Dodaj do ulubionych

proszę o porade 😢

26.04.15, 12:27
Hey mam 34l 3 dzieci w wieku 15,9 i najmłodsze roczek , mój mąż ponad rok pracuje w uk , teraz chce zabrać nas do siebie bo mamy dość rozłąki i bycia osobno , ale mam więcej wątpliwości niż chęci , boje się o dzieci czy się zaaklimatyzują czy poradzą sobie w szkole i czy się tam odnajdą , boje się siedzenia w domu tu mam pomoc przy najmłodszej i mogę pracować na pól etatu , boje się ze sobie nie poradzimy finansowo mąż zarabia max 1400f a wiem ze mieszkania i opłaty w uk są b.duże , mąż nie chce słyszeć o powrocie do pl gdyż uważa zw tam zabezpieczy lepiej przyszlosc dzieci no i rozwija się q pracy , proszę doradzić mi czy warto porywać się z motyką na słońce
Obserwuj wątek
    • plain-vanilla Re: proszę o porade 😢 26.04.15, 12:56
      1. Wszystko zalezy, gdzie w UK bedziecie mieszkac (Anglia, Walia, Szkocja).
      2. Czy jest tam jakas rodzina/przyjaciele, czy bedziecie wylacznie sami zdani na siebie.
      3. Czy maz wynajmuje socjalne mieszkanie/domek, czy prywatnie.
      4. Do jakiego standardu zycia jestes przyzwyczajona w UK.
      5. Czy nie lepiej, zeby najstarsze dziecko ukonczylo gimnazjum w Polsce, zdobylo swiadectwo i wtedy moze nauke kontynyowac juz np. w collegu w UK.
      6. Jakie jest twoje wyksztalcenie i znajomosc jezyka angielskiego.
      7. Umiejetnosc adaptacji w nowym miejscu.
      8. W jakim systemie pracuje maz, bo jak na nocki, to mozna o wiele lepiej polaczyc prace z opieka nad dziecmi.

      Poczytaj tez wszystkie watki, w ktorych chociaz byl wspomniany wyjazd. Bylo takich troche. Wlacznie z podawanymi cenami wynajmu, kosztow zycia itd, itp. Byly tez dyskusje o dzieciach w szkole, pomocy w nauce jezyka. Pisalam o dziewczynce 8-letniej, ktora po 2 latach pobytu nie mowi po angielsku (rodzice oboje nie znaja).
      Jesli bedziecie zdani na siebie, to problem sie pojawia, gdy dziecko choruje. Nie ma tutaj platnego chorobowego z pracy. Bierze sie nieplatny urlop na czas choroby dzieci. O prace na pol etatu bardzo trudno (przynajmniej w moim rejonie) no i matki nie moga miec kontrakty 0 godzin, bo opieke nad dzieckime oplaca sie i ustala na konkretne dni, wiec juz nie jestes elastyczna.
      • elle-joan Re: proszę o porade 😢 26.04.15, 13:04
        plain-vanilla napisała:

        > 3. Czy maz wynajmuje socjalne mieszkanie/domek, czy prywatnie.

        Nie na temat, ale mieszkania socjalne są dla osób/rodzin w najtrudniejszej sytuacji. Jest gdzieś w uk możliwość wynajęcia mieszkania socjalnego przez pracującego mężczyznę albo rodzinę, gdzie obydwoje pracują?
          • najma78 Re: proszę o porade 😢 27.04.15, 18:40
            agnies80 napisała:

            > Tak, w Szkocji.

            Nie tylko w Szkocji, w Anglii tez i nie sa to wcale mieksca w ktorych nikt nie chcialby mieszkac.
            Niektore housing associations warunkuja wynajem domow osobom pracujacym wlasnie.
        • szczur.w.sosie Re: proszę o porade 😢 26.04.15, 13:22
          Jest miejsce, gdzie mieszkania takie stoją puste, gdzie ew. jak ktoś zwalnia to 3-5 osób aplikuje. Ale nie wiem, czy chciałabyś tam mieszkać. A, i do 400 funtów 3 bed house pcm.

          Bezpiecznie, tak, że bezpieczniej być nie może, praca jest.

          Ale, kurcze, ja już nie mogę i się wynoszę. Nawet o wynajmie watek założyłam.

          Patrz na szkockie wyspy. Im większe zadupie, tym taniej. Tylko że te miejsca są dla desperatów, ew. ludzi aspołecznych.

          • plain-vanilla Re: proszę o porade 😢 26.04.15, 13:32
            Ja mieszkam 15 mil od centrum Glasgow, w 20-tys. miasteczku, caly council ma 89 tys. mieszkancow. Wiekszosc to tereny zielone, wies i parki. I tak znam rodziny, ktore wynajmuja socjalne domki (housing association) od ponad 5 lat. Jedno albo oboje pracuja. Sami wynajmowalismy z mezem takie mieszkanie z housingu zaraz po przyjezdzie do Szkocji. Mieszkania staly puste, najemcow nie bylo, bo najgorsza dzielnica w Glasgow. W tym miasteczku jest lepiej jesli, choc sasiedztwo nieciekawe w tzw. socjalnych dzielnicach, dlatego kupilismy dom tam, gdzie ludzie sa wlascicielami wlasnych domow.
            • oliwiat1981 Re: proszę o porade 😢 26.04.15, 17:40
              Mąż jest w Bournemouth , wynajmuje obecnie pokój w prywatnym domu , ja jestem tą opcją przerażona mój Angielski jest słaby choć zanim pojechałam do meża na urlop wydawał mi sie świetny dopóki nie byłam wśród Anglików , nie mamy tam nikogo poza znajomymi z meża pracy , boje się o dzieci i o to czy damy radę i czy to ma sens , tu w PL mieszkamy w wynajmowanym mieszkaniu o kredycie możemy pomarzyć , Ja mam tu pracę opieke nad dziecmi bo babcia z każdej strony przyjaciół , dzieci szkołę i swoje życie jednak maz nie chce słyszeć o PL i powrocie tu i bardzo namawia nas na wyjazd w sumie dzieci juz przekonał i nie mogą się doczekać tylko czego , nie żyję w Pl w luksusach ale niczego nam nie brakuje ale to też tylko dlatego że on pracuje tam , rok temu zanim wyjechał było ciężko , nie wiem sama co robic czytam wątki i słucham opinii jedni zachwalają inni odradzają , niby zawsze mogę wrócić a jak nie zaryzykuje to mogę zawsze żałować ale przeraża mnie to i dostaje ataku paniki , martwi mnie też służba medyczna w Uk oboje z synem mamy ciężką astmę tu mamy dobre leki i co będzie jak przerwiemy leczenie albo tam nie będą dobrze nas leczyć czy prowadzić chorobę , dlatego do was napisała i dziękuje za każdą radę z całego serducha
              • plain-vanilla Re: proszę o porade 😢 26.04.15, 18:47
                3-sypialniowe mieszkanie w Bournemouth to £900 na miesiac. Wzielam pierwsze lepsze z Zoopli, wyglada ohydnie na zdjeciach. Jedno tansze nieumeblowane za £750. A w waszej sytuacji to nie wiem, czy powinniscie miec 3 czy 4 sypialnie. 3 to minimum wedlug mnie.
                Z mezem to powinnas przeprowadzic rozmowe. Gdyby juz wynajmowal jakies normalne lokum, to jeszcze mozna dyskutowac. A on mieszka w pokoju. Ja znam mojego meza, zero kontaktu z rzeczywistoscia. Do Australii, do Kanady chcial cala rodzine ciagnac, ze tam nas zycie uslane rozami czeka. Bez sprawdzania jakie koszty zycia i czy bysmy byli sie w stanie utrzymac.
                Do kosztow najmu dodaj sobie £100 miesiecznie na gaz i prad, £25 na telefon i internet, £10-£15 za dwa telefony komorkowe (abonament), £140 miesiecznie za council tax (trzeba znac adres, to mozna sprawdzic ile sie placi), do tego koszty jedzenia jakies £500 na miesiac, choc da sie taniej, jak bedziecie duzo zup jesc. Do tego utrzymanie samochodu.
                Na 3 dzieci dostaniesz cos kolo £180 na miesiac. Do tego Child Tax Credit. Przy dochodzie meza £21000 brutto za rok to moze byc i kwota £500 na miesiac albo wiecej. Nie wiem tylko, jak dlugo teraz czeka sie na CTC, moze byc i kilka miesiacy.
                No i najwiekszy problem to twoj angielski. A maz mowi dobrze/bardzo dobrze?
                A decyzja to juz sama podejmiesz. Podlicz wszystkie wydatki, zobacz co zostanie wam na miesiac. Nie wliczaj Child Benefit i Child Tax Credit, bo nie wiadomo, kiedy go przyznaja.
                A astme leczy sie w UK.
                • oliwiat1981 Re: proszę o porade 😢 26.04.15, 18:57
                  DZIĘKUJĘ , może to chore ale najbardziej bałam się właśnie o Astmę , zanim trafiłam z lekami dla siebie raz w mieśiącu byłam na OIOM dlatego tym się martwię , mąż Angielski ; rozumie większość mówi słabiej ,nie wiem co mam robić , mój maż twierdzi że będzie dobrze jest raczej realistą i ma lekkiego świra na punkcie tego kraju , nie wiem co mam robic i od czego zacząć , czytam wszystkie wątki po kolei , dziękuje wam
                    • ta_ruda Re: proszę o porade 😢 26.04.15, 23:48
                      Wynajmowanie pokoju nie pozwala spojrzec 'ralinie' na koszty utrzymania miszkania/domu? Przez 10 lat wynajmowalam pokoj i doskonale potrafilam wyliczyc i wiedzialam ile kosztuje utrzymanie mieszkania/domu - zoopla.co.co.uk sprawdzamy ceny wynajmu, sprawdzamy council tax, pytamy znajomych jakie placa rachunki, dziemy do B&Q posprawdzac ceny DIY, i kazdy przecienty rozsadny czlowiek bedzie wiedzial ile kosztuje utrzymanie mieszkania/domu. To nie jest takie trudne ;-)


                      Niekoniecznie moze byc tak strasznie - drugi pokoj dla zony i dzieci i w takim domu mozna dac rade na poczatku. Znam osoby ktore tak mieszkaja/mieszkaly i naprawde mozna sie dogadac - to moze dzialac.
                      Na poczatek, a potem mozna pomyslec o pracy dla zony, przedszkolu dla najmlodszego dziecka, i moze byc lzej.

                      Zawsze mozecie wrocic do Polski, ale ja bym poczekala az najstarsze dziecko skonczy gimnazjum!

                      plain-vanilla napisała:

                      > Ktos, kto wynajmuje pokoj, to sorry, ale nie ma realnego spojrzenia na koszty u
                      > trzymania domu/duzego mieszkania wraz z rodzina. Chyba nie planuje wynajac dla
                      > was drugiego pokoju w tym domu?
    • kjut Re: proszę o porade 😢 27.04.15, 07:38
      A ja powiem inaczej. Nie szukaj informacji czy WARTO jechać i czy dasz sobie radę. Szukaj informacji JAK dać sobie radę, ewentualnie jak ściągnąć męża do Polski. Masz troje dzieci, w tym nastolatka - w okresie buntu i maluszka, które całe swoje życie nie ma ojca. Będzie trudno? Będzie. Finansowo może gorzej. Ale ludzie, nie można dzieciom ojca zabierać. Naprawdę nie rozumiem jak po roku rozłąki można się zastanawiać czy W OGÓLE wyjeżdżać. I ok, wierzę, że są małżeństwa, którym taka rozłąka nie przeszkadza. Ale myśl o dzieciach. I rób wszystko, żebyście jak najszybciej znowu było razem.
      • plain-vanilla Re: proszę o porade 😢 27.04.15, 10:40
        Mama i dzieci maja cale swoje zycie w PL. Najblizsza rodzine do pomocy, mama prace na pol etatu. Teraz maz, ktory wynajmuje pokoj, chce ich wszystkich sciagnac do siebie. Maz nie mowi dobrze po angielsku ani mama. Chyba inna bylaby rozmowa, gdyby pan maz wynajmowal przynajmniej lokum odpowiednie do sciagniecia rodziny z Polski. Trzeba myslec o edukacji dzieci, na pewno najstarszego. Chyba nie wszystko na hura w imie laczenia rodzin. I niestety to jest dylemat i rozumiem autorke watku. Sama mialam 5 lat, kiedy moja mama wyjechala za praca i nie widzialam jej 2 lata. A wtedy nie bylo zadnych skypow ani rozmow telefonicznych nawet. I owszem chciala sciagnac tate, ale on sie nie zgodzil, bo wiedzial jakie zycie by go czekalo na tej emigracji. I ja sie bardzo ciesze, ze moja mama wrocila do nas po 2 latach i nie zaluje, ze nie wychowalam sie w USA z nieszczesliwym tata, ktory nie znal ani slowa po angielsku i do tego nie mogl pracowac fizycznie i zaharowana w pracy fizycznej mama.
        • kjut Re: proszę o porade 😢 27.04.15, 11:45
          Dlatego nie napisałam, że ma jechać juz teraz natychmiast i ze koniecznie ona tam. Powiedzialam tylko, że powinna nie się zastanawiać czy jechać w ogóle, ale jak to zrobić żeby tam sobie poradzić albo jak męża ściągnąć spowrotem. Innymi słowy - połączenie rodziny w najbliższym czasie powinno być priorytetem, w ogóle nie powinna moim zdaniem być brana pod uwagę opcja "zostajemy osobno i się kiedyś zobaczy".oczywiście, trzeba zrobić to z głową. Ale ja sobie nie wyobrażam takiej sytuacji, w której mojego męża nie ma a ja się zastanawiam CZY W OGÓLE do niego jechać /on ma wracać. Jedyne nad czym bym myślała to jak to zrobić, żeby jak najszybciej być razem i gdzie będzie nam lepiej - tu czy tam. Tak jak nie wierze - wybacz, ale nie - ze dla pięcioletki lepsza jest opcja" dwa lata bez matki" niż opcja "nieszczęśliwy tata bo języka nie zna i zapracowana mama".
    • zurekgirl Re: proszę o porade 😢 27.04.15, 11:57
      No to moze tak: jest szansa, zebys przyjechala do Uk z dziecmi na rok, sprobowala, czy dasz rade i ewentualnie wrocila do Polski? Dzieci beda mialy komfort, ze jesli nie zdolaja sie nauczyc jezyka i przystosowac do nowej szkoly, to po prostu wroca rok nizej w Pl. Wiem, ze to strata roku, ale kurcze, to nie koniec swiata. Czy ty bedziesz w stanie znow wynajac mieszkanie i wrocic do pracy za rok? Czy maz ma juz jakies oszczednosci? Nawet jesli je przejecie, to o ile nie macie dlugow, tez bedzie ok. Za 1400 kiepsko to wszystko widze co prawda, albo maz albo ty musielibyscie dorobic.
    • zurekgirl Re: proszę o porade 😢 27.04.15, 11:57
      No to moze tak: jest szansa, zebys przyjechala do Uk z dziecmi na rok, sprobowala, czy dasz rade i ewentualnie wrocila do Polski? Dzieci beda mialy komfort, ze jesli nie zdolaja sie nauczyc jezyka i przystosowac do nowej szkoly, to po prostu wroca rok nizej w Pl. Wiem, ze to strata roku, ale kurcze, to nie koniec swiata. Czy ty bedziesz w stanie znow wynajac mieszkanie i wrocic do pracy za rok? Czy maz ma juz jakies oszczednosci? Nawet jesli je przejecie, to o ile nie macie dlugow, tez bedzie ok. Za 1400 kiepsko to wszystko widze co prawda, albo maz albo ty musielibyscie dorobic.
      • kasiulka25 Re: proszę o porade 😢 27.04.15, 13:29
        jesli dobrze doczytalam ze dzieci trojka w wieku 15 i 9 lat i kilkumiesieczne (?) to za £1400mc marnie to widze. Bournemouth jest drogie, jak juz ktos wyzej pisal, 3 bed w mocnonieciekawym stanie to £900, 2 bed pewnie nie da sie wynajac, chyba ze przez pryw. landlorda. Do tego council, prad, gaz, woda, net - i wyplaty juz nie ma. A gdzie dojazdy do pracy i szkoly, wydatki spozywcze, ubrania (dzieci rosna bardzo szybko)? W dodatku piszesz ze maz dosc slabo zna angielski - czyli niedosc, ze zdani jestescie na jedna wyplate, to w dodatku jest to przypuszczalnie dosc malo stabilne (chyba ze maz ma stala umowe pow. 2 lat u tego samego pracodawcy). Kolejna sprawa - choroby chodza po ludziach i co zrobicie jak maz sie rozchoruje? nawet nie powaznie, glupia grypa i 2 tyg w domu - zwolnienia sa platne dopiero od 3dnia (albo 5tego? nie pamietam dokladnie), w kwocie okolo £85f/ tydz. £500 na zycie (jedzenie) na rodzine 5 osobowa, z wiecznie_glodnym_nastolatkiem (taki wiek), niemowlakiem (ktory badziewia jesc nie moze) i (prawdopodobnie)fizycznie pracujacym facetem to uwazam ze kwota niedorzecznie niska - chyba ze opierajaca sie na produktach no name z asdy.
        Dla porownania, na 3 osoby (w tym srednio zartego nastolatka, nikt nie pracuje fizycznie) wydaje miesiecznie ok £400 (lacznie z chemia gosp).

        Zasilki - zanim cokolwiek dostaniecie - jesli dostaniecie, moga minac miesiace, a i pozniej nie beda to duze sumy.

        • yadrall Re: proszę o porade 😢 27.04.15, 13:53
          Przede wszystkim Bornemouth jest bardzo,ale to bardzo drogie :( Gdzies czytalam,ze ceny wynajmu sa tu porownywalne do cen Londynskich... Sama mieszkam za miedza-w Poole.

          Co do leczenia-astme tu tez lecza,ale na 100% leczenie sie zmieni-chocby dlatego,ze tu zapisuja leki wg nazwy subsancji czynnej,a nie fabrycznej. Wiec za kazdym razem na recepcie bedziesz miec preparat x,a w aptece odbierzesz lek innego producenta,a czasem zdarza sie,ze apteka sama rozlewa np. syropy do mniejszych butelek,wiec masz tylko etykietke apteki. Nie wiem na ile zalezy Ci na stosowaniu danych lekow produkowanych przez danego producenta (z doswiadczenia wiem,ze np. Naproxen firmy x dziala na mnie b. skutecznie,ale juz firmy y nie dziala wcale,a supstancja czynna ta sama...) Nie wiem na ile to dla Was ma znaczenie.

          Jezeli maz zarabia 1400f/miesiecznie to przy 3 dzieci zalapiecie sie na Housing Benefit (zapewne nie duzo-pare funtow,bo sa max stawki jakie moga doplacic) oraz ok.750f Child tax credit plus niecale 200f Child benefit. Czyli bedziecie miec 2350f/miesiac na 5 osob. Powiem Ci,ze nie jest to kwota oszalamiajaca,ale z glodu nie umrzecie. Tym bardzie,ze dzieci (jezeli meza dochod nie przekroczy 16tys rocznie beda miec darmowe posilki w szkole.
          Na mieszkanie socjalne to nie liczcie,bo czeka sie latami...
          Zreszta na zasilki tez,wiec musicie miec jakies oszczednosci-na housing benefit czekalam ostatnio ponad 6 tyg (a tylko robilu up date)... Mysle,ze musicie zalozyc 2-3 miesiace zycia bez pomocy. Potem Wam wyrownaja,ale na poczatku musicie miec co jesc. No i musicie miec na kaucje za mieszkanie i oplaty za pierwszy miesiac z gory...
    • steph13 Re: proszę o porade 😢 27.04.15, 16:22
      Hm, czyli znowu, do meza zarabiajacego grosze, dojada nastepne 4 osoby, ktorych jedyna szansa na godne zycie opiera sie o rozliczne zasilki. YEY, Mlliband przywita z kwieciem na Victoria Station.
      • najma78 Re: proszę o porade 😢 27.04.15, 17:21
        Autorko watku, zyjac oddzielnie oddalacie sie od siebie i jest duze ryzyko powaznych klopotow w zwiazku, a co bardzo istotne taka sytuacja ma negatywny wplyw na rozwoj emocjinalny dzieci. Musicie wiec podjac decyzje. Maz chce zebyscie zamieszkali z nim w Anglii i wcale mu sie nie dziwie. W Pl nic nie macie, wynajmujecie lokum i jak sama napisalas ciezko bylo za nim wyjechal. Myslisz ze po powrocie byloby lepiej (finansowo)? Oczywiscie wielu moze doradzic ze zyc skromnie czy klepac biede ale razem ale finanse sa czesto powodem problemow.
        Jesli ty najbardziej boisz sie wyjazdu z powodu astmy to brzmi to absurdalnie. Uk to nie kraj trzeciego swiata i uzyskasz pomoc medyczna i leczenie na lepszym poziomie niz w pl. Bedzie inaczej, napewno ale zamiast czytac mrozace krew w zylach historie Polakow o tut ochronie zdrowia poczytaj strony nhs i tut fora aby wiedziec czego oczekiwac, jakie masz prawa i mozliwosci i jak dochodzic prawa w razie koniecznosci.
        Skoro dzieci chca jechac to sie zacznijcie przygotowywac. Musicie miec jednak oszczednosci na pierwsze 6-8 m-cy, potem podeprzecie sie benefitami. Ty poszukasz pracy, rynek jest flexible. Zabierz referencje z pl. Szlifujcie jezyk. Powodzenia.
        • kasiulka25 Re: proszę o porade 😢 27.04.15, 20:07
          Bedzie inaczej, napewno ale zamiast czytac mrozace krew w zylach historie Polakow o tut ochronie zdrowia poczytaj strony nhs i tut fora aby wiedziec czego oczekiwac, jakie masz prawa i mozliwosci i jak dochodzic prawa w razie koniecznosci.

          Najma, Autorka przyznala w ktoryms z postow ze jej znajomosc jezyka jest slabiutka, a Ty jej doradzasz lekture nhs i tutejszych forow...

          Skoro dzieci chca jechac to sie zacznijcie przygotowywac.
          No, bo jak wiadomo, dzieci chca, czyli decyzja podjeta.
          Musicie miec jednak oszczednosci na pierwsze 6-8 m-cy - policzmy, £900 rent / 1wszy mc + £1000 depozyt, plus jakies £500 na podstawowe zagospodarowanie sie (posciel, garnki, lozeczko dla najmniejszego, zabezpieczenia antydzieciowe do domu, sztucce, mundurki dla dzieci, plus powiedzmy polowe rentu na kazdy miesiac (w razie W, czyli 6 x £450 --> £2700) daje to lacznie kwote £5000 (ponad) potem podeprzecie sie benefitami - nowoprzybyle osoby maja coraz mniejsze szanse na uzyskanie zasilkow, latwiej nie bedzie w tym temacie, tylko raczej coraz trudniej, czeka sie dosc dlugo (tu nie mam info z pierwszej - wlasnej reki, ale ze slyszenia), Ty poszukas z pracy, rynek jest flexible tak, matki malych dzieci z ograniczona elastycznoscia godzinowa, ze slaba znajomoscia jezyka sa wprost rozchwytywane a z rocznym dzieckiem, cool, nie przysluguje jej nawet te 2.5h za darmo w przedszkolu, kosztow zlobka nie musze Ci podawac bo na pewno znasz. Nie wiem czy starsze z rodzenstwa mogloby sie tym najmlodszym opiekowac - szkola przeciez. Srednie trzeba do szkoly odprowadzac i przyprowadzac, najstarsze w secondary school, srednie w primary, czyli znowu, opcja ze starsze odprowadzi/przyprowadzi srednie odpada.

          pytanie jeszcze, jaki pan maz ma zawod - i pani Autorka rowniez. Jesli sa to zawody dosc poszukiwane tutaj typu np rzeznik, szwaczka, tapicer, stolarz, operator tokarki - to wyglada to nieco bardziej optymistycznie - nawet z dosc slaba znajomoscia jezyka.

          Czy rozmawialas z mezem jak on - finansowo i organizacyjnie widzi ten wyjazd?

          Oczywiscie, rozumiem ze na odleglosc jest ciezko, ze rodzina powinna byc razem - ale jechac w 4 osoby, z 3ka dzieci bedac zdanym tylko i wylacznie na siebie - nie odwazylabym sie, bo znam realia.

          Astma w tym wszystkim jest najmniejszym problemem.

          • steph13 Re: proszę o porade 😢 27.04.15, 20:18
            Zarono Labour jak Tories zapowiadaja, ze nie bedzie zadych zasilow dla nowoprzyjezdnch przez conajmniej dwa lata wiec trzeba sie z tym powazne liczyc. Autorki szanse na prace sa mniej niz mizerne, bedzie wiec siedziala w domu z malym dzieckiem I klepala angielska biede. Bo przy obecnych zarobkach meza bedzie to bieda, nie oszukujmy sie.
            • yadrall Re: proszę o porade 😢 27.04.15, 20:43
              Z tymi zasilkami to faktycznie moze byc roznie-nam ostatnio zrobilo sie tak pod gorke,ze wystapilismy o Income Support. Nie dosc,ze na pierwszy odzew czekalam miesiac to potem zostalam wezwana do Job Centre na rozmowe,ktora miala na celu ustalenie czy jestem w UK rezydentem i ten zasilek nam sie nalezy. O tyle ciekawie,ze Pani widzac obco brzmiace nazwisko zaraz mnie wezwala do urzedu-nawet nie zadala sobie trudu,zeby zobaczyc,ze do dokumetow dolaczylam kopie certyfikatu naturalizacji.
              A jak dzwonilam do College,ze chce sie zapisac na kurs angielskiego (postanowilam wreszcie zrobic Level 2 ESOL) to mily pan mnie poinformowal,ze nie wiadomo co z cenami,bo byc moze juz nie bedzie zadnej dotacji i ceny znacznie wzrosna (jak przyjechalam 10 lat temu to te kursy byly calkiem darmowe)...
              • szczur.w.sosie Re: proszę o porade 😢 27.04.15, 21:16
                To ja zamieszam się przenieść z północnej Szkocji do płd Anglii i przez rok chcę oszczędzić na tę okoliczność ok. 10tys (funtów oczywiście). Bo i mieszkania droższe i na nowym to zawsze wydatki. Tyle że u nas jeszcze płatna szkoła, więc to są koszta.

                Ale ja bym wolała zamieszkać w tańszym miejscu i niech mąż dojeżdża. Ja dojeżdżałam 30 mil do pracy ale rent mieliśmy o 150 f tańszy, a dom większy. A do pracy czy 30 mil czy 15 to już wszystko jedno mi było. Z tym, że mi się opłacało, bo paliwa nie musiałam brać pod uwagę zbytnio.

                • robak.rawback Re: proszę o porade 😢 28.04.15, 22:57
                  szczurku a dlaczego np nie chcesz sie przeniesc do poludniowej szkocji - okolice wiekszych miast np Edi etc? musisz koniecznie do pld anglii?
                  bo ja chce na odwrot i ciekawi mnie dlaczego ktos chce mieszkac w pld anglii?

                  szczur.w.sosie napisała:

                  > To ja zamieszam się przenieść z północnej Szkocji do płd Anglii i przez rok chc
                  > ę oszczędzić na tę okoliczność ok. 10tys (funtów oczywiście). Bo i mieszkania d
                  > roższe i na nowym to zawsze wydatki. Tyle że u nas jeszcze płatna szkoła, więc
                  > to są koszta.
                  >
                  > Ale ja bym wolała zamieszkać w tańszym miejscu i niech mąż dojeżdża. Ja dojeżdż
                  > ałam 30 mil do pracy ale rent mieliśmy o 150 f tańszy, a dom większy. A do prac
                  > y czy 30 mil czy 15 to już wszystko jedno mi było. Z tym, że mi się opłacało, b
                  > o paliwa nie musiałam brać pod uwagę zbytnio.
                  >
                  • szczur.w.sosie Re: proszę o porade 😢 29.04.15, 08:49
                    Roback

                    Tak, wolałabym, bo Edi lubię. Anglia mnie nie porywała nigdy, choć samo UK nie jest chyba szczytem moich marzeń...
                    Ale jak już tu jestem, to jestem.
                    Chodzi o szkołę - mamy konkretną na myśli, no i akurat ulokowała się na południu:) Może i dobrze, bo klimat lepszy:)
          • najma78 Re: proszę o porade 😢 28.04.15, 18:39
            kasiulka25 napisała:

            > Najma, Autorka przyznala w ktoryms z postow ze jej znajomosc jezyka jest slabiu
            > t, a Ty jej doradzasz lekture nhs i tutejszych forow...

            Kasiulko, podejrzewam ze angielski autorki nie jest taki zly, jak sama napisala w czasie odwiedzin meza zdala sobie sprawe ze nie jest super ale wczesniej myslala ze jest calkiem dobry wiec pewnie musi go podszlifowac, osluchac sie troche i nie bedzie tak zle. Do tego czytanie po angielsku raczej sie przyda i mysle ze zapewne nie przekroczy to jej mozliwosci jak zakladasz.
            A z praca owszem sa wieksze mozliosci niz w pl, jest mnostwo osob ktore sobie radza takze majac male dzieci, wymieniajac sie np jedno pracuje rano drugie wieczorem albo w weekendy itp jest mnostwo mozliwosci trzeba tylko chciec, mozna i bez benefitow sobie poradzic. W tragicznej sytaucji nie sa, bo najstasze to 15-latek to wiec nianczyc go nie trzeba a i pomocny moze byc. Mlodsze to 9-latek wiec year 4 albo 5? jesli szkola niedaleko a dziec rozgarniety to moze sam chodzic i wracac. Zreszta sa jeszcze brakfast i afterschool clubs i najstarszy ktory moze w tym pomoc. To co dla jednych jest nie do przejscia dla innycn jest a jak bedzie w przypadku autorki to zalezy od nich.
        • onmytoes Re: proszę o porade 😢 28.04.15, 00:00
          najma78 napisała:

          > W Pl nic nie macie, wynajmujecie lokum

          Jak to nic nie mają? Autorka ma pracę, mają babcie, przyjaciół, pomoc przy dzieciach? Uważasz, że to naprawdę nic? Wielu osobom, które wyjechały za pieniądzem brakuje potem właśnie tej babci, tamtych przyjaciół. I choć zabrzmi to jak wytarty frazes, to tego kupić się nie da.
          W UK też będą wynajmować, a przy pensji męża, słabej znajomości języka obojga to sorry, ale szału nie ma.

          kasiulka25 napisała:

          > Skoro dzieci chca jechac to sie zacznijcie przygotowywac.
          > No, bo jak wiadomo, dzieci chca, czyli decyzja podjeta.

          A to zdanie dorosłych już się nie liczy? O takich sprawach jak emigracja decydują chyba dorośli a nie dzieci. I autorka ma takie samo prawo do tej decyzji jak jej mąż. Nie każdy musi mieć ochotę na totalne wywrócenie swojego życia do góry nogami.
          Bez urazy, ale nie mówimy tutaj o karierze męża za 80K rocznie i perspektywie wygodnego życia w nowym kraju. Może mam obraz wypaczony londyńskimi cenami, ale dla mnie utrzymanie 5 osobowej rodziny za 1400 miesięcznie to jakaś abstrakcja.

          Nie jestem absolutnie za związkami na odległość. Ale też uważam, że nie każdy człowiek nadaje się do emigracji. O tym też było sporo wątków, choć niewiele osób ma odwagę się otwarcie przyznać, że emocjonalne koszty wyjazdu dla nich były zbyt wysokie.

          Dziewczyna ma w PL pracę, zaplecze rodziny. W UK będzie pewnie przez spory czas siedzieć w domu, na utrzymaniu męża, bez pomocy z nikąd. Perspektywy pracy przy słabej znajomości języka też raczej marne. Wcale się nie dziwię, że ma wątpliwości.
          Ileż to razy choćby na tym forum przewijał się motyw, że kobieta pojechała do męża i potem latami tkwi uwiązana w domu dziećmi, brakiem kasy, znajomości języka i depresją?

          Trochę też nie podoba mi się postawa męża, a przynajmniej tak jak to przedstawia autorka, że mąż nie chce słyszeć o powrocie i nie wygląda by go interesowało to czego chce/nie chce żona.
          Ludzie w Polsce też jakoś żyją normalnie, mają dzieci, są szczęśliwi. Więc to nie jest tak, że nie da się i to ona musi do niego dołączyć jeśli rodzina ma być razem.
          • espionka Re: proszę o porade 😢 28.04.15, 10:56
            czy maz ma swiadomosc ze stopa zyciowa jego i rodziny znaczaco sie obnizy?
            W sredniej szkole mojego syna 3 razy do roku wypadaja wycieczki szkolne. Koszt kazdej z nich=400 f. 15 -latek przyjedzie tu przed waznym egazaminem GSCE, ktory bedzie mial wplyw na jego dorosle zycie, jesli ma dobry angielski ma szanse zdac z dobrym wynikiem.
            Do niskiej pensji meza mozesz dorobic opieka nad dziecmi, prasowaniem, sprzataniem (wiele Polek tak robi).
            15 latek moze roznosic np. gazety.
            W Bournemouth jest zapotrzebowanie na pracownikow w domach starcow. Zdarza sie ze dom starcow oferuje w pakiecie mieszkanie, zwolnienie z oplat za prad. Moze tam obydwoje poszukalibyscie pracy na zmiany, wymieniajac sie przy opiece nad dziecmi.
            Moze wynajecie duzego domu z innymi lokatorami ratowalo by Was na poczatku?W ten sposob dziela domy rodziny z Filipin.
            Zakupy w supermarketach moga okazac sie dla Was za drogie. Zostaja tanie sklepy jak Aldi,Poundland, bazar itp. W ubrania dla dzieci musialabys sie zaopatrywac w charity shops bo przy tak niskiej pensji nie bedzie Was stac na nowe ubrania ze sklepu.
            Dzieciom zamiast szkolnych obiadow mozesz zapakowac kanapki.
            Ludzie za darmo oddaja meble, sprzet AGD, ktorych juz nie potrzebuja tutaj:
            www.freecycle.org/
            Madrych decyzji zycze! GSCE mozna zdawac tez bedac doroslym :) a wycieczki szkolne nie sa obowiazkowe:) Leki na astme dla dzieci sa darmowe.

            • kasiulka25 Re: proszę o porade 😢 28.04.15, 12:15
              15 latek moze roznosic gazety- nie wiem czy wiesz jaka jest stawka dla mlodocianych pracownikow, ja wiem.

              wycieczki szkolne nie sa obowiazkowe - oczywiscie ze nie sa. Wyobraz wiec sobie tego 15latka: wyrwany ze znajomego srodowiska, rzucony w otoczenie ktorego KOMPLETNIE nie zna, a z ktorym trudno - poczatkowo przynajmniej- bedzie mu sie porozumiec, a co za tym idzie - zintegrowac. Wycieczki szkolne m.in integruja, ale 15latek nie bedzie jezdzil - bo kasa. Ubrania z charity shopu - zdarzaja sie fajne i dobre jakosciowo, ale slowo klucz - zdarzaja sie. A 15latek juz widzi roznice w ubiorze, co gorsza - jego rowiesnicy tym bardziej.
              15latek a za chwile i 9 latek to okres gdzie dziecko szybko rosnie i kurtka wiosenna na wczesna jesien juz sie nie nada - bo za mala. A roznica wieku za duza, zeby nosily po sobie. Mam na stanie 12latka, rosnie na potege, wymiana garderoby srednio 3 razy w roku (bo sezonowa wiadomo, tudziez okazuje sie ze spodnie kupione 3mce temu sa za krotkie a buty za ciasne, kupuje na wyprzedazach/outletach ale i tak £100-150 peka lekko)

              A do autorki - w jaki sposob maz chce dzieci tutaj zabezpieczyc? bo poki co to tego zabezpieczenia dla nich nijak nie widac, a wrecz wyglada na dramatyczne pogorszenie syt zyciowej.
              • espionka Re: proszę o porade 😢 28.04.15, 14:56
                kasiulka25 bardzo dobre wnioski wyciagnelas z tego co napisalam mam nadzieje, ze nie uprzedzilas w tym autorki watku. Chodzilo o to zeby naswietlic pewne sprawy autorce przed jakimi dylematami bedzie musiala tu stanac na co dzien. Decyzje czy zaplacic dziecku za wycieczke szkolna pozostawiam rodzicowi ale z pensja 1400 byc moze w ogole nie bedzie jej na to stac ... I o to chodzilo zeby zmusic autorke do przemyslen. Byc moze ma ona inne wyobrazenie o zyciu tutaj. Funty wysylane przez meza w Polsce maja relatywnie inna wartosc prawda?

          • najma78 Re: proszę o porade 😢 28.04.15, 18:57
            onmytoes napisała:

            > najma78 napisała:

            > Jak to nic nie mają? Autorka ma pracę, mają babcie, przyjaciół, pomoc przy dzie
            > ciach? Uważasz, że to naprawdę nic? Wielu osobom, które wyjechały za pieniądzem
            > brakuje potem właśnie tej babci, tamtych przyjaciół.

            Tiaaa, bo przyjaciele rachunki zaplaca a dzieciom ojca a autorce watku meza zastapia? Przyjaciol mozna miec wszedzie, zapewniam.
            Co do tego zaplecza w postaci dziadkow? Serio, wy nie potraficie pepowiny odciac? A co gdyby nagle odciela sie sama, jakim naglym wypadkiem, to ciezka depresja i niemoznosc poradzenia sobie bo babci i dziadka zabraklo? Bez przesady. Oni w pl nic nie maja, nic. Ona ma prace na pol etatu i pracuje bo ma zaplecze a dzieki temu ze maz zarabia w Anglii daja rade finasowo. Jak sama napisala, zanim wyjechal bylo ciezko. Zycie maja juz wywrocone bo nie sa razem, gdy maz wroci pelni szczescia nie bedzie bo zaczna sie problemy finasowe i frustracja meza ktory bedzie musial tyraz pewnie wiecej za duzo mniej. Tak, w pl ludzie zyja, sa szczesliwi ale wlasnie 3 banka wyemigrowanych peknie w tym roku, oficjalnie bo w rzeczywistosci jest wiecej.
            Co was tak boli ze ktos chce sprobowac? Maz autorki tu mieskza, pracuje wiec zdaje sobie sprawe ile co kosztuje, jesli wiec chce rodzine sprowadzic to zapewne glodowac nie beda. A jesli sie nie uda zawsze mozna wrocic i mieszkanie w pl wynajac. Jesli beda sie wspierac zasilkami to tez dobrze. Za kazdym razem gdy sie watek na taki temat pojawia to wiekszosc roztacza starszne wizje, przepowiada disaster, byle tylko zniechecic. A wy jakos tez sie tu znalazlyscie i wiele pewnie tez kokosow nie zarabialo na starcie, nie jedna z zasilkow korzystala i korzysta.
            • onmytoes Re: proszę o porade 😢 28.04.15, 21:54
              najma78 napisała:

              > Tiaaa, bo przyjaciele rachunki zaplaca a dzieciom ojca a autorce watku meza zas
              > tapia? Przyjaciol mozna miec wszedzie, zapewniam.
              > Co do tego zaplecza w postaci dziadkow? Serio, wy nie potraficie pepowiny odcia
              > c?

              Wiesz, jeśli dla Ciebie wieloletni sprawdzeni przyjaciele i zaplecze w postaci dziadków to nic no to ja nie mam więcej pytań. To nie ma nic wspólnego z odcięciem pępowiny. Po prostu ludzie mają różne życiowe priorytety i warto to uszanować. Dla jednych jest to wypasiony samochód, dla innych fakt, że dzieci mają częsty kontakt z dziadkami a matka może spokojnie podjąć pracę bo jest komu się zająć dziećmi.
              A z tym bezproblemowym znajdowaniem przyjaciół wszędzie to jakoś zupełnie nie pasuje do opisywanych tu wielokrotnie historii dziewczyn, które przyjechały "do męża" a potem siedzą same w domu i popadają w depresje bo nie potrafią się w nowej rzeczywistości odnaleźć.


              > Oni w pl nic nie maja, nic.

              Jeszcze raz, to NIC to jest tylko i wyłącznie Twoja interpretacja. Autorka nic takiego nie napisała. Co więcej, autorka dość czytelnie pisze o zaletach obecnej sytuacji, a to czego jej brakuje to mąż.


              Ona ma prace na pol etatu i pracuje bo ma zaplecze a d
              > zieki temu ze maz zarabia w Anglii daja rade finasowo.

              No jasne. Tyle, że w Anglii nie będzie nawet tego pół etatu, bo nie ma zaplecza dziadków ani znajomych. I to ona będzie zdana na pensję mężą. Dziękuję bardzo, postoję. Nie wątpię, że mnóstwo kobiet żyje na utrzymaniu męża, bo tak wolą lub tak się życie układa i nie potrzebują własnej kasy, pracy, niezależności.
              Ale warto pamiętać, że często takie totalne zdanie się na utrzymanie przez męża ma dwa końce i to może się szybko przeciw kobiecie obrócić.



              > Co was tak boli ze ktos chce sprobowac?
              >Za kazdym razem gdy s
              > ie watek na taki temat pojawia to wiekszosc roztacza starszne wizje, przepowiad
              > a disaster, byle tylko zniechecic.

              A co Cię tak boli, że ktoś może nie chcieć próbować? Ma do tego prawo.
              Nie mam żadnego interesu aby zniechęcić, ale jakoś nie widzę sensu malowania cudownej wizji lepszego życia za 1400 funtów dla 5 osobowej rodziny.
              Autorka do wyjazdu jakoś się nie pali, ale to akurat kompletnie pominęłaś. Mąż nie pozostawia jej zbyt wielkiego wyboru, bo on nie zamierza wracać. To też kompletnie pominęłaś. Czy naprawdę uważasz, że to jest uczciwe postawienie sprawy przez jej partnera?



              > A wy jakos tez sie tu znalazlyscie i wiele
              > pewnie tez kokosow nie zarabialo na starcie, nie jedna z zasilkow korzystala i
              > korzysta.

              No tego akurat nie wiesz i nie mam zamiaru się licytować, kto ile na starcie zarabiał i kto zasiłki brał a kto nie brał. Zapewniam Cię, że mnóstwo osób jednak planuje emigrację BEZ liczenia na zasiłki i mieszkanie socjalne. Bo można się przeliczyć. Zapewniam Cię, że bardzo wiele osób jeśli ma do wyboru klepanie biedy w Polsce przy wsparciu rodziny i przyjaciół, a klepanie biedy na emigracji, będąc zdanym tylko i wyłacznie na siebie, wybierze to pierwsze.

              Naprawdę, nie mówimy tu o sytuacji, gdzie mąż zarabia kokosy, ma przed sobą świetlaną karierę, perspektywy prywatnych szkół dla dzieci itp.
              To co mąż jest w stanie zaoferować za te 1400 miesięcznie dla 5 osobowej rodziny to moim zdaniem nie jest wystarczający powód by zostawić pracę, stabilne życie, spakować trójkę dzieci i pojechać w nieznane.
              Oczywiście, że ludzie wyjeżdżali (i pewnie wciąż wyjeżdżają) z o wiele gorszymi perspektywami i wielu się udało. Ale nie każdy musi i chce porywać się na takie szaleństwo.
              • yumemi Re: proszę o porade 😢 28.04.15, 23:28
                Onmytoes, podpisuje sie rekami i nogami pod tym co napisalas .
                Masz calkowita racje - trzeba o tym mowic. Bo mrzonki to jedno a rzeczywistosc dlugie. Znam rodziny ktore nie wroca do Pl tylko dlatego ze im wstyd, albo boja sie powrotu i zaczynania od nowa, znam tez takich ktorzy wrocili z ulga. Nie dla kazdego emigracja i tyle.
            • kasiulka25 Re: proszę o porade 😢 29.04.15, 09:59
              Najma, mialam Cie za rozsadna babke ale z tym co tu wypisujesz to wyglada na to ze gdzies Ci sie zgubilo poczucie rzeczywistosci.

              A wiec, krok po kroku zrobmy sobie analize sytuacji:
              Autorka jest w PL, 3 dzieci, najmlodsze ma 1 rok, wynajmuja mieszkanie, pani pracuje na pol etatu - ergo, ma opieke dla dziecka (o czym sama wspomina).Jezyk ang zna tak sobie do czego sama sie przyznaje. Dwojka starszych dzieci jest z taka roznica wieku, ze ubran po sobie nosic nie moga.

              Maz Pani jest w UK troche ponad rok, jezyk zna slabo (wiekszosc rozumie, troche mowi - wg Autorki), zarabia £1400 (mysle ze jest to kwota na reke NMW z nadgodzinami; no chyba ze pan jakims cudem ma £21.5 kpa brutto, o co ze srednio slabym angielskim go nie podejrzewam). Wynajmuje pokoj, rodzinie w PL wysyla pieniadze.
              Wynajmuje pokoj - czyli mebli ani innych podstawowych rzeczy gosp domowego w ilosci odpowiedniej dla 5 osob nie ma.

              Pierwszy krok - wynajecie mieszkania: jesli przez agencje, to do rentu i depozytu dojdzie fee (na moim zadupiu jest to srednio £100/osoba). Zajrzalam na rightmove, 3 bed flat czyste ale puste to koszt £800/mcznie, czyli £800 rent + £900 depozyt + £200 fee to juz mamy £1900.

              ALE: agencja zawsze bedzie chciala referencji od poprzedniego landlorda, rachunkow za media za ostatnie 3 mce, umowy o prace no i trzeba podac ile osob bedzie tam mieszkalo. Jak zobacza 1 zrodlo dochodu i 5 osob, to szczerze mowiac, jest spore ryzyko ze mu odmowia.

              Jesli sie uda to mieszkanie jest absolutnie puste: czyli potrzebuja min. 2 x double bed (materace) plus lozeczko dla malucha. Jasne, mozna pochodzic i z wystawek uzbierac, ale akurat materace z takiego zrodla to sredni pomysl. Dalej - jakies chocby 2 szafy na ubrania, stol i krzesla. Posciele i wsady. Czajnik, garnki, talerze i sztucce. Zabezpieczenia antydzieciowe. Wyposazenie dla dzieci czyli mundurki. Lekko liczac £500 (zakupy na gumtree, carboot sale itd).

              potem miesieczne koszty:
              £800 rent
              £150 council tax (wartosc przyblizona)
              £100 prad i gaz (srednio, miesiecznie)
              £10 net (najtansza mozliwa opcja)
              £50 woda (tez srednio, ale przy 5 osobach pranie i mycie mysle ze tyle wyjdzie)
              £30 komorki (3 os x £10 doladowania/mc, albo najtansze sim only zeby mieli kontakt)
              £50 dojazdy do pracy pana (zbior kom, chyba ze chodzi pieszo)
              £30 dojazdy do szkoly 15 latka
              razem £1220

              zostaje: £180 na MIESIAC na 5 osob. Czyli £36/osoba/miesiac.. £1.2 na dzien!
              Wyobrazasz sobie takie zycie?? Nie starczy na jedzenie, a gdzie ubrania, chemia gospodarcza, o jakiejkolwiek kulturze typu kino raz na mc nawet nie wspominam, o wycieczkach szkolnych dzieci rowniez, o zabawkach dla dzieci tez nie.
              Jak ty to chcesz nazwac inaczej jesli nie DISASTER?!

              Nie mow o zasilkach, bo nie wiadomo czy dostana, ile dostana i przede wszystkim: KIEDY dostana.

              Breakfast i Afterschool club sa platne, raczej niewielkie kwoty ale dla nich £5 bedzie robilo roznice.

              Pani do pracy bedzie mogla isc TYLKO jesli dopasuje sie zmianami do pana, jesli pan pracuje am ALBO pm ALBO night to pol biedy, ale jesli robi np continental shift albo zmiany rotacyjne to juz gorzej. Zreszta rowniez nie zakladalabym ze w ciagu pierwszych 3 mcy do tej pracy pojdzie bo zaraz po przeprowadzce trzeba bedzie pozalatwiac szkoly, pomoc dzieciom w aklimatyzacji, ogarnac rzeczywistosc ze tak powiem.

              To mogloby sie udac (podkreslam, mogloby), gdyby rzeczywiscie pan odlozyl na start rownowartosc potencjalnej part time pensji pani x 6 mcy, czyli 6x£500, a pani stanelaby na glowie zeby prace znalesc najdalej w ciagu 3 mcy. Czyli lacznie, zeby sciagnac ich tutaj pan musi miec odlozone co najmniej £5000

              pani jesli juz pojdzie do pracy to po pierwsze stawke bedzie miala minimalna, po drugie ze wzgledu na jezyk i staz w pracy bedzie pierwsza do odstrzalu / redukcji godzin, ergo, maz jest glownym zywicielem 5 osob, na co go po prostu nie stac.

              Wyjazd na wakacje - dokadkolwiek, lacznie z PL - zapomnij. Bardzo, bardzo duza odpowiedzialnosc spadnie na 15 latka - half term jest co chwile, rodzice do pracy, kto sie bedzie opiekowal rodzenstwem? oczywiscie ze 15 latek, ktory w dodatku bedzie musial w tempie ekspresowym nadrobic angielski zeby zdac GSCE na przyzwoitym poziomie, i jakos zintegrowa sie z grupa... wroc, o jakiej integracji mowimy jesi o wycieczkach klasowych zapomnij, o wyjsciu do kina z kolegami tak samo, bariera jezykowa - spore "szanse" a grupa go po prostu odrzuci. Do tego tesknota za kolegami z PL, rodzina z PL - a ojca i tak bedzie widzial niewiele bo ojciec bedzie zasuwal w pracy swiatek piatek i niedziela, a jak juz bedzie w domu to nie bedzie mial sily na nic (nie dziwie mu sie). Prosty przepis na depresje u dzieciaka.

              Powiem tak - niejedno dziecko wychowuje sie bez ojca, lub z ojcem dochodzacym, jesli matka ma glowe na karku potrafi je tak wychowac zeby bylo mimo wszystko szczesliwe.

              ps. zanim ktos sie mnie czepi ze nie mam nic do roboty tylko wyliczanie cudzych rachnkow spiesze doniesc ze aktualnie choruje i aktywnosc forumowa to jedyna na ktora mnie obecnie stac ;)
              • espionka Re: proszę o porade 😢 29.04.15, 11:14
                > Jesli sie uda to mieszkanie jest absolutnie puste: czyli potrzebuja min. 2 x do
                > uble bed (materace) plus lozeczko dla malucha. Jasne, mozna pochodzic i z wysta
                > wek uzbierac, ale akurat materace z takiego zrodla to sredni pomysl. Dalej - ja
                > kies chocby 2 szafy na ubrania, stol i krzesla. Posciele i wsady. Czajnik,

                przesadzasz byly dyskusje juz na ten temat na forum- wiele osob umeblowalo sie na freecycle w ciagu tygodnia. W wynajmowanym umeblowanym mieszkaniu lokatorzy nie spia na nowych materacach.
                Bournemouth jest naszpikowane domami starcow i tam radzilabym temu maluzenstwu rozejrzec sie za praca, ojciec moze zastapic matke przy rocznym dziecku. Supermakety maja zapotrzebowanie na weekendowych pracownikow przynajmniej w mojej okolicy.
                Bez oszczednosci sie nie obedzie jasna sprawa, maz jest na miejscu moze rozejrzec sie za praca zmianowa aby nie zamykac furtek zonie, ktora nie widze przeszkod aby rowniez mogla pracowac. Zamiast nastawiac sie na rozlake, wychowywanie polsierot lepiej zaczac dzialac w tym kierunku aby rodzina mogla sie polaczyc. Maz, ktory ma juz punkt zaczepienia ma teraz pole do popisu skoro chce sciagnac rodzine musi sie do tego przygotowac byc moze bedzie musial poszukac innej pracy, pewne rzeczy trzeba logistycznie przeorganizowac i przedstawic realny plan sciagniecia rodziny. Czy maz uwaza ze te 1400 wystarczy na utrzymanie rodziny??
                bo wiekszosc z nas w to szczerze watpi ...
                Dojazdy do szkoly moga byc o wiele drozsze nie napisala kasiulka25, w przypadku mojego 14-latka to 1000/rok.
                Wycieczki szkolne- wiele dzieci z naszej szkoly nie jedzi na wycieczki i to nie sa odosobnione przypadki niestety...
                zreszta szkola organizujac takowe (Rzym, narty, jezykowe) oferuje stosunkowo niewiele miejsc.
    • marninor Re: proszę o porade 😢 28.04.15, 12:49
      Maz zyjac sam byc moze uwaza ze jego pensja to duzo ale jak dojedziecie to juz duzo nie jest a wogole marnie biorac pod uwage ceny wynajmu w tym miescie...
      te co doradzaja, posilkowanie sie benefitami sa troche nie powazne bo w obecnej syt politycznej trudno przewidziec co i jak bedzie, kto wygra i co zmieni ... a co jesli nie dostana nic? Faktycznie przez 2 lata-nie poradza sobie.
      15latek tez nie bardzo ma szanse na dobry start edukacyjny jak i 9latek-bo nie usiadzie za moment to transfer testu tylko do szkoly bez egzaminu wiec wiadomo ze i poziom i towarzystwo pozostawia wiele do zyczenia...
      dzieci nie sa akurat teraz w dobrym wieku na emigracje...
      ktos napisal ze wycieczki obowiazkowe nie sa-pewnie -tylko integruja ale to przeciez zbyteczne...
      ubrania z charity tez mozna fajne znalezc-owszem -okazjonalnie a 15latek i 9latek tez juz maja swoje gusta...
      tak naprawde to trudno tu poradzic cokolwiek bo i nie znamy ciebie, dzieci, meza-kazdy sie inaczej klimatyzuje ma inny prog motywacji i wytrzymalosci...
      pewne jest ze musicie miec oszczednosci min na pol roku, przemyslec czy nie poczekac az najstarsze dziecko skonczy edukacje w aktualnej szkole w pl i tu przyjedzie do collegu /od 16lat moze/ uczyc sie zawod plus jezyka/kurs z essential skills/...
      A ta bzdura o astmie to wogole od czapy bo majac leki dobrze dobrane gp da wam odpowiedniki tu, tu tez sa leki, lekarze i czesto lepsza opieka niz w pl...
      • plain-vanilla Re: proszę o porade 😢 28.04.15, 15:27
        Znam taka rodzine. Najstarsze dziecko w P5, dwoje mlodszych w przedszkolu. Pracuje tylko on, zarabia £980 na reke. Do tego CHB na 3 dzieci oraz CTC £600 na miesiac. Socjalny domek z niskim czynszem plus £300 HB (2 bed). Maja samochod.
          • plain-vanilla Re: proszę o porade 😢 28.04.15, 16:53
            Napisalam wyzej juz, co mysle o tym pomysle.
            Rodzina, o ktorej pisze mieszka w miasteczku w Szkocji, domki socjalne, to chyba tez tansze sa niz prywatnie.
            Podalam tylko przyklad rodziny. Ja im nie zazdroszcze. Autorki tez nie namawiam, zeby przylatywala z 3 dzieci. Pisalam wyzej, zeby na zasilki sie nie nastawiali.
            Za te £1400 to mozna by w Szkocji utrzymac rodzine, ale chyba tylko w mieszkaniu z housingu albo wynajem prywatny, ale od razu z nastawieniem, ze HB musi byc.
            Do tego juz opisane wyzej koszty emocjonalne takiej przeprowadzki i dla dzieci i dla zony.
            Oczywiscie zycze im, zeby byli razem jakakolwiek decyzje podejma.
            • szczur.w.sosie Re: proszę o porade 😢 28.04.15, 18:17
              W Szkocji, jak pisałam, do 400 f za 3 bed z HA. Dom łatwo dostać, bo kto chce mieszkać 50 km od sklepu, miasta, przy fatalnej komunikacji jak nie ma samochodu.
              Do tego droższe paliwo, jedzenie, szkoły są małe, ale poziom słaby. I jeszcze jak próbuję coś kupić, to albo nikt nie wyśle, albo dodatkowe opłaty.
              Czyli z jednej strony taniej, z drugiej drożej.
              A 1400 to nawet przy szkockim wynajmie nie jest dużo.
              Bo już do Lidla nie pójdziesz, ani do Poundlanda, ale kupisz co jest lokalnie.

              Mam na myśli Szkocję na północy.
        • kasiulka25 Re: proszę o porade 😢 28.04.15, 17:29
          no, to realny dochod tej rodziny to £1880 plus CHB (chyba ze £40/tydz na cala trojke wyjdzie? czyli£160), czyli £2040, czyli - bez szalu ale w miare spokojnie. No i - oni JUZ maja te zasilki a nie musza czekac Bog wie ile.

          Plain, nie udowadniam Tobie ze nie masz racji, tylko pisze o tym, zeby autora nie uznala ze "czyli jednak sie da" :)

          Z racji pracy od czasu do czasu mam do czynienia z takimi osobami, ktore przyjechaly tu, bez jezyka, bez konkretnego zawodu a potem placz i zgrzytanie zebow.
    • robak.rawback Re: proszę o porade 😢 29.04.15, 01:34
      aaa nastepni co produkuja nowe geby do wyzywienia bez pomyslunku ile trzeba kasy na ich godne utrzymanie. tylko tych dzieci zal, bo na pewno nie rodzicow.

      oliwiat1981 napisał(a):

      > Hey mam 34l 3 dzieci w wieku 15,9 i najmłodsze roczek , ...... boje się ze sobie
      > nie poradzimy finansowo mąż zarabia max 1400f
        • ilonka45 Re: proszę o porade 😢 29.04.15, 13:12
          marninor napisała:

          > Robak jako bezdzietna stara panna o raz wiekszej , raz mniejszej frustracji -da
          > ruj sobie takie komentarze!

          Przepraszam, ale dlaczego ma sobie darowac? Ma jak najbardziej prawo do komentowania, szczegolnie jako osoba bezdzietna, ktora placi wieksze podatki, ktore z kolei ida.... zgadnij na co.
          Pozatym zwracajac komus uwage sama moglabys zwrocic uwage na forme, nazywanie kogos stara panna jest wrecz chamskie.
          • robak.rawback Re: proszę o porade 😢 29.04.15, 15:05

            aaah rzadko mi sie zdarza ze ktos podziela poglady.
            ''
            @ marninor brzmisz jak matka mojej znajomej heh
            kazala jej partnerowi udawac oficjalnie hajtnietych jak jedzie do rodzicow do wioski, bo inaczej wstyd sie przyznac, ona prawie 30, a obie siostry przed 25 a juz maja po dwoje dzieci i mezow... wiec oficjalnie oni tez sie staraja i bardzo chca ale ona ma problemy z jajnikami, wiec tak im strasznie przykro...

            280 funtow na osobe w 5 osobowej rodzinie, to czary mary.
            pochwalasz np 200 na lebka?
            o ile pamietam w watkach o trzymaniu zwierzat w domu bylo sporo wiecej wymagan co do rozmiarow domu, ogrodu, przestrzeni zyciowej i wygody zwierzaka, i zeby nie byc samolubem i sie zastanowic czy sie jest w stanie dobrze sie zwirzeciem zajac. w watkach o dzieciach nei widze podobnej rozwagi. ta frustracja o ktorej mowisz to za kazdym razem moj naiwny szok, ze znowu to samo.
            • marninor Re: proszę o porade 😢 29.04.15, 15:27
              Autorka watku nie pyta ani o benefity ani jak naciagnac system do ktorego bezdzietna robak placi wysokie podatki... kobieta zapytala o rade nie znajac tutejszych realiow , ani chamsko ani nie grzecznie- ot przedstawila swoja sytuacje... kwestie benefitow i wszelkich dofinansowan do pensji meza wyszly w trakcie udzielania porad itd. A tymczasem robak :
              "aaa nastepni co produkuja nowe geby do wyzywienia bez pomyslunku ile trzeba kasy na ich godne utrzymanie. tylko tych dzieci zal, bo na pewno nie rodzicow.

              oliwiat1981 napisał(a):

              > Hey mam 34l 3 dzieci w wieku 15,9 i najmłodsze roczek , ...... boje się ze sobie
              > nie poradzimy finansowo mąż zarabia max 1400f


              No przepraszam bardzo - Jakim prawem???? To ich sprawa ile maja dzieci a nie "produkuja nowe geby"...
              Autorka mieszka w pl gdzie praca na pol etatu plus 1400f meza pozwala zyc godnie...
              Jesli wyemigruja to skad pewnosc ze to nie ktoras "z tych geb" bedzie robakowi pieluchy zmieniac w domu starcow???
              I robak ja nic ci nie kaze udawac ot pierwsza mlodosc nie jestes, bezdzietna singielka wiec to fakt.

              Autorka watku nie pcha sie tu -napisala wyraznie ze boi sie ze tu sobie finansowo nie poradza i poprosila inne matki polki w uk! o porade , podzielenie sie doswiadczeniami , znajomoscia realiow , smiem twierdzic ze nie spodziewala sie opluwania w tonie "nastepni co produkuja geby"!!!
              • ilonka45 Re: proszę o porade 😢 29.04.15, 17:27
                "I robak ja nic ci nie kaze udawac ot pierwsza mlodosc nie jestes, bezdzietna singielka wiec to fakt. "

                Bezdzietna syngielka brzmi jednak lepiej, nieprawdaz? Spotkalas sie z okresleniem ageism?



              • yumemi Re: proszę o porade 😢 29.04.15, 20:17
                > Jesli wyemigruja to skad pewnosc ze to nie ktoras "z tych geb" bedzie robakowi
                > pieluchy zmieniac w domu starcow???

                Ja tylko w tej sprawie :) (chociaz stwierdzenie o staropanienstwie raczej niefajne, i nie na czasie) - robak sobie pewnie sama zaplaci za opieke w domu opieki dla starszych. I pewnie bardziej ja bedzie stac na to niz niejedna dzieciata.

                -----------------------------------------
                • marninor Re: proszę o porade 😢 29.04.15, 20:41
                  To najwyrazniej Yumeni przegapilas watki robaka o tym ze korzysta z pomocy swoich rodzicow gdyz samej ledwo na zycie starcza... bylo o tym... nie wnikam, nie moja sprawa.
                  Pewne to jest to co jest dzis tu i teraz.
                  • steph13 Re: proszę o porade 😢 29.04.15, 20:53
                    Okreslenie 'stara panna' to chyba juz tylko w na polskim zadupiu pokutuje, tak przynajmniej myslalam. W dzisiejszych czasach wiele samodzielnych kobiet nie pragnie zadnych zwiazkow I jest im z tym dobrze, z wyboru, bo tak im pasuje. Dzieci tez nie kazdy pragnie miec.

                    Natomiast zgadzam sie, ze 'swiat zwariowal', kiedy dorosli ludzie, ktorzy nie potrafia sie utrzymac bez tulaczki po swiecie, I zyja w oparciu o zasilki czy rodzicow, produkuja bezmyslnie kolejne dzieci -przedziwnie, ale chyba tez z wyboru? To dla mnie bardziej traci sredniowieczem niz samowystarczalna, niezamezna kobieta.
                    • sylwus34 Re: proszę o porade 😢 29.04.15, 21:14
                      "Samowystarczalna, niezależna kobieta"( w domyśle: spełniona)? To skąd ten poziom frustracji? Jeżeli takie mam zdanie o sobie( obojętnie, czy będąc sama, w związku czy w małżeństwie) nie nazywam ludzi" gębami" , tym bardziej że dotyczy to DZIECI. A ich pojawienie się na świecie: produkcją. Po prostu. Ja tak mam.
                      • steph13 Re: proszę o porade 😢 29.04.15, 21:44
                        sylwus34 napisała:

                        > "Samowystarczalna, niezależna kobieta"( w domyśle: spełniona)? To skąd ten pozi
                        > om frustracji? Jeżeli takie mam zdanie o sobie( obojętnie, czy będąc sama, w zw
                        > iązku czy w małżeństwie) nie nazywam ludzi" gębami" , tym bardziej że dotyczy t
                        > o DZIECI. A ich pojawienie się na świecie: produkcją. Po prostu. Ja tak mam

                        A dlaczego nie ma byc spelniona, bo ty nie bylabys na jej miejscu? Dlaczego sfrustrowana, bo ty tak sadzisz? Te 'geby' pochodza z tej samej polszczyzny co 'stara panna', czyli wszystko gra.
                        • sylwus34 Re: proszę o porade 😢 29.04.15, 22:24
                          Odpowiedź na Twoje pytanie, jest w drugiej części mojego wpisu. Po prostu, człowiek spełniony traktuje drugiego z szacunkiem, bo nie musi dowartościowywać się kosztem innych. A określenia " gęba" " produkcja" do opisu sytuacji autorki postu , jest chamskie. Nie " dobitne", nie " niedelikatne" a chamskie. Jak lubisz nazywać rzeczy po imieniu.
                        • marninor Re: proszę o porade 😢 29.04.15, 23:54
                          Stara panna byla odpowiedzia na gebe Steph...
                          Miala pochodzic z tej samej polszczyzny co by dotarlo do ktos kto pisze o cudzych dzieciach "kolejne geby wyprodukowane" ...
                          Sa rozne sytuacje w zyciu , zawsze sie komus moze noga podwinac nawet planujac nowe geby bedac dobrze sytuowanym... nikt nie wie co go czeka...
                          Pewnie fajnie jest byc samowystarczalnym ale prawda jest taka ze wiekszosc chocby na forum bierze benefity... pojedyncze przypadki nie a watek byl o rozterkach kobiety-matki ktora chciala sie poradzic. Zwroccie uwage -NIE pytala o benefity itp tylko CZY za 1400 f byliby w stanie sobie poradzic! A dowiedziala sid ze jest "nastepna, co produkuje nowe geby bez pomyslunku" ... Ale nie to nie jest obrazliwe! Za to stara panna to obraza bo teraz to singielka? sie nazywa ???
                    • sylwus34 Re: proszę o porade 😢 29.04.15, 22:13
                      A poza tym ludzie od wieków migrują w poszukiwaniu lepszego życia. Pewnie niejeden był w trudniejszej sytuacji ( w przeszłości, czy obecnie) niż autorka postu. Wielu się udało. Co to ma wspólnego ze średniowieczem?
                • sylwus34 Re: proszę o porade 😢 29.04.15, 23:19
                  Tyle, że w tym domu opieki będzie musiał ktoś pracować. Ciekawe, czy jak robakowi będzie zmieniać pampersa " bez pomyślunku wyprodukowana gęba", czy będzie miała jakąś refleksję?
            • aniaheasley Re: proszę o porade 😢 29.04.15, 22:12
              Dlaczego dziwne? Stara panna to pojecie co najmniej anachroniczne, zupelnie nie na miejscu, ma znaczenie pejoratywne, tak jakby cos tej niezameznej bezdzietnej kobiecie w wieku (nie chce strzelac, w sumie nie wiem ile roback ma lat) no dajmy na to nie pierwszej mlodosci, czegos brakowalo, jakby to ze nie ma meza ani dzieci robilo ja osoba jakiejs podrzednej kategorii.
              Zwrot o produkcji jest moze niedelikatny, ale niepozbawiony sensu.
              • najma78 Re: proszę o porade 😢 30.04.15, 09:42
                Jak to mowia chlop ze wsi wyjdzie ale wies z chlopa nigdy. A ta dyskusja (i wiele podobnych) to wlasnie potwierdza , Polak z Polski wyjedzie ale polska mentalnosc pozostanie na zawsze. Jak zwykle dyskusja dotyczaca tych kwesti osiagnela dna. Moja rada, jesli ktos chce sie poradzic to niech najpierw poszuka podobnych watkow, znajdzie to samo a przynajmniej nie bedzie obrazany przez...no wlasnie, przez kogo?
                  • kalpa Re: proszę o porade 😢 30.04.15, 20:10
                    Dziewczyny, jedna kwestia...
                    czy dzieci mają już przyznany Child benefit? jeśli tak, to spoko, jeśli dopiero beda sie ubegać, to... na ten najmniejszy i najwazniejszy benefit czeka się dłuuuuuugo. Bez niego nie załatwia nic i na okres bez świadczeń musza byc przygotowani.
                    Kilka lat temu przepisanie z konta bylego męża na mnie zabrało 8 miesięcy. W tym czasie żyłam jedynie z mojej pensji. Council nawet ze mną nie chciał rozmawiać do czasu doniesienia papierka... i nie sądzę, żeby to się zmienio...
            • ilonka45 Re: proszę o porade 😢 01.05.15, 10:35
              Nie razi mnie samo okreslenie "stara panna", tylko pogardliwy ton tej wypowiedzi, tak samo "udawac pierwsza mlodosci nie jestes", jakby bycie bezdzietna, niezamezna, starsza osoba bylo podrzednym.
                • kasia25251 Re: proszę o porade 😢 02.05.15, 15:55
                  Lepiej zeby maz tam zarabiał i wysyłał wam pieniadze ktore pozwolą w miarę godnie żyć,a nie zaciskać pasa w kraju gdzie bedziesz obywatelem drugiej kategorii. Niech najstarsze dziecko pojedzie do ojca na studia .Co ciebie tam czeka?Kariera w sprzątaniu?A dziecko z kiepskim angielskim moze nie osiągnąć jakichś rewelacyjnych wyników na maturze ,lepiej juz z dobra polska aplikować i wtedy dziecko ma szanse na karierę , potem następne . Maz na emeryturę wróci do polski z emerytura brytyjska i będziecie żyć jak paczki w maśle.Teraz spotkac sie przeciez mozna 1 czy nawet 2 w miesiącu , bilet kosztuje 200 zł.
                  • yumemi Re: proszę o porade 😢 02.05.15, 18:07
                    > Niech najstarsze dziecko pojedzie do ojca na studia .
                    Tylko za te studia tez trzeba zaplacic i dziecko utrzymac

                    Maz na emeryturę wróci do polski z em
                    > erytura brytyjska i będziecie żyć jak paczki w maśle.
                    Pewnie, £100 tygodniowo state pension w Polsce to majatek.. ta.. i trzeba miec min 30 lat ciagiem przepracowane.
                        • kasia25251 Re: proszę o porade 😢 03.05.15, 09:40
                          Tuition Free Loan,wiele dzieci moich znajomych studiuje za granicą m.in w UK i rodzice im za studia nie płaca, dwojgu ptwierdzalam dokumenty jako osoba zaufania publicznego.Poza tym mozna studiować i pracować.Ojcu tez bedzie łatwiej pojedynczo na studiach dzieciom pomagać a nie nagle cała trójkę na granicy wegetacji utrzymywać.Wiele osob tak żyje , takie czasy .A jak ojciec jest marynarzem , pilotem , pilotem wycieczek?Badz firma go wysyła to tu to tam a matka nie moze zrezygnować ze swojej pracy a dzieci ze szkoły zeby z nim sie przemieszczać?
                          • aniaheasley Re: proszę o porade 😢 03.05.15, 10:27
                            Chyba fee nie free? :)

                            Za studia w znaczeniu czesne rzeczywiscie sie 'nie placi', przynajmniej nie od razu, dostaje sie pozyczke, ktora potem student splaca. Ale, jako matka studenta, zapewniam Cie, ze utrzymanie studenta kosztuje sporo.
                            Oprocz tuition fee loan jest jeszcze maintenance loan, czyli pozyczka na utrzymanie. Nie jest ona jednak wystarczajaca, nawet w maksymalnej kwocie na pokrycie wszystkich kosztow utrzymania. Student gdzies musi mieszkac, cos zjesc, cos wypic, cos gdzies pojsc czy pojechac zobaczyc, nalezec do klubow i stowarzyszen. Szczytem naiwnosci jest podejscie, ze dziecko wyjezdzajace na studia = jedna mniej osoba na utrzymaniu.
                            • ann.38 Re: proszę o porade 😢 03.05.15, 11:14
                              Pożyczka na utrzymanie to już przysługuje tylko mieszkającym tutaj co najmniej 3 lata. A co do pożyczki na czesne, to jakiś czas temu był na forum wątek, że dziecko z Polski nie dostało. Nie wiem, czy to się zawsze należy. No ale to już poboczny temat.
                          • boston_bike Re: proszę o porade 😢 03.05.15, 14:36
                            kasia25251 napisała:

                            > Tuition Free Loan,wiele dzieci moich znajomych studiuje za granicą m.in w UK i
                            > rodzice im za studia nie płaca, dwojgu ptwierdzalam dokumenty jako osoba zaufan
                            > ia publicznego.Poza tym mozna studiować i pracować.Ojcu tez bedzie łatwiej poje
                            > dynczo na studiach dzieciom pomagać

                            Jak juz Ci dziewczyny napisaly, wcale tak nie jest. Moze nie doradzaj jesli znasz temat tylko ze slyszenia (juz pomijam absurdalnosc porad o mieszkaniu tu od osoby, ktora nigdy tu nie mieszkala).

                            Zeby dostac jakakolwiek pozyczke studencka, czy na czesne (najczesciej ?9,000 za rok) czy dodatek na utrzymanie sie (a to tez nie sa kokosy), trzeba udokumentowac min. 3 lata mieszkania w UK (nawet Irlandczycy musza, inaczej nie dostaja zlamanego grosza). A jesli student finance odmowi pozyczki, to student ma tydzien-dwa, zeby wyskoczyc z gotowki. Wlasnie koncze 2 kierunek, wiec temat znam dobrze i wiem jak upierdliwe lubi byc student finance (na szczescie zalapalam sie jeszcze na "stare" sumy czesnego).

                            Co do tematu watku, ja tez nie rozumiem jak mozna rozdzielac rodzine i zrobilabym wszystko, zeby byc przy mezu. Na poczatku byloby bardzo ciezko, ale razem, a z czasem, jezeli ludzie sensownie pokieruja sprawami, naucza sie jezyka, mozna poprawiac swoja sytuacje. Plus jesli maz zalozycielki watku pracuje legalnie, to maja wieksze szanse na dodatki (ChB itp.) niz osoby zupelnie nowoprzybyle. Fakt, ze jesli zalozycielka chcialaby na swoje nazwisko to pewnie bedzie dluzej, ale moga zlozyc na meza, a jak juz beda mieli spokojniejsza sytuacje to przepisac.

                            A z reszta - juz chyba dziewczyne wyploszylyscie, bo wiecej sie nie odzywa.
                  • kjut Re: proszę o porade 😢 02.05.15, 21:41
                    Po co właściwie się wychodzi za mąz, skoro potem zona jest bez męza, dzieci nie mają ojca, a ten całe dorosłe zycie, do samej emerytury, ma sam siedziec za granicą i "wysyłac pieniądze"? Nigdy nie ogarnę, naprawdę.
                    • robak.rawback Re: proszę o porade 😢 03.05.15, 19:02
                      tez nie za mocno wiem, nie wyobrazam ubezwlasnowolnic sie oficjalnym malzenskim papierkiem zeby potem nie moc sie od tego uwolnic. i pasuje mi tez oddzielnosc sypialni i duza przestrzen zyciowa, ale to juz mi staropanienstwo zmacilo calkowicie rozum te he

                      hajtnac sie jest latwo i tanio, natomiast jak sie parze odmieni i ta wielka milosc co miala trwac juz poszla gdzies indziej to wtedy jak sie chce rozwiesc to nagle trzeba czekac, przestrzegac terminow, zgody postronnych osob, urzedow etc. jeszcze jak partner ma ochote na zlosc zrobic, to i sypnac groszem, dzielic sie majatkiem etc...

                      jak dla mnie prawa nadal obowiazujace w kraju takim jak uk czy pl sa cichym ubezwlasnowolnieniem czlowieka co do decydowania z kim chce byc, i wtedy kiedy na to ma ochote.
                      a mozna latwiej podpisujac jakas konkretna umowe u adwokata etc. rozdzielnosc majatku, rozchodzisz sie kiedy chcesz bez zawracania glowy - no chyba ze jedna strona zalezy finansowo od drugiej, to rzeczywiscie musi sie uczepic i nie popuszczac, tylko tez nie wiem co to ma dac w sumie, jak jedna polowka nie chce placic na utrzymanie drugiej, to i nie bedzie placic.

                      jak ma partner zdradzic and/or nie kochac to i tak zdradzi, ciekawi mnie tez ze nikt nie za mocno mowi o tym ze jemu samemu sie moze odmienic i moze chciec sie zwiazac z kims innym


                      kjut napisała:

                      > Po co właściwie się wychodzi za mąz
                    • yumemi Re: proszę o porade 😢 03.05.15, 08:37
                      Niezupełnie. System w UK działa tak aby ludzie glowni sami odkładali na swoje emerytury. State pension ma zapewnić totalne minimum. A Ty mówisz o życiu jak paczek w maśle z £400-500 na miesiac - i w Polsce to oznacza dosc podstawowe zycie.
                    • ann.38 Re: proszę o porade 😢 03.05.15, 11:18
                      Wiesz, chociaż jestem matką, to mnie takie argumenty nie przekonują. "Stare baby" za młodu pracują, płacą podatki, składki itp, robią coś dla społeczeństwa, w ramach swojej pracy i nie tylko. Może teraz leczą, uczą te dzieci? Może pomagają niezamożnym, fundują wyprawki dla biednych dzieci, karmią głodne kotki.... A potem niby z czyjejś łaski mają emeryturę?
                      • kasia25251 Re: proszę o porade 😢 03.05.15, 12:18
                        Ale miałyśmy doradzić Oliwii a nie dyskutować o emeryturach, ja swoje zdanie powiedzial choć nie mieszkam w UK , tylko przyjeżdżam na rok, moze 2.Tez bedzie rozłąka z mężem ale robię to dla nauki dzieci i troche dla swojej kariery i rozwoju( No moze po równo).Nie planuje wyjazdu na zawsze mimo ze zarobki bede miała kilkukrotnie wyższe , ale w Polsce całkiem niezle nam sie powodzi.Natomiast w sytuacji Oliwii nie widzę utrzymania rodziny za 1400 F , studia dzieci po kolei u ojca ktory tam bedzie mieszkał i im pomagał jak najbardziej. O ile tam chcą zostać i pracować,bo jak chcą wrócić do Polski to nie zawsze studia za granica sa najlepsze. Juz od początku studiów trzeba sobie wyrabiać znajomosci i kontakty w firmach.Po powrocie nawet z dobrym dyplomem nie jest to łatwe , chociażby z prostej zawiści.Zalezy w jakim kierunku dziecko jest uzdolnione ,co chce robic i gdzie .Jak sztuka , design- Wlochy, Londyn,architektura- Niemcy,medycyna-Polska bo taniej a prace i tak wszędzie dostanie, prawo- tam gdzie potem chce pracować,itd.Jezeli Oliwia chce koniecznie połączyć rodzine to poczekałbym aż najmłodsze dziecko bedzie miało 5 lat i bedzie mogło isc do szkoły, w tym czasie solidnie mama solidnie nauczyć sie języka i jakiegoś rzetelnego i prostego zawodu typu kosmetyczka, manikiurzystka,w tym czasie maz moze wziac drugi etat i odłożyć sporo pieniedzy będąc sam.Po przyjeździe najstarsze na studia młodsze do secondary , najmłodsze do szkoły a mama do pracy.
                        • aniaheasley Re: proszę o porade 😢 03.05.15, 12:43
                          Czekac z polaczeniem rodziny, az najmlodsze dziecko skonczy 5 lat??? Czyli w przypadku Oliwii 4 lata? Za 4 lata to tej rodziny juz nie bedzie, beda dwie dorosle osoby wiodace samotne zycie, jedno w Polsce drugie w UK, i trojka pokrzywdzonych w tym wszystkim bardzo dzieci, chociaz moze w najdrozszych trampkach w szkole.
                • steph13 Re: proszę o porade 😢 03.05.15, 12:03
                  kasia25251 napisała:

                  .A propos starych panien- dzieci sa na szczęście produkowane, zeby stare panny które ich nie maja, na emeryturze utrzymyw ać.


                  A zanim dojdzie do tego etapu, te nieszczesne stare panny place podatki , miedzy innymi na szkoly, do ktorych same nikogo nie posylaja, gdzie ucza sie twoje dzieci. Calkowicie bzdurna argumentacja.
                      • kasia25251 Re: proszę o porade 😢 03.05.15, 15:17
                        Oczywiście ze mi sie opłaca ,nie mowię tylko o materialnych korzyściach , ale głownie nauce języka dzieci i otwarciu ich na świat , mojej pracy i pracy naukowej ktora idealnie wpadowuje sie w ten uklad ,na ktora bede miała czas nie pracując na 3 etatach. Poza tym 1 pensja 2 lub 3 razy wyższa niz pensja w Polsce z 3 miejsc pracy od rana do wieczora.Oczywiscie po opłaceniu 2 szkol prywatnych, mieszkania i normalnego zycia moze niewiele zostanie ,ale nie jade tam zeby sie dorobić.
                        • yumemi Re: proszę o porade 😢 03.05.15, 16:42
                          Wszysko zalezy :1) Jesli w PL zarabiasz 10,000zl na reke miesiecznie czyli ok £2000 a dwa razy tyle to byłoby £4000 to prywatna szkole jedna ledwo byś z tego opłaciła :-))
                          Wiec jest to względne jesli sie mowi ze wiecej niż w Polsce.
                          Pewnie ze warto dzieciom fundować otwarcie na swiat, ja od wczesnych lat jeździłam do różnych szkół poza Polska i duzo mi to dalo.
                                  • yumemi Re: proszę o porade 😢 04.05.15, 10:38

                                    Jestem naprawę strasznie ciekawa w jakim zawodzie z pensja w Polsce 10,000 zł nagle oferuja dochody w zakresie £160,000- £200,000.
                                    Mam znajomych paru w Polsce z pensjami ok 15tys i mowia ze totalnie im sie nie opłaca wyjazd do UK bo nie mając doświadczenia tutaj dostaną mniej niż w Polsce.
                                      • yumemi Re: proszę o porade 😢 04.05.15, 13:04
                                        Zagwozdka niezła. No chyba ze jest np znanym neurochirurgiem 'sought after' - i wtedy podstawowa pensja bedzie powyżej 100k.
                                        Pensje 100-200k to albo heads of, CEOs małych i średnich firm, czy np heads of trading w city - wtedy to jest podstawowa pensja plus spory bonus.
                                        Ale tutaj nie wiem jak i dlaczego mieliby kogoś z Polski na rok ściągać.
                                        Bo w każdym z tych zawodów język bedzie problemem jesli dana osoba nie zna ludzi tutaj etc.
                                        • magdal-ena78 Re: proszę o porade 😢 04.05.15, 14:49
                                          Dziewczyny chyba nie bierzecie tych liczb serio:) o ile pamietam to jest lekarzem wiec jesli ma super angielski bedzie tu na poziomie register doc to top £70 k, nie sadze ze bedzie consultant bo na to stanowisko trzeba sobie tu zapracowac a jesli nawet to 70-100 k nie wiem ile po podatku to jest.
                                              • yumemi Re: proszę o porade 😢 04.05.15, 19:45
                                                Ze niby w UK z dyzurow tyle by bylo? 160-200k?
                                                Musialabys miec tutaj juz funkcjonujaca i to dobrze, prywatna praktyke. I miec duuzo pacjentow.
                                                Wsrod moich bliskich znajomych tutejszych mam dwoch lekarzy - jeden z nich to bardzo dobrej klasy onkolog z wlasna praktyka plus nhs i az tyle nie wyciagnie.
                                                Przyjazd na rok raczej czegos takiego nie zapewni.
                                                • aniaheasley Re: proszę o porade 😢 04.05.15, 19:58
                                                  Yumemi, ale przeciez Kasia to fantastka. Nie ma pojecia o realiach w UK, jak to tutaj wielokrotnie jej udowadniano w roznych przeroznych watkach, ale ma rady zwiazane z kazdym aspektem zycia tutaj. Czego nie wie to uzupelni jakas mniej lub zgrabna konfabulacja. Mysle, ze najzdrowsze podejscie ma tutaj Steph, nie biorac niczego co ona mowi na powaznie.
                                                  A teraz pewnie odpisze, ze jej 'zazdroscimy' i tyle.
                                                  • steph13 Re: proszę o porade 😢 04.05.15, 20:37
                                                    Malo mnie to wszystko obchodzi. Ale ja widze to tak; Kasia, zapewne nie jej imie, jest pielegniarka, uczciwy zawod, otarla sie nieco o lekarzy I poniosla ja fantazja. Ubrala sie w piorka pani doctor a fundusze na te wymysly zdobyla praktykujac poprzedni zawod w Egipcie I teraz rznie wielka pania. A, dzieci maja ojca, to dopiero ewenement. Jednego, dwoch? Moze dorzuca sie panowie do edukacji corek, moze nie. Jeden pies. Ale czyta sie fajnie w deszczowy wieczor. As long as she's not coming to the hospital near me!!!!
                                                  • ilonka45 Re: proszę o porade 😢 05.05.15, 11:26
                                                    Mam takie same odczucia co do "Kasi", Mialam kiedys znajoma pileniarke w Szwecji, ten sam styl wypowiedzi, oczywiscie wszystko wiei lepiej od lekarzy. Mam pare kolezanek lekarzy w Polsce i wcale sie nie garna do emigracji.... znam tez osobe, ktora po 10 latach pracy w szpitalu tutaj, wrocila do Polski, poniewaz zaoferowano jej lepsze zarobki.
    • sueellen Re: proszę o porade 😢 08.05.15, 15:48
      oliwiat1981, będe brutalna:

      Marna znajomość angielskiego
      Marne zarobki
      Marne zdrowie
      3 dzieci
      Zero rodziny, przyjacioł na miejscu

      NIE WIDZĘ TEGO

      Weź sobie kartkę i wypisz plusy i minusy Waszej emigracji. Czy poza jednym dużym plusem pt rodzina razem są jeszcze jakieś?
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka