niemowle raynair luton

13.06.13, 10:03
przed napisaniem posta szukalam odpowiedzi w wyszukiwarce temat byl poruszany ale nie widzialam konkretnych odp na moje pytania wiec prosze nie zlinczujcie mnie:)

- wozek dla dziecka leci za darmo wiec lepiej oddac z bagazem glownym czy dopiero przy samolocie? jak oddam przy samolocie to musze odebrac zaraz po ladowaniu czy dostane na tasmie z bagazem glownym?
i jak z waszego doswiadczenia jest lepiej zrobic?

- sa podzielone zdania na temat dozwolonej ilosci mleka przy odprawie. lecial ktos ostatnio z luton i wie jak to jest na prawde? na stronie luton airport jest ze mozna miec tylko 100ml, ale czy puszczaja np z 200ml?

- jak jest na odprawie w polsce z mlekiem tez tylko 100ml mozna?

- czy wozki tez tak wrzucaja jak worek ziemniakow i niszcza jak walizki? zabezpieczacie wozki jakos przed zniszczeniem?

z gory dzieki za odpowiedzi. jak ktos ma jeszcze jakies rady co do podrozy z 3-miesiecznym bobasem to chetnie poczytam:)
    • turmalinka Re: niemowle raynair luton 13.06.13, 10:30
      ja lecialam wprawdzie nie z luton a z liverpool do wawy, mleko kupilam na lotnisku (na powrot tez, butelki po 250 ml, w wawie tylko sprawdzili czy firmowo pakowane, nikt sie nie czepial)
      wozek w wawie odbieralam tam gdzie bagaz ponadwymiarowy, nie dawali na tasme
      w liverpool wozek czekal przy wyjsciu z samolotu
      • kobylczusia Re: niemowle raynair luton 13.06.13, 10:47
        ja wole wziac wozek pod samolot bo nie bardzo mi sie chce czekac i isc z dzieckiem na rekach. ale zawesze mozna chuste wziac czy inne nosidlo. jak oddajesz pod samolotem to dadza ci pod samolotem. problem jest tylko ze czesto ciezko taki wozek zlozyc bo chetnych do pomocy przewaznie brak.

        z mlekiem zawsze mam tak ze nawet jak mam w kartonie to każą przelac do butelki i spróbować. wiec w sumie 200 ml da sie przewiezc.
        • yadrall Re: niemowle raynair luton 13.06.13, 11:08
          Gdzie zostawisz wozek to juz Twoja decyzja. Jak zostawisz pod samolotem to zwykle odbierasz tez pod samolotem,ale zdarzylo mi sie,ze w czasie lotu oznajmili,ze wozki beda do odbioru na tasmie z reszta bagazu i tak bylo :(
          Wziecie wozka do samolotu jest fajne,bo nie musisz sie szarpac z dzieckiem na rekach,ale:
          - wozek musisz przepuscic przez tasme przy odprawie bezpieczenstwa-zwykle musisz go zlozyc-jak jedziesz z kims to luz,ale jak sama to problem jest co zrobic z dzieckiem w tym czasie...
          - potem czesto sa schody przy zejsciu na plyte lotniska-nie ma windy!!! Nie wszystkie lotniska i nie wszystkie zejscia sa takie,ale ostatnio i w Brisolu trafilismy na zejscie bez windy i w Gdansku tez nam sie takie trafilo-wtedy trzeba zniesc wozek, dziecko i bambetle...
          - no i zlozenie wozka pod samolotem-pol biedy jak nie pada...

          Wiec oba rozwiazania maja swoje plusy i minusy-sama musisz zdecydowac.

          Jedzenie/wode/mleko/soki dla dzieci nie maja limitu. Owszem jak wezmiesz 0.5 l flache to sie moga czepnac,ale jak lecialam ostatnio to mialam picie (300ml butla), mleko 250ml i 2 sloiczki po 125g. Tyle,ze wszystko musialam sprobowac przy odprawie bezpieczenstwa. Lacznie z firmowo zapakowanymi sloiczkami-tu poprosilam o lyzeczke,bo palcem nie bede probowac-to odpuscili.
    • zurekgirl Re: niemowle raynair luton 13.06.13, 11:07
      Mleko wez w butelce, taka ilosc jaka chcesz, kaza ci odkrecic i sprobowac. Wozek mozesz oddac przy odprawie lub zabrac pod samolot, ale wez pod uwage, ze czasem sa schody do gate-u i albo ktos pomoze albo nie. Jak masz wozek, ktory jestes w stanie sama zniesc, to chyba lepiej pod samolot, mozna na nim torbe powiesic, dziecko moze sie przespac itd. Na lotnisku docelowym roznie to bywa. Czesto nawet wozek oddany pod samolotem wyjezdza na tasmie w Warszawie. Ale to juz loteria. Jesli masz problem ze zlozeniem wozka jedna reka, to wez chuste albo nosidlo, bo rzeczywiscie nie zawsze w okolicy jest ktos, kto dzieckoprzejmie. Jak dziecko samo siedzi, to od biedy sadzasz na podlodze.
      • under.fire Re: niemowle raynair luton 13.06.13, 14:31
        Ja latam z luton i zawsze mialam wode w butelce plus mleko - proszek w osobnym pojemniczku a oprocz tego jeszcze goraca wode w termosie i nigdy nie bylo problemu, tylko kazali probowac przy nich. Ostatnio to bylo wprawdzie 6 mies temu jak corka miala 10 miesiecy ale ogolnie to do tego 10 mies. 3 razy lecialysmy z luton i nie bylo problemu.
        Wozek to tak jak dziewczyny wczesniej pisaly, zalezy czy masz ciezki i czy lecisz sama itp bo moze zdarzyc sie noszenie po schodach w luton. Ale ogolnie z takim maluszkiem lezacym to miec wozek do samego wejscia jest najlepszym rozwiazaniem i wygoda dla dziecka i dla ciebie.
        No i jak oddajesz wozek (bez wzgledu na to czy pod samolotem czy z bagazem glownym) to polecam go jakos zabezpieczyc, sa specjalne torby na wozki albo nawet jakas grubsza folia czy duzy worek. Wozkami rzucaja jak ziemniakami i nam przy dwoch lotach udalo bo wkladalismy wozek do folii (takiej w ktorej byl wozek zapakowany od nowosci) a trzeci raz lecialam sama z corka i nie zdazylam zapakowac do folii i mi polamali wozek doszczetnie (na szczescie odkupili ale to wizzair byl a nie ryanair)
        • under.fire Re: niemowle raynair luton 13.06.13, 14:33
          A co do Polski to mozna miec tez wiecej niz 100 ml i nawet nie kazali probowac, przynajmniej we Wroclawiu
    • aotearoa Re: niemowle raynair luton 13.06.13, 19:07
      W zeszłym roku latalam z córą z Luton jak była mała i generalnie to tak:
      - jeśli lecieć sama i masz jakiekolwiek nosidło dla dziecka to jest to opcja dużo wygodniejsza od targania wózka przez lotnisko, zwłaszcza jeśli brzdąc jest mały. Złożyć trzeba wózek przy przejściu przez security a potem są schody no i na damy końcu złożyć wózek przy samym samolocie - dzieckiem na jednej ręce i pewnie z jakieś torba na drugiej, składanie wózka to niezła ekwilibrystyka!
      - gdzie dostajesz z powrotem wózek zależy od lotniska, ale najczęściej jest to na pasie z reszta bagażu, więc na to bym sie szykowala.
      - mleko możesz mieć w takiej ilości jakiej chcesz, przy czym wytyczne są takie ze ma ci to wystarczyć na przelot samolotem. Ja generalnie nie miałam problemów, ale jak na BN lecialam to przy security to natrafilam na starych pierdzieli, którzy o latanie z dzieckiem nie mieli najmniejszego pojęcia, nie chcieli mnie przepuścić z jedzeniem dla dziecka (w saszetkach), go były powyżej 100ml, kazali mi wszystko otwierać i próbować (pomimo ze w końcu jedzenie w saszetkach, to pod liquid nie podpada!)a na końcu gdy poszłam sie wyklócać z ich przełożoną żeby mnie puścili, to mi saszetki wyrzucili do kosza! Skur.... tak mnie wkurzyly, ze trzęsłam sie przez połowę drogi do Polski. Od tego momentu omijam te stoiska security obsługiwane tylko przez facetów, zwłaszcza po 50tce :S
      Jak masz dwie butelki albo kartoniki z mlekiem, bo zazwyczaj każą ci próbować tylko polowe.

      - z wózkami jakoś specjalnie sie nie obchodzą, niestety. Mojego może nie polamali, ale ubrudzili to prawie za każdym razem, niezależnie od lotniska.

      W Polsce z odprawa mleka nigdy nie miałam problemu, ale latam głownie z Katowic.
      • mrs.t Re: niemowle raynair luton 13.06.13, 21:33

        - jeśli lecieć sama i masz jakiekolwiek nosidło dla dziecka to jest to opcja du
        > żo wygodniejsza od targania wózka przez lotnisko, zwłas
        o to to
        tyle ze najlepiej nie jakiekolwiek a takie ktore zadba o prawidłowa pozycje dziecka-kolanka wyzej niz pupa, plecki zaokraglone, przodem do mamy, główka dziecka tak ze mozna pocałować w czoło. dzieci dyndajacych przodem do swiata w sztywnych nosdilach z wygietymi w zla strone pleckami bez oparcia dla główek szkoda.

        miekkie nosildla z szerokim dolem sa juz do kupienia na high street, mozna wypożyczyć z lokalnej sling library.
    • best.noelka Re: niemowle raynair luton 13.06.13, 22:23
      dzieki dziewczyny za rady jestescie super!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja