Dodaj do ulubionych

Prywatna szkoła dla dziecka w Anglii

05.01.15, 11:24
Chciałabym na rok wyjechać do pracy głównie ze względu na to, żeby dziecko nauczyło się biegle i swobodnie posługiwać j .angielskim.Szukam szkoły,może nawet szkoła z internatem ( dzieci 7- i 13 lat).ważne żeby był dobry poziom i nadzór,może być prywatna.Macie jakieś doświadczenia,znajomych,wykazy takich szkół.Czy sa jakieś specjalne klasy międzynarodowe,bo słyszałam że cudzoziemcy przysyłaja nawet same dzieci na rok do szkoły z internatem.Ja wolałabym być na miejscu.
Chodzi mi o naprawdę szczere opinie a nie to co wypisują w folderach.
Obserwuj wątek
    • whitediamond Re: Prywatna szkoła dla dziecka w Anglii 05.01.15, 16:20
      piszac z wlasnego doswiadczenia to nie jest tak latwo zapisac dziecko do takiej szkoly. Moja miala szczescie i sie dostala ale zapisalam ja jak miala roczek, znajoma zapisala swoja (do tej samej szkoly) kilka miesiecy pozniej i niestety jest na liscie oczekujacych.
      Jest naprawde duzo chetnych.
    • steph13 Re: Prywatna szkoła dla dziecka w Anglii 05.01.15, 19:11
      Starsze dziecko bedzie musialo zdac egzamin wstepny aby dostac sie do dobrej prywatnej szkoly wiec nie jest to kwestia zapisu.
      Jakiej plci sa dzieci?
      O jaka czesc Anglii ci chodzi?
      Nie kazda prywatna szkola jest wspaniala chociaz wiele jest super - niektore to niemalze przechowalnie dla dzieci zamoznych I malo zaangazowanych rodzicow.. Warto przejrzec online oraz zapoznac sie z kosztem.
    • oolijull Re: Prywatna szkoła dla dziecka w Anglii 05.01.15, 19:24
      U nas mlodsze mozna zapisac, starsze - tak jak Steph pisala musza najpierw zdac egzamin. W naszym miescie do szkoly jest podlaczona nursery i planuje dac tam mlodego, zeby potem automatycznie przeszedl do szkoly.
      Jako ze to przyszlosc, zastanawia mnie tylko jedno... Szkola ma wspaniale osiagniecia, prawie stuprocentowa zdawalnosc na wysokim poziomie, i jesli czegos sie obawiam to jakim kosztem odbija sie to na dzieciach, ze szkola moze sie szczycic takimi wynikami. Zalezy nam na dobrej edukacji mlodego, ale nie kosztem jego nerwicy czy rywalizacji. Czy moze po prostu zaangazowani nauczyciele tak dopinguja dzieci?
      • aniaheasley Re: Prywatna szkoła dla dziecka w Anglii 05.01.15, 21:26
        Oolijull, temat rzeka :)
        Z mojego doswiadczenia, szkoly srednie prywatne, o ktore sie otarlam mniej czy bardziej osobiscie, to Dulwich College (meska), Alleyns (mieszana) i JAGS (zenska), wszystkie w Dulwich, wszystkie nalezace do jednej fundacji/grupy szkol. Jedyna presja, jaka tam zauwazylam przez 7 lat bliskich kontaktow, to peer pressure, i silnie motywujacy, inspirujacy nauczyciele. Mlodziez tam chodzaca chce osiagnac mozliwie najlepsze wyniki, oni sami sobie stawiaja niesamowicie wysokie poprzeczki. Z drugiej strony, do tych szkol ida, z wyjatkami rzecz jasna jak zawsze, glownie dzieci osob dobrze wyksztalconych i szanujacych wartosc zdobytego wyksztalcenia, i oczekujacych w sposob naturalny, nie jakis desperacki, ze co najmniej rownie dobre wyksztalcenie osiagna ich dzieci. Co najmniej, bo wiadomo, ze ludzkosc idzie do przodu ;)

        Najbardziej zaslepione tiger mums natomiast posylaja (moje doswiadczenie li tylko) dzieci do grammar schools.
    • yumemi Re: Prywatna szkoła dla dziecka w Anglii 05.01.15, 19:55
      Moj syn chodzi do prywatnej sredniej - musial sie do egzaminow przygotowywac wczesniej, etc.
      Nie jest tak ze przyjeliby z marszu, nie wiem tez jak mialoby sobie poradzic dziecko bez znajomosci jezyka.

      Sa szkoly ktore organizuja szkoly letnie - i wlasnie dla obcokrajowcow zeby dziecko moglo sie uczyc jezyka.
      Np taka, dziecko z dalszej rodziny jezdzilo na wakacje z Polski: www.stedmundscollege.com/
    • aniaheasley Re: Prywatna szkoła dla dziecka w Anglii 05.01.15, 20:59
      Moj syn chodzil do Dulwich College w latach Y7-Y13, czyli w wieku 12-19 lat. Zdecydowanie bylo to najlepsze co w zyciu moglam zrobic dla dziecka :)
      Jezeli masz chlopcow, to bardzo polecam.
      Kojarze, ze w tym czasie bylo w szkole moze 2-3 Polakow, mieszkajacych w internacie, ale oni byli wyzej od syna, nie znal ich za bardzo, spotykali sie tylko na GCSE i A level z polskiego ;)
      Wiem, tylko, ze jeden z nich mowil bardzo sztywnym formalnym angielskim, i przez to nie mial latwego zycia w szkole. W internacie tez nie bardzo mu sie ukladalo, bo tam z kolei bylo tylko 2 nie-Chinczykow.
      Rodzice mieszkali w Polsce, ale mama przyjezdzala do niego czesto w odwiedziny.
      Byl tam tez jeden Rosjanin, on z kolei mowil, ze zyc nie umierac, byl wsrod tubylcow niezwykle popularny, ale mial tez bardzo silna osobowosc i talent do rozbawiania towarzystwa, wiec gdziekolwiek sie nie przewinal bylo, Hey, Mikchaiiiiiil, privjet! On byl na roku z moim synem, wiec troche go poznalam.
      Ale on nie mieszkal w internacie, bo rodzice wlasnie obawiali sie jak sobie tam poradzi, tylko u pobliskiej rodziny angielskiej przez caly rok mial wykupiony pokoj z half-board.
    • kasia25251 Re: Prywatna szkoła dla dziecka w Anglii 09.01.15, 14:50
      Nawet nie wiem jeszcze dokładnie jak wyglada system edukacyjny w Anglii- dopiero sie w to wgryzam,chodzi mi tylko o rok nauki dladwojki dzieci bo mozolne uczenie sie angielskiego w Polsce od wielu lat przyniosło słabe efekty. Starsza (byłaby w 2 gimnazjum)najchętniej umieściłabym w szkole z internatem zeby miała ciągły kontakt z angielskim.Moze byc i z Chińczykami , córka jakos wyjątkowo lubi rasę żółta ,poziom nie musi byc bardzo wysoki bo nie zależy mi na dalszej edukacji tam, po roku chcemy wrócić.Wazne zeby nie było patologicznych zachowań.I na peno nie w Londynie , najchętniej gdzieś na prowincji.Zdaje sobie sprawe ze jak wróci po roku do Polski to mogą byc tak duże różnice w programie ze bedzie musiała powtarzać klasę.Corka teraz chodzi do tzw elitarnego gimnazjum w Polsce którego wszyscy juz mamy serdecznie dosyć,snobizm i głupota tych dzieci poraza.Tak wiec po roku zobaczymy albo wróci o klasę niżej, albo do swojej,albo zmienimy szkole
      • steph13 Re: Prywatna szkoła dla dziecka w Anglii 12.01.15, 14:31
        Czy nie byloby lepiej wyslac email do kilku wybranych szkol I zwyczajnie zapytac sie na ile realny jest taki plan I jak wyglada ewentualna procedura przyjecia dziecka? Na forum ludzie moga ci opowiedziec o swoich doswiadczeniach z prywatnym szkolnictwem ale to chyba za malo aby podjac decyzje co do konkretnego planu dla twoich dzieci? Poszukaj boarding schools for girls w czesciach Anglii jakie ciebie interesuja I zasiegaj informacji u zrodla.
    • glasscraft Do illegalalien i ania heasley 12.01.15, 13:34

      Do illegalalien i ania heasley

      kasia25251 12.01.15, 13:00


      Powtaszam swój post nt szkoły na rok po nikt nie kontynuuje wątku.
      Nawet nie wiem jeszcze dokładnie jak wyglada system edukacyjny w Anglii- dopiero sie w to wgryzam,chodzi mi tylko o rok nauki dladwojki dzieci bo mozolne uczenie sie angielskiego w Polsce od wielu lat przyniosło słabe efekty. Starsza (byłaby w 2 gimnazjum)najchętniej umieściłabym w szkole z internatem zeby miała ciągły kontakt z angielskim.Moze byc i z Chińczykami , córka jakos wyjątkowo lubi rasę żółta ,poziom nie musi byc bardzo wysoki bo nie zależy mi na dalszej edukacji tam, po roku chcemy wrócić.Wazne zeby nie było patologicznych zachowań.I na peno nie w Londynie , najchętniej gdzieś na prowincji.Zdaje sobie sprawe ze jak wróci po roku do Polski to mogą byc tak duże różnice w programie ze bedzie musiała powtarzać klasę.Córka teraz chodzi do tzw elitarnego gimnazjum w Polsce którego wszyscy juz mamy serdecznie dosyć,snobizm i głupota tych dzieci poraza.Tak wiec po roku zobaczymy albo wróci o klasę niżej, albo do swojej,albo zmienimy szkole .
      Polecana jest Dulwich College,tam jest tez szkola podstawowa?Ja mam dziewczynki więc chyba JAGS albo Alleyns.Czy egzaminy wszedzie trzeba zdawać,nawet jak rodzic tylko na rok przyjezdża?Chcialabym żeby starsza była w szkole z internatem ze względu na stały kontakt z językiem a młodsza ze mna ale najlepiej w tej samej szkole ze wzgledów organizacyjnych.Może znacie jakąś w miare dobrą szkole prywatna gdzie nie trzeba zdawac egzaminów? Czy tylko rejonowa nam pozostanie?Szkola wakacyjna na razie odpada,bo córka nasluchała się od koleżanek które tak wyjeżdzają, ze są tam narkotyki i brak opieki,bogate dzieciaki z całego świata-mam nadzieje że to przesada.
      • illegal.alien Re: Do illegalalien i ania heasley 12.01.15, 20:15
        Roczny wyjazd, zeby podciągnąć angielski jak dla mnie jest bez sensu.
        Jaki poziom angielskiego prezentują teraz Twoje córki?
        Jezeli tyle lat nauki w Polsce nie przyniosło efektow, to niespecjalnie widze, zeby rok miał nagle sprawić, ze jakos poleca mega do przodu.
        Nie wiem.
        Ja uczyłam sie angielskiego w domu i w szkole (mam mamę po anglistyce, ale nigdy nie praktykowała zawodu, wiec uczyła mnie tylko podstaw), od gimnazjum uczyłam sie rownież prywatnie, ale bez jakichś szaleństw - godzine tygodniowo.
        W gimnazjum zdałam FCE (jakiś szał na to był, wszyscy to wtedy zdawali). Po pierwszej klasie liceum (gdzie miałam dosc dobrego i wymagającego nauczyciela) wyjechałam do UK wlasnie do prywatnej (czy tez niezależnej) szkoły. O ile z nauka dawałam sobie radę i z codziennymi rozmowami tez, tak odpadalam na kontekscie kulturowym, slangu, akcentach i języku bardziej młodzieżowym (moj angielski nie był bardzo oficjalny, ale był dosc 'dorosly').
        Po liceum musiałam zdać IELTS, ktory po dwoch latach mieszkania w UK był dla mnie banalnie prosty i bez szczególnego przygotowania zdałam go na bodajże pol punkta poniżej maksimum.
        Aha - ja na obozy językowe nie jeździłam za granice, byłam raz w Polsce, to była porażka. A nie, przepraszam, raz byłam w Londynie na tydzien, mieszkaliśmy u lokalnej rodziny i jakos dawaliśmy radę :) to było chyba w pierwszej klasie gimnazjum.
        Ja bym ja twoim miejscu inwestowala w naukę dzieci w Polsce i wysłała na obóz językowy na miesiąc po gimnazjum.
        Moj brat na takim obozie był wlasnie po gimnazjum i po pierwszej klasie liceum - raz na Malcie i raz w Cambridge. Oba sobie chwalił, ale na tym w Cambridge rzeczywiscie podobno była kupa bogatych ludzi (zwłaszcza z Europy jeszcze bardziej wschodniej niz Polska) - o narkotykach nic nie mówił.
      • aniaheasley Re: Do illegalalien i ania heasley 12.01.15, 22:08
        W Dulwich jest Ducks czyli szkola podstawowa. W Jags i Alleyns sa tylko secondary.
        Jakbys miala wybor, to w ogole sie nie zastanawiaj, tylko uderzaj do Jags!
        Egzaminy to sa chyba do wszystkich prywatnych secondary.
        Czesto jezeli nie zawsze, sa to egzaminy pisemne + interview ustne.
        Ja jestem bardzo stronnicza na korzysc szkol prywatnych, jestem wrecz ich nieustajaca oredowniczka, wiec malo obiektywne sa moje opinie :)
        Wg mnie, jak wielokrotnie pisalam, kazda prywatna jest lepsza od nieprywatnej w tej samej okolicy.
        Orientuje sie lepiej glownie w poludniowym Londynie, plus okolice.
        Surrey pod Londynem ma bardzo dobre szkoly prywatne.
        Z zenskich, gdzie jest i podstawowa i srednia, zobacz sobie moze:
        www.schs.gdst.net/
          • aniaheasley Re: Do illegalalien i ania heasley 12.01.15, 22:48
            Z postu wynika, ze dziewczyna jest zdeterminowana to zrobic, wiec jezeli juz i tak ma gdzies wyslac dziecko, to lepiej do prywatnej niz jakiejkolwiek innej :)
            Mam teraz corke w Y7 w dobrej szkole katolickiej, i z bolem serca widze, ze jednak niebo a ziemia. I gdybym miala polecic jakas szkole na rok, to prywatna zawsze wygrywa, wlasciwie nie ma konkurencji. Co jest przykre, nawet przygnebiajace, ale prawdziwe.
    • plain-vanilla Re: Prywatna szkoła dla dziecka w Anglii 12.01.15, 14:23
      Sa lepsze sposoby na nauke angielskiego niz fundowanie dzieciom rocznego "kursu" w prywatnej szkole bez opcji kontynuowania nauki. Dla mnie to bezsens. Jesli stac was na ekskluzywna szkole w Pl to I stac was, zeby dzieciom zafundowac nauke angielskiego. Mam dwie bratanice w prywatnej szkole od przedszkola. Obie mowia swietnie po angielsku. Wyjezdzaly za granice na wakacje z rodzicami. Do tego rozne warsztaty angielskojezyczne, kontakt z nativem I mlodzieza z innych krajow.
      Zobacz jeszcze ten watek pod katem, co mozna zrobic na miejscu:

      forum.gazeta.pl/forum/w,37418,155387828,155387828,angielski_dla_dzieci.html
      • kasia25251 Re: Prywatna szkoła dla dziecka w Anglii 09.02.15, 08:29
        C.d- wysłałam za wcześnie z telefonu...Tak wiec ponawiam wątek , jak uważacie ze nie mam racji - piszcie śmiało i bez ogródek bo naprawdę to dla mnie poważna decyzja. Na razie wydaje mi sie ze dla starszej ( obecnie 1 gimnazjum- a wyjazd planowalabym na 2 klasę)najlepsza byłaby szkola z internatem , zeby sie integrowała z rówieśnikami - ale jak piszecie do prywatnych tam sa egzaminy. Nie chce stawiać dziecka pod takapresja tym bardziej ze żadnej edukacji ponad rok tam nie planuje- chyba ze dopiero na studia(dlatego tez swobodne posługiwanie sie językiem przyda sie)Wystarczy ze wyrywam na rok z własnego środowiska- ale właśnie chce wyjazd przedstawić dzieciom w formie nowego wyzwania,doświadczenia ,przygody a nie traumy.Moze lepsza byłaby po prostu szkola rejonowa i ewentualnie jakiś korepetytor ktory pomógłby wyrównać braki.Moze to wyszłoby taniej niz prywatna szkola i z większa korzyscia( mowię o języku bo na inne nie liczę).Z waszych wpisów wynika ze państwowa szkola w Anglii jest tańsza ,mniej stresująca i lepiej zorganizowana niz w Polsce.Tylko ze w internacie miałaby towarzystwo innych nastolatków o które trudno jak sie nie jest tam osiadłym bez rodziny , przyjaciół,i tylko tzw przelotem.A młodsza corka- jezeli jest teraz w 1 klasie i ma 6 lat to chodziłaby do równoległej klasy z pięciolatkami?
        • steph13 Re: Prywatna szkoła dla dziecka w Anglii 09.02.15, 09:57
          Angielskie szkoly panstwowe nie sa darmowe, placa za nie podatnicy,ie ludzie zamieszkali I pracujacy tutaj, po to aby ich tutejsze dzieci mialy dostep do edukacji. To nie sa holiday camps gdzie obywatele swiata podrzucaja dzieci na chwile aby sobie jezyk szlifowaly.
          • kasia25251 Re: Prywatna szkoła dla dziecka w Anglii 09.02.15, 10:39
            Chciałam sprostować- bo może tego nie napisałam że ja będę również pracować i płacić podatki tym samym,choć nie jestem obywatelem.W przeciwnym bowiem razie dziecko miałoby się dostać do państwowej szkoły?I być może dam komuś pracę, bo będę pewnie musiała zatrudnić opiekunkę i korepetytora.Poza tym wszyscy jesteśmy obywatelami Unii Europejskiej czyż nie?Przecież to forum matek Polek,a czym ja się od nich różnię?Poza tym, że nie jestem zdeterminowana żeby tam zostać- ale kto wie..
        • botu Re: Prywatna szkoła dla dziecka w Anglii 09.02.15, 10:53
          Jeszcze nikt tego nie napisał - bierz pod uwagę, że wrzucisz starszą w środek przygotowań do GCSE.
          Po pierwsze szkoły niechętnie przyjmują małojęzykowe dzieci na tym etapie z obawy o średnią egzaminacyjną; po drugie dobre szkoły tym bardziej nie mają wolnych miejsc czekających na małojęzykowych imigrantów (zwłaszcza chwilowych...); po trzecie poczytaj ten wątek i pomyśl, że Twoja córka musiałaby prowadzić takie rozważania i podejmować takie decyzje - jak to sobie wyobrażasz z kiepskim językiem? A już na pewno nie odbyłoby się to bezstresowo...
          forum.gazeta.pl/forum/w,37418,156436504,156436504,GSCE_kolejny_dylemat_po_zebraniu.html
          • kasia25251 Re: Prywatna szkoła dla dziecka w Anglii 09.02.15, 11:15
            Ale to 2 kl gimnazjum- na 3 juz wrócilybyśmy do Polski- a u nas do matury jeszcze daleko.Myslę ,że to najlepszy czas,potem w Polskiej szkole juz bedzie za trudno rok nadrobic,poza tym jest egzamin po gimnazjum do ktorego w 3 klasie trzeba sie przygotowywać .3 klasa odbpada bo tu GCSE,a wPolsce nie zda egzaminu- bez którego nie dostanie się do liceum,tak więc na bank musiałaby 3 kl powtarzać.
            Poza tym wezmę pismo z obecnej szkoły i jeżeli do prywatnej katolickiej może jakiś list od zaprzyjaźnionego biskupa- że sytuacja zawodowa matki wymaga rocznego wyjazdu.Dlaczego mieliby nie przyjąć dzieci? Czy może być tak ,nawet jeżeli będe miala zaświadczenie ,że pracuję i mam wynajęte mieszkanie ze nie przyjmą mi dzieci do żadnej szkoly?Nie roztaczajcie przede mna takich czarnych wizji,przecież ludzie wyjeżdzają na kontrakty na rok-dwa i dzieci nie zostawiaja w domu.
            • steph13 Re: Prywatna szkoła dla dziecka w Anglii 09.02.15, 11:30
              Nie wazne ja daleko czy blisko do matury polskiej, bo tak jak botu napisala, dzieci w wieku lat 13/14 sa tutaj w year 9 I sa na etapie wybierania przedmiotow do GCSE, ktore beda studiowac przez nastepne dwa lata.

              Twoj scenariusz wydaje sie zmieniac w zaleznosci od nowych pomyslow. Tylko patrzec a beda rekomendacje od papieza.
            • botu Re: Prywatna szkoła dla dziecka w Anglii 09.02.15, 11:38
              Do prywatnych pewnie przyjmują: dziecko zdaje egzamin, Ty płacisz - i możecie wymagać...
              Ja miałam na myśli państwowe.
              Oczywiście, że się zdarza, że nie ma miejsc. Do podstawówek przydzielanych na szczeblu miejskim czasem czeka się miesiącami. Do gimnazjów - trzeba się dowiadywać w konkretnych szkołach, ale naprawdę niekoniecznie te dobre mają wolne miejsca na zawołanie. Przecież nie byłyby dobre...
              Tu masz ogólnokrajowo na temat
              www.bbc.co.uk/news/education-30780126
              A tu przykładowo na poziomie lokalnym
              www.getsurrey.co.uk/news/surrey-news/record-increase-secondary-school-applications-8159146
              A pisząc o GCSE nie miałam na myśli jej dalszej edukacji w Polsce tylko to czym się będzie musiała zająć przez ten rok tutaj.
              • botu Re: Prywatna szkoła dla dziecka w Anglii 09.02.15, 12:20
                Aha, przypomniała mi się historia nastolatka po 2 kl. gimnazjum, który z mamą wyjechał na rok do US właśnie po to, żeby nauczyć się biegle języka - jako dyslektykowi kursy w Polsce niewiele mu dawały.
                W High Schol przez pierwsze półrocze miał tylko Esol - kurs językowy dla świeżych imigrantów. Przez drugie półrocze miał już zajęcia ze swoim rocznikiem z dodatkowym wspomaganiem językowym dwa razy w tygodniu.
                Po roku mówił swobodnie, po powrocie 3 kl. gimnazjum zrobił w dwujęzycznej szkole i dostał się do najlepszego liceum w mieście.
                Przypadki chodzą po ludziach i wtedy rodzina zdecydowała o wyjeździe do UK - bez problemu dostał się tu do dobrego 6th form (zgodnie z tutejszym rocznikiem bo był z drugiej połowy roku) i w dwa lata zrobił IB, dzięki czemu na studiach (wybrał w Polsce) znów się spotkał ze swoim polskim rocznikiem.

                Nie żebym coś sugerowała, ale może pomyśl o US, gdzie nie ma GCSE i nastolatek bez języka ma więcej pomocy językowej od szkoły?
                • kasia25251 Re: Prywatna szkoła dla dziecka w Anglii 09.02.15, 13:36
                  Dzięki za podtrzymanie na duchu.US jednak odpada ze względu na moja pracę.W Unii nie powinno być problemu,w Stanach tak.Jednak przede wszystkim muszę najpierw znależć coś dla siebie i potem w okolicy coś dla dzieci- dlatego pytałam o szkoly z internatem .Wtedy może być dobra szkola a daleko,przy okazji przebywanie non stop z rówieśnikami.Dlatego moje pytania sa takie niekonkretne- bo nie wiem jeszcze gdzie bedę pracować.Gdybym jakąś przyjazną szkolę namierzyła to w tamtym rejonie bym szukała pracy.Chyba jednak trzeba będzie odwrotnie.Chce wszystko zaplanować dokładnie,ale jak kilka miesięcy się czeka na przyjęcie do szkoly to trzeba już zaczynać starania.A te listy polecające to nie taki głupi pomysł,-to przecież funkcjonuje w świecie,że rodzina jest katolicka,praktykująca,rodzice maja szanowane zawody.Czytałam tu na forum ,że mamy nie wpisują w rubrykach dlaczego dana szkole wybieraja,to przeciez oczywista oczywistość że trzeba przede wszystkim taką rubryke dobrze wypełnić.
                  Najbardziej bez sensu wydaje mi się pisać teraz do szkól ,że dopiero planuję tam pracować - wydaje się to być trochę niepoważne.A chcialabym zacząć pracę z poczatkiem następnego roku szkolnego i z dzieciakami wyjechać ,ostatecznie wyjechac na poczatku wakacji a one dojechałyby po wakacjach.
                  Lepiej mieć już jakies konkrety,ale wtedy ciut za późno na załatwianie szkoły.Coś jednak musze wymyśleć.
                  Co do przedmiotów wybieranych nie martwię się ,to nie ma większego znaczenia,wybierze raczej ścisłe,z humanistycznymi może być gorzej przy słabej znajomości języka.Potem ścisłe trzeba w Polsce nadrobić,historia Anglii raczej jej sie nie przyda.
                  • botu Re: Prywatna szkoła dla dziecka w Anglii 09.02.15, 14:23
                    Nie zrozumiałaś - kilka miesięcy to można czekać już po przyjeździe dziecka i zgłoszeniu go w wydziale edukacji - zgłoszeń od tych planujących dopiero przyjazd nikt nie przyjmuje bo nikt nie będzie dla nich blokował deficytowych miejsc szkolnych.
                    Tu masz taką historię
                    forum.gazeta.pl/forum/w,37418,124450157,124495073,Re_Przyjazd_do_Anglii_z_dziecmi_Pomozcie_.html
                    A tak ogólniej - chyba mało wiesz o tym społeczeństwie jeśli Ci się wydaje, że np. dziecko z "working class family" straci swoje szkolne miejsce na rzecz dziecka jakiegoś świeżego imigranta, choćby uważał się za bóg-wi-co i bóg-wi-co ponawypisywał w formularzach...

                    Więc albo znajdziesz coś typowo dla expatów - na pewno istnieją takie szkoły, gdzie nikt nie będzie robił problemu z tymczasowości i braku zainteresowania osiągnięciami akademickimi i ciągłością kształcenia - albo dostosujesz się do tutejszego systemu państwowego, co jak już wyraźnie widać będzie dla Was wszystkich dość bolesne.
                    • kasia25251 Re: Prywatna szkoła dla dziecka w Anglii 09.02.15, 15:24
                      Oczywiście wiem bardzo mało o tym społeczeństwie dlatego dopytuję tutaj.Zrozumiałam z kilku poprzednich postów że właśnie do prywatnych dobrych szkół trudno się dostać.A państwowe w ostateczności gorsze muszą być przydzielone.To co przeczytałam w ostatnim trochę mnie przeraziło -kilka miesięcy dziecko ma siedzieć w domu bo nie ma miejsca dla niego w szkole?To w Polsce niemożliwe.Chyba rzeczywiście będe musiala szukać jakiejś szkoły dla tzw expatów- czyli mieszaniny międzynarodowej- ale tam też pewnie będzie "międzynarodowy" angielski.Nota bene takie szkoły w Polsce cięszą się dobrą renomą mimo niejednolitej ścieżki edukacyjnej która prezentuja tam uczące się dzieci.
                      Poza tym jak pisalam wczesniej nie chcę szukać pracy w Londynie ani w żadnym dużym miescie - a tam jest chyba problem z przepełnionymi szkołami .tam też sa niestety szkoły dla expatów.
                      • botu Re: Prywatna szkoła dla dziecka w Anglii 09.02.15, 15:46
                        Do wszystkich dobrych trudno się dostać - do państwowych bardziej, bo w prywatnych dochodzi kwestia czesnego, na które nie wszystkich rodziców stać.
                        Dobra szkoła (jakakolwiek) oznacza wysoką średnia egzaminacyjną i żadna nie jest zainteresowana uczniami mającymi w głębokim poważaniu osiągnięcia akademickie, bo im "wszystko jedno co wybiorą"...
                        Żeby załapać się do dobrej prywatnej szkoły ludzie zapisują już noworodki, albo odpowiednio wcześniej przeprowadzają się w rejon dobrej państwowej - domy w takich rejonach są odpowiednio droższe niż gdzie indziej.

                        Szkoły "mniej dobre" nie są tak oblegane, ale wobec ogólnokrajowego niedostatku miejsc - też czasem nie jest łatwo się do nich dostać, albo trzeba długo czekać na miejsce.

                        Poza rejonami gdzie miejsc brakuje we wszystkich szkołach są pewnie takie, gdzie miejsca bywają - w tych z jakiegoś względu rzadko wybieranych. Zgadnij z jakiego względu. I w jakich rejonach.
                • aniaheasley Re: Prywatna szkoła dla dziecka w Anglii 09.02.15, 15:05
                  Jezeli myslisz o szkole panstwowej od wrzesnia 2015, to przyjedz tutaj najpozniej na poczatku czerwca, zeby jeszcze w tym roku szkolnym zalatwiac szkole, czyli realistycznie jest na to czas do ok 15 lipca. Potem wszystko zamiera na okres wakacji. Dobre szkoly na pewno nie zaoferuja Ci miejsca, ale skoro zalezy Ci wylacznie z tego co rozumiem, na nauce jezyka przez dziexko, to przeciez nie ma znaczenia jakiej jakosci szkola. Nawet w tych najgorszych mowia po angielsku :) Jako tako.
                  • kasia25251 Re: Prywatna szkoła dla dziecka w Anglii 09.02.15, 15:51
                    Dzięki, to już nie wiem co mam myśleć.Bardzo pasuje mi twoje poczucie humoru- Aniu,jest chyba takie angielskie, choć ja nie znam tego społeczeństwa( jak ktoś tu zauważył).Naprawde w czerwcu wystarczy przyjechac ,żeby załatwić szkołe?To nie żart?Nie musi być najlepsza- byleby była i po angielsku mówili jako tako- chyba na prowincji nie ma 60 % emigrantów?
                    Pisali tutaj ,czasem trzeba czekać na miejsce w szkole kilka miesięcy- jakiejkolwiek.To już chyba wole zapłacić za szkołe dla expatów i mieć spokojną głowę.
                    GCSE,wybór przedmiotów to sprawa drugorzędna,życie i tak zweryfikuje nabytą gdzieś, tam po drodze wiedzę ,nie chciałabym tylko aby po powrocie do Polski musiała powtarzać 2 klasę gimnazjum , ani nie daj Boże siedzieć w Anglii bez możliwości załatwienia szkoły.Wtedy będzie musiała wrócić do Polski .a ja zostać na rok na kontrakcie- ot zachciało się matce ...
                    • aniaheasley Re: Prywatna szkoła dla dziecka w Anglii 09.02.15, 16:16
                      O szkolach dla expatow sie nie wypowiadam, nie znam tematu.
                      Troche zalezy gdzie ta prowincja, bo angielskie prowincje to czesto wypasione bardzo sa, a szkoly w nich tym bardziej. Moja corka chodzi do szkoly w Carshalton pod Londynem. Dziura totalna, zabita dechami, dwa puby na krzyz, a szkola srednia zenska katolicka w bialych rekawiczkach wsrod kandydatek wybiera i przebiera, od razu na poczatek jest warunek, ze musza byc ochrzczone w ciagu pierwszych 12 miesiecy zycia, a w takim Croydon, dziura wieksza, pod kazdym wzgledem, jest i taka co sobie zyczy chrzest w ciagu pierwszych 6 miesiecy zycia, a jak nie byla ochrzczona w terminie, to referencje z dokladnym wytlumaczeniem dlaczego nie. W tym kontekscie referencje od papieza nagle brzmia duzo mniej absurdalnie ;)

                      Jeszcze tylko, zanim wsadzisz dziecko na przechowanie do jakiejs Upper East Effingham Academy, w ktorej, surprise, surprise, miejsca beda, to zastanow sie dobrze, czy przyjezdzacie na pewno tylko na rok. Wiele tutaj jest osob na forum, ktore przyjechaly 10 lat temu na wakacje, i tak jakos sie do tej pory zasiedzialy :)
                      • kasia25251 Re: Prywatna szkoła dla dziecka w Anglii 09.02.15, 17:52
                        Nigdy- wracam po roku, mam męża , dobra prace ( tfu, tfu zeby nie zapeszyć ) a wiem zeby przestać czuć sie emigrantem trzeba pewnie ze 3 pokoleń.Wole byc gościem.W sumie wiem teraz o szkołach troche wiecej ale niewiele ponad to co wiedziałam . Dobre prywatne- trzeba zapisać noworodka,odpadaja mimo ze mam dzieci ochrzczone przed 6 mcem, dobre państwowe - trzeba kupic dom w tej okolicy ale bez szans ze dziecko sie dostanie bo chętnych za dużo . Pozostaje słaba szkola rejonowa w kiepskiej okolicy , niedobrze to wyglada.Zaczne dowiadywać sie u źrodła czyli pisać do szkol - mogą mnie olać.Mimo wszystko tak zrobię.Aniu ,czy ty dowozisz swoje dzieci do szkoły czy mieszkasz w tej miejscowości?Do takiej szkoły chyba i tak nie mam szans skoro ludzie czekają po pare lat a i tak sa przebierani.Nawet znajomosci biskupa mogą nie pomoc.Marzylaby mi sie praca na angielskiej prowincji, do pracy rowerem , spokojna wiejska szkola. Coraz bardziej chce mi sie jechac,co tam , biorę babcie do pomocy, tylko nie wiem czy przestawi sie na ruch lewostronny w wieku 70 lat.Dzieci dadzą rade ze świadomością ze to tylko rok.Przeciez jest chyba troche takich ludzi którzy musza przyjechac i te dzieci gdzies musza sie uczyć. W szkole nie trzeba tez odkrywać jakie ma sie plany, dzieci maja sie starać dobrze uczyć ,rodzice interesować a szkola zawsze to doceni .
                        • botu Re: Prywatna szkoła dla dziecka w Anglii 09.02.15, 18:12
                          > Marzylaby mi sie praca na angielsk
                          > iej prowincji, do pracy rowerem , spokojna wiejska szkola.

                          Żeby Ci jeszcze bardziej namieszać - zastanów się jaki akcent dzieci na tej prowincji podłapią, tu na dole masz bardzo pobieżną mapkę tylko 12 najpopularniejszych:
                          yougov.co.uk/news/2014/12/09/accent-map2/
                          I odezwij się kiedyś, ciekawa jestem zderzenia rzeczywistości z takimi ładnymi marzeniami jak te powyżej...
                        • aniaheasley Re: Prywatna szkoła dla dziecka w Anglii 09.02.15, 18:15
                          Dobre prywatne z zapisywaniem noworodkow to troche moze przesada. Do wiekszosci wystarczy zdac egzamin i zaplacic.
                          Chrzest dotyczy szkol wyznaniowych, nie prywatnych ;)
                          Z dobrych wiadomosci to moge dodac, ze sa okolice, gdzie wszystkie szkoly sa w miare dobre. Ze swieca szukac ale sa.
                          Domu nie trzeba kupowac, wystarczy wynajac mieszkanie, i miec potwierdzenie adresu.
                          Podanie skladasz najpierw w urzedzie gminu w council, tam kierujesz swoje pierwsze kroki, ale potem zaczyna sie przekladaniec council-szkola-council. Council czeka na jakies potwierdzenia ze szkol, blah blah blah.
                          Nie woze corki do szkoly, sama do niej jezdzi, wychodzi z domu o 6.45, dojezdza najpierw autobusem do pociagu, potem pociagiem pospiesznym 25 minut poza Londyn, potem 10 minut ze stacji do szkoly. Ma 12 lat, czyli jest juz w szkole sredniej, czyli jak tutaj powszechnie przyjete, pomiedzy lipcem a wrzesniem ubieglego roku stala sie nagle dojrzala i zupelnie samodzielna, wychodzi z domu z zip card (plastikowy bilet sezonowy), komorka i kluczami do domu. A jeszcze do lipca ja wozilam i odbieralam codziennie ze szkoly podstawowej, nie miala zadnego z tych trzech rekwizytow.
                          Widze, ze masz zaciecie, wiec sprobuj, wiadomo, ze jak nie sprobujesz, to bedzie to za Toba potem chodzic latami :)
                          • kasia25251 Re: Prywatna szkoła dla dziecka w Anglii 09.02.15, 19:06
                            Nie miała komórki w wieku 12 lat?Chociaz jak ja odwozilas i przywoziłas ze szkoły to w sumie niepotrzebna .A propos jaku jest stosunek szkoły w UK do używania /nadużywania tel komórkowych/ smartfonów?Bylismy teraz we Włoszech na nartach i była grupka dziewcząt z UK- chyba z żeńskiej szkoły bo chlopca tam nie widziałam - róznokolorowych , wszystkie bawiły sie non stop iphonami w przerwach jak nie jeździły - myslalam ze tylko nasze polskie dzieci tak maja.
                            • aniaheasley Re: Prywatna szkoła dla dziecka w Anglii 09.02.15, 19:19
                              W szkole rzecz jasna oficjalnie jest zakaz uzywania, ale w czasie lunchu zawsze dostaje od corki smsy. Technologicznie dzieci mnie juz dawno przegonily, ona ciagle cos tam na whatsapp dostaje, maja jakies grupy do odrabiania lekcji, dostaje setki wiadomosci przez weekend. Jej rachunek za telefon jest zdecydowanie najwyzszy z calej rodziny. Ogolnie, rozumiem, ze znak czasu. W szczegolach sie gubie totalnie.
                              Ja starej daty jestem, i dostala komorke tylko dlatego, ze sama jezdzi pociagami, wiec dla mojego spokoju chce moc z nia byc w kontakcie jak sie spoznia pare minut.
                              Moj syn jezdzil autokarem szkolnym prawie sprzed domu, wiec do 14 roku zycia komorki nie mial. Zreszta to z roku na rok chyba sie zmienia, on mial 14 lat 6 lat temu ;)
                              Moja najmlodsza bardzo by chciala miec telefon, ale wie, ze dopoki jest w podstawowce to nie ma szans.
                            • kasia25251 Re: Prywatna szkoła dla dziecka w Anglii 09.02.15, 19:21
                              Co do meritum - gdzie sa Aniu te okolice gdzie wszystkie szkoły sa w miarę dobre,jezeli to zadkosc to tym bardziej pora zawęzić poszukiwania.Rzeczywiscie jak nie pojadę teraz to potem juz z 2 dzieci bedzie za późno a i mnie ten rok przyda sie zawodowo i językowo.
                              • plain-vanilla Re: Prywatna szkoła dla dziecka w Anglii 09.02.15, 20:19
                                Mozesz wziac pod uwage Szkocje. Moge podac ci nazwy dwoch bardzo dobrych liceow. Okolica spokojna, bo to miasteczko kolo Glasgow, ale wszedzie blisko. Nas nie bylo stac na kupno tam domu, a wynajmowac nie chcielismy. Trzeba brac pod uwage akcent szkocki, to chyba jedyne ale. Moge podac ci strone www councilu I tam sie dowiesz, ile sie czeka na miejsce w szkole. Nie pisz zadnych listow do szkol, bo to pomysl bez sensu.
                              • aniaheasley Re: Prywatna szkoła dla dziecka w Anglii 10.02.15, 08:48
                                Jakies zrodlo by sie przydalo na poparcie, Guardian drukowal takie tabelki z procentowym udzialem good and outstanding schools w kazdym councilu w kraju, nie moge tego znalezc teraz.
                                Bardzo ogolnie, to jezeli Anglia to np. okolice Bath, Simerset, Devon mi sie kojarza, ze trudno tam o failing school :)
                                W Londynie ogolnie lepsza polnoc i zachod niz wschod i poludnie. Hammersmith & Fulham i Barnet chyba przoduja.
                                  • kasia25251 Re: Prywatna szkoła dla dziecka w Anglii 10.02.15, 10:02
                                    To poproszę tez o nazwy tych liceów w Szkocji- moze rzeczywiście do liceum dopiero , wczesniej przygotujemy sie odpowiednio- a akcent ma jakies znaczenie?Zawsze lepszy niz polski. Ale do liceum to juz nie każdego przyjmują chyba ? Tam na pewno trzeba zdawać egzaminy.Ti juz jak ma zdawać to wolałabym do CATS College- corka myśli o medycynie.Jezeli wybierzemy wyjazd w gimnazjum i to kl 8 to chyba jeszcze nie wybierają przedmiotów do GCSE. Corka bedzie miała 14 lat ale nie zapominajmy ze szkola w Polsce pózniej sie zaczyna.Do szkol na pewno napisze- prywatnych bio niby dlaczego czekać aż do przyjazdu,nie kierują sie przeciez kryteriami dla podatników,a jak przyjade zacznę załatwiać państwowa.Jak sie uda jakaś dobra to z prywatnej zrezygnuje.Dzieki za podanie tych regionów Aniu.A co do młodszej - jest obecnie w szkole muzycznej- jak wyglada edukacja muzyczna, mozna łatwo znalezc nauczyciela lub jakies popołudniowe lekcje pianina, czy w szkołach podstawowych jest to popularne?Wezme dla niej książki na cały rok i bedziemy przerabiać polski program ale nie moze tez stracić roku grania.
                                    • plain-vanilla Re: Prywatna szkoła dla dziecka w Anglii 10.02.15, 10:53
                                      Do liceum ida dzieci w wieku 11/12 lat. Nie ma zadnych egzaminow. Licea sa rejonowe. Miasteczka moge podac ci na maila, jesli chcesz. To sa licea panstwowe i kazda szkola w tej okolicy bedzie dobra, cos jak Ania pisala o Anglii. Do councilu nalezaloby zadzwonic zapytac o czas oczekiwania na miejsce. Wiem, ze szkoly ciesza sie ogromna popularnoscia i bardzo duzo ludzi chce mieszkac w rejonie, zeby dziecko poslac tam do szkoly.
                                      • kasia25251 Re: Prywatna szkoła dla dziecka w Anglii 10.02.15, 22:44
                                        Pisz na maila gazetowego kasia25251@gazeta.pl, jakie to miasteczka w Szkocji. Juz nie rozumiem co z tymi szkołami?Czy secondary to liceum czy gimnazjum?A grammar ?Do liceum idą 11-12 latki?I jest rejonowe?Myslalam ze po podstawówce to gimnazjum .A w Szkocji jest taki sam system jak w Anglii?
                                        • plain-vanilla Re: Prywatna szkoła dla dziecka w Anglii 10.02.15, 23:14
                                          Poczytaj sobie w internecie o szkolach w Anglii I Szkocji. Tak Szkocja ma inny system edukacji niz Anglia. Tu nie ma grammar schools, o tych tez czytaj w necie. Zreszta do nich sa egzaminy, wiec w twoim wypadku to chyba odpada. W Szkocji nie ma gimnazjow. O ile wiem, to w Anglii tez nie ma. Choc ktos cos kiedys pisal na forum o middle schools. Moim zdaniem to powinnas wiecej czasu poswiecic na przestudiowanie tematu. Skoro znasz jezyk biegle, to nie powinnas miec problemu. Od siebie dodam, ze dla mnie nie ma sensu ten pomysl z rocznym wyjazdem. W kazdym razie zycze powodzenia I odezwe sie na maila.
                                        • botu Re: Prywatna szkoła dla dziecka w Anglii 10.02.15, 23:25

                                          > Juz nie rozumiem co z tymi szkołami?Czy secondary to liceum czy gimnazjum?A gram
                                          > mar ?Do liceum idą 11-12 latki?I jest rejonowe?Myslalam ze po podstawówce to gi
                                          > mnazjum

                                          To ja napisałam o gimnazjum - ale chodziło mi właściwie o każdy rodzaj szkoły po podstawówce, czyli taki dla Twojej 13-14 latki. Staram się używać polskich słów kiedy się da (nie cierpię "ponglisha"...), ale być może powinnam była wziąć pod uwagę, że osoba nie zorientowana odczyta takie polskie słowo dosłownie, bez kontekstu.

                                          Zdecydowanie powinnaś coś poczytać o tutejszym systemie edukacji i jego wariacjach, na zachętę najprostszy obrazek z wiki.

                                          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/en/2/22/School_Stuctures.png
                                            • aniaheasley Re: Prywatna szkoła dla dziecka w Anglii 11.02.15, 10:16
                                              Grammar school to selektywne panstwowe szkoly srednie czyli secondary. Roznica miedzy nimi a zwyklymi osiedlowymi czy wyznaniowymi jest w metodach naboru/kryteriach przyjec. Dzieci pisza egzamin wstepny na poczatku 6 klasy. Egzaminy roznia sie od szkoly do szkoly, ale jest to kombinacja angielski, matematyka, verbal i non-verbal reasoning.
                                              Pierwszy odsiew jest na podstawie wynikow egzaminu, potem na dalszym etapie odleglosc od szkoly.
                                              Dzieci sa przygotowywane do tych testow tak srednio od 3 klasy. Chodza na korepetycje i rozwiazuja tysiace testow.
                                              Inna taktyka jest poslanie dziecka do prywatnej podstawowki, zeby zwiekszyc szanse dostania sie do grammar.
                                              • kasia25251 Re: Prywatna szkoła dla dziecka w Anglii 11.02.15, 11:43
                                                Czy prywatne to tez grammar czy takie dla wszystkich tylko z egzaminami łatwiejszymi /mniejsza liczba chętnych niz do grammar ( myśle ze analogicznie jak w Polsce-do prywatnych dobrych gimnazjow egzamin lub rozmowa i,średnia ocen i 1-2 os/ miejsce, do dobrych państwowych egzamin, osiagniecia,średnia i 6 os/ miejsce) ?Rozumiem ze ten egzamin zdaje sie na wstępie, a jak dziecko chce dołączyć juz po rekrutacj( rok lub 2)?Egzamin chyba odpowiedni do poziomu klasy a nie ten wstępny?A wyniki z polskiej szkoły moze tez sie liczą?
                                                  • espionka Re: Prywatna szkoła dla dziecka w Anglii 11.02.15, 15:44
                                                    Znam wloska rodzine, ktora podobnie zadzialala jak Ty. Matka zostala przez rok w UK z trzema synami (dwoch z nich bardzo slabo znalo jezyk), ktorzy uczeszcali do tutejszej podstawowki. Rodzice wychodza z podobnego zalozenia, staraja sie dzieci rzucac na gleboka wode. Po paru latach widze, ze nie wyszlo im to na zle:) Ponadto przyjezdzali na wakacje do Anglii w lipcu i 3 tygodnie spedzali w angielskiej podstawowce. Nie mam pojecia dlaczego publiczna szkola sie na to godzila :). W zeszlym roku zadna okoliczna secondary nie zgodzila sie na taki myk i jeden z chlopakow uczeszczal na kurs jezykowy pomieszkujac u mnie. Pozostali spedzali wakacje na tutejszych koloniach letnich (PGL) wsrod angielskich rowiesnikow. Ponadato przynaleza do rozniastych organizacji miedzynarodowych co wiaze sie z wyjazdami po swiecie.13 letni chlopiec spedzal swieta w Indonezji, na 3 tyg wyjedzie wsrod obcych ludzi. Wrocil zadowolony :) Jednak musze napisac, ze najmlodszy chlopak, najbardziej wrazliwy z calej trojki nie bardzo czul sie szczesliwy w angielskiej szkole.
                                                  • kasia25251 Re: Prywatna szkoła dla dziecka w Anglii 11.02.15, 18:19
                                                    A ile czesne w prywatnej wynosi? Tak od-do.Wiem oczywiście mogę to sama posprawdzać ale od was mam migiem info.
                                                    Do prywatnej średniej rozumiem zawsze egzamin.Ale chyba jest jakas szansa dostac się już po naborze ?Przecież dzieci czasem rezygnuja,przeprowadzają sie,miejsca zawsze sie zwalniają.
                                                    Do prywatnej podstawówki tez egzaminy są ,czy kolejność zapisów ?
                                                  • yumemi Re: Prywatna szkoła dla dziecka w Anglii 11.02.15, 20:23
                                                    jaleo napisała:

                                                    > Ja tylko chcialam dodac, ze grammar schools to jest zjawisko glownie poludniowo
                                                    > angielskie - na polnoc od Watford Gap grammar schools sa raczej rzadkoscia.

                                                    Jaleo, chyba nie.. kiedy likwidowali grammar schools, Kent i Birmingham (okolice tez) pozostawily wiele szkol.
                                                  • kasia25251 Re: Prywatna szkoła dla dziecka w Anglii 12.02.15, 13:49
                                                    Rzeczywiście chyba byłaby lepsza prywatna ...Ale ponawiam pytanie bo moze umknęło czy myślicie ze jest szansa aby dziecko / dzieci przyjęli do prywatnej jak to juz bedzie 2 rok secondary ( w sumie 8 rok nauki w szkole- tak to analogicznie przełożyłam z polskiego)- a egzaminy sa do 1 klasy.Corka bedzie starsza od dzieci w równoległej klasie bo szkole zaczęła pózniej ( przypominam w Polsce 7 rz ,w UK 5).Czy sa jakies egzaminy w międzyczasie po 1 , po 2 klasie , ze np dzieci z innych systemów edukacyjnych sa kwalifikowane do którejś klasy?Ponawiam w 2 wątkach moze ktoś mi odpowie. Inna opcja jest dopiero sixth form, jak nam sie teraz nie uda . Tak naprawdę najbardziej bym chciała szkole katolicka z racji głębokich przekonań ale tam chyba mamy najmniejsze szanse.
                                                  • botu Re: Prywatna szkoła dla dziecka w Anglii 12.02.15, 14:01
                                                    Co do zasady dzieci sa przyjmowane do szkol zgodnie ze swoim rocznikiem (tutejszym, liczonym od wrzesnia do sierpnia), a nie zgodnie liczba lat edukacji/numerem klasy do ktorej uczeszczaly gdzies w swiecie.
                                                    A konkretow musisz wreszcie sie zaczac dowiadywac w konkretnych szkolach (co do prywatnych) lub wydzialach edukacji - "councilach" (co do panstwowych).
                                                  • steph13 Re: Prywatna szkoła dla dziecka w Anglii 12.02.15, 14:34
                                                    kasia25251 napisała:

                                                    > Rzeczywiście chyba byłaby lepsza prywatna ...Ale ponawiam pytanie bo moze umknę
                                                    > ło czy myślicie ze jest szansa aby dziecko / dzieci przyjęli do prywatnej jak t
                                                    > o juz bedzie 2 rok secondary ( w sumie 8 rok nauki w szkole- tak to analogiczni
                                                    > e przełożyłam z polskiego)- a egzaminy sa do 1 klasy.Corka bedzie starsza od dz
                                                    > ieci w równoległej klasie bo szkole zaczęła pózniej ( przypominam w Polsce 7 rz
                                                    > ,w UK 5).Czy sa jakies egzaminy w międzyczasie po 1 , po 2 klasie , ze np dzie
                                                    > ci z innych systemów edukacyjnych sa kwalifikowane do którejś klasy?Ponawiam w
                                                    > 2 wątkach moze ktoś mi odpowie. Inna opcja jest dopiero sixth form, jak nam sie
                                                    > teraz nie uda . Tak naprawdę najbardziej bym chciała szkole katolicka z racji
                                                    > głębokich przekonań ale tam chyba mamy najmniejsze szanse.

                                                    Cala sprawa sprowadza sie poniekad do jakosci szkoly. Te naprawde dobre, zarowno prywatne, panstwowe comprehensives I grammars beda pelne I beda posiadac waiting lists na roznych etapach.

                                                    Na etapie kiedy nie ma egzaminow wstepnych jako takich moze byc interview z dyrekcja szkoly aby sprawdzic poziom jezyka I wiedzy przedmiotowej dziecka. Przyjecia do DOBRYCH Sixth Forms odbywaja sie na podstawie egzaminow kwalifikacyjnych, poniewaz zadna DOBRA szkola nie chce ryzykowac kiepskich rezultatow w ALevels. Nawet osobom uczacym sie w takiej szkole od Year 7, odmawiaja prawa pozostania w Sixth Form jesli ich wyniki z GCSE nie byly wystarczajaco dobre.

                                                    Oczywiscie sa szkoly slabe, po ktorych malo kto wybiera sie na studia, I tam na ogol beda dysponowac miejscami no I beda mniej wybredni.

                                                    Osobiscie nie widze potrzeby laczenia przekonan katolickich z edukacja dzieci bo sa to dwa odrebne rozdzialy w ksztaltowaniu mlodej osoby ale rozumiem, ze dla innych ludzi jest to istotne.
                                                  • botu Re: Prywatna szkoła dla dziecka w Anglii 14.02.15, 10:46
                                                    kasia25251 napisała:

                                                    > Jeszcze jedno pytanie- czy można po prostu wynająć mieszkanie kilka miesięcy pr
                                                    > zed przyjazdem

                                                    Już się nastawiam na kolejne dłuuugaśne wątki:
                                                    "Jak znaleźć mieszkanie w UK prowadząć poszukiwania z Polski?"
                                                    "Jak wynająć mieszkanie w UK bez brytyjskiej historii kredytowej?"...
                                                  • kasia25251 Re: Prywatna szkoła dla dziecka w Anglii 14.02.15, 12:25
                                                    Nie dziekuje z mieszkaniem/domem dam sobie rade sama .Nie bede szukać przez forum .Poza tym dziekuje wszystkim za dobre rady , linki,info.Szczegolnie Ani, pojedynczym pojawiającym sie tu osobom oraz tym złośliwym tez.Jako przedstawiciel cieżko pracującej solid middle class w Polsce nie moge przesiadywać tyle na forum tylko musze zap...ć w pracy.Poza tym wyśmiewany tu biskup obiecał ze na pewno pomoże załatwić dobra katolicka szkole. Dam wam znać, jak mi idzie.
                                                  • steph13 Re: Prywatna szkoła dla dziecka w Anglii 14.02.15, 19:34
                                                    kasia25251 napisała:

                                                    Jako przedstawiciel cieżko pracującej solid middle class w Polsce nie moge przesiadywać tyle na forum tylko musze zap...ć w pracy.

                                                    No odsiedzialas jednak zdrowo na forum w ostatnich dniach, mam nadzieje ze kariera nie ucierpiala. Ale co tam, biskup w ojczyznie duzo moze wiec pewnie nie musisz sie martwic. Dlaczego od razu nie skorzystalas z tak niebosieznych koneksji zamiast szukac pomocy na ...hm, lowly forum.
                                                  • aniaheasley Re: Prywatna szkoła dla dziecka w Anglii 14.02.15, 19:49
                                                    Ja mam tylko takie niggling watpliwosci (u mnie ponglish jest juz nieuleczalny, wybacz) co do plci osoby piszacej. Zwykle nie bawie sie w detektywa forumowego, wrecz przeciwnie nicki mi sie myla notorycznie, ale w przypadku Kasi/Kasika zauwazylam 2 razy koncowki -em zamiast -am plus yeraz ten 'przedstawiciel'. Nie jest to zapewne istotne, tak tylko dziele sie spostrzezeniami.
                                                  • magdal-ena78 Re: Prywatna szkoła dla dziecka w Anglii 14.02.15, 21:45
                                                    Ja czytam wybiurczo przyznam szczerze, ale tez jakos mi sie to malo realne widzi, notabene dosc zabawne. Osoba ktora mniemam posiada niebotyczna kase, ile na start?? 10tys, plus czesne za prywatna szkole hmm 10 tys od dziecka, czy sie myle? To ok ? 30tys Czyli wydaje 100-150tys zlotych zeby dziecko nauczylo sie jezyka?? Na rok, nie no chyba w to nie wierzycie :) Ile kosztowalyby codziennie sesje z native speaker w Pl? I czy nie odnioslyby lepszych rezultatow? Ja to tu mowia, caly ten watek jest troche dziwny, nie obraz sie Kasiu, nie chce byc zlosliwa, albo Ci sie nudzi albo jestes zbyt naiwna i nie wiesz co Cie tu czeka. Rozumiem ze sama biegle wladasz angielskim, bo zycie w UK z dziecmi to nie bulka z maslem :)
                                                  • kasia25251 Re: Prywatna szkoła dla dziecka w Anglii 14.02.15, 22:43
                                                    A pierwsza cześć zdania a'propos detektywa- mozna o sobie powiedzieć przedstawiciel czegoś jak sie jest kobieta, a jakies 2 koncówki z autokorekty ?Chyba jestescie przewrażliwione,no uśmiałam się, purystki forumowe.A poza tym nie zajmuje sie zawodowo pisaniem na klawiaturze.
                                                  • botu Re: Prywatna szkoła dla dziecka w Anglii 15.02.15, 12:29
                                                    kasia25251 napisała:

                                                    > Chyba czytacie mało dobrej współczesnej polskiej literatury gdzie wygibasy myśl
                                                    > owe i językowe są na porządku dziennym.

                                                    Interpunkcyjno - edycyjne też? Aaaa, to już rozumiem dziwne upodobania w tym zakresie...
                                                  • steph13 Re: Prywatna szkoła dla dziecka w Anglii 15.02.15, 12:53
                                                    Rowniez nie czytam polskiej literatury bo nie odczuwam takiej potrzeby I dobrze mi z tym. A pani dr powinna byc w swiadoma , ze nawet w stylu stream of consciousness obowiazuja zasady interpukncji aby czytelnik mogl sie polapac o co chodzi.

                                                    Na tym forum jest sporo osob o dlugim stazu emigracyjnym, ktore potrafia poprawnie I klarownie przekazac swoje opinie w jezyku ich dziecinstwa.
                                                    Do krolowej oczywiscie piszemy po angielsku.
    • botu Re: Prywatna szkoła dla dziecka w Anglii 15.02.15, 20:03
      Właśnie obejrzałam kolejny odcinek Harrow - A Very British School.

      Wiem, że to o szkole dla chłopców nie dla dziewcząt, ale polecam - jeśli masz możliwość to obejrzeć. Daje pojęcie jak wygląda życie w brytyjskiej prywatnej szkole z internatem.
      I jak bardzo jest to niepodobne do wyjazdu na polskie kolonie, jak sobie taką szkołę chyba wyobrażasz...
          • aniaheasley Re: Prywatna szkoła dla dziecka w Anglii 16.02.15, 08:36
            Na poczatek wybiera sie zwykle francuski albo hiszpanski. I znowu sa rizne wariacje i kombinacje.
            W niektorych szkolach panstwowych dzieci z top set (odsylam do google) zaczynaja w Y7 oba jezyki od razu, a z nizszych setow jeden.
            Potem w Y9 mozna sobie dobrac jeszcze jeden jezyk, z reguly niemiecki. Sa tez szkoly gdzie ten trzeci jezyk dochodzi dopiero w Y10, wtedy robi sie intensywny kurs przyspieszony tylko przez dwa lata, taka opcja nie jest otwarta dla wszystkich,tylko dla osob zdolnych jezykowo z b. dobrymi wynikami w pierwszym jezyku obcym. Sporadycznie jest do wyboru wloski. Oczywiscie mozna w Y9 z jezykow zrezygnowac calkowicie. Chociaz moze juz niedlugo bo sa plany wprowadzenia obowiazku zdawania jednego mfl na gcse.
            Osobny temat to nauka Mandarin. Popularny wybor w szkolach prywatnych z duza liczba Chinczykow. Ale np osoba bez chinskiego pochodzenia mialaby trudnosci z wybraniem tego jezyka na GCSE bo szkola by sie obawiala o wyniki.
            W roznych tabelkach zbiorczych jezyk figuruje jako MFL.
            W szkolach prywatnych, nie wiem jak w innych jest tez lacina.
              • aniaheasley Re: Prywatna szkoła dla dziecka w Anglii 16.02.15, 09:13
                Lacina ma tez sens w roznych naukach humanistycznych, poza tym niektorzy twierdza, ze bez co najmniej podstaw laciny nie mozna byc prawdziwie wyksztalconym czlowiekiem ;)
                U nas jeszcze dochodzi ostatnio trend studiowania Classics na Oxbridge na nowo odkurzony ostatnio przez burmistrza Londynu Borisa Johnsona, ktory sporo przyczynia sie do uatrakcyjnienia tych kierunkow. Z klasy mojego syna 2 chlopcow zainspirowal w tym kierunku.
                  • yumemi Re: Prywatna szkoła dla dziecka w Anglii 16.02.15, 16:55
                    Nie ma problemu z poziomem bo dzieci w jednej klasie podzielone sa na 'sets' - w szkole mojego syna sa cztery poziomy zaawansowania na ktore sa podzieleni chłopcy z angielskiego, matematyki i francuskiego.
                    Dodatkowo łacina, ktora moj syn uwielbia okazuje sie :-)
                    • kasia25251 Re: Prywatna szkoła dla dziecka w Anglii 18.02.15, 09:25
                      Na pewno jest katolicka , a convent school- zakonna? Musze doczytać czy prowadzona przez jakiś zakon, mi to nie przeszkadza.Natomiast obejmuje dzieci w wieku 2-18, to byłoby dla mnie najwygodniejsze.Nie musi byc najlepsza , do najlepszej rzeczywiście mogłyby sie nie dostać.Jest 5 czy 7 , w rankingu tez piszą ze koedukacyjna a na stronie, że żeńska...
                      • aniaheasley Re: Prywatna szkoła dla dziecka w Anglii 18.02.15, 10:08
                        Convent school - prowadzona przez zakonnice, lub przy zakonie. Nie trzeba duzej wyobrazni, zeby sie domyslec co to znaczy. Szkola katolicka do potegi i dumna z tego. Pogadanki dla rodzicow o wartosciach katolickich na porzadku dziennym, lacznie z gloszeniem zasady seksowi malzenskiemu mowimy nie. Tak, tak, takie wieczorki zapoznawcze naprawde maja miejsce, i sa przyjmowane ze skupiona aprobata widowni. Niektorym to przeszkadza. Wtedy oczywiscie nie doradzalabym zapisania tam dziecka :)
                              • aniaheasley Re: Prywatna szkoła dla dziecka w Anglii 18.02.15, 15:31
                                No mnie to nie przeszkadza. Moje srednie dziecko chodzi do katolickiej sredniej, najmlodsze do katolickiej podstawowki, na podworku swiete figurki w obu, przez plot z zakonnicami. Ale rozumiem, ze niektorym sie cisnienie podnosi na widok habitu czy sutanny.
                                Ja sama, tez pewnie kontrowersyjnie, uwazam, ze mlodziez moze wiele skorzystac z chodzenia do szkol wyznaniowych, pod warunkiem, ze w domu rodzice tez przynajmniej jako tako ten swiatopoglad popieraja, a jezeli rodzice sa wierzacy praktykujacy w stopniu zaawansowanym, to wspolny front na linii szkola-dom przynosi naprawde piekne wyniki w wychowaniu dziecka w swiecie solidnych wartosci moralnych.
                                Co to dziecko pozniej z tym zrobi w doroslym zyciu to Bog jeden (nomen omen) raczy wiedziec, ale mysle, ze nastolatkom nie zaszkodzi troche dyscypliny duszy i ciala.
                                Takie mam przemyslenia po latach obserwacji roznych szkol, rodzin i dzieci. I sluchajac swoich wlasnych, jak dyskutuja ze swoim poganskim starszym bratem, ktory nie konczyl sredniej katolickiej :)
                            • steph13 Re: Prywatna szkoła dla dziecka w Anglii 18.02.15, 19:57
                              kasia25251 napisała:

                              > Możecie sie śmiać , ale to przedszkole poprawiało relacje w rodzinie,integrował
                              > o w pozytywny sposób ludzi, którzy tam dzieci prowadzali

                              Moze w wieku przedszkonlym byloby ok. Ale szkola prowadzona przez mnichow czy zakonnice to moim zdaniem niezdrowe I nienaturalne srodowisko dla mlodej osoby - nie tak wyglada swiat oczekujacy po szkole I zderzenie moze byc bolesne.
                              Dawno temu, bedac na studiach, mialam kolezanke, ktorej rodzice przebywali na placowce w Australii I corke studentke ulokowali na stancji u zakonnic gdzies na Czerniakowskiej w Warszawie. Bylo to bardzo ponure ,szare I ascetyczne miejsce dla 18to letniej dziewczyny. Zwiala stamtad po kilku miesiacach.
                              Ja jestem zdania, ze od religii jest kosciol a od nauki szkola. Taki podzial funkcji wydaje mi sie sensowny.
                                • steph13 Re: Prywatna szkoła dla dziecka w Anglii 18.02.15, 21:51
                                  murasaki33 napisała:

                                  > Znam osobe uczona i wychowywana przez zakonnice, szkola z internatem. Tak umocn
                                  > ila sie w wierze katoliciej, ze teraz jest muzulmanka. Jak sie wyrazila, napatr
                                  > zyla sie i nasluchala dosc, by odejsc od religii chrzescijanskiej.

                                  Ale sie usmialam!
                                  Poza wszytkim, podzielone sa opinie co do bezpieczenstwa dzieci pozostawionych w opiece ksiezy czy zakonnic ...
                                  • kasia25251 Re: Prywatna szkoła dla dziecka w Anglii 19.02.15, 08:55
                                    Szkola Nazaretanek przy Czerniakowskiej to jedna z najlepszych szkol w Warszawie, rzeczywiście dużo tam córek ludzi na placówkach zagranicznych ,ale siostry starają sie im tam stworzyć "drugi dom" .Katolickie/zakonne szkoły nie sa juz takie "surowe" jak kiedyś.Chociaz po obejrzeniu "Tajemnicy Filomeny" albo " Sióstr Magdalenek" włos sie jeży...
                                        • kasia25251 Re: Prywatna szkoła dla dziecka w Anglii 19.02.15, 13:33
                                          Takie szkoły rzeczywiście dają najlepsze efekty przy jedności choć cześciowo swiatopogladowej dom- szkola. Inaczej to budzi frustracje głownie u rodziców jezeli tylko ze względu na poziom nauki wysłali tam dziecko.Dlatego pewnie to sprawdzanie typu chrzest przed 6 mcem itp.,żeby dać pierwszeństwo prawdziwym katolikom przed tymi którzy sie nimi stali po 2 rozwodach,1/2 roku przed pójściem dziecka do szkoły.
                                          • steph13 Re: Prywatna szkoła dla dziecka w Anglii 19.02.15, 14:15
                                            kasia25251 napisała:

                                            > Takie szkoły rzeczywiście dają najlepsze efekty przy jedności choć cześciowo s
                                            > wiatopogladowej dom- szkola. Inaczej to budzi frustracje głownie u rodziców jez
                                            > eli tylko ze względu na poziom nauki wysłali tam dziecko.

                                            Calkowicie sie z toba zgadzam.
                                            Moje corki chodzily 8 lat do prywatnej podstawowej, przez 4 lata byly tam jednoczesnie wiec kosztowalo to sporo I nie zawsze bylo lekko finansowo. Dlatego, kiedy przyszla pora na szkole srednia, obydwie zdawaly egzaminy wstepne poniekad z rozpedu, do 3 swietnych prywatnych w Londynie (St Paul's, Godolphin & Latymer, Lady Eleanor Holles), do jednej panstwowej grammar, oraz jako 'insurance' gdyby nic lepszego nie wyszlo, do panstwowej katolickiej. No na tym etapie chodzilismy jeszcze do kosciola co niedziele.

                                            Po wielu godzinach spedzonych we wszystkich tych szkolach, najgorsze wrazenie zarowno wizualne jak I w sensie atmosfery I wynikow absolwentow wynieslismy z tej katolickiej. To byla jedyna szkola, gdzie oceniano rodzicow. Tzw interview to byl niemalze egzamin z religii, glownie dla rodzicow, I to po wczesniej zaliczonych modlach z ksiedzem przed kanapa w naszym domu po to aby podanie zatwierdzil.
                                            Oj musze powiedziec, ze modlilismy sie bardzo powaznie I gleboko - aby dostac miejsca w tych pozostalych szkolach!

                                            Na szczescie starsza dostala miejsce w kazdej z wybranych szkol, mlodszej cztery lata pozniej odmowila miejsca tylko wlasnie ta katolicka po tym jak malzonek powiedzial im, ze nasza corka bylaby wielkim akademickim atutem dla szkoly pomimo, ze ochrzczona byla w wieku lat 6! W pozostalych szkolach byla w pierwszej dziesiatce przyjetych.
                                            Te wspomnienia do dzisiaj nas bawia.



                                            >Dlatego pewnie to sprawdzanie typu chrzest przed 6 mcem itp.,żeby dać pierwszeństwo >prawdziwym katolikom przed tymi którzy sie nimi stali po 2 rozwodach,1/2 roku przed >pójściem dziecka do szkoły.

                                            Rozwodu nigdy nie przeszlam ale nie wierze, ze ludzie ktorzy go przeszli nie moga byc lepszymi katolikami of tych, ktorzy mecza sie w beznadziejnym malzenstwie w imie wiary.


                                              • aniaheasley Re: Prywatna szkoła dla dziecka w Anglii 19.02.15, 15:36
                                                Tiaaaa, jasne.
                                                Teraz pojechalas niezle.
                                                Mam kolezanki, wierzace tak przerazajaco, ze pomimo, ze je lubie, to martwie sie o nie powaznie.
                                                A malzenstwa maja do kitu. I tkwia w nich w poczuciu samotnosci i beznadziejnosci. Ale tkwia, a jakze.
                                                Jedna z nich, zeby bylo ciekawiej, poznala meza na pielgrzymce studenckiej do Czestochowy.
                                                Druga na spotkaniach odnowy w duchu swietym, czy jak to tam sie zwalo.
                                                20 kilka lat pozycia.
                                                Od lat kilkunastu sa to 4 nieszczesliwe osoby. Probuja to obracac w zart, sa jakby pogodzone, a po prostu marnuja sobie zycie. Smutne bardzo.
                • mama-123 Re: Prywatna szkoła dla dziecka w Anglii 19.02.15, 17:30
                  Moj syn jest w katolickiej podstawowce w klasie czwartej. Chinski ma w tym roku, choc nie wszystkie dzieci go maja, ale lacine maja wszystkie. Wydaje mi sie, ze sposob nauki jest nieco inny niz tradycyjny polski, kiedy uczymy sie deklinacji, koniugacji, slowek, przyslow itp. Syn jednak sporo sie nauczyl, glownie slownictwa i jestem pod wrazeniem.
      • steph13 Re: Prywatna szkoła dla dziecka w Anglii 19.02.15, 15:53
        Dodam jeszcze, ze mam bardzo dawna kolezanke w Polsce, rowniez dobrze wyksztalcona, tak sie sklada ze tez lekarka, wydawaloby sie osoba naprawde swiatla, kawal swiata zjezdzila ale rowniez bardzo wierzaca. W ubieglym roku opowiadala mio tym, ze uczeszcza na jakies spotkania koscielne gdzie modla sie zbiorowo i zapalczywie o 'uzdrowienie' sasiada homeseksualisty. Uwierzyc nie moglam jej wyjasnieniom, ze to szatan czlowieka opetal I porzez modlitwe ci zyczliwi ludzie szatana przepedza I chlop sie ozeni. To zupelnie jak opowiesci z ciemnego sredniowiecza.
          • steph13 Re: Prywatna szkoła dla dziecka w Anglii 19.02.15, 16:01
            aniaheasley napisała:

            > A to Polska wlasnie :)
            > Tez mam znajome, ktore kiwaja smutno glowami mowiac o seksualizmie, ze to stras
            > zna choroba.


            Aniu, toz to uwierzyc nie idzie! To ma byc Europa?
            Nie wyobrazam sobie trafic nieswiadomie do tak ciemnej pani doctor. Wiadomo, moze otruje jak jej idologicznie nie pasuje? Biskup w ukryciu za kurtynka klatwe jakas rzuci?
            Kasia, siedz w ojczyznie, nic tu po tobie.

Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka