mamonia78
12.12.12, 19:32
Moj synek, obecnie 3,5 roku po prawie roku bez pampersa w dzien, zaczal kilka miesiecy temu sikac w majtki.
Opiekunka zaczela prowadzic dziennik i przez 3,5 godziny u niej Antek potrafi sikac nawet 10 razy! Polowa do toalety, polowa w spodnie:-( Czasem posikuje sie 2 minuty po powrocie z wc.
W przedszkolu tez sie posikuje, ale mniej, w domu 70% idzie w spodnie... I to nie jakies trzy kropelki, wprawdzie po podlodze nie leci, ale spodnie i majty do wymiany.
Dzisiaj wyszli z domu o 14.45, przed wyjsciem siku, jechali autem, 2 razy zatrzymywali sie na siku, jak wysiadali o 15.30, Antek mial zsikane spodnie, jakby moze 1/3 szklanki na siebie wylal...
I mowi ze nie czul ze mu sie chce siku
W ciagu dnia potrafi sikac okolo 20 razy, w nocy bez pampersa nie da rady i pampers rano pelny.
Antek wcale duzo nie pije, powiedzialabym nawet ze moglby wiecej
Bylam u GP, totalna olewka, wyrosnie, to normalne...
Zbadali mocz i na tym sie skonczylo, na referal (pediatra, urolog?) nie mamy szans
Czy wy tez uwazacie ze to jest ok?
Jestem ostatnia do biegania po lekarzach z byle katarkiem, ale to jest problem.
Dla malego to jest przeciez krepujace, szczegolnie w przedszkolu, oprocz tego nigdzie nie mozemy sie wybrac, park, kulki, sklepy bez torby z kilkoma parami spodni na zmiane...
Do tego dla Antka jest to okropne - co chwila ktos go pyta czy nie chce siusiu, przerywanie zabawy, no masakra
Macie jakies rady? Doswiadczenia w temacie?
Bede wdzieczna za wszystkie opinie