jess28
07.09.12, 19:32
i problem,porady szukam
w zeszłym m-cu złożyłam prosbe o zmiane godzin i dni pracy na 5 dni i o 4h więcej(zamiast 3 dni),
menadzer zgodził sie,ale po tygodniu okazało się ,ze potrzebuje zgody głownego menadzera finans.i kogoś tam jeszcze!i tutaj leży problem
zgodzili sie na zmiane godzin,ale nie chcą zmienic mi kontraktu!!!bo to trzeba wysłać dalej i za dużo roboty.....
prosiłam, żeby wyliczyli mi holiday,dostałam małą notatke-w przyszł.roku w bank hol.musze używać własnego urlopu,bo inaczej nie zapłaca mi,w marcu /kwietniu 12 h pójdzie mi przez to w 2 dni!na przyszły rok mam wyliczone 17 dni urlopu!!
czy ktoś mi może powiedziec ,czy takie coś jest dopuszczalne,że nie chcą zmienic mi contractu!czy jest to zgodne z prawem??nie wiem już co mam robić...gdzie zwrócić sie o porade??
ta zmiana godzin stawia mnie w niekorzystnej sytuacji,strace na urlopie,do tego w bank hol.musze płacić childminder połowe stawki za córke!
ps.najgorsze,ze o wszystko musze sie prosic,a oni nawet nie chcą na pismie potwierdzic,bo przecież contact sie nie zmienia,menadżerstwo sobie kpi!hr nie mamy!!