lianis
04.02.13, 21:48
Tak sie zastanawiam,
zaraz po swietach kupilam dziecku klocki na ebayu, przyszly, sprawdzajac okazalo sie ze jeden jest zlamany, napisalam do sprzedajacego, kazal odeslac, mailem przyslal nalepke pocztowa, zapakowalam spowrotem w pudlo, przykleilam to co przyslal i zanioslam n poczte, tam pani popatrzala, przyjela i podziekowala, wiec sobie poszlam. Tydzien pozniej napisalam do sprzedajacego maila czy otrzymal, jeszcze nie, po kolejnym tygodniu znowu moj mail i znowu nic, a sprzedajacy pyta czy mam potwierdzenie z poczty, qrde nie mam, zadnego nie dostalam jak oddawalam paczke na poczcie, M ktory drukowal ta nalepke i czytal maila od sprzedajacego, nie pamieta zeby bylo tam cokolwiek na temat tego ze przesylka bedzie recorded. Niestety zmienilismy komputer i nie mamy juz tamtego maila, wiec sprawdzic sie nie da. Sprzedajacy nie zamierza nic z tym zrobic bo twierdzi ze nie otrzymal.
Mamy jakies szanse otrzymac zwrot kasy czy nic z tego?