myszka785
04.03.06, 16:31
kiedyś już o to pytałam na forum "Z dala od Polski" i niektóre mamy mogły się
na to moje pytanie natknąć, ale temat jest ciągle aktualny (dla mnie), więc
pytam jeszcze raz:
"Czy któraś z Was leciała samolotem w bardzo zaawansowanej ciąży?"
niektóre linie za okazaniem zaświadczenia od lekarza wpuszczają na pokład do
36tc, niektóre do 34tc (ja mam lecieć Centralwings i tam jest do 34)...
ale słyszałam, że często na lotnisku nie zwracają uwagi na to, że ktoś jest w
ciąży i nie sprawdzają żadnych dokumentów...
ja mam rezerwację, która w jedną stronę przypada na mój 34tc a w drugą na
36...
nie możemy zmienić tego terminu (mąż nie dostanie w innym czasie urlopu, a
sama w ciąży i z niespełna 2-letnim dzieckiem nie polecę!)- możemy jedynie
zrezygnować - co, oczywiście!, zrobimy jeżeli będę się czuła żle...
ale w pierwszej ciąży czułam się świetnie do samego końca i teraz kiedy
pytałam położną powiedziała, że jeżeli będzie tak jak poprzednim razem to nie
widzi przeciwskazań na lot do Polski, bo to krótki lot...
jedyne co to linie mogą się przyczepić...
no właśnie - czy któraś czegoś podobnego doświadczyła???