council house, czy sa wieksze niz 5 bedroom?

29.05.12, 16:18
Temat zupelnie od czapy, ale mnie zaciekawilo :)
Czy istnieja councilowskie domy wieksze niz 5 bedroom? W klasie mojej corki jest pani z 9 dzieci, ktora na dniach rodzi 10!!! Gadalam z nia dzis pod szkola, bo ja za chwile tez rodze, ale "tylko" drugie :) przy okazji dowiedzialam sie pare rzeczy, ktore mnie mocno zaskoczyly. Oni mieszkaja w takim wlasnie 5 bed house i pani zlozyla aplikacje o zamiane na wieksze, przy czym sama nie byla pewna, czy wieksze istnieja ;-)
Sa? jak to dziala? To sa domy specjalnie budowane przez miasto, bo "z odzysku" chyba ciezko o takie duze, juz 5bedroom, to przeciez wielki dom.
A wiecie ile taka liczna rodzina ma benefitow? 45 tysiecy rocznie. Niezle, co? O ile to oczywiscie prawda, co mi powiedziala :) Wprawdzie domyslam sie, ze przy 11 os rodzinie, to grosze, ale obiektywnie to sa gigantyczne pieniadze i to za nic, bo oboje nie pracuja.
I nie, nie zazdroszcze im, jak mi to pewnie ktos zaraz wytknie :)
Zszokowalam sie, wiec sie dziele.
    • kubanika1 Re: council house, czy sa wieksze niz 5 bedroom? 29.05.12, 17:52
      nie wiem, jak jest z domami
      ale z zasilkami, to chyba moze byc prawda
      polonia.wp.pl/title,WBrytania-rodzina-dostaje-50-tys-funtow-zasilku-na-dzieci,wid,14525988,wiadomosc.htmlkosmos!
      i nie uwazam, ze to grosze na taka rodzine, nasze zarobki w przeliczeniu na osobe sa zblizone i na pewno niczego nam nie brakuje, a to sa zarobki, a co dopiero taka suma za nic?
    • szczur.w.sosie Re: council house, czy sa wieksze niz 5 bedroom? 29.05.12, 18:05
      Żebyś tylko na zawał nie zeszła z tego szoku...

      • pelagia_pela Re: council house, czy sa wieksze niz 5 bedroom? 29.05.12, 20:19
        A nie szokuje cie, ze nie pracujac mozna miec 45 tys funtow rocznie? Mnie szokuje, zniesmacza i upewnia, ze nie warto pracowac, warto sie rozmnazac :) i pasozytowac.
    • yumemi Re: council house, czy sa wieksze niz 5 bedroom? 29.05.12, 20:17
      > A wiecie ile taka liczna rodzina ma benefitow? 45 tysiecy rocznie. Niezle, co?

      To co oni zrobia jak wejdzie w zycie benefits cap (26,000 funtow?) :)
      • turmalinka Re: council house, czy sa wieksze niz 5 bedroom? 29.05.12, 20:41
        yumemi napisała:

        > > A wiecie ile taka liczna rodzina ma benefitow? 45 tysiecy rocznie. Niezle
        > , co?
        >
        > To co oni zrobia jak wejdzie w zycie benefits cap (26,000 funtow?) :)

        ktores bedzie musialo isc do pracy....

        • princesswhitewolf Re: council house, czy sa wieksze niz 5 bedroom? 29.05.12, 23:37
          i dzieki bogu...
          • t.edyta Re: council house, czy sa wieksze niz 5 bedroom? 30.05.12, 14:04
            W Polsce kedys plodzili dzieci ,teraz mniej ale rowniez i to Wam nie przeszkadza?
            Tu jak pladza to przynajmniej maja je za co utrzymac i dzieciak jest szczesliwy.

            Rozumy wyparowaly????

            Nie widzialam podartuchow,malych umorusanych dzieciakow bez opieki.

            Jakbym miala 15 lat mniej to TU chcialabym miec liczna gromadke.
            • szczur.w.sosie Re: council house, czy sa wieksze niz 5 bedroom? 30.05.12, 14:20
              A moje dzieci (i tej rodziny też zresztą) będą pracowały na was, starych zgredów, którzy macie 1-2. Zresztą, do tego czasu ten system się sypnie, więc ja mogę liczyć, że któreś z moich dzieci zajmie się nami na stare lata i miskę zupy poda, że nie wspomnę o matce tej dziesiątki.
              • yumemi Re: council house, czy sa wieksze niz 5 bedroom? 30.05.12, 18:36
                szczur.w.sosie napisała:

                > A moje dzieci (i tej rodziny też zresztą) będą pracowały na was, starych zgredó
                > w, którzy macie 1-2.

                Hmm no to chyba nie jestes na biezaco z systemem emerytalnym w UK:))) W UK jesli ktos chce miec emeryture za ktora da sie funkcjonowac, oszczedza na nia sam. To co panstwo daje jest absolutnym minimum i tak sie sklada ze najwieksze skladki na to placa ludzie ktorzy zarabiaja dobrze.

                więc ja mogę
                > liczyć, że któreś z moich dzieci zajmie się nami na stare lata i miskę zupy po
                > da, że nie wspomnę o matce tej dziesiątki.
                Lepiej liczyc na siebie, a nie obciazac z gory wlasne dzieci. A nuz dzieci nie bedzie stac, i co zrobisz? :)
            • turmalinka Re: council house, czy sa wieksze niz 5 bedroom? 30.05.12, 14:48
              Nie przeszkadza mi, ze ktos ma dziesiecioro dzieci - jego wybor, ale jak rodzice tej 10 oboje siedza na dupie i nie pracuja, bo im dobrze na benefitach to mnie to wkurza.
              Chce ktos miec rodzine wielodzietna prosze bardzo, ale na Boga, jak sie chce plodzic dzieci to trzeba byc w stanie je utrzymac samemu, a nie liczyc, ze panstwo da.
              • yadrall Re: council house, czy sa wieksze niz 5 bedroom? 30.05.12, 15:27
                Czy ktos naprawde mysli,ze przy 10 dzieci mozna siedziec na dupie i nic nie robic???
                Wydaje mi sie,ze akurat wychowanie dzieci jest duz ciezsza praca niz jakakolwiek praca zawodowa. I duzo bardzie odpowiedzialna. Wiec mysle,ze jezeli ta rodzina faktycznie dzieci wychowuje (zakladam,ze chca miec duzo dzieci i wychowanie maluchow to ich zadanie zyciowe,a nie sposob,zeby dostac kase na alkohol itp) to bardzo dobrze,ze panstwo im umozliwia wykonanie tej pracy!
                • turmalinka Re: council house, czy sa wieksze niz 5 bedroom? 30.05.12, 17:36
                  Bzdury opowiadasz moja droga.
                  Pomysl coby bylo gdyby co druga rodzina decydowala sie na 10-cioro dzieci, oboje rodzice pracowaliby przy ich wychowaniu, a panstwo by na to dawalo. Jak dlugo takie panstwo pociagnie?
                  Niestety ale to obowiazkiem rodzica jest utrzymanie dzieci. Panstwo moze wspomoc, ale nie przejac calkowity koszt utrzymania takiej rodziny.
                  Jak kogos nie stac to nie powinien sie na rodzine wielodzieta porywac. To tak jak z domem. Jak mnie nie stac na wille z basenem to jej nie kupuje, a pozniej nie jecze zeby mi dali na jej utrzymanie. Kupuje 2-3 bed i zadowalam sie tym, na co mnie stac, marzac o wiekszym.
                  Dzis panstwo do dzieci doklada, ale co bedzie jutro? Bo panstwo to nie studnia bez dna, tez ma ograniczone fundusze.

                  • gnusmas12 Re: council house, czy sa wieksze niz 5 bedroom? 30.05.12, 18:34
                    Dokładnie, dodatkowo ja nie widzę powodu, dlaczego część społeczeństwa ma pracować i płacić podatki, a część tylko z tych podatków korzystać, nic nie dokładając do wspólnej kasy. Nie ma sensu wrzucać do jednego worka pracy zarobkowej i pracy w domu, z tego prostego powodu że ta druga nie generuje zysków. Fajnie, że rodzice tej dziesiątki realizują się w swojej roli, ale dlaczego robią to na koszt państwa? Pomoc pomocą, zasiłki prorodzinne powinny być dodatkiem wspomagającym pracujące rodziny, a nie sposobem na życie. Rozumiem, że jedno z tych rodziców musi być cały czas w domu i nie dziwię się, ale dlaczego drugie nie może pójść do pracy? Odpowiedź jest prosta: bo mu się nie chce. Po co się męczyć, skoro taką samą albo większą kasę można mieć bez wychodzenia z domu? Ciekawe czy zdecydowali by się na takie radosne płodzenie dzieci gdyby sami musieli je utrzymać. Wątpię.
                • ingaki Re: council house, czy sa wieksze niz 5 bedroom? 30.05.12, 18:52
                  do wychowania wystarczy matka nawet 10 tki dzieci, moj tata pracowal a mama siedziala w domu i jakos udalo jej sie nas wychowac a nie odczuwam braku ojca w moim zyciu i nei tyral na 5 etatow jakos dali rade. aczkolwiek pomocy z panstwa nie bylo zadnej, tu dobrze ze ta pomoc jest ale fakt ze dzieci trzeba uczyc ze sie do tej pracy chodzi, znam ludzi co rodzice obydwoje nie pracowali pieniadze w domu zawsze byly i dzieci juz dorosle prawie same chlopaki nie umieja sie odnalezc w takiej roli ze trzeba chodzic do pracy, i zarabiac na juz swoje rodziny. W tym wypadku uwazam ze ten ojciec powinnien isc do pracy. Takie jest moje zdanie.
                  • marninor Re: council house, czy sa wieksze niz 5 bedroom? 30.05.12, 20:23
                    jedych wkurza innych nie - ale spójrzmy prawdzie w oczy ile chocby z nas- zdecydowałoby się mieć 10 dzieci?? nawet z 45 tyś benefitów- ręka w górę ;) tak wielodzietnych rodzin jest nie wiele i nie sądze żeby rodzice siedzący w domu byli tam bezrobotni.... osobiście nawet z 90 tyś rocznie benefitów nie zdecydowałaby się nawet na 5 dzieci... co dopiero 10 ;) więc nie zazdrośćmy tego "dobrobytu"... nie twierdzę też że taki model trzeba promować - ale skoro rząd ma politykę prorodzinną nie tylko z nazwy to dlaczego ludzie mieliby z tego nie korzystać, jesli chcą mieć aż tak bardzo liczną rodzinę? w końcu przy takiej ilości nie sądzę żeby wiedli wystawne życie
                    • gnusmas12 Re: council house, czy sa wieksze niz 5 bedroom? 30.05.12, 21:26
                      Ale tu nie chodzi o to, że są "bezrobotni", ja sobie doskonale zdaję sprawę, że przy tylu dzieciach robota jest bez przerwy, to praca cięższa niż na etat. Sama mam jedno a czasem wysłałabym je na jakieś wakacje z dala od domu ;) Chodzi o to, że skądś te pieniądze na benefity muszą się brać. Ta decyzja o posiadaniu 10 dzieci i realizowaniu się w roli rodziców, jednocześnie migając się od pracy jest nie fair w stosunku do reszty społeczeństwa. Wygodna i satysfakcjonująca dla nich, ale te dziesięcioro dzieci i dwójkę rodziców tak naprawdę utrzymują podatnicy - czy to jest uczciwe? Dlaczego inni mają ich utrzymywać? Bo narobili sobie dzieci? To nie jest czynnik niezależny od nich, to świadoma decyzja, wygodnictwo. Każdy powinien mieć tyle dzieci, na ile może sobie pozwolić, takie jest moje zdanie. Jeśli nie są w stanie samodzielnie ich utrzymać to takie poleganie tylko na pomocy państwa jest skrajnie nieodpowiedzialne. Zmieni się rząd, nastanie poważny kryzys czy cokolwiek i pomoc od państwa się skończy - co wtedy zrobią? Nawet pracy pewnie nie znajdą, bo doświadczenia zero. Płodzenie dzieci to nie jest sposób na życie. Można sobie zrobić dużą gromadkę jeśli się o tym marzy, ale tylko jeśli się ma środki na ich wyżywienie i ubranie, a nie na zasadzie "jakoś to będzie, przecież dadzą zasiłki".
                      • liley11 Re: council house, czy sa wieksze niz 5 bedroom? 30.05.12, 21:51
                        A ja nie moge sobie wyobrazic jak kobieta moze 10 lat byc w ciazy, ze 20 lat zmieniac pieluchy... Do takiej pracy to juz trzeba chyba miec powolanie;)
                        Jak jej organizm wyglada w srodku... jak jest wyniszczony.. Czy wyjezdzaja cala rodzina na wakacje? ( to bylo pytanie retoryczne) W jak wielkich garach gotuja? Ile pralek i suszarek maja? Czy ta kobieta, mezczyzna maja czas, aby pobyc sami, pomyslec o czyms innym niz obowiazki? .. Itp itd... Ja sobie takiego zycia nie wyobrazam. Mam tylko dwojke i czasami tego dosyc:)
                        • turmalinka Re: council house, czy sa wieksze niz 5 bedroom? 30.05.12, 21:57
                          Liley11 jakies zycie intymne miec musza skoro kolejne dzieci plodza :D

                          A tak serio tez sobie nie wyobrazam takiego zycia, ale bycie matka nie jest moim jedynym powolaniem wiec mozliwe, ze tej 'radosci' plynacej z posiadania druzyny pilkarskiej dostrzec nie potrafie :P
                      • arya82 Re: council house, czy sa wieksze niz 5 bedroom? 31.05.12, 09:28
                        Zgadzam się, że wygląda to na wygodnictwo z jednej strony. Z drugiej ciekawa jestem, jak bardzo decyzja o kolejnych latoroślach są dla tych rodziców decyzjam bardziej finansowymi a nie wynikają z czystej potrzeby ciągłego powiększania rodziny... Był jakiś czase temu chyba na BBC dokument o matce 16tki i chyba 14tki i 10 dzieci, wszystkie zarzekały się, że są poprostu uzależnione od posiadania maluszków w domu....

                        Nie mam pojęcia jak wygląda prowadzenie budżetu dla takiej dużej rodziny, ale też nie wydaje mi się by kolejne dziecko, przy takiej liczbie rodzeństwa oznaczało jakieś znaczące wydatki. Napewno ciut na jedzenie, na co jeszcze? Ciuchy, książki do szkoły, wszystko to można mieć po starszym rodzeństwie, wiele rzeczy z charity, obiady w szkole chyba też darmowe. Plus z każdym następnym dzieciakiem dochodzą kolejne benefity.

                        Kwestia pracy wcale nie jest taka oczywista, wydaje mi się że spokojnie przynajmniej jeden rodzic mógłby się czymś zająć, jeśli nie oboje (w wielu przypadkach napewno starsze rodzeństow mogłoby zająć się młodszym i pomocą w domu). Ale raczej prawda jest taka, że praca oznaczałaby przynajmniej częściową utratę przywilejów i zmniejszenie benefitów.
            • princesswhitewolf Re: council house, czy sa wieksze niz 5 bedroom? 31.05.12, 09:50
              t.edyta, mysle ze to ty za bardzo nie operujesz efektywnie swoim rozumem. My nie o ilosci dzieci przeciez mowimy. Toz to nam W OGOLE nie przeszkadza- moga miec i 10cioro dzieciakow.
              Nam sie nie podoba to, iz sa duze grupy osob dla jakich duza ilosc dzieci w tym kraju to metoda na utrzymanie. Sa tacy co Celowo tak sie decyduja na tyle dzieci ze wzgledu na ilosc swiadczen i domy z poteznymi doplatami. Pieniadze na te doplaty ida z podatkow uczciwych i nieleniwych osob jakim sie chce chodzic do pracy, a ktorzy poza tym maja rowniez dzieci ale nie wyciagaja reki do panstwa bo zwyczajnie uwazaja ze nalezy pracowac.
              • princesswhitewolf Re: council house, czy sa wieksze niz 5 bedroom? 31.05.12, 09:53
                Jesli ktos decyduje sie na 5cioro dzieci to rowniez powinien wiedziec, ze decyduje sie na FINANSOWA ODPOWIEDZIALNOSC za taka liczbe dzieciakow a nie zwalac ta odpowiedzialnosc na podatnikow. Dziecko= odpowiedzialnosc na roznych poziomach. Bardzo sie ciesze ze ida w tej sferze ograniczenia.
                Osobiscie ustanowilabym darmowe przedszkola i zlobki dla wszystkich, a wiekszosc swiadczen zabrala. Inaczej rozleniwia sie spoleczenstwo jakie tylko wyciaga reke.
    • spawacz.drewna Re: council house, czy sa wieksze niz 5 bedroom? 31.05.12, 01:26
      mialem kontakt z rodzina co miala 16 dzieci i kolejne w drodze, byli umieszczeni w mieszkaniu w bloku dwupietrowym na 6 mieszkan i wszystkie mieszkania byly zajete przez dalsza lub blizsza rodzine, burdel na kolkach az sie dziwie ze council sie na to zgodzil
      i tez sporo wyciagali rocznie
      • mixta2 Re: council house, czy sa wieksze niz 5 bedroom? 31.05.12, 02:44
        Za zadne skarby na swiecie nie chcialabym byc na miejscu tych ludzi, jak dla mnie to bylby koniec mojego zywota,wieczny chaos,balagan,ciagle cos do zrobienia,zadnego czasu dla siebie,zadnych perspektyw na prace zawodowa, nigdy nie jest sie samym itp. Jezeli moje zycie mialoby tak wygladac to ja szukam wielkiego kamienia przywiazuje do szyji i skok do Tamizy to rzecz nieunikniona.
        • spawacz.drewna Re: council house, czy sa wieksze niz 5 bedroom? 31.05.12, 14:05
          ale oni wygladali ma lekko uposledzonych ale mieli capacity by zyc i plodzic dzieci takie same jak one
          i tu sie pojawia niepolityczny temat o ograniczeniu praw niektorych ludzi do plodzenia dzieci
    • elle-joan Re: council house, czy sa wieksze niz 5 bedroom? 31.05.12, 09:52
      Czy warto dyskutować nad problemem, który znamy z drugiej ręki? Czy ta pani faktycznie tak się pochwaliła, że nie pracują obydwoje i ile dostają? Mąż nie pracuje w ogóle czy może w tej chwili jest w trakcie zmiany? Chociaż problem polityki prorodzinnej, wielodzietności itd jak najbardziej zawsze ciekawy, tyle, że niekoniecznie na tym przykładzie. Zresztą autorka pisze, że "się zszokowała", wiec może coś inaczej zrozmiała w tym szoku.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja