Co by tu w zyciu zrobic :)

23.11.12, 12:42
Wyglada na to,ze najblizsze kilka lat nie bede pracowac zawodowo-zajme sie dziecmi. I tak sobie dumam jak ten czas wykozystac dla siebie. Nie chce byc tylko mama,a i moje dotychczasowe zycie zawodowa niebardzo mnie satysfakcjonuje.

Jestem po technologi zywnosci (studia) i wiele lat pracowalam w kontroli jakosci w fabryce zywnosci (w PL i potem w UK). I srednio mi ta praca pasuje... Po urodzeniu starsego syna potrzebowalam pracy na part time i zatrudnilam sie jako care worker-opiekowalam sie starszymi ludzmi w ich domach. I uwazam,ze to byl strzal w dziesiatke :) Bardzo odpowiadala mi praca z ludzmi,zamiast w dusznym laboratorium. Tylko,ze praca przez agencje-raz mialam godzin 9,a raz 39 i pieniadze tez kiepskie-agencja kombinowala jak mogla,zeby na nas odszczedzic :( Duzo czasu marnowalam na przejazd miedzy pacjentami-za to nikt nam nie placil... Ogolnie praca super,ale placa do d...y.

I teraz sie zastanawiam co dalej.
Zajac sie ponownie praca jako care worker? Zrobic po drodze jakies kursy? Moze sprobowac zostac pielegniarka? Ale nie wiem czy poradze sobie czasowo ze studiami. Wolalabym jakies kursy zawodowe. Ale takie co dadza konkretna wiedze, papier, jakas podstawe do szukania pracy...
Myslam tez o kursie jako teacher assystent-praca o tyle atrakcyjna,ze nie ma problemu co robic z wlasnymi dziecmi w czasie wakacji. Tylko,ze pracy dla teacher assystentow takich bez zadnych podstaw wiedzy/doswiaczenia itp. to nie ma... Wiec zainwestowac w kurs? Jaki? Lokalny College czy OU?
A moze cos innego? Cos co pozwoli mi na prace do emerytury-czyli jakies kolejne 25 lat zycia :)
    • karolajna83g Re: Co by tu w zyciu zrobic :) 23.11.12, 14:07
      heh, mam to samo pytanie i dylemat/problem.
      Jestem w college'u na Accountancy Level 3, pracy pewnie nei dostane, bo musze mieć doświadczenie a nikt mi go nie chce dać, nawet za darmo. Wykręcają się, że nie mają zbytnio pracy i tu hit- nie mają dla mnie biurka!!!!!!!
      Aktualnie pracuję na stacji benzynowej- jest świetnie, praca na weekendy po 11h dziennie.
      Mój syn w lipcu skończy 2 lata, ja w lipcu skończę kurs....Pracowałam 2 lata w dwóch fabrykach i za Chiny ludowe nie chcę tam wracać....
      Co począć?
      W PL pracowałam w banku, praca bardzo rozwojowa, płąca ciut gorsza, ale dało się żyć. Chjciałabym robić to samo tutaj-czyli bank, ale nigdy w zyciu się tam nie dostanę, bo mam barierę językową, jak mam rozmawiać przez telefon i opowiadać różne historyjki z życia wzięte (lub nie) potwierdzające moje umiejętności.

      Taka myśl mnie ostatnio naszała: będąc nastolatką, marzyłam żeby być kimśtam z zawodu. I brnęłam w to, idąc ścieżką edukacji w tym właśnie kierunku.

      Teraz muszę zacząć od nowa- szkoła, kursy.......Życie..
      • zurekgirl Re: Co by tu w zyciu zrobic :) 23.11.12, 19:58
        Ja cale zycie marzylam, zeby czesac kobiety do slubow. Chcialam byc taka niekompletna fryzjerka. W miedzyczasie skonczylam studia ekonomiczne ;) , przyjechalam do UK, pracuje od 10 lat w jeszcze innej branzy, nauczylam sie nawet dziergac na drutach, a pomysl czesania panien mlodych wciaz mnie meczy. Gdzie znalezc kurs, ktory mnie nauczy tajnikow sztuki, biorac pod uwage, ze nie chce wlosow obcinac ani farbowac. Chce tylko strzelac koki co sobote i miec z tego na zycie.
    • izabelski Re: Co by tu w zyciu zrobic :) 23.11.12, 20:04
      a moze popatrz czy sa part-time social worker studia, na pewno jest duzo fleksyjnosci w tej pracy
    • sophie2202 Re: Co by tu w zyciu zrobic :) 23.11.12, 22:17
      Zostan pielegniarka:) Mozliwosci specjalizacji, awansu, nie najgorsze zarobki moim zdaniem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja