Nieproszony gość :-(

21.06.12, 22:18
Możecie doradzić jak zniechęcić psa sąsiadów do odwiedzin w moim ogródku? Rozmowy z właścicielami w sprawie o lepszy nadzór pupila, jak i z landlordem w sprawie naprawienia płotu nie dają rezultatów. Na rozwiązania typu skargi nie mam odwagi. Boję się czy to nie wyjdzie nam na gorsze tak zadzierać z sąsiadami. Landlord oprócz tego nieszczęsnego płotu jest w porządku. Nie chcę inwestować, ew. jakiś plot, który potem zabiorę. Co radzicie?
    • carmelaxxx Re: Nieproszony gość :-( 21.06.12, 22:53
      jak mala dziura to zabic jakas deska jak duza to moze odstraszacz elektryczny? ponoc dziala na psy tez.Ja kupilam zeby koty mi nie sraly i nie niszczyly roslin, i poki co chyba dziala bo te skurczybyki mi nawet miete w ogrodku zezarly ale teraz mi odrosla cale szczescie.
      • asia.xyz Re: Nieproszony gość :-( 21.06.12, 23:08
        Ja wylewan co jakis czas wode z domestosem wkolo plotu na lisy i dziala to moze na psa tez podziala.
    • kicia_55 Re: Nieproszony gość :-( 21.06.12, 23:39
      Ale rozumiem, że i ten elektryczny, i domestos, to w pełnym znaczeniu tego słowa odstraszacze. Trup się nie ściele przy płocie??
    • agg3 Re: Nieproszony gość :-( 22.06.12, 00:46
      moze po prostu naprawic plot? w sumie to landlorda obowiazek.
      • kicia_55 Re: Nieproszony gość :-( 22.06.12, 15:25
        agg3 napisała:

        > moze po prostu naprawic plot? w sumie to landlorda obowiazek.
        No cóż, powiem Ci, że była to pierwsza myśl, jaka mi przyszła, niestety nie udaje się zrealizować. Gdyby chodziło o naprawę to sama bym zrobiła, ale w zasadzie ten płot jest w postaci szczątkowej. Zresztą była to niewysoka siatka. Owszem, płot to sprawa właściciela domku, ale czy ma on obowiązek postawić płot takiej wysokosci i wytrzymałości żeby kundel nie zeżarł ani nie przeskoczył? Niestety, kiepska sprawa. Pozostaje kupić sobie własny domek i się zabarykadować przed psinkami sąsiadów.
        • buizu Re: Nieproszony gość :-( 23.06.12, 00:12
          Pogoń psa. Kup sobie pistolet na piłeczki, na pewno pomoże. Może to i drastyczne rozwiązanie, ale psu tym krzywdy nie zrobisz. Gdy będzie kojarzył Twój ogródek z bólem to przestanie przychodzić ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja