szymama
05.03.06, 19:10
ja z checia bym wrocila. Mialam tam, w zasadzie jeszcze do grudnia mam,
swietna prace. W szpitalu, na porodowce. Praca wypelniala mi cale moje zycie,
mlodym zajmowala sie babcia a ja moglam pol zycia w szpitalu spedzac.
Kochalam moja prace, uwazam, ze spotkalo mnie w zyciu prawdziwe szczescie-
robilam to, co kochalam. Teraz siedze z mlodym w dmou. Co prawda czynie kroki
ku temu, zeby tu pracowac w zawodzie. Ale obawiam sie, ze to bedzie trudne,
ze wzgledu na jezyk. Jesli tylko moj maz chcialby wrocic, ja wrocilabym z nim
natychmiat. Niestety on nie chce. Nie to, ze mi tu zle, chyba podlapalam dzis
dola giganta i tak marudze.
Buziaki.