Kupa w szkole.

12.12.12, 11:52
Tak mnie natchnęła dyskusja o polskich dzieciach w przedszkolu. Jak to jest u nas? Chodzi mi zwłaszcza o najmłodsze dzieciaki w reception. Kto je podciera po zrobieniu kupy? Czy panie nauczycielki chodzą z nimi do toalety? Czy jest ktoś do pomocy? Szczerze to nigdy o tym nie myślałam. Moja córka sama po siusiu się podetrze, ale po kupie zawsze mnie woła i dla mnie to było normalne, że ja robię te rzeczy. Ale od września idzie do szkoły. I co wtedy? Mam zacząć naukę?
    • aniaheasley Re: Kupa w szkole. 12.12.12, 12:04
      No mysle, ze by wypadalo zaczac uczyc ;)
    • agniesia82 Re: Kupa w szkole. 12.12.12, 12:12
      no raczej...
      podcieranie pupy przez nauczycielke to dla mnie jakis hardcore :>
    • yskyerka Re: Kupa w szkole. 12.12.12, 12:49
      Moja córka już w przedszkolu podcierała się sama. Teraz jest w reception, dostała małą paczkę mokrych chusteczek i też robi to sama. Za to w domu zwykle mnie woła. ;)
    • agaciha Re: Kupa w szkole. 12.12.12, 12:58
      Zanim starszak poszedl do Reception nauczylam go wycierac samemu. Calkiem niezle mu szlo ale to wiadomo- zalezy od kupy :))) Na pewno nikt go tam nie wycieral wiec na poczatku wiedzialam, ze zle sie wytarl. Czasem od razu po przyjsciu ze szkoly pakowalam go do wanny na 5 minut zeby sie odmoczyl :) potem czysta bielizna i wszyscy zyjemy. Teraz w Year 1 widze duza poprawe. Opanowal sztuke do perfekcji. Mlodszego 3 latka wycieram ja. Od stycznia idzie do przedszkola i nie wiem jak sobie da rade ale jakos bedzie musial:) Na dniach zaczniemy nauki :) Ze starszym to mam farta bo w 90% robi nr 2 od razu po wstaniu z lozka :)
    • kurczakwanda Re: Kupa w szkole. 12.12.12, 14:21
      Córka chodzi do przedszkola w szkole i podpierając sie sama. Efekty są rożne ale stara sie-moim zdaniem cieżko jej sięgnąć jak czasem obserwuje w domu. Nauczyciele nie chodzą z nimi do toalety.
    • pyza_uk Re: Kupa w szkole. 12.12.12, 15:11
      Nauczycielkom nie wolno pomagac dzieciom przy tego typu czynnosciach. Nie wynika to z ich niecheci, ale z przepisow. Niestety zyjemy w takim porabanym swiecie, ze nawet taka naturalna czynnosc jak pomoc dziecku w wytarciu tylka moze zakonczyc sie pomowieniem o molestowanie :/
      Nie wolno rowniez zmienic dziecku majtek/rajstop w razie 'wypadku' - trzeba wezwac osobe do towazystwa.
      • erga4 Re: Kupa w szkole. 12.12.12, 18:12
        Dokładnie tak jak Pyza pisze - ja dostałam list zanim syn poszedł do reception, własnie o tym że dziecko powinno już samo sobie radzic, bo nauczyciel nie będzie mu w tym pomagał - było to wytłumaczone tym że jest za dużo dzieci w grupie i nauczyciel nie może zniknąc w toalecie z jednym dzieckiem zostawiając całą resztę.
        z tego co wiem to większośc dzieciaków nie robi kupy w szkole/przedszkolu. bo podobnie jak dorośli - wolą we własnej toalecie ;)
        • kinmalek Re: Kupa w szkole. 13.12.12, 00:58
          U córki w przedszkolu pomagali się podcierać dopóki się nie nauczyła,z tego co wiem przebierają też bieliznę jeśli zajdzie taka potrzeba a nawet u jednego chłopca w nursery pieluchę.Więc bez przesady z tym molestowaniem, tutaj raczej chodzi o chęci opiekunek.
      • illegal.alien Re: Kupa w szkole. 13.12.12, 07:39
        Ciekawa jestem, jakie przepisy to regulują i jaka jest granica wieku, do której mozna dzieciaki przewijac i im pomagać - w zlobkach przecież nie robią z tym problemu :)
        • agnies80 Re: Kupa w szkole. 13.12.12, 07:58
          Moga, ale zarowno ze wzgledu na bezpieczenstwo dziecka jak i opiekuna(przed oskarzeniem) zalecane jest, aby dzieci byly jak najbardziej niezalezne jak najszybciej sie da. Nie ma umownej granicy wieku. Niektore dzieci maja pieluchy w wieku 4 lat i sa przewijane. Pani powinna poinformowac inne panie, ze idzie pomoc dziecku i zostawic uchylone drzwi.
          W praktyce: jesli dziecko przyjdzie do pani i powie, ze bedzie potrzebowac pomocy lub tez krzyknie , ze jej potrzebuje, pani mu pomoze i "bedzie jej sie chcialo"; natomiast sama pani za nim nie pojdzie. Tak jest w przedszkolu. W szkole nauczyciel ma na pewno bardziej ograniczone mozliwosci.
        • pyza_uk Re: Kupa w szkole. 13.12.12, 08:07
          Sa to przepisy wewnetrzne szkol. Ministerstwo juz chyba 2 lata temu znioslo 'no touch rules' w szkolach, ale wiekszosc szkol caly czas je stosuje. Nie dotyczy to tylko toalety, ale rowniez innych okolicznosci, wliczajac przytulanie placzacego malucha czy podtrzymanie na poisku podczas zabawy na np. barierkach do wspinania.
          W przeszkolach sytuacja jest troche inna bo jest wiecej opiekunek i dwie moga bez problemu zajac sie dzieckiem w toalecie, jesli jest taka potrzeba (jedna pomaga, druga jest swiadkiem). Poza tym przedszkolne toalety sa najczesciej przy sali glownej, wiec caly proces nie pochlania duzo czasu.
          W szkole jest jedna nauczycielka i asystentka na 30 maluchow wiec nie ma mowy o tym, aby obie zabraly jedno dziecko do toalety pozostawiajac reszte bez opieki.
          Jak o tych przepisach uslyszalam po raz pierwszy to myslalam, ze to zart jakis, ale nie - smutne to, ale prawdziwe.
          • jakanu Re: Kupa w szkole. 13.12.12, 09:48
            Rozcieranie papierem i rozmazywanie kupy po pupie? A fe :)
            Raczej chodzi o umycie pupy. Rozcieranie kupy papierem toaletowym (bez umycia pupy) jest obrzydliwe :)
            • maleczytaniecouk Re: Kupa w szkole. 13.12.12, 11:02
              Na przepisach się nie znam ale kiedyś w recepiton Laura przy zabawie oblała się mocno wodą. Jak ją odebierałam patrzę zmienione ciuchy i pani od razu tłumaczyła, że sie pomoczyła, ale żebym się nie martwiła bo sama się przebrała (co zresztą było widac bo spodnie były tyłem naprzód :)) Nigdy tez nie słyszałam żeby pani pomagała jakiemuś dziecku w toalecie ale słyszałam jak mamy mówiły, że były wzywane do szkoły w związku z toaletowymi sytuacjami.
              • bialasek75 Re: Kupa w szkole. 13.12.12, 11:34
                Dzięki za odpowiedzi. W porę się obudziłam, więc niebawem zaczynamy trening. Córka będzie w szkole 8-9 godzin, więc na pewno kupa będzie. Na razie chodzi do nursery przy szkole na 3 godziny dziennie i twierdzi, że panie podcierają pupy w toalecie. Nie wiem na ile mam jej wierzyć :)
                A co do dotykania, to jak ją oddawałam jako niemowlę do childminder to musiałam podpisać szereg papierków, np między innymi, że się zgadzam, że niania ją będzie smarowała kremem do opalania. Też się zdziwiłam.
                • pyza_uk Re: Kupa w szkole. 13.12.12, 11:46
                  Krem do opalania moze powodowac alergie, dlatego trzeba wyrazic zgode na jego uzywanie :)
                  Szkola otwiera oczy na wiele innych spraw, o ktorych sie wczesniej nie myslalo. Na polskim forum o polskiej rzeczywistosci mamy byly oburzone, ze pani w szkole nie pozwala sie dzielic przekaskami przyniesionymi z domu. Przeciez dobre wychowanie nakazuje, ze dzielic sie trzeba. Tutaj nie do pomyslenia - dzieciom wbija sie do glowy, ze co przyniosa w ich lunchbox jest dla nich, dzielic sie w szkole nie mozna, wlasnie ze wzgledu na alergie lub specjalne diety. Niby oczywiste, ale wczesniej tez bylam zwolenniczka dzielenia lub czestowania. To tak troche odbiegajac od tematu :)
                  • yadrall Re: Kupa w szkole. 13.12.12, 12:04
                    To ja w jakiejs innej UK mieszkam :)
                    Moj pierworodny w pre school-wlasnie skonczyl 3 lata i nadal uzywa pieluchy. I nikt puki co nie widzi problemu ze zmiana pieluch,a co za tym idzie wycieraniem pupy. Do pre school chadza dzieci do prawie 5 urodzin. To samo ze zmiana ciuchow jak zdarzy sie wpadka czy przytulaniem jak sie dzieciak uderzy. Moze potrm w szkole wszystko wyglada inaczej,ale w pre school jest "domowo".
                    • pyza_uk Re: Kupa w szkole. 13.12.12, 12:16
                      Yadrall, alez jak najbardziej wszystkie te czynnosci sa dozwolone,male musza, w szkolach ktore znam, odbywac sie przy swiadkach :). Dlatego, jak pisalam wyzej, w przedszkolach jest problem mniejszy, bo jest wiecej opiekunek, w szkole jest jedna nauczycielka i asystentka na cala klase.
                    • illegal.alien Re: Kupa w szkole. 13.12.12, 12:47
                      Ja sie balam, ze przez ta szalona paranoje jezeli chodzi o dotykanie dzieci nikt nie bedzie mojego dziecka w zlobku/przedszkolu przytulal. Na szczescie okazalo sie, ze panie dzieci przytulaja, caluja, nosza na rekach i sadzaja sobie na kolanach :)
                • erga4 Re: Kupa w szkole. 13.12.12, 19:59
                  bialasek75 napisała:

                  > Dzięki za odpowiedzi. W porę się obudziłam, więc niebawem zaczynamy trening. Có
                  > rka będzie w szkole 8-9 godzin, więc na pewno kupa będzie.

                  no własnie niekoniecznie bo ja też myślałam że Młody będzie na pewno przynajmniej raz w toalecie a tu wcale nie. jeszcze ani razu nie robił kupy mimo że jest ponad 6 godzin w szkole. po prostu jakoś psychicznie wstrzymuje czy jak. mówi że tam mu się nie chce. ale zwykle zaraz po powrocie do domu idzie do toalety.

                  a co do "rozcierania kupy papierem" to nie wyobrażam sobie jak pani miałaby myc dziecku tyłek albo tym bardziej samo dziecko sobie w umywalce - bo przecież bidetów nie ma.. (przynajmniej u mojego syna w szkole)
                  wiem wiem - dla chcącego nic trudnego - rok temu w nursery byłam wzywana do pani bo mój syn wymyślił że się wykąpie z koleżanką w umywalce...

                  jak jest taka potrzeba to owszem - pani pomoże dziecku czy się przebrac, czy umyc, ale u nas w liście ze szkoły własnie była notka na ten temat że na 30 dzieci jest nauczyciel i asystent i że dzieci powinny same sobie radzic bo pani powinna byc w sali z grupą dzieci a nie w toalecie co chwila z innym dzieckiem.

              • illegal.alien Re: Kupa w szkole. 13.12.12, 12:07
                Haha, ciekawe jak u nas to bedzie wygladac - mloda pojdzie do szkoly w Chelmsford, ja pracuje i pracowac bede w Londynie. Mam dymac do szkoly 60 kmow, bo moje dziecko sie oblalo woda/popuscilo? Troche to absurdalne.
            • illegal.alien Re: Kupa w szkole. 13.12.12, 12:08
              Ciekawe ile szkol ma warunki, zeby pupe umyc woda? I ile dzieci w wieku 4 lat jest w stanie to zrobic tak, zeby potem nie trzeba bylo wzywac mamy do przebrania dziecka :/
              • pyza_uk Re: Kupa w szkole. 13.12.12, 12:19
                E tam, dramatu nie ma. Ja osobiscie nigdy nie slyszalam, zeby rodzic byl wzywany do szkoly, bo trzeba dziecko przebrac :). Szkoly maja na skladzie zapasowa bielizne i mundurki (pisze znowu o mi znanych szkolach) i jak zachodzi potrzeba to dziecko jest przebierane, w obecnosci 2 osob doroslych ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja