      • piksi.dixi Re: Jak sobie radzicie w kryzysie?Czy on w ogole 02.02.12, 10:59
        my dostalismy niezlego kopa w d.. od tej cholernej recesji..

        ale wrecz odwrotnie. nie zaczelismy masowo oszczedzac.
        zakupy robimy te same, kupuje ciuchy itd.
        choc kasa na koncie topnieje.

        To chyba jakas reakcja na ten dolek, complete denial, ze niby wszystko jest nadal ok
        i za pol roku bedziemy sie z tego smiac, no nie????
        • arya82 Re: Jak sobie radzicie w kryzysie?Czy on w ogole 02.02.12, 11:25
          > To chyba jakas reakcja na ten dolek, complete denial, ze niby wszystko jest nad
          > al ok
          > i za pol roku bedziemy sie z tego smiac, no nie????

          Wyglada na to, ze raczej to potrwa, czy sie poglebi?-jeszcze nie pewne, ale wszystkie znaki na finansowym niebie wskazuja, ze na predka poprawe sie nie zapowiada.

          Ale chyba da sie normalnie zyc. Moze niektorzy musza zaciskac pasa, ale chyba tragedii jeszcze nie ma.

          A widzialyscie w srody chyba na chanel 4 Super Scrimpers? Mnie to troche rozwalilo. Maja czasem komiczne pomysly na oszczedzanie, typu zamrazanie karty kredytowej w kostce lodu ;)
          Ale czy taki program to nie znak jakichs rzeczywiscie gorszych czasow?
    • mama-123 Re: Jak sobie radzicie w kryzysie?Czy on w ogole 02.02.12, 10:51
      Mysle, ze kryzys jest zauwazalny. Widac to w supermarketach, zewielu ludzi poluje na przeceny. My staramy sie na glupoty nie wydawac pieniedzy. Zdecydowanie juz nie kupuje tak czesto ksiazek dzieciom, skoro mozemy pojsc do biblioteki. Nie wspominajac juz o raczej malym mieszkaniu, w ktorym na kolejne ksiazki czy zabawki miejsca nie ma.
      Mysle, ze kryzys w pewnym stopniu jest dobry, bo niestety ludziom zyjacym w Europie czy Ameryce Pn troche sie w glowach poprzewracalo. Moze wreszcie troche mniej smieci bedziemy produkowac, jesli sie mniej jedzenia wyrzuci. Ponoc jedna trzecia zakupow zywieniowych idzie do kosza. Smutne to jesli gdzies tam ludzie gina z glodu. Z praca tez teraz trudniej. Tak, zamiast wydac na restauracje, wole zrobic super kolacje w domu - taniej i zdrowiej, tyle, ze sama musze to zrobic.
      • miss_scary Re: Jak sobie radzicie w kryzysie?Czy on w ogole 02.02.12, 11:49
        My bardzo odczulismy kryzys 3 lata temu, moj maz pracuje w branzy, ktora szybko w takich okolicznosciach pada, do teraz nie odbudowalismy swoich finansow i na pewno to szybko nie nastapi szczegolnie, ze nowy gryzys za rogiem,
        w tv coraz wiecej programow o oszczedzaniu, no i ten nieszczesny skup zlota i kosztownosci co za grosze wyzyskiwacze chca od ludzi zagarnac,
        niemniej zgodze sie ze Europie Zach i USA przyda sie zacisnac troche pasa, bo poprzewracalo sie w glowach i sie marnuje zbyt duzo i zyje ponad stan, tylko jak jest kryzys w najbogatszych panstwach to co dopiero w tych biedniejszych :(
    • karolajna83g Re: Jak sobie radzicie w kryzysie?Czy on w ogole 02.02.12, 12:19
      Do Sainsbury'ego nie za bardzo lubię chodzić, bo tam jest po prostu drogooo. Wolę Morrisona lub Aldika włąśnie. W Aldiku kupuje pieluchy dla małego, koszt 4.99 funta. Ostatnio w M i w S była promocja na Pampersy- za 5.99, myśle sobie- a co tam 1 funt.....Ale zawsze kupuje 2 mega paki i przemyślałam sprawę, pieluchy z Aldika są bardzo dobre, nie kupiłam Pampersów ( przypomniał mi się wątek o Aldim i stąd te pieluchy.

      Przedwczoraj zostawiłam mojemu 50f na jakies paski do auta, bo się urwały, jak do szkoły zasuwałam......a wczoraj potrzebowałam wysłać 2 małe paczuszki do PL- Signed For- koszt 6.44f za sztukę, i co zrobiłam?

      Zła strona podpowiadała- idz do bankomatu, wyslesz 2 packzi, będziesz je mieć z głowy...a ta racjonalna podpowiedziała- wyślesz dziś 1 a juto drugą, jak dostaniesz resztę kasiorki za paski...I tak tez zrobiłam. Wyszłam z domu z 7 funtami w portfelu i K O N I E C!!!!

      Tak chyba muszę obić- mieć odliczoną kasę w portfelu, listę zakupów w kieszeni.

      Mam teraz dylemat, co zrobic na obiad w weekend, bo mam ochotę na rosół a w zamrażalniku mrozi się schab na schabowe....Schab juz mam a musiałabym kupić conajmniej 2 kuraki od butchera, bo nie lubie tych z supermarketów a jakoś daje się rozpoznać....

      Proszek do prania- kupuje NON BIO, żeby prac małemu ciuszki w tym samym proszku, co nam, czasem piorę wszystkie razem- oszczędność wody i prądu.

      Gas- słyszałam i gdzieś nawet czytałam, że jak jest cały czas nagrzane mieszkanie, to wychodzi oszczędniej, niz jakby co chwilę włączać i wyłączać ogrzewanie.

      Gas i prąd na kluczyk, więc będąc pod prysznicem staram się nie wysiadywać dłuugo ( a lubię) bo wyobrażam sobie ten licznik i ubywające pieniążki niczym Adaś z Dnia Świra:)

      Żarówki energooszczędne, włączone na dłużej, bo taniej niż jakby pstrykać co chwilę.


      A najwięcej to na jedzenie wydaję :((((

      • piksi.dixi Re: Jak sobie radzicie w kryzysie?Czy on w ogole 08.02.12, 00:40
        Karolajna, Bless you!!!! naprawde!!! :-)))

        zaraz ,zaraz, czy nie spalilam czasem wiecej kalorii wyklikujac te wykrzykniki?
        teraz bedem musiala wiecej zjesc, zeby uzupelnic niedobor energii. co za pech!
        no i jeszcze swiatlo mi sie zapali w lodowce!

    • cilke Re: Jak sobie radzicie w kryzysie?Czy on w ogole 02.02.12, 12:24
      Z tym kryzysem to nie jest tak, ze od razu przyjdzie i ludzie masowo wyladuja na ulice. Jest to proces stopniowy i jego efekty bedzie widac coraz bardziej z kazdym miesiacem 2012 roku. Duzo ludzi w pubach i sklepach, ale np. w mojej okolicy coraz wiecej sklepikow i pubow upada.

      Pamietajcie, ze nadzieje umiera ostatnia i ludzie beda sie ludzic do samego konca, ze "jakos to bedzie". A prawda jest taka, ze np. w Polsce ludzie juz tak czekaja na ta poprawe od 2000 roku i dalej nic.

      Szkoda gadac jednym slowem.

      ---------
      www.bobasy.co.uk - Portal dla kobiet w ciazy i mlodych mam w UK
      • arya82 Re: Jak sobie radzicie w kryzysie?Czy on w ogole 02.02.12, 12:34
        Masz racje. Stopniowo jest coraz gorzej, ale tez stopniowo ludzie powoli zaczynaja sie przystosowywac do zaciskania pasa i zycia w troche trudniejszym klimatem, gorzej jak pojawia sie problem z utrata pracy i znalezieniem kolejnej. Dlatego moze woarto troche zawczasu zaczac myslec nad oszczednosciami, nawet jesli nas to teraz nie dotyka, to nie jest powiedziane, ze tak bedzie za miesiac pol roku, rok....

        A ostatni tak gleboki kryzys trwal o ile sie nie myle 12 lat!...
    • onmytoes Re: Jak sobie radzicie w kryzysie?Czy on w ogole 02.02.12, 14:09
      ja przyznam szczerze, ze przez jakis czas w kryzys nie wierzylam.

      w pracy zaraz na poczatku recesji zrobili u nas duza redukcje etatow, potem dosc jasne stalo sie, ze recesja byla tylko pretekstem do pozbycia sie pracownikow, ktorzy mieli wysokie pensje.
      obroty wcale nie spadly, owszem moze nieco mniej osob jezdzilo w biznesowe podroze.
      Ale ilosc klientow wyjezdzajacych na wakacje (i te bardzo drogie i te nieco tansze) wcale sie nie zmniejszyla.

      w pewnym momencie zauwazylam jednak, ze wydaje sporo wiecej na to samo.
      moje nawyki jakos szczegolnie sie nie zmienily ale kiedys z wyplaty zawsze zostawalo i przelewalam na konto oszczednosciowe, teraz zostaje coraz mniej.

      zdecydowanie wiecej placimy za prad, gaz, zakupy jedzeniowe.
      ostatnio mnie tknelo, ze jak zakladalismy BT landline 3 lata temu to kosztowalo £11, teraz jest to £19

      glupia poranna kawa w ulubionej kafejce w przeciagu roku podrozala o 30p.
      jeszcze rok temu za funta dokladali rogalika, teraz juz nie ;o(

      wszystkie te z pozoru drobne i niezauwazalne podwyzki w sumie jednak robia duza roznice..
      • onmytoes Re: Jak sobie radzicie w kryzysie?Czy on w ogole 02.02.12, 14:46
        a jak sobie radzicie?
        hm, ja musze przyznac, ze dosc ciezko mi pewne rzeczy ograniczyc, ale z drugiej strony dosc dobra jestem w kontrolowaniu gdzie pieniadze ida.

        zawsze jestem na biezaco w najlepiej oprocentowanym koncie bankowym ;o) uzywam kart kredytowych tylko tych z zerowym oprocentowaniem, nigdy nie place wiec zadnych odsetek

        moim idolem jest Martin Lewis z moneysavingexpert.com i od jego strony zawsze zaczynam rozeznanie do decyzji typu nowe konto, nowa karta kredytowa, nowe ubezpieczenie
        goraco polecam jego porady, bo gosc naprawde w fajny i przystepny sposob wiele rzeczy tlumaczy. poza tym bardzo rzetelnie sprawdza wszelkie super deale, zwraca uwage na "haczyki" i to co czesto nam umyka ze small print..

        poza tym niecierpie gdy marnuje sie jedzenie (pewnie pozostalosc polskiego wychowania ;o)
        wiec tak organizujemy zakupy, posilki, ze naprawde rzadko sie zdarza by jedzenie sie przeterminowalo i szlo do kosza.
        czesto jak gotujemy w domu to robimy troche wiecej, aby bylo jeszcze na lunch do pracy nastepnego dnia.

        ale ciezko mi zrezygnowac z impulsywnych zakupow, gdy mi sie cos podoba. duzo tez wyjezdzamy na wakacje, jemy poza domem, tu idze spora czesc pieniedzy.

        ale na przyklad zapisalam sie do groupon i na wyjscia na obiady do knajp wykorzystujemy czesto rozne vouchery.
        wczoraj obiad dla dwojga w japonskiej restauracji warty £40 kosztowal nas £15 ;o)
    • miss_scary Re: Jak sobie radzicie w kryzysie?Czy on w ogole 02.02.12, 15:42
      Co do sklepu Aldi to musze przyznac ze srednio raz w miesiacu tam jade po wybrane produkty na ktorych nie dosc ze mozna zaoszczedzic to sa bardzo dobrej jakosci, nastepnym razem wyprubuje tez pieluchy, przypomnialo mi sie tez, ze na tej samej dzielnicy calkiem niedaleko otworzono Waitrosa :) i tez bardzo lubie czytac strone moneysavingexpert i hotukdeals.
      • middlesex np. tesco value 03.02.12, 13:12
        a propos:
        kobieta.gazeta.pl/kobieta/10,88991,11064024,Bosacka_o_produktach_z_hipermarketow.html
        marki wlasne duzych sieci, w Polsce okazuje sie, ze te produkty sa ok, przypuszczam, ze tu jest podobnie, sama kupuje rozne tesco value i w wiekszosci przypadkow nie zawiodlam sie, mam problem z miesem, ale to raczej ogolnie (nie mam zaufania do masowej produkcji)

        co do lidla czy aldi, wrecz lubie produkty produkowane w Niemczech (maja sporo takich w dziale nabialu), zawsze tez tam kupuje makarony, pomidorowa passate, mrozonki warzywne, slodycze (niemieckie czekodaldy z orzechami, z angielskich nie lubie zadnej), srodki czystosci i artykuly do domu, np. ostatnio swietna lampe-kule LED

        nigdy w lidly czy aldku nie spotkalam sie z niemila obsluga, nie wiem o co chodzi z tym "szokiem kulturowym", faktem jest natomiast, ze czytalam o zlym traktowaniu pracownikow przez firme i to juz nie jest takie fajne...
    • sunflowerin Re: Jak sobie radzicie w kryzysie?Czy on w ogole 03.02.12, 18:48
      Kryzys to dosc mocne slowo. Napewno jest ludziom trudniej i drozej. W Westfildzie przewijaja sie tlumy, ale kupujacych jest mniej niz kiedys.
      Moja druga polowa jest dosc oczytana w kwestii sytuacji finansowej na swiecie i twierdzi ze bedzie gorzej. Oszczedzamy od dawna, bo jak to mowia "cash is the king", czyli zadnych kart kredytowych, pozyczek, kontrolujemy wydawane pieniadze, bo oszczednosci daja nam spokoj psychiczny. Ostatnio sluchalam "Poor dad, rich dad" o gromadzeniu kapitalu, ktory z czasem zaczyna dla nas pracowac. Bardzo motywujace.
      Moj maz jest minimalista i jego spojrzenie na kwestie niepotrzebnego gromadzenia przedmiotow zaczyna mi sie udzielac. Im mniej tym lepiej (przynajmniej teraz jak jestesmy "na dorobku").

    • lucasa Re: Jak sobie radzicie w kryzysie?Czy on w ogole 07.02.12, 12:23
      w tym kryzysie moja firma miala 3 najlepsze lata w swojej historii. w tej chwili rok 2012 nie wyglada tak optymistycznie (tz nie przewiduje sie rekordowych zyskow), ale fabryka juz ma plan produkcji wypelniony do czerwca.

      faktycznie patrzac po sklepach to ciezko uwierzyc, ze jest kryzys.
      my najbardziej zauwazylismy to po cenie paliwa, elektrycznosci i gazu.
      jedzenie teraz glownie kupujemy w Aldi, wiec nie wydajemy wiecej niz wczesniej,

      u nas z oszczedzaniem jest tak jak u Murasaki33, jak tylko wyglada na to, ze posplacalismy wszystko i mozna cos odlozyc, to albo cos sie zepsuje, albo wypadnie jakis chrzest w Polsce, albo inny niespodziewany rachunek itd. i tak w kolko.
      A
Inne wątki na temat:
Pełna wersja