tinkerbell84
05.11.12, 15:10
Dziewczyny, mam do Was pytanie.
Kolega mojej córki w szkole miał wypadek. Chłopcy się popychali, i ten uderzył głową w chodnik. Chłopiec miał wstrząśnienie mózgu. Szkoła nie wezwała najpierw karetki tylko rodzica, a dopiero jak rodzic przyjechał to wezwano karetkę. Czy to jest normalna procedura?
Ja np, nie mam auta i dojście z domu do szkoły to ok 20 min. Ewentualnie zostaje taxi.
I dwa, dotarło do mnie że tutaj dzieci nie mają w szkole obowiązkowego ubezpieczenia. W Polsce córa miała fajny pakiet, który nawet obejmował użądlenie przez pszczołę.
Czy tutaj również mogę takie ubezpieczenie dziecku wykupić? Jeśli tak, macie namiary na jakieś sprawdzone ubezpieczalnie?