A jak juz oddam swoja mloda do nursery...

21.10.12, 19:13
I mi przyjdzie do glowy pojechac w srodku semestru do Polski albo Hiszpanii to musze jej usprawiedliwienia pisac? dzwonic ze sie nie pojawi? Klamac ze chora czy po prostu powiedziec prawde ze wyjezdzamy? Acha, nursery publiczne, bedzie chodzila na 15 bezplatnych godzin. Jak tu podchodza do takich nieobecnosci?
    • agg3 Re: A jak juz oddam swoja mloda do nursery... 21.10.12, 20:00
      moja chodzila do prywatnego, ale to chyba niema znaczenia (?)
      po prostu mowilam, ze malej nie bedzie bo wyjezdzamy i tyle.
      dopiero jak szkola sie zaczyna, to nie mozna jej opuszczac w trakcie semestru.
      • najma78 Re: A jak juz oddam swoja mloda do nursery... 21.10.12, 21:59
        To ma znaczenie od 5-go roku zycia, bo wtedy zaczyna sie obowiazek szkolny. W nursery mozesz tylko poinformowac jesli bedziesz miala ochote, ze malej nie bedzie i przez jaki okres czasu, mozesz ale nie musisz.
        • murasaki33 Re: A jak juz oddam swoja mloda do nursery... 21.10.12, 22:20
          Najma78, niekoniecznie jest tak, ze "mozesz ale nie musisz", w jakimkolwiek przedszkolu. W panstwowym szczegolnie, bo jesli wyjezdzasz czesto i na dluzej to przedszkole moze odmowic w koncu miejsca oferujac je komus innemu, kto czeka na miejsce. Tak bylo w bardzo dobrym panstwowym przedszkolu w Londynie, duzo rodzin wyjezdzalo na bardzo dlugie, przedluzone half-termy i przedszkole od razu reagowalo.
    • dag_dag Re: A jak juz oddam swoja mloda do nursery... 21.10.12, 22:04
      Dzień przed wyjazdem mówiłam, że jej nie będzie bo wyjeżdżamy i życzono nam jedynie miłego wyjazdu (przedszkole prywatne, ale to chyba bez znaczenia).
      • clonek13 Re: A jak juz oddam swoja mloda do nursery... 21.10.12, 23:25
        W przedszkolu panstwowym , prowadzonym w szkole ,gdzie mial 2,5h za darmo , przykladali taki sam nacisk na obecnosc jak w szkole. Byly czesto przypomnienia wysylane do rodzicow ze dziecko nie moze opuszczac szkoly/przedszkola ,grozily kary finansowe lub wizyta nawet domowa (po kilka takich numerach) .Gdy byl chory nalezalo zadzwonic rano (do 9:15 ) i powiadomic ile mniej wiecej zostaje dziecko w domu, i dlaczego. Nigdy go w tym czasie nie zabralam na wyjazd, raz czy dwa `urwalam `ostatni dzien semestru np, gdy mialam wizyte ze soba u specjalisty i musialam jechcac do centrum Londynu to niedalabym rady go odebrac z przedszkola , mialam listy ze szpitala z godzina wizyty wiec jakby w przedszkolu pytaniu to bym miala usprawiedliwienie. Gdy byl nieobecny ,mimo ze sekretariat wiedzial , to jeszcze mi w przedszkolu podsuwali pod nos tabelki do wypelnienia z data i powodem nieobecnosci i podpisem wlasnym. Liczyli im % nieobecnosci , syn chorowal pierwsze 6 miesiecy bardzo , nie bylo go zaledwie lacznie moze 3 tygodnie a juz mu procenty obecnosci spadaly drastycznie ,nawet do 70 paru procent, na zebraniu nauczycielka uczulila mnie ze za duza nieobecnosc, tlumaczylam ze pierwszy semestr w szkole i lapie infekce, potem ospa itd, przyjela do wiadomosci ,nie miala pretensji ale pouczyla ze mam nacisk klasc na jego obecnosc. Nigdy nie bralam go na wyjazdy /wakacje poza terminami dni wolnych od szkoly, dopasowalismy zawsze wyjazd do jego szkoly , cny zawsze sa wtedy wyzsze ale wyjscia nie bylo, staram sie byc odpowiedzialnym rodzicem , nie chcialam dziecku urudniac.
        • liley11 Re: A jak juz oddam swoja mloda do nursery... 22.10.12, 00:17
          W naszej szkole mozna dziecko zabrac na max 10 dni wakacji w ciagu roku szkolnego. Trzeba wypelnic specjalny formularz i dostac podpis dyrektora.
          • najma78 Re: A jak juz oddam swoja mloda do nursery... 22.10.12, 11:44
            W Anglii dzieci od 5-go roku zycia sa objete obowiazkiem szkolnym, dzieci ponizej tego roku moga byc zabierane przez rodzicow np na wakacje w ciagu roku szkolnego i nie musza prosic o zgode. Niektore przedszkola moga miec specjalne regulaminy dotyczace miejsc 15h/tydzien warto sie z nimi zapoznac, ale zazwyczaj nawet jesli mogloby stracic miejsce to w przypadku dlugich nieobecnosci np. 6m-cy+. Mozna powiadomic przedszkole telefonicznie czy przez innego rodzica iz dziecka nie bedzie i przez jaki czas, tak zreszta jest kulturalnie i nie wydaje sie aby musialo to byc ujete w regulaminie;) Nie ma jednak mozliwosci prawnej nakladania jakichkolwiek kar na rodzicow, ktorzy wyjezdzaja ze swoimi dziecmi na wakacje w roku szkolnym czy chca z nimi spedzic wiecej czasu w ciagu roku szkolnego jesli dotyczy to dzieci ponizej 5-go roku zycia. Pracowalam w przedszkolu w ktorym bylo dziecko ktorego frekwencja nie przekrowczyla 10% i nie zabrano mu miejsca, nie dzwoniono tez do rodzicow i nie dociekano dlaczego dziecko nie chodzi, tym bardziej nie straszono karami.
    • najma78 Re: A jak juz oddam swoja mloda do nursery... 22.10.12, 12:47
      Zapytalam moja kolezanke, ktora pracuje w dziale edukacji w naszym councilu i zajmuje sie frekwencja a raczej tymi rodzicami, ktorych dzieci maja za niska. To jej odpowiedz:
      ''Attendance is not compulsory in nursery and the nursery attendance figures aren't counted for the DCFS stats. School will be applying a whole school policy as a way of getting nursery parents into good habits for later on''

      Osoba, ktora sie tu wypowiadala jak to nauczycielka pouczala ja co do nieobecnosci jej corki w nursery z powodu chorob chociazby przesadzila, bo nie ma prawa przeciwko rodzicom dzieci, ktore nie ukonczyly 5-go roku zycia, wystarczylo to nauczycilce powiedziec.
      Niektore przedszkola czy oddzialy w szkole moga miec specjalne policies wynikajace z ustalen w ich councilach dotyczace fundowanych miejsc przedszkolnych czyli 15h/tydzien i zazwyczaj ustalaja maksymalna ilosc nieobecnosci ciaglej bez podania przyczyny, ktora moze skutkowac utrata miejsca w przedszkolu, ale to tyle, zadnych innych kar stosowac nie moga. W niektorych przedszkolach moze byc to np. 20 dni nieobecnosci ciaglej, a w inej 28 itp. oczywiscie bez poinformowania o przyczynie.
    • makacjam25 Re: A jak juz oddam swoja mloda do nursery... 24.10.12, 16:36
      Wypadalo by lojalnie uprzedzic, ze corki nie bedzie - od - do i tyle. Ja nie pytalam o zgode.
      • kobylczusia Re: A jak juz oddam swoja mloda do nursery... 24.10.12, 17:53
        a to ja sie podłącze do wątku.
        Miałąm taka sytuacje, ze wyjechalam do PL na 2 tyg. W pierwszym dniu nieobecnosci zadzwoilam do przedszkola ze młodego nie bedzie po czym zostalam zjechana z góry na dół przez paia manager jaka jestem wredna, chamska ze nie poinformowalam wczesniej. Krzyczała tak głośo ze moja mama sie rozplakała jak to slyszala choc nie mialam na glosomowiącym trybie.
        Owszem przyznaje moglam jej o tym wspomniec jednak zapomnialam (mialam troche urwanie glowy przed wyjazdem) ponadto pamietalam ze w regulaminie (ktory czytalam dwa razy) nie bylo nic wspomniane o informowaiu o wakacjach z uprzedzeniem jedynie napisane ze jak dziecka nie ma z jakiegokolwiek powodu nalezy zglosic w danym dniu ( rozumiem ze to przedewszystkim pewnie chodzi o choroby)

        Ogólnie pytanie moje jest takie czy ta kobieta miala prawo mnie zbluzgac za to ze nie poinformowalam wczesniej tylko w daym dniu??
        • najma78 Re: A jak juz oddam swoja mloda do nursery... 24.10.12, 23:07
          Ogólnie pytanie moje jest takie czy ta kobieta miala prawo mnie zbluzgac za to ze nie poinformowalam wczesniej tylko w daym dniu??

          Zbluzgac cie nie miala prawa, zreszta nikt nie ma takiego prawa. Powinnas zlozyc skarge, choc pewnie sie wyprze, ale i tak bym zlozyla. Jakas chamowa.;/
Inne wątki na temat:
Pełna wersja