sama mama z dziecmi

24.09.12, 11:30
dziewczyny, ktora z was sama daje rady z dziecmi- bez babc i pomocy bezplatnej typu siostra lub mama z polski - byc w pracy, zajac sie domem, i wszystko ogarnac bez pomocy meza/niemeza?
zastanawiam sie czy da sama rade... nie chce ale musze. dziecko w szkole 9-15.15 , drugie w przedszkolu 9 - 11.20 no i teraz musialabym oplacic childminder lub school club(??)- do 17-17.30 conajmniej- lub dluzej zalezy od pracy i czasu dojazdu. babci i rodziny innej nie mam do pomocy. moze lepiej samej sie zajac innymi dziecmi i opiekowac sie w domu razem ze swoimi?? ale czy ja na tym utrzymam sie sama?? kurczeeee...
od razu zaznaczam ze opcja benefity nie wchodzi w gre. mam sie sama utrzymac we wlasnym domu- tzn miec na rachunki biezace, council tax, gaz, prad, paliwo, jedzenie ubrania dla dzieci itp. dom oplaca ojciec dzieci.
kto daje rady i jak sie organizujecie????? wskazowki i porady wszelakie mile widziane!!!!!!
    • bialasek75 Re: sama mama z dziecmi 24.09.12, 11:43
      No nie daję rady, przynajmniej finansowo. Do tej pory byłam z jednym dzieckiem, praca na full time, młoda u childminder. Trochę pomocy chłopa, znaczy jak dzieć chory to na zmianę braliśmy wolne. Ale finasowo krucho. Spłacamy kredyty, które wzięliśmy żeby mieć na depozyt i lecimy na minusie. Teraz drugie w drodze, właśnie zaczęłam urlop macierzyński. Po powrocie do pracy starsza pójdzie do szkoły, do tego after club i holiday club na po szkole i wakacje, a młody do żłoba. Ale liczę, że w końcu przestanę płacić majątek za opiekę, a dzieciaki same będą się sobą po szkole i w wakacje zajmowały (za 10 lat :) ). Ale nie narzekamy, lubię swoją pracę i bardzo chciałam kupić własny dom, więc uważam, że warto się poświęcać.
    • mrs.t Re: sama mama z dziecmi 24.09.12, 11:47
      Chętnie poczytam , ostatnio podobne pytanie spędza mi sen z oczu


      I gdzie znaleźć pracę od 9:15 do 14:30??? Tak żeby dzieci zawieźć , odebrać... masakra :/

      pracowac (i to pewnie w pracy daleko od wymarzonej ) po to by oplacac kogos jeszcze mniej czasu spedzac z wlashymi dziecmi??:/

      i tylko pracowac z mysla o przyszlosci , emeryturze...?

      Eh..
      --
      Doradca laktacyjny- wolontariusz-po szkoleniu La Leche League-jak karmić piersią
      Dietetyk/teoretyk;) i praktyk/amator:) -zdrowo rozszerzaj dietę
      • clonek13 Re: sama mama z dziecmi 24.09.12, 12:23
        tez poczytam , bo cenie takie kobiety ogromnie a sama nie daje rady sie ogarnac.
        Maz pracuje w systemie zmianowym , czasem da rade syna zawiesc do szkoly(jeden tydzien w miesiacu) ale wszystkie inne odbiory,zaprowadzania rano to ja.
        Szukam pracy o problem jest wielki,bo albo dobre godziny pracy (jesli dam go do after school club) ale dalej praca ,albo zle godziny pracy choc praca na miejscu :( straszne to jest, popadam w depresje. Co z tego ze checi mam,jesli nie jestem kompletnie elastyczna ,mam okrojone mozliwosci przez to .
    • plain-vanilla Re: sama mama z dziecmi 24.09.12, 13:31
      Ja tez chetnie poczytam. Domem zajmuje sie sama. Dziecko jedno zawoze i odbieram z przedszkola. Jest tam tylko 3 h dziennie. Drugie niemowle. Caly dom na mojej glowie, wlacznie z zakupami. Drobnymi naprawami tez sie zajmuje i ogrodem oprocz zywoplotow. Pracy szukalam jak mody mial 2 lata. Wyslalam 50 aplikacji, zero odzewu. Jedyna rozmowe mialam przez agencje, ktora pomagala rezydentom dzielnicy, w ktorej mieszkalam. Pytanie padlo o backup plan, kiedy dziecko bedzie chore, a ja uczciwie, ze nie mam, bo zlobek byl jedyna opcja. Wtedy dopiero zrozumialam, jak bardzo okrojone sa moje mozliwosci bez jakiejkolwiek rodziny i nikogo do pomocy w razie gdy dziecko jest chore. Pracy planuje szukac, ale na pol etatu, kiedy mlodszy bedzie mial kolo 1.5 roku. Nie wiem, jeszcze jak to bedzie. Chcialabym miec prace w miasteczku, w ktorym mieszkamy, zeby zmniejszyc koszty dojazdu do pracy, opieki nad dziecmi i byc szybciej w domu z dziecmi.
      Sasiedzi obok pracuje na dwie zmiany, on na noc, ona w Boots na pol etatu, zaczyna o 14.00, maz ja tam zawozi, bo ona nie prowadzi. Potem po nia jedzie na 18.00, wraca i do swojej pracy jedzie na 22.00.
      • dorcian Re: sama mama z dziecmi 24.09.12, 13:53
        Maz na zmiany, wiecej go nie ma jak jest - splacamy kredyt:) robi zakupy "tygodniowe", odwozi starsze raz w tygodniu na zbiorke. Ja odwoze w drodze do pracy starsze i mlodsze do childminder na 8.00, ona starsze zaprowadza do szkoly a mlodsze z nia zostaje. Do pracy jade ok 12 mil w jedna strone. Po poludniu ona odbiera starsze ze szkoly, ja odbieram oboje od niej ok. 17, do domu dojezdzamy ok 17.30 jak nie ma korkow. Podziwiam te, co codziennie pieka, gotuja i wekuja. Ja gotuje zestawy jednogarnkowe (chili, curry, spaghetti) tak, zeby na dwa - trzy dni starczylo. Jak ktores chore, to bierzemy wolne na zmiane. Polowa mojej pensji idzie na opieke nad dziecmi. Daje rade (jak sie wdrozy w rutyne to jakos leci), ale glownie dlatego, ze: a. mam childminder ktore zajmuje sie dwojka i odpada mi problem z odprowadzaniem/przyprowadzaniem ze szkoly oraz odbieraniem/dowozeniem w dwa rozne miejsca. b. Pracuje w szkole, gdzie musze sie wpawdzie stawic na 8.30 a wychodze jak juz wszystkich rodzicow obdzwonie;) ale half termy i wakacje mi odpadaja jako problem.
        Jezeli chcesz pracowac, musisz pogodzic sie z tym, ze bedziesz duzo placic za opieke a dzieci widywac rano, wiczorem i w weekendy. Takie zycie, nie da sie miec ciastka i zjesc ciastka, niestety:((
    • e-vil Re: sama mama z dziecmi 24.09.12, 13:53
      u mnie w supermarkecie dziewczyny z dzieckiem pracują na nocki wypełniając półki - 2-3 nocki w tygodniu (piątek, sobota, niedziela) - jak ich partner ma weekend. Może to jest opcja?
      • marninor Re: sama mama z dziecmi 24.09.12, 14:21
        ja jestem sama z dwójką dzieci- mlodsze właśnie zaczęło y1.dotychczas rok chodził tylko na 2,5 g do nursery. radzę sobie plus ogarniam koleżankę- jej zakupy cotygodniowe w tesco, bo mam auto i pomoc językową itp.
        daję radę- jak- nie wiem ;) ale pracuję w domu co jest na bardzo duży plus.
    • lucasa Re: sama mama z dziecmi 24.09.12, 14:26
      Mamurzyca, ale pytasz sie o wychowywanie dzieci i radzenie sobie bez pomocy rodziny, czy jako samotna matka. W drugiej opcji - nie mam pojecia, i jestem pelna szacunku dla dziewczyn, ktore same sobie radza. W pierwszej - wiele jest matek, ktore widza meza przelotem, albo wieczorem i wszystko maja na swojej glowie.

      Jezeli chodzi o prace childminder nikt Ci nie zagwarantuje, ze sie utrzymasz i dobrze na tym wyjdziesz, ale jak i tak nie masz innej pracy, a lubisz dzieci to moze zacznij. Marke wyrabia sie latami, ale z tego co widze u nas childminer maja spore wziecie (bo nie jest ich duzo, i moga dyktowac wlasne warunki), przynajmniej odpadnie Ci problem opieki na wakacjach, half-termach itd.

      A jakie masz wyksztalcenie/doswiadczenie? Musialbys szukac pracy na czesc etatu, i mniejszemu dziecku przedluzyc godziny (u nas dzieci chodzily do pre-school raczej niz do przedszkola, a to bylo duzo taniej)... Jak dzieci byly male to mielismy najpierw nianie (ale wtedy pracowalam na caly etat, bo z polowy to ciezko by bylo oplacic), potem pomogly bezplatnie godziny w pre-school. Jak moja mama jeszcze pracowala (teraz nie pracuje, wiec moze przyjechac na 3 tyg na wakacje, ale ma 3 zestawy wnukow, i wszyscy maja po 2 mce wakacji!) to poszukalismy w dalekiej rodzinie chetna nastolatke aby przyjechala do opieki na wakacje a przy okazji sobie zarobila. Obie strony byly zadowolone. Teraz za wakacje/ferie jezeli nie przyjedzie nikt z rodziny placimy rozne holidays-club. Tyle, ze ciezko jest znalezc takie na caly dzien

      powodzenia,
      A
    • yumemi Re: sama mama z dziecmi 24.09.12, 14:47
      - byc w pracy, zajac sie domem, i wszystko ogarn
      > ac bez pomocy meza/niemeza?
      > zastanawiam sie czy da sama rade... nie chce ale musze. dziecko w szkole 9-15.
      > 15 , drugie w przedszkolu 9 - 11.20 no i teraz musialabym oplacic childminder l
      > ub school club(??)- do 17-17.30 conajmniej-
      Albo childminder odbiera dziecko, albo niania. My mamy nianie, ktora odbierala coreczke z preschool o 12, a potem syna ze szkoly o 15.15, rano oboje w breakfast club od 7.45.
      Wszystkie mamy pracujace (kolezanka samotna mama jedna tez) ktore znam maja albo childminder albo nianie.
      • mamurzyca Re: sama mama z dziecmi 24.09.12, 15:06
        tak jak pisalam, bez pomocy meza/niemeza i rodziny. czy to wogole sie kalkuluje, bo za childminder od godziny sie placi od dziecka, wiec za 2 wyjdzie mi tyle co bym za godzine zarobila. czasem childminder sie placi za caly dzien mimo iz dziecko nie jest pod jej opieka a jest w szkole - bo trzyma miejsce w razie czego- np tel ze szkoly ona idzie po dziecko wczesniej a ja nie trace godzin pracy. backup plan mam- od biedy jakas rozina czy kolezanka bliska by sie zajela dziecmi albo tata dzieci tez moze wziac urop lub pracowac z domu.
        ogolnie" siedzac w domu bez pracy", daje rade sama ogarnac wszystko na tip top, i nie jest zle. teraz tylko pozostaje gdzies "upchnac" jakas prace, niekoniecznie rozwijajaca i super interesujaca ale taka ktora da mi kase na przezycie! jezyk to nie problem ale wyksztalcenie do dupy- bo anglista. jako teaching assistant musialabym sie przeprowadzic - bo u nas ofert nie ma- raczej charytatywnie rodzice pomagaja regularnie. za minimalna stawke biurowa 7+ funta za godzine niewiem czy warto, bo za dzieci stawka jest ok 4 za jedno za godzine! te mamy co znam to na zmiane z ojcami, dziadkami, childminderkami dziecmi sie zajmuja, ale nie znam mamy ktora pracuje na caly etat poza domem i nie ma darmowej pomocy chocby 1 dzien w tyg...
        ktokolwiek ma jakis pomysl?? niewiem czy sie nadaje na rozkrecenie wlasnego biznesu,,,
        • lucasa Re: sama mama z dziecmi 24.09.12, 15:23
          mamurzyca napisała:

          > tak jak pisalam, bez pomocy meza/niemeza i rodziny. czy to wogole sie kalkuluje
          > , bo za childminder od godziny sie placi od dziecka, wiec za 2 wyjdzie mi tyle
          > co bym za godzine zarobila.

          No to wlasnie pisze, ze dopoki nie zaczniesz to nie bedziesz wiedziec, przy dwojce dzieci (na caly etat opieki) to faktycznie mozesze zarobic wiecej niz w biurze, plus mozesz sobie rozne rzeczy podpisywac od podatku, problem w tym, aby znalezc 2 dzieci. A nie kilkoro po kilka godz w tyg.


          >>>>>>czasem childminder sie placi za caly dzien mimo iz
          > dziecko nie jest pod jej opieka a jest w szkole - bo trzyma miejsce w razie cze
          > go- np tel ze szkoly ona idzie po dziecko wczesniej a ja nie trace godzin pracy

          ??? no, o czyms takim to ja nie slyszalam...

          A
          • mamurzyca Re: sama mama z dziecmi 24.09.12, 15:49
            tak tak, u nas w okolicy tak sie placi chyba ze sa to dzieci wylacznie after school!!! a jak sa to dzieci przed i po szkole to sie placi stawke za caly dzien - bo kobieta trzyma miejsce dla twoich dzieci i nie opiekuje sie innymi dziecmi w tym czasie :/
            • agnies80 Re: sama mama z dziecmi 24.09.12, 19:32
              a bylas i pytalas konkretna childminder?
              bo u nas pogloski sa takie: childminder trzeba placic za jej holiday (ja mojej nie place), za to gdy dziecko chore (mojej nie place), gdy dziecko ma holiday ( tez mojej nie musze placic). poza tym ze stawka 4 na godzine a ja mojej place od 8 do 4 - 18funtow i jeszcze mi corke na 2,5 godziny do przedszkola zawozi w tym czasie. jest wykwalifikowana, zarejestrowana itp. Corka ja uwielbia, ma u niej 2 dziewczynki w tym samym wieku i nawet gdybym miala nic nie zarobic, to wole zeby caly dzien bawila sie z kolezankami niz siedziala ze mna w domu.
              juz znasz takie mamy, ktore nie maja pomocy nikogo, bo sa takie na forum.
              u nas to wyglada tak:
              wyjezdzamy z domu 7.40, najpierw zawoze corke do childminder, potem meza na pociag i jade do pracy. wychodze o 3.30, jade po corke i do domu, o 7.30 jedziemy po meza na stacje. i tak od poniedzialku do piatku

              .
    • aniaheasley Re: sama mama z dziecmi 25.09.12, 08:05
      >od razu zaznaczam ze opcja benefity nie wchodzi w gre

      A dlaczego nie? Sama bez zadnej pomocy nie dasz rady, nawet nie probuj, bo tylko umeczysz niepotrzebnie siebie i dzieci, simples. Decydujac sie na dzieci kobiety zakladaja, ze beda mialy pomoc ojca dzieci, dalszej rodziny lub w najgorszym przypadku rzadu. Najlepiej jak ma sie te pierwsze dwie opcje, ale jezeli one odpadaja wtedy nierozsadnie jest odrzucac te ostatnia. Zapisuj sie na wszystkie benefity jakie Ci sie naleza, to moze jakos cudem dasz rade.
    • izabelski Re: sama mama z dziecmi 25.09.12, 11:09
      mysle, ze przez kilka lat nei bedziesz miala opcji innej jak skorzystac z pomocy panstwa
      dowiedz sie ile kosztowalaby childminder do opieki nad dziecmi + twoje koszty
      wejdz na strone z kalkulatorem
      www.turn2us.org.uk/benefits_search.aspx
      i zaczynaj wyliczac ile co kosztuje i na co mozesz liczyc

      jelibys chciala z wlasnych zarobkow utrzymac trojke z wynajeciem meiszkania i zaplaceniem za opieke nad dziecmi to musialabys meic b.dobre zarobki

      ja daje rade bez problemu, bo dzieci 13 i 15 lat :)
    • paola_k2 Re: sama mama z dziecmi 25.09.12, 11:15
      Nie jestem samotna mama wiec nie napisze z takiej perpektywy. Corka ma 6 lat, synek 2. Od urodzenia mlodej, po macierzynskim pracowalam na czesc etatu, 2, 3 dni w tygodniu. Ja w godzinach 6-2, maz 3-11. Wszystko z wywieszonym jezykiem, dojazdy itd. W dni kiedy bylam w pracy meza widzialam 10 minut dziennie. Jedyne co to zawsze jedno z nas bylo z dziecmi. W dni kiedy nie pracowalam zajmowalam sie tylko dziecmi. Zakupy w weekend albo z dziecmi po pracy. Teraz sie przeprowadzamy. Wszystko bede musiala ogarnac od nowa i tez jeszcze nie mam planu... Maz bedzie pracowal w innych godzinach. Nie mam pojecia jak sie mam do tej jego pracy dopasowac z moja...
      Nie rozumiem stwierdzenia "Nie chce zadnych benefitow''. Jesli cos Ci sie nalezy to dlaczego sie o to nie starac. To nie sa jakies ogromne pieniadze, ale jesli moga pomoc to trzeba z tego korzystac.
      • mamurzyca Re: sama mama z dziecmi 25.09.12, 13:02
        benefity nie wchodza w gre- bede mieszkac we wlasnym domu - raty bedzie splacal ojciec dzieci, to juz dyskwalifikuje z wielu dodatkow np. housing benefit, jak sprzedamy dom i podziele na pol to tez mi sie bedzie guzik nalezec- bo bede miala iles tam kasy w gotowce- a przy obecnym klimacie recesyjnym to pewnie i tak dlugo zejdzie ze sprzedaza- a i tak nie bedzie mnie stac na wlasny kredyt! druga sprawa to obywatelstwo- dlatego nie chce sie ubiegac o nic, bo papiery sa w urzedzie. takze sytuacja patowa do poki nie dostane odpowiedzi z HO.
        zawsze jest nagonka na osoby ktore chca benefity, a ja nie chce i nie moge, i tez sie nie da znalezc zadnego sensownego rozwiazania?? chyba zaczne grac w totka!!! albo otworze sex telefon lol :D
        • bialasek75 Re: sama mama z dziecmi 25.09.12, 13:32
          Do housing benefitów się nie kwalifikujesz, ale jak będziesz płacić za childminder to może choć trochę Ci zwrócą z Childcare element tax credits. Nie są to duże pieniądze, jeśli się sporo zarabia, ale zawsze coś tam wpadnie.
    • plain-vanilla Re: sama mama z dziecmi 25.09.12, 14:13
      Jak nie chcesz, to z benefitow nie korzystaj dopoki nie dostaniesz obywatelstwa. Jak ojciec dzieci chce splacac kredyt za dom, to super. Skorzystaj z tego jak najbradziej. Samych tax creditow jako samotna matka mozesz dostac sporo na miesiac. Wpisz wszystkie dane na tej stronie tak jakbys juz pracowala, wpisz ile bedziesz placic za opieke nad dziecmi. Dla przykladu podam ci, ze matka placaca okolo £200 tygodniowo za opieke nad dziecmi ponizej 5 roku zycia i zarabiajaca brutto troche ponad £8k rocznie moze dostac nawet £800 funtow miesiecznie samych tax creditow. Council tax benefit tez powinnas dostac. Wszystko zalezy od twojej indywidualnej sytuacji. Wpisz wszystko na tej stronie podajac hipotetyczne zarobki i przrwidywany koszt opieki.
      taxcredits.hmrc.gov.uk/Qualify/DIQHousehold.aspx
    • saram0na Re: sama mama z dziecmi 25.09.12, 21:51
      ja sobie swietnie daje rade, organizacja to podstawa mimo ze przerazajaca na poczatku rozparcelowac dzieci w roznym wieku ale teraz na szczescie obaj w jednej szkole wiec przezylam :) pomagaja mi przyjaciele czasem za co jestem im wdzieczna. To nie jest takie trudne tylko zaplanowac wszystko trzeba z wyprzedzeniem na szczescie grafik z pracy mam miesiac przed a i tez jest w miare staly. A czemu nie benefity jesli mozna spytac ? ja mialam doplate do opieki nad dziecmi wiec duza pomoc.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja