Dodaj do ulubionych

Trochę kłopotliwa sytuacja-jak wybrnąć?

14.06.20, 21:36
Jedna z moich bliskich onegdaj koleżanek nieoczekiwanie zamieszkała w mojej okolicy. Bardzo szczęśliwe z tego faktu postanowiłysmy się spotykac jak najczęściej i... zonk, okazało się, że koleżanka nabyła uroczego, małego pieska, który gości(wszystkich) nie znosi i ... szczeka tak, jakby chciał kogoś zagryźć na przysłowiową śmierć.
Szczeka, warczy i rzuca się z ząbkami na powitanie, przy każdym ruchu gościa, nie ma zbytniej szansy nawet wyjścia do toalety bo urocze stworzonko ujada jakby chciało potencjalnego złodzieja zjeść na żywca.
Koleżanka tłumaczy, ze piesek tak ma , ale nie ugryzie na 100% bo nigdy nikogo nie ugryzł i zwyczajnie trzeba się przyzwyczaić, bo ujada na każdego, kto wejdzie do ich domu bez wyjątku, nie tylko na mnie. Taki jego charakter i już.
I pewnie ma rację, ale ja nie lubię, kiedy coś na mnie ujada i to z taką zaciętością.
I tak się zastanawiam co i jak zrobić, żeby nie stracić kontaktu z osoba, która naprawdę lubię i chcę się spotykać, ale mówiąc wprost po kolejnym stresującym obszczekaniu mam dość.
Koleżanka psiaczka zamknąć na czas obecności gości nie chce co rozumiem, wszak to jego dom i niby czemu miałby siedzieć zamknięty. Wg koleżanki piesek jedynie pokazuje kto rządzi na danym terenie i trzeba to uszanować.
Ale jednak mam wrażenie, że gość ma prawo czuć się bezpiecznie i w miarę swobodnie poruszać między stołem i choćby toaletą.
Macie jakieś sprawdzone sposoby na poskromienie czworonogiego, kosmatego złośnika?
Próbowałam go przekupić kawałkiem ciasta co przyjął z zadowoleniem a potem obszczekał mnie jeszcze głośniej :(
Obserwuj wątek
    • niyaa Re: Trochę kłopotliwa sytuacja-jak wybrnąć? 14.06.20, 22:13
      Zachowania ani psa ani kolezanki nie sa normalne. Kolezanka ma problem. Pies ktory warczy I szczeka I jest w stresie-kiedys ugryzie, bzdura jest tlumaczenie paniusi ze nigdy nie ugryzl to nie ugryzie, ale czego sie spodziewac jesli ktos dopusil zeby pies rzadzil... Maly piesek tez moze zrobic krzywde.
      Spotykajcie sie u Ciebie lub na miescie
    • alannda Re: Trochę kłopotliwa sytuacja-jak wybrnąć? 14.06.20, 23:15
      Moge ci pozyczyc mojego Dobermana, rozprawi sie ze szczekaczka w 5 minut;-) A tak na powaznie, to pies potrzebuje szkolenia, nie wazne czy duzy czy maly. I to ze strony wlascicielki, nie ciebie. Powiedzialabym wprost ze nie czuje sie komfortowo i zaproponowala spotykanie sie gdzie indziej. Chyba ze chcesz sie podjac treningu szczekaczki;-)
      • kalpa Re: Trochę kłopotliwa sytuacja-jak wybrnąć? 15.06.20, 00:21
        Ze względów logistyczno- dzieciowych to raczej ja będę występować w roli gościa.
        Problem polega na tym, że wg koleżanki jestem nadwrażliwa, a pies to chodzace cudo.
        Fakt, że czarna mordka jest wyjątkowo urocza - serio, śliczny, jak mały, kosmaty pluszak.
        Tylko cholera, żeby nie ujadał jak dziki.
        Nic, muszę się chyba uzbroić i megafon i zaszczekać na niego - może wtedy uzna mnie za groźniejszą i schowa się pod łóżko ;)
        • robak.rawback Re: Trochę kłopotliwa sytuacja-jak wybrnąć? 15.06.20, 01:58
          zauwazam coraz wiecej ludzi ma kota na punkcie swoich psow, pozwalaja im szczekac, ujadac, atakowac, podlatywac do zupelnie obcych ludzi, ktorzy wogole nawet w strone psa nie ida, tylko przechodza.
          nie reaguja jak ewidentnie nie chcesz miec z psem nic wspolnego, sproboj psa odgonic, albo zamachnac na niego, to sie dopiero wtedy aktywuja, oburzaja i zaczynaja reagowac.
          wiec podejrzewam ze moze kolezanka to taki typ? a moze chce cie splawic i ma nadzieje ze nie odwiedzisz wiecej ?

          jakby mnie tak ktos przyjal i psa nie zmaknal albo w jasny sposob nie uspokoil, to tez bym sie zle czula, nie poszlabym wiecej w goscie do takiego domu. zupelnie cie rozumiem i wogole sie nie stresuj swoja reakcja, jest normalna!
          powiedz jej grzecznie ze sie niedobrze z tym czujesz i, rozumiesz ze to jej dom i moze robic co chce, ale ty sie zle czujesz jak cos szczeka i jest glosne, to automatycznie czlowieka w stan agresywnosci i wporwadza, cialo sie przygotowuje do obrony, to nie jest przyjemne. jak chce cie goscic to sie zastanowi.
          jak nie, to olej ja. na serio, po co zycie tracic na takich ludzi i sie stresowac.
        • alannda Re: Trochę kłopotliwa sytuacja-jak wybrnąć? 15.06.20, 08:46
          kalpa napisała:
          > Problem polega na tym, że wg koleżanki jestem nadwrażliwa, a pies to chodzace
          > cudo.

          Ktos kto tak mowi jest moim zdaniem nie tylko arogancki ale tez niebezpieczny dla otoczenia. Pies jest przede wszystkim zwierzeciem. Niewytresowany bedzie dzialal instyktownie.

          > Fakt, że czarna mordka jest wyjątkowo urocza - serio, śliczny, jak mały, kosmat
          > y pluszak.

          Wiesz co, moj Doberman tez jest sliczny, a nieznajomi to po prostu Przyjaciele ktorych jeszcze nie poznalismy. Wiec teoretycznie super, prawda? Ale gdybym mu pozwolila to kazdego kto wchodzi przewrocil by z radosci na podloge i wylizal w ramach powitania. Wtedy juz nie bylby taki rozkoszny. Do szalu doprowadzaja mnie tacy ignoranci jak twoja kolezanka, nie wiem ile razy musialam na kogos niegrzecznie burknac, bo grzeczna prosba zeby owszem poglaskac uroczego szczeniaka ale tylko wtedy kiedy siedzi grzecznie ze wszystkimi lapami na ziemi byla zignorowana “bo mnie nie przeszkadza, ja lubie psy”. Ale mnie k... przeszkadza bo uroczy szczeniak kiedys urosnie. Teraz ci sami ludzie przechodza na druga strone ulicy jak nas widza.
          To samo tyczy sie malych szczekaczek co to podbiegaja do ludzi i psow, “ale przeciez nie ugryzie, chce sie tylko przywitac” Dla kogos kto ma lekliwe dziecko albo nerwowego psa to jest koszmar, nie wazne jak urocza ma mordke i moze w minute przekreslic tygodnie treningow.
          Kolezanka ma dzieci? Kolegow dzieci tez pozwala tak obszczekiwac? Male dzieci moga sprowokowac reaktywnego psa nie zdajac sobie nawet z tego sprawy. A psy ktore ugryzly to nie sa psy ktore gryza na codzien, zawsze jest ten pierwszy raz.
    • plain-vanilla Re: Trochę kłopotliwa sytuacja-jak wybrnąć? 15.06.20, 23:26
      Kup ultrasonic anti barking device I uruchamiaj po kryjomu z torebki. Pies się nauczy, że przy tobie nie wolno szczekać.
      Skoro poważna rozmowa z koleżanką nie wchodzi w grę a chcesz się z nią spotykać, to chyba tylko to zostaje.
      Już inni pisali, że zachowanie koleżanki jest co najmniej dziwne.
        • plain-vanilla Re: Trochę kłopotliwa sytuacja-jak wybrnąć? 16.06.20, 21:26
          Ale dlaczego?
          Niech się wypowie ktoś, kto się zna.
          Znajoma kupiła obroże, które o ile mi wiadomo używają elektrycznego kopa. Ona ma dwa yorki kompletnie niewytrenowane i tak jazgotliwe, że sąsiedzi składali skargi. Byłam u niej w domu i obroże działają. Co prawda mam wątpliwości, bo moim zdaniem to psa boli.
          Ultrasonic to chyba tylko dźwięk tak jak w gwizdkach do tresury. Jakbym miała taką koleżankę, to bym wzięła to na siebie, żeby jej psa wytresować. LOL
          • niyaa Re: Trochę kłopotliwa sytuacja-jak wybrnąć? 16.06.20, 22:40
            Owszem ultradzwieki bola, sa przerozne warianty... Rzecz w tym ze kolezanka nie widzi problemu I wielbi swojego pieska, wiec samowolna tresura, narzucanie swojej racji poprzez stosowanie samowolnie ultradzwieki moze w tym przypadku zakonczyc sie nie zbyt milo. Jakby ktos tak postapil z moim zwierzakiem - nie przekroczylby juz progu, nigdy wiecej.
            • kalpa Re: Trochę kłopotliwa sytuacja-jak wybrnąć? 17.06.20, 00:50
              Zgadzam się z Niyaa - nie chodzi o to, żeby dręczyć psa, który jest źle prowadzony, bo w tym właśnie leży problem.
              Z koleżanka porozmawiam jeszcze raz - jeśli nie ma szans na ogarnięcie psa, to chyba jednak pozostanie spotykanie się poza domem, co jest trudne ze względu na jej sytuację rodzinną i właśnie ze względu na psiaczka, który jak zostaje w domu sam, to wyje non stop. Z kolei na spacerach obszczekuje wszystkie możliwe psy, co jest dla wszystkich mocno stresujące , więc szczerze mówiąc być koło niego to żadna przyjemność.
              Trochę mi głupio, bo nie wiem jak jej powiedzieć, że chociaż bardzo ją lubię to jej psa nie znoszę, bo chociaż jest śliczny to jest zwyczajnie niestrawny dla mnie przez to obszczekiwanie.
              • niyaa Re: Trochę kłopotliwa sytuacja-jak wybrnąć? 17.06.20, 01:15
                Jezeli kolezanka nie widzi nic zlego w swoim piesku a Ty chcesz miec kolezanka to raczej przemilcz, unikaj. Poczekaj az ktos inny zwrocic jej uwage, byc moze jez ktos popadl w nielaske😉 lub popadnie ale przynajmniej nie bedziesz to Ty. Sama wiesz najlepiej jak kolezanka moze zareagowac.
              • alannda Re: Trochę kłopotliwa sytuacja-jak wybrnąć? 17.06.20, 07:34
                Pies ktory non stop wyje zostawiony sam, na spacerach szczeka na wszystkie psy a w domu zaciekle broni terytorium przed wszystkimi goscmi jest moim zdaniem bardzo nieszczesliwy i zestresowany. Nie dokladalabym takiemu psu jeszcze upierdliwych ultradzwiekow, bo to go moze rozjuszyc jeszcze bardziej. Jednak probowalabym namowic kolezanke na wizyte u weterynarza, zeby wykluczyc powody zdrowotne, a potem na prace z behawiorysta.
      • robak.rawback Re: Trochę kłopotliwa sytuacja-jak wybrnąć? 17.06.20, 02:25
        a co to jest - jak dziala? czy jak sie wlaczy to pies od razu wie ze wlaczone? bo cos go drazni, czy musi zaczac fizycznie szczekac, zeby to zaczelo dzialac i poczul?
        przyda mi sie takie cos.

        plain-vanilla napisała:

        > Kup ultrasonic anti barking device I uruchamiaj po kryjomu z torebki. Pies się
        > nauczy, że przy tobie nie wolno szczekać.
        > Skoro poważna rozmowa z koleżanką nie wchodzi w grę a chcesz się z nią spotykać
        > , to chyba tylko to zostaje.
        > Już inni pisali, że zachowanie koleżanki jest co najmniej dziwne.
        • alannda Re: Trochę kłopotliwa sytuacja-jak wybrnąć? 17.06.20, 07:37
          To wyobraz sobie ze jestes mocno wkurzona i krzyczysz na kogos a ten ktos ci prosto w twarz gwizdze gwizdkiem o bardzo wysokim, swidrujacym tonie;-) wiekszosc tych urzadzen ma obroze zeby wzmocnic efekt i gwizdac doslowanie prosto w ucho. Z ukrycia w torebce to raczej nie zadziala.
        • kalpa Re: Trochę kłopotliwa sytuacja-jak wybrnąć? 22.06.20, 14:24
          Mały update - rozmawiałam z koleżanką, która stwierdziła, że rozumie, że nie każdy lubi szczekające psy, ale ona nie lubi wrzeszczących dzieci natomiast nie oczekuje, że będą zamykane w łazience, kiedy ona przyjdzie odwiedzić ich rodziców. Dlatego nie, nie będzie ani zamykać psa na czas przychodzenia gości, ani nie będzie wychodzić tylko nocami z psem , żeby uniknąć sytuacji, że jej pies szczeka na innych.
          Jej pies jest taki jaki jest i albo się go zaakceptuje albo cóż, nie ma sensu przychodzić w odwiedziny. Ona np nie wymaga od rodziców dzieci głośnych, żeby je zakleili taśmą klejącą w celu uciszenia. Po prostu ich unika i tyle.
          Natomiast ma 100% pewności, że jej pies nie ugryzie nawet jeśli tak głośno szczeka i warczy. A gdyby ugryzł to ma ubezpieczenie.
          No i już... chyba wszystko w temacie.
          Niestety nie zdziwię się, jeśli pewnego dnia sąsiedzi poczęstują kosmacza wyjątkowo mocną mordoklejką... i oby tylko tym :)
          Ale szczerze mówiąc uważam , że jednak jest różnica między wrzeszczącym maluchem a szczekającym psem - rozdarty pięciolatek raczej nie stwarza zębatego zagrożenia :) :)
          Staram się podejść do tego z humorem ale chyba ta zlewająca postawa mnie wkurzyła.
          • niyaa Re: Trochę kłopotliwa sytuacja-jak wybrnąć? 22.06.20, 14:31
            Roznica jest zasadniczo taka ze o ile z halasujacych dzieci ani wspolnota/landlord/gmina nie wyciagna konsekwencji o tyle ze szczekajacego w nadmiarze psa - owszem, bo jest to zaklucenie.
            Postawa kolezanki--no coz... A to jak ugryzie to nie ma problemu bo jest ubezpieczenie... Hmm moja kuzynke jako dziecko pies ugryzl w policzek - blizne ma do dzis.
            Odpusc, mowi sie trudno, zyje sie dalej.
          • ilonka45 Re: Trochę kłopotliwa sytuacja-jak wybrnąć? 22.06.20, 18:18
            "Ale szczerze mówiąc uważam , że jednak jest różnica między wrzeszczącym maluchem a szczekającym psem - rozdarty pięciolatek raczej nie stwarza zębatego zagrożenia :) :)"
            To tez zalezy od pieciolatka :)
            tak na serio, po co Ci taka znajoma/kolezanka wyjatkowo oderwana od rzeczywistosci, uparta I niesympatyczna, ktora zarowno Twoje bezpieczenstwo jak I towarzystwo ma za nic?
          • ilonka45 Re: Trochę kłopotliwa sytuacja-jak wybrnąć? 22.06.20, 18:19
            "Ale szczerze mówiąc uważam , że jednak jest różnica między wrzeszczącym maluchem a szczekającym psem - rozdarty pięciolatek raczej nie stwarza zębatego zagrożenia :) :)"
            To tez zalezy od pieciolatka :)
            tak na serio, po co Ci taka znajoma/kolezanka wyjatkowo oderwana od rzeczywistosci, uparta I niesympatyczna, ktora zarowno Twoje bezpieczenstwo jak I towarzystwo ma za nic?
            • kalpa Re: Trochę kłopotliwa sytuacja-jak wybrnąć? 22.06.20, 19:10
              Ilonka - nie, nie zamierzam robić wysiłku już - to wszystko potoczyło się dynamicznie i zwyczajnie podzieliłam się tym z wami, bo jednak trochę mnie to zaskoczyło.
              Generalnie uważam, że choć wolnoć Tomku w swoim Domku, to jednak mamy na około siebie ludzi i powinniśmy wszyscy brać pod uwagę komfort życia innych w jakiś zdrowych i realnych ramach i moja wolność nie może oznaczać tortury dla człowieka obok.
              Innymi słowy - przeminęło z wiatrem i szczekaniem psa ;)
    • ta_ruda Re: Trochę kłopotliwa sytuacja-jak wybrnąć? 29.06.20, 11:00
      My mamy psa (kundla) ktory jest bardzo zywiolowym psem, przez pirewsze 5 minut jak ktos przyjdzie tak sie cieszy ze skacze na gosci - ale my na to nie pozwalamy. Pies ma bramke w kuchni i tam jest jego 'buda', nie ma wstepu poza kuchnie (no czasami do pokoju wchodzi ale tylko na chwile). Jak przychodza goscie i nalegaja zeby psa poglaskac to go przez 2 minuty glaskaja, i potem zamykamy drzwi do kuchni i zajmujemy sie goscmi. Nie wyobrazam sobie aby moj pies na kogos szczekal albo skakal. Zdecydowanie spotykaj sie poza domemm moze?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka