już mi ręce opadają:-(

19.04.13, 17:37

jakiś czas temu pisałam, że mniej więcej od listopada co rusz choruję z synkiem (on and off). Ale od miesiąca choruje ciągiem, tylko objawy zmieniają po trosze swoją postać. A więc od miesiąca zaliczyłam przeziębienie, anginę leczoną antybiotykiem, po której ból gardła został a od wczorajszej nocy doszedł ogromny kaszel z bólem klatki piersiowej i pleców (nie muszę wspominać, że gardło dalej napierd... od miesiąca). Byłam u lekarza. Diagnoza: wirus, płuca czyste. W międzyczasie zrobiłam badania krwi (fasting blood test), wynik bardzo dobry.
Mam nadzieję, że kobieta się nie myli, bo wiem, że tu bardzo lubią zasłaniać się wirusami. No chyba jak badania krwi wyszły dobrze, to już nie muszę się zamartwiać, że mnie nowotwór toczy czy cuś (mononukleoza też wykluczona).
Tylko ja już mam dość bycia chorą all the time:-( Prawie, że nie pamiętam jak to jest, jak nic nie boli. Kiedy to gówno się skończy? Nie chcę teraz zarazić dla odmiany synka i w przyszłym tygodniu odwoływać party urodzinowego.
Brak mi sił.
Pocieszcie, że to normalne?
    • zurekgirl Re: już mi ręce opadają:-( 19.04.13, 17:45
      A nie masz wilgoci w domu? Moze dasz rade skierowanie na przeswietlenie pluc wydebic? Jak mi sie chorobska nie chcialy odczepic, to zaczelam brac jakis kompleks witamin na wzmocnienie i sie nieco poprawilo. I jeszcze jedna opcja...wierzysz wnmedycyne chinska, akupunkture i takie cuda? Jak juz masz dosc, to warto sprobowac, raczej nie zaszkodzi.
    • murasaki33 Re: już mi ręce opadają:-( 19.04.13, 17:48
      Nie wiem, czy to pocieszy, ale tez tak raz mialam, 4 lata temu, po szczepieniu p-ko grypie;) Chorowalam cala jesien i zime, jak nigdy w zyciu, ciezko mi sie bylo zwlec z lozka kazdego dnia.
      • yourdoubt Re: już mi ręce opadają:-( 19.04.13, 17:53
        wilgoć mam. Ale ponoć to lepiej niż suchość. heh...
        murasaki33 ... no trochę mnie to pociesza, dzięki;-)
      • pyza_uk Re: już mi ręce opadają:-( 19.04.13, 18:57
        U mnie bylo dokladnie tak samo i tez po szczepionce i tez 4 lata temu! Pierwszy i ostatni raz sie szczepilam. Chorowalam 5 miesiecy, juz nawet astme podejrzewali...
        • murasaki33 Re: już mi ręce opadają:-( 19.04.13, 19:10
          Pyza, ja sie szczepilam co roku w PL, bo pracodawca robil taka akcje darmowa dla wszystkich i wlasciwie nigdy nie chorowalam na nic oprocz angin. Potem mialam kilka lat przerwy, nie szczepilam sie wcale i wlasnie wtedy pierszy raz zaszczepilam sie w UK i myslalm, ze to jakis senny koszmar.
          • pyza_uk Re: już mi ręce opadają:-( 19.04.13, 22:14
            Ja slyszalam od kilku osob, ze po tej szczepionce 4 lata temu strasznie sie meczyli. Chyba nawet nasza kolezanka forumowa o niej napomknela. W kazdym ja zrazilam sie na dobre o szczepien na grype :(
          • pyza_uk Re: już mi ręce opadają:-( 19.04.13, 22:18
            Ha ha - juz sie wczesniej zgodzilysmy co do tej szczepionki sprzed 4 lat :) forum.gazeta.pl/forum/w,37418,121410126,121473314,Re_WIRUSY_w_Polsce_a_w_Anglii.html
          • pyza_uk Re: już mi ręce opadają:-( 19.04.13, 22:21
            Znalazlam! forum.gazeta.pl/forum/w,37418,89219046,89226184,Re_szczepienie_przeciw_flu.html
            • murasaki33 Re: już mi ręce opadają:-( 19.04.13, 22:49
              Pyza, patrz, nic w tym internecie nie ginie;)
    • gabez1 Re: już mi ręce opadają:-( 19.04.13, 17:55
      jaka masz wilgotnosc np. w sypialni?
      • gabez1 Re: już mi ręce opadają:-( 19.04.13, 17:56
        powietrza, bo tak jakos dziwnie wyszlo:-)
        • makacjam25 Re: już mi ręce opadają:-( 19.04.13, 19:34
          hahahaaaaaaaaa :D :D :D
    • sfornarina Re: już mi ręce opadają:-( 19.04.13, 18:01
      Normalne, czasem się jakieś ustrojstwo przyczepi i nie chce puścić. A jak puści, to organizm jest tak osłabiony, że za chwilę znów coś łapie. Musisz się wzmocnić.

      Dużo świeżego powietrza, zero papierosów (nie wiem, czy palisz), zdrowa dieta i dużo ruchu - rower, bieganie, długie spacery.
      Sport poprawia krążenie i dotlenienie organizmu i przez to automatycznie rośnie odporność.

      Jak masz dobre wyniki krwi i lekarze Cię przebadali - jak piszesz - od stóp do głów, to na pewno nic poważnego Ci nie jest:)
      • porzeczka666 Re: już mi ręce opadają:-( 20.04.13, 02:43
        ruch, unikanie stresu na ile sie da, cwiczenie stoickiego spokoju, duzo warzyw,owocow,orzechow- nie jesc cukru i innych syfow, jak cos zlapie to ni ebrac antybiotykow tylko leczyc naturalnie, na ile sie da. Budowanie odpornosci to podstawa. U nas w zeszlym roku dzieci chorowaly a my sie od nich zarazalismy i tak przez cala zime, po wycieciu dzieciom trzeciego migdala- ani jednej choroby zadne z naszej czworki przez okragly rok:)Mnie tez pomaga jedzenie duzej ilosci zdrowych ryb plus lykam magnez i witaminy jak mam jakies stres albo duzy wysilek czy nie stac mnie zeby sie wyspac. Maz na diecie wege -wogole nie bierze antybiotykow bo uczulony na penicyline- od 30 lat - ma chlop odpornosc mimo ze trudno go zdrowo odzywiac, dzieci - dbam zeby jadly zdrowo i zadnych syfow czy gotowego jedzenia
    • klimea Re: już mi ręce opadają:-( 19.04.13, 18:47
      Biedna, wiem jak sie czujesz, ja jak tu przyjechalam to zaczelam chorowac, chorowalam w kolko wszyscy sie smiali, ze zlapalam British bug. Miewalam krotkie przerwy, a po paru latach sie okazalo ze mam astme.:( Lagodna wprawdzie, ale jak zaczelam brac inhalatory to sie polepszylo i juz nei chorowalam tak czesto. Ogolnie jednak bardzo mi ten tutejszy klimat nie odpowiada. :(
      • yourdoubt Re: już mi ręce opadają:-( 19.04.13, 20:39
        dzięki dziewczyny.
        Nie palę, rzuciłam g.. 3 lata temu. Raczej zdrowo się odżywiam. Biegania sobie nie wyobrażam (za leniwa jestem i kondychy brak...no i chęci też)
        Zamówiłam sobie olej z wątroby rekina.
        Nie nazwałabym że przebadali mnie od stóp do głów, ale krew sprawdzili.
        Chciałabym jeszcze sobie usg zrobić brzuszka i może gardziołka. Ale chyba pozostaje mi o tym pomarzyć.
        A co do wilgotności, to nie mam bladego pojęcia jaka tu jest. Rozumiem, że są jakieś urządzonka, które to mierzą? Linka poproszę.
        I jak jest powyżej ile, to jest źle?
        • cherrie Re: już mi ręce opadają:-( 19.04.13, 21:14
          www.amazon.co.uk/tag/hydrometer/products

          ja mam ten pierwszy od lat i dobrze dziala:-)

          poza tym, mam problem podobny do Twojego. non stop chora, albo syn:-(
          Nie bylo tego problemu gdy mieszkalam w wilgotnym domu. Tj wilgotnosc ok 60-65%.
          teraz mam 45-50% i same problemy.
    • miwah Re: już mi ręce opadają:-( 19.04.13, 21:20
      podloze alergiczne? (moze miec zwiazek z nadmierna wilgotnoscia co co w tym klimacie nie trudno)

      ME? ( chronic fatigue syndrome )
      www.patient.co.uk/health/chronic-fatigue-syndrome-me
      • porzeczka666 Re: już mi ręce opadają:-( 20.04.13, 02:47
        o wlasnie, ja miewalam takie stany kompletnego zmeczenia-musialam sie bardzo przemoc-ale czasem nei dawalam rady,zeby sie zwlec z lozka- maz bidul musial dzieci do szkoly zawozic,a ja jakos do poludnia dochodzilam do siebie Zauwazylam ze mi pomagaja dlugie i szybkie spacery na siwezym powietrzy plus duzo ryb plus odstawienei kawy, picie pokrzywy rumianku, szukanie pozytywow.Dzieki za linka- ni ewiedzialam ze jest taki syndrom zmeczenia ,myslalam,ze mam depresje.
        • yourdoubt Re: już mi ręce opadają:-( 20.04.13, 08:58
          kawy też nie pijam.
          Co do tego syndromu, nie sądze, by mnie dotyczył. Nie czuje się wiecznie zmęczona. Przyzwyczaiłam się już do niedoborów snu przy dziecku.

          Za to ostatnia noc masakra. 0 snu. Gardło tak bolało/boli, że żadne środki bólowe nie chcą tego uśmierzyć. Aż czuję ten ból w uszach. Nie wspominając już o przełykaniu śliny czy cokolwiek. Plus męczący katar....powoli też nos się zatyka... kurw...:-((((
          buuuu
          • miwah Re: już mi ręce opadają:-( 20.04.13, 09:45
            moze masz te infekcje o podlozu alergicznym
            Opis by na to wskazywal.
            Mialam raz, nic przyjemnego. Na pierwszy rzut oka wyglada jak typowe ostre przeziebienie.

            voices.yahoo.com/is-allergy-virus-infection-symptoms-treatments-4540665.html
            • yourdoubt Re: już mi ręce opadają:-( 20.04.13, 13:45
              miało być
              Plus męczący KASZEL. (a nie katar).
              Tak się zastanawiam nad alergią....ale do tej pory nigdy tak nie miałam, tj tyle chorowania. Wiem, że jestem uczulona na kurz....ale gdyby to byla reakcja na kurz, to byłoby to od zawsze a nie od jakiegoś czasu.. Sama już nie wiem czego się chwytać.
              Może to inny klimat w UK? Wczęsniej miałam problemy z uszami a i z gardłem też, zwłaszcza od kąd mieszkamy w tym miejscu. Ale w UK póki co zamierzamy zostać na stałe, więc...
              • miwah Re: już mi ręce opadają:-( 20.04.13, 22:14
                Tak się zastanawiam nad alergią....ale do tej pory nigdy tak nie miałam, tj tyl
                > e chorowania. Wiem, że jestem uczulona na kurz....ale gdyby to byla reakcja na
                > kurz, to byłoby to od zawsze a nie od jakiegoś czasu..

                ale dlaczego zawsze ?
                Reakcja moze sie nasilac. Zwlaszcza przy stalej ekspozycji.
                Pewne czynniki sprzyjajace tez nie sa bez znaczenia.
                A jesli przeszlas infekcje, w dodatku leczone antybiotykiem, to i ryzyko grzybicy. To dodatkowo sprzyja nasileniu. Klimat ( wilgotnosc powietrza rowniez w domu) tez. Dieta ( mimo wszystko jednak inna), stres, ciaza...to wszystko ma wplyw zdecydowanie. Tudziez moga miec wszelkie interwencje medyczne, szczepienia itd

                Ja nie bylam alergiczka. Teraz jestem. Stopniowy rozwoj i nasilenie nastepowalo stopniowo w zasadzie od momentu przyjazdu do UK czyli na przestrzeni 20 l niespelna.
                Moze kloimat mi nie sluzy, a moze starosc po prostu ;)
                Ciaze i te sprawy.
                Jestem w stanie zmniejszac intensywnosc objawow np poprzez diete ale szczerze watpie ze pokarmy sa przyczyna ( tym bardziej ze objawy sa nadal, jeno z mniejszym nasileniem). Raczej czynnikiem sprzyjajacym ( np nabial zwieksza ilosc sluzu i go zageszcza itp)
                Bardziej juz wilgotnosc wlasnie czy moze kurz ( nasilenie nastepuje zima)
        • sfornarina Re: już mi ręce opadają:-( 20.04.13, 13:47
          > Dzieki za linka- n
          > i ewiedzialam ze jest taki syndrom zmeczenia ,myslalam,ze mam depresje.

          Dziewczyno, na pewno nie masz ME. ME to jest bardzo poważny syndrom, leczony psychiatrycznie. Ludzie spędzają z tym tygodnie lub miesiące lub lata na specjalistycznym leczeniu, kariera i rodzina sypie się im w kawałeczki i kończą na rencie.
          Nie rozumiem, jak można w ogóle sugerować coś takiego na forum, skoro potem co druga się tego u siebie doszuka.
          • miwah Re: już mi ręce opadają:-( 20.04.13, 21:57
            Dziewczyno, na pewno nie masz ME. ME to jest bardzo poważny syndrom, leczony ps
            > ychiatrycznie. Ludzie spędzają z tym tygodnie lub miesiące lub lata na specjali
            > stycznym leczeniu, kariera i rodzina sypie się im w kawałeczki i kończą na renc
            > ie.

            No bez przesady ;-)
            Mam znajoma ktora przeszla swoje ale nie az z takimi fajerwerkami o ktorych piszesz powyzej.
            Pomimo to diagnoza byla ->ME
            Sporo czasu uplynelo zanim lekarze wlasciwa postawili.
            Pewnie tez mysleli ze maja byc fajerwerki o ktorych wspomnialas
        • botu Re: już mi ręce opadają:-( 21.04.13, 09:47

          > czasem nei dawalam rady,zeby sie zwlec z lozka- maz bidul musial dzieci do szkoly zawozic,a ja jakos do poludnia dochodzilam do siebie
          - ni ewiedzialam ze jest taki syndrom zmeczenia ,myslalam,ze mam depresje.

          A moze powodem bylo regularne siadywanie na forum do 3 rano, a nie zaden syndrom?... Po zarwanej nocy, nawet jesli spedza sie ja w pracy, trudno byc rzeskim o poranku.
      • sfornarina Re: już mi ręce opadają:-( 20.04.13, 13:45
        > ME? ( chronic fatigue syndrome )

        Proszę? Widziałaś kiedyś kogoś z ME, że to sugerujesz autorce?
        Bo ja po jej pierwszym wpisie widzę, że jej to nie dotyczy.
        • miwah Re: już mi ręce opadają:-( 20.04.13, 22:03
          ano wyobraz sobie ze znam!
          I sledzilam rozwoj wydarzen. W poczatkowych fazach opis bardzo zblizony,
          wiec please daruj sobie okrzyki pozalowania :)
          Nie stawiam diagnozy bynajmniej, ale czasem warto sie rozejrzec bo lekarze nie zawsze trafiaja na wlasciwy trop.
          Jej najpierw wmawiano hipochondrie, pozniej po kolei rozne zaburzenia psychiczne ( wyniki krowi itd byly bez zarzutu wiec tym bardziej), a ona w pewnym momencie nawet sklonna byla w to wierzyc.
          Na szczescie trafil sie po drodze lekarz ktory wzial pod uwage i te opcje.
          • sfornarina Re: już mi ręce opadają:-( 20.04.13, 22:34
            > ano wyobraz sobie ze znam!

            Ja też. I dlatego w życiu nie odważyłabym się postawić takiej diagnozy czy choćby sugestii przez internet.

            > wiec please daruj sobie okrzyki pozalowania :)

            Ja krzyczę?

            > Nie stawiam diagnozy bynajmniej, ale czasem warto sie rozejrzec bo lekarze nie
            > zawsze trafiaja na wlasciwy trop.

            Tym się różni profesja lekarza od diagnozy forumowej, że ten pierwszy uczył się swojego fachu 6-10 lat. Mój niemąż jest lekarzem i nie odważyłby się na dystans sugerować u kogoś anginy - bez obejrzenia i zbadania.
            A ponieważ nie jest lekarzem ogólnym, mnie również nie diagnozuje (poza oczywistymi przeziębieniami) i po prostu wysyła mnie do lekarza.

            ME jest tak skomplikowaną jednostką chorobową, że nie da się jej jednoznacznie i od razu zdiagnozować, a diagnoza odbywa się wyłącznie metodą wykluczenia (wszystkiego innego, łącznie z zaburzeniami psychicznymi - jak np. depresja - stąd błądzenie lekarzy w przypadku Twojej znajomej). To nie jest wirus, bakteria czy pasożyt, że można tak sobie zbadać - stąd tak długo się czeka na diagnozę i wielu lekarzy tego nie rozpoznaje. Do tego ME jest bardzo rzadko spotykane, co oczywiście utrudnia diagnozę.

            Zasugerowałaś autorce - która po prostu narzeka na ciągłe przeziębienia, które łapie razem z dzieckiem - ME. Chciałaś ją tym samym wysłać do lekarza i lekarzowi sugerować ME? Żeby parsknął śmiechem? Albo odwrotnie, żeby się zirytował, bo nie po to pacjent przychodzi do lekarza, żeby pacjent mówił lekarzowi, co mu jest?

            Z całego szeregu symptomów ME, autorka miała tylko jeden, ból gardła. Który może być bakteryjny albo wirusowy, i na pewno taki jest:)

            Idąc Twoim tokiem rozumowania - sugerowanie się po jednym symptomie, można również zasugerować tarczycę, cukrzycę i inne upośledzenia odporności, jak na przykład białaczkę albo wirusa hiv. Również mononukleozę, grypę, raka gardła, grzybicę przełyku, itd. Wszystkie tak samo prawdopododobne w przypadku autorki, jak to ME:)
    • porzeczka666 Re: już mi ręce opadają:-( 20.04.13, 21:56
      przeczytalam jeszcze raz twoj post i przyszlo mi do glowy, ze moze to angina? ja mialam angine nawracajaca w zeszlym roku - ciagnelo sie 3 miesiace- bralam po kolei- amoksycykline, penicyline plus cos tam(nie pamietma co,rzekomo specjalnie na angine) plus w niedziele wielkanocna wyladowalam na Emergency z gula w gardle i dostalam kolejny antybiotyk,po ktorym mi przeszlo-od tamtego czasu juz rok i zadnych chorob. tak wiec czasem 1 antybiotyk nie pomaga, bo na zwykla amoksycykline duzo bakterii nie reaguje , juz od dawna amoksycykliny sa z kwaem klawuanowym(czy jakos tak) albo jeszcze mocniejsze. Wiem ze blagalam tego lekarza zeby mi dal jakis DOBRY antybiotyk,bo wzielam wczesniej 2 czy 3 i po 2 tygodniach mi nawracalo.
      • cherrie Re: już mi ręce opadają:-( 20.04.13, 22:23
        o porzeczko! to post jak dla mnie. ja wlasnie mam kolejna angine - piata od listopada!! bralam 2 x penyciline i klaricid i po 2 tyg. znowu wrocilo. leze wlasnie z goraczka.
        juz zaczelam myslec, ze to moze rak migdalka:-(
        pamietasz moze co to za antybiotyk byl- ten cudotworczy?
        pewnie gp i tak da mi cos innego, ale moze trafi mi sie ten sam.
        • porzeczka666 Re: już mi ręce opadają:-(- dlugie 21.04.13, 02:25
          wisienko, u mnie cefalosporynka zalatwila, dokladnie nie ma pamietam nazwy,ale przypomnialam sobie ze mi dal na streptokoka i rzeczywiscie wybilo. Poza tym ja od zawsze chorowalam albo na gardlo albo na zatoki. Od tego czasu w szafce mam zapas nstepujacych rzeczy na gardlo(jak rowniez na zatoki sluze rada):jak tylko cokolwiek czuje ze cos sie moza w gardle zaczac to biore oprocz witamin ,mineralow,cynku ,mega wit C: faringosept do ssania, ewentualnie jak nie mam to orofar max-tez pomaga. Poza tym tonsilotren do ssania,ale to juz homeo wiec trzeba pamietac o zasadach homeo-nie jesc nie pic przed i po zero miety kawy cebuli. Plus no mam arsenal homeopatii na paciorkowca i gronkowca. Czsem tez biore troche kitu pszczelego do soku , plukanie gardla winegarem pomagalo mnie bardiej niz plukanie sola czy soda oczyszczona. A ostatnio maz nastawia imbirowke: duzo surowego imbiru do butelki z dobra wodka i po 3 tygodniach jak nacianie to tak co wieczor po 2 lyzki do herbatki imbirowej z cytryna i miodem.
          • yourdoubt Re: już mi ręce opadają:-(- dlugie 21.04.13, 11:22
            teraz już jestem rozłożona na amen; gardło, katar, sychy kaszel że tylko płuca wypluć, stan podgorączkowy. DO tego mi nie dobrze, straciłam zapach i smak. Może to niedoleczona angina? Ale już nie mam tych białych nalotów, gp nawet powiedziała, że gardło nawet nie jest zaczerwienione?! hmmm
            a może gdybym sobie wycięła migdałki, to by było lepiej?
            W każdym razie fakt jest, że chyba w UK problemy z gardłem są dość częstym moim problemem, jak i z uszami (ale to już wiem jak zapobiegać)
            Dzięki za Wasze rady. Kochane jesteście.
            • porzeczka666 Re: już mi ręce opadają:-(- dlugie 24.04.13, 23:59
              i jak doubt? lepiej Ci?
              ja moim dzieciom migdalki wycielam, bo ichnich imbirowka nie potraktuje ani glodzic ich nie bede. Wspominam o glodzie, bo jak mnie stac na to zeby w domu zostac, to po prostu leze w lozku ile moge i spie ile moge przy czym nic nie jem,albo tylko picie i jak daje rade to grejpfruty. Tak nieraz mi sie udalo wypocic zarazka,ale raczej to byl wirus- glodem go wypedzalam i na 3 dzien juz bylo lepiej to zaczynalam jakies zdrowe posilki typu zupy warzywne. Zdrowia zycze i dbaj o siebie- hartuj sie jak sie juz podleczysz. Ps. Ja zdrowo nie zyje bo mam bardzo siedzacy typ pracy plus wieczorem padam na nos, a niestety nocki zarywam bo robie zaliczenia i nawet na rowerek nie wskocze,ale diety pilnuje,bo jak tylko z cukrem przesadze to sie zarazek przyplatuje jakis.
              • yourdoubt Re: już mi ręce opadają:-(- dlugie 25.04.13, 09:56
                Dzięki za troskę.
                Można powiedzieć, że lepiej. Gardło już tak nie boli. Głównie go czuję w nocy i nad ranem. Ataki kaszlu są już mniejsze. Jedyne co mi teraz doskwiera -od 3 dni (ale jest to do przeżycia), to totalne zmęczenie. Budzę się rano i od razu nie mam sił. Muszę się zmuszać do zajeć, bo przy 2latku odpoczynku brak;-). Ale myślę, że to wynika z przedłuzającej się choroby.
                W poniedziałek mam umówioną wizytę, ale nie wiem czy z niej nie zrezygnować. Choć kusi mnie, by namówić ją na dodatkowe badania, jakieś usg, coby święty spokój w mej głowie zagościł.

                zaczęłam się zastanawiać nad wycięciem migdałków, ale....anginę miałam 1 raz od lat, a poza tym ja nie odporna na ból, i rekonwalescencje po wycięciu mogłaby mnie psychicznie dobić;-)

                ściskam
                • miss_scary Re: już mi ręce opadają:-(- dlugie 25.04.13, 10:46
                  Czy probowalas miód Manuka? Jeśli nie to koniecznie spróbuj, taki co najmniej 10+ UMF, 3 albo 4razy dziennie np na toscie, bardzo pomaga na gardło i zreszta nie tylko bo wiele innych dolegliwosci,
                  polecam tez 100% pure tea tree oil i smarnować sie nim.
                  • miss_scary Re: już mi ręce opadają:-(- dlugie 25.04.13, 10:47
                    Smarowac miało byc :)
                    • izabelski Re: już mi ręce opadają:-(- dlugie 25.04.13, 12:11
                      ale jak smarowanie sie tea tree oil ma pomoc?
                      przeciez nie przejdzie ze skory do gardla?
                      • miss_scary Re: już mi ręce opadają:-(- dlugie 25.04.13, 13:09

                        Klatkę piersiową smarowac by na płuca i ukl oddechowy poszło. Czytałam nawet by pare kropel do wody dodać i plukac tym gardło.
                        • izabelski Re: już mi ręce opadają:-(- dlugie 25.04.13, 16:38
                          rozumiem - plukanie czy inhalacje, ale smarowanie skory?

                          przeciez do gardla czy do miesni ten olejek sie nei przedostanie

                          on ma wlasciwosci antybakteryjne i jest skuteczny na wiele dolegliwosci - ale smarowanie nim skory w tym konkretnym celu nie ma sensu
Pełna wersja