oszczedzanie...

10.05.12, 14:05
hej natchniona ogladaniem pl tv luknielam sobie jak ludzie potrafia robic w usa zakupy za np 600dolcow a placic za nie grosze... wiem zze np tesco nie mozna laczyc ze soba kuponów np z gazet bo trzeba np zobic zakupy za 50f zeby zaoszedzic np 5f. i to pojedyncze zakupy. jak wy oszczedzacie? chce zaoszedzic sobie pieniadze poniewaz moj syn ma za rok komunie. np gdzie teraz warto zrobic zakup proszku do prania? albo gdzie najlepiej kupowac mieso? itp itp
    • aniaheasley Troche obok tematu :) 10.05.12, 16:09
      Przepraszam, ze pytam, ale bardzo mnie to zaciekawilo. Przez caly rok chcesz oszczedzac na komunie...?
      • kalina_19 Re: Troche obok tematu :) 10.05.12, 21:53
        hehe nie aniu chce poprosty zaoszedzic pieniadze na np wakacje i oczywiscie komunie mojego synka:)
        • princesswhitewolf Re: Troche obok tematu :) 15.05.12, 22:25
          ta komunia to bedzie jakas lux biba dla dzieciakow i rodziny na 100 osob, ze az trzeba na nia oszczedzac?

          Moja pierwsza mysl: nie robilabym tak wystawnej komunii bo i po co? Mala impreze dla najblizszych tylko z sernikiem wlasnej produkcji w roli glownej
          • kalina_19 Re: Troche obok tematu :) 19.05.12, 21:20
            princesswhitewolf hihi nie komunia a mimi wesele:) a tak serio to wiecie 20osob max i polowa jest tu polowa w polsce niebede fundowac biletów,tylko wiadomo ubranie komunijne , kwiaty do kosciola i te pierdoly...... potem jedzenie, jakas sala? wiadomo wszytko kosztuje a ja sama jak paluszek:) wiec trzeba oszczedzac:) a nie tylko mi chodzi o komunie tylko na czarna godzine, bo poco wyrzucac jedzenie albo przeplacac? jak ktos moze wie gdzie taniej kupic niz ja:) zawsze mozna skorzystac
    • empirical Re: oszczedzanie... 10.05.12, 16:42
      Obserwuje promocje w lokalnych sklepach i kupuje tam, gdzie akurat jest dobra oferta na dany produkt. Jesli jest to okazyjny produkt, ktory moze dlugo stac (sloiki, puszki, srodki czystosci), to kupuje na zapas.
      W weekendy Lidl robi promocje "za pol ceny" - mozna kupic miesko, warzywa...
      Warto zajrzec na markety farmerskie - u mnie w kazda sobote. Kupuje 10 papryk za funta, gdzie w supermarkecie cena to £1.65 za 3 sztuki.

      Planuje posilki pare dni do przodu, czesto mroze przygotowane dania.

      Sledze promocje i okazje rowniez tutaj: www.hotukdeals.com/

      Ubrania dla siebie kupuje "z drugiej reki" na ebay'u, czesto zupelnie nowki z metkami z drozszych sieciowek za grosze. Ksiazki kupuje w charity shops za £1-2.

      Jesli robie zakupy przez internet, to zawsze robie porownanie ofert, i kupuje przez Quidco.com (zawsze jakis procent dostaje zwrotu). Zdarzaja sie rowniez kody promocyjne do wykorzystania, ze znizka lub darmowa wysylka.

      To chyba tyle :-P
      • princesswhitewolf Re: oszczedzanie... 15.05.12, 22:26
        > Kupuje 10 papryk za funta,

        gdzie mieszkasz? ja tez chce! zrobie marynowana! dawaj dawaj!!!
        • empirical Re: oszczedzanie... 17.05.12, 10:59
          Lewisham - farmerski market wzdluz high street, ja tam chodze w sobote - nie wiem, czy sa tez w tygodniu, czy nie.
    • dontteaseme Re: oszczedzanie... 10.05.12, 17:29
      Podobnie jak przedmówczynie - obserwuję promocje, warzywa i owoce taniej i lepszej jakości kupuję na targu jak mam czas;). Podstawa jednak to planowanie - robię duże zakupy przez net 1-2x w miesiącu, wtedy mam darmową dostawę, i potem uzupełniam tylko świeże rzeczy, mięso, warzywa i owoce, nabiał, pieczywo.
      staram się też zamawiać na zmianę z tesco i sainsb. bo jak dłużej nie robię zakupów w którymś z nich to przysyłają mi na maila kod na £10 funtów off przy wydaniu £50 czy £80.
      Korzystam z kart lojalnościowych w tesco i sainsburym, kupuję też czasami na ebayu wałczery do tychże sklepów typu £6 off when you spend £60 - np. za 4 takie vouchery zapłacę £15, a oszczędzę £24, czyli jestem i tak £9 do przodu. Bidowanie tego zajmie mi 2 minuty, a parę funtów do przodu jest.
      No i pewne rzeczy kupuję w polskiej hurtowni gdzi jest naprawdę tanio, można za grosze kupić kasze, śmietanę, twaróg, majonez itd.
      Na 3 osoby, jak się pilnujemy i trzymamy planu żywieniowego;) wydaję £350-400 miesięcznie, jak się nie pilnuję £450-500 a jemy zdrowo i różnorodnie, w to wliczam też chemię dosp. i podstawowe kosmetyki typu szampon czy pasta do zębów.
      • princesswhitewolf Re: oszczedzanie... 15.05.12, 22:27
        >No i pewne rzeczy kupuję w polskiej hurtowni gdzi jest naprawdę tanio,

        gdzie to??
    • zurekgirl Re: oszczedzanie... 10.05.12, 18:40
      Ja lubie mysupermarket.co.uk, tam masz porownanie cen w 4 sklepach. Planowanie posilkow i omijanie szerokim lukiem czipsow, take awayow i innych poundlandow, co to sie czlowiekowi wydaje, ze jest prawie za darmo, a zostawia sie od razu dyche.
      Warzywa w marketach kosztuja majatek, tez wole takie z ryneczku.
      Ubrania to ebay albo wielkie przeceny albo la redoute z rabatami. Rower dla dziecka mam z freecycle, telefon w giffgaff. W takim najbardziej oszczednym miesiacu unikalam metra i autobusow, okazalo sie, ze wiele miejsc jest blizej niz sie wydaja ;)
      Plyn do prania polecam z Lidla, ale juz do plukania kupuje Lenor, bo co prawda pare groszy drozszy ale bardziej wydajny i lepiej pachnie. Papier toaletowy z Iceland- 4 sztuki za funta, a jest bardzo ok.
      A zdecydowanie najlepiej wychodze na wystawianiu swoich niepotrzebnych rzeczy na ebay. Wszystko to, co mialabym wyrzucic lub oddac do charity najpierw laduje na ebayu i przyznam szczerze, ze kupujacy czesto pozytywnie mnie zaskakuja.
      Nie oszczedzam na miesie i jajkach, bo te lepsze nie dosc, ze lepiej smakuja to jakims cudem na dluzej zaspakajaja apetyt (a moze to autosugestia).
      Kupony sa jak najbardziej ok, a co do nielaczenia, to zalezy na jakiego kasjera trafisz w sklepie, jeden zaakceptuje, inny nie.
      Rozrywki typu kino, wesole miasteczko zazwyczaj pokrywamy z oszczedzonych punktow Tesco czy Sainsburys.
      Ja w Pl bylam bardzo rozrzutna, tutaj nauczylam sie wielu czasem smiesznych zachowan, ale efekty mam bardzo satysfakcjonujace i nie stalam sie smutna pania z torba na kolkach, ktora cale dnie spedza wedrujac od promocji do promocji ;)
    • miss_scary Re: oszczedzanie... 10.05.12, 18:44
      Na stronie moneysavingexpert.com jest mnostwo o oszczedzaniu szzegolnie na forum, wiele dobrych rad na ktore sama bym nie wpadla, polecam.
    • izabelski Re: oszczedzanie... 10.05.12, 18:51
      jesli chodzi o plyn do prania, papier toaletowy i reczniki papierowe, to zdecydowanie Costco ma najnizsze ceny
      rowniez owoce i warzywa, mieso i niektory nabial
    • sophie2202 Re: oszczedzanie... 10.05.12, 20:15
      Podobnie jak dziewczyny plus gdzie sie tylko da jeździmy z meżem rowerami zamiast samochodu, dla młodszych dzieci mamy taki wózek doczepiany do roweru ( super sprawa, bo dzieci to uwielbiają).
      • dorcian Re: oszczedzanie... 10.05.12, 20:48
        wyborcza.pl/1,75248,11676140,Zakupowe_skoczki_z_mapami.html
        Tak "w temacie":)
    • beibichek Re: oszczedzanie... 11.05.12, 08:32
      np papier toaletowy 12 szt za 1.39 kupuje w Aldi, podobnie plyn do naczyn 59p - jest super, jak Fairy, tez w Aldi, spryskiwacze antybakteryjne, proszek do prania Almat jak na ta cene jest super, slodycze w szczegolnosci czekolady sa godne polecenia, maja tez fajne promocje na warzywa, a i bez promocji sa tam duzo tansze niz w innych supermarketach. Wyprobowalam tam niemalze wszystko i wiele produktow nie ustepuje jakoscia innym supermarketom (oczywiscie nie wszystko)
      • miss_scary Re: oszczedzanie... 11.05.12, 11:03
        Pare dni temu bylam w Aldi i nakupowalam mnostwo warzyw bo znacznie jest taniej tylko mi ziemniaki tam nie smakuja nawet Marys Piper jakies nie tego ale cena w tym tygodniu niezla 2.5 kg za 69p! Co ciekawsze duzo warzyw z UK a nie jak w innych sklepach rzodkiewka z Senegalu i cebulka z Meksyku. Proszki do prania, tabletki do zmywarki, plyn do naczyn sa super i duzo taniej.
        • w_iika Re: oszczedzanie... 11.05.12, 12:11
          1. Wysyłam męża na zakupy, ma kupic tylko co potrzebne, nauczył się, kupuje okazyjnie.
          2. Duże zakupy robimy jak juz nie mamy co jeść, więc czasem np pod koniec tygodnia zamiast świeżych surówek mam mrożonki albo puszki.Jeśli skończą się ziemniaki, to nie idę i nie kupuję nowych, tylko gotuję ryż albo kaszę.
          3. Nie wchodzę do sklepów jeśli nie muszę. Musze wchodzić tylko po mleko i chleb, w weekendy po croissanty:)
          4. Nie wchodze do sklepów z dziećmi. Zawsze noszę ze sobą wodę, bo im sie ciagle chce pić, a kupowanie soków odczuwałam w portfelu i pralce.
          5. Żadnych warzyw z rynku ani straganów hinduskich - zawsze warzyw , owoców kupowałam duzo, bo okazyjnie, zawsze psuły się szybciej niż te z Tesco, smakowały zawsze gorzej, może się nie znam.
          6. Ubrania na przecenach
          7. zadnych eksperymentów typu: jedźmy do Asdy, Morrisona czy gdzie tam indziej, bo ponoc taniej. Cenię czas męża, nowy supermarket to labirynt, strata czasu.Jesteśmy wierni Tesco i Waitrose. Mięso raz na miesiąc w M&S. Jeśli się skończy, to na obiad danie wegetariańskie.
          8. Moja żelazna zasada, któtrej nauczyłam sie będąc au pair we Francji: kupujemy mało, ale lepszej jakości. Moja mama jest przerażona gdy słyszy moje stanowcze: proszę juz zostawić to mięso, teraz warzywa. To kieruję do dzieci. Generalnie uczę ich, że pewnymi rzeczami, np drogimi serami, na które nie możemy sobie za często pozwolić, należy się delektować. Na obiad zawsze wolę ugotowac mniej niz więcej, nie znoszę wyrzucać jedzenia. Jeśli jest mało, zyskuje na tym moja figura.
          • steph13 Re: oszczedzanie... 11.05.12, 12:34
            iika, rezim godny pozazdroszczenia w pewnym sensie, ale gdzie jest fun of shopping?
            • agnes_6891 Re: oszczedzanie... 11.05.12, 12:58
              To ja podzielę się jednym doświadczeniem: kiedy tu przyjechałam, nie musiałam kupić całe wyposażenie do kuchni, bo była pusta, a ja dużo gotuję i bez wielu sprzętów nie mogę się obyć. Chodzi mi o takie drobiazgi typu zastawa stołowa, tarka, łyżki cedzakowe, sztućce, sitka, miseczki itp. Kupowałam to wszystko w supermarketach przy okazji zakupów spożywczych, bo wydawało mi się, że będzie najtaniej, a chciałam też żeby jakościowo nie były najgorsze więc np. unikałam funciaka. Wydałam na to wszystko sporo kasy a potem trafiłam jakoś do Wilkinsona (którego wcześniej nie znałam, bo nie było w pobliżu) i kopara mi opadła. Ogromny wybór takich kuchennych drobiazgów za śmieszne pieniądze i w bardzo fajnym, kolorowym wzornictwie, do tego wyglądały na naprawdę solidne. Gdybym od razu kupiła tam wszystko, idę o zakład że wydałabym co najmniej o połowę mniej. Cóż, człowiek uczy się na błędach, na przyszłość będę pamiętać.

              Ubrania kupuję na przecenach, takich naprawdę dużych, np. t-shirty czy spódnice które wyprzedają przed zimą za grosze kupuję hurtowo i mam na przyszły sezon. W ogóle rzadko kupuję zgodnie z sezonami, bo np. kurtkę zimową cieżko kupić tanio jesienią, w wiosną już jak najbardziej i z tego korzystam. Mam też clubcard w tesco , a że praktycznie kupuję i tankuję tylko tam to sporo się tych punktów zbiera i co jakiś czas mam zakupy prawie za darmo, albo dostaję fajny kupon zniżkowy (ostatnio było 10 funtów mniej za zakupy powyżej 80, a tyle mniej więcej wydaję na tygodniowe jedzenie, więc bez wysiłku mam dychę więcej w portfelu).
              • agnes_6891 Re: oszczedzanie... 11.05.12, 12:58
                Błąd w pierwszym zdaniu - oczywiście chodziło mi o to, że musiałam kupić :)
                • sznupkowie Re: oszczedzanie... 11.05.12, 13:26
                  Babcia mi zawsze mowila,oszczedzisz na jedzeniu,wydasz na lekarza.Wiec za wszelka cene unikam wszystkich tanich produktow z Asdy i Tesco,a zwlaszcza tych kurczakow z gruba skora i faflunami...bleee.Staram sie kupowac organic,free range i te z wyzszej polki cenowej.
                  Mimo tego ,nie wydaje wiecej ,niz inni.Nigdy ni emarnuje jedzenia,nawet jak mi zostanie zupa na jeden talerz to zamroze,duze zakupy robie raz w tygodniu i trzymam sie budzetu ,nie dokupuje nic w miedzy czasie,jak czegos zabraknie,to trudno..mozna zastapie czyms innym..:)

                  Duzo tez kupuje na Ebay'u czy chocby ostatnio wielkie przeceny na SportDirect-koszulki firmowe za 3-5 funtow,wydalam 80 funtow ,a moj ma bluz,koszulek i nawet butow na nastepne 2 lata.
                  Jak kupowalam aparat to szukalam na internecie najtanszego sprzedawcy i zamowilam online,nie poszlam do sklepu bo wiedzialam,ze przeplace. Wiekszosc rzeczy kupuje online ,a jak cos nie pasuje to odsylam bezkosztowo,zadna strata.
                  sznupkowiewpodrozyzycia.blogspot.co.uk/
                  • natina0 Re: oszczedzanie... 11.05.12, 21:46
                    o!temat jak najbardziej dla mnie na czasie :) drugi miesiąc mamy tzw system oszczędnościowy :) powiem, że jestem pod wrazeniem Waszej kreatywności.U nas sprawdza się planowanie obiadów na cały tydzien i najlepiej kiedy obiad starcza na 2 dni.Zaczęłam rownież wybierać określoną ilosc gotówki na poczatku kazdego msca i jest ona przeznaczona tylko na jedzenie i staram się gospodarować tak aby straczyło do konca miesiąca,dzięki temu mam kontrolę ile wydaję.Jeśli jest jakaś promocja np teraz był łosoś za pól ceny, kupiłam
                    1,2 kg podzieliłam na porcje i zamroziłam.Będzie pozniej jak znalazł :)
                    • kalina_19 Re: oszczedzanie... 11.05.12, 22:06
                      ja tez robie zakupy w aldi czasem w lidlu, czasem asda zadko tesko.kiedys myslalam ze tesko jest tanie 100f nie moje. potem aldi i 40-50f max dla nas to bylo zaskoczenie na maxa. kupuje owoce na farmie jajka bardzo tanie.czasami jade do cosco piersi z kurczaka maja takie i dobrze itp. ubrania tez na ebay albo na bood sale, i tyle. nic innego nie wymyslialam::) a przydalo by sie cos
          • princesswhitewolf Re: oszczedzanie... 15.05.12, 22:28
            w_iika napisała:

            > 1. Wysyłam męża na zakupy, ma kupic tylko co potrzebne, nauczył się, kupuje oka
            > zyjnie.


            Ooo tak. A jak napisze maslo Lurpak i go nie bedzie to przyjdzie bez masla. Faceci sa zabawni ale faktycznie z ich podejsciem da sie oszczedzac:)
    • dzikarooza Re: oszczedzanie... 12.05.12, 14:12
      A ja nie umiem efektywnie oszczędzać...;)
      Jak na jednych zakupach zaoszczędze to na nastepnych wydam podwojnie... I tak to;)
      • agg3 Re: oszczedzanie... 12.05.12, 17:22
        to tak jak ja :)
        nie oszczedzam, wydaje pieniadze w granicach rozsadku :)
        nie planuje obiadow, bo nigdy nie wiem na co bede miala ochote lub jak bedzie wygladal nasz dzien itd.
        jesli mam na cos smaka to kupuje.
        jak sa promocje to korzystam, duzo kupuje na "zapas". zamrazarke mam zawsze pelna ;)

        korzystam z wyprzedazy, ale jesli potrzebuje cos kupic w sezonie, to kupuje. jesli podoba mi sie "uzywka" na ebayu, tez nie pogardze.

        jak to mowi moja znajoma, "zycie nie polega na wiecznym odmawianiu sobie".

        oczywiscie, gdyby sytuacja mnie zmusila do oszczedzania to umialabym to robic.
    • karolajna83g Re: oszczedzanie... 12.05.12, 22:55
      1. Gotuje przeważnie zupy. W weekend jakieś schabowe, ale każde danie jest na 2 dni.

      2. Jak gotuję rosół, jest na 4 dni- rosół 2 i pomidorówka na kolejne 2. Kupuję całego kuraka u rzeźnika, bo mięso lepsze a i korpus zostanie na jakąś zupę i piersi z kurczaka na kotleciki.

      3. Pralkę wstawiam jak mam dużo rzeczy do prania.

      4. Proszek Non-Bio, bo młody jest, osttanio kupiłam Persil, bo za 12 funtów 6.4 kg. Nie wiem, czy drogo, czy nie, ale zastanawia mnie ten aldikowski Almat. Byłam wczoraj, wprawdzie nie sprawdziłam wagi proszku, ale za te 3 funty wydawał mi się mały. Jakieś 2kg?

      5. Nie lubie jak świeci się niepotrzebnie światło.

      6. Ponad rok temu kupiliśmy zamrażarkę typu 'chest freezer', w związku z tym możemy mrozić dużo rzeczy na zapas.

      7. Pozostałe mięso, typu wędliny, żeberka kupujemy u Polaka, który ma swój biznes i zajmuje się wyrobami i ceny są tańsze niż w sklepie. Kupujemy więcej, żeby nie jeździć co 2 tygodnie (paliwo) i mrozimy.

      8. Robimy bigos, fasolkę po bretońsku, dziś robiłam ruskie pierogi..... i znowu mrozimy- obiad jak znalazł.

      9. Rzadko korzystam z kuponów typu: kup za 80f, zapłacisz 5f mniej. Uważam to tylko za chwyt psychologiczny. Jak dla mnie oszczędność 5f przy zakupach za 80f jest mała.

      10. Ostatnio częściej kupujemy ubrania na ebayu. Nie kusi nas, żeby kupić coś jeszcze.

      11. Nie czuje zbytniej róznicy w jajkach od farmera od tych z np Icelanda, więc kupujemy w Icelandzie. Piersi z kurczaka też tam kupujemy. I schab.

      12. Mój lubi polski chleb a w polskich sklepie kosztuje 1 funta i jest bardzo duży, więc 1 cały chleb ma na dwa do pracy. Ja wolę chleb razowy z ziarnami, z Morrisona, porcuję go, zamrażam parę kromek i tak jem go chyba z tydzień.

      13. Lubię też robić zakupy w Aldiku- najczęściej wybieram pieluchy dla małego i chusteczki do nosa. Warzywa i owoce neistety mi nie smakuja z tego sklepu i kupuję je w warzywniaku lub na car boocie.

      14. Gdzieś wyczytałam, że po godz 22 lepiej jest wstawiać pralkę, bo prądu mniej się zużywa (inaczej jednostki są naliczane), ale pewna nie jestem. Tak miał chyba N Power....

      15. Nie oszczędzam na kosmetykach i mięsie. Noszę też dobrej jakości staniki, bo na dłużej starczają. W ogóle stanikowy temat jest moim ulubionym:))))

      16. Mam konto oszczędnościowe, ale ciut zubożało, bo jestem aktualnie niepracująca, za to w zeszłym roku z oszczędności zapłaciłam za kurs w college'u. Ok 800f.

      Wątek uważam za fajny, musze pomyśleć o tym wyciąganiu kasy na początku miesiąca na jedzenie i gospodarowanie nimi jak tylko się da.

      Czekam na pozostałe, inspirujące i zastanawiające wpisy.
      • agazat Re: oszczedzanie... 13.05.12, 10:14
        Mrozone warzywa sa rownie dobre jak swieze, a duzo tansze - no i zawsze pod reka.

        W ogole mrozenie pomaga oszczedzac - nawet reszki wina (jakie resztki?? hehe) warto zamrozic w kostkach i miec jako dodatek do potraw.

        My kupujemy duzo produktow przecenionych/na granicy waznosci (glownie Waitrose, Tesco staramy sie omijac szerokim lukiem) - mieso od razu do zamrazarki, bulki mozna odswiezyc w mikrofali, etc.

        Dobrze jest zwracac uwage na date waznosci i ... ignorowac ja gdzie sie da. Np. jogurt jest dobry dopoki go nie wybrzuszy, czasem jest dobry jeszcze jakies 2 tygodnie po dacie waznosci na opakowaniu - ile ludzi wyrzuca go zaraz nastepnego dnia i kupuje nowy?

        Oferty typo BOGOF tylko wtedy, gdy jest to cos co uzywam regularnie i nie zepsuje sie szybko, np. kawa, makaron, platki sniadaniowe.

        Foraging jest swietnym hobby - np. nigdy nie kupujemy jezyn, bo wokol mamy je za darmo, maz przerabia je na wino, ja na blackberry crumble :) W tym roku planujemy masowy przerob dzikich sliwek na dzemy i wino :)
        • agazat Re: oszczedzanie... 13.05.12, 12:33
          Warto tez wprowadzic do jadlospisu takie potrawy jak stir fry czy omlet/frittata, doskonly sposob na wykorzystnie resztek warzyw (podobnie curry warzywne).
      • karolajna83g Re: oszczedzanie... 15.05.12, 17:19
        17. Ponieważ często piję wodę zamiast słodkich napoi, kupiłam filtr do wody Brita, wkład kosztuje 5f na miesiąc.

        Szkoda, że tak mało osób oszczędza, bo poznałabym jakieś na prawdę ciekawe pomysły:(
        • aniat25 Re: oszczedzanie... 15.05.12, 17:35
          Też jestem młodą mamą, pracuję na pół etatu i wiem jak ciężko jest oszczędzić. Zaczęłam korzystać z aplikacji do planowania budżetu, Plan Budzetu (www.PlanBudzetu.pl) i mówię wam że pomaga! ustaliłam sobie miesięczne limity, np. 200zł na ubrania, 100zł drogeria itp i staram się tego trzymać. A poza tym widząc swoje wydatki, jesteśmy mniej skłonni do kolejnych wydatków.
          • galadriella Re: oszczedzanie... 15.05.12, 17:48
            > ustaliłam sobie miesięczne limity, np. 200zł na
            > ubrania, 100zł drogeria itp i staram się tego trzymać.

            I tak cały czas te złotówki na funty przeliczasz i z powrotem?...

            Hint: spamować też trzeba umieć, warto przynajmniej zwrócić uwagę na jakim forum się to "oszczędzanie" wyszukało.
            Choć nie przypuszczam, żeby ten ktoś tu wrócił żeby moje uwagi przeczytać...
            • espionka Re: oszczedzanie... 15.05.12, 18:23
              najwięcej się oszczędza wpłacając co miesiąc na własne konto a nie na wynajmowane mieszkanie
              auto na gaz- instalacja zwróciła się po roku intensywnego zwiedzania Anglii
              organizacja wakacji na własną rękę i porównywanie ofert na różnych stronach niekoniecznie anglojęzycznych
              karta kredytowa tesco (placac nie tylko w tesco)- wstepy za punkty na rozne atrakcje
              żywność organic w większych ilościach często przez sklepy internetowe organic jest tańsza
              dla malucha kupowałam tu za smieszne pieniadze:
              www.babyandchildrensmarket.co.uk/
              • liley11 Cash back 15.05.12, 22:05
                A ja wlasnie znalazlam oferte karty cash back: wplaca sie na nia kwote i uzywa jak karty debit, za kazde zakupy dokonane ta karta dostaje sie pieniadze, ktore ida na zaplacenie utility bill. Zadnych odsetek. Jednorazowa oplata £9.99 a pozniej po 6 miesiacach £1. To pobieznie przeczytalam. Musze poczytac " terms and conditions". Czy ktoras z Was uzywa takiej karty?

                • karolajna83g Re: Cash back 15.05.12, 22:21
                  Ja nie wierzę w takowe oferty, niestety.
                  Sprawdz, co napisali drobnym druczkiem.
                  • kamena1 Re: Cash back 17.05.12, 00:16
                    Hej, a ja używam i jestem zadowolona. Co więcej, mam od nich też prą i gaz i bardzo sobie chwalę. To czy to jest fajne czy nie, łatwo sprawdzić, wszystko mają na stronie :)
                    Jeśli chodzi o kartę to wszystko zależy od tego w jakich sklepach robicie na codzień zakupy, ja zwykle w Asdzie i teraz niestety już tego sklepu nie obsługują, ale i tak się opłaca, bo w zasadzie nic mnie to nie kosztuje. Za każde przelanie kasy na kartę pobierają 35 penów i opłata co miesiąc 1 funt. Dowcip polega na tym że trzeba coś u nich opłacać, bo oni tej kasy nie oddają do ręki tylko pomniejszają co miesiąc rachunek który masz do nich zapłacić. Faktem jednak jest że te pieniądze i tak wydaję, a tak troche do mnie wraca :)
                    Ja mam to: www.utilitywarehouse.co.uk/
                    I od razu mówię, nie nie pracuję dla nich i nic nie zyskuję pisząc tego posta :)
                    • liley11 Re: Cash back 17.05.12, 14:29
                      Wlasnie nad ta karta sie zastanawialam i doszlam do wniosku, ze musialabym o wiele wiecej wydawac, aby na niej zyskac. Teraz mialabym moze £8 do przodu.
                      kamena1 napisała:

                      > Hej, a ja używam i jestem zadowolona. Co więcej, mam od nich też prą i gaz i ba
                      > rdzo sobie chwalę. To czy to jest fajne czy nie, łatwo sprawdzić, wszystko mają
                      > na stronie :)
                      > Jeśli chodzi o kartę to wszystko zależy od tego w jakich sklepach robicie na co
                      > dzień zakupy, ja zwykle w Asdzie i teraz niestety już tego sklepu nie obsługują
                      > , ale i tak się opłaca, bo w zasadzie nic mnie to nie kosztuje. Za każde przela
                      > nie kasy na kartę pobierają 35 penów i opłata co miesiąc 1 funt. Dowcip polega
                      > na tym że trzeba coś u nich opłacać, bo oni tej kasy nie oddają do ręki tylko p
                      > omniejszają co miesiąc rachunek który masz do nich zapłacić. Faktem jednak jest
                      > że te pieniądze i tak wydaję, a tak troche do mnie wraca :)
                      > Ja mam to: www.utilitywarehouse.co.uk/
                      > I od razu mówię, nie nie pracuję dla nich i nic nie zyskuję pisząc tego posta :
                      > )
    • fifka01 Re: oszczedzanie... 17.05.12, 13:27
      wszystko co przychodzi mi do głowy już chyba tu padło, dodalabym jeszcze, że jak sie posdzi kilka krzaków owocowcyh i drzewek w ogródku, to chyba tez by w domowym budżecie pomogło - jeszcze nie próbowałam, może za rok. :)

      a punktami z karty nectar którą podaję zawsze w kasie w sainsburym zaplaciłam keidys za lot do Polski, też fajnie, zawsze na waciki zostaje:)
      • gabez1 Re: oszczedzanie... 17.05.12, 13:45
        1. Cashback - z niego uzbieralo mi sie juz na odkurzacz Miele

        2. Zakupy sprzetu tylko przez internet.

        3. Hurtowe zakupy chemii przy dobrych promocjach

        4. Wszelkie mozliwe karty - tesco, nectar, boots, itp.

        5. Gdy mi czegos braknie, na przyklad ulubionego masla, to kupuje go tylko wtedy, gdy na promocji. Wybieram tansze i obserwuje ceny.
      • fifka01 Re: oszczedzanie... 17.05.12, 14:20
        Aha, ja jeszcze oszczędzam na ubraniach.
        To znaczy prowadzę tryb zycia i obracam się w takim środowisku w tej chwili, jako mama na pełen etat, że moge ubierac sie niezobowiązująco. W zasadzie caly czas jeansy lub lniane spodnie w lecie, t-shirt'y lub jakies bluzeczki, parę swetrów, bez sukienek i szpilek, bo akurat nie lubię. Jedna, dwie torby które do tego pasują, kilka wygodnych par butów.
        To mi pozwala miec mało, naprawdę mało ciuchów. Wsazystko meiści mi się w trzech szufladach (majtki, staniki, skarpetki) i na kilku półeczkach i słownie trzech wieszakach w części wiszacej. Kupuje ciuchy dopeiro jak ich potrzebuję - zmienię drastycznie wagę, lub sę zniszczą. Nie kosztuje mnie to wielu wyrzeczeń, ja po prostu tak mam, nie lubie miec wypchanej szafy.
        Dodatkowo nie mam kompleksów, nie mam parcia, ze muszę mieć za wszelką cenę amrkowe ciuchy, jesli mnie na nie nie stać. Jakby było mnie stać, to oczywiście, kupowałabym drogie i markowe, bo są jakościowo lepsze, lepiej uszyte, dopasowane itd, ale poniewaz mnie nie stać, bez żadnych kompleksów jak czegoś potrzebuje, czukam tego najpierw w Primarku czy Matalanie, a dopiero jak nic mnie tam nie zadowoli - ide do Nexta, M&S i dalej.
        W efekcie mam np. kilka par porządnych butów z Clarksa, a jakieś sandałki czy klapki na jeden sezon, czy nawet pół sezonu kupuje w Primarku czy Shoe zoone. Akurat sie zniszcza wtedy, keidy mi sie znudzą. To samo ze spodnaimi czy bluzeczkami, strojami bikini na plazę itd.
        Ale jak powiedziałam, ja jestem inna jakas, bo nie znam żadnej inne babeczki, która nie lubi miec dużo ciuchów. :)
        • asia.xyz Re: oszczedzanie... 19.05.12, 19:19
          Ja nie lubi miec duzo ciuchow. Kupuje tylko rzeczy dobraj jakosci, wielofunkcyjne, pasujace do siebie i raczej wrzozyste (eliminuje problem odplamiania i przebierania sie 3 razy dziennnie przy dzieciach). staram sie na przecenach choc jesli jest cos idealnego i bardzo wielofunkcyjnego kupuje bez przeceny np. mam sukienke krora z powodzeniem zakladam na party bo jest super nie trzeba jej prasowac i jest tak wygodna ze moge ja nosic nawet do sprzatania, jest na wszystkie pory roku lato krotki rekaw zima czrne rajstopy i sweterek. Tym sposobem wydaje naprawde malo (wszystko nosze po co najmiej kilka lat) a znajomi uwazaja ze jestem swietnie ubrana i nie wiadomo ile wydaje. Unikam ubran typu ostatni krzyk mody bo jesli wyjda z mody w nastepnym sezonie to zaraz widac. Dla dzieci kupuje ubrania na pezecenach i dobrej jakosci ale zawsze wieksze i zawijam rekawy i nogawki (dla dziewczynek raczej sukienk na ramiaczkach lub z ktokim rekawkiem i spodnice) na dluzej starczaja. Raczej kamizelki niz swerty tez na dluzej bo rekawy nie wyrastaja. Zazwyczaj kupuje na przecenie 1 lub 2 rozmiary do przodu szczegolnie buty (np. za 15 zamiast 30 czy 40). Oddaje ubranka dzieciece znajomym jak juz za male i dostaje po innych dzieciach.

          Z jedzeniem nie tak dobrze mi idzie. Wydaje wiecej niz bym chciala dlatego podczytuje ten watek. Chemie mrozonki puszki, makarony i sloiki kupuje w promocji w ilosci wystarczajacej do nastepnej promocji.
          • gnusmas12 Re: oszczedzanie... 19.05.12, 20:10
            asia.xyz napisał(a):

            > JZazwyczaj kupuje na przecenie 1 lub 2 rozmiary do przodu sz
            > czegolnie buty (np. za 15 zamiast 30 czy 40

            W ten sposób fundujesz dzieciom wadę postawy, płaskostopie i skrzywienie kręgosłupa. Buty to bardzo istotna sprawa w prawidłowym rozwoju dzieci, muszą być dobrze dobrane. Kasa kasą, ale na zdrowiu własnych dzieci nie ma co oszczędzać. Za kilka lat wydasz o wiele więcej na leczenie wad postawy i ćwiczenia, nie wspominając już o tym, że dzieci mogą odczuwać skutki tej oszczędności przez całe życie.
            • illegal.alien Re: oszczedzanie... 19.05.12, 20:18
              Yyyyy... ale to raczej chodzi o to, ze jak jest przecena, to mozna kupic buty (szczegolnie takie do szkoly) na teraz, na za rozmiar i na za dwa rozmiary - i nosic je wtedy, kiedy pasuja. Przynajmniej ja to tak zrozumialam i sama tez tak czasem robie (czasem, bo na razie nie ufam mojemu dziecku, ze bedzie rosnac w rownym tempie ;))
              • karolinalei Re: oszczedzanie... 19.05.12, 20:41
                ja tez zrozumialam ze na zapas, sama tak robie- jak w clarks czy innym sklepie jest przecena szkolnych butow, kaloszy,polbutow lub pantofelkow to kupuje wieksze i wyciagam jak malej stopa urosnie.
                zimowych i sandalow tak nie kupuje, bo moge nie trafic w rozmiar na dana pore roku

                • gnusmas12 Re: oszczedzanie... 19.05.12, 20:56
                  Wcześniej w wypowiedzi autorka pisała, że kupuje za duże ubrania i podwija nogawki i rękawy, więc zrozumiałam, że z butami też jest tak, że dzieci noszą za duże aż do czasu, kiedy wyrosną. Jeśli źle zrozumiałam, to przepraszam :)
                  • monicz1ka Re: oszczedzanie... 24.05.12, 14:27
                    Czy ktoś z Was lub waszych znajomych, rodziny uczestniczy w programie lojalnościowym Tesco Clubcard lub Auchan Skarbonka?
                    Jeśli tak to prosiłabym was o spełnienie dobrego uczynku i wypełnienie krótkiej i przyjemnej ankiety na ten temat.


                    Llink do ankiety o programie Auchan Skarbonka
                    www.sendspace.pl/file/237bbf481c843f2006a298e
                    A to link do ankiety o programie Tesco Clubcard
                    www.sendspace.pl/file/bb080653447efaf8a2cf521
                    Wypełnione ankiety przesyłajcie na adres moniczka_05@o2.pl
                    • karolajna83g Re: oszczedzanie... 24.05.12, 15:01
                      W WB jest tylko Tesco, nie ma Auchan.
                      A ankieta tyczy się zapewne zakupów robionych w PL.....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja