cherrie
25.09.12, 10:36
kilka faktow:
- syn jakis miesiac - dwa temu przestal sypiac w dzien.
wiaze sie to z tym, ze od godz 13-14 jest mega marudny, a ja musze do wieczora stawac na uszach zeby sobie z nim poradzic
- mlody spal ze mna od urodzenia wlasciwie ( tatus pracowal na nocnych zmianach) i przesypial cudownie cale noce
- jakies 2 tyg temu syn zaczal sypiac w swoim lozku ( oddalonym od naszego o 1 m). nie bylo problemu z przestawieniem, ale ... od tego czasu syn spi mega niespokojnie.
Budzi sie co chwila, siada na pol spiaco, budzi sie z placzem i nie moge go uspokoic!
zdarzylo sie, ze 2 razy wzielam go do mojego lozka i jest lepiej, ale tez nie tak jak kiedys, ze spi spokojnie do rana.
zal mi go, ze sie tak meczy, i ja tez marze o jednej przespanej nocy.
Co o tym myslicie?