Rezonans magnetyczny z narkoza u dzieci

25.06.12, 14:03
Witam, moj roczny synek ma miec rezonans z narkoza, bardzo prosze o opisanie jak to wyglada tutaj w uk, jak przygotowuja dziecko, jak dlugo to trwa, czy po badaniu sa jakies objawy itd .
Przeraza nas , ze synek ma miec jakas rurke wkladana, lecz nic więcej nie wiemy. z gory dziekuje za jakąkolwiek informację
    • lianis Re: Rezonans magnetyczny z narkoza u dzieci 25.06.12, 18:08
      moj syn mial rezonans w wieku dwoch lat, dostalismy wezwanie na konkretny termin do szpitala, o 6 rano mielismy zadzwonic na oddzial upewnic sie ze jest wolne lozko, bylo wiec o godz 8 rano mielismy stawic sie na oddziale. Przyjeli nas na oddzial, przyszedl pediatra zbadac syna i zrobic wywiad, potem anestezjolog wytlumaczyc procedury. Lek usypiajacy z tego co pamietam byl w postaci syropu, duza strzykawa do przelkniecia i niestety tu wystapil dosc duzy problem, bo po tym niestety wystepuje u dzieci odruch wymiotny, wiec jak juz w koncu udalo nam sie na sile to dziecku wepchnac to trzeba bylo sie potem modlic zeby nie zwrocil, nie zwrocil wiec obylo sie bez koniecznosci wbijania wenflonu. Reakcja na ten syrop jest indywidualna. Czesc dzieci w tym moj syn staje sie calkowicie nieobliczalna, nie byl w stanie juz po chwili sie utrzymac na nogach, slanial sie, pokladal, a przy tym wszystkim mial tak ogromna sile i taki nadmiar energii ze zalowalam ze nie jestesmy w pokoju z gumowymi scianami, nie szlo go utrzymac nawet przez kilka sekund w miejscu, probowal wstawac, lecial na wszystkie strony, kilka razy gwizdnal glowa w barierke lozka i sciane. Wspominam ten czas jako koszmar. Chyba dobra godzina minela zanim zasnal, w sumie juz stracilismy nadzieje ze uda sie tylko z tym syropem. Jazda na lozku z oddzialu dzieciecego do rezonansu, dwie pielegniarki plus my, nie bylam obecna przy badaniu, przelozylam tylko syna z lozka na ktorym przyjechal na to lozko do badania, zalozylam mu sluchawki na uszy i wyszlam (takie procedury). Samo badanie trwalo 20 min, jak sie skonczylo to mnie zawolano, znowu moglam sama go przelozyc na lozko, wrocilismy na oddzial, syn obudzil sie prawie dwie godz pozniej. Chwial sie i przewracal jeszcze przez dobra godzine, zanim zaczal czuc sie pewnie, zjadl lunch w szpitalu, lekarz przyszedl sprawdzic jak sie miewa i wypuscili nas do domu. Wynik byl po tygodniu.
      • agmir12 Re: Rezonans magnetyczny z narkoza u dzieci 25.06.12, 18:40
        dzieki lianis za odpowiedz, myslalam ze to wszystko gorzej wyglada, a moze tak , jesli faktycznie syrop dziecko zwymiotuje, wiec wenflon itd, bo nam pediatra mowila o jakiejs rurce do oddychania , strasznie zreszta to wszystko nam przekazala, ze jest to pelne znieczulenie z rurka , a nic nie wspomniala o wczesniejszym syropie...
        a czy Ty tez mialas w Yorkhill w Glasgow moze ten rezonans?
        Czyli z tego co przeczytalam Twoja pociecha po tej narkozie nie miala zadnycch dzialan ubocznych/?
        A czy informowali Cie o ewentualnych skutkach na przyszlosc? bo ponoc takowe sa, choc na sto procent niewiem...
        Przepraszam, ze tyle pytam ale w glowie poprostu masakra!!
        • buizu Re: Rezonans magnetyczny z narkoza u dzieci 25.06.12, 21:08
          Na pewno będzie miał pełną narkozę? Nie dostaliście listu z opisem co Was czeka, i jak przygotować do badania dziecko? Mój mały w wieku 2latek miał tomograf, i nie miał narkozy. Miał wlew doodbytniczy, po którym synek spał ok. 30 min, kilka tygodni potem badanie było powtarzane, i wtedy już miał zastrzyk, który uśpił go na godzinę, wybudził się po nim błyskawicznie.
          • agmir12 Re: Rezonans magnetyczny z narkoza u dzieci 26.06.12, 13:11
            wczoraj ustalili nam termin, wiec oczekujemy dopiero na list, wychodzi na to, ze co szpital to obyczaj, Twoja poprzedniczka rowniez inaczej to przechodzila z synem, on mial lek doustny, wiec sama jestem ciekawa jak to bedzie u nas, gdzie pediatra poinformowala , ze bedzie to pelne znieczulenie, jeszcze z jakas rurka ktora mnie przeraza, byc moze w tym szpitalu wlasnie tak to wykonuja, a moze tez wiek ma znaczenie-Wasze pociechy byly 2-letnie, moja ma rok,wiec pozostalo nam czekac na list z informacja....
        • lianis Re: Rezonans magnetyczny z narkoza u dzieci 26.06.12, 17:57
          Po kazdych lekach sa jakies mozliwe skutki uboczne, o skutkach na przyszlosc nic mi nie wiadomo...no i nie bardzo rozumiem ta rurke, mi sie to kojarzy z general anesthetic, a na to bym nie nie zgodzila wiedzac ze sa inne mozliwosci. moze niedokladnie zrozumialas o co chodzi.
          Nie mielismy w Glasgow, my z midlands.
    • dariazv Re: Rezonans magnetyczny z narkoza u dzieci 26.06.12, 13:38
      Moja córka miała MRI jak miała 4 tyg. Też dostała kropelki na spanie, po badaniu byliśmy w szpitalu do całkowitego wybudzenia i po upewnieniu sie że wszystko jest ok poszliśmy do domu.
    • agg3 Re: Rezonans magnetyczny z narkoza u dzieci 26.06.12, 14:06
      byc moze Twoj syn bedzie mial znieczulenie ogolne tzn general anasthetic i zostanie intubowany ---> daje linka, bo nie chce mi sie tego w szczegolach opisywac
      pl.wikipedia.org/wiki/Intubacja
      to nic nie boli. mialam podczas cc i nawet nie wiedzialam, ze je mialam ;) dokuczal mi tylko bol gardla i przelyku "po".
      • agmir12 Re: Rezonans magnetyczny z narkoza u dzieci 30.06.12, 01:26
        dostalismy pismo i macie racje bedzie to general anaestetic- dlaczego az takie z rurka ?pojecia nie mam, byc moze ta pediatra tak wpisala na skierowaniu, a nie jest to przyjemna babka, uwierzcie mi, moze kwestia zlosliwosci...my od poczatku twierdzilismy ze maly potrzebuje jakichs badan typu usg przez ciemiaczko,lecz nigdy nie widziala potrzeby,dopiero kiedy przedlozylismy jej wynik z Polski, laskawie skierowala na taki scan general anaestetic twierdzac, ze usg ma malo szczegolow...
        co robic skoro widze,ze sa inne mozliwosci-lagodniejsze?....w glowie tysiac mysli..
        • agmir12 Re: Rezonans magnetyczny z narkoza u dzieci 06.07.12, 21:00
          no i wszystko juz wiemy...szpital yorkhill w glasgow, ponoc najlepszy szpital dzieciecy w szkocji,ma nastepujace procedury: moje dziecko bedzie mialo podane znieczulenie przez maske badz wenflon, nastepnie zaloza mu rurke aby mu sie lepiej oddychalo, moge byc z synkiem tylko do momentu uspienia , a zobacze go dopiero po wybudzeniu, (nawet nie moge z nim byc gdy sie obudzi) czyli w sumie jakies poltorej godziny dziecka przy mnie nie ma. Jestem w szoku czytajac Wasze wczesniejsze wypowiedzi, ze sa szpitale, gdzie warunki dla dziecka i rodzica sa o wiele dogodniejsze niz w slynnym yorkhill. Nie polecam!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja