hanai77
30.04.12, 19:53
dziewczyny moja mloda lat 4 od jakiegos czasu sporo choruje, nic specjalnego w sumie ale infekcje od czasu jak poszla do nursery we wrzesniu to tak srednio co miesiac , no gora dwa.. rozumiem ze inne dzieci itp nie to mnie martwi ale od jakiegos czasu utrzymuja sie u niej since pod oczami, kaszel glownie w nocy, w sumie sen taki niespokojny no i zupelnie dziwny u niej brak apetytu do wszystkiego trzeba ja namawiac a nawet do potraw ktore uwielbiala, mam wrazenie ze schudla tez troche (no bo jednak tak czy owak mniej je a rusza sie i szalej tak jak zawsze) jak juz zje troche to narzeka ze brzuszek boli a i zdecydowanie mniej siusia zdarza sie ze tylko 3 razy dziennie, a pije tak jak zwykle...ostatnio znlazlam w kupce owsika.. lekarz przepisal vermox (ale nasz gp jakos tak opornie podszedl do moich spostrzezen odnosnie pasozytow. badania kalu nie zlecil) jestesmy po drugiej dawce a ja poprawy nie widze wcale... w sumie blada jak byla since dalej kaszel jest jak byl..a i do tego przyszedl tylko jeden apetyt... na mleko ale w ilosciach normalnie wybitnych .. nawet po 3 , 4 szklanki dziennie by pila...jak cos do picia to tyllko mleko chce...nie wiem co o tym myslec.. wedlug mojej mamy w gre wchodza pasozyty i tyle a wy co myslicie .. no i jak przekonac gp do glebszych poszukiwan ( w sensie badanie kalu, moze i krwi czy usg brzuszka)