londynwarszawaparyz
13.04.13, 15:52
pierwszy raz corka pojechala do ojca na przerwe szkolna i teraz on nie chce jej zwrocic. wczoraj dzwonilam na policje, podjechali, sprawdzili czy mala ma sie dobrze i tylko tyle.ex maz zapewnil policjantow ze odda dziecko dzis o 1.30. Jednak tak sie nie stalo.Kpi sobie z policji a ci twierdza ze nic nie moga zrobic.radza mi sie udac do sadu, ktory dzis jest przeciez zamkniety a jezeli obawiam sie o bezpieczenstwo dziecka moga sprawdzic czy jest ok i mnie powiadomic, to wszystko. Obawiam sie ze ex maz zawiozl mala do babci, ktora ma ograniczone kontakty z wnuczka i w zasadzie moze sie z mala widywac tylko wtedy gdy dziecko na to wyrazi zgode, i w obecnosci ex meza.Za to wiem ze ex maz ma dzis jakies sprawy do zalatwiania i nie bedzie obecny przy kontakcie dziecka z babcia- jednak na zlamanie tego orderu policja nic teraz nie moze zrobic.Co ja moge zrobic? Pojechac z policja wejsc do jej domu i sila tego dzieciaka zabrac? Oni kpia z prawa ja odchodze od zmyslow, trace czas, pieniadze na dojazdy.Dzis jest sobota, co moge zrobic?? On nie odbiera telefonu nie mam nawet kontaktu z corka nie wiem gdzie jest jak sie czuje....