Dodaj do ulubionych

Oznaczenia w rankingu szkół - o co chodzi?

06.01.14, 18:59
Witam,
szukam dla córeczki jakieś dobrej Primary School w Orpington, corka ma 4,5 roku, nie zna angielskiego a przeprowadzać się będziemy dopiero pod koniec br, ale słyszałam, ze szkołę trzeba wybrać wcześniej więc wolę się przygotować. :)
Szukałam jakiegoś rankingu i trafiłam na stronę - www.education.gov.uk/cgi-bin/schools/performance/group.pl?qtype=GR&f=zIPlgTZ2ZP&superview=pri&view=&sort=l_schname&ord=asc

Jednak te szkoły mają jakieś zupełnie dla mnie niezrozumiałe oznaczenia.
Czy ktoraś z mam byłaby tak dobra i mi mogła wyjaśnic o co chodzi z tym -
Community School, Academy - Converter Mainstream, Foundation School, Academy Sponsor Led, Voluntary Aided School, Voluntary Controlled School, Other Independent Special School, Community Special School ?

O co w tym wszystkim chodzi? Proszę wyjaśnijcie. :)
A może któraś mama mieszka w Orpington i miała już jakieś doświadczenia ze szkołami w tym mieście? Będę wdzięczna za każdą sugestię i pomoc.
Moja mała jest śliczną blondyneczką, jest miła i serdeczna, bardzo inteligentna i zdolna muzycznie. W Polsce myślałam o wyslaniu jej do szkoły muzycznej ale życie potoczyło się inaczej. Teraz muszę podjąć decyzję co do jej kształcenia w nieznanym mi kraju i z zupełnie innymi zasadami szkolnictwa.
Słyszałam też o rasizmie jaki panuje w szkołach w UK dlatego chciałabym wybrać dla niej możliwie najlepszą szkołę, gdzie by ją przyjęli dobrze.
Słyszałam też, że w szkołach katolickich mniej prześladują Polaków, czy to prawda?
Nie jesteśmy specjalnie wierzące, ale córka została ochrzczona i gdyby taka szkoła okazała się dla niej przyjaźniejsza to bez wahania bym ją wybrała.

Trochę się rozpisałam, ale na pewno wszystkie mamy zrozumieją, że to dla nas ogromny stres, który rodzi mnóstwo pytań.
Będę wdzięczna za każdą sugestię i odpowiedź. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • yadrall Re: Oznaczenia w rankingu szkół - o co chodzi? 06.01.14, 19:24
      Jezeli corka ma 4.5roku to juz powinna byc w tutejszej "zerowce" czyli reception-jest urodzona w lipcu/sierpniu 2009?. I ta aplikacje powinnas zlozyc rok temu do 15 stycznia-to jezeli chodzi o wybieranie wczesniej. Nie wiem jaka jest sytuacja z miejscami w szkolach tam gdzie chcesz zapisac dziecko,ale niestety jak zapisujesz w trakcie nauki (nie w typowym czasie) to miejsce dostaniecie tam gdzie ono bedzie,a nie do konca tam gdzie sobie wybierzesz-zwykle dobre szkoly nie maja wolnych miejsc,ktore czekaja na chetnych.
      I jak przeprowadzacie sie za prawie rok to zapisz corke na angielski-juz i to intensywnie-corka dolaczy do klasy w polowie 1 klasy,a juz na koniec 1 klasy jest pierwszy test z phonics,wiec nie dosc,ze bedzie miec zaleglosci w nauce to jeszcze nie bedzie znala jezyka w ktorym ma sie uczyc...
    • dorcian Re: Oznaczenia w rankingu szkół - o co chodzi? 06.01.14, 19:41
      Nie wiem skad masz informacje nt przesladowania polskich dzieci w szkolach...
      Do szkoly mozesz zapiasac dziecko dopiero jak sie przeprowadzisz ( chyba, ze twoj partner juz tam mieszka), jezeli jest to Orpington w gminie Bromley zeby zapisac dziecko do szkoly musisz do aplikacji dolaczyc rachunek zwany council tax jako potwierdzenie adresu plus list z CHB z imieniem dziecka wyslany pod ten sam adres. Co do szkol- rodzajami sie nie przejmuj, te nazwy ktore podalas dotycza bardziej tego, jak te szkoly sa finansowane ( academy, voluntary aided), jakie dzieci tam uczeszczaja (special = szkoly specjane dla dzieci z orzeczeniami o SEN) badz czy sa platne (independent) czy panstwowe. To, co opisuje czy szkola jest dobra czy nie to raport OFSTED. Aplikacje nalezy zlozyc do 15 stycznia. Jezeli bedziesz skladac po tym terminie jest wysoce prawdopodobne, ze corka bedzie czekac na miejsce w szkole ktora dla niej wybierzesz badz dostanie miejsce w szkole, ktora bedzie miec wolne miejsca w zerowce. Jesli jest to Orpington w Bromley I chcialabys o cos jeszcze w temacie szkol zapytac napisz do mnie na gazetowego mejla.
          • likona Re: Oznaczenia w rankingu szkół - o co chodzi? 06.01.14, 21:12
            Dziękuję bardzo za odpowiedzi :)

            Córka ma obecnie 4,5 roku, w Polsce chodzi do przedszkola do drugiej grupy dopiero więc z wyprowadzką chwilowo wcale mi nie śpieszno, bo ma świetne przedszkole i osobiście wolałabym, żeby jednak tu je dokończyła.
            Ur. się na początku sierpnia 2009 - rozumiem, że się kwalifikuje do tych dzieci co wcześniej zaczynają szkołę.
            Wyjeżdżamy z córką do rodziny, oni teraz się będą przeprowadzać właśnie do Orpington, dlatego tam szukam już szkoły dla małej jako docelowego miejsca zamieszkania.
            Nie miałam pojęcia, że zapisy do szkoły są do 15 stycznia!!? :/
            Czytałam, że do marca?!? Szkoda że tu wcześniej nie napisałam :(
            Nie chciałabym, żeby córka weszła do szkoły w połowie semestru bo będzie miała duże braki i pewnie problemy z ogarnięciem wszystkiego tak na szybko.
            Tak naprawdę, jakby się uprzeć to mogłabym poczekać jeszcze ten rok, tu by skończyła przedszkole a tam bym ją zapisała w kolejnym już naborze..
            Jak myślicie? Nie byłoby tak dla małej lepiej? Chcę zaoszczędzić jej stresów.
            Kurcze a może to ja się bardziej stresuje?
            Tak naprawdę praca zawsze się jakaś znajdzie, a jeżeli tak by mialo być lepiej dla mojej księżniczki to mogę przeboleć i poczekać jeszcze ten rok.

            A możecie mi napisać, kiedy rozpoczyna się nowy nabór szkolny? I ile czasu wcześniej powinnam zacząć zbierać te wszystkie papiery, żeby się wyrobić ze wszystkim?

            Co do rasizmu to właśnie na jakimś forum przeczytałam. Jakaś matka napisała, że jej córkę zrzucili ze schodów, ktoś inny pisał że jest dziecko ciągle wyzywane jest od "Polish bastard" itd. Trochę się przeraziłam powiem szczerze. Nie wiem na ile to prawda ale miło to nie brzmi.



            • yskyerka Re: Oznaczenia w rankingu szkół - o co chodzi? 06.01.14, 21:29
              Zapisy są do połowy stycznia, ale tylko do zerówki. Wy przyjedziecie do Anglii później, w związku z tym córkę ominie cała zerówka i część pierwszej klasy. Zapisywać ją do szkoły będziecie już po przyjeździe - do szkoły, w której będą miejsca, a nie do dowolnie wybranej. Niezależnie od tego, kiedy ostatecznie zdecydujecie się przyjechać, koniecznie zainwestuj w intensywną naukę angielskiego. Dziecku będzie po prostu łatwiej się zaaklimatyzować. Braki w edukacji będzie miała takie, że trzeba jej oszczędzić jak najwięcej stresów. Pamiętaj, że tu dzieci już od zerówki uczą się czytać i pisać.

              A co do rasizmu - wszystko zależy od okolicy, w jakiej mieszkacie, i od szkoły. Większość szkół skutecznie walczy z wszelkimi przejawami rasizmu, więc nie wierz, we wszystko, co usłyszysz albo przeczytasz w internecie. :)
              • likona Re: Oznaczenia w rankingu szkół - o co chodzi? 06.01.14, 21:40

                Teraz przyjeżdżamy w Lutym. Będę załatwiać sobie NIN.
                Potwierdzenie adresu więc już będzie. Co prawda nie będzie to konkretnie Orpington, ale również Bromley. Czy mogę w takim razie już w Lutym zapisać małą do szkoły na przyszły rok?
                Rozumiem, że odbywa się to tak, że idę do Cuncilu i tam proszę o formularz i listę szkół,
                ale nie dadzą mi pełnej listy dowolnych szkół tylko listę tych gdzie są miejsca??
                Dobrze to rozumiem?
                Czy też wpisuję ją na listę różnych szkół i czekam na info. gdzie się dostała?
                A mogę ją zapisać już teraz na rok szkolny 2015/2016? Tak, żeby nie w tym roku od września tylko w kolejnym poszła?
                O angielski małej się bardzo nie martwię. Ona ma w przedszkolu angielski, ogląda bajki po angielsku i jak to mówią język chłonie przez skórę. :) Poza tym w Polsce nauka angielskiego dla dzieci ogranicza się do Hello. My name is... :) i kilku innych podstawowych zwrotów.
                Chodziłyśmy już na różne kursy typu Musical Babies itd. i osobiście stwierdzam, że więcej się uczy z bajek niż na tych kursach.
            • yadrall Re: Oznaczenia w rankingu szkół - o co chodzi? 06.01.14, 21:36
              Tu nie ma kolejnego naboru do szkoly... Dzieci zaczynaja szkole od reception w wiekszosci rejonow chodza do tej samej szkoly do konca y6 (czyli w sumie 7 lat),a potem ida do szkoly sredniej. Owszem czasem moze sie zdarzyc,ze sa tez szkoly middle i tam dzieci ida do szkoly od 3/4klasy-czasem sa przenoszone z automatu,a czasem sie sklada aplikacje. Ale to zalezy od rejonu w ktorym zamierzasz mieszkac,bo system nie jest jednolity.
              I faktycznie Ty powinnas zapisac corke do szkoly do 15 stycznia,ale poprzedniego roku-dzis powinna juz byc w reception.
              Owszem mozna zaczac szkole w innych latach/w trakcie roku szkolengo,ale wtedy zapisza dziecko do takiej szkoly w jakiej beda miejsca-moze to byc dobra szkola (zadko maja wolne miejsca czekajace na chetnych),a moze to byc slaba szkola, daleko od domu... Przy duzym pechu mozesz czekac i kilka miesiecy na jakiekolwiek miejsce w szkole-zalezy od oblozenia szkol w miejscu gdzie sie przeproawdzasz.
              I niestety kiedy corki nie zapiszesz to bedzie miala braki-im dluzej bedziesz zwlekac tym wieksze :( Dodatkowo jak nie bedzie sie w tym czasie uczyc angielskiego to bedzie jej naprawde b. trudno. Szkole skonczy,bo tu nie ma powtarzania klas,ale mysle,ze moze to zawazyc na jej ocenach przez caly okres szkolny,a co za tym idzie na calym zyciu.

              Ps. tu nie ma mozliwosci zapisania dziecka do klasy nizej czy cos w tym stylu-dziecko idzie ze swoim rocznikiem i nie ma zmijlu sie...

              Ps. a papierow zadnych nie musisz zbierac-jak sie przeprowadzisz to zglosisz w lokalnym councili,ze mieszkasz (skoro musisz miec council tax to jest to klopot,bo np. wynajmujac pokuj council tax jest na wlasciciela domu/mieszkania,a ma byc na CIEBIE), zalatwisz CHB (czeka sie roznie od 6 tyg do 6 miesiecy) i tyle.
      • yadrall Re: Oznaczenia w rankingu szkół - o co chodzi? 06.01.14, 21:55
        Nie ma mozliwosci zapisac dziecko na jakis tam rok szkolny.
        Przyjezdzasz, zamieszkujesz (NIN nie jest potwierdzeniem adresu,a w tym wypadku Council chce bardzo szczegolne potwierdzenie adresu-papier,ze w danym miejscu placisz podatek lokalny-council tax-nic innego ich nie interesuje), zalatwiasz ow CT, zalatwiasz CHB (jest to jedne z zasilkow na dziecko,ktory dostaja rodziny o niskich i srednich dochodach) i zapisujesz dziecie do szkoly. Znaczy idziesz do Councilu, oni biora dane, zapisuja i odzywaja sie do Ciebie jak maja miejsce w JAKIEJS szkole. Informuja kiedy dziecie ma sie stawic w danej szkole-zwykle jak juz maja miejsce to idzie to szybko-kilka dni. Nie daja CI zadnych list do wyboru-oferuja konkretne miejsce w konkretnej szkole. Na to miejsce mozesz czekac tydzien,albo i 6 miesiecy-zalezy od rejonu.

        I fakt,ze Council wymaga az takiego potwierdzenia adersu (dwa wazne dokumenty) moze oznacza,ze oblozenie szkol jest duze i ciezko dostac tam miejsce. U nas nie chca NIC-wypelniam aplikacje i tyle.
        • yadrall Re: Oznaczenia w rankingu szkół - o co chodzi? 06.01.14, 22:01
          I o angielski bym sie akurat bardzo martwila... Znam wiele dzieci mieszkajacych tu od lat, chodzacych do przedszkoli z j. angielskim,ale mowiacych w domu po polsku z brakami w j. angielskim i ogolnie z mocno opozniona mowa. Nie zgodze sie,ze dzieci ucza sie jezyka "przez skore".

          I nie mysle tu o jakis zajeciach dla maluchow,a o lekcjach prywatnych lub w malej grupie z profesjonalnym nauczycielem-corka pojdzie do drugiej klasy i nie bedzie rozumiama NIC z tego co mowia do niej koledzy czy nauczyciele... Jak ma sie uczyc? I nadrabiac material,ktory inne dzieci nauczyly sie przez 2 lata?
          Tu np. nauka czytania jest przez tzw. phonic-dzieci co tydzien maja nowe wyrazy do nauczenia-coraz trudniejsze-Twoja corka nawet nie zrozumie co sie ma nauczc!
          • likona Re: Oznaczenia w rankingu szkół - o co chodzi? 06.01.14, 22:12
            Może i racja, ale w Polsce nie ma ambitniejszych kursów dla dzieci niż podstawowe.... :(
            Może faktycznie pomyślę o jakiś prywatnych lekcjach?
            Muszę popytać i poszukać. Może jakiś korepetytor się zgodzi, bo niestety jak jakiś czas temu
            szukałam to wszyscy mi mówili, że to za małe dziecko na ambitniejszą naukę. :/
            Niestety tutaj wciąż panuje przekonanie, że każda dodatkowa nauka dla dziecka to ZABIERANIE MU DZIECIŃSTWA, nawet Panie w przedszkolu odradzały mi zapisywanie jej na angielski w przedszkolu bo "lepiej żeby szkoliła Polski niż jakiś inny język"
            Eh. Ale racja! Od jutra zacznę poszukiwania jakiejś nauki!
          • londynwarszawaparyz Re: Oznaczenia w rankingu szkół - o co chodzi? 06.01.14, 22:16
            Zgadzam sie z Yadrall. Uczyc dziecko przed wyjazdem, bedzie mu latwiej.
            Osobiscie znam dziecko ktore ma jakas awersje do angielskiego czy cos, w klasie nie jest lubiane, chodzi rok i niewiele nadal rozumie, obydwoje rodzice Polacy, matka oplaca malej nawet nauke jezyka tu na miejscu, w UK, mimo, ze dziewczynka chodzi do szkoly od roku codziennie po 6 godzin, nie jest w stanie chyba opanowac jezyka. To bardzo trudne dla takich dzieci, ale to wina rodzicow, ze nie zadbali o to wczesniej.

            Tu np. nauka czytania jest przez tzw. phonic-dzieci co tydzien maja nowe wyrazy
            > do nauczenia-coraz trudniejsze-Twoja corka nawet nie zrozumie co sie ma nauczc

            Dokladnie. Nie napisze pracy domowej, nie zrozumie co ma zrobic/napisac. Przeciez ona nawet pewnie nie pisze, bo w Polsce to przedszkole a tu pieciolatki juz pisza w szkole......to czesta przypadlosc u Polskich dzieci ze nie pisza w wieku 5 lat nic wiecej poza swoim imieniem a potem problemy w angielskiej szkole, nadrobic trzeba zaleglosci, opanowac nowe slownictwo, zintegrowac sie...jak ma to zrobic tak maly czlowiek?
            Moja corka przed wyjazdem nauczyla sie np spelowac wyrazy. Dzieki temu nie miala problemow w szkole i na testach wypadala ponad przecietnie. Znala podstawy jezyka. Ale codziennie przed wyjazdem byla uczona podstaw (to bylo wiele lat temu :)). dzieki temu szok nie byl duzy, reszte juz opanowala szybciutko w szkole.
        • dorcian Re: Oznaczenia w rankingu szkół - o co chodzi? 06.01.14, 22:12
          Tu masz konkretnie jak to wyglada w Bromley:

          www.bromley.gov.uk/info/13/primary_school_admissions/72/making_a_primary_school_place_application/3
          BTW: W Bromley co roku duzo dzieci zostaje bez szkoly i jest to tendencja rosnaca bo w przeciwienstwie do Polski tu jest wyz demograficzny wiec na miejsce byc moze (a raczej na pewno) bedzie dziecko musialo poczekac.
          Teoretycznie, jesli wszystko masz gotowe - jak klikniesz na "in year school admission form" w PDF to na stronie 4 masz dokladnie wymienione, jakie dokumenty masz zalaczyc - mozesz aplikowac teraz - ale licz sie z tym, ze jezeli znajdzie sie miejsce dla twojej corki w szkole to oni to miejsce dla niej beda tylko pare tygodni trzymac, nie beda czekac az za miesiac czy dwa przywieziesz dziecko.

          W tym samym dokumencie na stronie 2 informuja, ze :
          Applications will be held on waiting lists for the current academic year only and disbanded on 31 July.
          Re-applications can be made from the following September.


          Czyli nie mozesz aplikowac na rok lub dwa do przodu.

          CHB = Child Benefit, tu link:

          www.hmrc.gov.uk/childbenefit/
          Nie wwszystkie gminy chca list od CHB, Bromley jest upierdliwe i chce. Ale mozna tez zalaczyc inny dokument jesli na dzien dziesiejszy tego nie masz (lista na wyzej wymienionej stronie 4tej)

          Deadline o ktorym pisalam dotyczy tylko tych dzieci, ktore we wrzesniu 2014 rozpoczynaja zerowke (reception) na co twoja corka jest juz za stara ;)

    • londynwarszawaparyz Re: Oznaczenia w rankingu szkół - o co chodzi? 06.01.14, 21:57
      corka ma 4,5 roku
      > , nie zna angielskiego a przeprowadzać się będziemy dopiero pod koniec br

      Naucz dziecko podstaw jezyka. Bez tego bedzie jej ciezko i narazisz ja na stres.

      > Słyszałam też o rasizmie jaki panuje w szkołach w UK dlatego chciałabym wybrać
      > dla niej możliwie najlepszą szkołę, gdzie by ją przyjęli dobrze.

      Zle slyszlas. Ale jezeli juz dzieci maja byc narazone, to zapewne te, ktore nie znaja jezyka, trudniej im sie zaadaptowac w nowym srodowisku, a inne dzieci nie chca sie z nimi bawic, bo i jak, skoro nie rozumie polecen czy regul gry?
      Bajki o rasizmie w UK sa przywozone do Polski przez niewykwalifikowanych emigrantow, ktorym sie nie udalo, wiec szerza wszem i wobec ze UK jest krajem wstretnym, Anglicy sa sztuczni zaklamani i niegoscinni, a w calym kraju panuje rasizm. Co ciekawe na ulicach wiecej tu kolorowych niz w Polsce, i jakos czuja sie dobrze. W Polsce kazdy Murzyn juz musial miec poublizane jak nie zostal ofiara rasistowskiego pobicia. Polska jest bardzo tolerancyjna, a Anglia be.


      > Nie jesteśmy specjalnie wierzące, ale córka została ochrzczona i gdyby taka szk
      > oła okazała się dla niej przyjaźniejsza to bez wahania bym ją wybrała.

      To nie Ty wybierasz szkole, a szkola wybiera Twoje dziecko lub wpisuje na waiting list. Nie wiem czy zdajesz sobie sprawe jak to wyglada- skladasz aplikacje do wybranej szkoly, i mozesz wybrac katolicka, ale sa rozne kryteria ktore pozwalaja wybrac dzieci do szkoly wg nich. Nie jest to gwarancja ze dziecko sie dostanie. To nie Polska gdzie masz rejonizacje i dziecko podlega pod szkole, i miejsce ma zapewnione od wrzesnia. Moga was nie przyjac do zadnej z wybranych przez Ciebie szkol i zaproponowac szkole oddalona od miejsca zmaiszkania. Szkoly z dobrymi wynikami, rowniez katolickie, niechetnie wg moich obserwacji przyjmuja dzieci nie znajace jezyka. Wynika to z tego, ze takie dzieci zanizaja im standardy nauki, a szkola musi spelnaic "cele" i miec iles tam procentowo dobrych uczniow. Kazde dziecko bez jezyka obniza standardy i jakosc szkoly, na co te sobie nie chca pozwolic. O to czy dziecko zna jezyk jest pytanie na kazdym formularzu.

      > Moja mała jest śliczną blondyneczką, jest miła i serdeczna, bardzo inteligentna
      > i zdolna muzycznie.

      Dzieci nie sa przyjmowane do szkoly ze wzgledu na urode czy bycie grzecznym. Nie dostaja punktow za wyglad, co sadzac z opisu autorki watku, byc moze sugeruje, ze w Polsce jest powszechne.

      • yadrall Re: Oznaczenia w rankingu szkół - o co chodzi? 06.01.14, 22:05
        Np. u nas w katolickiej,zeby zapisac dziecko musisz miec papier od ksiedza,ze dziecko bylo chrzczone (zakladam,ze to zaakceptuja z PL),ale musisz miec tez papier od ksiedza,ze uczeszczalas z dzieckiem na niedzielne msze przez rok przed zlozeniem aplikacji-w czasie mszy jest specjalna ksiega gdzie sie wpisuje jak sie jest z dzieckiem na mszy,wiec nie jest to tak na "gebe".
      • likona Re: Oznaczenia w rankingu szkół - o co chodzi? 06.01.14, 22:06

        > Dzieci nie sa przyjmowane do szkoly ze wzgledu na urode czy bycie grzecznym. Ni
        > e dostaja punktow za wyglad, co sadzac z opisu autorki watku, byc moze sugeruje
        > , ze w Polsce jest powszechne.
        >

        Przepraszam, ale mocno mnie to rozbawiło. :)
        Pisząc o tym, że jest śliczną blondyneczką chodziło mi raczej o fakt, że będzie się mocno wyróżniać wśród "czarnych" dzieci. Byłam już w UK i wiem, że jest tam więcej czarnych i hindusów niż białych, a przynajmniej było na tym terenie gdzie mieszkałam :)

        W każdym razie dziękuję za odpowiedź.
        Oczywiście bardzo mi pomogła, rozwiewając moje wątpliwości.
        • yumemi Re: Oznaczenia w rankingu szkół - o co chodzi? 06.01.14, 22:20
          Byłam już w UK i wiem, że jest ta
          > m więcej czarnych i hindusów niż białych, a przynajmniej było na tym terenie gd
          > zie mieszkałam :)

          W UK jest ok 86% bialych:
          www.ons.gov.uk/ons/dcp171776_290558.pdf
          Oraz ludzie o roznych pochodzeniu mieszkaja tutaj od lat, wiec dziecko o blond wlosach nie bedzie sie jakos szczegolnie wyrozniac:)
          Co do miejsca zamieszkania i mieszanek etnicznych to czesto kwestia tego na co nas stac, ale nie ma tutaj reguly - sa np miejsca gdzie mieszkaja skupiska bardzo zamoznych rodzin z Azji, etc.
        • londynwarszawaparyz Re: Oznaczenia w rankingu szkół - o co chodzi? 06.01.14, 22:25
          Byłam już w UK i wiem, że jest ta
          > m więcej czarnych i hindusów niż białych

          Nie w kazdej dzielnicy i w kazdej szkole :) To zalezy od dzielnicy jaka upodobali sobie emigranci. To zalezy od szkoly takze. Sa takie okupywane tylko przez dzieci czarne, gdzie odsetek bialych dzieci jest bardzo niski (to mozna wyczytac w raportach Ofstedu takze) jak i odwrotnie. W katolickich szkolach zapewne jest mniej czarnych dzieci, wiec jezeli zalezy Ci zeby dziecko sie nie wyroznialo, mozesz tam aplikowac. Dla mnie wazniejsza bylaby jakosc ksztalcenia niz to czy sa tam czarni i Hindusi, bo tego nie unikniesz w UK - to nie Polska.
          Ponad to tu w UK jest tak wielu Polakow, ze widac ich z daleka , i w kazdej szkola znajdzie sie kilkoro dzieci o jak ja to okreslam "pszeniczno- buraczanej" urodzie, Polakow, wiec nie ma sie co martwic :)
          • likona Re: Oznaczenia w rankingu szkół - o co chodzi? 06.01.14, 22:33
            Może i racja.
            Osobiście pamiętam właśnie z mojego ostatniego tam pobytu, że stałam na przystanku koło szkoły i chyba zaczęła się przerwa, a ze szkoły wyszły SAME ! czarne dzieci.
            I wtedy sobie pomyślałam, o mojej księżniczce, z blond kręconymi włoskami itd. :)
            To nie chodzi o to, że jestem jakoś uprzedzona czy coś, nic nie mam do innych nacji.
            Ale nie chciałabym, żeby moja mała była jedyną białą w czarnej szkole. Wolałabym, żeby to było raczej zrównoważone. A nawet! Wolałabym, żeby była to szkoła wielonarodowościowa.
            No bo powiedzmy sobie szczerze, jak sytuacja by była odwrotna i by był jeden czarny w białej szkole to też by pewnie miał nie ciekawie.
            Ale tak jak mówicie, to wszystko zależy na pewno od miejsca i nie ma co generalizować.
            Jak przyjadę to będę musiała pewnie zrobić mały wywiad i obejrzeć sobie te szkoły z bliska :)
            Ale widzę, że do tego mam jeszcze dużo czasu.
            • krecik Re: Oznaczenia w rankingu szkół - o co chodzi? 07.01.14, 08:39
              > Osobiście pamiętam właśnie z mojego ostatniego tam pobytu, że stałam na przysta
              > nku koło szkoły i chyba zaczęła się przerwa, a ze szkoły wyszły SAME ! czarne d
              > zieci.
              > I wtedy sobie pomyślałam, o mojej księżniczce, z blond kręconymi włoskami itd.
              > :) To nie chodzi o to, że jestem jakoś uprzedzona czy coś, nic nie mam do innych n
              > acji. Ale nie chciałabym, żeby moja mała była jedyną białą w czarnej szkole.
              /.../
              > No bo powiedzmy sobie szczerze, jak sytuacja by była odwrotna i by był jeden cz
              > arny w białej szkole to też by pewnie miał nie ciekawie.

