Half term - zlikwidować czy nie?

06.06.13, 09:30
Jaka jest wasza opinia o "half termach"?
Czy są dla was uciążliwe w organizacji?
Czy skaczące w tych terminach ceny biletów wam przeszkadzają?
Czy jesteście za zlikwidowaniem ich?
Czy w przypadku likwidacji jesteście za przedłużeniem o 3 tygodnie wakacji letnich (mogłyby się rozpoczynać początkiem lipca)?
Czy znacie jakichs rodowitych Anglików, którym ten system przeszkadza, czy tylko przyzywyczajonych do innego systemu Polaków?
Czy jakaś petycja jest gdzieś w tej sprawie do podpisania?
Może ktoraś by chciała taką napisać i podpisy zbierać?

Osobiście jestem za likwidacją. Z przedłużeniem wakacji letnich, lub bez. To bez znaczenia dla mnie, bo przerwy miedzysemestralne i tak są dwutygodniowe, czyli długie, więc wakacje moga trwac miesiąc.

A wy?
    • aniaheasley Re: Half term - zlikwidować czy nie? 06.06.13, 10:08
      Ja bardzo lubie half termy, ale przyznaje, ze dopiero od momentu kiedy zaczelam pracowac dla siebie, i nie musze kombinowac co z urlopem/opieka nad dziecmi w tym czasie.
      Dzien szkolny w UK jest dlugi, zwlaszcza dla malych dzieci siedzenie od 9.00 do 15.30 jest meczace. Dlatego uwazam, ze czeste przerwy w roku szkolnym sa im potrzebne. Jest tez wtedy okazja zeby nadrobic rozne sprawy, na ktore w trakcie roku szkolnego nigdy nie ma czasu, pojsc z dziecmi do teatru, kina, czy po prostu do parku na spokojnie. No i dzieci moim zdaniem powinny miec troche czasu na zwykle blogie nicnierobienie i ponudzenie sie w domu przez pare dni, kazdy psycholog dzieciecy tak twierdzi ;)

      A dluzsze wakacje letnie to jeszcze bardziej zdecydowanie nie! 6 tygodni to bardzo dlugo wedlug mnie. Mlodsze dzieci wiele przez ten okres letni zapominaja, a nawet troche starsze dzieci zupelnie sie wybijaja z rytmu, i pierwsze dwa tygodnie we wrzesniu to, z tego co slysze od nauczycieli, przypominanie sobie na czym polega szkola. Pod koniec sierpnia mam wrazenie, ze te wakacje letnie ciagna sie w nieskonczonosc.

      Czyli wedlug mnie - nic nie zmieniac, if it ain't broke don't fix it.
      • almamag Re: Half term - zlikwidować czy nie? 06.06.13, 10:15
        zgadzam sie w 100% dobrze jest, tak jak jest
    • podkocem Re: Half term - zlikwidować czy nie? 06.06.13, 10:37
      Jestem przeciw. Uważam, że dobrze, że dzieci mają częstrze odpoczynki w trakcie roku szkolnego. Pamiętam, że w Polsce czasem program był tak naładowany że w długich okresach bez przew cięzko było wyrobić na zakrętach - byłam zmęczona. Ludzie pracujący raczej nie biorą całego miesiąca tylko rozkładają sobie w miarę po równo na raty w ciągu roku. Moja Młoda ledwo 3latka ale widze po niej że taki system nauki jest naprawdę lepszy.
    • zurekgirl Re: Half term - zlikwidować czy nie? 06.06.13, 10:38
      Ja nie lubie half termow zimowych, ten w lutym zupelnie mnie wybija z rytmu, zlikwidowalabym go. Za to wolalabym, zeby wakacje zaczynaly sie dwa tygodnie wczesniej a konczyly tydzien wczesniej. Tak to mam wrazenie, ze dni robia sie juz krotsze, a dzieci dopiero wtedy lato zaczynaja.
      • turmalinka Re: Half term - zlikwidować czy nie? 28.06.13, 17:15
        zurekgirl napisała:

        > Ja nie lubie half termow zimowych, ten w lutym zupelnie mnie wybija z rytmu

        a ja ten kocham najbardziej, zawsze biore wolne i na zewnatrz pizga a ja nie musze wstawac :P
    • yskyerka Re: Half term - zlikwidować czy nie? 06.06.13, 10:41
      Absolutnie nie likwidować! Zarówno dzieciom, jak i nauczycielom, potrzebne są takie krótkie przerwy na odpoczynek czy nadgonienie zaległości w sprawach wszelakich.

      Moja córka w czasie half term chodzi do swojego dawnego przedszkola, w którym prowadzone jest playscheme dla dzieci, które do tegoż przedszkola kiedyś chodziły. Dzięki temu ona utrzymuje kontakt ze swoimi ulubionymi koleżankami, a ja - z rodzicami.
    • fifka02 Re: Half term - zlikwidować czy nie? 06.06.13, 11:06
      Zaskoczyłyście mnie, bo ja znam samych niezadowolonych, kórzy maja ogromny problem ze zorganizowaniem opieki na ten czas. Przeważnie dzieci się podrzuca i przerzuca i wcalenie są zadowolone. O urlopie rodziców nie ma mowy na ten czas, a przylot babci jest za drobi w tym okresie.
      Osobiście jeszcze mnie temat nie dotyczy, ale patrząc na nich wiem, żeby imbardziej pasowało w systemie polskim.

      Ciekawe. Piszcie dalej. Może mnie przekonanie. :)
      • almamag Re: Half term - zlikwidować czy nie? 06.06.13, 11:15
        nie rozumiem, co z tym przerzucaniem i podrzucaniem
        przeciez sa holiday clubs, i ja wole za nie placic raz na jakis czas za tydzien, niz nagle za 8 czy 9 tygodni, no i dziecko nie zdazy sie zajeciami znudzic

        i dlaczego "o urlopie rodzicow ne ma mowy na ten czas"?
        tam gdzie wszyscy pracwonicy maja dzieci, mozna sie podzielic urlopami i owszem wszystkich wakacji nie dostaniesz (ja nawet nie mam tyle urlopu), ale przynajmniej czesc jest rozwiazana, ale dokladnie to samo dotyczy wakacji w systemie polskim
        • fifka02 Re: Half term - zlikwidować czy nie? 06.06.13, 11:23
          Nie wiem dokladnie jak z uropami, nie siedze ludziom w glowach. mowia, ze sie nie da. a przerzucanie dzieci polegana nie placeniu za swietlice, tylko kombinowaiu, ze raz u tych znajomych, raz u innych, codziennie co innego. tak mniej wiecej.

          W Stanach zdaje sie sa trzymiesiace wolnego? Ciakawe jak tam sie ludize organizują. :)
          • almamag Re: Half term - zlikwidować czy nie? 06.06.13, 11:56
            no to ja Ci pisze, ze sie da, bo poza specyficznymi pozycjami w turystyce, nie ma jakichs specjalnych ograniczen co do brania urlopu w czasie wakacji

            a przerzucanie dzieci polegana nie placeniu za swietlice, tylko kombinow
            > aiu, ze raz u tych znajomych, raz u innych, codziennie co innego. tak mniej wie
            > cej.

            no to odpowiadam, ze nie trzeba dziecka nigdzie rzuca i przerzucac
        • londynwarszawaparyz Re: Half term - zlikwidować czy nie? 06.06.13, 11:23
          UK to UK Polska to Polska kazdy kraj ma to inaczej rozplanowane, i dla mnie jest ok jak jest.Uwazam ze przerwy sa fajne w srodku roku szkolnego, nie mam tez problemow z opieka dla dziecka. Te przerwy sa potrzebne, moim zdaniem to jest lepiej zorganizowane niz w Polsce ale slyszalam ze tutejszy minister edukacji chce to zmienic.Stwierdzil ze pazdziernikowa przerwa, wprowadzona w tysiac osiemset ktoryms tam funkcjonuje nadal, a wtedy byla wprowadzona zeby dzieci pomagaly w wykopkach rodzicom.Uwaza ze za duzo jest bezsensownych przerw podczas roku, half termow wlasnie, ktore powoduja ze dzieci nie skupiaja sie tak na nauce.Metoda z Japonii chce wprowadzic ponoc dluzszy czas nauki i ograniczyc half termy bo obecny system jest przestarzaly wg niego i mlodziez europejska czy japonska wlasnie osiaga lepsze wyniki w nauce, poswiecajac na nia wiecej czasu niz mlodziez angielska.Wiec cos kosztem czegos.
      • aniaheasley Re: Half term - zlikwidować czy nie? 06.06.13, 11:27
        Fifka, ale skoro wspominasz o przylocie babci to rozumiem, ze chodzi Ci o polskich znajomych. Wiadomo, w Polsce wszystko lepsze, wiec rozlozenie wakacji w ciagu roku tez :)

        A tak powaznie, to w czasie half termow tak jak inni tu pisza, jest mnostwo zajec dla dzieci, sportowe, plastyczne, ogolno-rozrywkowe. Dla dzieci rodzicow malozarabiajacych jest wiele bardzo wysoko dofinansowywanych zajec, i to sa zajecia np. od 8 lub 9 rano do co najmniej 15.00, czesto duzo pozniej, wiec w zakresie opieki nad dziecmi malo sie to rozni od tygodni szkolnych. W zeszlym tygodniu w czasie half term obie moje corki chodzily codziennie od 9.00 (a mozna bylo zostawic juz o 8.30) do 16.30 na zajecia sportowe, zorganizowane przez jakas zewnetrzna firme w ich szkole. Wiem, ze takich inicjatyw jest mnostwo.
        Nie mowiac o tym, ze dla wielu rodzicow to jest okazja spedzenia czasu z dziecmi, biora na przyklad 2-3 dni urlopu, i robia z dziecmi wreszcie to, o co dzieci tygodniami nie moga sie doprosic, bo 'nie mam czasu' albo 'jestem zmeczona' po przyjsciu z pracy.
        • illegal.alien Re: Half term - zlikwidować czy nie? 06.06.13, 11:46
          > Nie mowiac o tym, ze dla wielu rodzicow to jest okazja spedzenia czasu z dziecm
          > i, biora na przyklad 2-3 dni urlopu, i robia z dziecmi wreszcie to, o co dzieci
          > tygodniami nie moga sie doprosic, bo 'nie mam czasu' albo 'jestem zmeczona' po
          > przyjsciu z pracy.

          Ja obserwuje tylko mojego szefe i jego zone w tym zakresie - oboje pracuja w tym samym miejscu, ona czesciowo z domu, on z pracy i to duzo wiecej niz przepisowe 40 h w tygodniu.
          W czasie half-termow ona nie przychodzi do pracy prawie wcale, robi z domu, on przychodzi na krocej - dla nich to swietna okazja do spedzenia czasu z dzieciakami.
          Moje dziecko jest zlobkowe na razie, wiec temat mnie nie dotyczy, ale mysle, ze staralabym sie zapisac do jakiegos klubu, a dodatkowo w pracy wziac flexi i miec troche wolnego z nia.

          Jeszcze dodam, ze piszecie z perspektywy dosc malych dzieci - ja chodzilam tutaj do 6th Form i mi ten system pasowal duzo bardziej niz polski. Jest okazja nadrobic rozne zaleglosci (naukowe jak i inne ;)), troche odpoczac - wcale nie sprawialo to, ze mi sie uwaga rozpraszala - wrecz przeciwnie.
          Ale ja w ogole wole pojechac 2-3 raz w roku na tydzien wakacji niz raz na jedne dlugie :)
          BTW - pierwsza klase liceum skonczylam w Polsce i jak bywalam w Polsce podczas 6th Form, to wszyscy znajomi mi zazdroscili, ze ja mam 'tyle wolnego' - nie brali pod uwage, ze ja konczylam szkole pod koniec maja (i to nie bylo tak, ze w maju sie juz nic nie dzialo - wrecz przeciwnie, koncowka byla najinstensywniejsza), a zaczynalam na poczatku sierpnia (chodzilam do szkoly prywatnej, ktora miala rytm zupelnie inny niz standardowo w UK, ze wzgledu na to, ze 90% uczniow na wakacje jechala do rodzicow poza UK). Do tego zajecia zaczynaly sie o 9, a konczyly roznie - czasem o 18-19, plus extracurriculars nawet do 20-21.
          Gdyby zsumowac moje dni wolne w czasie roku szkolnego, to wychodzilo, ze wcale nie mam ich wiecej niz oni w Polsce.
        • fifka02 Re: Half term - zlikwidować czy nie? 06.06.13, 11:47
          no wiec tak, o polskich znajomych.
          dodatkowo taki argument pada, ze lepiej leciec na wczasy czy do rodziny raz na dwa tygodnie niz dwa razy po tygodniu, bo sie placi raz za przelot. a urlopu i tak tyle samo sie bierze.
          ten argument z przelotem do mnie przemawia.

          z drugiej strony nie wiedzialam, ze tyle jest proponowanych zajec. myslalam, ze sie zamyka szkoly i każdy sie martwi sam co z tymfantem zrobić i już. tak to wygląda jak to obserwuję u znajomych (dalszych,bo bliscy znajomitmaja male dizeci jak ja).
          dzieki wamwidze, ze tokwestia podejścia dosprawy. jak ktoś nie chce wydac ani grosza i ględzie, ze trzeba gdzieś te dzieci upchnąć, to faktycznie, mu halftermy nie pasują. a jakczłowiekpodejdzie do tegotak, jak wy, że to jest część rzeczywistości i trzeba te pieniadze w budżecie zaplanować i korzystać z czasu, to się wydaje ok.

          troszkę mnei rpzekonałyście. aczkolwiek nie do końca, bo ja to mam half term od 3 lat, haha :)
          • aniaheasley Re: Half term - zlikwidować czy nie? 06.06.13, 11:54
            Szczerze mowiac nie chcialoby mi sie wyjezdzac na urlopy na kazda przerwe w szkole, nie mowiac o tym, ze finansowo nie byloby to mozliwe (5 wyjazdow urlopowych w roku i to nawet bez bozonarodzeniowego) i z tego co widze to wydaje mi sie, ze norma sa 2 urlopy w roku, jeden w lecie, drugi w zimie, a reszte half termow sie wlasnie organizuje lokalnie, plus moze jakis dlugi weekend.
            Ale troche kasy trzeba wydac, taka inwestycja w dziecko :))))

            Co do starszych 'dzieci' to potwierdzam co pisze illegal, moj syn wykorzystywal zawsze half termy, zwlaszcza ten pod koniec maja, na uczenie sie do egzaminow, ktore sie zaraz potem po half term jakos zaczynaly.
    • a-inka Re: Half term - zlikwidować czy nie? 06.06.13, 11:23
      Pracuję w domu,więc nie mam nic do half termów I też uważam,że dla dzieciaków to lepiej,gdy łapią oddech w ciągu roku.Sama czasem czekam na half term,aby z nimi wszystkimi gdzieś wyjść,coś załatwić.Ten system bardzo mi odpowiada...
      • murasaki33 Re: Half term - zlikwidować czy nie? 06.06.13, 11:41
        Ja po corce widze, ze half-term jest jej potrzebny, dzieci sa zmeczone i moga wtedy naladowac "akumulatorki" oraz spedzic inaczej czas z rodzicami/przyjaciolmi.
        Gdyby bylo mozliwe, osobiscie ewentualnie wywalilabym, tak jak Zurek, lutowy half-term - bo przerwy swiateczne w grudniu i na Wielkanoc sa bardzo dlugie a zaczela wakacje tydzien wczesniej.
        • illegal.alien Re: Half term - zlikwidować czy nie? 06.06.13, 11:47
          Odczepcie sie od lutowego half-termu :P Najlepszy termin na wyjazd na narty :D
          • fifka02 Like! 06.06.13, 11:52
          • podkocem Re: Half term - zlikwidować czy nie? 06.06.13, 11:58
            Zgadzam się! Super termin na ferie zimowe! W grudniu do Polski, w kwietniu do Hiszpanii, a w lutym można na zimowe ferie skoczyc i dziadkowie nie czują się olani. Dla mnie super, -niczego nie chcę zmieniać.
            • illegal.alien Re: Half term - zlikwidować czy nie? 06.06.13, 12:06
              A jak sie ma dziadkow jezdzacych na nartach/deskach, to mozna zabic dwa ptaki jednym kamieniem :P
              (mysmy w tym roku pojechali na narty z moimi rodzicami w lutym i bylo super - W sie przekonal do snowboardu, ja sobie tez pojezdzilam, rak do opieki nad mloda bylo mnostwo - im dalej w las tym wiecej, bo sie juz wszyscy najezdzili :)).
              • zurekgirl Re: Half term - zlikwidować czy nie? 06.06.13, 15:54
                Na narty mozna w Boze Narodzenie albo i w Wielkanoc. Nic mnie nie przekona do wolnego tygodnia w krotkie lutowe dni.
                • illegal.alien Re: Half term - zlikwidować czy nie? 06.06.13, 15:58
                  W Boze Narodzenie sniegu czesto jeszcze nie ma, a w Wielkanoc JUZ nie ma.
                  Luty jest najlepszy na narty :) - szczegolnie w Alpach/Dolomitach, gdzie sloneczko swieci, sniezek lezy, jest rzezko i swiezo i czekaja aperolki i inne bombardini :D
        • ssabaudia Re: Half term - zlikwidować czy nie? 06.06.13, 11:49
          a mnie to się zupełnie nie podoba.
          I to nie ze względu, że tradycje mam prosto z zacofanej Polski ;)
          Moja Aga jest ciężka w obsłudze i wymaga RUTYNY, half termy zupełnie wybijają Ją z rytmu. Przedszkole jest dla Niej rozrywką z nie obowiązkiem.
          Poza tym nie we wszystkich szkołach są zajęcia w czasie przerw, nie wszyscy mają ciocie/babcie/siostry (niepotrzebne skreślić) żeby leciały pilnować dzieci. Nie wszystkie dzieci w końcu lubią być podrzucane znajomym.
          Nie wszyscy też posiadają taki zasób środków finansowych, żeby w czasie np. przerw zimowych/jesiennych zapewniać dzieciakom atrakcje, które jednak są płatne. Kończy się to wizytami po znajomych i plimkaniem na kompie...
          • almamag Re: Half term - zlikwidować czy nie? 06.06.13, 12:17
            ssabaudia,
            a jak bedziesz miala 2 miesiace wolnego w wakacje to nagle Ci sie zajecia bezplatne pojawia?

            naprawde to jest kwestia poszukania
            wiele kosciolow prowadzi zajecia od 9-15 za 2-3£ na dzien, council czesto doplaca do zajec sportowych, wiec masz opcje za 10-15£ caly dzien, jezeli jestes w domu z dziecmi, nie znam miejscowosci, ktora nie mialaby wielu bezplatnych zajec, trzeba poszukac (z tego co pamietam mieszkasz w duzym miescie, a tam juz jest bardzo duzy wybor)
            wiele przedszkoli nie ma haf termow i dzieci moga tam byc przez caly rok, wiec moze takiego poszukaj

            nigdy nie mielismy cioc, babc czy kolezanek do pilnowania dzieci, z kasa bywalo roznie, ale oplata za opieke nad dzieckiem w czasie wakacji, tak jak i po szkole, jest tak samo oczywista, jak oplacanie innych rachunkow
          • aniaheasley Re: Half term - zlikwidować czy nie? 06.06.13, 14:02
            Zgoda, atrakcje sa platne. Decydujac sie na dziecko nalezaloby zaakceptowac fakt, ze to dziecko bedzie nas narazalo na rozne wydatki i to przed dlugie lata. We wszechstronny rozwoj dziecka rodzice powinni inwestowac, i liczyc sie z kosztami takiego rozwoju. Jezeli wychodzisz z zalozenia, ze ta troska o rozwoj dziecka powinna byc bezplatna, no to rzeczywiscie tylko odwiedziny u znajomych (bez kupowania ciasteczek no bo to tez wydatek) i klikanie na komputerze zostaje.
            Ceny tych atrakcji, jak inne dziewczyny tutaj podaly juz, nie sa zaporowe, a wrecz przeciwnie, bardzo przystepne. Tylko trzeba sie rozejrzec, poszukac, poszperac, popytac w bibliotece, w sasiednich szkolach (czesto zajecia sa dostepne rowniez dla dzieci z innych szkol).
            Ja za jedno dziecko za 7,5 godziny dziennie zaplacilam £35 za 5 dni. To chyba nie jest cena odstraszajaca i zachecajaca do spedzenia czasu wylacznie na wizytach u znajomych i przy komputerze.
            • fifka02 Re: Half term - zlikwidować czy nie? 06.06.13, 14:23
              w takim razie nierozumiem, dlaczegoludzie jęczą,ze nie ma coz dzieckiemzrobic. czy saograniczone liczby miejsc, czy moze sieludzie nie rozgladaja tylkood razu przechodzadoopcji jęczenia, czy moze chodzi nawetote 35 funtów.
              cieszesieze zalozyłamwatek, bo cie waznej rzeczy dowiedizalamna rpzyszlosc.

              spacjami sie zacina, przepraszam :(
              • yskyerka Re: Half term - zlikwidować czy nie? 06.06.13, 15:43
                Aż zacytuję mistrza Wyspiańskiego: "Ino oni nie chcą chcieć". :)
                Dla mnie większość tego biadolenia do tego właśnie się sprowadza.
            • lucasa Re: Half term - zlikwidować czy nie? 06.06.13, 19:20
              aniaheasley napisała:


              > Ceny tych atrakcji, jak inne dziewczyny tutaj podaly juz, nie sa zaporowe, a wr
              > ecz przeciwnie, bardzo przystepne. Tylko trzeba sie rozejrzec, poszukac, poszpe
              > rac, popytac w bibliotece, w sasiednich szkolach (czesto zajecia sa dostepne ro
              > wniez dla dzieci z innych szkol).
              > Ja za jedno dziecko za 7,5 godziny dziennie zaplacilam £35 za 5 dni. To c
              > hyba nie jest cena odstraszajaca i zachecajaca do spedzenia czasu wylacznie na
              > wizytach u znajomych i przy komputerze.

              Ale to chyba zalezy - jakby byla Fifki znajoma to tez bym marudzila, ze trzeba "kombinowac".
              Sa takie half-termy, ze siosta albo rodzice przyjezdzaja, aby opiekowac sie dziecmi. Sa takie, ze jeden dzien ja wolny, jeden maz, jeden dzieci u znajomych, jeden dzieci znajomych u nas itd..
              U nas jedynie ciekawe zajecia (jakie do tej pory znalazlam) sa w prywatnej szkole - wychodzi obecnie £125 na osobe na tydzien. I to sa ceny zaporowe. Mozna sie szarpnac raz i drugi, ale to nie znaczy ze jest sie w stanie zapewnic dzieciom interesujace zajecia dlatego bo sie w dzieci inwestuje. Poza tym u nas jest problem ze znalezieniem zajec, ktore bylby calodniowe (ok 90% jest takich od 10-12, albo na 4 godz dziennie). Albo sa ograniczenia wiekowe - wiec musialabym corke wozic na jeden koniec miasta, a syna na drugi a potem tak odbierac, co przy sytuacji, ze pracuje sie w miejscu gdzie za min spoznienia sa awantury nie jest latwe.

              Sa rozne kluby w szkolach, ale z tego, co ogladnelam tutaj to taka troche przechowalnia - dzieci robia co chca - caly dzien w zamknietym pomieszczeniu. Luz, ktory jest fajny moze w pierwszy czy drugi dzien, ale juz nie caly tydzien czy kolejny tydzien. Moje dzieci w poprzednich latach chodzily na zajecia sportowe ktore byly dosyc tanie i przez 6 godz, ale i tak trzeba bylo zbierac dni i kombinowac, bo o ile corka nie miala problemu aby pojsc w jeden dzien na "multisport" w drugi na "criket" w trzeci na "gimnastyke" (ktora miala malo wspolnego z gimnastyka) to juz na 4 czy 5 dzien zostawal futbool...

              Super sa half-termy jak sie nie pracuje, albo ma kogos z rodziny w domu. Dzieci moga pospac, nic nie robic, albo wlasnie robic cos na co maja ochote, a na co nie ma za bardzo czasu w ciagu roku. Jak sie pracuje, to w sumie half-term nie rozni sie za bardzo od roku szkolnego - i tak trzeba dzieci wczesnie sciagnac z lozka, zanim sie przywiezie je po pracy to jest 16, obiad, i tyle czasu zostaje co po szkole...

              Nie mowiac juz o cenach na przeloty albo wyjazdy urlopowe...

              Zlikwidowac bym nie likwidowala, ale nie powiedzialabym, ze latwo zorganizowac opieke...
    • podkocem Re: Half term - zlikwidować czy nie? 06.06.13, 11:55
      No cóż, myslę, ze zawsze będą jakieś problemy bez względu na to kiedy ta przewa w nauce będzie. Ja na razie nie mam problemów z opieką podczas przeerw semsetranych i międzysemestralnych. Myślę, że potem będę wysyłała dzieciaki tak jak moje koleżanki na różne zajęcia sportowe, plastyczne teatralne, wycieczki, w osteteczności wywioze do jednych albo drugich dziadków na tydzień. Jedni i drudzy będą juz na emeryturze a chętnie z wnukami trochę czasu spędzą, zwłaszcza że w ciągu roku ich nie widują.
      • espionka Re: Half term - zlikwidować czy nie? 06.06.13, 16:09
        troche duzo tych halftermow ale chyba lepiej jak jest to rozlozone w ciagu roku niz skumulowane latem
        35 funtow za tydzien! nigdzie nie spotkalam sie z taka cena, placilam minimum 15,20/dzien
        gdyby to ode mnie zalezalo wycielabym pazdziernikowe i skrocila wielkanocne :DD
        • yumemi Re: Half term - zlikwidować czy nie? 07.06.13, 16:53
          espionka napisała:

          > troche duzo tych halftermow ale chyba lepiej jak jest to rozlozone w ciagu roku
          > niz skumulowane latem
          > 35 funtow za tydzien! nigdzie nie spotkalam sie z taka cena, placilam minimum 1
          > 5,20/dzien
          > gdyby to ode mnie zalezalo wycielabym pazdziernikowe i skrocila wielkanocne :DD

          Tez nie:) Ja za dwoje dzieci place 50-60 dziennie.
          Nie uwazam jednak aby to byl powod do likwidowania half term:)) To moj wybor ze ide do pracy i posylam dzieci do holiday camp:)
          • aniaheasley Re: Half term - zlikwidować czy nie? 07.06.13, 18:01
            A nie no jasne ze sa tez opcje ?50 za dzien, tylko to sa raczej firmy prywatne nastawione na zysk A te tansze sa dotowane przez wladze lokalne, ministerstwo edukacji, ogolnie mowiac rzad.
            Istnieja obie opcje, na kazda kieszen. Tylko nie wszyscy wiedza ze nie trzeba placic fortuny za takie zajecia. Sports camps w szkolach prowadzone sa od lat. Z tego co wiem to zaden nie kosztuje wiecej niz 60 na tydzien.
            Istnieja tez rozne warsztaty plastyczne, dramatyczne organiziwane przez teatry dzieciece, koszt ok 45-60 za dzien.
    • yumemi Re: Half term - zlikwidować czy nie? 06.06.13, 15:56
      Nie widze sensu:)) Po prostu bedzie sie placic wiecej za wakacje w innych terminach:)
      Sam powod tez nie brzmi jak cos od czego wszystko w zyciu zalezy:))
      • kobylczusia Re: Half term - zlikwidować czy nie? 06.06.13, 17:26
        ja byłabym za likwidacją. Nie widze wiekszego w tym sensu.
        • najma78 Re: Half term - zlikwidować czy nie? 06.06.13, 18:01
          Absolutnie przeciw, jest dobrze tak jak jest. W systemie polskim jest o wiele gorzej, dlugie 2m-cze wakacje dla wiekszosci rodzicow nightmare ze zorganizowaniem opieki. Half terms sa bardzo dobre, pozwalaja na odpoczynek takze kadrze (pracujew szkole) zregenerowanie sil oraz spedzenie czasu z dziecmi. Skad wogole ten watek?
    • jaleo Re: Half term - zlikwidować czy nie? 06.06.13, 19:29
      Zdecydowanie nie likwidowac half-term! Wakacje letnie i tak sa za dlugie, po co jeszcze wydluzac? Jedyne, co mogliby zmienic, to poprzesuwac terminy w roznych czesciach Anglii i Walii, zeby nie wszyscy mieli przerwe w tym samym czasie - w tej chwili Anglia i Walia ma w wiekszosci ten sam termin, a Szkocja w wiekszosci inny (np tydzien wczesniej). Zroznicowanie termnow pomogloby zniwelowac rozwnice cen wyjazdow wakacyjnych.
      • najma78 Re: Half term - zlikwidować czy nie? 07.06.13, 07:41
        Jaleo masz swietna sygnaturke :-D :-D :-D
    • aniaheasley Re: Half term - zlikwidować czy nie? 28.06.13, 15:55
      A propos tanich rozwiazan na wakacje, moze sie komus przyda, poludniowo-zachodni Londyn, wlasnie dostalam taki sms, wklejam w calosci:

      Hiya from Young People Matter (YPM).
      Summer Holidays are fast approaching!
      We are pleased to announce that we will be based @ St.Johns Angell Town Primary School, Brixton. FROM: 29th July till 23rd Aug.
      [Please note: dates may be subject to change].
      LIMITED SPACES!!! book early.
      Prices from £35 to £65 p/week depending on service.
      ALL PRICES ARE SUBJECT TO £10 INCREASE P/WK IF NOT PAID IN-ADVANCE of Mon 8th July.
      Payment must be paid in full before the Holidays start to avoid disappointment.
      For more info please contact us on 02072744503 or 07985499236 or come into our Stockwell office: The Old Laundry, 6 Stockwell Gardens Estate -Off Crossford Street Stockwell SW9 9HQ
      • szprotka6 Re: Half term - zlikwidować czy nie? 28.06.13, 17:40
        Ja tez jestem zwolenniczką half term-ów. Widzę jak czasem moje dziecię ledwo zipie tuz przed feriami, ja czasem też. Z opieka nie zawsze jest łatwo, ale podobnie trudno byłoby gdyby te ferie skumulowac -suma tygodni wolnego gdy trzebaby coś dziecku zapewnic wychodziłaby identyczna. No chyba ze są osoby, ktore mialyby plan i mozliwość zawieźć dzieci na cale wakacje (takie 8-9 tygodniowe) do Polski, moze dla nich to byłoby ok, ale z perspektywy dzieci i nauczycieli chyba juz niespecjalnie.

        Co więcej-mam sporo znajomych pracujących w Polsce w oswiacie i tam wlasnie pojawiaja się ponoc coraz śmielsze popozycje skrocenia wakacji letnich na rzecz dodatkowych ferii na odpoczynek w ciagu roku. I argumentuje się to tym, ze ok 6 tyg wakacji letnich zupełnie wystarcza na odpoczynek i dzieciom i nauczycielom, potem przychodzi juz tylko totalne rozpręzenie i cięzko we wrzesniu ruszyc z miejsca. Z kolei dlugie semestry, zwlaszcza ten jesienią są wyczerpujące.
    • justmaga Re: Half term - zlikwidować czy nie? 28.06.13, 19:52
      Half term to i moje i dzieci wybawienie. Ja co prawda nie pracuje , wiec i tak by mi nie przeszkadzalo, ale widze jak (zwlaszcza w zimie! ) dzieci z utesknieniem czekaja az bedzie half term. Sa zmeczone, chca pospac ,posiedziec w domu i oderwac sie. A juz moja najstarsza, ktora ten rok miala zawalony testami i roznymi powtorkami i egzaminami bardzo tych wolnych dni potrzebowala. A krotsze wakacje najpierw byly dla niej szokiem a teraz sie przyzwyczaila i zdecydowanie woli. (dodam ,ze w jej szkole przechodza do nastepnej klasy 1 lipca , wiec tez traktuje wakacje jako taka wydluzona przerwe w ciagu roku szkolnego ;) )
Inne wątki na temat:
Pełna wersja