martax198127
09.01.13, 00:46
Mam 31 lat i jestem szczęśliwa mama 4 mies synka jest długo wyczekiwanym dzieckiem (wcześniej miałam 2 poronienia) mam koleżankę która jest samotna matka 6 mies chlopczyka, problem polega na tym ze często prosi mnie o pomoc i podrzuca mi go na pare godzin, radzę sobie ale wstd mi sie do tego przyznać ale mam do niego wstret jak sobie pomyśle ze mam go wsiąść na ręce to jest mi niedobrze a już nie mówiąc o zmianie pampersa itd. Jak go karmie to sadzam go w spacerowke, dodam ze on teraz zabkuje i sie strasznie slini i ogólnie jak na niego patrzę to mam obrzydzenie i jak on płacze to wzbiera sie we mnie straszna agresja oczywiście tłumie to w sobie ale jestem przerażona nigdy tego nie miałam do żadnego dziecka przed ciąża ani teraz do innych dzieci tylko do niego, koleżance nic nie mówię bo wiem ze jej cieżko samej i jej współczuje bo wiem ze nie ma nikogo innego, ale ja boje sie ze coś ze mną nie tak i mam nadzieje ze mi to minie proszę podpowiedzcie co robić bo szukałam czegoś na ten temat ale nic konkretnego nie znalazłam ( głownie depresja poporodowa) może to jest jakaś choroba tylko nie wiem jak sprecyzować pytanie ?