Szukam pracy. Odc. 1

01.02.13, 18:08
Muszę się wyżalić, bom zbulwersowana. Ostrzegam, że to prawie opowiadanie, bo nie umiem się streścić.

Od zeszłego tygodnia aktywnie szukam pracy. Wynalazłam kilka dużych lokalnych firm, dla których chciałabym pracować. Skonstruowałam CV i porządne listy motywacyjne do każdego stanowiska.

Do jednej firmy wysłałam aplikację spekulacyjną z bardzo wyraźnym zaznaczeniem działów, w których chciałabym pracować.
Szukają masy pracowników, bo się powiększyli. Żadne stanowisko mi konkretnie nie podeszło, ale a nuż widelec potrzebują kogoś w mojej dziedzinie. Firma spora, dochodowa, rozwijająca się i eksportująca. Strona internetowa - git. Szukają masy pracowników, bo się powiększyli.

Umotywowałam się w liście, moim zdaniem wystarczająco, że chcę się rozwijać, szukam nowych wyzwań i lepszej pracy niż miałam poprzednio, itd.
Doświadczenie wypisałam, że w sprzedaży, marketingu, PR, finansach; byłam odpowiedzialna też za strategię firmy. Wychwaliłam pod niebiosa wrodzony talent do IT, wyższą statystykę, fizykę i NPD na uczelni oraz umiejętność patrzenia przez numery. Czytając to, co w liście wypłodziłam, aż trudno było mi uwierzyć, że to ja; choć wcale nie ściemniałam;)

Zaprosili mnie na rozmowę; poradnik jak sobie poradzić na interview wryłam niemal na pamięć i przygotowałam się z odpowiedzi na co najmniej setkę pytań.

No i poszłam na tę, pożalsięboże, rozmowę.
Najpierw czekałam jakieś 5 minut w recepcji, aż ktoś raczy po mnie zejść.
Potem ulokowali mnie w przeraźliwie zimnym i dużym pomieszczeniu i tam na długo zostawili. Jak już się wydygotałam z zimna, że miałam ochotę sobie pójść, przylazł kolo i wręczył mi job application form do wypełnienia. A tam połowa pytań niedozwolonych!
- data urodzenia
- miasto i kraj urodzenia
- do wyboru: mężatka/rozwódka/wdowa/singielka
- czy palę papierosy. Jeśli tak, to ile dziennie?

Na ostatniej stronie zonk - do wypełnienia test z basic numerical and literacy skills. Coś w stylu 27 + 41 = ? Albo napisać słownie liczbę 1000000.
Nie wiedziałam, czy wszystko wypełniać, czy nie; wcześniej pracowałam w mniejszej firmie, która jednak zachowywała najwyższe standardy poprawności; a tutaj taki szok. Ale wypełniłam, choćby żeby zobaczyć, co mi zaproponują.

Po półgodzinie kolo przytruchtał z powrotem, zabrał wypełniony papier i sobie znów poszedł. Nadmienię, że nikt mi się nie przedstawił. Jak do mnie dzwonili, też się nie przedstawili poza nazwą firmy (musiałam się dopytać!), nie powiedzieli na jakie stanowisko mnie chcą.

Kolejnych 10 minut wydygotałam się z zimna, byłam zła i było mi już wszystko jedno. Wreszcie kolo przytruchtał z powrotem i poprowadził mnie do dyrektora firmy po zielonym dywanie na rozmowę.

Dyrektor całkiem miły, za to bardzo arogancki. Qrfa mać, potraktował mnie jakbym była ostatnią desperatką, która weźmie pierwszą lepszą pracę!

Nie zadał mi ani jednego pytania. Po prostu zaczął nawijać. Zaczął od opisywania siebie i iloma firmami on zarządza i ile sukcesów ma na koncie (od siebie dodam, że firma w zupełności rodzinna. Sam tego nie osiągnął - odziedziczył. Każdy członek ich rodziny dostaje tam pracę. Jeśli chciał mi czymkolwiek zaimponować, to spalił na wstępie.)

I że on asystentki potrzebuje. Osobistej. I że praca będzie bardzo challenging (bo przecież takiej szukałam!), bo on jest bardzo wymagający i rzeczy muszą być wykonane na zaraz i to jest bardzo challenging, żeby temu sprostać. Że te "rzeczy" są w sumie bardzo proste - wyszukiwać ceny surowców i telefonicznie negocjować z dostawcami. Bukować mu loty i hotele. Odpowiadać na jego maile. Odpowiadać na inne maile.

Udało mi się wtrącić, że już byłam x lat temu asystentką dyrektora banku. Chciałam dodać, że ta praca chyba jednak nie dla mnie, ale zbił mnie z tropu swoim zdziwieniem, że "jak to, to ja już mam robotę PA na koncie?"
On mojego CV nie przeczytał!!! Zapytał się mnie również, czy poprzednia praca była moją pierwszą w UK. A w CV stoi jak byk, że nie. Dżizas:)

I dalej nawijał.
W momencie, kiedy myślałam, że może wreszcie zapyta się mnie, co JA umiem i czego JA oczekuję, wypalił - że w zasadzie to on widzi, że ja wszystko umiem, że mam doświadczenie, że wiem, o co chodzi, że wszystko ekstra, że może nie jest pewien, jak sobie z tymi negocjacjami poradzę, więc o jakiej pensji ja myślałam?
I nie, to nie było pytanie. To było pytanie retoryczne na które sam od razu sobie odpowiedział, wymieniając sumę X. I że od kiedy mogłabym zacząć pracę.

Powalił mnie na łopatki.
Popatrzyłam na niego spode łba i mu odparłam, że w zasadzie pracę mogłabym zacząć już w przyszłym tygodniu. Tylko że chciałabym mieć czas się zastanowić, czy w ogóle ta praca mi odpowiada.
No i że absolutne minimum jakiego szukam, to X + 7k :)

Powiedział, że dziś do mnie zadzwoni. Nie zadzwonił. Może i lepiej, bo chyba nie chciałby usłyszeć, co mam mu do powiedzenia:D
    • yumemi Re: Szukam pracy. Odc. 1 01.02.13, 22:01
      Ty jestes pewna ze nie powinnas zupelnie gdzies indziej pracy szukac?:))
      Na prace asystentki osobistej piszesz:
      ' Doświadczenie wypisałam, że w sprzedaży, marketingu, PR, finansach; byłam odpow
      > iedzialna też za strategię firmy. Wychwaliłam pod niebiosa wrodzony talent do I
      > T, wyższą statystykę, fizykę i NPD na uczelni oraz umiejętność patrzenia przez
      > numery.'

      Ja bym na Twoim miejscu jesli faktycznie za strategie firmy bylas odpowiedzialna i jestes dobra w liczbach, studia typu wyzsza statystyka etc, to lepiej praca analityka w ktoryms z wiekszych bankow, jakby co to sluze radami:)
      • sfornarina Re: Szukam pracy. Odc. 1 01.02.13, 22:14
        > Ty jestes pewna ze nie powinnas zupelnie gdzies indziej pracy szukac?:))
        > Na prace asystentki osobistej piszesz:

        No właśnie nie:)
        Złożyłam speculative application na pozycję albo w managemencie sprzedażowym (eksportują do Europy zachodniej, środkowej i wschodniej) lub w new product development (environmental & sustainability), bo firma podkreśla, jak mocno usiłuje żyć w zgodzie ze środowiskiem.

        A dyrektor firmy odstawił cały ten cyrk, by mi powiedzieć, że zaprosił mnie na rozmowę, bo szuka asystentki!

        I nie, żebym negowała pracę asystentki. Sama w tym pracowałam, ale wcześniej - zanim skończyłam studia i zanim zdobyłam pozostałe doświadczenie.
        No normalnie czuję się, jakbym złożyła aplikację na kelnerkę, a by wezwano mnie na rozmowę i zaproponowano pozycję czyściciela kibli i jeszcze zażądano pocałowania w kolano za szczodrość oferty:D

        > Ja bym na Twoim miejscu jesli faktycznie za strategie firmy bylas odpowiedzialn
        > a i jestes dobra w liczbach, studia typu wyzsza statystyka etc, to lepiej praca
        > analityka w ktoryms z wiekszych bankow, jakby co to sluze radami:)

        Banki odpadają, bo za daleko od Londynu mieszkam.
        A na analityka właśnie składam do wszystkich korporacji, jakie mamy w pobliżu; mam wydrukowane wszystkie ciekawe pozycje na data analyst albo business analyst itp.

