Ospa,a lot samolotem

28.03.13, 10:50
Wlasnie sie dowiedzialam,ze dobry kolega mojego syna ma ospe. Dzis juz siedzi w domu,ale wczesniej chodzil do przedszkola i chlopaki bawili sie razem. Wiec jest szansa,ze syn sie zarazil... Nawet mnie to cieszy,bo bedzie z glowy,ale za 2 tyg lecimy do PL...
Wpuszcza go do samolotu?
    • sfornarina Re: Ospa,a lot samolotem 28.03.13, 10:53
      Wpuszczą, nie wpuszczą - jeśli dostanie ospę nie powinnaś go brać. Miej na względzie kobiety w ciąży, które miały to nieszczęście nie przechodzić ospy i znaleźć się na tym samym lotnisku...
    • yumemi Re: Ospa,a lot samolotem 28.03.13, 10:59
      Jesli ospa w formie zarazajacej to nie. Jesli przysychajace strupki to już nie zaraza. Moje dzieci 5 dni były w domu od pierwszego dnia pojawienia sie pryszczy, potem normalnie do szkoły.
      • yadrall Re: Ospa,a lot samolotem 28.03.13, 11:29
        Ospa jest zarazliwa na 2-3 dni przed pierwszymi objawami,wiec majac na uwadze kobiety w ciazy bedace na tym samym lotnisku to kazde dziecko/czliowiek majacy kontakt z ospa powinien siedziec w domu przez te 3 tyg na wszelki wypadek-bo moze go wysypie za 2-3 dni...
        • sfornarina Re: Ospa,a lot samolotem 28.03.13, 11:43
          > Ospa jest zarazliwa na 2-3 dni przed pierwszymi objawami,wiec majac na uwadze k
          > obiety w ciazy bedace na tym samym lotnisku to kazde dziecko/czliowiek majacy k
          > ontakt z ospa powinien siedziec w domu przez te 3 tyg na wszelki wypadek-bo moz
          > e go wysypie za 2-3 dni...

          Pytasz, czy go wpuszczą z ospą do samolotu. Samo już pytanie sugeruje, że ospa będzie widoczna. Jeśli to będzie za dwa tygodnie, to jeszcze będzie zaraźliwa, bo wylęganie się ospy trwa dokładnie dwa tygodnie, więc właśnie będzie mu się zaczynała.

          Przechodziłam strasznie ciężką ospę tuż przed trzydziestką, z poważnymi powikłaniami, bo właśnie głupi rodzic założył, że wszyscy dorośli ospę musieli przecież już mieć. I teraz jestem niesamowicie wyczulona na nią.
        • yumemi Re: Ospa,a lot samolotem 28.03.13, 11:53
          Oczywiste ze zaraza jeszcze przed wystąpieniem pryszczy. Ale zaraza rowniez kiedy pryszcze wylaza i dopóki nie pojawia sie strupki.
          Kąpiele w płatkach owsianych bardzo szybko w tym pomagają :-)
    • 7oz Re: Ospa,a lot samolotem 28.03.13, 12:54
      Mój syn dostał ospy też przed naszym wyjazdem jak był jeszcze w przedszkolu i musieliśmy pozmieniać swoje plany wakacyjne. Skróciliśmy wyjazd i pojechaliśmy dopiero jak mu krostki zaschły. Nie chciałam mieć nikogo na sumieniu.
      • erga4 Re: Ospa,a lot samolotem 28.03.13, 15:09
        w zależności jak mocna będzie wysypka i czy bardzo widoczna. nie ma co gdybac bo może się nie zaraził. a nawet jeśli to mógła ospa już wczesniej byc w przedszkolu.

        mając na względzie ciężarne hmmm zabawne - takie ciężarne powinny w taki razie siedziec w domu bo ospa rozsiewa się bardzo szybko i wchodząc do jakiegokolwiek pomieszczenia (np. sklepu) mogą się zarazic.

        znajoma leciała samolotem z synem który miał ospę. (lecieliśmy razem) wpuścili, nikt się zbytnio nie przyglądał, ale jesli krostki mocno widoczne i dużo ich mogą byc problemy z wpuszczeniem.
        • 7oz Re: Ospa,a lot samolotem 28.03.13, 17:48
          erga4 napisała:

          >
          > mając na względzie ciężarne hmmm zabawne - takie ciężarne powinny w taki razie
          > siedziec w domu bo ospa rozsiewa się bardzo szybko i wchodząc do jakiegokolwiek
          > pomieszczenia (np. sklepu) mogą się zarazic.
          >
          > znajoma leciała samolotem z synem który miał ospę. (lecieliśmy razem) wpuścili,
          > nikt się zbytnio nie przyglądał, ale jesli krostki mocno widoczne i dużo ich m
          > ogą byc problemy z wpuszczeniem.
          Tak zabawne zaloze sie ze pokladalabys sie ze smiechu jakbys sama zlapala jskas zakazna chorobe bedac w ciazy. Przyjaciolka mojej mamy stracila dziecko bo zachorowala na rozyczke i nigdy juz pozniej nie zaszla w ciaze wiec mnie takie podejscie zdecydowanie nie rozsmiesza.
          • erga4 Re: Ospa,a lot samolotem 28.03.13, 21:07
            nie o to mi chodziło że zarazenie ciężarnej jest zabawne, a o to że ospa jest wirusem który bardzo łatwo złapac - wystarczy np robic zakupy w sklepie w którym ktoś zakażony był i już.
            moja córka nie zaraziła się ani po zabawie z dzieckiem chorym, ani po tym jak w przedszkolu panowała ospa, a złapała prawdopodobnie od taty dziecka które było chore - z dzieckiem nie miała styczności za to z jej tatą tak.
            i o to mi chodziło.
            a różyczka to inna sprawa - po to robi się badania ciężarnym na przeciwciała... bo chyba kazdy wie ze różyczka w ciąży jest bardzo niebezpieczna
            • sfornarina Re: Ospa,a lot samolotem 28.03.13, 21:50
              > bo chyba kazdy wie ze różyczka w ciąży jest bardzo niebezpieczna

              Identycznie jak ospa, o czym jak widać nie każdy wie.

              Gdy miałam ospę, lekarz kategorycznie zabronił mi pojawić się w jakimkolwiek miejscu, gdzie mogłabym napotkać jakąkolwiek ciężarną kobietę.
              • erga4 Re: Ospa,a lot samolotem 28.03.13, 22:17
                tak wiem że jest niebezpieczna ale ospę większośc jednak przechodzi w dzieciństwie, a jeśli nie to jest szczepienie z którego warto skorzystac bo ospa dla dorosłego to sama w sobie nie jest ciekawa (to tak dla tych niezorientowanych)
                poza tym jakoś na ospę nie robi się badań w ciąży na przeciwciała a na różyczkę (cytomegalię i toksoplazmozę) jednak tak - chyba nie bez powodu?

                więc po tym co piszecie moim zdaniem ciężarna która nie przeszła ospy i nie była na nią szczepiona powinna siedziec przez cały okres ciąży w domu bo ospa nie bez powodu nazywa się wietrzną...

                ale to moje zdanie.
                aaa - swoją drogą gdy moje dziecię miało ospę lekarz stwierdził że jest ciepło na zenątrz (ciepła wiosna) i nie musi siedziec w domu, więc jak mam to rozumiec??? brakiem wiedzy lekarza GP???
                • sfornarina Re: Ospa,a lot samolotem 28.03.13, 22:26
                  > więc po tym co piszecie moim zdaniem ciężarna która nie przeszła ospy i nie był
                  > a na nią szczepiona powinna siedziec przez cały okres ciąży w domu bo ospa nie
                  > bez powodu nazywa się wietrzną...

                  Albo może próbować zdać się na inteligencję rodzica dziecka z ospą...

                  > aaa - swoją drogą gdy moje dziecię miało ospę lekarz stwierdził że jest ciepło
                  > na zenątrz (ciepła wiosna) i nie musi siedziec w domu, więc jak mam to rozumiec
                  > ??? brakiem wiedzy lekarza GP???

                  Dzieci przechodzą ospę lekko. Po kilku dniach, gdy już przestanie zarażać, nie ma gorączki i się dobrze czuje, można spokojnie je na spacer zabrać.
                  • erga4 Re: Ospa,a lot samolotem 28.03.13, 22:52
                    sfornarina napisał(a):

                    >
                    > Albo może próbować zdać się na inteligencję rodzica dziecka z ospą...

                    o ile się orientuję dziecko zaraża już zanim pojawią się pierwsze wyraźne oznaki ospy czyli wysypka...


                    > Dzieci przechodzą ospę lekko. Po kilku dniach, gdy już przestanie zarażać, nie
                    > ma gorączki i się dobrze czuje, można spokojnie je na spacer zabrać.

                    no właśnie tu nie było mowy o kilku dniach. lekarz stwierdził że chyba ospa (były dopiero pierwsze krostki) i żeby tylko smarowac jak bardzo swędzi, ale siedziec w domu nie trzeba wcale.

                • yumemi Re: Ospa,a lot samolotem 28.03.13, 22:27
                  > więc po tym co piszecie moim zdaniem ciężarna która nie przeszła ospy i nie był
                  > a na nią szczepiona powinna siedziec przez cały okres ciąży w domu bo ospa nie
                  > bez powodu nazywa się wietrzną...

                  Otoz to. Poza tym nie jest akurat z ospa tak zle, moj syn zachorowal kiedy bylam w ciazy z drugim dzieckiem i zrobili mi badania na przeciwciala - okazuje sie ze gdybym ich nie miala, podaliby mi.

                  Ospa zaraza przed wystapieniem objawow - wiec wszelkie separowanie naprawde nie ma wiekszego sensu..
                  • chestnutflower Re: Ospa,a lot samolotem 28.03.13, 22:50
                    Ospa jest najbardziej niebezpieczna dla kobiet w ciazy do 14 tygodnia.
                    Moj maz tez zachorowal jak bylam w ciazy, caly szczescie juz w drugm trymestrze.

                    Co do lotu to jesli beda objawy ospy na poczatku ja bym nie leciala.
                    Ryzyko powiklan, marudzenie, swedzenie, goraczka w samolocie, nic przyjemnego.

                    Starsza miala kontakt z osoba ktora zachorowala na ospe na nastepny dzien.
                    Piily nawet wode z tego samego kubeczka ale sie nie zarazila wtedy (miala wtedy jakos 1,5 roku)
                    Zachorowala na ospe znacznie pozniej, rok temu, jak miala 4 lata.
                    Nie jest wiec powiedziane ze synek na pewno sie zarazi.
              • glasscraft Re: Ospa,a lot samolotem 28.03.13, 22:20
                U mnie w szkole przy kazdej okazji ospy, jest wysylany mail zeby dziewczyny w ciazy mialy ostrzezenie.
          • gosia7813 Re: Ospa,a lot samolotem 28.03.13, 21:12
            To, ze bedzie zarazal to jeszcze pal licho, ale najgorsze jest, ze z ospa trzeba siedziec w domu bo sama ospa nie jest grozna, ale przeziebienie jej jest juz grozne i potem sa powiklania.
            Tez radzilabym Ci zmienic plany bo lepiej dmuchac na zimne.
            • yumemi Re: Ospa,a lot samolotem 28.03.13, 23:29
              Dlaczego siedzieć w domu? Moje dzieci i znajomych bawiły sie normalnie w przydomowych ogródkach. Wiadomo ze miedzy ludzi nie szły przez te 5 dni chorowania.
              • yadrall Re: Ospa,a lot samolotem 29.03.13, 09:58
                Dzieki dziewczyny,ale nadal nie wiem czy jezeli syn bedzie mial (oby nie) wysypke to go wpuszcza do samolotu. Bo to mnie w tej chwili interesuje.

                Ps. jak ktoras wystraszona ciezarna zechce mi oddac kase za zmiane lotu, parkingu i mojego m urlopu to ja nie wiedze problemu-moge zmienic plany. Jezeli nie to niech sama dba o swoje bezpieczenstwo i sie zaszczepi przed ciaza,albo siedzi w domu. Jezeli dziecko bedzie sie dobrze czuc,a pogoda bedzie ok to zrobie tak by poleciec-pytanie tylko na ile pajacowac z maskowaniem ew. wysypki.
                • marninor Re: Ospa,a lot samolotem 29.03.13, 10:16
                  " Ps. jak ktoras wystraszona ciezarna zechce mi oddac kase za zmiane lotu, parkingu i mojego m urlopu to ja nie wiedze problemu-moge zmienic plany. Jezeli nie to niech sama dba o swoje bezpieczenstwo i sie zaszczepi przed ciaza,albo siedzi w domu. Jezeli dziecko bedzie sie dobrze czuc,a pogoda bedzie ok to zrobie tak by poleciec-pytanie tylko na ile pajacowac z maskowaniem ew. wysypki."

                  ciekawe czy równie "mądra" byś była gdybyś była tą ciężarną? oczekujesz że Twoim dzieciem ludzie będą obchodzić się jak z jajkiem ale inni widać , mało Cię interesują... najlepiej niech siedzą w domu, zejdą z drogi... mam szczerą nadzieję odmówią wam wpuszczenia na pokład! a jeśli nawet to podróż będzie koszmarem!

                  • yadrall Re: Ospa,a lot samolotem 29.03.13, 10:28
                    Wiesz jak bylam ciezarna to sie martwilam sama o siebie-nie oczekiwalam,ze ktos np. z grypa bedzie siedzial w domu,a nie lecial samolotem tylko dlatego,ze ja lecialam...
                    I jak juz bylo wspomniane ospa jest zarazliwa tez PRZED wystapieniem wysypki,wiec teoretycznie kazdy kto mogl miec kontakt z ospa powinien profilaktycznie siedziec w domu,bo moze za kilka dni sie okaze,ze jest chory?

                    Co do reszty-nie, nie oczekuje,ze moim dzieckiem beda sie ludzie obchodzic jak z jajkiem,ale o to,ze beda ze mna szczerzy-jezeli maja w d..e to co mowie to niech otwarcie powiedza,a nie udaja,ze wszystko cacy,a co innego robia za moimi plecami.

                    I serdecznie dziekuje za zyczenia milej podrozy-szkoda,ze nie pomyslisz o tych biednych ciezarnych,ktore beda musialy wysluchiac wrzaskow moich dzieci (jak jeden bedzie wrzeszczal to drugi tez) jezeli podroz bedzie koszmarem-nie zaknebluje ich :)
                    • dorcian Re: Ospa,a lot samolotem 29.03.13, 10:57
                      Jezeli bedzie mial krostki z plynem czyli te zarazliwe to moga cie nie wpuscic. Ja jechalam z corka dawno temu ale jej krosty byly suche tyle tylko ze wygladala jak indycze jajo bo miala je wszedzie. Wiedzac ze ze moze byc problem poprosilam gp zeby mi dal zasw. ze nie zaraza. Jedynymi osobami ktorym legitymowalam sie tym zaswiadczeniem byly Polki histeryczki z malymi dziecmi glownie. Marninor - poziom zlobka, szkoda komentowac.
                      • marninor Re: Ospa,a lot samolotem 29.03.13, 17:03
                        faktycznie szkoda komentować - z głupotą się nie wygra-można okazać zrozumienie... na każdym poziomie.
                  • marninor Re: Ospa,a lot samolotem 29.03.13, 12:17
                    to się nazywa życie w społeczeństwie, narażasz inne dzieci, ciężarne już slawne i innych którzy nie chorowali , bo TY masz lot... urok posiadania dzieci obejmuje też ryzyko zmiany planów w zależności od sytuacji...
                    ospa to nie katar, poza tym narażasz też własne dziecko bo istnieje też ryzyko przeziębienia ospy...
                    jak dzieci będą się darły a Ty miała to w głębokim poważaniu to świadczy o Tobia, no przecież ich nie zakneblujesz, a co obchodza Cie inni... ze dzieci płaczem tez umęczyć można to już też inna sprawa... eh ręce opadają
                    p.s
                    nie każdy używa szczepionek i to nie z niewiedzy a z przeciwskazań...
                    • erga4 Re: Ospa,a lot samolotem 29.03.13, 13:17
                      marninor napisała:

                      > to się nazywa życie w społeczeństwie, narażasz inne dzieci, ciężarne już slawne
                      > i innych którzy nie chorowali ,

                      to oni się narażają wychodząc z domu... i trzeba miec tego świadomośc


                      > ospa to nie katar, poza tym narażasz też własne dziecko bo istnieje też ryzyko
                      > przeziębienia ospy...

                      ale "ospa to nie choroba" - tak powiedział mi kiedyś pediatra, bo na ospę się nie choruję tylko się ją przechodzi..

                      > jak dzieci będą się darły a Ty miała to w głębokim poważaniu to świadczy o Tobi
                      > a, no przecież ich nie zakneblujesz, a co obchodza Cie inni... ze dzieci płacze
                      > m tez umęczyć można to już też inna sprawa... eh ręce opadają

                      dzieci się drą w samolocie i bez ospy. często latam z moimi dziecmi które same komentują że jakiś tam chłopczyk jest bardzo niegrzeczny bo krzyczy...

                      > p.s
                      > nie każdy używa szczepionek i to nie z niewiedzy a z przeciwskazań...

                      tak - sama nie szczepiłam się na świnską grypę w czasie ciąży bo nie chciałam. ale mimo to nie izolowałam sie od otoczenia, z pełną świadomością że wchodząc do sklepu bo chleb czy bułki mogę złapac jakieś świństwo.
                      ba! codziennie odbierałam syna z przedszkola gdzie przecież skupisko małych dzieci = skupisko wirusów i bakterii.


                      PS. Yadrall nie pytała czy powinna leciec tylko czy ją wpuszczą do samolotu ;)


                    • yadrall Marnimor 29.03.13, 13:31
                      Tak ja mam lot i ew. zmiana bedzie mnie kosztowala,wiec sorry,ale ja mam w takim samym powazanie innych jak oni mnie-jakos nie widze,zeby spoleczenstwo sie specjalnie o mnie troszczylo.

                      A tak swoja droga to sie zrobila niezla pyskowka o ospe,ktorej wcale nie musi byc...

                      PS. moje dzieci (kazde dziecko) moze sie drzec w samolocie bedac zupelnie zdrowym i czasem rodzice mimo najszczerszych checi nie dadza rady nic z tym zrobic... Podczas gdy chore dziecko moze zasnac w chwili wejscia do samolotu i obudzic sie przy wysiadaniu-zalezy od dziecka.
                • 35wiolka Re: Ospa,a lot samolotem 29.03.13, 11:05
                  yadrall napisała:

                  > Dzieki dziewczyny,ale nadal nie wiem czy jezeli syn bedzie mial (oby nie) wysyp
                  > ke to go wpuszcza do samolotu. Bo to mnie w tej chwili interesuje.
                  >
                  > Ps. jak ktoras wystraszona ciezarna zechce mi oddac kase za zmiane lotu, parki
                  > ngu i mojego m urlopu to ja nie wiedze problemu-moge zmienic plany. Jezeli nie
                  > to niech sama dba o swoje bezpieczenstwo i sie zaszczepi przed ciaza,albo siedz
                  > i w domu. Jezeli dziecko bedzie sie dobrze czuc,a pogoda bedzie ok to zrobie t
                  > ak by poleciec-pytanie tylko na ile pajacowac z maskowaniem ew. wysypki.

                  Aż chce się życzyć ci w życiu wszystkiego najgorszego...
                  • yadrall Re: Ospa,a lot samolotem 29.03.13, 11:19
                    Dziekuje-juz nie mam latwo,wiec potem moze byc juz tylko wesolo :)
                    I nic nie poradze na to,ze ze wzgledu na potencjalne, przypadkowo spotkane ciezarne nie bede zmieniac planow,bo zwyczajnie jest to bardzo kosztowna i klopotliwa prawa.

                    A te z Was,ktore sa takie zyczliwe-nigdy nie wyszlyscie z domu w miejsce publiczne bedac przeziebionym, chorym czy z grypa? Bo prawda jest tak,ze KAZDY wiros moze byc niebezpieczny dla ciezarnej w pierwszym trymestrze ciazy. I ciekawe czy gdyby to Was potencjalna zmiana planow miala kosztowac z lekka 500f to tez byscie byly takie jednoznaczne. Bo z czyjegos portfela to sie kase lekka reka wydaje-ze swojego to juz znacznie ciezej...
                    • erga4 Re: Ospa,a lot samolotem 29.03.13, 11:45
                      Yadrall - spokojnego lotu!!! oby bez ospy!!! :)
                      • yadrall Re: Ospa,a lot samolotem 29.03.13, 12:00
                        Dziekuje :) I mam nadzieje,ze obaj synkowie beda miec szczescie zlapac i przechorowac ospe juz po powrocie z wakacji.

                        UWAGA! Lecimy w sobote 13 kwietnia na trasie Bristol-Gdansk,wiec jak ktoras ciezarna i sie boji to moze niech juz teraz zmieni plany-tak na wszelki wypadek :)
                    • yumemi Re: Ospa,a lot samolotem 29.03.13, 12:38
                      Yadral, nie przejmuj sie.
                      Rozumiem ze wszystkie panie które tak na Ciebie najechaly, nie wychodzą z domu jesli np maz z wirusem z pracy wróci:-) bo potencjalnie mogą zarazac tez! I dzieci tez.

                      Mnie jedynie dziwi jak rodzice świadomie nie szczepia dzieci na naprawdę niebezpieczne choroby.
                      Z ospa w ciąży medycyna dzisiejsza sobie swietnie radzi wiec bez przesady.
    • mialumia Re: Ospa,a lot samolotem 29.03.13, 16:42
      Moim zdaniem Cie nie wpuszcza do samolotu. A jak cie wpuszcza to wpolczuje wszystkim rodzicom i dzieciom ktorzy beda z wami podrozowac tym samym samolotem.Twoje dziecko zarazi inne maluchy ktore pewne jak przyjdzie czas poworotu same beda mialy juz ospe.Jesli ty nie zmienisz planow podrozy bedzie musialo to zrobic kilkoro innych rodzin po 2 tyg.
      Poza tym jak zobaczysz jak to jest miec dziecko z ospa odechce ci sie tego lotu bardzo szybko.
    • glasscraft Re: Ospa,a lot samolotem 29.03.13, 16:54
      To ze strony Ryanair

      INFECTIOUS DISEASES AND SKIN CONDITIONS

      All air carriers have the right to refuse to carry passengers with conditions that may worsen, or have serious consequences, during the flight (Download the World Health Organisation fitness to fly information (PDF - 84KB)). If there is any concern or indication that a passenger could be suffering from an infectious disease/skin condition then the airline may require medical clearance. Passengers travelling with any visible skin conditions (which may include but not limited to the below) are recommended to travel with a medical certificate or doctor’s letter confirming that they are fit to fly.

      Passengers travelling with any of the following conditions are required to produce a medical certificate confirming that they are fit to fly:
      •Rubella: Passengers can be accepted for travel four (4) days after the appearance of the rash.
      •Measles: Passengers can be accepted for travel seven (7) days after the appearance of the rash.
      •Mumps: Passengers can be accepted for travel when all swelling has subsided. This is usually after seven (7) days however it can take up to 14 days.
      •Chicken pox: Passengers can be accepted for travel seven (7) days after the appearance of the last new spot.
      • yadrall Glasscraft 29.03.13, 21:26
        Bardzo dziekuje za konkretne i rzeczowe info. Sama nie wpadlam na to,zeby sprawdzic na stronie przewoznika. Dzieki!
        • mania_j Re: Glasscraft 02.04.13, 14:56
          Hej
          W tamtym roku wracalam z Hiszpani do UK i na moich oczach zatrzymali cala rodzine bo dziecko mialo ospe.
          Na samym koncu ich zatrzymali - tuz przed drzwami samolotu a widzialam jak kilkakrotenie z nimi rozmawiali. bardzo mi bylo ich szkoda - chlopaczyk mial kilka wypryskow - jesli juz miej wszystkie dokumenty od lekarza - zaswiadczenia ile juz czasu dzieci maja ospe itd zeby udowodnic ze nie zaraza.
          • erga4 Re: Glasscraft 02.04.13, 19:11
            to ja tylko powiem że 2 dni temu rozsiewaliśmy ospę w samolocie... nieświadomie... ale jednak
            dziś pojawiła się wysypka więc nie mam wątpliwości że to ospa. 2 dni temu była okazem zdrowia ale chyba juz zarażała. malo tego - byłam pewna że ospę już miała miesiąc temu!!!
            widocznie to inna wysypka była :/
    • gabez1 Re: Ospa,a lot samolotem 29.03.13, 18:12
      Yadrall,
      powiedzmy teoretycznie, ze dziecko bedzie mialo wysypke 3 dni przed lotem.
      Kropek bedzie malo, na buzi nie bedzie wcale. Ogolna kondycja - ok.
      Czy wsiadziesz na poklad i zlamiesz zasady przeowoznika, mimo to?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja