Dziecko międzynarodowe

07.07.12, 13:17
Czytałyście?
wyborcza.pl/1,87648,12060441,Dziecko_miedzynarodowe.html
Nigdy jeszcze nie słyszałam o takim wyroku - choć znam przypadki naprzemiennej opieki, to dotąd tylko w ramach jednego kraju, wymiana też następuje w krótszych (niż rok!) okresach.

Ciekawe, czy w UK taki wyrok też byłby możliwy...
    • sophie2202 Re: Dziecko międzynarodowe 07.07.12, 13:50
      Dla dziecka zmiana szkoły, miejsca zamieszkania, kraju to straszny stres a tą małą czeka to co roku. Masakra według mnie, wykończą to dziecko psychicznie :(
      • dorcian Re: Dziecko międzynarodowe 07.07.12, 15:45
        Mysle, ze sad wydal taka decyzje zeby wylac rodzicom kubel zimnej wody na glowe i pokazac jak krzywdzace, absurdalne i samolubne jest ich nastawienie. Jezeli nie taka byla intencja sadu, to strasznie glupi ten sad byl!
        • onmytoes Re: Dziecko międzynarodowe 07.07.12, 17:57
          tez odnioslam wrazenie, ze sad chcial "pokazac rodzicom".
          Absurdalne jednak wydaje mi sie wychowywanie rodzicow kosztem dziecka! Bo to ona na tym wszystkim najbardziej ucierpi. Wogole co za pomysl by dziecko co roku musialo zmieniac szkole, srodowisko...
    • yumemi Re: Dziecko międzynarodowe 07.07.12, 16:05
      Jedyne co mi przychodzi do glowy, to ze za niedojrzalosc zyciowa rodzicow i ich problemy ze soba niestety musza placic dzieci. Brak odpowiedzialnosci trudny do zrozumienia.
      • sueellen Re: Dziecko międzynarodowe 08.07.12, 10:40
        Niedojrzalosć rodzicow to jedno, ale kto wytłumaczy niedojrzałość i głupotę sądu?
        • yumemi Re: Dziecko międzynarodowe 08.07.12, 21:45
          sueellen napisała:

          > Niedojrzalosć rodzicow to jedno, ale kto wytłumaczy niedojrzałość i głupotę sąd
          > u?

          Sad moze probowac robic to co najlepsze dla dziecka i szukac kompromisu, zwykle w takich wypadkach jedno z rodzicow po prostu bardzo rzadko widuje dziecko.
          Sytuacji takiej by nie bylo gdyby rodzice potrafili zachowac sie jak dorosli. Decyzja sadu to juz tylko skutek tego.
    • zurekgirl Re: Dziecko międzynarodowe 08.07.12, 10:24
      W zwiazku z artykulem mam do was pytanie: czy gdyby to bylo wasze zycie, wasza corka, ktora wolalaby zostac z ojcem w Polsce, to poddalybyscie sie jej woli? Pozwolilybyscie dziecku mieszkac w innym kraju i tylko wpadac ze 4 razy w roku na tydzien, zeby sie zupelnie nie zapomniec? Powiedzmy, ze nie ma mozliwosci, zebyscie wy tez mogly w tej Polsce mieszkac. Mnie na sama mysl serce peka, ale chyba posluchalabym dziecka.
      • onmytoes Re: Dziecko międzynarodowe 08.07.12, 11:17
        hm, dziecko z jakiegos powodu jednak woli byc z ojcem...

        i dlaczego nie ma mozliwosci? bo ona ma tutaj prace, znajomych? Kwestia priorytetow moim zdaniem.
        Znam dwoch ojcow, ktorzy zmienili kraj zamieszkania aby byc blizej swojego dziecka, gdy sad zasadzil ze zostaje ono z matka.
        Jeden z nich przeniosl sie blizej swojej pierwszej corki z cala nowa rodzina, bo nie chcial tracic kontaktu.
        To sa bardzo trudne decyzje oczywiscie, ale wszystko zalezy od tego co jest najwazniejsze.
        Tutaj dobro dziecka ewidentnie zeszlo na plan dalszy, niestety.
      • galadriella Re: Dziecko międzynarodowe 08.07.12, 12:47
        > Pozwolilybyscie dziecku mieszkac w innym kraju i tylko wpadac ze 4 razy w roku n
        > a tydzien,

        W tym akurat przypadku powołana przez irlandzki sąd psycholog rekomendowała rok szkolny u ojca a resztę u matki - 4 miesiące w roku, więc pewnie całe wakacje i ferie.
        Dopiero sąd ją przekonał do swojego dziwnego pomysłu...
        A wydaje mi się, że był to najlepszy pomysł ze wszystkich możliwych - jeśli już matka nie chce wracać.
        • galadriella Re: Dziecko międzynarodowe 08.07.12, 12:49
          > A wydaje mi się, że był to najlepszy pomysł ze wszystkich możliwych - jeśli już
          > matka nie chce wracać.

          To znaczy pomysł tej psycholog był najlepszy, nie sądu...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja