rodzynka2000
30.05.12, 09:44
Maly zrelacjonowal ze jeden z jego kolegow w klasie powiedzial ze "ludzie z ciemna skora brzydko pachna". W klasie jest jeden czarnoskory chlopiec. Nie wiem czy to zostalo powiedziane do niego czy za jego plecami, ale niewatpliwie powiedziane zostalo.
Po pierwsze, zastanawiajace jest skad 7-latki maja takie poglady. Rodzice? Dziadkowie? Rodzenstwo? Wszyscy wokol sa tacy "nice and friendly" i nie jest to tez klasa spoleczna ktorej pra-pra-dziadkowie dorobili sie na niewolnictwie. Tyle ze cala okolica "biala" i Daily Mail sprzedaje sie dobrze.
Mam jednak dylemat co z tym zrobic. Na pewno nie mozna tego zostawic, bo dzieciaki zaczna to powtarzac, a moze sie zdarzyc ze i moj maly powtorzy (choc cos takiego nie miesci mu sie w glowie - on wie ze wszyscy ludzie pochodza z Afryki i przodkowie wszystkich ludzi kiedys mieli ciemna skore, zreszta kwestia jest dla niego nieistotna), a jak powtorzy to jeszcze z niego zrobia rasiste.
Mozna porozmawiac z matka czarnoskorego chlopca, ale bedzie jej przykro i pewnie nie zdobedzie sie na to zeby powiedziec o tym w szkole.
Wiec pozostaje poinformawanie o tym nauczycielki albo dyrektora. Tylko jak i w jakiej formie?
Ciekawe, ze ten maly rasista byl jedynym ktoy kiedys nie przyszedl na urodziny malego i to nie tylko nie przyszedl, a tez nie raczyl odpowiedziec na RSVP. Byc moze cala rodzinka taka i Polacy tez brzydko pachna?