        Właśnie klecę kolejny list motywacyjny;)
        • yumemi Re: Szukam pracy. Odc. 1 01.02.13, 22:30
          > Banki odpadają, bo za daleko od Londynu mieszkam.

          Bardzo wiele bankow i ubezpieczalni i firm finansowych ma swoje HQ poza Londynem:)) Reading, Birmingham, moge wymieniac bardzo duzo.
          Ja bym na Twoim miejscu sie 'ukonkretnila'troche bo jesli chcesz pracowac jako business analyst to musisz miec bardziej specyficzne ukierunkowanie.
          • sfornarina Re: Szukam pracy. Odc. 1 01.02.13, 22:48
            Okolice Southampton poproszę;)

            > Ja bym na Twoim miejscu sie 'ukonkretnila'troche bo jesli chcesz pracowac jako
            > business analyst to musisz miec bardziej specyficzne ukierunkowanie.

            Prawda. Składam wyłącznie tam, gdzie się nadaję:)
            Na razie stosunek rozmów do aplikacji 1:3, ale szukam dopiero tydzień.
            • yumemi Re: Szukam pracy. Odc. 1 01.02.13, 22:59
              > Na razie stosunek rozmów do aplikacji 1:3, ale szukam dopiero tydzień.

              Powodzenia:)
              • sfornarina Re: Szukam pracy. Odc. 1 02.02.13, 13:24
                > Powodzenia:)

                Dziękuję, przyda się:)
    • yumemi Re: Szukam pracy. Odc. 1 01.02.13, 22:14
      Przykladowe oferty na ktore mozesz zerknac:
      jobs.guardian.co.uk/job/4570073/head-of-communications-and-strategy/
      jobs.guardian.co.uk/job/4575310/strategy-consultant/
      jobs.guardian.co.uk/job/4571760/market-strategy-manager-finance/
      • sfornarina Re: Szukam pracy. Odc. 1 01.02.13, 22:23
        yumemi napisała:

        > Przykladowe oferty na ktore mozesz zerknac:
        > rel="nofollow">jobs.guardian.co.uk/job/4570073/head-of-communications-and-strategy/
        > rel="nofollow">jobs.guardian.co.uk/job/4575310/strategy-consultant/
        > rel="nofollow">jobs.guardian.co.uk/job/4571760/market-strategy-manager-finance/

        Obawiam się, że na head of strategy mam za małe doświadczenie. Uderzam na niższe stanowiska, za to w dużych firmach lub korpo, gdzie można awansować. No, ale uderzam wyżej niż PA:)

        W poprzedniej firmie - bo trochę się wybijałam poza moje stanowisko - zaproponowano mi opracowanie rocznej strategii dla firmy; na próbę, bo właśnie skończyłam kurs zarządzania strategicznego na uczelni, więc chcieli to wykorzystać.
        Zrobiłam, zraportowałam, szefom spodobało się i przyjęliśmy. Zrobili mnie odpowiedzialną za napisanie i wprowadzenie procedur, analizę i negocjacje kontraktów z partnerami itd., ale w nazwie stanowiska nie mam jednak stratega; no i firma mała była. Ale business performance się podwoiło dzięki temu, więc mam co w CV wpisać:)
    • podkocem Re: Szukam pracy. Odc. 1 01.02.13, 22:35
      Zachowujesz się tak, jakbyś conajmniej pierwszy raz o prace się ubiegała.

      1. Zupelnie nie wiem po co list motywacyjny? Jeśli już to w ichniejszym formularzu JEŚLI TEGO SOBIE ŻYCZĄ
      2. Dlaczego nie odpowiadałaś na KONKRETNE ogłoszenia tylko jakieś aplikacje spekulacyjne?
      3. Nie bardzo wiem o co chodzi z tymi pytaniami niedozwolonymi - już sie przyzwyczaiłam, ze w tym kraju jak najbardziej są dozwolone i to absolutnie nie ze względów dyskryminacyjnych. Brakuje mi pytania o religię w tym zestawie


      Następnym razem wejdź na jakiś porządny portal branżowy i tam szukaj konkretnych ogłoszeń. Dzięki temu zaoszczędzisz sobie i innym czasu i pracy.
      • glasscraft Re: Szukam pracy. Odc. 1 01.02.13, 22:41
        Pytania o pewne rzeczy sa niedozwolone, bo sa sprzeczne z postanowieniami ustawy o dyskryminacji - Equality Act 2010 (dlatego tez, pracodawca nie powinien pytac w ankiecie, ktora sie wypelnia przed jakimikolwiek interview np o date urodzin, stan zdrowia itp). Jak rowniez o no o to, czy ma sie dzieci albo sie je planuje w najblizszej przyszlosci.
      • sfornarina Re: Szukam pracy. Odc. 1 01.02.13, 22:46
        > 1. Zupelnie nie wiem po co list motywacyjny? Jeśli już to w ichniejszym formula
        > rzu JEŚLI TEGO SOBIE ŻYCZĄ

        No proszę Cię. Każda firma prosi o list motywacyjny. Albo w formularzu, albo jako załącznik albo listownie.

        > 2. Dlaczego nie odpowiadałaś na KONKRETNE ogłoszenia tylko jakieś aplikacje spe
        > kulacyjne?

        Wysyłam i na ogłoszenia, i "jakieś" spekulacyjne;)
        Dlaczego nie? Wiele dużych firm zaznacza, że można słać aplikacje spekulacyjne. Jak nic nie mają, to HR wkłada fajny list do folderu i jak jakieś stanowisko się pojawi, to mogą się za jakiś czas przypomnieć.

        > 3. Nie bardzo wiem o co chodzi z tymi pytaniami niedozwolonymi - już sie przyz
        > wyczaiłam, ze w tym kraju jak najbardziej są dozwolone i to absolutnie nie ze w
        > zględów dyskryminacyjnych. Brakuje mi pytania o religię w tym zestawie

        O to chodzi, że są to pytania zabronione przez prawo jako potencjalnie dyskryminacyjne, ponieważ pracodawcę gie powinno obchodzić, czy się 3 razy rozwodziłam albo czy w weekend wypalam 2565 papierosów. Ważne, czy mam kwalifikacje oraz czy jestem w stanie wypełniać pracowe obowiązki.
        Pracodawcę, który zada takie pytania na rozmowie kwalifikacyjnej można pozwać do sądu i może go to bardzo dużo kosztować.

        > Następnym razem wejdź na jakiś porządny portal branżowy i tam szukaj konkretnyc
        > h ogłoszeń. Dzięki temu zaoszczędzisz sobie i innym czasu i pracy.

        Nie rozumiem w czym rzecz. Wiele korporacji ma specjalne strony, gdzie zamieszczają swoje ogłoszenia. I tam szukam. Listę dużych korporacji w okolicy można sobie łatwo wyszukać.
        Przez portale też szukam, ale firmy często bardziej sobie cenią bezpośrednio złożone podania. Poza tym przy bezpośredniej aplikacji zwykle negocjujesz o wyższą stawkę:)
        • podkocem Re: Szukam pracy. Odc. 1 02.02.13, 00:00
          > No proszę Cię. Każda firma prosi o list motywacyjny. Albo w formularzu, albo ja
          > ko załącznik albo listownie.

          Nikt nie czyta listów motywacyjnych. Jeśli nie proszą, wystarczą dwa - 3 zdania (max 4 linijki tekstu). Pracowałam w HR i sama kandydowalam na kierownicze stanowiskado korpo. Najważniejsze jest CV i na nim się należy skupić. Najlepiej po prostu zerżnąć z góry do dołu z ogłoszenia i tylko wprowadzić niewielkie poprawki. Praca rekrutera wygląda tak, że siedzi sobie taki facecik za biurkiem z ołówkiem i stertą podań i ma z tej sterty dopasować to co tam kandydaci wypłodzili do tego co ma w opisie stanowiska. Im więcej punktów stycznych, tym lepiej. Im bardziej ułatwisz chłopinie zadanie, tym bardziej będzie Ci wdzięczny i pusci Twoje CV dalej. Weź pod uwagę też fakt, że wielu HRowców przesiewowców to żółtodzioby, którzy niekoniecznie wiedzą o czym w ogóle piszesz, więc im bardziej zbliżone CV do ogłoszenia tym lepiej dla nich i dla Ciebie.

          > Jak nic nie mają, to HR wkłada fajny list do folderu i jak jakieś stanowisko s
          > ię pojawi, to mogą się za jakiś czas przypomnieć.

          Acha, ten folder się nazywa kosz. Sama takich setki wywaliłam... chyba że chodzi o stanowiska naprawdę specjalistyczne.

          Sprytny rekruter nigdy nie zapyta wprost czy palisz, zapyta czy w przeszlosci miales problemy w pracy z powodu picia lub palenia, nie zapyta o stan cywilny tylko czy w srodowisku pracy lub uczelni byla pani kiedykolwiek znana pod innym nazwiskiem, zamiast ptać o dzieci, zapyta o doświadczenie z ludźmi w grupie wiekowej x :) itp itd

          > Nie rozumiem w czym rzecz. Wiele korporacji ma specjalne strony, gdzie zamieszc
          > zają swoje ogłoszenia.

          Ale to bez sensu, serio, chyba że będziesz miała ogromne szczęście, ale ogólnie to strata czasu moim zdaniem.
          • sfornarina Re: Szukam pracy. Odc. 1 02.02.13, 11:55
            > i sama kandydowalam na kierownicze stanowiskado korpo

            I? Pracowałaś jako HR w korpo?

            > Praca rekrutera wygląda tak, że siedzi sobie taki facecik za biurkiem z oł
            > ówkiem i stertą podań i ma z tej sterty dopasować to co tam kandydaci wypłodzil
            > i do tego co ma w opisie stanowiska. Im więcej punktów stycznych, tym lepiej. I
            > m bardziej ułatwisz chłopinie zadanie, tym bardziej będzie Ci wdzięczny i pusci
            > Twoje CV dalej. Weź pod uwagę też fakt, że wielu HRowców przesiewowców to żółt
            > odzioby, którzy niekoniecznie wiedzą o czym w ogóle piszesz, więc im bardziej z
            > bliżone CV do ogłoszenia tym lepiej dla nich i dla Ciebie.

            Już teraz rozumiem, dlaczego z poprzednią aplikacją o pracę musiałam dzwonić do rekrutatorów trzy razy, aby raczyli się zainteresować moim podaniem na konkretne stanowisko; bo im się moje kwalifikacje nie wydawały.
            Firmie natomiast wydawały się na tyle bardzo, że 2 tygodnie później miałam tę pracę. A szukali kogoś na to stanowisko pół roku i ponad setkę CV odrzucili...

            > Acha, ten folder się nazywa kosz. Sama takich setki wywaliłam... chyba że chodz
            > i o stanowiska naprawdę specjalistyczne.

            No to mamy inne doświadczenia. Mnie kiedyś dwie firmy odesłały - listownie - potwierdzenie, że moje zgłoszenie otrzymały i jak tylko pojawi się coś ciekawego, to się odezwą. Jedna firma się odezwała po kilku miesiącach, tyle, że ja już miałam pracę.
            Więc są HRzy i HRzy, jak sama widzisz;)

            > Sprytny rekruter nigdy nie zapyta wprost czy palisz, zapyta czy w przeszlosci m
            > iales problemy w pracy z powodu picia lub palenia, nie zapyta o stan cywilny ty
            > lko czy w srodowisku pracy lub uczelni byla pani kiedykolwiek znana pod innym n
            > azwiskiem, zamiast ptać o dzieci, zapyta o doświadczenie z ludźmi w grupie wiek
            > owej x :) itp itd

            Spryt nie ma tu nic do rzeczy; chodzi o to co jest legalne, a co nie jest. I jeśli wyżej, jako HR-ka, zdziwiłaś się, co jest w tych pytaniach nielegalnego, to nie jestem pewna, na ile sama znasz przepisy.

            > Ale to bez sensu, serio, chyba że będziesz miała ogromne szczęście, ale ogólnie
            > to strata czasu moim zdaniem.

            Z ciekawości sprawdziłam. Korpo, do której aplikuję, ogłasza się również na specjalistycznym portalu. Różnica jest taka, że na portalu podają widełki o 5k niższe, niż jeżeli jesteś zarejestrowana na stronie i aplikujesz bezpośrednio do nich. Więc chyba nie aż taka strata czasu:)
            • podkocem Re: Szukam pracy. Odc. 1 02.02.13, 12:45
              No to rob jak uwazasz, tylko nie zal sie jak nie bedzie szlo po Twojej mysli
              • izabelski Re: Szukam pracy. Odc. 1 02.02.13, 13:33
                z powodu takiej nieudolnosci HR wielu managerow wspolracuje bezposrednio z Agencjami i sami wetuja CV's a HR wkracza po tym jak juz sie skonczyly interwja techniczne/zawodowe
          • izabelski Re: Szukam pracy. Odc. 1 02.02.13, 12:15
            >>Sprytny rekruter nigdy nie zapyta wprost czy palisz, zapyta czy w przeszlosci miales problemy w pracy z powodu picia lub palenia, nie zapyta o stan cywilny tylko czy w srodowisku pracy lub uczelni byla pani kiedykolwiek znana pod innym nazwiskiem, zamiast ptać o dzieci, zapyta o doświadczenie z ludźmi w grupie wiekowej x :) <<

            nigdy przenigdy nikt nie zadal mi takich pytan
            • glasscraft Re: Szukam pracy. Odc. 1 02.02.13, 12:47
              Bo jakby ten sprytny rekruter takie pytania zadal, to pewnie sam musialby szukac sobie pracy :-)
              • sfornarina Re: Szukam pracy. Odc. 1 02.02.13, 13:24
                > Bo jakby ten sprytny rekruter takie pytania zadal, to pewnie sam musialby szuka
                > c sobie pracy :-)

                Prawda:)

                Ach, dziś już trochę ochłonęłam.
      • yumemi Re: Szukam pracy. Odc. 1 01.02.13, 22:59
        > 1. Zupelnie nie wiem po co list motywacyjny? Jeśli już to w ichniejszym formula
        > rzu JEŚLI TEGO SOBIE ŻYCZĄ

        Cos zawsze trzeba dolaczyc, nawet jesli to ma byc tylko kilka zdan....
        • robak.rawback Re: Szukam pracy. Odc. 1 01.02.13, 23:24
          szukasz pracy raptem pare dni, jak chcesz dobra znalezc to troche sie trzeba nachodzic i wyslac aplikacji do dobrych firm, chyba ze cie wynajda sami i zwerbuja.
          czasami sie trafia jakis interview - krzak jesli firma mala i lokalna z lokalnym hrabia, nic sie na to nie poradzi.

          raz mnie agencja wyslala na interview na konkretne stanowisko, na interview okazalo sie ze owszem ta sama niska pensja ale chodzi o bardziej zaawansowane stanowisko z duza odpowiedzialnoscia i masa papierkowej roboty. wiec albo agencja sobie jaja zrobila i nie wiedziala roznicy miedzy dwoma roznymi stanowiskami albo pracodawca. a ja bylam konkretnie zainteresowana czymkolwiek latwym i nie zalezalo mi na wysilaniu sie i konkretnie szukalam pracy bez zadnej odpowiedzialnosci zeby sobie odpoczac po paru latach pracy wlasciwie na 24/7

          nic nie powiedzialam, skonczylam spokojnie interview i nawet przyjelam prace bo doszlam do wniosku ze wyjde na dwor i sie spokojnie zastanowie - ale zrezygnowalam i tylko zadzwonilam do agencji z wtf.

          przypomina mi sie ten gostek pare lat temu w londynie, co szukal pracy chyba z miesiac od razu po studiach, nic mu sie nie trafilo przez pare tygodni, to juz prawie depresjii dostal w stylu jak w wielkiej byrtani mlodzi nie maja pracy ... i na ulice wyszedl z tabliczka na szyi. w gazecie opisali jego traume he he

          spokojnie - cos sie trafi jak sie przylozysz do tego.
        • izabelski Re: Szukam pracy. Odc. 1 02.02.13, 11:19
          HR moze nie czyta, ale manager cie przesluchujacy przeczyta
    • mama-123 Re: Szukam pracy. Odc. 1 02.02.13, 13:39
      Niestety tak wielu ludzi szuka pracy, ze nikt nie pamieta Twoich kwalifikacji. Co w tym dziwnego? Trzeba sie przyzwyczaic, ze obecnie trzeba sie mocno napracowac, zeby jakos "stand out" i zrocic na siebie uwage. Ja szukalam przez wiele miesiecy i jakos przez to przeszlam. Na wiekszosc moich aplikacji nikt nie odpowiadal. Zbyt wielu ludzi szuka prace, zeby pracodawca sie wysilam. Niestety tak jest w obecnych czasach. Wytrwalosc na pewno jest potrzebna i wtedy sie znajdzie prace. Powodzenia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja