"Moja siostrzenica na pewno Wam pomoze"

10.06.12, 16:21
Jezeli jeszcze raz jakis wujek/ciotka/kuzyn mi oglosi, ze ich znajomy (czy tez inna dziesiata woda po kisielu) przyjechala w UK (bez kasy i roboty) i oczekuje, ze mam tym ofiarom pomoc, to chyba wybuchne!!!!
Zawsze slysza ode mnie odmowe i porade, jak szukac pracy/hotelu samodzielnie - efekt mizerny, temat wraca jak bumerang. "Rodzinka" odzywa sie tylko i wylacznie, jak ma jakis w tym interes.

Skad u ludzi pomysly, by obiecywac innym (badz samemu oczekiwac), ze ja ich przenocuje u siebie na podlodze czy tez znajde robote na zmywaku? To przestaje byc smieszne :-/
Blagam, powiedzcie, ze nie tylko ja mam ten problem :-(
    • karolajna83g Re: "Moja siostrzenica na pewno Wam pomoze" 10.06.12, 16:43
      No ja nie mam takiego problemu.
      Tych, co lubie, najchetniej sprowadziłam bym tutaj całymi rodzinami:)
      • karolajna83g Re: "Moja siostrzenica na pewno Wam pomoze" 10.06.12, 16:43
        Miało byc: "sprowadziła bym"
        • elle-joan Re: "Moja siostrzenica na pewno Wam pomoze" 10.06.12, 16:51
          A najlepiej to byłoby "sprowadziłabym" ;)
          • karolajna83g Re: "Moja siostrzenica na pewno Wam pomoze" 10.06.12, 19:54
            A no miało tak właśnie byc w pierwszym poście, ale coś mi sie pokiełbasiło i napisałam tak niegramatycznie:)
      • karamba_bamba Re: "Moja siostrzenica na pewno Wam pomoze" 10.06.12, 17:09
        Ale ja tych ludzi nawet nie znam! O_o
        Poza tym - jak mam lubic kogos, kto odzywa sie do mnie tylko i wylacznie jak chce pozyczyc pieniadze/oczekuje mojej pomocy?
        Kurde, nawet jak mi sie dziecko urodzilo, to nawet gratulacji nie uslyszalam, ale jak syn kolezanki wujka Mietka jedzie w ciemno za granice, to dzwonia do mnie, az sie kurzy! O_o
        • karolajna83g Re: "Moja siostrzenica na pewno Wam pomoze" 10.06.12, 19:58
          A jak nie znasz, to już inna bajka....
          Tak sobie pomyśłałam, bo ostatnio koleżanka mi napisała na jednym z portali społecznościowych, że z mężem i z córką przylatuja w październiku, żeby nas odwiedzić...

          Wszystko byłoby fajnie, ale ja nie moge zaplanować, jak wtedy będę pracować, jaka będzie pogoda, ile kasy na koncie będę miała itd....
    • asica74 Re: "Moja siostrzenica na pewno Wam pomoze" 10.06.12, 18:36
      wybuchnij, to moze dotrze:)
    • zurekgirl Re: "Moja siostrzenica na pewno Wam pomoze" 10.06.12, 18:56
      Dokladnie tak, wybuchnij, albo jeszcze lepiej zadzwon do kolego wujka Mietka i powiedz, ze wracasz do kraju i mogliby ci zalatwic robote i przenocowac pierwszy miesiac.
      • kobylczusia Re: "Moja siostrzenica na pewno Wam pomoze" 10.06.12, 19:27
        ja tez nieznosze tego. Znajomi nie wiadomo skad chcacy sie wladowac do domu, i do tego jeszcze zebym im prace znalala. Nie mowiac juz ze mam dwojke małych dzieci.
        Generalnie ja mowie ze moga mieszkac maks 2 tyg i sobie znalezc sami prace a pozniej wypad z mojego domu
        • buizu Re: "Moja siostrzenica na pewno Wam pomoze" 10.06.12, 22:54
          Nie Ty jedna masz taki problem. Do mnie tez czesto znajomi znajomych odzywaja sie, bo przeciez czemu nie mialabym pomoc. Chociaz nie, co ja pisze, ODZYWALI SIE - czas przeszly, bo ucieklam z Londynu i odtad jakos mniej telefonow mam. Chyba powszechnie panuej mysl ze w Londynie to prace rozdaja na prawo na lewo, i to dla tych niemowiacych po angielsku tez. Do mojego miasteczka sie boja, zwlaszcza ze komunikacje mamy okropna i bez auta ani rusz :))))
          • asia.xyz Re: "Moja siostrzenica na pewno Wam pomoze" 10.06.12, 23:47
            Ja juz od dluzszego czasu nie mam nawiedzajacych za praca a dawniej roznie bywalo. Nikt nie przyjechal bez mojej zgody a jak teraz ktos sie wybiera to mowie jak jest. Ile kosztuje mieszkanie i depozyt, bilet tygodniowy oraz telefon aby znalezc prace. To zazwyczaj skutecznie odstrasza. Raz wprost sie nie zgodzilam jesli chodzilo o szwagierke. Wymadrza sie na okraglo i wiem ze nie znioslabym jej na dluzsza mete. Maz bal sie ze sie obrazi ale mu powiedzialam ze ja do niej cierpliwosci nie mam wiec jak z nami pomieszka to sie na pewno obraza skonczy to lepiej niech sie bez przyjechania obraza to nas choc nie umeczy przy okazji.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja