Dodaj do ulubionych

paleo diet - stosujecie moze?

30.08.13, 20:07
tak sobie czytam o tej diecie i mam mieszane uczucia. Mozecie polecic/odradzic?
Obserwuj wątek
    • robak.rawback Re: paleo diet - stosujecie moze? 01.09.13, 11:55

      jak spojrzysz na liste roduktow to jest bardzo sensowna, weglowodanyw umiarkowaniu etc. wiec wlasciwie dieta paleo to wywalenie z menu przetworzonych niezdrowych rzeczy i niezazeranie sie chlebem, slodyczami etc.
      ja zawsze jak jem wlasnie tego typu produkty to chudne. problem tylko w tym zeby utrzymac sie jedzenia dobrych rzeczy, a ja lubie ciastka w kazdej postaci. wiec jak jem to co trzeba i zdrowo to chudne jak nie, to nie.
    • sfornarina Re: paleo diet - stosujecie moze? 01.09.13, 13:05
      A czy Ty chcesz schudnąć?

      Nie jest to dobra dieta. Nie rozumiem, po co wykluczać z diety produkty strączkowe, ziarna i nabiał, skoro to są zdrowe i dobre produkty.
      Jasne, generalne założenie - jak w większości diet - jest takie, by unikać rzeczy niezdrowych: słodyczy, alkoholu, produktów przetworzonych, niezdrowych tłuszczy i wszelkich słodzonych płynów (łącznie z "naturalnymi sokami", które są totalną bombą kaloryczną).
      Ale równie dobrze można po prostu jeść zdrowo i te niezdrowe produkty wykluczyć bez pozbawiania organizmu wartościowego wapnia i pełnych błonnika ziaren!

      A teraz się rozpiszę o zdrowym żywieniu, bo to w sumie mój konik i moja działka:)

      W zdrowym odżywianiu/chudnięciu nie chodzi o restrykcyjne listy produktów, które można jeść i które są zabronione. Zasada jest prosta: jemy, co chcemy, ze szczególnym naciskiem na:
      - dużo błonnika (prawdziwy żytni chleb - ale nie ten ciemny farbowany karmelem ze sklepowej półki; owsianka, muesli - bez dodatku soli i cukru!, brązowy bądź dziki ryż, pełnoziarniste makarony, kasze, soczewice itp. Ziemniaki też można, ale gotowane w całości, żadne duszone z masłem i śmietaną, żadne frytki. Świeże owoce mają mnóstwo błonnika)
      - warzywa i owoce - do porannego muesli dodać jagody czy wkroić banana, brzoskwinię, kiwi czy truskawki. Przekąska - owoc. Do pogryzienia - marchewki i seler naciowy pokrojone w słupki.
      - nabiał - jogurty wyłącznie naturalne, pełnotłuszczowe (te 0% są słodzone zamiast tłuszczu). Jak musisz coś przegryźć, to kubek jogurtu, sam lub z owocem. Sery staraj się omijać (cheddar szczególnie), choć nie ma nic złego w zjedzeniu od czasu do czasu mozarelli, brie, sera koziego, czy nawet parmezanu i fety. Byle nie codziennie:)
      - ogranicz wędliny sklepowe, bo to źródło soli, konserwantów i wszelkiego zła. Lepiej upiec schab lub kurczaka samemu i położyć na kanapkę. Ja na kanapki kładę często łososia wędzonego, masło często zastępuję chrzanem, dodaję sałatę i ogórka dla urozmaicenia.
      - mięso i ryby z naciskiem na ryby - świeże ryby najlepiej piec w srebrnej folii, skropione oliwą, z plastrem cytryny, liściem laurowym i koperkiem + sól i pieprz. Zamiast kartofli czy chleba - jesz taką rybę z surówką z pomidorów i cebuli. Mięso najlepiej gotować lub piec w piekarniku. Wołowina ma własności zapychające - jeśli zjesz zupę z porządną wkładką wołową, to szybko nie zgłodniejesz. Małże są super, niedługo zacznie się sezon na nie.
      - płyny. Czarna kawa, zielone i ziołowe herbaty, woda, woda i jeszcze raz woda. Nigdy nie dotykaj gazowanych i słodzonych gie. Smoothie wyłącznie jeśli robisz je sama, to sklepowe jest niezdrowe. Soki owocowe, choćby najbardziej naturalne, są niezdrowe (są tam proste cukry - te same co w owocach, tylko ich ogromna ilość, bo nikt normalnie nie wsuwa 5 pomarańczy na raz. Za to są prawie zupełnie pozbawione tego, co dobre i zdrowe w owocach, czyli błonnika, bo błonnik siedzi w miąższu. Wbrew temu, co reklamują, soki to samo zło.)

      W większości restauracji serwują kosmicznie wielkie porcje. Ja obchodzę to tak:
      - po pierwsze, NIGDY nie zamawiam fish & chips bo to gie nad gie
      - po drugie, nie jem węgowodanowych dodatków (czyli jeśli dostaję mięcho + ziemniaki + surówkę) to ziemniaków nawet nie dotykam, jem prawie całe mięso i całą surówkę. Sosów nie dotykam. Nie używam NIGDY majonezu i keczupu, bo to to samo co fish & chips. Jeśli wszyscy zamawiają deser, ja zamawiam espresso. W wyjątkowych przypadkach jem ciacho na pół z niemężem i zazwyczaj jeszcze trochę zostawiamy.

      Ważne jest, byś sama gotowała (BEZ CUKRU I BEZ KOSTKI ROSOŁOWEJ!)
      Nie ma nic złego w domowym chilli con carne: ten przepis jest świetny.
      Tylko po pierwsze: podajesz tego na talerz jedną chochlę na osobę. Po drugie, jesz bez ryżu, możesz ewentualnie dać po chlebku pita na osobę. Zamiast tego serwujesz z:
      - guacamole: zmiażdżone widelcem avocado, sól, sok z pół cytryny/limonki, łyżka jogurtu naturalnego
      - tzatziki: starte na tarce pół świeżego ogórka, sól, posiekane 10-15 listków mięty, sok z pół cytryny, 250g jogurtu naturalnego
      - dip koperkowy: mnóstwo posieknego koperku, posiekany ząbek czosnku, sok z pół cytryny, sól, pieprz, 250g jogurt naturalnego; obok surowa marchewka pokrojona w cienkie słupki, którą się macza w dipie
      - sałatka z cukinii: cukinia cała "obrana" obieraczką, żeby wyszły takie cieniutkie pasemka + sok z pół cytryny + łyżka oliwy.
      A na deser - melon, ananas czy mango pokrojone w kostkę.
      Gwarantuję, że po takiej porcji wszyscy będą najedzeni, do tego zaliczywszy 10 z five a day.

      Całe zdrowe żywienie polega na sensownych rozmiarach porcji, unikaniu przetworzonego jedzenia no i unikaniu syfu: kostki rosołowej, czipsów, solonych orzeszków, hotdogów, hamburgerów, białego pieczywa, podrób czekolady (każda niegorzka czekolada jest tak naprawdę syfiastą podróbą, w UK przoduje tu Cadbury i mówienie, że czekolada jest dla człowieka dobra ma może sens, pod warunkiem, że człowiek je faktycznie czekoladę, a nie syf). Wszelkie smarowidła do chleba, wszelkie butelkowe sosy, ogromna większość wędlin i słodycze to też paskudztwa.
      No i podstawa przy chudnięciu - jeść ciupinkę mniej niż się spala (minimum 1500 kcal dziennie, przy jedzeniu mniej będzie wcześnej czy później jojo) + ruch. Dużo ruchu:)

      Ha, rozpisałam się strasznie i nie wiem, czy potrzebnie:)
      • e-vil Re: paleo diet - stosujecie moze? 01.09.13, 13:18
        potrzebnie, potrzebnie :)
        fajnie napisane.. no i sensownie.. ja z nadwagą walczę od wielu lat - ale to nierówna walka, bo kocham makarony i ciasta :D no nie potrafię zrezygnować.. i moje złe nawyki typu na śniadanie kawa + ciastko..
        a gotowanie mnie nudzi cholernie.. nie lubię..
        • sfornarina Re: paleo diet - stosujecie moze? 01.09.13, 13:35
          > fajnie napisane.. no i sensownie.. ja z nadwagą walczę od wielu lat - ale to ni
          > erówna walka, bo kocham makarony i ciasta :D no nie potrafię zrezygnować.. i mo
          > je złe nawyki typu na śniadanie kawa + ciastko..

          Przeczytaj absolutnie koniecznie "French women don't get fat".
          Może Cię zainspiruje:)
            • sfornarina Re: paleo diet - stosujecie moze? 01.09.13, 13:53
              > to z tej samej serii co 'Francuskie dzieci nie wybrzydza
              > ją przy jedzeniu"? (czy jakoś tak)

              Nie mam pojęcia, nie czytałam tej o dzieciach.

              Ostatnio próbowałam znaleźć książkę o zdrowym żywieniu w Waterstone's (do pracy mi potrzebna) i byłam absolutnie zszokowana, że mają tysiąc książek o tysiącu różnych durnowatych diet, a nie mają ANI JEDNEJ o zwykłych podstawowych zasadach zdrowego żywienia.
              No i zamiast o żywieniu kupiłam tą o francuskich babkach, bo to nie jest książka o diecie w sumie, tylko o przyjemnościach (czyli jak przyjemnie i niepostrzeżenie zrzucić wagę) - i bardzo mi się spodobała, bo ja podobne zasady wyznaję:)
              • e-vil Re: paleo diet - stosujecie moze? 01.09.13, 14:08
                ja sobie kupiłam audiobooka '101 rzeczy lepszych od diety' Mimi Spencer i jestem bardzo książką zniesmaczona.. porady w stylu 'zamiast jechać autobusem - przejdź się' albo 'kup spodnie stosowne do swojej sylwetki'
                • sfornarina Re: paleo diet - stosujecie moze? 01.09.13, 14:14
                  > porady w stylu 'zamiast jechać autobusem

                  No ale tu ma babka rację. Ja tylko rowerem albo na piechotę się poruszam (prawo jazdy mam).
                  Zamiast łapać windę trzeba się piąć po schodach, też praktykuję, nawet w hotelach:)

                  No i w ogóle dużo ruchu, ale ja to jestem ekstremum, bo średnio to chyba minimum 2 godziny się ruszam.
                  Wczoraj np: 15 min rowerem dojazd do klubu fitness + 1godz zajęć + 15 min rowerem do domu + 30 min rowerem żeby dojechać na kajaki + 2 godziny kajaków + 30 min rowerem do domu. Łącznie 4.5 godziny.
                  Plus godzina spaceru wieczorem z niemężem:)
      • yumemi Re: paleo diet - stosujecie moze? 03.09.13, 20:50
        > Ale równie dobrze można po prostu jeść zdrowo i te niezdrowe produkty wykluczyć
        > bez pozbawiania organizmu wartościowego wapnia i pełnych błonnika ziaren!

        Dokladnie tak. W ogole fajnie napisalas.
        Diety to wedlug mnie tylko wymowka zeby nie zmienic nawykow zywieniowych na stale. Po prostu:)
    • sfornarina Re: paleo diet - stosujecie moze? 01.09.13, 14:06
      > to i efekt bo długotrwałe trzymanie tej diety powoduje utrwalenie właściwych
      > nawyków żywieniowych.

      O to chodzi.
      Dieta nie ma być dietą, tylko sposobem jedzenia, który się stosuje zawsze i na zawsze - tylko w taki sposób można na trwałe stracić wagę.

      Każdy może rzucić się na dramatyczną dietę 400-500kcal dziennie. Na krótko. Przetestowałam to na sobie jako 17-latka. Straciłam 7 kilo w miesiąc. Nacieszyłam się sylwetką aż 3 tygodnie, a po 2 miesiącach miałam 9 kilo więcej!

      Za to 10 lat temu zaczęłam się ruszać i zwracać uwagę na to, co jem. Przestałam kupować świństwa (chyba najbardziej niezdrowa rzecz u mnie w domu, to pełnoziarnista Ryvita i dżem, bo lubię). Nauczyłam się gotować, choć wcześniej tego nie znosiłam. I prawda jest taka, że od kiedy umiem naprawdę smacznie gotować, uwielbiam pichcić coś w kuchni!
      No i w wieku 32 lat ważę 10 kilo mniej niż gdy miałam lat 22 - ciało też mam o wiele lepsze;)

      Ważne jest, by jeść to, co się lubi, inaczej nikt długodystansowo ograniczeń nie wytrzyma. Nie można całkowicie wykluczyć alkoholu z diety, jeśli człowiek lubi raz na jakiś czas wyskoczyć ze znajomymi do pubu. Nie można na zawsze odmówić sobie słodkiego, jeśli się słodkie lubi - ale można na przykład odpuścić sobie chleb i ziemniaki na obiad właśnie na rzecz późniejszego deseru. I tak dalej. Wszystko jest dla ludzi, byle z umiarem.
      Prawda jest taka, że im dłużej się zdrowo je, tym bardziej się to lubi, i tym łatwiej sobie świństw później odmawiać. Mnie na przykład wykrzywia na samą myśl o panierce lub cukrze:)
      • cherrie Re: paleo diet - stosujecie moze? 01.09.13, 14:31
        ja narazie (ze wzgl zdrowotnych) zrezygnowalam z glutenu.
        Poczatki byly ciezkie, bo wykluczylam wszystko co z glutenem, i to bez zadnych zamiennikow. Takze odpadly wszelkie chleby, ciasta, ciastka, makarony, i.... sporo by wymieniac.
        Nie jem tez ziemniakow. no i w miesiac zrzucilam 3,5 kg.
        A, i dodalam do diety olej kokosowy, awokado i orzechy.

        Poza tym, zawsze wsxystko gotuje sama. Nie jadam poza domem. Nie pije zadnych sokow, czy fizzy drinks i tyle.
        • sfornarina Re: paleo diet - stosujecie moze? 01.09.13, 14:43
          > ja narazie (ze wzgl zdrowotnych) zrezygnowalam z glutenu.
          > Poczatki byly ciezkie, bo wykluczylam wszystko co z glutenem, i to bez zadnych
          > zamiennikow. Takze odpadly wszelkie chleby, ciasta, ciastka, makarony, i.... sp
          > oro by wymieniac.
          > Nie jem tez ziemniakow. no i w miesiac zrzucilam 3,5 kg.
          > A, i dodalam do diety olej kokosowy, awokado i orzechy.

          Rozumiem. A dlaczego zainteresowałaś się tą dietą? Chcesz schudnąć czy po prostu szukasz innego sposobu żywienia?
          • cherrie Re: paleo diet - stosujecie moze? 01.09.13, 20:41
            Jestem hashimotka (chora tarczyca) i wielu ekspertow- tych internetowych bynajmniej, zaleca wlasnie te deite w celu wyciszenia ukladu odpornosciowego.
            Stad tez jestem bez glutenu.
            Nie ukrywam, ze utrata wagi bardzo my sie tez przydala;-)
            • sfornarina Re: paleo diet - stosujecie moze? 01.09.13, 21:50
              > i wielu ekspertow- tych internetowych bynajm
              > niej, zaleca wlasnie te deite w celu wyciszenia ukladu odpornosciowego.

              Poproś GP o skierowanie do dietetyka. Dietetycy pracujący dla NHS są po studiach medycznych i wiedzą, co robią - na pewno Ci doradzą i z Hashimoto, i z utratą wagi.
              Nie ufałabym internetowym ekspertom. Gluten nie jest szkodliwy, chyba że się go nie toleruje. Nabiał też jest zdrowy. Ważny jest umiar w jedzeniu.

              No i jeśli suplementujesz hormony, to zejście z wagi powinno być teraz prostsze niż przed suplementacją.
        • sfornarina Re: paleo diet - stosujecie moze? 01.09.13, 14:56
          > ja narazie (ze wzgl zdrowotnych) zrezygnowalam z glutenu.

          Nie jestem dietetykiem i słabo się znam na nietolerancji glutenu. Najlepiej byłoby się poradzić GP albo żeby Cię skierował do dietetyka.

          Ale tak na zdrowy rozum, jeśli wolno Ci jeść nabiał, nie wykluczałabym go z diety; szczególnie, że już jedną grupę produktów musiałaś wykluczyć.
          • izabelski Re: paleo diet - stosujecie moze? 01.09.13, 19:07
            odnosnie opisu twojej diety jest jedna niescislosc - piszesz, ze nie jesz wedlin ze sklepu - a jesz lososia, a on jest konserwowany przez producentow, wiec jesli wedzony na zimno - to zalewany jest podobnymi roztworami soli co wedliny, ktorych sie wystrzegasz
            • sfornarina Re: paleo diet - stosujecie moze? 01.09.13, 19:35
              > odnosnie opisu twojej diety jest jedna niescislosc - piszesz, ze nie jesz wedli
              > n ze sklepu - a jesz lososia, a on jest konserwowany przez producentow, wiec je
              > sli wedzony na zimno - to zalewany jest podobnymi roztworami soli co wedliny, k
              > torych sie wystrzegasz

              Również napisałam, że wszystko jest dla ludzi i ważne, by jeść to, co nam smakuje, zamiast się katować, w odpowiednich proporcjach.
              Wszystkiego po prostu nie da się ominąć albo samemu przyrządzać.
              Smażenie nie jest dobre, a też smażę, wołowina nie jest najlepszym wyborem, a ją jem, wszystko w granicach rozsądku. Sushi też lubię i robię od wielkiego dzwonu, choć dokładnie wiem, jakie paskudztwa są w zalewie do ryżu.
              Łososia kładę na kanapkę może 4 razy w miesiącu - od tego ani się nie tyje, ani nie umiera:)

              Na Weetabix też chodzę obrażona, bo ma za dużo soli w składzie, ale mimo wszystko raz na jakiś czas wcinam, bo lubię.

              Nie jem wędlin sklepowych, bo szkodzą mi wyraźnie - jedyne, po czym miewam zgagę to sklepowe serki do smarowania (filadelfia!), soki owocowe oraz wędliny, czy drogie czy tanie.
    • tonia2005 Re: paleo diet - stosujecie moze? 03.09.13, 17:48
      Cherrie, jak bedziesz miala chwilke, to zajrzyj na to forum. Duzo tam o diecie i suplementach przy leczeniu wlasnie tej choroby tarczycy. Moze akurat cos znajdziesz dla siebie.

      zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=4103&postdays=0&postorder=asc&start=0




      • robak.rawback Re: paleo diet - stosujecie moze? 03.09.13, 19:30
        jak ja jem umiarkowanie i wszystko - czyli weglowodany rowniez, ale wszystko po trochu - to nie jestem w stanie wyrobic na jakichs 1700 kcal dziennie. wykluczone.
        - padam z glodu i mi zimno - metabolizm siada kompletnie.

        wiec nie ma sily w takim przypadku - wiec trzeba inaczej do tego podejsc. ja ze swoim metabolizmem to musze przykrocic weglowodany zeby cos z tego wyszlo - wiec to wszystko jest dobre w teorii - te wszystkie gadki o piramidach zywienia etc. a co na prawde z tego wychodzi to juz inna sprawa.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka