agata_go2
31.10.13, 18:30
Bardzo proszę o poradę w sprawie syna. Ma 6 lat ale dziedzinie komunikacji jest jak trzylatek zarówno po polsku i angielsku. Bardzo nas to martwi, właściwie chodzimy po lekarzach odkąd skończył 2 lata ale odbijamy się od ściany.
W Child Development Centre po 5 minutewej obserwacji stwierdzono że nie ma autyzmu. Mamy opinie ze szkoły w której jest napisane że jego mowa jest na poziomie 36 miesięcy. Speach terapist opracowuje obecnie program dla niego do realizacji w szkole. Szkołą skarży się, że nia ma pieniędzy i niewiele może zrobić. Raz na poł roku jeszcze psycholog dziecięcy (mamy pierwsze spotkanie w listopadzie). Dodatkowo dostaliśmy skierowanie od GP do pediatry. Chcemy synowi zrobić badania genetyczne i zwrócić uwagę na słabą koordynację ruchową. Poza komunikacją, słabą wymową syn nie ma innych zaburzeń. Jest wesoły i pogodny. Jakoś o dziwo radzi sobie z pisaniem, czytaniem i liczeniem. Jednak wiadomo, że tu nie ma ocen i cokolwiek dziecko nie robi hest GREAT. Szkoła twerdzi, że robi co jest w stanie - my ze swojej strony wysąpiliśmy do Cancilu o SEN dla syna. Dziś dostaliśmy odpowiedź odmowną. Mamy 2 miesiące na odwołanie. Sądziłam, że council przyśle swoich specjalistów i dowiemy się co dziecku jest jednak wygląda na to, że to my musimy udowodnić że zaburzenia syna są tak poważne że szkoła sobie z nimi nie daje rady. Dostaliśmy odpowiedź odmowną przy czym council wcale nie kontaktował się ze szkoła żeby dowiedzieć się jak jest. Bazował tylko na moim liście z opisem sytuacji i załączonej opinii z końca zeszłego roku ze szkoły. Czy któraś z was może pracuje w szkole i zna się cokolwiek na tym?