Dodaj do ulubionych

Test(y) PRC po powrocie do UK z zagranicy...

09.07.21, 12:58
Czy któraś z Matek Polek wie, jak sprawdzić czy koniecznie muszą to być testy odpłatne - zamówione i wykupione?

Tak się składa, że mam w firmie taki rutynowy test co tydzień (w czwartek lub piątek - do wyboru) i akurat ten jednorazowy (po ew. zmianach 19 lipca) mam na drugi dzień po powrocie, a jakby co - to ósmego dnia po powrocie też wypada dzień testu rutynowego. Po diabła mam płacić za coś, co mam zagwarantowane za free z NHS, jako key worker? Jak to ugryźć, bo robienie dwóch testów tego samego dnia - jednego bezpłatnego i drugiego wykupionego za niemałą sumę, jest kompletnie bez sensu :-/

Może da się to załatwić pismem potwierdzającym z firmy, że taki test tak czy siak wykonam.
Acha - mam też pismo, że jestem key workerem, a w razie potrzeby mogę je odnowić, bo jest z zeszłego roku.

Będę wdzięczna za wskazówki, bo już kota dostaję.
Obserwuj wątek
    • beata_ Test(y) PCR, oczywiście [n/t] 09.07.21, 13:01
      .
    • beata_ Re: Test(y) PCR po powrocie do UK z zagranicy... 09.07.21, 15:18
      Proooszę! :-)

      Już głupieję od tego wszystkiego, a wyjazd tuż-tuż... druga połowa sierpnia...

      Dzięki za wszelkie wsparcie i wskazówki.
      2 lata córki nie widziałam - dorosłej, ale córki!
      Tylko kamerka, a to trochę mało :-(
      • yadrall Re: Test(y) PCR po powrocie do UK z zagranicy... 09.07.21, 19:41
        Na dzis musisz miec zakupione testy zanim wsiadziesz do samolotu lecacego do Uk. Sprawdzaja to bardzo szczegolowo. Nie masz potwierdzenia zakupu testow? Nie wsiadziesz do samolotu...
        • beata_ Re: Test(y) PCR po powrocie do UK z zagranicy... 09.07.21, 20:56
          No ale to bez sensu... :-(
          Mam test zrobiony przed wyjazdem - mogę też mieć ze sobą nawet tzw. kit (na PCR i ten szybki) - i co?
          Naprawdę nic się nie da zrobić? O kasę tylko chodzi???


        • beata_ Re: Test(y) PCR po powrocie do UK z zagranicy... 09.07.21, 21:12
          No i po co mam kupować, skoro jako key worker mam za free i obligatoryjnie do zrobienia w określonym dniu?
          • lucasa Re: Test(y) PCR po powrocie do UK z zagranicy... 11.07.21, 00:48
            No niestety nie chodzi o testy tylko o zaplacenie za testy, potem juz nikt ani dostarczeniem testow ani robieniem testow nie interesuje. Z tego co czytam na roznych forach bywaly przypadki, ze testy pojawily sie duzo pozniej niz wyznaczone dni albo nie pojawily wcale (pytanie bylo jak uzysksc charge back)....

            Nie Twoj przypadek, ale dosyc glosna byla odwrotna sprawa gdy pani chciala wyleciec z GB majac wyniki testow robionych w pracy. I nie poleciala... Ciebie w ogole nie w puszcza do samolotu bez potwierdzenia wykupionych testow... Niestety...

            www.google.com/amp/s/www.bbc.com/news/business-57243205.amp
            • beata_ Re: Test(y) PCR po powrocie do UK z zagranicy... 11.07.21, 14:32
              Ja prdl! :-/
              Ale ja chcę lecieć!!!!
              Jak można to zrobić? Wykupić JEDEN test i na tym potwierdzeniu jechać? Nosz przecież bez sensu kupować coś, co ma się i tak. Nie to, że mnie nie stać i oszczędzam na byle g...nie, ale po co???
        • beata_ Re: Test(y) PCR po powrocie do UK z zagranicy... 09.07.21, 21:27
          yadrall napisała:

          > Na dzis musisz miec zakupione testy zanim wsiadziesz do samolotu lecacego do Uk.
          > Sprawdzaja to bardzo szczegolowo. Nie masz potwierdzenia zakupu testow? Nie w
          > siadziesz do samolotu...

          W pewnym sensie to rozumiem, ale na litość... nie w stosunku do ludzi, którzy i tak mają testy co tydzień i mogą to udowodnić. No i przecież potwierdzenie zakupu nie jest żadnym wyznacznikiem, prawda?
          Wiem, że to nie pytanie do Ciebie... :-)
          Paranoja...

          No a co, jak będę miała potwierdzenia z firmy... tak jak pisałam na początku... ?
          Da się to jakoś wykorzystać? I gdzie próbować się dowiedzieć?

    • wybior Re: Test(y) PRC po powrocie do UK z zagranicy... 09.07.21, 15:59
      testy tylko płatne. Kilka razy spotkałem się z taką informacją na gov.uk, gdzie 'przy okazji' podawali link do listy 'zatwierdzonych partnerów' (nb, oczywiście część z nich okazało się, że to firmy-krzaki, w stylu maseczki od instruktora narciarstwa). Powody są dwa. Albo trzy. Pierwszy, to żeby zwalić koszt tych testów na wyjeżdżających (można dyskutować, widzę i za i przeciw). Po drugie, żeby nie obciążać dodatkowo 'głównego' strumienia testowania, gdy nagle, do ośrodków testowania, zaczną spływać wracający z zagranicy - w dziesiątkach, albo i setkach tysięcy, przysmażeni Brytole i Brytolki. Po trzecie, bo w założeniu, te bezpłatne testy PCR mają służyć wyłapaniu zarażeń w populacji lokalnej, a nie ew. przywleczenia z zagranicy. Jak z zagranicy - to płać sam.
      p.s. natomiast nie wiem, co z tymi testami, które należy wykonać w ciągu 48 godzin PRZED powrotem do UK. Badzo skąpe informacje na ten temat, a propos jakie testy są akceptowane. Nie muszą być PCR i MUSZĄ być po angielsku - nie akceptują 'tłumaczonych' testów (cokolwiek miałoby to oznaczać).
      No i nie akceptują świadectwa szczepień z UE, co jest już w ogóle kuriozalne (a propos kwarantanny przy powrocie), no ale.
      • beata_ Re: Test(y) PRC po powrocie do UK z zagranicy... 09.07.21, 21:08
        Załamka :-(
        Wszystkie potwierdzenia mam stąd - po angielsku.. Testy przed wyjazdem i po powrocie mogę zrobić za free w mojej firmie...
        No kurczę nie rozumiem, że mam coś dodatkowo kupować :-(
        Stąd moje pierwsze pytanie - jak zrobic, żeby tego (płacenia) nie robić, skoro mam z firmy?
        • beata_ Re: Test(y) PRC po powrocie do UK z zagranicy... 09.07.21, 22:14
          beata_ napisała:

          > Załamka :-(
          > Wszystkie potwierdzenia mam stąd - po angielsku.. Testy przed wyjazdem i po powrocie
          > mogę zrobić za free w mojej firmie...
          > No kurczę nie rozumiem, że mam coś dodatkowo kupować :-(
          > Stąd moje pierwsze pytanie - jak zrobic, żeby tego (płacenia) nie robić, skoro
          > mam z firmy?

          Wyjaśniłam chyba na samym początku... mam obligatoryjne testy PCR w określonych dniach - pasują do wymaganych (w tej chwili) dni po powrocie do UK.
          Mało tego - mogę mieć ze sobą zestaw do testów PCR i rapid lateral flow... da radę? Gdzie szukać informcji na ten temat? Gdzie szukać i pytać?

          Bo to, co napisaliście powyżej, to znam - tylko nie do końca mnie to dotyczy...
          A może dotyczy niestety:-((
          Nosz nie chcę płacić za coś,co mam już opłacone w ramach NHS

          • wybior Re: Test(y) PRC po powrocie do UK z zagranicy... 10.07.21, 12:01
            jesli wyniki testu pcr nie pochodza z firmy z listy partnerow, nie sa akceptowane. Jesli pracujesz w firmie, ktora dostarcza / wykonuje testy za posrednictwem jednej z firm z listy, sa akceptowalne. Tzn. OFICJALNIE tak jest, bo nie wiem, co sie dzieje w praktyce, gdy przedstawisz wyniki innych testwo, oni powiedza, ze nie sa wazne - i co dalej? Dalej, na dwoje babka wrozyla - albo sprobuja wlepic kare (500 gbp od lebka?) albo stanie sie to "lost in the system" i dadza spokoj. Oczywiscie mozna w sadzie pozniej dowodzic, ze uzyty test jest identyczny z tym "obowiazujacym", wiec rzadowe wytyczne (rozporzadzenie? nakaz?) bylo bezprawne / bezzasadne. Ale kto ma czas i pieniadze kopac sie z koniem? Tym bardziej, gdy w gre wchodzi ok. 60 gbp za platny test? A ktos na tym zarabia (niemalo), pewnie jacys krewni i znajomi krolika tez, biorac pod uwage, co wyplywa do opinii publicznej w sprawie kolesiostwa, od Johnsona w dol, nic mnie juz nie zdziwi.
            • beata_ Re: Test(y) PRC po powrocie do UK z zagranicy... 10.07.21, 23:29
              Testy - znaczy zestawy testowe - dostarcza NHS... więc?
              • beata_ Re: Test(y) PRC po powrocie do UK z zagranicy... 10.07.21, 23:30
                Acha! Wynik dostaję na telefon...
    • wybior Re: Test(y) PRC po powrocie do UK z zagranicy... 12.07.21, 12:50
      nb, trafilem na strone-porownywarke testów. Mial to zrobic gov.uk, ale jak widac, wyszlo... inaczej. No, ale strona jest dosc przejrzysta. Natomiast nie wiem, czy faktycznie prezentuje 100% firm. Bywaly juz przypadki 'porownywarek', ktore 'zapomnialy' wskazac oferty, bo firmy im nie zaplacily. No, ale to na marginesie.
      www.covid19-testing.org/travel-testing
    • plain-vanilla Re: Test(y) PRC po powrocie do UK z zagranicy... 15.07.21, 17:47
      Moim zdaniem nie przeskoczysz tego i szkoda czasu na kombinowanie jak nie kupić tych testów.
      Było w prasie i tv, że te testy to jest jedna wielka ściema i kombinatorstwo i wyciąganie pieniędzy z ludzi, którzy albo są zdesperowani, żeby gdziekolwiek polecieć na wakacje albo zdesperowani, żeby zobaczyć rodzinę. Nie ty jedna jesteś w tej sytuacji.
      Ja nie mogę zabrać dzieci do Polski, bo syn musiałby siedzieć na kwarantannie a tutaj nie szczepią dzieci, w związku z tym z rodziną się nie zobaczymy.
      • beata_ Wstąpiło we mnie zło.. 28.07.21, 09:20
        ... szukam miejsca, gdzie mogłabym zadać oficjalne pytanie w czym testy NHS są "gorsze" od tych płatnych?
        Bo na moje oko te z NHS powinny być "nadrzędne", a nie są...

        Co do testów - kupić mogę, tylko jaką mam gwarancję, że wyniki będą na czas? No i doczytałam się, że muszę szukać odpowiedniej skrzynki pocztowej, żeby je wysłać... Jak??? Bez samochodu i żyjąc w środku niczego (New Forest), gdzie sygnał telefoniczny i internetowy jest mocno słaby?
        Ktoś to brał pod uwagę?
        Wrrrrrrr...

        ps
        Tak na marginesie - jestem kierowcą, ale nie umiem jeździć "pod prąd". Stąd brak samochodu...
        • botu Re: Wstąpiło we mnie zło.. 28.07.21, 13:40
          Ojej, jak przykro że pandemia jest dla Ciebie taka niewygodna...
          Na pewno w rządzie jest specjalny wydział do rozkładania czerwonego dywanu dla tych niezadowolonych i natentychmiastowego usuwania wszelkich pyłków sprzed ich sfrustrowanych stópek...
          • beata_ Re: Wstąpiło we mnie zło.. 28.07.21, 14:45
            botu napisała:

            > Ojej, jak przykro że pandemia jest dla Ciebie taka niewygodna...
            > Na pewno w rządzie jest specjalny wydział do rozkładania czerwonego dywanu dla
            > tych niezadowolonych i natentychmiastowego usuwania wszelkich pyłków sprzed ich
            > sfrustrowanych stópek...

            Mało śmieszne...
            Nie widziałam rodziny 2 lata, Ty widziałaś??? Masz w ogóle rodzinę w PL na przykład?

            Wydział do rozkładania czerwonego dywanu (itp) mi niepotrzebny.

            Lubiłabym za to, żeby respektowano moje prawa - podwójna szczepionka plus testy PCR co tydzień i Lateral Flow 2 razy w tygodniu. Mało? NHS gorsze i nieważne? Bo?

            Dalej się dziwisz, że mnie szlag trafia i szukam sposobu, żeby to nagłośnić?
            Bo zapłacić mogę, tylko po co i dlaczego?


            • botu Re: Wstąpiło we mnie zło.. 28.07.21, 15:30
              beata_ napisała:

              > Nie widziałam rodziny 2 lata

              Jak większość ludzkości. Także ci z członkami rodziny na tyle leciwymi, że każde spotkanie może być ostatnie.

              > Wydział do rozkładania czerwonego dywanu (itp) mi niepotrzebny.

              Ale warto żeby miał szklaną kulę w celu przewidzania jak sytuacja pandemiczna - i zasady podróżówania - będą wyglądały w przyszłym miesiącu...

              > Lubiłabym za to, żeby respektowano moje prawa - podwójna szczepionka plus testy
              > PCR co tydzień i Lateral Flow 2 razy w tygodniu. Mało? NHS gorsze i nieważne?
              > Bo?

              Bo żadne państwo nie jest w stanie się dostosować prawa do szczególnej sytuacji każdego obywatela.
              Zwłaszcza w pandemi, gdzie decyzje muszą być daleko idące, szybkie i czasem drastyczne.

              > Dalej się dziwisz, że mnie szlag trafia i szukam sposobu, żeby to nagłośnić?

              Nie dziwię się.
              Ludzie bywają różni i miewają najróżniejsze kółka zainteresowań.
              Pieniactwo jest jednym z bardziej popularnych.

              > Bo zapłacić mogę, tylko po co i dlaczego?

              Bo takie jest prawo?... (Poki co, w ciągu miesiąca wszystko może się zmienić...).

              A swoją drogą: gdybyś nie mogła zapłacić - Twoje pretensje byłyby bardziej czy mniej uzasadnione?
              • beata_ Re: Wstąpiło we mnie zło.. 29.07.21, 21:43
                A ty nie widzisz absurdu w tym wszystkim???
                Mam test co tydzień w firmie (PCR) + 2 razy w tygodniu lateral flow test...
                Moje pytanie wciąż dotyczy sensowności płacenia za coś, co mam i tak.
                I to mnie wkurza...

                Ps
                a gdybym nie mogła zapłacić?

                Pps
                a jeśli nie mogę zamówić testu, bo mi (gówniany) net siada?

                Ppps
                nie jestem pieniaczką - przeciwnie, wciąż tylko szukam sposobu, żeby to łatwo w miarę załatwić.
                • botu Re: Wstąpiło we mnie zło.. 30.07.21, 14:53
                  beata_ napisała:

                  > A ty nie widzisz absurdu w tym wszystkim???

                  Taki sam absurd jak zalecenie izolacji dla każdego - nawet przechorowanego i podwójnie zaszczepionego - bo raz spotkał się z kimś kto później miał pozytywny test...
                  Jestem anty-fanką Borysa btw. Ale nawet on wycofał się z próby wyślizgania się z konieczności izolacji.

                  Pandemia nie jest logiczna.
                  Rozpaczliwe próby jej okiełznania nie są logiczne.

                  > Ps
                  > a gdybym nie mogła zapłacić?

                  To nie lecisz. Odwiedzisz rodzinę kiedy oszczędzisz wystarczająco dużo kasy.

                  > Pps
                  > a jeśli nie mogę zamówić testu, bo mi (gówniany) net siada?

                  To nie lecisz. Odwiedzisz rodzinę kiedy będziesz w stanie zorganizowac sobie podróż.

                  > Ppps
                  > nie jestem pieniaczką - przeciwnie, wciąż tylko szukam sposobu, żeby to łatwo w
                  > miarę załatwić.

                  Pozostaje mi tylko wyobrazić sobie Twój dzień na lotnisku: każdy z pasażerów uważa, że jego sytuacja jest specjalna i wymaga specjalnego logicznego potraktowania - więc zgłasza się z naręczem dokumentów (które trzeba sprawdzić) i/lub szczepieniami spoza listy dopuszczonych (które trzeba sprawdzić).
                  Formalnosci już teraz trwające długie godziny trwają wielokrotnie dłużej...
                  Miłego kolejkowania.
                  • beata_ Re: Wstąpiło we mnie zło.. 30.07.21, 18:31
                    Pitolisz...
                    Ja chcę załatwić wszystko, jak trzeba - skoro już trzeba, ale odbijam się co chwila od drzwi.
                    Najpierw nie mogłam zarezerwować biletów na lot - chyba czekali na podwyżkę cen, bo w końcu zarezerwowałam i zapłaciłam, jak za zboże.
                    Teraz nie mogę zarezerwować płatnego testu (chociaż mam bezpłatny co tydzień) i co? Też czekają aż ceny będą wyższe?
                    TO mnie wkurza! I TO chciałabym jakoś nagłośnić, bo to niedopuszczalne - tyle!
                    • glasscraft Re: Wstąpiło we mnie zło.. 30.07.21, 18:46
                      Beata..., wdech i wydech. Dlaczego nie mozesz zarezerwowac platnego testu? Nie da sie zadzwonic i zamowic, jezeli internet nie dziala albo jest piorunsko wolny? Nie ma dostepnych testow w sprzedazy?
                      Jezeli chcesz naglosnic, to czemu nie skontaktowac sie z Twoim MP? Naglasnianie na forum moze Ci upuscic troche cisnienia (albo je podniesc, jak ktos Ci odpowie a sposob, ktory nie bedzie Ci sie podobac), ale nie osiagnie nic. Zyjemy niestety w "ciekawych" czasach -kup, zrob i zapomnij.
                      • beata_ Re: Wstąpiło we mnie zło.. 30.07.21, 20:32
                        glasscraft napisała:

                        > Beata..., wdech i wydech. Dlaczego nie mozesz zarezerwowac platnego testu? Nie
                        > da sie zadzwonic i zamowic, jezeli internet nie dziala albo jest piorunsko wolny?

                        "Wdecham i wydecham" :-) Bo i co mam zrobić?
                        Może się da zadzwonić, ale na razie nie widzę tej mozliwości na stronie...ślepa jestem może... I to mnie też wkurza...

                        > Nie ma dostepnych testow w sprzedazy?

                        Są, tylko nie mam jak wysłać odwrotnie próbek - jestem bez samochodu, a trzeba to wrzucić do odpowiedniej skrzyniki w najbliższym mieście. Normalna poczta nie jest honorowana - co jest zresztą zrozumiiałe...

                        > Jezeli chcesz naglosnic, to czemu nie skontaktowac sie z Twoim MP? Naglasnianie
                        > na forum moze Ci upuscic troche cisnienia (albo je podniesc, jak ktos Ci odpowie
                        > w sposob, ktory nie bedzie Ci sie podobac), ale nie osiagnie nic. Zyjemy niestety
                        > w "ciekawych" czasach - kup, zrob i zapomnij.

                        Co to jest MP? Kurna, te angielskie skróty mnie datkowo dobijają :-)

                        ps
                        Dzięki Glasscraft - upuściłaś mi trochę ciśnienia :-)

                        pps
                        stare powiedzenie - "obyś żył w ciekawych czasach", ale chyba nie lubię :-)
                        • glasscraft Re: Wstąpiło we mnie zło.. 30.07.21, 20:59
                          1. Jaka to strona - dawaj namiary to przeszukam ich, moze chociaz mailowo sie dam z nimi skontaktowac. Pisz na priv takze.
                          2. Wysylanie - Post Office - 0345 266 8038 Monday to Friday 8am-6pm - moze uda zamowic sie odbior? Musi bys jakis sposob na wyslanie testow, jak nie masz latwego dostepu do takiego punktu.
                          3. MP - Member of Parliament - nasz posel: members.parliament.uk/FindYourMP

                          I najwazniejsze - nie daj sie zwariowac; "ciekawe" czasy sa ubernie do de aktualnie, z tysiaca tysiecy powodow bez naszej "pomocy" w dodawaniu sobie stresu.
                          • beata_ Re: Wstąpiło we mnie zło.. 31.07.21, 23:24
                            glasscraft napisała:

                            > 1. Jaka to strona - dawaj namiary to przeszukam ich, moze chociaz mailowo sie
                            > dam z nimi skontaktowac. Pisz na priv takze.

                            Wybrałam sobie test in-store w Boot's w Romsey... No i gania mnie w kółko - zamawiam, pokazuje mi się informacja dość szczegółowa i zrozumiała, tylko nie mam jak przejść dalej... Wcześniej zrobiłam błąd, bo zignorowałam takie menu po prawej stronie tekstu, a jak się teraz domyślałm były do kroki do podania szczegółowych informacji nt podróży, ID itp do rejestracji. Za późno się zorientoewałam, a teraz to menu mi się nie pokazuje... Wydawało mi się, że te informacje z menu, to są na później. No rozpacz!
                            Kontakt do Boot's-a w razie czego mam - telefon, bo maila nie widzę...
                            A próbuję z tej strony:
                            www.boots.com/covid-19-testing

                            i przekierowuje mnie tu, jak wciskam "Order now" przy teście PCR:
                            boots.recova-19.com/
                            NIe wiem, może Ty zobaczysz to menu po prawej, które mi gdzieś uciekło w niebyt :-(

                            A! I jeszcze jedno - na wszelki wypadek w piątek, na 3 dni przed wylotem zrobię sobie nasz rutynowy, cotygodniowy test PCR z NHS i wynik na pewno będę miała w sobotę albo w niedzielę przed wyjazdem na telefonie.
                            I też na wszelki wypadek wezmę ze sobą zestaw do Lateral Flow Test, żeby sobie w razie nieszczęścia zrobić na ich oczach na lotnisku... Wynik jest na takim małym czymś za chwilę, ale radzą odczekać pół godziny. To coś jak test ciążowy :-)


                            ps
                            Jeszcze mogę spróbować się do nich wybrać w przyszłym tygodniu, jak będę miała wolne - umówiłabym się ewentualnie z kierowcą, który pracuje tu jako "maintenance", wtedy by mnie zawiózł i odebrał za free. No na taksówkę nie mam siły już wydawać - i tak mnie ta cała impreza będzie kosztować, jak nigdy dotąd :-/

                            pps
                            Nie będę Ci głowy zawracać jeszcze na privie - i tak działasz na mnie kojąco, a czasu mi jeszcze trochę zostało, lot mam 16-go sierpnia.

                            ppps
                            Dzięki za tego MP - w końcu się też zaczęłam domyślać, co to za "zwierzę" :-) "Rozebranie" tych ichnich skrótów zwykle zabiera mi dobrą chwilę :-)

                            • glasscraft Re: Wstąpiło we mnie zło.. 01.08.21, 13:14
                              Nie widze nic po prawe stronie jak jestem w tym drugim linky, ale jak zjade na sam dol (po informacji nt Family Booking) mam przycisk "Register Now" a jeszcze nizej - "if you are already registered, please login". Mysle, ze jak wejdziesz tam, to poprosza o info o ktorym piszesz. Jezeli sie nie pokazuje, to ja bym wyczyscila cookies i sprobowala jeszcze raz.
                              • beata_ Re: Wstąpiło we mnie zło.. 08.08.21, 01:27
                                Też mam ten przycisk i nigdzie dalej nie idę, mimo tego że go mam i wciskam...
                                Zresztą nieważne chyba... kupiłam tzw. "green pack" (czy "green box") do domu i zapłaciłam 96 funtów... Zarejestruję się w odpowiednim czasie, a potem się zobaczy... Na razie wygląda to tak, że wystarcza sam dowód zakupu, a czy próbka została wysłana/doszła/została zbadna i dała wynik taki czy inaki - to już mniejsza... Bo terminy wysyłki/dojścia do laboratorium/zbadania/odesłania wyników są płynne [czyt. mozno niepewne], więc można na tym zajechać dowolnie daleko...

                                Może będzie dobrze...



                    • botu Re: Wstąpiło we mnie zło.. 31.07.21, 18:31
                      beata_ napisała:

                      > Ja chcę załatwić wszystko, jak trzeba - skoro już trzeba

                      Halleluiah!...
                      • beata_ Re: Wstąpiło we mnie zło.. 31.07.21, 23:25
                        botu napisała:

                        > beata_ napisała:
                        >
                        > > Ja chcę załatwić wszystko, jak trzeba - skoro już trzeba
                        >
                        > Halleluiah!...

                        No bardzo pomocna jesteś i rozumiesz, co piszę... Dziękuję za uwagę...

    • wybior Re: Test(y) PRC po powrocie do UK z zagranicy... 31.07.21, 21:45
      i jeszcze jedno, jeśli zdecydujesz się wykupić test PCR, to zajrzyj na strony tych dostawców testów, żeby zapoznać się z procedurami, bo to jakieś żarty są (przypuszczam, związane z jakimiś przepisami). Ci dostawcy, z tego co pamiętam _nie mogą_ tych testów wysyłać na Twój adres domowy WCZEŚNIEJ, tylko... najpierw na ich stronie podajesz datę, kiedy wracasz do UK (nie daj Boże zmienisz datę, masz przechlapane, bo poinformować ich o zmianie jest bardzo trudno), wyskakujesz z forsy i oni Ci ten test wysyłają do domu w dniu... Twojego powrotu (tzn. test PCR w UK, bo ten przed wylotem z obcego kraju, np. z Polski, to możesz sobie zrobić tam, na miejscu) I - jak to zgrabnie okreslają, 'we 'aim' to deliver within 48 hrs, czyli kluczowe wszędzie słówko 'should happen', zastąpili nowym, o tym samym znaczeniu. No, starają się, ale nie gwarantują. A Ty siedzisz w domu i - czekasz. Od czasu do czasu sprawdzając, czy nie można ich pogonić (nie można). No, ale wcześniej, jest jeszcze moment 'grozy' / suspense, gdy musisz ten test, jeszcze przed wylotem aktywować 'łonlajn' - i czekać (chyba, muszę sprawdzić) na tą aktywację. No, chyba że do samolotu wpuszczą na podstawie dowodu zakupu testu / rachunku, a nie na podstawie ich potwierdzenia / aktywacji. No i niektórzy czekają, czekają i... się nie doczekują (samolot odlatuje bez nich). A przynajmniej taki jest główny powód, gdy ludzie pienią się na te firmy na stronie trustpilot. No i drugi powód piany na ustach (nie dziwię się!) - możliwości kontaktu 'interwencyjnego' z firmami są, mówiąc bardzo delikatnie, 'mocno ograniczone', co w sumie już nie powinno dziwić... Już nie wspominając o tzw. 'cyfrowym wykluczeniu', bo kto by się przejmował kilkoma milionami ludków, którzy nie ogarniają, albo nie mogą aktywować testu w internecie? Co najwyżej theguardian coś tam bąknie. W wydaniu internetowym, podlinkowanym na fejsiku...
      No, ale generalnie, pomijając że to cały ten 'system' stoi na głowie i służy hienom, które zawsze się w takich sytuacjach pojawiają, to można spojrzeć na to z szerszej perspektywy, nie jest to jakaś bombardowanie, ani czarna dżuma, ani pogoń za szczurem na obiad, żeby dzieci głodne nie chodziły. Wiadomo, rodziny się nie widziało przez 2 lata, ALE, patrząc np. na taką emigrację powojenną, ich perspektywa to nie były '2 lata bez spotkania z krewnymi w Polsce', ale 'prawdopodobnie nigdy', ew. jakieś kombinacje ze spotkaniami na gruncie 'neutralnym'. I nie skajpik, czy łotsapik kilka razy dziennie, tylko list raz na kilka miesięcy, przechodzący przez cenzurę (albo i nie przechodzący w ogóle). Takżeten.
      • beata_ Re: Test(y) PRC po powrocie do UK z zagranicy... 31.07.21, 23:36
        Dzięki :-)

        Kicham na dostawców, próbuję wykupić test in-store, ale na razie kulawo mi to idzie :-)
        No i zawsze mam w odwodzie test PCR z NHS (robimy co tydzień) i Lateral Fow Test (2 x w tygodniu) - to wystarczy na powrót do pracy, żeby nie siedzieć na tyłku bez wynagrodzenia w oczekiwaniu na wynik od prywatnego dostwacy. A może wystarczy sam dowód wykupienia testu PCR prywatnego i nie będą czekać na wynik... Tego nie wie nikt, a zdania słyszałam różne... I tak w razie czego poczekam, dla pracodawcy jest ten wynik kompletnie bez znaczenia :-)

        Dziękuję raz jeszcze za szczegółowe info :-)


      • plain-vanilla Re: Test(y) PRC po powrocie do UK z zagranicy... 01.08.21, 19:00
        Bardzo ładnie ujęte w perspektywie. Były o tym rozmowy w brytyjskiej tv i porównywanie z czasem wojennym. A tu chodziło o lockdown i jakie to straszne było (zeszły rok). Polacy historycznie mają jeszcze inną perspektywę - czasy okupacji, ludzie ukrywający się całe lata.
        Emigracja też. Ja sama nie widziałam mojej mamy 2 lata, bo wyleciała do Chicago we wrześniu '81, 3 miesiące później był stan wojenny. Były tylko listy i jakoś przeżyliśmy, a najważniejsze, że mama wróciła do tej biednej komunistycznej Polski, choć wszyscy w Chicago pukali się w czoło, że wraca. Zdecydowanie większość Polaków nigdy nie wróciła. Ja miałam szczęście, bo w zeszłym roku latem byłam w Polsce. W tym roku się nie uda. Cierpię, ale przeżyję. Moje dzieci też cierpią, bo chciałyby zobaczyć babcie i dziadka. A do tej pory uważaliśmy łatwość podróżowania za coś oczywistego. Mam nadzieję, że ta łatwość wróci znowu.
        • beata_ Re: Test(y) PRC po powrocie do UK z zagranicy... 07.08.21, 23:01
          Ok... przyznam się... U mnie chodzi i o córkę z zięciem, ale i o mojego faceta :-)
          Do córki ciągnie inaczej, do faceta tak, jak do córki + jeszcze inaczej ;-)

          ps
          Dowiedziałam się, że wylatujących z UK o nic nie pytają - o żadne testy. W Posce, żeby nie mieć kwarantanny wystarczy pokazać kwit, że ma się pełne szczepienie, czyli jak wiadomo - dwie dawki.
          Wciąż jednak nie wiem, co przy powrocie do UK - nie ogarniam. Słyszałam (albo czytałam gdzieś), że na lotnisku w PL robi się test za 200 zeta, ale jaki to test nie mam pojęcia... Podejrzewam, że Lateral Flow, bo on jest szybki i w tej sytuacji sensowny... chyba.

          pps
          Tak naprawdę, to nic tu nie jest sensowne ;-)
          • szczepka75 Re: Test(y) PRC po powrocie do UK z zagranicy... 09.08.21, 13:28
            beata jak nie zabukujesz sobie tego testu to sie nieodpraiwsz .potrzebny Ci reference number .wiec chyba tego nie przeskoczysz
            • beata_ Re: Test(y) PRC po powrocie do UK z zagranicy... 09.08.21, 22:00
              Ale ja sobie zabukowałam i mam już test w domu... Problem mam tylko z odesłaniem próbki, ale zarejestrować się mogę i będę miała reference number, tylko wyniku nie będę miała.
              Za test zapłaciłam 96 funtów, żeby próbkę odesłać musiałabym zapłacić 2 x po ok. 30 funtów za taksówkę do jakiejkolwiek skrzynki przyjmującej próbki biologiczne. Nie ma mnie kto zawieźć za free.
              No i z trzech "pierwszych rąk" lecących ostatnio wiem, że o nic na lotnisku nie pytają - ani o testy, ani o szczepienie. Potwierdzeniem pełnego szczepienia muszę się "wylegitymować" w Polsce, żeby nie mieć kwarantanny. Co do powrotu do UK, to nie wiem nic pewnego oprócz tego, że muszę zrobić test 2 dnia. Też będę miała problem z odesłaniem, ale jakoś to może załatwię.
              • plain-vanilla Re: Test(y) PRC po powrocie do UK z zagranicy... 10.08.21, 18:03
                Ja też nie rozumiem, jaki ty test kupiłaś?
                Jeśli jesteś zaszczepiona to do podróży do Polski potrzebujesz tylko potwierdzenie szczepienia a do powrotu do UK test zrobiony w Polsce przed wejściem na pokład samolotu lecącego do UK - test PCR albo antygenowy jestem pewna, że na lotnisku można wykonać i test na 2. dzień i formularz lokalizacyjny.
                To jakie ty testy kupiłaś za 96f?
                • beata_ Re: Test(y) PRC po powrocie do UK z zagranicy... 11.08.21, 00:28
                  plain-vanilla napisała:

                  > Ja też nie rozumiem, jaki ty test kupiłaś?

                  Tzw. "Green Box" kupiłam czy jakkolwiek się to zwie... Zawiera 2 testy PCR - jeden przed wylotem z UK, drugi 2 dnia po powrocie... Oba to wymazy z gardła i nosa...
                  Już widzę, że dałam się zrobić w bambuko za 96 funtów...

                  > Jeśli jesteś zaszczepiona to do podróży do Polski potrzebujesz tylko potwierdzenie
                  > szczepienia a do powrotu do UK test zrobiony w Polsce przed wejściem na pokład
                  > samolotu lecącego do UK - test PCR albo antygenowy jestem pewna, że na lotnisku
                  > można wykonać i test na 2. dzień i formularz lokalizacyjny.

                  Potwierdzenie szczepienia mam...
                  Co to za test na lotnisku w PL? Wystarczy? Jak szybko dochodzą potwierdzenia, żeby nie koczować na lotnisku albo nie gnić na izolacji... PCR (wymaz z gardła i nosa, to ok. 48 h, lateral Flow - ok 0,5 h) Więc?

                  > To jakie ty testy kupiłaś za 96f?

                  Jw i cała głupia jestem, a "wylatam" 16-go... Wylot mnie mniej niepokoi, tylko ten powrót... :-(

                  Niech ja w końcu wiem na 100%, co mam mieć!


                  • plain-vanilla Re: Test(y) PRC po powrocie do UK z zagranicy... 11.08.21, 11:13
                    Ale napisałam ci, co masz mieć. Na FB pełno informacji, na stronach rządowych.
                    Żeby lecieć do Polski potrzebujesz potwierdzenie szczepienia, to zwalnia cię z kwarantanny. Możliwe, że jakiś formularz lokalizacyjny - to sprawdź. Żadnych testów nie ma, jeśli jesteś podwójnie zaszczepiona.
                    Do powrotu do UK potrzebujesz test może być antygenowy, robisz na lotnisku albo koło lotniska, żeby był wynik po angielsku. Do tego formularz lokalizacyjny wypełniasz online. Na tym formularzu wpisujesz numer referencyjny testu na 2. dzień.

                    Jeśli coś pominęłam, to niech mnie ktoś poprawi.
                    • plain-vanilla Re: Test(y) PRC po powrocie do UK z zagranicy... 11.08.21, 11:19
                      Może na lotnisku to nie, bo ludzie piszą, że są kolejki. Pewnie zależy od lotniska. Sprawdź, ile godzin przed wylotem ten test się robi i zrób antygenowy w Polsce gdzieś na mieście, byle wynik był po angielsku. Czytam, że antygenowy 120 zł kosztuje, na lotnisku 200 zł.
                      • beata_ Re: Test(y) PRC po powrocie do UK z zagranicy... 11.08.21, 17:04
                        plain-vanilla napisała:

                        > Może na lotnisku to nie, bo ludzie piszą, że są kolejki. Pewnie zależy od lotniska
                        > Sprawdź, ile godzin przed wylotem ten test się robi i zrób antygenowy w Polsce
                        > gdzieś na mieście, byle wynik był po angielsku. Czytam, że antygenowy 120 zł
                        > kosztuje, na lotnisku 200 zł.

                        Już znalazłam test "na mieście" - nie wiem ile kosztuje (na razie), ale to już coś :-) Zaraz sprawdzę i zabukuję.

                        Póki co, mam nie-kartę pokładową z Wizzair (PL-> UK), która mówi, że mi sprawdzą "papiery" przed wpuszczeniem na pokład. Dam radę... mam nadzieję :-)

                        Dziękuję za wszystkie rady i wskazówki.
                        Dam znać, jak to wszystko wyszło...


                        • plain-vanilla Re: Test(y) PRC po powrocie do UK z zagranicy... 12.08.21, 08:29
                          Passenger locator form to się wypełnia online na stronie rządowej
                          www.gov.uk/provide-journey-contact-details-before-travel-uk
                          • beata_ Re: Test(y) PRC po powrocie do UK z zagranicy... 12.08.21, 14:42
                            plain-vanilla napisała:

                            > Passenger locator form to się wypełnia online na stronie rządowej
                            > www.gov.uk/provide-journey-contact-details-before-travel-uk

                            Dzięki :-)
                            Znalazłam wcześniej, ale nie mogłam na razie wypełnić - zbyt daleko jest data mojego powrotu.
                            Ale i tak odetchnęłam - wiem już wreszcie dokładnie, czego potrzebuję i mogę się spokojnie cieszyć pobytem :-)
                            Upierdliwości nie spędzają mi już snu z powiek :-D

                      • wybior Re: Test(y) PRC po powrocie do UK z zagranicy... 13.08.21, 23:14
                        tak, testy antygenowe kosztuja, w porywach, od 100 pln do 200 pln. Te, w ktorych wyniki podawane sa w j. angielskim, generalnie, bezczelnie sobie zdzieraja od 160 do 190 zlotych, ale mozna tez trafic (w duzym miescie) za test w j. angielskim za 120 zl. Oczywiscie, jesli robiony na lotnisku 'na wczoraj', kosztuje odpowiednio drozej, ale np. w tesciarni na lotnisku we Wroclawiu mowili mi (telefonicznie) ze nie maja kolejek, czy tlumow i w normalnej cenie (nie pamietam, chyba ok. 150 zl po angielsku) robia. Ale moim zdaniem to nierozsadne zostawic robienie tego testu przed wylotem z Polski - na kilka godzin przed tym wylotem. A warto sie tez przyjrzec godzinom otwarcia testowni, bo wiekszosc (nie wiem, dlaczego, moze maja maly popyt?) robi to np. tylko przez 2 - 3 godziny dziennie. I bardzo niewiele, o ile pamietam, robi to w soboty i niedziele. A jak robi, to... zarobi (ekstra)
          • bisiek10 Re: Test(y) PRC po powrocie do UK z zagranicy... 09.08.21, 22:07
            Nas obowiazuja zasady podrozy z krajow spoza strefy Shengen wiec PL nie akceptuje testow wykonanych tutaj.Wiec robienie testow tutaj przed wylotem do.PL.jest bez sensu
            www.gov.pl/web/koronawirus/przyjazd-do-polski-spoza-strefy-schengen
            • ilonka45 Re: Test(y) PRC po powrocie do UK z zagranicy... 12.09.21, 18:17
              Właśnie wróciłam z Polski. Przed wylotem stad wypełniłam locator. Miałam przy sobie list z NHS potwierdzający podwójne szczepienie, na lotnisku w Polsce miły pan spojrzał na formularz szczepienia tylko i życzył mi miłego pobytu. 48h przed powrotem zrobiłam test za 80zl, w punkcie mobilnym, (w niektórych potrzebna jest rejestracja online ) Pare dni przed powrotem wykupiłam w UK za £70 day 2 test, wysłany przez nich code jest niezbędny do wypełnienia formularza locator, bez którego nie wpuszczają do samolotu. Pani na lotnisku w Polsce spytała o cert szczepień i locator. W Londynie po 2 dniach zrobiłam test, z którym poszłam na poczte. Pomijajac koszty, ta podróż kosztowała mnie nieco stresu i nerwów, nie wybieram się przez następne 2-3 lata 😀
              • beata_ Re: Test(y) PCR po powrocie do UK z zagranicy... 16.09.21, 09:49
                Przy wyjeździe z UK do Polski nikt mnie o nic nie pytał.
                Na odprawie granicznej w PL musiałam pokazać potwierdzenie pełnego szczepienia (dwie dawki) i formularz lokalizacji w PL -10 dni. Byłam tam dłużej, ale automat tego już nie przyjmował do wiadomości.
                Przy powrocie musiałam mieć wynik testu zrobionego w Polsce (100 PLN w Augustowie) i formularz lokalizacji w UK. Na tym formularzu musiałam podać nr referencyjny zamówionego płatnego testu, który trzeba było zrobić 2 dnia po powrocie. Ten test (jak i test "fit to fly" przed wylotem) jest fikcją... Wychodzi na to, że trzeba tylko kupić, a dalej nikogo nic nie obchodzi. Rzecz w tym, żeby nie przepłacić - ja głupia, dałam się "skasować" na 96 funtów za tzw. "Green Kit" z Randox. Na stronie: www.podroznik.co.uk/poradnik-podroz-z-wielkiej-brytanii-do-polski-i-z-powrotem-w-czasie-covid-19 można znaleźć tańsze... Nie należy tylko wierzyć, że można wziąć zamówiony zestaw testowy z UK - nikt nie zrobi testu na "obcym" zestawie, bo nie za to bierze pieniądze :-)

                Powodzenia i zero stresu życzę :-)
                • leyla76 Re: Test(y) PCR po powrocie do UK z zagranicy... 16.09.21, 23:21
                  96£ za test. Co wy za testy kupujecie. Tydzień temu mąż leciał do uk ze Szwajcarii. Test antygenowy przed wylotem, wypełniony formularz pasażera i wykupiony test drugiego dnia za 28£. Expert medical bo najtańsi byli. Rest doszedł w niedziele, mąż go nie zrobił, bo w niedziele wracał do Szwajcarii.
                  • wybior Re: Test(y) PCR po powrocie do UK z zagranicy... 17.09.21, 12:39
                    eee, przepraszam, moja wiadomość podczepiła się pod Twoim postem, a miała być pod adresem beata_
                    nb. większość testów PCR kosztuje od ok. 50 GBP, pomijając firmy, które mają fatalne opinie (28gbp to byłaby całkiem znośna cena...). Swoją drogą, to i tak dużo taniej niż w Polsce, we Wrocławiu 'życzą sobie' ok. 400-500PLN (a dla nieświadomych, jeszcze więcej).
                • wybior Re: Test(y) PCR po powrocie do UK z zagranicy... 17.09.21, 12:34
                  Cyt.:
                  Ten test (jak i test "fit to fly" przed wylotem) jest fikcją...Wychodzi na to, że trzeba tylko kupić, a dalej nikogo nic nie obchodzi.
                  - Otóż nie jest fikcją. Przy POZYTYWNYM wyniku testu w Polsce - nie wpuszczają Cię na pokład samolotu. Po negatywnym wyniku testu w Polsce i POZYTYWNYM wyniku testu PCR po powrocie do UK, sprawdzają (średnio skutecznie, jak się podobno okazuje), czy jesteś w izolacji. Jeśli nie mogą się skontaktować, PODOBNO wysyłają kogoś do domu, żeby sprawdzić, czy się izolujesz
                  Cyt.:
                  rzecz w tym, żeby nie przepłacić - ja głupia, dałam się "skasować" na 96 funtów za tzw. "Green Kit" z Randox.
                  - W tym wątku dostałaś link do strony, na której pokazane były ceny i OCENY poszczególnych firm (covid19-testing.org). Za test PCR (z najlepszymi ocenami klientów) płaciliśmy 60 GBP na głowę.

                  nb. to i tak staje się (w końcu!) nieistotne, bo mają 'na dniach' zwolnić zaszczepionych z testów pcr po powrocie. Oczywiście nikt nie mówi, co z dziećmi, które mają być w UK szczepione JEDNĄ dawką (ale wcale nie szczepionką jednodawkową). No, ale to już inna sprawa.
                  • beata_ Re: Test(y) PCR po powrocie do UK z zagranicy... 18.09.21, 22:04
                    wybior napisał(a):

                    > Cyt.:
                    > Ten test (jak i test "fit to fly" przed wylotem) jest fikcją...Wychodzi na to,
                    > że trzeba tylko kupić, a dalej nikogo nic nie obchodzi.

                    > - Otóż nie jest fikcją. Przy POZYTYWNYM wyniku testu w Polsce - nie wpuszczają
                    > Cię na pokład samolotu. Po negatywnym wyniku testu w Polsce i POZYTYWNYM wyniku
                    > testu PCR po powrocie do UK, sprawdzają (średnio skutecznie, jak się podobno
                    > okazuje), czy jesteś w izolacji. Jeśli nie mogą się skontaktować, PODOBNO wysyłają
                    > kogoś do domu, żeby sprawdzić, czy się izolujesz

                    Piszę o testach tutejszych, w UK. W Polsce robiłam test antygenowy, był negatywny więc nie było problemu.

                    > Cyt.:
                    > rzecz w tym, żeby nie przepłacić - ja głupia, dałam się "skasować" na 96 funtów
                    > za tzw. "Green Kit" z Randox.

                    > - W tym wątku dostałaś link do strony, na której pokazane były ceny i OCENY
                    > poszczególnych firm (covid19-testing.org). Za test PCR (z najlepszymi ocenami
                    > klientów) płaciliśmy 60 GBP na głowę.

                    Przegapiłam link niestety... A z Randoxa, to były dwa testy - jeden na "fit to fly" i drugi 2 dnia po powrocie. Wychodzi na to, że pojedynczy kosztował 48 funtów. Gdyby nie to, że oba były zbędne, to nie wychodzi tak drogo

                    > nb. to i tak staje się (w końcu!) nieistotne, bo mają 'na dniach' zwolnić zaszczepionych
                    > z testów pcr po powrocie.

                    Oby tak się stało...

                    > Oczywiście nikt nie mówi, co z dziećmi, które
                    > mają być w UK szczepione JEDNĄ dawką (ale wcale nie szczepionką jednodawkową).
                    > No, ale to już inna sprawa.

                    Choć to jedno mnie nie dotyczy na szczęście.
                • botu Re: Test(y) PCR po powrocie do UK z zagranicy... 17.09.21, 14:48
                  beata_ napisała:

                  > Na tym formularzu musiałam podać nr referencyjny zamówionego płatnego testu, który trzeba było zrobić 2 dnia po powrocie.

                  Nie może być, nie było tam gwiazdki i odnosnika "Nie dotyczy tych którzy mają daleko do skrzynki pocztowej i nie lubią jeździć po lewej stronie"?...
                  Ani nawet "Nie dotyczy pracowników kluczowych, w szczególności NHS - od nich wystarczy zaświadczenie pracodawcy"?...

                  Gdybyś była odłożyła podróż o kilka tygodni miałabyś łatwiej i taniej - zdaje się, że lada chwila testy zostaną zniesione.
                  • beata_ Re: Test(y) PCR po powrocie do UK z zagranicy... 17.09.21, 17:25
                    Bardzo śmieszne... Nie wysilaj się już, ok?
                    Byłam, wróciłam i bez Twoich cennych uwag poradziłam sobie, więc... PA!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka