wrocilybyscie do Polski?

05.03.06, 19:10
ja z checia bym wrocila. Mialam tam, w zasadzie jeszcze do grudnia mam,
swietna prace. W szpitalu, na porodowce. Praca wypelniala mi cale moje zycie,
mlodym zajmowala sie babcia a ja moglam pol zycia w szpitalu spedzac.
Kochalam moja prace, uwazam, ze spotkalo mnie w zyciu prawdziwe szczescie-
robilam to, co kochalam. Teraz siedze z mlodym w dmou. Co prawda czynie kroki
ku temu, zeby tu pracowac w zawodzie. Ale obawiam sie, ze to bedzie trudne,
ze wzgledu na jezyk. Jesli tylko moj maz chcialby wrocic, ja wrocilabym z nim
natychmiat. Niestety on nie chce. Nie to, ze mi tu zle, chyba podlapalam dzis
dola giganta i tak marudze.
Buziaki.
    • wyspowamatka Re: wrocilybyscie do Polski? 05.03.06, 19:37
      Ze mna jest tak. Ja wracam do polski za kazdym razem kiedy mam dolanm (to
      znaczy w planach) ale takze jak ty nie do konca sama decyduje o tym. To ja
      namawialam meza cale zycie abysmy wyjechali za granice to ja chcialam tam
      mieszkac. A kiedy spelnilo sie moje marzenie okazalo sie ze nie bylam
      zadowolona. Teraz minelo ok dwa lata jak tu przyjechalam i takze nie moge sobie
      poradzic z pozytywnym nastawienie do problemow jakie mnie tu napotykaja. Patrze
      wtedy na dziecko i meza i wlasciwie dla nich tu siedze. Oni obydwoje sie tu
      zaklimatyzowali i sa zadowoleni. Ja jednak jestem nadal sama i malo szczesliwa.
      Probuje sobie wymyslac zajecia aby sie tu zaklimatyzowac a jednak malo to
      skuteczne. Mysle ze jak juz bedzie cieplo wyjde wtedy z domu na sloneczko i
      zmieni sie moje nastawienie.

      Twoj problem jest bardziej zlozony ty trafilas do UK prosto z polskiej pracy a
      ja jednak juz siedzialam w domu z synkiem troche czasu. Wiec oswoilam sie z
      problemami pozostania w domu i opieki nad dzieckiem. Teraz to ja juz nawet nie
      wiem co jest dla mnie lepsze czy siedziec w domu czy isc do pracy.

      Co do ludzi ktorzy zostawiaja swoja prace ktora kochali a przyjechali do UK i
      musza zaczac wszystko od poczatku to bardzo wspolczuje. To jest bardzo ciezka
      sprawa zbudowac sobie nowa sciezke kariery zawodowej po raz drugi. Czlowiek
      kiedy zaczyna prace pierwszy raz po szkole daje z siebie wszystko budujac sobie
      fundamenty. A kiedy nagle w polowie kariery wszystko rzucasz i masz zaczac od
      nowa zaczynasz zastanawiac sie czy dobrze robisz czy ta emigracja to wlasciwa
      droga.


      Ps. Nic madrego nie powiedzialam ani nie wymyslilam antidotum na twojego dola.
      Ale napisalam to abys wiedziala ze jestesmy z toba i drecza nas takie same
      problemy.
    • szymama Re: wrocilybyscie do Polski? 05.03.06, 19:45
      dziekuje Ci, moja imienniczko:) Ja tez meza namawialam, ja tez chcialm
      wyjechac. Moja siostra mieszka od kilku lat w paryzu, widze jak im sie zyje.
      Tez chcialam innego zycia niz za 850 zl w PL. Jest mi o tyle ciezko, ze
      jestesmy tu sami. Jasne, chodze z mlodym do play group, lazimy na place zabaw,
      do biblioteki na czytanie i spiewanie, ale...Wszyscy moi przyjaciele zostali
      tam, gadam z nimi przez telefon kilka razy w mies, ale to nie to samo. W
      gruncie rzeczy, to czas wielkiej proby dla mojego malzenstwa- skazani tylko na
      siebie przez 7 dni w tyg. Dlatego tak bardzo chce wyjsc znow w domu, poznac
      jakas pokrewna dusze. fajnie, ze jestescie Wy, o podobnych problemach i
      odczuciach.
      Buziaki.
      • wyspowamatka Re: wrocilybyscie do Polski? 05.03.06, 19:58
        To co piszesz to ja wlasnie pisalam pol roku temu dokladnie tak samo. Przez
        pierwszy okres jeszcze mialam nadzieje ze cos mi sie wydaje ze to ja jestem
        jakis odmieniec. Zaczelam o tym mowic na forach lecz malo kto rozumial to
        wolanie o pomoc. Teraz jestem silniejsza. Moze dlatego ze czas leczy rany. A
        moze ze sie z tym zaczynam godzic. To nie znaczy ze polubilam to wszystko. Ale
        to ze to jest najbardziej sluszna droga.

        Jak wiesz przy wyjezdzie za granice rzucasz wszystko i kupujesz tak zawany
        bilet w jedna strone. To jest moze blad. Ale jak bys kupila bilet w dwie strony
        to nie mialabys sily walczyc z tym nowym zyciem na emigracji bo bys zawsze
        miala droge odwrotu.

        Musisz byc silna jestes duza dziewczynka. Daj sobie szanse i twojej rodzinie.
        Polska jest dobra ale na wakacje. Ty zdobedziesz swoja wymazaona prace tu w
        Anglii to jest tylko kwestia czasu. Jeszcze przyjda sloneczne dni.

        Uszy do gory! :)
      • hanula Re: wrocilybyscie do Polski? 05.03.06, 20:43
        Myślę, że właśnie na tym polega problem: jesteś samotna, nie masz tu przyjaciół.
        Ja też przez pierwsze lata w Anglii tak się czułam. Teraz mam już znajomych, mam
        przyjaciół i jest mi tu dobrze. Bardzo lubię mój klub książkowy; są też kluby
        dla robiących na drutach, kluby dla układających kwiaty, jest Women's Institute.
        Znajdź coś, co cię zainteresuje, gdzie poznasz nowych ludzi, gdzie będziesz
        mogła się odprężyć bez dziecka i bez męża. Jeśli możesz, to rzeczywiście spróbuj
        wrócić do pracy, może zacznij od jakiejś voluntary work, żeby podszkolić język.
        Ja bardzo kocham moje dzieci, ale gdybym miała siedzieć z nimi sama w domu 24/7,
        to po prostu bym oszalała.
    • poleczka2 Re: wrocilybyscie do Polski? 05.03.06, 20:26
      Nie. Mój mąż jest Anglikiem który nie czułby się dobrze w innym kraju.
      Wiedziałam o tym przed ślubem, że albo tutaj albo nigdzie. Dobrze mi tu, czasem
      rodziny brak ale to normalne dla osoby mieszkającej tak daleko.
      • wyspowamatka Re: wrocilybyscie do Polski? 05.03.06, 20:42
        poleczka2 napisała:
        > Nie. Mój mąż jest Anglikiem który nie czułby się dobrze w innym kraju.

        Ja w tym momecie zawsze mowie syty glodnego nie zrozumie. :))

        Inne problemy adaptacji w innym kraju przechodza osoby ktore sa z lokalnym
        parterem i maja jego popracie wraz z jego rodzina i innne problemy mammy my.
        Czujemy sie tu zazwyczaj jak piate kolo u wozu i zastanawiamy sie kiedy ta
        bajka sie skonczy. Zwiazki mieszane moga pozbyc sie takich obaw poniewaz jeden
        z partnerow jest naprawde silnym podparciem rodziny i kobiecie napewno jest
        lzej sie zaadoptowac.
        • jagienkaa Re: wrocilybyscie do Polski? 06.03.06, 17:47
          wszystko ma swoje plusy i minusy.
          U mnie też przeprowadzka do Polski nie wchodzi w grę, wprawdzie mieszkaliśmy w
          Polsce przez półtora roku ale na kontrakcie, firma płaciła za mieszkanie, loty
          do UK i było fajnie;)
          ja jestem w sytuacji takiej że i tak do rodziny męża mam daleko (jakieś 200km),
          w miasteczku gdzie mieszkamy nie znamy nikogo ani nie mamy jak się z nikim
          zaprzyjaźnić. Więc i tak jesteśmy ciągle w trójkę i nie mamy z kim młodego
          zostawić.
          Fajnie, że zawsze mogę pojechać do Polski, ale to wiąże się z kosztami, mąż nie
          chce 'marnować' urlopu na Polskę (choć i tak stara się od czasu do czasu
          pojechać z nami); zawsze problem 'gdzie spędzimy święta' itp.
          Ogólnie to i tak planujemy wyjechać do Polski jak będziemy na emeryturze.
    • ewika-uk Re: wrocilybyscie do Polski? 05.03.06, 23:16
      na dziem dzisiejszy tak,ale pewnie jutro mi sie odwidzi
    • myszka785 Re: wrocilybyscie do Polski? 06.03.06, 12:15
      a my oboje z mężem przyjechaliśmy tu na jakiś czas...
      jak wyjeżdżaliśmy wszyscy gadali nam, że już nie wrócimy, że nam się spodoba i
      nie będziemy potrafili żyć gdzie indziej...
      jesteśmy tu prawie dwa lata i średnio raz w tygodniu rozmawiamy o naszej
      przyszłości, o tym gdzie osiądziemy na stałe i napewno nie zostaniemy tutaj -
      choć wiemy, że niegdzie mąż nie zarobi tyle ile tutaj, ale...
      ale jesteśmy przyzwyczajeni do innego życia: do spotkań z naszymi dużymi
      rodzinami, do ekipy naszych znajomych, a oni wszyscy są w Polsce!!!
      nie spaliliśmy za sobą mostów, mamy w Polsce gdzie mieszkać, cały czas
      inwestujemy w nasz dom w Polsce, remontujemy go, żeby w każdej chwili móc tam
      wrócić... :)
      nie chcemy zostać tutaj bo przede wszystkim pogoda - oboje jesteśmy raczej
      ciepłolubni, lubimy latem czasem i całą noc przesiedzieć ze znajomymi przy
      ognisku (a tu grila zrobiliśmy raz i po zmierzchu, w środku lata trzeba było
      zmykać do domu bo zrobiło się tak chłodno!), lubimy korzystać z wody, a tu czy
      w morzu czy w jeziorze nigdy nie nagrzewa się aż tak, żeby można było się
      wykąpać...
      przed narodzeniem naszego pierwszego dziecka jeżdziliśmy na motorze
      (zjeżdziliśmy pół Europy) - chcemy do tej pasji za parę lat wrócić, ale nie
      tutaj...
      bierzemy pod uwagę jeszcze jedną możliwość - zamiast powrotu do Polski, może
      wybierzemy Hiszpanię, jest tam już przeszło 2 lata mój brat, byliśmy go raz
      odwiedzić, na Wielkanoc lecimy drugi raz i już wiemy, że to kraj w którym chce
      się żyć, kraj, w którym przez średnio 300dni w roku świeci słońce, kraj, w
      którym wiem, że będę się uśmiechać...
      tutaj jest dla mnie za zimno, za ponuro, za smutno!
      choć wyspa jest przepiękna, zielona i ludzie przemili - to jednak wiem, że nie
      tutaj jest moje miejsce, nasze miejsce!
      wstyd się przyznać, ale jesteśmy tu dla kasy!!!
      pozdr!
      p.s. ...no to wylałam moje żale... :)
    • ewmag Re: wrocilybyscie do Polski? 06.03.06, 12:44
      My przyjechalismy tu z biletem powrotnym, na chwile, decyzje "co dalej"
      zostawilismy na pozniej. I dopiero bedac tu podjelismy decyzje, ze zostajemy,
      nie ukrywam, ze glownym motywem byly pieniadze, ale nie tylko, coraz wiecej
      mamy argumentow za pozostaniem tutaj, chociaz Anglia to nie jest wymarzone
      miejsce. Do Polski chetnie bysmy wrocili, bo rodzina i znajomi tam sa, tu
      rodziny nie ma, znajomych malo, ale gdybysmy mieli mozliwosc takiej pracy jak
      tu i porownywalnych zarobkow (w stosunku do kosztow zycia). Ja swoja prace dosc
      lubilam, ale nie tesknie za nia, nie odpowiadaly mi warunki, na jakich
      pracowalam. Moj maz pracuje w swoim zawodzie, w Polsce tez by to chetnie robil,
      ale o ile tu jest w stanie utrzymac mnie (teraz niepracujaca) z dzieckiem, tam
      by to bylo niemozliwe, nie mowiac o warunkach zatrudnienia. A ja gdybym chciala
      wrocic do pracy, to dziecko wyladowaloby w zlobku, bo obie babcie pracuja,
      zreszta tylko jedna z babc by miala chec jakiejkolwiek pomocy (a przed wyjazdem
      mieszkalismy w miescie, w ktorym mieszka ta druga, niezbyt chetna do pomocy,
      babcia). No i tyle. Ja jestem zadowolona:-) Ale ja juz tak mam, ze ciesze sie z
      glupot roznych i drobiazgow i juz!
    • julex Re: wrocilybyscie do Polski? 06.03.06, 15:28
      Witam wszystkie dziewczyny.
      Ja przylecialam do Londynu wraz z mezem i coreczka, w lutym ubieglego roku.
      Postanowilismy zasmakowac innego swiata: przezyc przygode i zarobic pieniazki
      na nasz wymarzony domek. Maz w zwiazku z tym zrezygnowal z pracy w Polsce i
      wyjechalismy... W Londynie maz znalazl prace po dwoch tygodniach i pracuje do
      dnia dzisiejszego. Zarobki ma wieksze niz w Polsce, ale stanowisko znacznie
      gorsze. Naszym marzeniem jest miec dom z ogrodem (aktualnie mamy mieszkanko dwu-
      pokojowe w blokach) na ktory tutaj dorobimy sie znacznie szybciej. Planujemy
      wrocic do Polski za 4 lata, jak nasza coreczka bedzie miala isc do pierwszej
      klasy. Nas w Anglii trzymaja jedynie lepsze zarobki - nic poza tym. Nasz dom
      jest w Polse i tam chcemy spedzic reszte zycia. Tam jest nasza kochana rodzina
      i za nimi tesknimy. Zaznacze jeszcze, ze w Polsce zylismy na srednim poziomie,
      kupilismy mieszkanko, samochod i nigdy nie narzekalismy na brak pracy. Roznica
      miedzy Polska, a Anglia pod wzgledem zarobkowym jest dosc duza i to nas
      sklonilo do wyjazdu - mozliwosc szybszego dorobienia sie.
      Pozdrawiam - Kasia.
      Tam jest Twoj dom - gdzie serce Twoje :) Moje jest w Polsce.
      • mika751 Re: wrocilybyscie do Polski? 06.03.06, 15:59
        Witajcie!
        Moje serce tez jest chyba w Polsce...Przyjechalismy z mezem do Szkocji w
        czerwcu 2003, w listopadzie tego samego roku urodzil nam sie synek. Poczatkowo
        zakladalismy, ze przyjezdzamy na 2 lata (na tyle obydwoje z mezem podpisalismy
        kontrakty) ale teraz mija juz trzeci rok. Maz zaczal kolejna prace (znowu 2 na
        lata) a ja wlasnie jestem na etapie poszukiwania i spedzam czas z synkiem w
        domu. Wiec nastepny termin powrotu to zima 2007. Ja bardzo chce wrocic (chociaz
        wiem, ze wcale nie bedzie nam latwiej, poniewaz w Polsce nie mamy nawet
        wlasnego mieszkania, pracy...) jednak moj maz mowi coraz czesciej o tym, ze nie
        ma sie do czego spieszyc. Wiem, ze ma racje i jesli bysmy sie na to
        zdecydowali, to poziom naszego zycia bardzo sie obnizy, ale .... tam sa
        znajomi, przyjaciele, rodzina, znane miejsca, z ktorymi wiarza sie wspomnienia,
        wszystko jest swojskie i ...nie pada ciagle! Boje sie, ze nie zniose kolejnej
        zimy w Szkocji, kazdego roku jest coraz trudniej. Jesli chodzi o zarobki i nasz
        poziom zycia - nigdy tak dobrze i beztrosko nie bylo nam w Polsce. Ale to
        przeciez nie wszystko!
        Serdecznie pozdrawiam.
        Mika:)
      • ewmag Re: wrocilybyscie do Polski? 06.03.06, 17:15
        julex napisała:
        > Tam jest Twoj dom - gdzie serce Twoje :)

        No wlasnie, a moje serce tam, gdzie moj maz i synek - moi najblizsi, a tu
        jestesmy razem:-) Reszta rodziny w Polsce, tesknie za nimi, ale mieszkajac tam
        i tak bysmy sie nie widywali tak bardzo czesto, a mieszkajac tutaj i tak sie z
        nimi widujemy.
    • sophie2202 Re: wrocilybyscie do Polski? 06.03.06, 17:32
      Gdy tu przyjeżdżaliśmy to plany były, że tylko na 2 lata. Jednak z czasem
      kupiliśmy tu samochód, dom, a 12 dni temu urodziła nam się córeczka. Mamy tu
      dobrą pracę i wielu znajomych, pomagamy rodzinie finansowo. W Polsce ja byłam
      bezrobotna, a mąż zarabiał grosze, mieliśmy ciągle długi, to był koszmar.
      Wiadodmo, że się tęskni ale my nie mamy do czego wracać, zostajemy.
    • 4ni4_6 Re: wrocilybyscie do Polski? 06.03.06, 19:28
      Ja bardzo chetnie wrocilabym do Polski, tam mamy dom, tam jest nasza rodzina,
      znajomi, niestety nie ma perspektyw. Jak narazie twierdze, ze za jakies 2-3
      lata wracamy, moze do tego czasu cos sie zmieni w Polsce, jesli nie, to trzeba
      bedzie to przemyslec jeszcze raz.
      Pozdrawiam

      Ania
Pełna wersja