karamba_bamba
10.06.12, 16:21
Jezeli jeszcze raz jakis wujek/ciotka/kuzyn mi oglosi, ze ich znajomy (czy tez inna dziesiata woda po kisielu) przyjechala w UK (bez kasy i roboty) i oczekuje, ze mam tym ofiarom pomoc, to chyba wybuchne!!!!
Zawsze slysza ode mnie odmowe i porade, jak szukac pracy/hotelu samodzielnie - efekt mizerny, temat wraca jak bumerang. "Rodzinka" odzywa sie tylko i wylacznie, jak ma jakis w tym interes.
Skad u ludzi pomysly, by obiecywac innym (badz samemu oczekiwac), ze ja ich przenocuje u siebie na podlodze czy tez znajde robote na zmywaku? To przestaje byc smieszne :-/
Blagam, powiedzcie, ze nie tylko ja mam ten problem :-(