              Mysle, ze kiedy juz przyjedziesz, bedziesz sie musiala wiele nauczyc o podejsciu do rasizmu w UK.

              Ag
              • likona Re: Oznaczenia w rankingu szkół - o co chodzi? 07.01.14, 09:37
                I tu od razu przyszedł mi na myśl dowcip ostatnio krążący w necie:

                "Muzułmańskie dziecko w Skandynawii pyta mamę: Mamo, mamo co to jest socjalizm i co to jest rasizm?.

                - Mama: No więc tak, Ali… Socjalizm jest wtedy, kiedy biali ludzie pracują codziennie, żebyśmy my mogli przyjechać do ich krajów i dostawać zasiłki… no wiesz – dopłaty do czynszu, kupony na jedzenie, darmowe leczenie i takie tam. Na tym polega socjalizm.

                - Ali: Ale mamo, czy ci głupi biali ludzie nie wściekają się, że tak jest?

                - Mama: Oczywiście, że tak, kochanie. I to jest właśnie rasizm! "
                • ilonka45 Re: Oznaczenia w rankingu szkół - o co chodzi? 07.01.14, 17:29
                  Ty tak na powaznie? To ma byc dowcip niby? Nie jestem ani przewrazliwiona ani nie mam meza Muzulmanina, tylko common sense i krew mnie zalewa jak czytam takie chamskie, rasistowskie wywody kogos, kto jeszcze tutaj nie przyjechal i grosza podatku nie zaplacil a juz ma wyrobiona wysoce roszczeniowa postawe co do szkol dla "slicznej i nad wyraz inteligentnej coreczki ksiezniczki".
                  • likona Re: Oznaczenia w rankingu szkół - o co chodzi? 07.01.14, 18:00
                    ooooooo weź bo Ci zwieracze puszczą xD
                    A wiesz co to znaczy słowo dowcip??
                    Jeśli przez tyle lat się nie dowiedziałaś to do słownika zajrzyj ;p Słowo "rasizm" też byś mogła tam sprawdzić. xD
                    I akurat tak się składa, że to nie ja wymyśliłam ten dowcip. Jest on mocno popularny szczególnie w krajach skandynawskich, a w ostatnich miesiącach został przetłumaczony i dotarł też do Polski.
                    Sugeruję więcej dystansu i mniej spin to od razu ciśnienie Ci się zmniejszy ;D

                    A co ma płacenie podatków do chęci wysłania dziecka do dobrej szkoły? Coś Ci się koleżanko pomyliło chyba. :D


                    • ilonka45 Re: Oznaczenia w rankingu szkół - o co chodzi? 08.01.14, 10:10
                      "A wiesz co to znaczy słowo dowcip??"

                      W przeciwienstwie do ciebie wiem, widze roznice miedzy dowcipem a rasizmem.

                      "Jeśli przez tyle lat się nie dowiedziałaś to do słownika zajrzyj ;p Słowo "ras
                      > izm" też byś mogła tam sprawdzić.

                      Wiekszosc zycia spedzilam zyjac za granica, miedzy innymi w Szwecji, od 30 lat w UK, gdzie np w Londynie dla wiekszosci dzieci jezyk angielski jest "drugim" jezykiem. Funkcjonuje calkiem sprawnie w tutejszym spoleczenstwie od wielu lat, nie wydaje mi sie , zeby sfiksowana na punkcie wlasnej coruni i zyjaca od urodzenia w Polsce osoba, moglaby mnie nauczyc definicji rasizmu.

                      "Sugeruję więcej dystansu i mniej spin to od razu ciśnienie Ci się zmniejszy "

                      Dystans posiadam, nie znosze rasistow i roszczeniowcow.

                      "> A co ma płacenie podatków do chęci wysłania dziecka do dobrej szkoły? Coś Ci si
                      > ę koleżanko pomyliło chyba. :"

                      Pozwol, ze ci wytlumacze. Zadalas na forum pytanie dot szkoly. Dostalas wyczerpujaca odpowiedz juz w pierwszych paru postach. Nie dotarlo do ciebie to co wiekszosc napisala. Wydaje ci sie, ze MASZ Prawo, wrecz zadac najlepszej szkoly dla dziecka, narzekajac jednoczesnie na rasizm (ktorego nawet nie doswiadczylas) nasmiewajac sie z poziomu nauczania w tutejszych szkolach. Nie mieszkasz tutaj, nie pracujesz, ale masz juz wymagania co do szkoly dla dziecka. Tobie nie chodzi o chec wyslania dziecka do dobrej szkoly, bo z tego jak piszesz o corce to zadna szkola nie bedzie wystarczajaco dla niej dobra, tobie chodzi o szkole czysta etnicznie, bo po jaka ch..lere pisalabys, ze corcia blondyneczka itd? przytaczala jakies glupie "dowcipy"?
                  • likona Re: Oznaczenia w rankingu szkół - o co chodzi? 07.01.14, 18:14
                    i jeszcze słowo - być może tego nie wiesz, bądź nie chcesz zauważyć ale wiele publikacji naukowych dowodzi, że większymi i bardziej agresywnymi rasistami są niestety czarnoskórzy i Muzułmanie niż biali (nie mówię tu o Katolikach bo to inna bajka).

                    Wybierając dla mojej córki szkołę wolę zadbać o to, żeby nie była prześladowana ze względu na kolor skóry czy wyznanie. Niestety rasizm działa w dwie strony i nie przejawia się tylko przez "dokuczanie" za kolor skóry ale także za narodowość itd.
                    Niby dlaczego mam nie chcieć zaoszczędzić mojej ślicznej i inteligentnej księżniczce, takich przygód? Dla zasady? Bo "ktoś" mówi, że tam niby wszyscy tacy tolerancyjni? Pffffff, taaa jasne!
                      • likona Re: Oznaczenia w rankingu szkół - o co chodzi? 07.01.14, 18:28
                        No właśnie jesteś w błędzie.
                        Należy jednak zadbać o swoje i swojej rodziny bezpieczeństwo najlepiej jak się da podczas wyjazdów.
                        W Polsce także są miejsca (np. na starej Pradze w Warszawie), gdzie puścić dziecko do szkoły jest nieciekawie bo może nożem dostać, gdzie mieszkają skupiska Cyganów itd. gdzie po prostu nie jest bezpiecznie. Tak samo jest wszędzie.
                        Więc o co Wam chodzi?? Aaaaaaaaa wiem. Chcecie generalizować i udowodnić mi jaką to ja nie jestem rasistką a jakie tam w UK jest cacy społeczeństwo i jak nie należy dbać o bezpieczeństwo bo każdy Ci z uśmiechem na ustach pomoże? :))
                        Jeśli jeszcze się nie spotkaliście z przejawami rasizmu wobec białych to wspaniale.
                        Oby jak najdłużej tak pozostało. Ja jednak wolę dmuchać na zimne i dziecko ulokować w takiej szkole, żeby wszystko było OK.
                          • dorcian Re: Oznaczenia w rankingu szkół - o co chodzi? 07.01.14, 21:49
                            Bez wzgledu na to, czy to ci sie podoba czy nie (I czy twoje komentarze wynikaja z rasizmu czy specyficznego poczucia humoru) przyjezdzajac tutaj bedziesz sie musiala nauczyc jednej bardzo waznej zasady: zachowac dla siebie swoje poglady w temacie jakiejkolwiek innosci. Czy sa tu rasisci, homofobi czy inne extrema? Pewnie, ze sa, gdzie ich nie ma. Tutaj jednak wiekszosc swoje ekstremalne poglady zachowa dla siebie. Taka kultura I jezeli sie wylamiesz to bardzo szybko pokaza ci miejsce w szeregu. To nie jest zlosliwosc z mojej strony tylko pragmatyczna rada. ZADEN rasistowski czy inny ekstremalny dowcip nie jest tutaj smieszny. Czy ludzie o innym niz bialy kolorze skory sa bardziej "rasostowscy"? Byc moze tak byc moze nie. Ale chyba nie powinno sie takiego argumentu uzywac jako wymowki dla wlasnych takich czy innych pogladow. Zyj I pozwol zyc innym.
                            • likona Re: Oznaczenia w rankingu szkół - o co chodzi? 07.01.14, 22:39
                              To nie są "moje poglądy" tylko fakty.

                              wiadomosci.wp.pl/kat,1356,opage,2,title,Z-powodu-przesladowan-w-ubieglym-roku-szkole-zmienilo-12-tys-brytyjskich-dzieci,wid,16156042,wiadomosc.html
                              infolinia.org/news/2268/rasizm-i-nietolerancja.html
                              Takich doniesień jest dużo. Nie jest to moja fanaberia, że chcę chronić dziecko. Z tego samego powodu nie sprowadzę się (ani przypuszczam, żadna z Was) do niebezpiecznej dzielnicy - żeby chronić dziecko. I to nie są moje wymysły tylko niestety statystyki.
                              I czy chcieć czy nie chcieć, dziecko będzie bezpieczniejsze w szkole wielonarodowościowej niż np. z samymi Afrykańczykami lub Turkami itd. Odmienność zazwyczaj rodzi pewne negatywne zachowania, chyba się w tym zgodzimy wszyscy. Na pewno w polskich szkołach też się spotkałyście z prześladowaniem bo np. ktoś był za gruby, za brzydki, zbyt spokojny itd. To ten sam mechanizm. Zapewne wolałybyście aby waszych dzieci to nie spotkało prawda? No właśnie.
                              No to teraz podmieniamy otyłość na kolor skóry i mamy ten sam wynik.
                              Skoro wiem, że może być taka możliwość, to chcę tego uniknąć. Natomiast to nie tłumaczy w żaden sposób moich poglądów, bo wedle nich wszyscy jesteśmy równi i to tłoczę małej do głowy, ale niestety świat nie jest sprawiedliwy i wiem, ze inni nie są i nie muszą być tak otwarci (i to się nazywa tolerancja) a to z kolei może stworzyć zagrożenie dla mojej małej. Chcę tego uniknąć i tyle.
                              Nie sądzę aby ktokolwiek musiał mnie ustawiać "w szeregu" bo nie mówię nic co by było "niepoprawne politycznie"
                              A przytoczony dowcip jest powszechnie znany w wielu krajach (dziwię się, że do Was nie dotarł) i ma być raczej wyrazem skrajnego roszczeniowego podejścia muzułmanów.
                              Podkreślam skrajnego. Bo jak w dowcipach o blondynkach też się przerysowuje ich cechy. :)
                              Nie ma w tym nic oburzającego. Nie wpadajmy w paranoje i skrajne pilnowanie się.
                              Dowcip wymyślili Skandynawowie. Ludzie z jednego z najbardziej rozwiniętych krajów, ludzie którzy są meeega tolerancyjni itd. Jakoś ich on nie boli, a wy się oburzacie. :)
                              Naprawdę trochę dystansu do życia :)
                              • turmalinka Re: Oznaczenia w rankingu szkół - o co chodzi? 07.01.14, 22:48
                                wez pod uwage homeschooling, bo kolor skory to nic w porownianu z innymi powodami jakie dzieci maja zeby dokuczyc

                                ps czy nie jestes ciut za bardzo przewrazliwiona na punkcie swojej 'ksiezniczki'?


                                ps. jestem blondynka, dowcipy o blondynkach bawia mnie w wiekszosci, ten rasistowski podany przez ciebie nic a nic, ale uraczono mnie znacznie gorszym, wymyslonym przez anglikow ;)
                                • likona Re: Oznaczenia w rankingu szkół - o co chodzi? 07.01.14, 22:55

                                  > ps czy nie jestes ciut za bardzo przewrazliwiona na punkcie swojej 'ksiezniczki
                                  > '?
                                  może i jestem, ale taka już moja natura nic na to nie poradzę.
                                  Juz mi ktoś mówił, że jestem "trochę" nadopiekuńcza. :)

                                  > ps. jestem blondynka, dowcipy o blondynkach bawia mnie w wiekszosci, ten rasist
                                  > owski podany przez ciebie nic a nic, ale uraczono mnie znacznie gorszym, wymysl
                                  > onym przez anglikow ;)

                                  A widzisz, czyli bywają gorsze :) Nie no ok. Jak to mówią punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Mnie np. to bawi, ale ja chwilowo jeszcze żyję w innych realiach i może z większym dystansem do tego podchodzę. Może to się zmieni. Może.... ;)
                                  • turmalinka Re: Oznaczenia w rankingu szkół - o co chodzi? 07.01.14, 23:24
                                    likona napisał(a):

                                    >
                                    > > ps czy nie jestes ciut za bardzo przewrazliwiona na punkcie swojej 'ksiez
                                    > niczki
                                    > > '?
                                    > może i jestem, ale taka już moja natura nic na to nie poradzę.
                                    > Juz mi ktoś mówił, że jestem "trochę" nadopiekuńcza. :)

                                    zacisnij zeby i walcz z tym, dla dobra dziecka

                                    > A widzisz, czyli bywają gorsze :)

                                    a no bywaja, moze i sa dla niektorych smieszne, ale kiedy masz np czarnoskorych przyjaciol i slyszysz cos takiego to jest niesmaczne
                                • londynwarszawaparyz Re: Oznaczenia w rankingu szkół - o co chodzi? 08.01.14, 13:03
                                  ps czy nie jestes ciut za bardzo przewrazliwiona na punkcie swojej 'ksiezniczki"
                                  he he wlasnie dlatego na poczatku watku napisalam;

                                  > '?> Moja mała jest śliczną blondyneczką, jest miła i serdeczna, bardzo inteligentna
                                  > i zdolna muzycznie.

                                  Dzieci nie sa przyjmowane do szkoly ze wzgledu na urode czy bycie grzecznym. Nie dostaja punktow za wyglad, co sadzac z opisu autorki watku, byc moze sugeruje, ze w Polsce jest powszechne. " :)

                                  Odrazu rzucilo sie w oczy wpatrzenie matki w corunie- ksiezniczke :)Nie wiem co maja do dobrej szkoly blond wloski dziecka. No ale jak widze nie tylko mi sie to rzucilo w oczy :)
                                  • likona Re: Oznaczenia w rankingu szkół - o co chodzi? 08.01.14, 13:20
                                    o jesuuuuuuuu nic nie mają.
                                    I tak! Jestem w nią zapatrzona i wcale się tego nie wstydzę - chyba każda matka jest wpatrzona w swoje dziecko. Opisałam ją pokrótce, jak ją widzę.
                                    I jeszcze nie dodałam, że jest najpiękniejsza pod słońcem ;p I najzdolniejsza! I w ogóle naj, naj, naj xD
                                    A tak na poważnie to czepnęłyście się zupełnie nieistotnych rzeczy :)
                                    Czy to źle, że napisałam o niej w superlatywach i chcę dla niej wszystkiego co najlepsze?
                                    Powiedzcie mi, że Wy o swoich dzieciach nie mówicie ciepło i nie zachwycacie się nimi na lewo i prawo, nie starając się dać im wszystkiego naj?? Hmmm
                                    ;)
                                    • londynwarszawaparyz Re: Oznaczenia w rankingu szkół - o co chodzi? 08.01.14, 13:37
                                      > Powiedzcie mi, że Wy o swoich dzieciach nie mówicie ciepło i nie zachwycacie si
                                      > ę nimi na lewo i prawo, nie starając się dać im wszystkiego naj?

                                      Wiesz, jest roznica napisac "mam zdolne dziecko" a pisac jakie jest cudne wzgledem urody fizycznej i jakie zdolne, madre, cudowne.....
                                      Ilonka45 dobrze tu Ci napisala, wiec zacytuje;

                                      "Funkcjonuje calkiem sprawnie w tutejszym spoleczenstwie od wielu lat, nie wydaje mi sie , zeby sfiksowana na punkcie wlasnej coruni..."

                                      Moim zdaniem to wlasnie sfiksowanie na punkcie dziecka :)
                                      Kazda matka jest ze swojego dumna, uwaza ze jest madre, zdolne i ladne, ale jakos w postach innych dziewczyn nigdy nie widzialam takiego wpatrzenia jak w obrazek we wlasne dzieci. To co Ty tu piszesz jest z lekka chore....i mi sie na poczatekj juz rzucilo. Odrazu pomyslalam ze bzika masz na punkcie coreczki. Uwierz mi, twoje zapewnienia o wspanialsoci corki, nikogo tu nie interesuja. Nikt nie ma ochoty tego weryfikowac. I napewno jest wiele ladnieszych/madrzejszych dzieci od Twojego Aniolka....Sa tu mamy majace dzieci w Mensie, a jakos w sygnaturce nie maja wpisane ilorazu IQ swojego potomka.....
                                      • likona Re: Oznaczenia w rankingu szkół - o co chodzi? 08.01.14, 13:48
                                        No to w takim razie jestem pierwsza osobą która jest na tym forum i otwarcie mówi, że mega kocha swoje dziecko, jest z niego dumna itd. :)

                                        Mi tam nie przeszkadzałoby, gdyby mama dziecka będącego w Mensie napisała coś na ten temat.
                                        Wręcz przeciwnie. Godne podziwu i szacunek dla takiej mamy, że to odkryła i potrafiła właściwie ukierunkować takie dziecko aby się rozwijało. I zdecydowanie jest to powód do dumy a nie do ukrywania. Osobiście chętnie bym z taką mamą porozmawiała, bo sama jestem ciekawa jak to z tą Mensą jest, jak wyglądają testy itd. Tak z ciekawości.
                                        • turmalinka Re: Oznaczenia w rankingu szkół - o co chodzi? 08.01.14, 14:00
                                          likona napisał(a):

                                          > No to w takim razie jestem pierwsza osobą która jest na tym forum i otwarcie mó
                                          > wi, że mega kocha swoje dziecko, jest z niego dumna itd. :)

                                          likonka to wszystko zalezy w jakim kontekscie o tym piszesz, a piszac o cud urodzie swojej corki ksiezniczki przy okazji watku o wyborze szkoly jestes odbierana jako z lekka nawiedzona nadopiekuncza mamuska


                                          • likona Re: Oznaczenia w rankingu szkół - o co chodzi? 08.01.14, 14:11
                                            Oj, już bez przesady.
                                            Jak dla mnie jest to wyraz ciepłego traktowania dziecka a nie nawiedzenia.
                                            Nie dorabiajmy ideologii do wszystkiego.
                                            A nawet jeżeli, to pytanie było o szkołę.
                                            Wątek został mega wyczerpany. Wasze odpowiedzi były naprawdę bardzo pomocne.
                                            Tak naprawdę to już chyba nie ma nic do dodania, to co złośliwsze osoby teraz będą się czepiać
                                            każdego słowa, które wydaje im się, że źle użyłam. Bo ja rasistka, nietolerancyjna, z wygórowanym ego, lalalala :))
                                            Jakbym miała wygórowane ego i bym była taka nietolerancyjna to chyba bym tak pokojowo z Wami nie rozmawiała,prawda? Zresztą myślę, że osoby uważające się za "z wyższych sfer", nawet nie rozmawiają na takich forach. (tak mi się wydaje).
                                            Więc nie szukajcie dziury w całym na siłe.
                                            • turmalinka Re: Oznaczenia w rankingu szkół - o co chodzi? 08.01.14, 14:17
                                              likona napisał(a):

                                              > Oj, już bez przesady.
                                              > Jak dla mnie jest to wyraz ciepłego traktowania dziecka a nie nawiedzenia.

                                              np wlasnie, dla ciebie, a z boku wyglada to inaczej

                                              zreszta, sama pisalas ze juz ci zwrocono uwage, ze jestes nadopiekuncza, moze czas sie nad tym zastanowic i popracowac nad soba bo mozesz bardzo skrzywdzic dziecko
                                              • likona Re: Oznaczenia w rankingu szkół - o co chodzi? 08.01.14, 14:26
                                                Tak, tylko moja nadopiekuńczość nie wynika z potrzeby kontrolowania dziecka 24/h, tylko z potrzeby stworzenia jej jak najbardziej sprzyjających do rozwoju warunków.
                                                Kiedy wiem, że jest bezpieczna, daje jej wolą rękę. Więc to też nie jest tak do końca jakby się wydawało. Zresztą wiele osób z kolei mi mówi, że jestem bardzo "rozważną matką",
                                                o nadopiekuńczości słyszałam tylko dwa razy, kiedy zostawiłam ją pod opieką znajomych i zadzwoniłam kilka razy sprawdzić czy wszystko OK.
                                                • turmalinka Re: Oznaczenia w rankingu szkół - o co chodzi? 08.01.14, 14:43
                                                  Likonka, ale ty chcesz niemozliwego, chcesz miec pewnosc, ze twoje dziecko jest bezpieczne, a 100 procent takiej pewnosci nigdy miec nie bedziesz. I jesli nie wyluzujesz to za pare lat zwariujesz, ty albo corka

                                                  Ja cie nie bede przekonywac ze robisz blad, bo ty i tak wiesz swoje. Oby tylko nie obrocilo sie to przeciwko tobie.
                                                  • likona Re: Oznaczenia w rankingu szkół - o co chodzi? 08.01.14, 14:53
                                                    Wiem, dlatego szukam, szukam i zazwyczaj wybieram opcje po prostu najlepszą z dostępnych.
                                                    Za młodu byłam mocno zakręcona i pakowałam się w różne dziwne sytuacje, miejsca, chodziłam właśnie do szkoły w nieciekawej okolicy z jak to mówią elementem. Czasami nawet się biłam na przerwach. Wiem jak myślą i co robią osoby "męczące innych". Bo sama taka byłam.
                                                    Po latach dopiero uświadomiłam sobie, że to wynikało z konieczności walki o pozycję w szkolę.
                                                    Zaszczuj innych albo sam zostań zaszczuty.
                                                    Tak działa człowiek. Tego nie ominiemy, ale wolę mojemu dziecku oszczędzić takich przygód.
                                                    Ja np. teraz mam wyrzuty sumienia, że innym mogłam skrzywić przez to psyche.
                                                    Mojemu dziecku wpajam równość i jak to mówią love & peace, nie chciałabym żeby trafiła na kogoś takiego jak ja za młodu i w takie otoczenie w jakim ja dorastałam.
                                                    I tyle. Z tą wynika moja troska i może nadwrażliwość. Tyle w temacie.


                                                  • londynwarszawaparyz Re: Oznaczenia w rankingu szkół - o co chodzi? 08.01.14, 15:06
                                                    To, ze szukasz info to normalne. Ale szkola w UK jest inna niz w Polsce, i nie ma co porownywac- sama sie przekonasz. Moze byc tak, ze twoja corka pojdzie do dobrej szkoly i bedzie szykanowana, doswiadczy bullyingu, zglosisz to do dyrekcji i nauczyciela a sprawa zostanie zamieciona pod dywan (bo dobre szkoly beda udawac ze tego problemu u nich nie ma). Moze byc tak ze mala pojdzie do szkoly sredniej o renomie gorszej i swietnie sie wtopi w towarzystwo. Nie jest powiedziane ze to kolorowi koledzy beda sie nad nia znecac bo ma blond wlosy i jest biala. Czesto polskie dzieci sa ofiara...polskich dzieci :) To ze Ty trafilas do takiej szkoly nie jest powiedziana ze i ona trafi, ale tez nie ustrzezesz jej przed tym. Szkoly sa rozne, dzieci sa rozne. Im szybciej tu przyjedziesz i mala sie wtopi w srodowisko, tym latwiej i lepiej dla niej. Z obserwacji wynika ze mniejsze dzieci (tak do year1-2) nie sa tak okrutne z roznych powodow odmiennosci do innych dzieci.
                                      • likona Re: Oznaczenia w rankingu szkół - o co chodzi? 08.01.14, 13:53
                                        Dziwi mnie jedynie to, że się oburzacie, że ktoś chwali swoje dziecko?
                                        Pisząc, że "moja mała jest śliczna, grzeczna i mądra i zdolna muzycznie", nie neguje Waszych dzieci, nie jest to atak na nie, tylko stwierdzenie faktu odnośnie konkretnie mojej małej.
                                        A chwalcie też swoje! Na pewno są wspaniałe! Wszystkie dzieci są wspaniałe!
                                        A co!

                                        P.S. Po głębszym przemyśleniu stwierdzam, że to nie jest sfiksowanie na punkcie tylko mojej małej, ja wszystkie dzieci uwielbiam! Mogłabym mieć ich z pięcioro i pewnie każdym z osobna bym się zachwycała.
                                        Kurde chyba pominęłam się z powołaniem i powinnam pracować z dziećmi.
                    • ilonka45 Re: Oznaczenia w rankingu szkół - o co chodzi? 08.01.14, 10:19
                      2> i jeszcze słowo - być może tego nie wiesz, bądź nie chcesz zauważyć ale wiele p
                      > ublikacji naukowych dowodzi, że większymi i bardziej agresywnymi rasistami są n
                      > iestety czarnoskórzy i Muzułmanie niż biali (nie mówię tu o Katolikach bo to in
                      > na bajka)."

                      Nie czytam pseudonaukowych niby badan. Do czego niby mi to potrzebne?

                      Wybierając dla mojej córki szkołę wolę zadbać o to, żeby nie była prześladowana
                      > ze względu na kolor skóry czy wyznanie

                      Widocznie nie czytasz uwaznie odpowiedzi, wiekszosc ci juz pisala, ze nielegalne jest
                      jakiekolwiek przesladowanie.

                      > Niby dlaczego mam nie chcieć zaoszczędzić mojej ślicznej i inteligentnej księżn
                      > iczce, takich przygód?

                      Oszczedz jak najbardziej i zostan w Polsce!
                      Ktos kto nazywa dziecko, sliczna inteligentan ksiezniczka w kazdym zdaniu ma wg mnie lekkie odchyly od normy.
                      • likona Re: Oznaczenia w rankingu szkół - o co chodzi? 08.01.14, 10:30
                        No cóż to że ty jesteś tępa i brzydka w dodatku nie czytasz ze zrozumieniem to już Twój i tylko Twój problem :D

                        Wciąż chyba nie zajrzałaś do słownika bo coraz więcej używasz słów, których chyba nie rozumiesz. Wywody pseudointelektualistki mnie mało interesują. :)

                        Spłyń kobieto z tego wątku skoro nic do niego nie wnosisz.
                        • ilonka45 Re: Oznaczenia w rankingu szkół - o co chodzi? 08.01.14, 11:25

                          likona napisał(a):

                          > No cóż to że ty jesteś tępa i brzydka w dodatku nie czytasz ze zrozumieniem to
                          > już Twój i tylko Twój problem :D

                          heheheh o to jest wlasnie dowcip i do tego dobry :)
                          Nie widzialas mnie wiec nie mozesz oceniac, akurat ladna jestem :) tak na powaznie to chwytasz sie najglupszych argumentow na poziomie twojej "ksiezniczki".
                          Brzydka to ty jestes, nie chodzi mi o urode, bo w przeciwienstwie do ciebie nie posiadam szklanej kuli, brzydkie sa twoje wypowiedzi, pelne rasizmu, przekonania o wlasnej i corki wyzszosci nad innymi.

                          > Spłyń kobieto z tego wątku skoro nic do niego nie wnosisz"

                          Nie tobie decydowac o tym, dla ciebie i tak nic nie wniose, na kilometr czuc ignorantke (sprawdz znaczenie w slowniku bo po ang ma to nieco inne zabarwienie)
                          • likona Re: Oznaczenia w rankingu szkół - o co chodzi? 08.01.14, 11:52
                            Bla, bla, bla, piszesz, żeby pisać, czy po prostu Ci się nudzi?
                            Wciąż nie wykazujesz się choćby minimalną umiejętnością czytania ze zrozumieniem, a także rozumieniem słów, których używasz. Ale co poradzić. Są ludzie i parapety.

                            Cyt. "Nie tobie decydowac o tym, dla ciebie i tak nic nie wniose"
                            Oczywiście, że nic nie wniesiesz, ani dla mnie, ani dla innych, bo jesteś za prosta na to, żeby powiedzieć coś sensownego w przeciwieństwie do reszty uczestniczek tego wątku. :)

                            I jak już mówiłam - spłyń kobieto z mojego wątku bo nic do niego nie wnosisz. :)
                            • ilonka45 Re: Oznaczenia w rankingu szkół - o co chodzi? 08.01.14, 13:30

                              > Bla, bla, bla, piszesz, żeby pisać, czy po prostu Ci się nudzi?
                              > Wciąż nie wykazujesz się choćby minimalną umiejętnością czytania ze zrozumienie
                              > m, a także rozumieniem słów, których używasz. Ale co poradzić. Są ludzie i para
                              > pety.

                              Umiejetnosc czytania ze zrozumieniem posiadam i w przeciwinstwie do ciebie jezyki mi sie nie myla. Nazywanie kogos prostakiem, tylko dlatego, ze zwrocil ci uwage za chamski i rasistowski wpis, swiadczy tylko o twoim ograniczeniu umyslowym i niezdolnosci do dyskusji.
                              Nie potrafilas zrozumiec tego co napisalam, wiec oszczedze sobie nastepnych wpisow. Nie jestes warta ani mojej uwagi ani czasu. Musisz uprzedzic wladze tego kraju o przyjezdzie przepieknej i nieprzecietnie inteligentnej ksiezniczki na czesc ktorej powinny otworzyc nowa, czysta etnicznie szkole w poludniowo-wschodnim Londynie, oczywiscie dopasowujac jej otwarcie do daty waszego przyjazdu.
                              • likona Re: Oznaczenia w rankingu szkół - o co chodzi? 08.01.14, 13:41
                                Nie, myliłam się, ty nie jesteś po tylko prosta. Ty masz jakieś poważniejsze problemy ze sobą. Ukryte kompleksy? Ale jak mówiłam to Twój i tylko Twój problem (ewentualnie Twojego psychoterapeuty)

                                No i świetnie! To krzyżyk na drogę i nie zaśmiecaj mi wątku.

                                P.S. Może jednak się troszkę jeszcze się poducz czytania ze zrozumieniem, bo mimo Twoich wysiłków wciąż Ci nie idzie.
                                • londynwarszawaparyz Re: Oznaczenia w rankingu szkół - o co chodzi? 08.01.14, 13:50

                                  > No i świetnie! To krzyżyk na drogę i nie zaśmiecaj mi wątku.

                                  Uwielbiam takie wpisy. Likona, jestes na tym forum nowa osoba, wiec chyba nie zauwazylas ze; forum jest otwarte i publiczne, wiec Ilonka i inne osoby moga pisac ile chca w kazdym watku. Panuje wolnosc wypowiedzi, wiec mozna wyrazic swoje zdanie. Niestety, ale nie Ty decydujesz kto tu bedzie pisal a kto nie. Nie mozesz rozkazywac komus znikniecia z tematu watku, bo masz taki ksiazecy kaprys!

                                  Juz widac ze
                                  Jaka matka, taka corka....
                                  • ampiltuda Re: Oznaczenia w rankingu szkół - o co chodzi? 08.01.14, 13:57
                                    londynwarszawaparyz napisał(a):

                                    >
                                    > Uwielbiam takie wpisy. Likona, jestes na tym forum nowa osoba, wiec chyba nie z
                                    > auwazylas ze; forum jest otwarte i publiczne, wiec Ilonka i inne osoby moga pis
                                    > ac ile chca w kazdym watku. Panuje wolnosc wypowiedzi, wiec mozna wyrazic swoje
                                    > zdanie. Niestety, ale nie Ty decydujesz kto tu bedzie pisal a kto nie. Nie moz
                                    > esz rozkazywac komus znikniecia z tematu watku, bo masz taki ksiazecy kaprys!


                                    No nieeee, nie wierzę, a mnie kazałaś spie……, to jak to jest, ty ustalasz zasady w/g własnego widzimisię? Ty możesz krytykować, szydzić i ubliżać, ale od ciebie, to won…?
                                    • londynwarszawaparyz Re: Oznaczenia w rankingu szkół - o co chodzi? 08.01.14, 14:08
                                      kazalam ci sie odczepiac bo za kazdym razem kazdy moj post krytykujesz, i jak tylko widzisz ze LWP cos napisala, odrazu chwytasz za klawiature...lecz sie. Nie mam zamiaru ulegac twoim tanim prowokacjom, bo co tu sadza o Tobie,ampiltuda, to mozesz sama poczytac.....Babcia zostalas, moze troche pokory na stare lata anie tyle jadu...

                                      No, Likona, nie bylabym taka pewna, zaraz Ampiltuda zjedzie cie rowno, jak wszystkich :)
                                      • ampiltuda Re: Oznaczenia w rankingu szkół - o co chodzi? 09.01.14, 00:04
                                        ależ ty jesteś durna…
                                        Gdybym miała odpisywać na każdy twój idiotyczny wywód, musiałabym całymi dniami siedzieć przed komputerem tak jak ty… Nie schlebiaj sobie, mam o wiele ciekawsze zajęcia, np właśnie wnuczek…
                                        Nie rozumiem, z czego ty szydzisz, co jest takiego wstrząsającego w tym, że ktoś ma wnuka, próbujesz mi tym dopiec, jesteś w dużym błędzie, dla mnie to powód do dumy, a to, że człowiek się starzeje…, no cóż, niebawem ciebie też to czeka :) no i z tą starością to bym nie przesadzała, podejrzewam, że mam więcej energii od ciebie :D I nie rozumiem dlaczego na stare lata mam być pokorna i w stosunku do kogo, do ciebie… nie rozśmieszaj mnie, na szacunek trzeba sobie zasłużyć. Od swojej babci też oczekujesz pokory, twoja matka rownież jest pokorna wobec twojej córki…? Co idiotyczny wymysł…?
                                        Ty nie reprezentujesz sobą nic, nie potrafisz nawet wyrazić własnej opinii, większość twoich wypowiedzi, to słowa innych, albo wyrwane z kontekstu cytaty. A dlaczego akurat ty, ano dlatego, że jesteś, jak już ci pisałam, wyjątkowo wredna, szydzisz z cudzych dzieci, ośmielasz się pouczać innych jak mają żyć, albo oceniać, co robią źle, wyśmiewasz, bo robią zakupy w polskim sklepie, "żrą polskie kiełbasy", bo mają jakieś ambicje, czy marzenia. Masz czelność zarzucać innym nieuczciwość, chociaż sama przykładem cnót nie jesteś. Wypisujesz wymyślone bzdury na temat ludzi, których nigdy nie spotkałaś, mając na ich temat szczątkową wiedzę, dajesz upust swojej chorej wyobraźni i dopisujesz im niestworzone historie. Nienawidzę takich podłych arogantów!
                                        Kpisz z ludzi, którzy są niezamożni, i z tych którzy pieniądze mają, kpisz z każdego, bo jesteś prostaczką, która daje tu upust frustracji, spowodowanej nędzną egzystencją.
                                        Wiedz, że nie jesteś anonimowa, kiedyś zagotujesz komuś krew wystarczająco, aby podjął trud odnalezienia cię…. No i bądź ostrożna, nie gól się więcej żyletkami gości hotelowych… ;)
                                            • londynwarszawaparyz Re: Oznaczenia w rankingu szkół - o co chodzi? 08.01.14, 14:20
                                              Turmalinka, pisalas ze zablokowalas sobie widocznosc moich postow, a tu niespodzianka....:)
                                              No dobrze napisze jak ja to widze; normalnie takich slow przez cala historie do nikogo nie skierowalam ale do Anpiltudy to juz sil nie mam, sto razy pisac kobiecie i jak grochem o sciane - kazdy watek po moim wpisie jej wpis ublizajacy ...i tak wkolo....siety by nie wytrzymal !! A ja mam swoje nerwy, wiec juz mi puscily na klawiature. jednakze slow nie wycofuje i twardo obstawiam przy swoim ze moze to bylo chamskie/niekulturalne/prostackie ale ile mozna prosic....no i ona zaczela pierwsza te ublizania do mnie i paru innych osob tutaj (sama tez chyba mialas z nia konflit, to widzisz co sie tu dzieje). Ja swieta nie jestem, wiem :) Wiesz, jakby poskutkowalo jeszcze to nawet bylabym zadowolona, ale ona jest niewyuczalna. W watku o szkolnictwioe wyskakuje mi z watkami o UE, byle tylko sie przyczepic....eh, szkoda gadac.....
                                              Dlatego sadze ze Ampiltuda jest jedyna szczegolna osoba z tego forum, ktora tak dziala mi na nerwy (jak i ja moge byc dla kogos taka osoba, ale gdyby ktos mi sto razy pisal zebym sie odczepila w koncu to pewnie dalabym se spokoj z uzeraniem, a ja to dalej rajcuje)
                                              • turmalinka Re: Oznaczenia w rankingu szkół - o co chodzi? 08.01.14, 14:26
                                                a bo widzisz, raz sie wyswietla raz nie, ale mnie gazeta nie lubi i czesto fiksuje

                                                moze powinnam po kazdym logowaniu sprawdzac ustawienia? <mysli>

                                                jaki powod by to nie byl, pisanie w ten sposob do kogos jest mega chamstwem i serio, nalezalonby przeprosic, a jak tak gra ci na nerwach to ja zablokuj i juz, po co z forum robic rynsztok?
                                                • londynwarszawaparyz Re: Oznaczenia w rankingu szkół - o co chodzi? 08.01.14, 14:34
                                                  no wlasnie ja blokowac nie musze, zeby nie odpisywac w ostatnich watkach na jej wpisy :) Poprostu odlalam ja po mojej ostrej ostatniej odpowiedzi wiecej juz nie pisalam- a ta dalej swoje....jakby nie mogla przestac :) Mnie juz to znudzilo te slowne potyczki, a jej malo :) Z tym rynsztokiem to masz racje, nerwy mi puscily dokumentnie, raz, i wiecej sie nie powtorzy :) A poczynania dalsze Ampiltudy w stosunku do mnie widac dalej na tym forum...wszystklo jest w koncu czarne na bialym:)
                                      • likona Re: Oznaczenia w rankingu szkół - o co chodzi? 08.01.14, 14:22
                                        Potrafię, owszem. Ale staram się raczej rozmawiać na poziomie.
                                        To co napisałam do Ilonki było wynikiem jedynie tego, że zamiast się czepiać mnie jako, tej jak to uważacie "głupiej ogarnietej szałem dziecka, przewrażliwionej itd. matki" hehe ;p :)
                                        czepia się bezpośrednio mojej córki.
                                        A takich rzeczy się nie robi. Są pewne granice. Odwróciłam więc pałeczkę, to wszystko.
                                        • londynwarszawaparyz Re: Oznaczenia w rankingu szkół - o co chodzi? 08.01.14, 14:29
                                          Absolutnie odwrotnie to odebralam. Z jej wypowiedzi wynika ze czepia sie matki, nie bron Boze dziecka....

                                          "Ktos kto nazywa dziecko, sliczna inteligentan ksiezniczka w kazdym zdaniu ma wg mnie lekkie odchyly od normy. "- przeciez to do Ciebie...
                                          Zreszta, adwokatem Ilonki nie jestem , sama sie wypowiedziala i juz :D a ja sie z nia zgadzam.
                                          • londynwarszawaparyz Re: Oznaczenia w rankingu szkół - o co chodzi? 08.01.14, 14:51
                                            Likona, wracajac do tematu watku- poczytaj raporty Ofsted o szkolach w rejonie w jakim bedziesz mieszkala. Jest to jakas tam informacja przyszlosciowa czy szkola jest warta uwagi, czy nie. Raporty moze w stu procentach miarodajne nie sa, ale sa jakas wskazowka. Mozesz poczytac jaka to szkola, ile dzieci jakiej narodowosci tam chodzi , jezeli bardzo ci zalezy ( nie do kazdej szkoly jest ta informacja przypisana ale czasami jest np informacja ze wiekszosc uczniow szkoly to dzieci Somalijskich emigrantow). Jak bedziesz na miejscu mozesz isc do szkoly i zobaczyc sama (sa organizowane tzw dni otwarte z info o szkole i oprowadzaniem)
                                              • londynwarszawaparyz Re: Oznaczenia w rankingu szkół - o co chodzi? 08.01.14, 15:57

                                                > oooo i to jest świetna informacja! :)
                                                No patrz, a ciagle mi na tym forum pisza ze moje posty nic wartosciowego nie wprowadzaja do dyskusji :) Ciesze sie ze moglam pomoc.


                                                Dni otwarte organizowane są tylko pod koniec roku szkolnego, czy cały rok?
                                                To w zaleznosci od szkoly. Trzeba zadzwonic i zapytac w wybranych szkolach. Zwykle sa 2-3 takie spotkania, czasem szkola jest w stanie zorganizowac je indywidualnie dla rodzica i oprowadzic po szkole (sama spotkalam sie z tym i bylam mile zaskoczona dwa razy). Moze cos wiecej bedzie na stronie internetowej szkoly takze- jak wybierzesz warto spojrzec na jej profil w internecie :)
                                                • dorcian Re: Oznaczenia w rankingu szkół - o co chodzi? 08.01.14, 18:23
                                                  Typowe dni otwarte organizowane sa w szkolach pomiedzy wrzesniem a grudniem I sa adresowane glownie do rodzicow dzieci majacych zaczac reception (szkola podstawowa) lub yr 7 (szkola srednia). Na wizyte w szkole rodzice dzieci majacych zaczac w srodku roku szkolnego lub tych zaczynajacych np. w yr 1 moga sie umowic dzwoniac do szkoly. Jedne szkoly sa chetne inne mniej chetne ale na ogol problemu nie ma.
                                • ilonka45 Re: Oznaczenia w rankingu szkół - o co chodzi? 08.01.14, 17:24

                                  Co ty ciagle z tym prosta? poszerz nieco slownictwo.
                                  Wymysl cos nowego, powtarzasz sie. A co do pisania poprawnie to spojrz na swoj watek, blad na bledzie. Nie potrzebuje psychoterapeuty, swietnie sobie radze w zyciu pod kazdym wzgledem i nie potrzebuje glupich porad od evidently unhinged kobiety, ktora nawet nie mieszkajac w UK wie swoje. Totalna zenada.
                                  PS Masz racje, ze prawie kazda matka uwaza swoje dzieci za piekne i madre. Nie kazda ma niezdrowa obsesje.
                              • ampiltuda Re: Oznaczenia w rankingu szkół - o co chodzi? 08.01.14, 13:53
                                ilonka45 napisała:

                                > Umiejetnosc czytania ze zrozumieniem posiadam i w przeciwinstwie do ciebie jezy
                                > ki mi sie nie myla. Nazywanie kogos prostakiem, tylko dlatego, ze zwrocil ci uw
                                > age za chamski i rasistowski wpis, swiadczy tylko o twoim ograniczeniu umyslowy
                                > m i niezdolnosci do dyskusji.
                                > Nie potrafilas zrozumiec tego co napisalam, wiec oszczedze sobie nastepnych wpi
                                > sow. Nie jestes warta ani mojej uwagi ani czasu. Musisz uprzedzic wladze tego k
                                > raju o przyjezdzie przepieknej i nieprzecietnie inteligentnej ksiezniczki na cz
                                > esc ktorej powinny otworzyc nowa, czysta etnicznie szkole w poludniowo-wschodni
                                > m Londynie, oczywiscie dopasowujac jej otwarcie do daty waszego przyjazdu.

                                Żeby nie powtarzać po Tobie, powiem tylko, że chociaż, to bardzo niehigieniczne, to z ust mi to wyjęłaś :D
                                Jedyne o czym zapomniałaś, to chyba, że kadra powinna być po, co najmniej, trzech fakultetach i zajęcia muszą być indywidualnie dostosowane do ponadprzeciętnych uzdolnień księżniczki :))

                                • ilonka45 Re: Oznaczenia w rankingu szkół - o co chodzi? 08.01.14, 17:31
                                  To sie samo przez sie rozumie amplituda :) Chociaz moze sie to nie sprawdzic, bo ksiezniczka, ktora nie zna angielskiego i oczywiscie nie musi narazie tracic cennego czasu na tegoz nauke i tak po paru tygodniach przescignie wszystkich glupszych tubylcow w plynnosci ww i zacznie studia na co najmniej Oxfordzie panie lub Cambridge :))
                                  • likona Re: Oznaczenia w rankingu szkół - o co chodzi? 08.01.14, 17:39
                                    ilonka45 napisała:

                                    > To sie samo przez sie rozumie amplituda :) Chociaz moze sie to nie sprawdzic, b
                                    > o ksiezniczka, ktora nie zna angielskiego i oczywiscie nie musi narazie tracic
                                    > cennego czasu na tegoz nauke i tak po paru tygodniach przescignie wszystkich gl
                                    > upszych tubylcow w plynnosci ww i zacznie studia na co najmniej Oxfordzie panie
                                    > lub Cambridge :))

                                    No i LWP teraz mi powiedz, że ta PROSTA kobieta uderza we mnie a nie w dziecko.
                                    Ale ach, ach, jakaż to ona górnolotna. :)
                                    Żenada.

                                    • ilonka45 Re: Oznaczenia w rankingu szkół - o co chodzi? 08.01.14, 18:54
                                      "> No i LWP teraz mi powiedz, że ta PROSTA kobieta uderza we mnie a nie w dziecko.
                                      >
                                      > Ale ach, ach, jakaż to ona górnolotna. :)
                                      > Żenada. "

                                      Mozesz sobie wypisywac bzdury na moj temat. Ja cosniecos osiagnelam w tym kraju, ty nawet nie przyjechalas, ba nie zapisalas corki do szkoly nawet a juz wypisujesz, ze nie tylko w mig nauczy sie jezyka ale przegoni w nauce tutejsze dzieci..... Albo jestes wyjatkowo glupia, naiwna i zadufana w sobie i corce, albo masz jakies urojenia. Z takim podejsciem powinnas zostac w Polsce, zycie tutaj przeweryfikuje szybko twoje poglady, mam nadzieje, ze nie kosztem dziecka.
                                      • likona Re: Oznaczenia w rankingu szkół - o co chodzi? 08.01.14, 19:27
                                        noooooo osiągnęłaś zapewne baaardzo wiele :)
                                        Szczególnie przesiadując od 6 lat na forum i pisząc bzdety. Hahahaha.
                                        Weź mnie nie rozśmieszaj.
                                        Po raz kolejny powtórzę. Naucz się czytać ze zrozumieniem.
                                        A jeszcze lepiej by było gdybyś wytrwała w swym postanowieniu i więcej się nie odzywała :)
                                        Najwidoczniej zarówno rozumienie tekstu jak i silna wola są raczej Twoim słabym punktem i sądząc po sposobie Twojej wypowiedzi to raczej Ty charakteryzujesz się niskim wykształceniem.
                                        Przykro mi. ;p
                                        • ilonka45 Re: Oznaczenia w rankingu szkół - o co chodzi? 09.01.14, 10:37
                                          > noooooo osiągnęłaś zapewne baaardzo wiele :)
                                          Wiem, ze jakbym ci poweidziala co osiagnelam to i tak bys nie zrozumiala, do tego trzeba zanc dobrze jezyk, a ty ewidentnie nawet nie umiesz wyguglowac informacji w sprawie szkoly dla dziecka. Mam prawo przesiadywac na jakimkolwiek forum, po to sa fora.
                                          Wiekszych bzdur jak ty dawno tutaj nikt nie napisal.
                              • likona Re: Oznaczenia w rankingu szkół - o co chodzi? 08.01.14, 19:34
                                I to ja mam wysoką samoocenę, hahahaha :D
                                No proszę.
                                A słowo rasizm już sprawdziłaś w słowniku?
                                No i ostatnie i zasadnicze pytanie:
                                Czy wiesz, że Twoje wypowiedzi świadczą o ogromnym braku tolerancji dla odmiennych poglądów, pochodzenia i wykształcenia? Bo najwidoczniej mieszkając w UK czujesz się lepsza, a czy to nie pachnie nam rasizmem kulturowym? Hmmm

                                Może tym razem pomyśl dwa razy zanim odpiszesz.
                                • ilonka45 Re: Oznaczenia w rankingu szkół - o co chodzi? 09.01.14, 11:43
                                  Widze, ze marnuje tylko czas, jestes wyjatkowo "odporna" na wszystkie rady. Po raz ostatni: zakladasz watek pytajac o szkole dla corki, zaznaczajac, ze sliczna i blondynka? jakby to mialo jakies znaczenie w znalezieniu szkoly. Pare osob daje ci juz na poczatku wyczerpujace informacje dot szkolnictwa, benefitow itd. Jednak ciebie to nie zadowala, postanawiasz podzielic sie z nami glupim, rasistowskim "zartem", brniesz dalej wypisujac glupoty, podpierajac sie pseudonaukowymi rasistowskimi bzdurami a jednoczesnie zarzekajc sie, ze ty to tak naprawde nie rasistka???? Znowu PARE osob delikatnie zwraca ci uwage, ze musisz zmienic radykalnie swoje podejscie do zycia bo bedzie wam tutaj bardzo ciezko. Grochem o sciane. Pare osoob tez zwraca uwage na "nadopiekunczosc" (do ktorej sama sie przynajesz) dajac przy tym kilka dobrych rad. Wykrecasz kota ogonem, tlumaczac sie miloscia etc zamiast wziac te rady sobie do serca chociazby dla dobra corki. Rozumiem doskonale, ze czujesz sie przerazona wyjazdem, ale twoja roszczeniowa postawa jest wyjatkowo drazniaca. Dobre rady i zapytani na temat pracy zbywasz "jakos to bedzie" albo "angielski corka wchlonie przez skore", wiec nie dziw sie takim wpisom jak moje. ZEGNAM

                                  "Bo najwidoczniej mieszkając w UK czu
                                  > jesz się lepsza, a czy to nie pachnie nam rasizmem kulturowym? Hmmm"

                                  Wychodza twoje kompleksy, niby dlaczego mialbym sie czuc lepsza? Mieszkalam tez w Szkokholmie a przedtem w Budapeszcie i naprawde nie czuje sie ani lepsza ani gorsza od kogos kto mieszka w Pinczowie.
          • yumemi Re: Oznaczenia w rankingu szkół - o co chodzi? 06.01.14, 22:38
            la mnie wazniejsza bylaby jakosc ksztalcenia niz to czy
            > sa tam czarni i Hindusi, bo tego nie unikniesz w UK - to nie Polska.

            Dokladnie:) Jedna z najlepszych londynskich szkol dla chlopcow, z rewelacyjnymi wynikami, ma ponad 50% dzieci pochodzenia azjatyckiego. Mam nadzieje ze moj syn (blond) tam sie dostanie:)
        • ampiltuda Re: Oznaczenia w rankingu szkół - o co chodzi? 06.01.14, 22:37
          Akurat w komentarze LWP nie wierzyłabym absolutnie, wymyśle dziwne prawa i dostosowuje je do swojego widzimisię. W dużej mierze są to opinie zasłyszane, niekoniecznie potwierdzone i prawdziwe. W jednym z watków, wymysliła nawet, że WB nie stosuje unijnego prawa…
          W formularzu do szkoły jest pytanie o język, ale bynajmniej nie po to, by dyskryminować dzieci nie znające języka. Szkoła potrzebuje tej informacji by zorganizować dziecku pomoc w nauce, by wiedzieć ile dzieci bedzie takiej pomocy wymagało i w jakim zakresie.
          Do nauki jezyka dla takiego dziecka bardzo pomocne będą flashcards.
      • likona Re: Oznaczenia w rankingu szkół - o co chodzi? 06.01.14, 22:20
        Baaaaaaardzo ale to naprawdę baaaaaardzo dziękuję Wam wszystkim za odpowiedzi.
        A szczególnie dziękuję Dorcian za bardzo wyczerpujące informacje.
        Zdecydowanie mi się już rozjaśniło, i choć myślę, że będę miała jeszcze duużo pytań,
        to już przynajmniej wiem jak wygląda proces zapisu małej do szkoły i od której strony to ugryźć.
        :)

        Naprawdę jestem bardzo wdzięczna za rady, które na 100% będą pomocne :)
        Pozdrawiam i życzę miłego wieczoru.

        P.S. Dorcian, jeśli pozwolisz, to po moim przyjeździe do UK, gdybym się zamotała w procesie rejestrowania małej do szkoły to pozwolę sobie jeszcze do Ciebie napisać na priv.
          • joe.13 Re: Oznaczenia w rankingu szkół - o co chodzi? 07.01.14, 00:09
            tez polecam!!! w moim przypadku moj synek we wrzesniu idzie do szkoly i tez sie martwie ale chyba nie potrzebnie bo moj syn 4l uczy sie wlasnie z Readings..., w domu oczywiscie rozmawiamy po polsku ale wszelkie programy TV dla dzieci ktore on oglada i bajki wlaczamy tylko w j.angielskim, naprawde nie wiecie ile to daje.
              • liley11 Re: Oznaczenia w rankingu szkół - o co chodzi? 07.01.14, 01:20
                Na stronie councilu do ktorego sie przeprowadzacie jest na pewno lista szkol.
                Ja bym wytypowala szkole(y) do ktorej bym chciala poslac swoje dziecko i bezposrednio skontaktowalabym sie ze szkola z zapytaniem, jak oni zalatwiaja przyjecie dziecka w srodku roku szkolnego (w naszej szkole sa takie przypadki, ze przyjmuja w ciagu roku szkolnego dzieci rodzicow z armii np). Jesli chcesz poslac ja do szkoly publicznej, to najczesciej council tutaj decyduje, chociaz u nas jedna szkola wymaga wypelnienia formularza u nich tez.
                Jesli ma to byc szkola katolicka ( a te sa czesto na rownym poziomie z platnymi drogimi i DOBRYMI szkolami ) , to tam na pewno oprocz councilu musisz wypelnic ichnia aplikacje i zlizyc ja do szkoly. Wez z Polski akt chrztu. Na stronach www szkol katolickich powinny byc aplikacje do sciagniecia i wypelnienia. Powtorze, skontaktuj sie ze szkola i spytaj, jak powinnas postapic w swoim przypadku. Tutaj ludzie sa pomocni i mili.
                Jesli macie np juz umowe wynajmu , a jeszcze nie przeprowadziliscie sie, to taki dokument tez liczy sie jako potwierdzenie adresu przy aplikowaniu do szkoly. Moze byc list od agencji nieruchomosci potwierdzajacy, ze bedziecie mieszkac w rejonie-w wiekszosci przypadkow to sie liczy, ale zawsze warto potwierdzic pytajac
                Dzieci chlona jezyk jak gabki. A Corcia moze i pewnie dostanie wsparcie w nauce 1to 1 i nadgoni inne dzieci. Puszczanie jej bajek po angielsku pomoze jej sie osluchac z jezykiem. Za rok bedzie gadac !:) pozwodzenia i spokojnie wszystko zalatwisz
                Nie daj sie zastraszyc - bo po przeczytaniu kilku postow, wlos mi sie zjezyl
                • likona Re: Oznaczenia w rankingu szkół - o co chodzi? 07.01.14, 09:41
                  Dziękuję Liley11 za złowa otuchy.
                  Wierzę, że będzie dobrze. Muszę tylko to wszystko ogarnąć, a wiadomo inny kraj, inne zasady funkcjonowania. Też właśnie słyszałam, że lepiej iść bezpośrednio do szkoły i pogadać.

                  A właśnie, a czy akt chrztu i np. dokumenty dotyczące pozbawienia ojca praw rodzicielskich itd. muszą być przetłumaczone przez tłumacza przysięgłego, czy mogę dać po polsku z załączonym zwykłym tłumaczeniem? Jak to jest?
                    • yskyerka Re: Oznaczenia w rankingu szkół - o co chodzi? 07.01.14, 10:45
                      Ja w szkole pytałam, co wolą - oryginał po polsku czy wydruk tłumaczenia przysięgłego. Woleli po angielsku. :)

                      Przyjeżdżając tutaj co ważniejsze dokumenty miałam przetłumaczone na angielski. Zawsze to jakaś oszczędność czasu i nerwów, że coś trzeba złożyć, a wszystko po polsku.
                  • liley11 Re: Oznaczenia w rankingu szkół - o co chodzi? 08.01.14, 10:33

                    Likonka, tutaj instytucje sa dla ludzi. Zadzwon do szkoly i zadaj pytania. Jest tylko mala roznica miedzy Polska a UK, ze w Polsce za biurkiem siedza ludzie z przyjajmniej matura. Tutaj niekoniecznie i czasami trzeba samemu za nich myslec;)
                    Ja bym zrobila to tlumaczenie dla swietego spokoju, chociaz tutaj w wiekszosci przypadkow wystarcza zwykle tlumaczenia.

                    likona napisał(a):

                    > Dziękuję Liley11 za złowa otuchy.
                    > Wierzę, że będzie dobrze. Muszę tylko to wszystko ogarnąć, a wiadomo inny kraj,
                    > inne zasady funkcjonowania. Też właśnie słyszałam, że lepiej iść bezpośrednio
                    > do szkoły i pogadać.
                    >
                    > A właśnie, a czy akt chrztu i np. dokumenty dotyczące pozbawienia ojca praw rod
                    > zicielskich itd. muszą być przetłumaczone przez tłumacza przysięgłego, czy mogę
                    > dać po polsku z załączonym zwykłym tłumaczeniem? Jak to jest?
    • yadrall Moge jeszcze zapytac? 07.01.14, 13:36
      Co takiego cudownego jest w tym polskim przedszkolu,ze koniecznie chcesz zeby corka najpierw skonczyla to przedszkole zanim wyjedziecie do UK? Chyba,ze nie jest to jedyny powod do opoznienia przyjazdu do UK-to ok. Bo jezeli juz wiesz,ze mala juz ma zaleglosci i powinna wraz z innymi dziecmi uczyc sie czytac i pisac po angielsku to powinnas sie starac zrobic wszystko zeby jak najszybciej dac ja do szkoly w UK.
      I rozumiem jezeli masz inne wazne powody,ale z Twoich wypowiedzi wynika,ze jedynym powodem jest fakt,ze chcesz aby Twoja corka skonczyla przedszkole. Dla mnie to niezrozumiale i ... glupie,wiec pytam :)
      • likona Re: Moge jeszcze zapytac? 07.01.14, 14:01

        No cóż. Nigdzie nie napisałam, że moje dziecko ma jakiekolwiek zaległości :)
        To zrozumiałe, że jakieś różnice programowe są, ale oni również uczą się pisać i czytać, z tym, że po polsku, mają też matematykę i podstawy geometrii.
        W przedszkolu ma świetną atmosferę i super grupę, przyjaciółkę którą uwielbia i bardzo zróżnicowane i ciekawe zajęcia.
        Do zajęć podstawowych (czyli naukę pisania i czytania, matematyki i geometrii) ma też angielski 2 razy w tygodniu, ceramikę, naukę gry na instrumencie, rytmikę, wycieczki (nawet kilku dniowe), spotkania wielonarodowościowe, prelekcje o innych krajach, przyrodę, wyjścia do teatru itd. Mają prywatnego przewodnika, który oprowadza ich po całej Warszawie i prowadzi bardzo ciekawe zajęcia. Wychowawczynie ma po studiach z 3 fakultetami i są naprawdę świetne. Do tego dzieciaki są pod opieką logopedy i psychologa, który przychodzi minimum 2 razy w tygodniu i bezpośrednio pracuje z dzieckiem.
        Przedszkole jest mega rozwojowe i myślę, że moja córa ma o wiele większą wiedzę niż przeciętne dziecko (zresztą mam porównanie wśród dzieci koleżanek).
        Nie zrozum mnie źle, ale nie uważam aby poziom nauczania w Brytyjskich szkołach był taki mega super hiper, żebym koniecznie już teraz musiała ja wyrywać ze środowiska w którym się dobrze czuje, skoro mogę poczekać i na spokojnie wszystko załatwić, a międzyczasie douczyć ją angielskiego.
        Ona wie i jest mega świadoma tego, że za rok przedszkole się kończy i każde dziecko idzie w swoją stronę.
        I nie wiem jaki masz obraz Polskich przedszkoli, być może to tylko to nasze jest takie wyjątkowe, ale naprawdę, to nie jest tak, że biedne polskie dzieci siedzą w przedszkolu na klepisku umorusane zupą i tylko czekają na powrót rodzica z pracy bo nikt się nimi nie zajmuje. :) Ona nie jest takim tępym zwierzątkiem, które tylko w szkole brytyjskiej mogłoby cokolwiek osiągnąć. Przedszkole do którego chodzi jest naprawdę na baardzo wysokim poziomie.
        Dlatego z przeniesieniem jej do szkoły Brytyjskiej nie mam zamiaru się ciśnieniować, miałyśmy plan wyjechać z PL pod koniec roku, ale skoro i tak trzeba czekać to po co narażać ja na niepotrzebny stres? Nic straconego. Douczy się angielskiego w międzyczasie i zacznie szkołę normalnie od września, tylko w kolejnym roku. Wiem, że sobie poradzi bez problemu bo jest bardzo mądrą dziewczynką. A różnice zawsze będą, nie nazywałabym ich raczej zaległościami, tylko właśnie różnicami. Bo w samej wiedzy myślę, że nie jedno brytyjskie dziecko nie miało by szans z moją małą :) Co do samej pisowni to też nie ma co panikować. Obecnie uczy się pisać po polsku, a nie sądzę żeby nagle wszystkie dzieci po brytyjskiej zerówce były takie genialne i śmigały po roku nauki jak dorośli w piśmie i czytaniu, to wieloletni proces, więc zdąży jeszcze ich przegonić.
        • turmalinka Re: Moge jeszcze zapytac? 07.01.14, 14:12
          Wiesz, problemem moze byc pisownia, tzn ja mam ten problem z corka tylko w odwrotna strone, po polsku pisze wg angielskich zasad, np 'wazienka' zamiast lazienka.

          Co do samej szkoly i miejsca, bedziecie mieszkac u rodziny czy bedziecie szukac czegos tylko dla siebie? Bo jesli ta druga opcja to ja zrobilam tak, ze z corka przylecialam w czerwcu, wybralam sobie okolice w ktorych chcialabym mieszkac, podzwonilam do szkol ktore mnie interesowaly i wiedzialam w ktorych maja miejsca i pozniej w okolicy tych dostepnych szkol szukalam domu.
          • likona Re: Moge jeszcze zapytac? 07.01.14, 14:19
            Nie no wiadomo, że dziecku może się na początku trochę mieszać. :) Ale to wszystko przyjdzie z czasem. Osobiście też mi się kidyś języki myliły. A im więcej ich poznawałam tym bardziej, Angielski z Niemieckim i Rosyjskim a Rosyjski z Francuskim :) Ale to wszystko jest kwestia wypracowania. Zresztą do tej pory czasami jak chcę coś powiedzieć po Angielsku to w pierwszej kolejności przychodzą mi do głowy słowa Rosyjskie, hehe.

            Co do zamieszkania, to początkowo będziemy mieszkać z moimi rodzicami. Dopiero z czasem planuję znaleźć coś zupełnie oddzielnego, także myślę, że na razie to tylko Orpington będzie przez nas brane pod uwagę.
            • turmalinka Re: Moge jeszcze zapytac? 07.01.14, 14:31
              to wcale nie masz tak zle, jak z rodzicami bedziecie mieszkac :)

              przy kolejnej wizycie zaloz konto itp to bedziesz miala potwierdzenie adresu, albo niech rodzice na ciebie jakis rachunek przepisza, ode mnie przy skladaniu aplikacji chcieli tylko to plus paszport mlodej, zadnego listu o child benefit nikt ode mnie nie chcial, swoja droga to glupota, bo raz ze nie kazdemu sie nalezy, a dwa, nie ma obowiazku o niego aplikowac...
            • yumemi Re: Moge jeszcze zapytac? 07.01.14, 15:10
              Osobiście też mi się kidyś języki myliły. A im więcej i
              > ch poznawałam tym bardziej, Angielski z Niemieckim i Rosyjskim a Rosyjski z Fra
              > ncuskim :)

              Troche osobny temat, ale mi sie nie wiedziec czemu nigdy jezyki nie mylily:)) Wiele ludzi o to mnie pytalo, ale nigdy mi sie to nie zdarzylo.
            • turmalinka Re: Moge jeszcze zapytac? 07.01.14, 15:42
              wez pod uwage, ze twoje dziecko dopiero co nauczy sie pisac, przyjedzie tu i okaze sie, ze wszystko jest zle, sa inne zasady, inna ortografia, nikt nie bedzie sie zachwycal, tym ze potrafi pisac po polsku, bedzie ciagle poprawiana, a to moze bardzo zniechecic

              druga sprawa, zachwycasz sie przedszkolem i rozwazasz dokonczenie go w PL jakby to conajmniej byla rewelacyjna szkola srednia i niech juz zda ta mature w Polsce

              to TYLKO przedszkole, fajne, nie watpie, ale tu w tym wieku juz jest regularna szkola, im wczesniej ja zacznie tym dla corki bedzie lepiej

              piszesz, ze to tylko roznice, tak, ale one sa bardzo wazne bo co z tego ze corka duzo wie (po polsku, a co za tym idzie nie znajac jezyka nie bedzie w stanie sie ta wiedza popisac) kiedy nie bedzie wiedziala tego co w angielskiej szkole jest wymagane?
        • yskyerka Re: Moge jeszcze zapytac? 07.01.14, 14:58
          likona napisał(a):

          > No cóż. Nigdzie nie napisałam, że moje dziecko ma jakiekolwiek zaległości :)

          Nie, to my twierdzimy, że przyjeżdżając tutaj będzie miała zaległości już na starcie. :) Opuszczone dwa lata nauki w szkole to jednak jest spora zaległość. Dlatego, niezależnie od decyzji odnośnie do terminu przyjazdu, warto się przygotowywać do tej szkoły już teraz. Bo co z tego, że córka liczy po polsku, jeśli tu będzie musiała rozumieć polecenia i udzielać odpowiedzi po angielsku? Czy będzie w stanie napisać kilka zdań o tym, jak spędziła weekend? Przeczytać książkę i coś o niej powiedzieć? Do tego dochodzi kwestia kontaktów towarzyskich - im lepiej będzie się komunikowała w angielskim, tym szybciej znajdzie koleżanki i tym łatwiej przyjdzie jej aklimatyzacja w nowym miejscu.

          Z programów internetowych przetestuj jeszcze www.educationcity.com. Z tej strony korzysta wiele szkół. Jeżeli zaczniesz od poziomu angielskiej zerówki, to po przerobieniu materiału możesz zmienić poziom trzech przedmiotów na wyższy.
          • likona Re: Moge jeszcze zapytac? 07.01.14, 15:31
            O fajnie, dzięki, na pewno sprawdzę ten program. :)

            Ale czekaj, czekaj, bo już się pogubiłam chyba. Jak to dwa lata zaległości? Przecież skoro by miała iść teraz do zerówki, a pójdzie od przyszłego września dopiero to będzie w pierwszej klasie. Więc, jeśli już to będzie miała rok różnicy w stosunku do innych dzieci.
            To dzieci w UK po zerówce piszą wypracowania i zdania wielokrotnie złożone? No proszę jakie uzdolnione. :)
            Nie no żartuję oczywiście. Uważam, że żadne dziecko w wieku 5 lat nie napisze wypracowania :) Prędzej są to zdania złożone z max 3 wyrazów, więc bez przesady. Nawet jeśli tego nie będzie umiała na początku to naprawdę pisanie 3 wyrazów w zdaniu szybko ogarnie. :)
            To samo z liczeniem itd. Jeśli będzie wiedziała, że po polsku wynik 3+3 to 6 to również tą liczbę powie po angielsku. Po polsku liczy obecnie do 50 a po angielsku do 20 więc myśle, że za rok będzie lepiej śmigać.
            Najgorzej z tymi kontaktami z dziećmi.... chociaż z drugiej strony jak wyjeżdża sie na wakacje do innych krajów, to wszyskie dzieci na placu zabaw jakoś się razem bawią a wcale nie znają swoich języków. Myślę, że dzieci trochę inaczej postrzegają świat, niż my i są bardziej otwarte w stosunku do innych (dopóki nie wpoimy im stereotypów).
            Oczywiście to wszystko nie zmienia faktu, że dołożę wszelkich starań, żeby lepiej znała angielski.

            A właśnie. Czytałam i słyszałam, że w zależności od daty urodzenia dziecko idzie np. do zerówki w pierwszym lub drugim naborze. Drugi jest od grudnia??? jakoś tak. I teraz powiedz mi proszę jak to jest, bo jeśli są dzieci z drugiego naboru to rozumiem, że to są te ur. po wrześniu 2009 i siłą rzeczy do końca roku szkolnego nie ograną programu, ktory ogarnęły dzieci z pierwszego naboru, to jak niby ma wyglądać egzamin końcowy? (trochę zaplątałam, ale chyba rozumiecie o co mi chodzi) ;)
            Bo ktoś o takim egzaminie na koniec zerówki wspominał.

            A właśnie a może ogarnąć jej nabór letni właśnie? Wtedy by poszła normalnym trybem, tylko z tymi dziećmi urodzonymi parę miesięcy później i by było ok.
            • murasaki33 Re: Moge jeszcze zapytac? 07.01.14, 15:47
              Dzieci zaczynaja szkole we wrzesniu, przed 5 urodzinami. Jesli dziecko jest z sierpnia, to zaczyna szkole majac 4 lata i miesiac, jesli jest z pazdziernika, to idzie nastepnego roku we wrzesniu i zaczyna szkole maja prawie 5 lat. Granica tu taj jest 1 wrzesnia, nie 1 stycznia.
            • turmalinka Re: Moge jeszcze zapytac? 07.01.14, 15:48
              > A właśnie a może ogarnąć jej nabór letni właśnie? Wtedy by poszła normalnym try
              > bem, tylko z tymi dziećmi urodzonymi parę miesięcy później i by było ok.

              nie moze, patrza na date urodzenia i na tej podstawie bedzie kwalifikowana do konkretnego rocznika

              ona nie bedzie zaczynala szkoly jak to jest z dziecmi mieszkajacymi na wyspach, te zaczynaja jako 4 - latki, dalej (np przy zmianie szkoly ida juz wg rocznika
              • likona Re: Moge jeszcze zapytac? 07.01.14, 15:56
                Hmmm, no to już nie wiem.
                Oczywiście macie dużo racji w tym co piszecie.
                Sama nie wiem co powinnam zrobić.
                Najwcześniej przeprowadzić się mogłybyśmy dopiero w lipcu, a wtedy już na 100% nie będzie możliwości, żeby ją zapisać.
                A może spróbować?
                • turmalinka Re: Moge jeszcze zapytac? 07.01.14, 16:02
                  bedzie mozliwosc, nawet jak dostaniesz miejsce w gorszej szkole to mozesz dodatkowo pracowac z corka w domu czekac na liscie oczekujacych do lepszej, ludzie sie przeprowadzaja itp i miejsca w szkolach sie zwalniaja

        • yumemi Re: Moge jeszcze zapytac? 07.01.14, 15:04
          > Przedszkole jest mega rozwojowe i myślę, że moja córa ma o wiele większą wiedzę
          > niż przeciętne dziecko (zresztą mam porównanie wśród dzieci koleżanek).
          Problem w tym ze w polskich przedszkolach nie moga za bardzo uczyc ani pisac ani czytac.. moga uczyc literki poszczegolne itp.
          Podstawy geometrii, czyli rozumiem rozpoznawanie ksztaltow figur geometrycznych?

          > Nie zrozum mnie źle, ale nie uważam aby poziom nauczania w Brytyjskich szkołach
          > był taki mega super hiper,
          Oj bys sie zdzwila co tutaj w szkolach robia dzieci 5 letnie, jak czytaja i co robia z matematyki:))

          > W przedszkolu ma świetną atmosferę i super grupę, przyjaciółkę którą uwielbia i
          > bardzo zróżnicowane i ciekawe zajęcia.
          No tak tylko lada dzien i tak ja stamdad zabierzesz, a mala tutaj wtedy zacznie 1 klase i z tego co piszesz, bedzie zwyczajnie do tylu. A poznanie jezyka zajmuje dzieciom jednak sporo czasu. Mam na mysli poziom taki gdzie moga czuc sie swobodnie.
          • likona Re: Moge jeszcze zapytac? 07.01.14, 15:49

            > Podstawy geometrii, czyli rozumiem rozpoznawanie ksztaltow figur geometrycznych
            > ?

            Kształty figur i nazewnictwo to chyba każde dziecko ma już opanowane w wieku 2 lat :)
            Pisząc o podstawach geometrii mam na myśli bardziej układanie figur w jakieś tam bloczki, trójkątów w kwadraty, kwadraty w większe kwadraty, wpisywanie kół w i na kwadraty rysowanie, układanie z patyczków brył, liczenie kątów itd.
            Jedna z Pań wychowawczyń ma hopla na punkcie matematyki i taki prowadzi trochę program autorski z dzieciakami, czyli robi trochę więcej niż Ministerstwo nakazuje.
            Bo teoretycznie podobno Ministerstwo nie pozwala uczyć dzieci cyfr powyżej 10, czy tam 15... :) Śmieszne to trochę, ale tak to w tej naszej Polsce jest.
            • szprotka6 Re: Moge jeszcze zapytac? 07.01.14, 16:00
              W klasie mojego syna niemal polowa dzieci (dzieci z grup o najlepszych osiagnięciach na koncie) w 1 klasie pisała ksiązeczki-opowiadania, kazdy wymyslał swoje opowiadanie-miały do 10 stron!
              Tak jak dziewczyny Ci piszą, programy w obu krajach roznią się.
              Od dzieci zaczynających zerowkę (lat4) wymaga się, by umialy sie podpisac, pisały proste słowa w stylu: mama, tata itp),
              W PL poznaje się literki, pisze się wyrazy scisle dbając o ortografię, tutaj pisze się na ilosc nie na jakosc (w zerowce i 1 klasie). Druga klasa jest na dbanie o ortografię i interpunkcję. WIęc w zerowce dzieci są zachęcane do pisania jak najwięcej i te dzieci, ktore są w stanie piszą naprawdę sporo. Czytają samodzielnie kilkunastostronicowe ksiązeczki (to zalezy od dziecka, kazde idzie indywidualnym, wlasnym tempem co jakis czas dostając trudniejsze i dłuzsze ksiazki).
              • yumemi Re: Moge jeszcze zapytac? 07.01.14, 16:17
                WIęc w zerowce dzieci są zachęcane do pisania j
                > ak najwięcej i te dzieci, ktore są w stanie piszą naprawdę sporo. Czytają samod
                > zielnie kilkunastostronicowe ksiązeczki (to zalezy od dziecka, kazde idzie indy
                > widualnym, wlasnym tempem co jakis czas dostając trudniejsze i dłuzsze ksiazki)

                Otoz to, i to jest ta ogromna roznica o ktorej pisaly dziewczyny wczesniej.. Dziecko 5-6 letnie moze napisac opowiadanie, i na tym sie nauka w tym wieku skupia.
                To samo z czytaniem - wiadomo ze sa dzieci ktore czytaja na tym etapie lepiej lub gorzej, ale dla przykladu, moja corka w 1 klasie przynosi do domu codziennie 32 stronicowa ksiazeczke do przeczytania. Pisze zdania z wyrazami itp, Z matematyki: dodawanie i odejmowanie do 100.
      • liley11 Re: Moge jeszcze zapytac? 08.01.14, 10:39

        Yadrall, myslalam ze jestes w UK wystarczajaco dlugo, aby wchlonac podstawowe zasady dobrego wychowania. Ale ponizej sama siebie okreslilas...:(

        . Dla mnie
        > to niezrozumiale i ... glupie,wiec pytam :)