Konsulat, sceny z dnia dzisiejszego

08.06.12, 22:02
Koszmar!
Wygląda na to, że czy to z systemem zapisów internetowych, czy bez niego, mamy do czynienia z wolną amerykanką. Spędziliśmy dzisiaj w konsulacie 3 godziny stojąc w trzech różnych kolejkach: przed konsulatem, w konsulacie w celu złożenia wniosku oraz do okienka przyjmującego opłaty paszportowe. Upadlania polskich obywateli ciąg dalszy. Szkoda mi tylko tych maleńkich dzieci... Termin odbioru paszportów na 3 sierpnia.
Może Wy bedziecie miały lepsze doświadczenia. Oby.
    • dorcian Re: Konsulat, sceny z dnia dzisiejszego 08.06.12, 22:24
      A mnie szlag trafia jak czytam takie komentarze. Jak rowniez watki "jak ominac kolejke, bo zapomnialam, ze sie dziecku waznosc paszportu skonczyla a juz kupilam bilety"!!!! Bylam w konsulacie tydzien temu, kultura, uprzejmosc, usmiechy na twarzach pracownikow, i co chwila pytania rodakow "czy mozemy bez zapisywania sie, bo...........". Popatrzmy moze na siebie troche krytyczniejszym okiem, i zacznijmy planowac na dluzej niz tydzien do przodu!
      • gibisia Re: Konsulat, sceny z dnia dzisiejszego 08.06.12, 22:43
        Mój post nie jest komentarzem, jest opisem tego, czego dzisiaj doświadczyłam. Nie omijałam kolejki, nie zapomniałam terminu ważności paszportów moich dzieci.
        Stwierdzam tylko, że konsulat jest w każdej sytuacji niewydolny i tyle.
      • gosia7813 Re: Konsulat, sceny z dnia dzisiejszego 08.06.12, 22:59
        gibisia a w ktorym Ty konsulacie bylas?
        My bylismy dzisiaj w Londynie, spotkanie mialam na 12:10 i bylam przed czasem z 25 minut i jak stanelam w tej kolejce przed konsulatem to weszlam do srodka akurat na czas. W srodku do okienka i do kasy byla przed nami tylko jedna osoba. Wyszlam bardzo zadowolona i odbior paszportu dla mojej czterolatki mamy juz na 20 lipca.
        Trzeba przyznac jedno - to co jest teraz a bylo rok czy dwa lata temu jak nie bylo zapisow, to niebo a ziemia:)
        • gibisia Re: Konsulat, sceny z dnia dzisiejszego 08.06.12, 23:08
          Na 11:10. Wyszłam z konsulatu około 13:45. Tyle, że stałam w tej dłuższej kolejce do okienek, w których składa się wnioski na paszporty 5- i 10-letnie, bo z tego, co widziałam, to kolejki do okienek obsługujących osoby składające wnioski o paszporty tymczasowe były rzeczywiście mniejsze. Jako, że mam 5 - i 2-latka, obsługiwana byłam w okienku z długa kolejką, którą ciągnęła się prawie do okienka pobierającego opłaty paszportowe. Nic przyjemnego.
        • illegal.alien Re: Konsulat, sceny z dnia dzisiejszego 08.06.12, 23:11
          Ja czytam Wasze opisy przygod z konulatem i zawsze sie zbroje jak na wojne - wyrabialam do tej pory dwa paszporty mlodej - jeden z zapisami, drugi bez. Oba poszly tak samo sprawnie, przyjemnie i bez bolu.
          Pierwszy wyrabialam w grudniu 2010 (!!! - kiedy wszyscy chca na swieta do PL jechac) i pani az sie zdziwila, ze nie probuje negocjowac terminu odbioru - dala mi termin na poczatku stycznia, a ja grzecznie zaakceptowalam - kilka osob blagalo, prosilo, negocjowalo, a bylismy w konsulacie na pewno po 14. grudnia, bo mloda miala pewnie z tydzien - naprawde ludzie nie zdaja sobie sprawy z tego, ze wyrobienie paszportu w konsulacie trwa dluzej niz dwa tygodnie? I ze przed swietami beda kolejki i kupa podan?
          Drugi paszport wyrabialismy w pazdzierniku, bo pierwszy konczyl sie w grudniu - chcialam miec zapas czasu. Tu juz byly zapisy, ale tez elegansik - weszlismy do srodka nawet przed czasem wypelnilismy spokojnie formularz, zlozylismy co trzeba, odbior za 4 tygodnie. Bez stresu, pospiechu i nerwow.
          Teraz mamy dowod osobisty, wiec paszportu w tym roku pewnie nie bedziemy wyrabiac, ale serdecznie polecam wybor terminow mniej 'popularnych', a nie wyrabianie tuz przed wyjazdem. W pazdzierniku nikogo w konsulacie nie bylo.
          • izabelski Re: Konsulat, sceny z dnia dzisiejszego 08.06.12, 23:14
            szkoda tylko, ze trzeba brac 2 dni urlopu, zeby go wyrobic :(
            • illegal.alien Re: Konsulat, sceny z dnia dzisiejszego 08.06.12, 23:25
              Dowod osobisty? No i tak wyrobisz tylko w Polsce, wiec za jedna wizyta skladasz podanie, ze druga odbierasz - ja jestem w Polsce srednio raz na dwa miesiace, wiec mi wszystko jedno, nie musze zadnego urlopu dodatkowo brac, ponad to, co zaplanowalam spedzic w Polsce :)
        • golfstrom Re: Konsulat, sceny z dnia dzisiejszego 09.06.12, 00:12
          No, skladanie wniosku tez nam poszlo gladko. Przyszlismy 5 minute przed czasem, zadnej kolejki, tylko w srodku przed okienkiem czekalismy moze kolejne 5 minut.

          Za to odbior (bez zapisow) to byla jakas masakra. Najpierw pojechalam ja - kolejka pod odbior byla dluzsza niz kiedykolwiek widzialam do skladania wnioskow. Nie bylo szansy, zebym tego dnia to zalatwila = dzien stracony.

          Potem pojechal M, odstal swoje i odebral.
      • beibichek Re: Konsulat, sceny z dnia dzisiejszego 09.06.12, 10:13
        A mnie dziwi twoj komentarz. Uwazasz ze to co dzieje sie z naszym konsulatem jest normalne? Co w przypadku naglych spraw? Ja mam chorego ojca, sytuacja potoczyla sie nagle, i nie moge sie wyrobic dziecku paszportu nawet w 2.5 miesiaca. Czekam od kwietnia, termin mam za 2 tygodnie dopiero.

        Powinnas sie odpowiednio zirytowac a nie bronic tych urzedasow, ktorzy odgrodzili sie murem od nas, dla nich petentow i w zaden sposob nie mozna sie dostac do srodka wczesniej. Za rok na zapisy bedziemy czekac pol roku, kolejka oczekujacych sie wydluza z kazdym miesiacem. To nie jest normalne!
      • sueellen Re: Konsulat, sceny z dnia dzisiejszego 09.06.12, 23:29
        Popatrzmy moze na siebie troche krytyczniejszym okiem, i
        > zacznijmy planowac na dluzej niz tydzien do przodu!

        A moze wezmy przyklad od innych, ktorzy jakos potrafia tak zorganizowac prace by nie zmuszac ludzi do wielogodzinnego wystwania w kolejkach?
        Moja mloda ma paszport hiszpanski, ostatnio wyrabialismy w kwietniu. W konsulacie spedzilismy godzine, paszport gotowy byl po niespelna dwoch tygodniach. Odbior wlacznie z cala procedura przechodzenia przez skaner trwal niespelna 5 minut slownie piec minut!

        Pod polski konsulat zajrzelismy raz, w marcu 2010. Zobaczylismy zawijajaca sie za budynkiem kolejke, popukalismy sie w czolo i wrocilismy do domu. Tym sposobem moej dziecko nie bedzie mialo polskiego paszportu, chyba, ze cos sie zmieni (raczej nie wtym dziesiecioleciu).
    • princesswhitewolf Re: Konsulat, sceny z dnia dzisiejszego 09.06.12, 10:43
      Wszedzie sie czeka. W konsulacie amerykanskimw Londynie spedziam caly dzien pomimo zapisow i stalam w 3 rozmaitych kolejkach. W sumie jakies 8 godzin zajelo to pomimo zapisow telefonicznych wczesniej.
      Na paszport brytyjski tez czekalam miesiac i tez musialam jechac na intervie, na obywatelstwo brytyjskie 4 miesiace, + 1 miesiac na przysiege.


      Mysle, ze nasi rodacy to zrzedy i lubia sobie pomarudzic. Nie lubie postawy roszczeniowej.
      Ludzid w urzedach nie dlubia w nosie tylko maja taka a nie inna liczbe pracownikow. Trzeba ise nauczyc cierpliwosci a nie zrzedzic.
      • carmita80 Re: Konsulat, sceny z dnia dzisiejszego 09.06.12, 11:36
        Tiaaa, tyle ze ubieganie sie o obywatelstwo, naturalizacha itd to jednak inny proces niz wyrobienie/przedluzenie paszportu obywatelowi. Szkoda, ze nie mozna droga pocztowa. Moje dzieci urodzily sie tu, starsze gdy mielismy juz rezydenta a mlodsze gdy mielismy obywatelstwo, wypelnilismy wniosek i czekalismy na paszport 2 tygodnie, przyszedl do domu. Easy.
        • glasscraft Re: Konsulat, sceny z dnia dzisiejszego 09.06.12, 11:43
          I nie zapominajmy, ze brytyjski paszport w naglych wypadkach mozna wyrobic w ciagu jednego dnia.
          • carmita80 Re: Konsulat, sceny z dnia dzisiejszego 09.06.12, 12:02
            Mozna, znajomy tak zalatwil. Dodatkowo, przepis wyrabiania co rok nowego paszportu dziecku do lat 5 dodatkowo przysparza kolejek. No i biurokracja, wystarczy zmienic stan cywilny i juz problem bo akt malzenstwa jest wymagany i musi byc umiejscowiony a do tego to zaraz potrzeba aktow urodzenia (juz i tak byly potrzebne przy zawieraniu slubu) itd. Generalnie odechciewa sie. Wyrabiajac jeden paszport dziecku juz trzeba bukowac spotkanie na nastepny. "fajnie"
            • glasscraft Re: Konsulat, sceny z dnia dzisiejszego 09.06.12, 12:08
              To nie byla ironia :-)

              Mnie tez powala to, ze przy odnawianiu paszportu juz po tym, jak sie paszport zmienilo na nowe nazwisko, znowu trzeba akt slubu dawac (chociaz przeciez nic sie nie zmienia, tylko wyrabia paszport na to samo nazwisko na nastepne 10 lat) i ze wszystkie dokumenty zostaja w konsulacie, czyli jak sie nie ma zapasu aktow slubu, to przy nastepnym razie ma sie problem. Biurwologia :-) podniesiona do rangi sztuki!!!
              • dorcian Re: Konsulat, sceny z dnia dzisiejszego 09.06.12, 15:17
                Z tym zostawianiem dokumentow w urzedzie to jakas bzdura. One sa DO WGLADU. 3 razy tutaj wyrabialam paszport (rozne, od dziecka <2 do doroslego), nigdy mi nie zabrali ani aktu malzenstwa ani urodzenia.
                • glasscraft Re: Konsulat, sceny z dnia dzisiejszego 09.06.12, 15:23
                  Ostatni raz odnawialam polski paszport w 2010. Imienia w nim nie zmienialam, tylko wyrabialam na nastepne 10 lat. Pani zazyczyla sobie akt slubu mimo tego, ze nic sie nie zmienialo w danych i juz mi go nie oddala "bo nie".... Konsulat w Londynie.
                  • brightononline Re: Konsulat, sceny z dnia dzisiejszego 10.06.12, 06:17
                    Bzdura. Akt malzenstwa jest 'do wgladu'. Tak jest w przepisach i nikt nikomu go nie zabiera 'bo nie'.
                    • glasscraft Re: Konsulat, sceny z dnia dzisiejszego 10.06.12, 10:14
                      Naucz sie czytac... w 2010 odnawialam paszport i pani w okienku zatrzymala, bo "tak trzeba". Wiec moze sa do wgladu, co nie zmienia faktu ze w MOIM PRZYPADKU w 2010 nie bylo i "stracilam" ostatni akt slubu. Jezeli teraz dokumenty sa do wgladu, to bardzo sie ciesze.
            • princesswhitewolf Re: Konsulat, sceny z dnia dzisiejszego 09.06.12, 13:00
              >No i biurokracja, wystarczy zmienic stan cywilny i juz problem bo akt malzenstwa jest >wymagany i musi byc umiejscowiony a do tego to zaraz potrzeba aktow urodzenia (juz i tak >byly potrzebne przy zawieraniu slubu) itd.

              Przy skladaniu o paszport brytyjski ( marzec'12 ) oraz wczesniej przy skladaniu aplikacji o naturalizacje ( pazdziernik '11) tez musialam zalaczyc akt slubu z adnotacjami na temat zmiany nazwiska. To jest wymog jesli sie uzupelnia pole odnosnie poprzednich nazwisk versus aktualnych.
              • glasscraft Re: Konsulat, sceny z dnia dzisiejszego 09.06.12, 13:07
                Tylko, ze akt slubu (i inne dokumenty) jest do wgladu i wraca poczta. I jezeli paszport odnawia sie na to samo nazwisko, to jako supporting documents wysyla sie tylko aktualny paszport.
              • carmita80 Re: Konsulat, sceny z dnia dzisiejszego 09.06.12, 13:35
                princesswhitewolf napisała:

                >
                > Przy skladaniu o paszport brytyjski ( marzec'12 ) oraz wczesniej przy skladaniu
                > aplikacji o naturalizacje ( pazdziernik '11) tez musialam zalaczyc akt slubu
                > z adnotacjami na temat zmiany nazwiska. To jest wymog jesli sie uzupelnia pole
                > odnosnie poprzednich nazwisk versus aktualnych.

                O jaki paszport chodzi, dla ciebie czy dziecka?
        • princesswhitewolf Re: Konsulat, sceny z dnia dzisiejszego 09.06.12, 12:56
          nie pisalam tylko o naturalizacji. Pisalam o roznych urzedach a carmita jakos to pominelas w rozwazaniach. Pisalam takze o poruszanych przec ciebie oczekiwaniach na brytyjskipaszport. Na kazdy jeden brytyjski paszport nie tylko pierwszy czeka sie do 6 tygodni. Owszem jak glasscraft mowi za dodatkowa ( acz dodam ze nie mala oplata) mozna otrzymac go w przyspieszonym trybie.


          Ale wiem tez ze jesli masz zaswiadczenie ze szpitala w Polsce ( o chorym czlonku rodziny do jakiego musisz pilnie jechac) itd to w konsulacie polskim jesli je okazesz przyspiesza ci.... ile moga... termin odbioru bez oplaty dodatkowej. Tak przynajmniej bylo w przypadku mojej kolezanki.


          >Moje dzieci urodzily sie tu, starsze gdy mielismy juz rezydenta
          > a mlodsze gdy mielismy obywatelstwo, wypelnilismy wniosek i czekalismy na paszp
          > ort 2 tygodnie, przyszedl do domu. Easy.

          Niemozliwe..... chyba, ze to bylo dawno bo kiedys inaczej to sie odbywalo. Aktualnie kazdy nowo wydany paszport lub odnawiany co 10 lat musi miec zabezpieczenia i dlatego umawiaja sie na interview z kazda osoba i czekasz na interview okolo 1 miesiaca. W rozmowie z toba tworza liste pytan zabezpieczajacych na wypadek gdyby ktos podawal sie za Ciebie. Takie sa wymogi. Tak, przysylaja dosc szybko potem poczta.
          Mam wiadomosc z pierwszej reki bo swoj brytyjski paszport dostalam w kwietniu.
          • glasscraft Re: Konsulat, sceny z dnia dzisiejszego 09.06.12, 13:03
            6 tygodni to termin dla pierwszego paszportu i zeby pierwszy paszport dostac, trzeba sie umowic na interview. Odnawianie paszportu to wlasnie dwa tygodnie i zadnego interview nie trzeba. Wysyla sie dokumenty poczta i poczta dostaje paszport. Wiadomosc tez z pierwszej reki, bo odnawialam swoj w zwiazku ze zmiana nazwiska.
            • princesswhitewolf Re: Konsulat, sceny z dnia dzisiejszego 09.06.12, 13:13
              >Odnawianie paszportu to wlasnie dwa tygodnie i z
              > adnego interview nie trzeba.

              Bo to byla zmiana nazwiska tylko. Teraz co 10 lat beda wolac kazdego i uaktualniac "zabezpieczenia". Zreszta jak w UK wprowadza tez paszporty z odbiciem palucha czy obowiazkowa stanie sie zrenica to wszyscy bedziemy chodzic na interviews.
              • princesswhitewolf Re: Konsulat, sceny z dnia dzisiejszego 09.06.12, 13:15
                Dodam jeszcze ze paszport polski zalatwialam w Polsce, w Poznaniu. Czas oczekiwania na wydanie byl 2 miesiace. Wiec nie lepiej niz w Konsulacie...
              • glasscraft Re: Konsulat, sceny z dnia dzisiejszego 09.06.12, 13:16
                Nie, princess. Nie ma znaczenia, czy zmienia sie nazwisko, czy po prostu odnawia paszport. Jezeli mialo sie czesniej w UK paszport brytyjski, to na zadne interview sie nie idzie (co bedzie jak wprowadza paszport z wieksza iloscia danych biometrycznych - nie wiem :-).
                • princesswhitewolf Re: Konsulat, sceny z dnia dzisiejszego 09.06.12, 13:24
                  Nie wiem glasscraft. Co wiem to tyle co ten Pan jaki przeprowadzal ze mna interview ( na pewno tez takowe kiedys mialas z pierwszym paszportem) mowil. Twierdzil, ze teraz co 10 lat kazdemu beda aktualizowac zabezpieczenia= interview. Jak rowniez gdy wspomnialam o tym iz w Polsce teraz robia digital passports with the fingerprints odpowiedzial, ze niebawem ( cokolwiek to znaczylo) tez takowe beda wszystkim wydawac w UK, a narazie opcja Iris jest tylko dla zainteresowanych.
                  • glasscraft Re: Konsulat, sceny z dnia dzisiejszego 09.06.12, 13:29
                    Mozliwe, ze beda. Ale na razie tego nie robia. Wiec na razie - pierwszy paszport = interview, odnawianie bez wzgledu na powod = bez interview.

                    Nie mialam nigdy interview z pierwszym paszportem, bo te zostaly wprowadzone kilka lat temu (2006 albo cosik kolo tego).
                    • princesswhitewolf Re: Konsulat, sceny z dnia dzisiejszego 09.06.12, 13:37
                      to ty tez pewno z tych szczesliwcow co nie placili za obywatelstwo ? Dopiero od pewnego momentu wprowadzili oplaty i calosc z egzaminem i samym paszportem, NCS, kosztowala mnie nieco ponad £1000- koszmar!!! Gdybym troche wczesniej pomyslala... Do UK przyjechalam w 1996 i moglam sie byc moze kolo 2001 jeszcze zalapac na za darmo albo tansza niegdysiejsza oplate...
                      • glasscraft Re: Konsulat, sceny z dnia dzisiejszego 09.06.12, 13:42
                        Cos tam chyba placilam przy skladaniu podania, ale nie pamietam ile. Na pewno nie bylo nigdzie w poblizu £1000. Zadnego egzaminu tez nie trzeba bylo wtedy zdawac :-)
    • agniesia82 koszmar i wstyd!!! 09.06.12, 21:31
      ja tez wczoraj bylam TAM!!!
      jak za komuny- stanie w kolejce dlugasnej, mimo zapisu na godzine...
      zapisalam sie daawno temu-wizyta miala byc na 10-do okienka podeszlismy o 11.45...
      bez komenatrza...
      wstyd, hanba, nieudolnosc i niewydolnosc systemu.
      ja z niespelna 2-tyg noworodkiem i szesciolatka.
      myslalam, ze mi piersi rozsadzi-nawet nie ma gdzie dziecka nakarmic, nie mowiac o tym, ze nie ma gdzie usiasc.
      o ile kojeka do paszportow tymczasowych nie byla taka dluga, to my z dwojka musielismy stac w tym ogonie. nie wspomne o koszcie parkingu-maz musial biegac 2x zeby dokupic bilet...
      dziadostwo do potegi n-tej.
      inna sprawa, to podejscie ludzi-wypelnianie wnioskow pod okienkiem np.zamiast wykorzystanie czasu jaki trzeba odstac i wypelniac wtedy, brak kompeltu wymaganych dokumentow...
      no ale na logike-po co umawiac tyle osob, skoro nie sa w stanie na czas obsluzyc polowy????????????????????????????????????????
      powaznie rozwazam napisanie skargi na ten diabelski urzad.
      • dorcian Re: koszmar i wstyd!!! 09.06.12, 22:45
        Polowa z tych osob nie byla umowiona, poszla, bo - jak wiekszosc Polakow tu, w Pcimiu Dolnym czy na Seszelach - jest swieie przekonana, ze wszystko im sie nalezy natychmiast i bez gadania, bo tak. Najlepiej za darmo, bez dokumentow i z data wydania za dwie godziny.
        • glasscraft Re: koszmar i wstyd!!! 09.06.12, 22:48
          Wiesz na pewno, czy gdybasz?
          • kobylczusia Re: koszmar i wstyd!!! 09.06.12, 22:55
            osłabia mnie to ze musze zabrac sie za wyrabianie paszportu 3 miesiace przed planowanym wyjazdem, (a o czyms choc troche spontanicznym juz nie ma mowy). I to paszportu waznego 12 miesiecy!
          • dorcian Re: koszmar i wstyd!!! 09.06.12, 22:57
            Wiem, bo w tym samym konsulacie bylam jakis tydzien temu, przez pol godziny czekania wysluchalam conajmniej czterech awantur nt. paszport mi natychmiast potrzebny bo siostra, ziec/szwagier/tesciowa chora/za maz wychodzi, a zanim weszlam, wypelniajac wniosek kolejnych paru - tym razem rozmow rodakow pod tytulem "Stary, nie sprawdzaja czy jestes umowiony, wchodzimy!"
            • glasscraft Re: koszmar i wstyd!!! 09.06.12, 23:04
              I na podstawie czterech (plus) rozmow osadzilas wszystkich czekajacych i wtedy i kazdego innego dnia? Wiesz, ja tez, jakbym tam stala 0 12 po umowieniu sie na spotkanie o godzinie 10 bym psioczyla. Moze nie na temat tego, ze paszport mi natychmiast potrzebny, bo wiem ze w PL obywatel jest dla urzedu, a nie w druga strone, wiec swoje odczekac nalezy, ale po co wogole udawac ze jakikolwiek system spotkan mamy, skoro i tak nie dziala.
              • dorcian Re: koszmar i wstyd!!! 09.06.12, 23:21
                O tym wlasnie mowie, system zapisow nie dziala. Ale dlaczego? Moze - poza tym ze konsulat jest za maly na obsluzenie tylu petentow - nalezy krytycznie spojrzec takze na podejscie tych ostatnich. Podejscie "co sie nie da, wszystko sie da" kwitnie i ma sie wysmienicie.
                • glasscraft Re: koszmar i wstyd!!! 09.06.12, 23:24
                  No ale czy za to, ze ktos jest cwaniaczkiem i mysli jak by sie tu wmiksowac zeby szybko i latwo bylo, nalezy winic tych, ktorzy sie umowili i stoja jak dupki pod konsulatem iles tam godzin po tym, jak mieli byc obsluzeni? Jezeli konsulat ma system zapisow, to te zapisy powinny obowiazywac, a nie pan czesiek na drzwiach przysluge robi panu zdzisiowi, bo "co bede k.... wa tu stal..."
                  • dorcian Re: koszmar i wstyd!!! 09.06.12, 23:38
                    Pan Czesiek przy drzwiach to za duzo do gadania nie ma. W teorii to przy skladaniu wniosku nalezy pokazac, ze sie jest umowionym. W praktryce zapewne roznie bywa, mnie na przyklad nie zapytali, moglam sobie wejsc z ulicy i sprawe zalatwic bez zapisu. Ale jak sama widzisz - nie bylo zapisow, rodacy plakali, ze kolejki. Sa zapisy, rodacy placza ze trzeba sie zapisywac i kombinuja jak wykiwac system. I placza, bo kolejki jak byly tak sa. A jakby konsulat rygorystycznie przestrzegal zapisow, to by plakali ze wredny system i biurokracja. Jakby sie nie obejrzec zawsze "cztery litery" z tylu:)
                    • golfstrom Re: koszmar i wstyd!!! 10.06.12, 01:47
                      Zaraz, zaraz. Sama piszesz, ze konsulat nie panuje nad zadnym systemem organizacji pracy po czym dochodzisz do wniosku, ze to wina "petentow"? (Uwielbiam to slowo, swoja droga)
                      Bareizmy wiecznie zywe...
                      • dorcian Re: koszmar i wstyd!!! 10.06.12, 09:15
                        Gdzie pisze, ze konsulat nie panuje nad zadna organizacja pracy? Jest za maly, na obsluzenie tylu klientow/petentow czy jak ich zwal. I nie jest to wina tej pani/pana w okienku ktory cie obsluguje a to oni zazwyczaj obrywaja. I nie dziwie im sie, ze po setnej awanturze cos im sie w srodku robi i albo to p... i przyjmuja wszystkich jak leci albo robia strajk wloski i lecisz do zdjecia w miedzyczasie bo sie cienia na zdjeciu dopatrzyli. Ja sobie kiedys wyobrazilam, ze pracuje w takim konsulacie na stanowisku kogos, kto przyjmuje podania o paszport. Nie, dziekuje, za zadne pieniadze. I tak, twierdze ze duza czesc problemu kolejek i dantejskich scen jest nasza wlasna wina. Zauwaz, w jakim okresie pojawiaja sie watki "paszportowo-konsularne" oraz te typu "bilet kupiony a paszport moj/meza/dzieci stracil waznosc, co robic?". Naprawde tak trudno zrozumiec, ze w okresie wakacyjno-swiatecznym zapotrzebowanie na paszporty jest najwieksze i planowac troche bardziej do przodu?
                        • golfstrom Re: koszmar i wstyd!!! 10.06.12, 19:43
                          Sorry, pomylilo mi sie.
                          Za to, ze przy systemie zapisow i bez systemu zapisow oraz za to, ze konsulat jest za maly odpowiadaja oczywiscie "petenci".
                          Za niesprawdzanie listy i celu wizyty odpowiedzialni sa ci, ktorzy chca sie wcisnac na krzywy ryj, a nie osoba, ktorej to zadanie powierzono.
                          Teraz wszystko jasne.

                          Nie mam nic do osob, ktore pracuja w okienku - zawsze spotkalam sie z mila (nie bojmy sie tego slowa) obsluga.
                          Panowie w drzwiach to inna historia - zazwyczaj sa tak naburmuszeni i maja tak protekcjonalne podejscie, ze czuje sie jak w carskiej Rosji a nie w nowoczesnym Londynie.
                          Natomiast ktokolwiek odpowiada za organizacje pracy w konsulacie musi miec podobne podejscie do Twojego, wiec wielgasne kolejki nie sa dla niego wyznacznikiem zle zorganizowanej pracy, lecz nieistotnym szczegolem. Najwazniejsze jest to, ze ludzie cwaniakuja. Za co jakims cudem obrywa sie tym, ktorzy probuja grac fair (patrz: gibisia).

                          Nie wiem, kiedy najczesciej pojawiaja sie watki paszportowo-konsularne. Nie prowadzilam analizy. Wiem, ze kiedy skladalam podanie w styczniu, to kolejki nie bylo. Kiedy pojechalam odebrac juz po Wielkanocy, to byla taka, ze wymieklam.
        • golfstrom Re: koszmar i wstyd!!! 09.06.12, 23:05
          A jakie to ma znaczenie dla noworodkow?

          Panstwo Polskie, znajac rozmiary emigracji oraz emigracyjny baby boom, zmienilo zasady przyznawania paszportow dzieciom ponizej 5 roku zycia.
          Czy po tej decyzji nastapily jakiekolwiek zmiany w infrastrukturze, ktore doprowadzily do poradzenia sobie z popytem na paszporty?
          Tylko mi nie mow o konsulacie w Manchesterze, bo rzesza Polakow z poludnia Anglii nie pojedzie nagle do Manchesteru.
        • agniesia82 co do petentow... 09.06.12, 23:51
          wiekszosc [raczej ] byla umowiona, lista do odhaczania przy wejsciu byla dlugasna. ale wszystko da sie obejsc....doslownie-wystarczy wejsc wyjsciem [mam na mysli tylne drzwi] grzecznie stanac w kolejce i gotowe.
    • mamumilu Re: Konsulat, sceny z dnia dzisiejszego 09.06.12, 23:39
      noz kurcze - wez mnie nawet nie zalamuj - ja jade w piatek i nie usmiecha mi sie stanie z trojka w kolejkach - mam nadzieje, ze bedzie tak jak dziewczyny pisza ponizej. Ale naprawde jakis protest trzeba by wystosowac do ministerstwa - zbiorowy - chociaz oni maja nas w glebokim powazaniu, bo nie placimy w Polsce podatkow. Podejrzewam, ze to jest swoista kara - jak chcieliscie wyjechac, to macie. Ciekawe, ze w Kanadzie, Szwecji mozna zalatwic paszporty poczta z polskiej ambasady - czyli to nie sa przepisy, tylko jak zwykle wszechwladza urzednikow.
      • piksi.dixi Re: Konsulat, sceny z dnia dzisiejszego 10.06.12, 00:21
        a pamietacie jeszcze to?

        >13.09.2011
        Minister Spraw Zagranicznych Radosław Sikorski zapowiedział, że udostępniony będzie nowy budynek Wydziału Konsularnego Ambasady RP w Londynie. Otwarcie zaplanowane jest na lato 2013.

        ciekawe, czy ta wiadomosc jest jeszcze aktualna?


        • piksi.dixi POSK 10.06.12, 00:37
          znalazlam jeszcze cos takiego:

          punkt paszportowy w POSK-u
          czy ktos moze byl?
          www.posk.org/index.php/pl/informacje/punkt-paszportowy
      • dorcian Re: Konsulat, sceny z dnia dzisiejszego 10.06.12, 09:32
        Nie zalamuj sie, bo byc moze zle nie bedzie. Ja bylam pare tygodni temu. Umowiona na 10 rano, weszlam 10.15 tylko dlatego, ze chcialam najpierw podania wypelnic. Owszem, kolejka byla - 3 osoby przed nami, stalam niecale pol godziny, zalatwilam bez problemow paszporty dla 2 doroslych i dziecka.
        I nie sadze, zeby to byla zemsta za zdrade:) Wyrabialam raz paszport w Polsce w okresie wakacyjnym pare lat temu w duzym miescie. O 6 rano muialam wstac, zeby ustawic sie w kolejke zeby jeszcze na ten sam dzien dostac numerek. Musialm tam stac pol dnia, bo jakbym nawet na przyslowiowe siku wyszla a w tym czasie by mnie wywolali to juz by mnie potem nie przyjeli.
    • brightononline Re: Konsulat, sceny z dnia dzisiejszego 10.06.12, 06:10
      Ale z tego co mi wiadomo to sie moze wkrotce zmienic i waznosc tych paszportow moze byc zrownana z waznoscia dowodow osobistych dla malych dzieci czyli 5 lat.
      Skrocenie okresu waznosci w 2010 nie wnikalo z checi utrudnienia zycia emigrantom (bo w PL problem wlasciwie nie istnieje z uwagi na to, ze znakomita wiekszosc rodzin jezdzi tylko po Europie i ma dowody osobiste bedace dokumentem podrozy) tylko ze stanowiska Komisji Europejskiej odnosnie paszportow biometrycznych a takie sa wydawane wszystkim dzieciom z uwagi na to ze niektore kraje np Kanada zniosly wizy tylko dla obywateli polskich poslugujacych sie paszportami biometrycznymi. Z tego dalej wynika zapytanie czy jesli dzieciom beda wydawane "zwykle" paszporty to czy przy wyjezdzie do Kanady rodzice beda musieli sie starac o wize dla dziecka. Znajac zycie spowoduje to fale kolejnych narzekan.

      Ze stenogramu posiedzenia Sejmu pod koniec maja 2012

      "Cały czas w wielu wystąpieniach dotykano tematu,skąd w ogóle takie ograniczenia pojawiły się w naszej ustawie – ograniczenia dotyczące skrócenia czasu
      ważności tego paszportu do 12 miesięcy. To wszystko ma źródła w tym, że niejasne było stanowisko Komisji Europejskiej w tej sprawie. Tak naprawdę do dzisiaj to nie zostało rozstrzygnięte. W czasie przygotowywania tej nowelizacji ustawy obowiązywały regulacje, które mówiły, że od dzieci, nawet noworodków, pobierane są dane biometryczne, czyli odciski palców. Rozwiązanie to wydaje się bardzo niepraktyczne, gdyż – szczególnie w pierwszych latach rozwoju dziecka – odciski palców bardzo się zmieniają, co może być przyczyną wielu błędów i złego rozpoznawania tych odcisków. Ponieważ takie były wytyczne Komisji Europejskiej, przyjęto okres 12 miesięcy, który wydawał się okresem bezpiecznym w sytuacji, gdy pobrane odciski palców będą aktualne, a ich zmiana nie będzie na tyle duża, żeby spowodować błędne odczyty, jeżeli chodzi o identyfikację.To był jedyny powód wprowadzenia ograniczenia czasu ważności paszportu dla małoletnich. W tym czasie Komisja Europejska zmieniła te zalecenia, zastrzegając, że temat jest na tyle złożony, że wymaga dodatkowych, precyzyjnych analiz. Ustalono, że w czerwcu tego roku Komisja jednoznacznie wypowie się, czy pobieranie cech biometrycznych będzie wyznaczone dla osób powyżej 12. roku życia.
      Stąd omawiana dzisiaj nowelizacja – poprawka do ustawy i wiele innych zmian w tej ustawie – którą planujemy wprowadzić. Czekamy na ostateczną deklarację
      Komisji Europejskiej, żeby – dysponując jasnym stanowiskiem co do danych biometrycznych
      – przygotować kompleksową nowelizację ustawy o dokumentach paszportowych"
      • maleczytaniecouk Re: Konsulat, sceny z dnia dzisiejszego 10.06.12, 12:10
        my byliśmy w konsulacie około miesiąc temu, nei było kolejek prawie wogóle, 2 czy trzy sosoby przed nami. A kolejki po "długie" paszporty bardzo szybko sie skracały. Troche tylko czekalismy do kasy ale to dlatego, że jedna pani się zagadała z panią w kasie bo jej sie przpomniało, że ma jeszcze z 17 pytań do zadania. A juz przed wejściem nie było kolejki wogóle. Jeżeli teraz jest tak jak mówicie to sie cieszę, ze jednak się wybralismy trochę wcześniej.
    • onmytoes Re: Konsulat, sceny z dnia dzisiejszego 10.06.12, 21:36
      A ja po czesci zgadzam sie z dorcian.

      Brytyjski paszport mozna sobie wyrobic w 4 godziny, czyli praktycznie na poczekaniu.
      A mimo to, z racji zawodu, na codzien mam do czynienia z ludzmi, ktorzy "wlasnie sobie przypomnieli", ze ich paszport jest niewazny a jutro leca do Indii.
      Coz, taka juz natura ludzka, zeby na ostatnia chwile zostawiac.

      I oczywiscie potem jest placz i zgrzytanie zebow, jak sie okazuje, ze w UK Passport Office nie ma appointmentow. Wyzywanie na kim sie da, bo przez 10 lat waznosci paszportu nie zauwazyli, kiedy on wygasa.
      To tak z drugiej strony medalu.

      Nie bronie Konsulatu Polskiego, ani ich biurokracji, bo z pewnoscia wiele rzeczy mogliby usprawnic.
      Ale tez nie przesadzajmy, w UK Passport Office nie jest wcale tak cudownie. Czesto wytlumaczenie im troche bardziej skomplikowanego przypadku klienta to jak walenie glowa w mur. Aplikacje potrafia odrzucac po 3-4 razy jesli wypatrza choc troche cienia za uszami na zdjeciu albo podpis wyszedl odrobine poza ramke.
      I nic ich nie obchodzi, ze klient podrozuje.
      Wyrobienie irlandzkiego czy francuskiego paszportu w Londynie to proces rownie dlugotrwaly, wiec nie dramatyzujmy z tym upadlaniem polskich obywateli.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja