sabadra
15.08.12, 13:06
Czy ktos zna jakis sposob nauki jezyka angielskiego dla kompletnego tlumoka?
czuje sie sflustrowana, mam depresje i nie wiem co dalej ze swoim zyciem zrobic. Przyjechalam tu za mezem, nie chcialam wyjezdzac z Polski, ale on stracil prace i wyjechal, ja zostalam z malym dzieckiem na poczatku w Polsce, potem dojechalam, zeby nie rozdzielac rodziny. Mieszkam tu juz ponad 5 lat, mam 3 malych dzieci, nie pracuje, bo nie znam dobrze jezyka i nie umiem sie go nauczyc. Popelnilam kilka zyciowych bledow, min zrezygnowalam ze studiow zeby tu przyjechac i polaczyc rodzine, co wtedy wydawalo mi sie logiczne, a teraz uwazam ze bylo szczytem glupoty, bo mam wyksztalcenie zaledwie srednie, czyli zadne. Tu do zadnej szkoly nie moge pojsc bo moja znajomosc jezyka jest niewystarczajaca, majac male dzieci w domu i meza pracujacego przez cale dnie, nie mam jak pojsc do pracy, bo nie udalo mi sie znalezc zadnej gdzie moglabym pracowac w czasie pracy zlobka czy childminder, prace dla osob niewyksztalconych sa z reguly zmianowe, a ja z dziecmi nie mam co zrobic, maz czesto nie ma mozliwosci skonczyc pracy przed 20 czy 21, a ja bez wyksztalcenia, dobrej znajomosci jezyka nie mam jak dostac prace w wybranych przez siebie godzinach.
Potrzebuje nauczyc sie jezyka na tyle dobrze, zeby pojsc na jakies studia. Probowalam w koledzu, ale po wielu miesiacach gimnastykowania sie w opiece nad dziecmi w tym czasie, nie uwazam, zebym umiala wiecej niz wczesniej. Mam wrazenie ze jestem jakims tlumokiem ktory nie umie przyswoic sobie obcego jezyka. Owszem dogadam sie w podstawowych sprawach po angielsku, rozumiem wiekszosc z tego co slysze, jesli sie skupie na tym co ktos, tv, radio mowi, ale sama nie umiem mowic, mam ogromne opory przed otworzeniem buzi, zwyczajnie brakuje mi slow, zeby sie dogadac, ze o gramatyce nie wspomne.
Probowalam bedac z dziecmi w children center rozmawiac z kims, ale oprocz how are you nie bylam wogole brana pod uwage jako rozmowca (nie dziwie sie temu), zreszta uwazam ze tam mamy sie juz dobrze znaja i tworza zamkniete srodowisko, tak samo pod szkola u najstarszego dziecka.
Czy ktos borykal sie z podobnym problemem jakim jest nauczenie sie jezyka i znalazl jakies rozwiazanie?