chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:)

21.05.12, 23:23
Sorry za pytanie ale ja nie wiem.
Dziś mój 3,5 latek zapytał sie: "Mamusiu a ty tez masz siusiaka"? ja mu powiedzialam ze nie mam (on w szoku,raczej myślał ze cały swiat ma, tym bardziej ze brat ma, a tatus tez choc nie widział:) i pyta sie to co ja mam? i klops bo ja nie wiem co mu odpowiedzic, niestety zbylam go ale co mowicie dzieciom. Bo wszystkie "Dorotki" to jakies z lekka dziwne a fachowe słownictwo tez jest jakies dziwne. Co ja mu mam powiedziec? Tak zeby niby cos odpowiedziec ale go nie wdrazac za bardzo.
    • illegal.alien Re: chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:) 21.05.12, 23:29
      Moje dziecko ma siurke. Z braku lepszego slowa.
      A jakie slowo jest odpowiednie dla dzieci po angielsku?
      • karolkowa1 Re: chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:) 22.05.12, 00:03

        Mamusie maja sroczki ;) temu dala i tamtemu dala... ;) taki glupi zarcik ha ha.

        U nas w domu sie przyjelo,ze dziewczynki maja pipolinki :)
        • kinmalek Re: chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:) 22.05.12, 00:34
          skoro chłopiec ma siusiaka to u dziewczynki sikula,brzmi ok i nie jest jakimś dziwacznym słowotworem.
        • makacjam25 Re: chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:) 22.05.12, 11:00
          > Mamusie maja sroczki ;) temu dala i tamtemu dala... ;) taki glupi zarcik ha ha

          malo sie nie udusilam ze smiechu :D
    • sueellen Re: chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:) 22.05.12, 00:35
      Nie wiem, jeszcze nie jestem na tym etapie, ale może psioszki? (nawet nie bardzo wiem jak napisać to słowo)
    • sueellen Re: chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:) 22.05.12, 00:46
      Znalazłam całą pracę na ten temat i tam podano statystyki okresleń stosowanych przez Polaków:

      pipka 20%
      cipka 16%
      cipeczka 12%
      pipcia 8%
      pisia 8%
      psioszka 8%
      pupa 8%
      pupa (całość) 8%
      pupcia 8%
      wagina 8%
      nie używam 8%
      cipciusia 4%
      cipulka 4%
      dupka 4%
      łechtaczka 4%
      piersiątka 4%
      pipuszka 4%
      sikawka 4%
      sisia 4%
      słownictwo medyczne 4%
      zdrobniale 4%

      Tabela 3 - Określenia używane przez rodziców w rozmowie z dzieckiem – dziewczynki w fazie
      preedypalne
      pisia 11,1%
      sisia 11,1%
      cipka 22,2%
      cipeczka 22,2%
      pipka 11,1%
      nie używam 11,1%
      pupa – całość 11,1%
      psioszka 11,1%
      pipcia 11,1%

      Tabela 4 - Określenia używane przez rodziców w rozmowie z dzieckiem – dziewczynki w fazie
      edypalnej

      pupcia 12,5%
      pisia 12,5%
      cipulka 12,5%
      pipka 37,5%
      cipka 12,5%
      pupa – całość 12,5%
      pipuszka 12,5%
      piersiątka 12,5%
      dupka 12,5%
      cipeczka 12,5%
      wagina 12,5%
      łechtaczka 12,5%
      pupa 12,5%
      psioszka 12,5%

      Tabela 5 - Określenia używane przez rodziców w rozmowie z dzieckiem – dziewczynki w fazie
      utajenia

      pipka 33,3%
      cipka 33,3%
      pupa 33,3%
      pipcia 33,3%
      wagina 33,3%

      Tabela 6 - Określenia używane przez rodziców w rozmowie z dzieckiem – dziewczynki starsze

      zdrobniale 20,0%
      sikawka 20,0%
      nie używam 20,0%
      słownictwo medyczne20,0%
      pupcia 20,0%
      cipciusia 20,0%

      www.pkip.psychologia.uni.wroc.pl/pliki/Nazewnictwo%20genitaliow%20dzieci.pdf

      • beibichek Re: chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:) 22.05.12, 01:10
        hehe fajnie wiedziec, ze az tyle okreslen na takie male conieco... u mnie w domu nazywamy to pipi i fajnie sie przyjelo, pupa z tylu pipi z przodu
        • pyza_uk Re: chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:) 22.05.12, 10:33
          Haha u nas tez pipi po polsku i po angielsku, a u angielskich kolezanek - daisy.
    • monstroteratum.furiosum Re: chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:) 22.05.12, 01:11
      Wedlug mojego dziadka dziewczynki maja puderniczki :)
      • abri Re: chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:) 22.05.12, 01:56
        z tylu dupelek, z przodu pipelek
        • bryanowa-1 Re: chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:) 22.05.12, 03:37
          u nas jeszcze pytan nie ma bo mlody za duzo nie gada ale jakby co to ,,pinas i wadżajna''
          • diana.cool9 Re: chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:) 09.06.12, 00:34
            Mam bliźniaki chłopca i dziewczynkę , oczywiście były już pytania o te części ciała. Skoro chłopcy maja siusiaka czyli słowo pochodzące od siusiania to córeczce powiedziałam że ma siusiunię.
    • 18_lipcowa1 Re: chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:) 22.05.12, 06:32
      dorotka? grazynka?na forum jeszcze czytałam ''piwonia'hehe

      mowimy pipka albo bułka
      • westlondon Re: chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:) 22.05.12, 07:32
        U nas sama zauwazyla roznice i pokazujac na siebie z rozzaleniem mowi, ze nie ma (tego co ma tata) :)
    • eutyfrona Re: chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:) 22.05.12, 09:36
      U nas dziewczynki maja "pisie", a chlopcy maja "pylusie".
    • karolinalei Re: chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:) 22.05.12, 09:55
      u na jest z przodu pipusia, z tylu pupusia

      kiedys bylismy u rodzicow dziecka z przedszkola , maja oni corke (wtedy 3letnia) i nagle ta dziewczynka podrapala sie z przodu, a na to jej tata- "co Zosia, cipa cie swedzi?"
      i potem zauwazylam ze ona tak mowi o swojej ....
      ale to jeszcze nic, zeby wytlumaczyc roznice dziecku miedzy dziewczynka a chlopcem, ten wlasnie tata wyjal i coreczce pokazal roznice, i normalnie ludziom na grillu o tym mowil

      jakos sie nie kolegujemy
      • ta_ruda Re: chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:) 22.05.12, 10:23
        mnie sie wszelkie odmiany cipek i pipek bardzo negatywnie kojarza; bo nazwanie kogosc cipa lub tez pipa - oznacza ze to czlowiek slaby, niedorajda itd itp i czestoo sie wlasnie takich 'cip' i 'pip' uzywa.

        Nie slyszalam jeszcze nigdy zeby ktos uzyl wyrazenia 'siurek' aby kogos opisac (tak ja w przypadku cipy i pipy).

        Mnie sie zdecydowanie najbardziej podoba 'siurka' - jesli meski jest 'siurek'. Czyli propozycja illegal.allien jak dla mnie jest najabrdziej 'neutralna'.


        karolinalei napisała:

        > u na jest z przodu pipusia, z tylu pupusia
        >
        > kiedys bylismy u rodzicow dziecka z przedszkola , maja oni corke (wtedy 3letnia
        > ) i nagle ta dziewczynka podrapala sie z przodu, a na to jej tata- "co Zosia, c
        > ipa cie swedzi?"
        > i potem zauwazylam ze ona tak mowi o swojej ....
        > ale to jeszcze nic, zeby wytlumaczyc roznice dziecku miedzy dziewczynka a chlop
        > cem, ten wlasnie tata wyjal i coreczce pokazal roznice, i normalnie ludziom na
        > grillu o tym mowil
        >
        > jakos sie nie kolegujemy
        • elle-joan Re: chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:) 22.05.12, 10:35
          A właściwie czemu nie używa się normalnych, oficjalnych, medycznych, encyklopedycznych okresleń? przecież na inne części ciała nie wymyśla się zamienników nawet dla najmłodszych dzieci. Fakt, że te formalne okreslenia dla części intymnych są troszkę.... nadęte? poważne? zbyt "medyczne"? Nie wiem jak to okreslić, ale być może wydają się nam zbyt trudne dla dzieci, bo nie jesteśmy przyzwyczajeni do ich używania. Czemu jakaś pipka czy nawet ta siurka miałaby być bardziej elegancka/przyjazna dla ucha/przystępna niż pochwa czy wagina?
          • illegal.alien Re: chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:) 22.05.12, 11:55
            Jakos nie wyobrazam sobie powiedziec do mlodej w kapieli 'chodz, teraz bedziemy myc wzgorek lonowy' ;) Myjemy raczke, nozke, brzuszek i siurke :P Tak samo jak nie myjemy posladkow tylko pupsko, nie myjemy dloni/przedramion tylko lapki :)
            • elle-joan Re: chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:) 22.05.12, 12:15
              illegal.alien napisała:

              > Jakos nie wyobrazam sobie powiedziec do mlodej w kapieli 'chodz, teraz bedziemy
              > myc wzgorek lonowy' ;) Myjemy raczke, nozke, brzuszek i siurke :P Tak samo jak
              > nie myjemy posladkow tylko pupsko, nie myjemy dloni/przedramion tylko lapki :)
              >
              No właśnie też jakoś mało sobie to wyobrażam, tylko zastanawiam się dlaczego. Twoje przykłady są mało przekonujące, bo mówimy przecież rączki, ramiona, a łapki dodatkowo żartobliwie, a pupa, to chyba bardziej oficjalne określenie nawet u starszych i dorosłych, na pewno nie tak wymyslne jak te pipolinki i puderniczki.
          • basiak36 Re: chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:) 22.05.12, 13:18
            elle-joan napisała:

            > A właściwie czemu nie używa się normalnych, oficjalnych, medycznych, encykloped
            > ycznych okresleń? przecież na inne części ciała nie wymyśla się zamienników naw
            > et dla najmłodszych dzieci.

            Dokladnie. W koncu na reke mowimy reka. Moj syn od malego wie co to 'penis', bo tak sie ten organ nazywa:) Slowa siusiak czy siurek, czy willy, czy inne podobne nazewnictwo nigdy nie uzywalismy. U corki tez zaczelismy w pewnym momencie mowic normalnie, czyli 'vagina'. Wczesniej kiedy byla malutka, mowilismy ogolnie 'pupa' czy 'bottom'.

            Nie wiem jaki mialoby sens nadawanie dziwnych smiesznych imion naszym czesciom ciala, mam na mysli dzieci ktore juz mowia, czyli jakies 3 lata wzwyz.
    • makacjam25 Re: chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:) 22.05.12, 10:59
      Moja corki to maja "sikuliny" :)
      Zadne "psisie" u nas nie przeszly, bo uslyszaly gdzies "cipka, cipucha" i to bylo w uzyciu, dla mnie za ostro, wiec opcja "siusiak - sikulina" zostala przyjeta.
      Choc "siusiak" u nas nie prosperuje, gdyz brata na stanie brak, ale jak swojego tatusia gdzie przyuwaza to nie omieszkaja mu oznajmic, ze ma "brzydkie jajka"...
    • fifka01 Re: chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:) 22.05.12, 11:23
      Moje dziecko jeszcze nie pyta, nie miała jeszcze okazji oglądać chłopczyków i porównywać.
      Ale myślę, że jak przyjdzie czas, to chłopcy będa mieli siusiaka, a dziewczynki szparkę.
      (Podczas kąpieli na przyklad mówi sie do niej: Ania, wstawaj, będziemy myć szparkę.)
      Mnie akurat te dwa określenia nie rażą, bo mi się źle nie kojarzą.
      (Jak ja byłam mała, to mnie uczyli: siusiak i siusia. Ewentualnie jeszcze tak sie może u nas przyjąć.)
      • zurekgirl Re: chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:) 22.05.12, 12:04
        U nas chlopcy- siusiak, dziewczynki- siuska. Cipki, pipki i szparki jakies takie zbyt dorosle. Uzywam okreslenia, ktore kojarzy sie z funkcja organow, czyli siusianiem. Na waginy i penisy przyjdzie czas.
        • chestnutflower Re: chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:) 22.05.12, 12:06
          U nas jest pipinka, bardzo lubie to slowo i chetnie je uzywamy wszyscy w domu :)
          • buizu Re: chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:) 22.05.12, 12:17
            U mnie w rodzinie od wieków mówimy, że dziewczynka ma 'psioszkę' :)
            • ta_ruda Re: chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:) 22.05.12, 12:27
              i co, bardzo nia psioszy? sorry , nie moglam sie powstrzymac;-)

              dla mnei wszelkie cipki, pipki, szparki, psioszki mi sie zle kojarza bo najczesciej slyszalam takie slowa w dosc negatywnym kontekscie (wlozyc w szparke, psioszyc psioszka, ale cipa, pipa itd itp). Dlatego tez siurek i siurka bylyby dla mnei najlepsza.

              Wyobrazcie sobie czy uzylybyscie do syna wyrazu : 'kutasek' czy 'kutas' na okreslenie siuska? Pewnie nie, bo sie zle kojarzy, ciekawe jest wiec to ze czesto slyszy sie cipka i pipka ale nie kutas, kutasek.
              Juz od malego jest podzial genderowy ;-)

              buizu napisała:

              > U mnie w rodzinie od wieków mówimy, że dziewczynka ma 'psioszkę' :)
              • elle-joan Re: chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:) 22.05.12, 12:38
                ta_ruda napisała:
                > Wyobrazcie sobie czy uzylybyscie do syna wyrazu : 'kutasek' czy 'kutas' na okre
                > slenie siuska? Pewnie nie, bo sie zle kojarzy, ciekawe jest wiec to ze czesto s
                > lyszy sie cipka i pipka ale nie kutas, kutasek.
                > Juz od malego jest podzial genderowy ;-)

                Może to kwestia kolejności jak te określenia nabierały negatywnego wydźwięku? Prawdopodobnie z "k" było to wcześniej więc nikt tak do dzieci nie mówi. Ale chyba te cipki, to kiedyś były bardziej neutralne. Uf, ale rozważania.... ;)
        • fifka01 Re: chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:) 22.05.12, 12:16
          No właśnei teraz myślę, że ta szparka może się jednak źle kojarzyć. Mnie osobiście nie, ale chyba jakieś kawały nieładne dla doroslych są z tym określeniem. Zdaje sie, ze wprowadze siusiak i siusia, tak jak za moich czasów. :)
          • ta_ruda Re: chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:) 22.05.12, 12:29
            mnie tez sie szparka zle kojarzy, bo w szparke sie cos wklada....

            fifka01 napisała:

            > No właśnei teraz myślę, że ta szparka może się jednak źle kojarzyć. Mnie osobiś
            > cie nie, ale chyba jakieś kawały nieładne dla doroslych są z tym określeniem. Z
            > daje sie, ze wprowadze siusiak i siusia, tak jak za moich czasów. :)
    • basiak36 Re: chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:) 22.05.12, 13:19
      kobylczusia napisała:

      > Sorry za pytanie ale ja nie wiem.
      > Dziś mój 3,5 latek zapytał sie: "Mamusiu a ty tez masz siusiaka"? ja mu powiedz
      > ialam ze nie mam (on w szoku,raczej myślał ze cały swiat ma, tym bardziej ze br
      > at ma, a tatus tez choc nie widział:) i pyta sie to co ja mam? i klops bo ja ni
      > e wiem co mu odpowiedzic

      Bardzo proste, noga to noga:) U chlopcow to penis, u dziewczynek vagina. Nie ma w tym nic wstydliwego ani dziwnego:)) Dziwne jest raczej wyszukiwanie dziwnych nazw:))
      Twoj maz tez mowi ze ma 'siusiaka'?:)
      • illegal.alien Re: chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:) 22.05.12, 13:32
        Hm. Uzywanie pojec medycznych wprowadza dodatkowe zamieszanie - bo jezeli chodzi o kapieli, to raczej nie myje sie dziewczynkom vaginy tylko vulve ;) a jezeli chodzi o funkcje sikajaca, to u dziewczynek spelnia ja urethra (mowie teraz o angielskich nazwach, oczywiscie po polsku sa odpowiednio pochwa, srom i cewka moczowa) - dlatego z tym zenskim narzadem tyle problemow, bo faceci maja jednego penisa, ktorego myja, ktorym sikaja i ktorego uzywaja do seksu - u kobiety sa trzy rozne nazwy na to, co u faceta mozna nazwac jednym slowem :)
        • yumemi Re: chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:) 22.05.12, 13:42
          illegal.alien napisała:

          > Hm. Uzywanie pojec medycznych wprowadza dodatkowe zamieszanie - bo jezeli chodz
          > i o kapieli, to raczej nie myje sie dziewczynkom vaginy tylko vulve ;)

          Zgadza sie, teoretycznie tak, ale jesli chodzi o nazewnictwo kobiecych i meskich organow plciowych ogolnie, to dzieciom mowia tutaj po prostu penis i vagina (no chyba ze ktos uzywa dziecinnego nazewnictwa przez caly czas). O myciu mozna mowic ogolnie jako mycie private parts, bo myjemy raczej wszystko od poczatku do konca?:))))) Inacze trzeba byloby mowic ze myjemy 'vulva' a pozniej 'anus':)
          • yumemi Re: chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:) 22.05.12, 13:44
            To nadal ja, tylko nick w koncu zmienilam!:)
          • illegal.alien Re: chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:) 22.05.12, 13:54
            Jako, ze podczas kapieli mowie do mojego dziecka po polsku :P To najpierw myje jej siurke, a potem pupsko/dupsko :) gdybym mowila po angielsku, najpierw mylabym jej nie wiem co (nie wiem jakich slow mozna uzyc po angielsku, zeby potem nie przyszla ze zlobka informacja, ze moje dziecko 'sie wyraza' :D - sadzac po angielskim forum, na ktore zagladam, maja ten sam problem dokladnie), a potem bum - nie przyszloby mi do glowy myc jej anusa czy odbytu :)
            • yumemi Re: chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:) 22.05.12, 13:59
              (nie wiem jakich slow mozna uzyc po angielsku, zeby potem ni
              > e przyszla ze zlobka informacja, ze moje dziecko 'sie wyraza' :D

              Na pewno nie penis czy vagina:) te sa ok:)
      • miwah Re: chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:) 22.05.12, 13:33
        > Bardzo proste, noga to noga:) U chlopcow to penis, u dziewczynek vagina. Nie ma
        > w tym nic wstydliwego ani dziwnego:)) Dziwne jest raczej wyszukiwanie dziwnych
        > nazw:))

        tez nie widze potrzeby wymyslania roznych dziwnych nazw skoro istnieja konkretne okreslenia na ww narzady.
      • steph13 Re: chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:) 22.05.12, 22:13
        basiak36 napisała:
        > Bardzo proste, noga to noga:) U chlopcow to penis, u dziewczynek vagina. Nie ma
        > w tym nic wstydliwego ani dziwnego:)) Dziwne jest raczej wyszukiwanie dziwnych
        > nazw:))

        Dokladnie tak. Moje dziewczynki nie ogladaly ojca w neglizu wiec na etapie kilku lat nie zadawaly tego typu pytan i nie bylo zadnej fascynacji ta czescia ciala u nich samych. Na etapie kiedy roznice odkryly, byly juz na tyle duze ze nie bylo potrzeby na zadne przyglupie nazewnictwo i penis/vagina byly przyjete tak samo jak reka/noga.
    • mamurzyca Re: chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:) 22.05.12, 14:27
      dziewczynki maja front bottom i back bottom... tez jakos nie przemawia do mnie vagina ani daisy..
      • kobylczusia Re: chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:) 22.05.12, 20:43
        siuska najbardziej mi sie chyba podoba.
        Nie widze potrzeby mowic do dziecka konkretnie o narzadach. Ono ma rozumieć tyle ze siusiak jest do sikania. Czy ja mam mówić: myjemy teraz synku odbyt i penisa? po jaka cholere? Myjemy pupe,pózniej siusiaka. i tak sie przyjęło, czy moje dziecko powinno mówić: oddałem stolec czy zrobiłem kupe? Uważam ze jest to po prostu normalne w języku, że sa słowa zastepcze od tych fachowych, napompowanych , oficjalnych określeń i to dotyczy chyba wszystkich dziedzin.
        • yumemi Re: chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:) 22.05.12, 21:20
          Myjemy pupe,pózniej siusiaka. i tak sie przyjęło, czy moje
          > dziecko powinno mówić: oddałem stolec czy zrobiłem kupe?

          Czyli idac tym tropem, dorosli ktorzy mowia 'zrobilem kupe', uzywaja tez sformulowan sformulowan 'siuska' i siusiak?

          Uważam ze jest to po
          > prostu normalne w języku, że sa słowa zastepcze od tych fachowych, napompowanyc
          > h , oficjalnych określeń i to dotyczy chyba wszystkich dziedzin.

          Slowo penis i vagina nie sa napompowane ani fachowe, sa tak normalne jak reka czy noga:)))
          Siusiak i siuska to nie sa slowa zastepcze tylko niepotrzebne zdziecinnianie zwyklych nazw.
          -----------------------------------------
          Zmienilam nicka z basiak36:)
          • glasscraft Re: chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:) 22.05.12, 21:39
            No wlasnie, czytam caly watek i oprocz tego, ze jestescie okropne swintuchy :-D to mysle, ze moze jest to kwestia naszego jezyka, ktory nie jest bardzo "przyjazny" jezeli chodzi o wszystkie rzeczy zwiazane z plcia, genitaliami i generalnie intymna sfera ludziego zycia. Moze dlatego wlasnie vagina oraz penis brzmia dla nas natychmiast jak cos zwiazane z seksem i troche takie wstydliwe, o czym raczej na salanoach sie nie rozmawia :-) niz po prostu nazwa czesci ciala taka sama jak arm, leg i head.
            • yumemi Re: chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:) 22.05.12, 21:51
              glasscraft napisała:

              Moze dlatego wlasnie vagina oraz penis brzmia
              > dla nas natychmiast jak cos zwiazane z seksem i troche takie wstydliwe, o czym
              > raczej na salanoach sie nie rozmawia :-) niz po prostu nazwa czesci ciala taka
              > sama jak arm, leg i head.

              Wlasnie sie nad tym zastanawiam, bo w sumie dziwi mnie to jakie przedziwne nazwy ludzie wymyslaja, byle uniknac slowa 'penis' i 'vagina'":)
              Pozostaje miec nadzieje ze dzieciak ktoremu w domu na penis mowia tak zdrobniale jak w niektorych przykladach w tym watku, zostanie uswiadomiony przez rodzicow szybciej niz przez kolegow w szkole:)))
              Rozumiem jeszcze maly 2 latek, ale taki 4-5 latek ktory juz do szkoly idzie i nadal nie wie jak sie nazywa czesc ciala ktorej uzywa do sikania, bo rodzice sie wstydza powiedziec?
          • gosia7813 Re: chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:) 22.05.12, 21:48
            Bardzo ciekawy ten watek:)
            U nas jest siusiak i cipcia.

            A co do tematu to przypomnialo mi sie sytuacja sprzed roku.
            Kapia sie razem moje dzieci wtedy lat 3 i 6.
            - corka lat 3 pyta sie co Adrian ma za siusiakiem
            ja odpowiadam - jaderka
            ona - a co to?
            ja - takie dwa male jajeczka
            ona - a ja tez chcialabym takie miec
            ja - masz kochanie, ale w srodku w brzuszku (chodzilo mi o jajniki)
            I tu odzywa sie moj syn: nie prawda! jak ja zagladalem jej do srodka to nic tam nie widzialem:)
            Mamusia malo co do wanny nie wpadla:D
    • kurczakwanda Re: chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:) 22.05.12, 17:07
      u nas jest cipka lub cipunia a chlopaki maja pitolka i jajka :)
    • asica74 Re: chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:) 22.05.12, 20:27
      u nas siusianka i cipolla
      • ta_ruda Re: chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:) 22.05.12, 20:36
        a ja sie przewrotnie zapytam - czemu nie kutasek i cipolla?
        asica74 napisała:

        > u nas siusianka i cipolla
        • wiwi1 Re: chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:) 22.05.12, 22:14
          Mialam zadac to samo pytanie;)
          siusiak brzmi dla mnie naturalnie.
          Penis i vagina to raczej zangielszczone (lub lacina jesli ktos woli) po polsku byloby raczej czlonek i ... no wlasnie co? pochwa, wargi sromowe?
          Moim zdaniem nie ma nic zlego w szukaniu zdrobnialych nazw tych czesci ciala.
          Pozdrawiam:)
          • elle-joan Re: chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:) 22.05.12, 22:42
            Mnie się wydaje, że brzmienie tych slów odbieramy jako dziwaczne i obce, bo rodzice się ich bardzo wstydzą i nie używają. Gdyby nie wymyslali tych wszystkich cipolli i pipolin, to te słowa właściwe spowszedniałyby. Mnie isę wydaje, że przez to wymyślanie to tylko robi się zmaieszanie wokół "tych" narządów i uświadamianie dziecka jakie to wszystko wstydliwe. jak można na częśc ciała mówić puderniczka? To jasny komunikat, żę coś "nie tak" z tą częścią, ze trzeba tak się wygłupiać. Swoją drogą jak czytam niektóre wypwiedzi to widzę, że niektórzy ojcowie nie wstydzą się jak dziecko "to" ich zobaczy, a wstydzą się powiedzieć jak się nazywa.
            • wiwi1 Re: chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:) 22.05.12, 23:05
              No owszem jesli sa to wspomniane puderniczki, chociaz to pewnie zartoblowie, ale to nie jest tylko domena jezyka polskiego, ktos tu wczesniej wspomnial o angielskich willy i daisy. Nie podchodzilabym az tak powaznie do tego. Pozatym czesto sie zdrobnia rozne slowa przy dzieciach, np chodz umyjemy raczki, buzie. Chodz umyjemy czloneczka czy peniska nie brzmi fajnie.
              Pozdrawiam:)
              • yumemi Re: chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:) 22.05.12, 23:31
                Nie podchodzilabym az tak powaznie do tego. Pozatym czes
                > to sie zdrobnia rozne slowa przy dzieciach, np chodz umyjemy raczki, buzie.

                Czym innym jest zdrabnianie, czym innym jest unikanie uzywania prawdziwych anatomicznych nazw ze wstydu:) Bo o to w tym wszystkim chodzi, niektorzy rodzice wstydza sie powiedziec glosno penis, vagina, czlonek, etc.
                Pytanie kiedy doksztalca dziecko, w jakim wieku?
                • messier31 Re: chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:) 23.05.12, 09:20
                  yumemi napisała:

                  > Czym innym jest zdrabnianie, czym innym jest unikanie uzywania prawdziwych anat
                  > omicznych nazw ze wstydu:) Bo o to w tym wszystkim chodzi, niektorzy rodzice ws
                  > tydza sie powiedziec glosno penis, vagina, czlonek, etc.

                  Moje dziecko najczesciej pyta sie o te czesci ciala w kontekscie sikania, wiec jej nie powiem, ze trzeba podetrzec pochwe bo pochwa sie nie sika. Jak sie bedzie pytala ktoredy sie dzieci rodza to jej powiem, ze pochwa i wstyd nie ma tu nic do rzeczy.

                  Nie mam syna ale jakos nie moge sobie wyobrazic, ze uzywalabym slow 'penis' czy 'czlonek' tak jak nie powiedzialabym do dziecka, ze trzeba umyc konczyny gorne.
                  • yumemi Re: chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:) 23.05.12, 15:36
                    > Nie mam syna ale jakos nie moge sobie wyobrazic, ze uzywalabym slow 'penis' czy
                    > 'czlonek' tak jak nie powiedzialabym do dziecka, ze trzeba umyc konczyny gorne\

                    Jesli uznajemy zwykle slowo jakim jest penis/czlonek za cos rownego 'konczynie gornej', to jaki jest odpowiednik slowa na penis/czlonek, jesli mowimy o rece lub ramieniu?:)
                    • messier31 Re: chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:) 23.05.12, 16:15
                      yumemi napisała:

                      > Jesli uznajemy zwykle slowo jakim jest penis/czlonek za cos rownego 'konczynie
                      > gornej', to jaki jest odpowiednik slowa na penis/czlonek, jesli mowimy o rece l
                      > ub ramieniu?:)

                      Ale ja wcale nie mowie, ze penis czy czlonek to sa jakies niezwykle slowa tylko ja osobiscie wole cos mniej formalnego jesli mowa o tej czesci ciala u chlopcow przy rozmowie z malym dzieckiem. I nie wszystko musi miec odpowiedniki, taki lokiec czy kolano nie ma

                      Czego nie pojmuje to jak mozna mowic o vaginie czy pochwie bo to przeciez drogi rodne wewnatrz, jesli juz to przedsionek pochwy byloby poprawniej

                      Ps. Naprawde mowisz do swojego dziecka 'Chodz synku umyjemy ci czlonka?' :-)
                      • miwah Re: chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:) 23.05.12, 16:31
                        Czego nie pojmuje to jak mozna mowic o vaginie czy pochwie bo to przeciez drogi
                        > rodne wewnatrz, jesli juz to przedsionek pochwy byloby poprawniej

                        no oczywiscie
                        To ja tez nie rozumiem dlaczego sie mowi do dziecka `umyj rece` a nie umyj dlonie ;)
                        I dlaczego nogi a nie precyzyjnie `stopy` kiedy trzeba akurat tylko te stopy

                        Ps. Naprawde mowisz do swojego dziecka 'Chodz synku umyjemy ci czlonka?' :-)

                        Nie wiem jak tam inni. Ja nie komplikuje sobie zycia detalami. Mowie np `pora na kapiel` :) i tyle. Bez wyszczegolniania co dokladnie bedzie myte i w jakiej kolejnosci.
                        A 2-3 latek potrafil umyc sie sam siedzac w wannie. Bez niczyjej pomocy.

                        Przeciez mycie czesci intymnych nie odbywa sie tak czesto jak mycie rzeczonych rak ( czy dloni ;) ) np
                        • messier31 Re: chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:) 23.05.12, 17:03
                          miwah napisała:


                          > no oczywiscie
                          > To ja tez nie rozumiem dlaczego sie mowi do dziecka `umyj rece` a nie umyj dlo
                          > nie ;)
                          > I dlaczego nogi a nie precyzyjnie `stopy` kiedy trzeba akurat tylko te stopy

                          Zarowno rece jak i dlonie, stopy czy nogi to jest wszystko poprawne i mozna uzywac wymiennie no ale chyba w normalnych okolicznosciach pochwy sie nie myje

                          > Nie wiem jak tam inni. Ja nie komplikuje sobie zycia detalami. Mowie np `pora
                          > na kapiel` :) i tyle. Bez wyszczegolniania co dokladnie bedzie myte i w jakiej
                          > kolejnosci.
                          > A 2-3 latek potrafil umyc sie sam siedzac w wannie. Bez niczyjej pomocy.

                          No dobrze, ze uda Ci sie czasem wykrecic z nazywania tych czesci ciala, moje dziecko jest na takim etapie ze sie po prostu nie da bo strasznie zainteresowana :-)
                      • yumemi Re: chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:) 23.05.12, 19:55
                        > Ps. Naprawde mowisz do swojego dziecka 'Chodz synku umyjemy ci czlonka?' :-)

                        Moj syn ma 9 lat wiec mu nie musze mowic:)) Ale ogolnie uzywa slowa penis, kiedy np ostatnio gdzies w gre w pilke oberwal. A jak byl maly calkiem, mowilismy ogolnie o myciu pupy, bez rozgraniczania na czlonek i reszte.

                        A jakiego sformulowania uzywasz Ty z partnerem/mezem? Bo chyba o to chodzi, jesli nie uzywacie sformulowania konczyna gorna na reke czy ramie, to musicie miec odpowiednik jakim nazywacie meskie genitalia na co dzien?
                        • glasscraft Re: chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:) 23.05.12, 20:00
                          yumemi napisała:

                          > A jakiego sformulowania uzywasz Ty z partnerem/mezem? Bo chyba o to chodzi, jesli nie uzywacie sformulowania konczyna gorna na reke czy ramie, to musicie miec odpowiednik jakim nazywacie meskie genitalia na co dzien?

                          A jest jakis problem z uzywaniem slowa penis albo czlonek w kontaktach damsko-meskich (albo dowolnych konfiguracjach :-)? Bo teraz to juz zupelnie nie rozumiem...
                          • yumemi Re: chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:) 23.05.12, 22:30
                            > A jest jakis problem z uzywaniem slowa penis albo czlonek w kontaktach damsko-m
                            > eskich (albo dowolnych konfiguracjach :-)? Bo teraz to juz zupelnie nie rozumie
                            > m...

                            No wlasnie mam nadzieje ze nie jest.. dlatego pytam o to jakiego slownictwa uzywaja z partnerem w odniesieniu do penis i vagina i spolka. Bo jesli penis i vagina to slowa zbyt formalne i wyszukane, na poziomie 'konczyny gornej' (ktorego to sformulowania na co dzien sie nie uzywa, tylko reka czy ramie), to jakie sformulowanie uznaja za normalne i nie wyszukane w zyciu codziennym, w kontaktach z partnerem. Bo jesli partner nie mowi penis/czlonek to jak mowi? Siurek?:)
                            • messier31 Re: chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:) 23.05.12, 22:59
                              yumemi napisała:

                              > to jakie sformulowanie uznaja za normalne i nie wyszukane w zyciu codziennym, w kontaktach z partnerem.

                              Ale sie pytasz teraz o to jakich ja ze swoim partnerem okreslen uzywamy pomiedzy soba?
                            • illegal.alien Re: chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:) 24.05.12, 01:25
                              Jakby mi moj konkubent przyszedl do mnie i zaczal mi mowic o waginach i penisach, to bym pomyslala, ze chory na cos jest i musi isc do lekarza ;) Na okazje mniej medyczne mamy zupelnie inne slowa :)

                              (przypomina mi sie Seks w Wielkim Miescie i Charlotte z jej facetem, jak mieli problemy z seksem, a konkretnie z jego erekcja :))
                          • messier31 Re: chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:) 23.05.12, 23:22
                            glasscraft napisała:

                            > A jest jakis problem z uzywaniem slowa penis albo czlonek w kontaktach damsko-meskich

                            problemu nie ma ale watek chyba nie o tym
                        • messier31 Re: chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:) 23.05.12, 22:52
                          yumemi napisała:

                          > Moj syn ma 9 lat wiec mu nie musze mowic:))

                          Eee, 9 lat to duzy chlopak :-) do tego czasu to sie z reguly wyrasta z wszelkich siusiakow itp a na pewno nie ma tego na porzadku dziennym tak jak u nas, bo corka mimo ze 5 lat skonczyla to czesto sie jeszcze piesci i wola mnie zebym ja podtarla po sikaniu i wtedy ide jej podcierac pisie

                          > A jakiego sformulowania uzywasz Ty z partnerem/mezem?

                          Co do narzadow meskich to maz Niemiec mowi po niemiecku schnipel (wymawia sie sznipel), to taki opowiednik polskiego siusiaka mniej wiecej i tak byla nauczona od dziecka bo zawsze sie z nim kapala wiec jakos milej bylo uzywac zdrobnialej formy przy takim maluchu w odpowiedzi na wszelkie pytania. Ja raczej nie mam okazji z nia na ten temat rozmawiac bo tata juz jej chyba wszystko powiedzial co bylo do powiedzenia na ten temat, ale jesli juz to by chyba byl 'siusiak'. A, i dawno temu jak bylam dzieckiem to sie z reguly mowilo 'ptaszek' :-) (ale mowa tu o naprawde malych dzieciach)
                          • yumemi Re: chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:) 23.05.12, 23:44
                            > orka mimo ze 5 lat skonczyla to czesto sie jeszcze piesci i wola mnie zebym ja
                            > podtarla po sikaniu i wtedy ide jej podcierac pisie

                            Ja uzywam w takiej sytuacji 'pupa', 'bottom', etc, na jedno wychodzi chyba:)

                            > Co do narzadow meskich to maz Niemiec mowi po niemiecku schnipel (wymawia sie s
                            > znipel), to taki opowiednik polskiego siusiaka mniej wiecej
                            Schnippel to bardziej dla dzieci, jak sama piszesz, ale dorosli faceci w Niemczech uzywaja slowa 'Penis', o to mi chodzilo:)
                            • messier31 Re: chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:) 24.05.12, 08:51
                              yumemi napisała:

                              > Schnippel to bardziej dla dzieci, jak sama piszesz, ale dorosli faceci w Niemcz
                              > ech uzywaja slowa 'Penis', o to mi chodzilo:)

                              Mi caly czas chodzi tylko i wylacznie o dzieci, bo inaczej mnie ten temat osobiscie nie interesuje :-)
                        • illegal.alien Re: chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:) 24.05.12, 01:28
                          A jak byl maly calkiem, mowilismy o
                          > golnie o myciu pupy, bez rozgraniczania na czlonek i reszte.

                          Hm, ale tu wykazujesz sie IMHO kompletnym brakiem konsekwencji - bo niby o czlonku/penisie/siusiaku mamy mowic otwarcie i sie nie wstydzic, ale jednak okazuje sie, ze u malego dziecka penis jest... czescia pupy?
                          Ja jak myje mala, to mowie do niej: wstawaj, bedziemy sie myc. Dawaj lapke, druga lapke, nozke, druga nozke, brzuszek, plecki, szyje, siurke i pupe. Pomijanie siurki/siusiaka/penisa/waginy/sromu dopiero robi z tej czesci ciala temat tabu! Wszystkie czesci sie wymienia, nazywa, myje, a tej akurat nie.
            • miwah Re: chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:) 22.05.12, 23:23
              elle-joan napisała:

              > Mnie się wydaje, że brzmienie tych slów odbieramy jako dziwaczne i obce, bo rod
              > zice się ich bardzo wstydzą i nie używają.

              tez tak sadze
              Nie pierwsza to juz dyskusja w temacie jaka sledze i zatrwazajaca jest pomyslowosc rodzicow w celu unikniecia uzywania nazewnictwa fachowego ( acz nie przesadnie przeciez) w tym temacie.
              Argumentacja rowniez. Kiedys tez sie spotkalam z tlumaczeniem ze poszukiwanie nowych nazw spowodowane jest wzgledami estetycznymi tych istniejacych ( w sensie ze pochwa czy penis to takie brzydkie/ciezkie slowa i stad potrzeba licznych alternatyw jezykowych.
              No ale zoladek, watroba, glowa, brzuch czy kolano, ze o lokciu nie wspomne, tez jakos szczegolnie milo brzmiace nie sa( no moze lekotka albo mozdzek ciut jakby przyjazniej ;-P ) wiec wychodzi na to ze chyba jednak skojarzenia seksualne wadza, a nie brzmienie .
              MSZ, niepotrzebne tabu.

              I powiem ze bulki mi po lekturze tego watku chyba na dobre zbrzydly ;-P oraz nie chcialabym miec na imie Grazynka czy Dorotka tudziez inny Willy ;-P

              PS
              Junior swego czasu zapytal czy testicles zostaly nabyte w Tesco. Ale przyjal normalnie i nazwe i krotkie wyjasnienie nt celu istnienia tychze.
              Bez zadnego tabu. Zreszta ja nie wiem za bardzo jak mozna uniknac fachowego wyjasnienia w normalnym procesie wychowania czy wnikliwej obserwacji antury. Bo wszak on od dawna wie ze jajka to znosi kura, a pies ma testicles. I nie ma w tym nic zdroznego.
              • illegal.alien Re: chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:) 23.05.12, 12:03
                Mnie sie wydaje, ze glowna rozbieznosc w uzywanym slownictwie wynika z roznicy wieku naszych dzieci i kontekstu, w jakim uzywamy tych slow.
                Nie wyobrazam sobie do mojej poltorarocznej corki mowic, ze umyjemy teraz waginke (abstrahujac od faktu, ze waginki nie myjemy, tylko myjemy srom, ktory brzmi obrzydliwie i kojarzy mi sie z grzybem). Natomiast rowniez nie wyobrazam sobie, ze mojej 3-4-5 letniej corce powiem, ze dziecko rodzi sie siurka (albo co gorsza - wychodzi pupa). Na wszystkie te slowa jest i czas i miejsce. Jak bedziemy rozmawiac o porodach, seksie, etc. to bedziemy mowic o pochwie, sromie, macicy - naprawde nie mam problemu z nazywaniem tak tych miejsc, tylko nie pasuja mi one do kontekstu kapieli, w ktorej myjemy lapki, nozki, brzuszek, a nie konczyny gorne, dolne i korpus ;)
                Nie pamietam nawet, jakich slow uzywala moja mama w kontekscie mycia, natomiast uswiadomiona przez rodzicow bylam jako pierwsza z grupy przedszkolnej, do tego stopnia, ze jak spadlam z drzewa i rozcielam sobie skore na posladkach, to poszlam do pani i poprosilam o podpaske, twierdzac, ze wlasnie dostalam pierwszej miesiaczki. Coz, bylam skarbnica wiedzy dla moich rowiesnikow ;)
                • kobylczusia Re: chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:) 23.05.12, 12:41
                  hehehe, z podpaskami dobre.
                  moje dziecko poki co bedzie wiedzialo ze siusiak do sikania i juz, a pupa to pupa a kupa to kupa i nie bede robic z niego doroslego na sile. i nie chodzi ze to wstydliwe ale nazwy narzadów kojarza mi sie z ich aspektem seksualnym i juz, wiec w przypadku dzieci wydaje mi sie to niestosowne.
                  • glasscraft Re: chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:) 23.05.12, 12:56
                    kobylczusia napisała:

                    > ... nie chodzi ze to wstydliwe ale nazwy narzadów kojarza mi sie z ich aspektem seksualnym i juz, wiec w przypadku dzieci wydaje mi sie to niestosowne.

                    No it tutaj chyba pies pogrzebany :-) A reka z aspektem seksualnym sie nie kojarzy? Albo usta?
                    Zeby nie bylo - nie jestem za tym, zeby dzieci wprowadzac w swiat doroslych na sile i przed czasem, ale to ze nam sie cos kojarzy chyba nie znaczy, ze im tez sie od razu skojarzy :-) bo niby skad by mialo....
                    • kobylczusia Re: chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:) 23.05.12, 13:31
                      No it tutaj chyba pies pogrzebany :-) A reka z aspektem seksualnym sie nie koja
                      > rzy? Albo usta?

                      ta... tym tokiem myślenia to i ucho i pies, i banan ....
                      • glasscraft Re: chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:) 23.05.12, 13:34
                        Dokladnie tak! Wlasnie o tym mowie, ze moze to my, dorosli, za duzo wagi przykladamy do seksualnosci i stad takie podchody... :-) jakby cos nazwac, zeby sie za bardzo z d...pa nie kojarzylo (to z zartu o Jasiu, ktoremu sie wszystko z d... kojarzylo :-)
                • yumemi Re: chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:) 23.05.12, 15:38
                  > Nie wyobrazam sobie do mojej poltorarocznej corki mowic, ze umyjemy teraz wagin
                  > ke (abstrahujac od faktu, ze waginki nie myjemy, tylko myjemy srom, ktory brzmi
                  > obrzydliwie i kojarzy mi sie z grzybem). Natomiast rowniez nie wyobrazam sobie
                  > , ze mojej 3-4-5 letniej corce powiem, ze dziecko rodzi sie siurka (albo co gor
                  > sza - wychodzi pupa). Na wszystkie te slowa jest i czas i miejsce.

                  O i swietnie to podsumowalas.
              • jaleo Half a testicle 23.05.12, 12:57
                miwah napisała:

                > Junior swego czasu zapytal czy testicles zostaly nabyte w Tesco.

                Corka naszych znajomych kiedys powiedziala rodzicom, ze wszystkie dzieci maja przyniesc do szkoly "half a testicle". Zdziwiona mama zadzwonila po innych mamach, i sie okazalo, ze dzieci maja przyniesc dary na harverst festival :-D
                • miwah Re: Half a testicle 23.05.12, 16:35
                  :D

                  w sumie po uboju jakiegos barana czy innego byka z przeznaczeniem na rzeczony festiwal, half a testicle tez by bylo stosownym darem :)

                  Wszak to czesc jadalna i ponoc nawet przez koneserow wysoko ceniona :o)
        • asica74 Re: chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:) 23.05.12, 09:39
          ? napisz wiecej o co chodzi, bo nie wiem o co komon:)
          • wiwi1 Re: chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:) 23.05.12, 17:30
            Illegal.alien z ust mi wyjelas to co napisalas:) mialam dzisiaj dodac takie podsumowanie, ze patrzymy na ten temat przez pryzmat wieku naszych dzieci. Moj synek ma 3 latka a coreczka 10 miesiecy, stad siusiak mnie nie razi, ale dla mamy np 6 latka siusiak moze brzmiec smiesznie. Oczyioscie, ze z troszke starszymi dziecmi rozmawia sie troszke inaczej, kiedy ich uswaidamiamy seksualnie to nie powiemy siusiak;)
            Pozdrawiam:)
            • miwah Re: chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:) 23.05.12, 17:50
              Moj syn
              > ek ma 3 latka a coreczka 10 miesiecy, stad siusiak mnie nie razi, ale dla mamy
              > np 6 latka siusiak moze brzmiec smiesznie. Oczyioscie, ze z troszke starszymi d
              > ziecmi rozmawia sie troszke inaczej


              mysle ze jednak nie od wieku ;)
              Moj 6latek tez mial kiedys 10 mies czy 3 lata. Nomenklatura sie nie zmienila z wiekiem.
              Pozostala jaka byla od poczatku.
              Ot, naturalne dla nas ( moze dlatego ze w uzyciu na codzien)

              Z ta roznica ze ja na kazdym miejscu i o kazdej dobie nie rozkladam tematu na czynniki pierwsze i dlatego przywolywane przyklady typu `chodz pojdziemy umyc czlonka/penisa `sa dla mnie najzwyczajniej w swiecie smieszne ( jesli rzeczywiscie prawdziwe bo moze po prostu przyklad od czapy )
              Naprawde jest to tak czesta sytuacja kiedy trzeba dziecku obwiescic powyzsze ( ze nie wspomne o koniecznosci dokonania ww operacji)??
              No dziwne to troche dla mnie ( w sensie praktycznym) ale moze rzeczywiscie cos mi w wychowaniu / higienie ;) umknelo
              • wiwi1 Re: chłopcy mają siusiaki a dziewczynki co?:) 23.05.12, 19:46
                No ja bede tego siusiaka bronic;) jako cos tak samo naturalnego jak czlonek czy penis, ani mnie jedno ani drugie nie smieszy ani nie zawstydza. Oczywiscie, ze jesli idziemy sie kapac to nie wymieniam kazdej czesci ciala, ktora bedziemy myc;) Jednakze uwazam, ze jesli czasami uzywamy zdrobnien w rozmowie z dziecmi (chyba ze wogole nie uzywamy) to siusiak brzmi dla mnie naturalnie (bo czloneczek juz nie;) Nie sadze jednak, zeby to mialo cos wspolnego ze wstydem rodzica. I nie zastanawialam sie nad tym zbytnio jak mi sie synek urodzil, bo siusiak sluzy do siusiania, ale z corka jest ten problem, ze do siusiania nie sluzy vagina, pochwa, wargi sromowe tylko cewka moczowa a calej anatomi 3 latkowi wykladac nie bede, bo nie zrozumie jeszcze.
                Pozdrawiam:)
                • natina0 Re: trochę na opak :) 01.06.12, 10:36
                  wczoraj mieliśmy w domu sytuację, która doprowadziła nas do łez,później wspominając wielokrotnie słowa naszej małej mądralinskiej przypomniała mi się właśnie ta dyskusja:)

                  Płacząca moja dwulatka jest świadkiem kiedy mama jej kolegi-rówieśnika przebiera mu pieluszkę (chłopca bez pieluszki widziała po raz pierwszy)Nagle cisza, córka przestała marudzić,dostała wielkie oczy i się przygląda.Nastąpiła chwila konsternacji po czym z dozą nieśmiałości i niepewności oznajmiła:

                  "O nie!!!!! Ogon ma!!!

                  Na to chyba nikt tu jeszcze nie wpadł ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja