mamonia78
09.11.12, 10:31
Moje starsze dziecie lezy od srody, bol glowy, kaszel gleboki, z nosa leci. GP powiedziala ze wirus no i paracetamol ma brac:-(
Nie ma goraczki, ja obstawiam zatoki tez troche, chociaz gp wykluczyla.
W poniedzialek powinien jechac na szkolna wycieczke - pierwsza, integracyjna wycieczka w secondary school...
Do tego nie jakies tam bzdurki, tylko Snowdonia, lazenie po gorach, jaskiniach, taplanie w blocie.
O slynnej superwycieczce wiedzial zanim sie dostal do szkoly, dostalismy miejsce, odpowiedni gear zakupiony...
Mlody jest zalamany, bo jest szansa ze nie pojedzie, a przeciez go nie puszcze w dzicz jak bedzie chory...
Macie jakies cudowne sposoby na szybkie uleczenie? Wiem ze glupie pytanie, ale kazdy pomysl warty zastosowania.
Nie mam wielkich nadzieii, bo tak czy siak bedzie slaby, ale plakac mi sie chce jak na niego patrze...