Temat jak bumerang. Wszy w brytyjskiej szkole.

06.03.06, 19:12
Wiecie co! Moje dziecko nie chodzilo do polskich szkol wiec nie mam
porownania ale z tego co wiem to takiego problemu w polsce nie ma.

Dlaczego w tak rozwinietym kraju jak UK jest tak wielki problem z wszami w
szkolach. Problem wraca jak bumerang. Co dwa miesiace dostaje list ze szkoly
ze w klasie zanotowano wszy u jednego z uczniow.

Problem jest na tyle pospolity ze juz nikt sie tym nie przejmuje i wszyscy
uwazaja to za normalne. Oile sie nie myle to wszy sa z braku higieny. Ale jak
bardzo trzeba sie nie myc aby wychodowac na sobie takiego robala?
    • patrycjabl79 Re: Temat jak bumerang. Wszy w brytyjskiej szkole 06.03.06, 21:41
      ostatnio odwiedzilam moja kolezanke, weszlam do lazienki a tam goooooooooora
      prania
      zapytalam co Ty kochana wyprawiasz i wlasnie wtedy naswietlila mi ten problem
      trzeci raz w tym roku bylo zebranie na ten temat, to nie do pomyslenia aby w
      tych czasam wszy buszowaly na glowach!!!!!!!!!!!

      straszne!!!!!!!!!!!! co to za brudasy!!!!!!!
      • hanula Re: Temat jak bumerang. Wszy w brytyjskiej szkole 06.03.06, 23:11
        Wszy najbardziej lubią czyste głowy. Nasuwa się podejrzenie, że polskie dzieci
        mają po prostu brudniejsze włosy.

        W każdym razie nie zgodziłabym się z opinią, że Anglicy nic w tej sprawie nie
        robią. Raz już dostałam list z przedszkola z prośbą, żeby sprawdzić włosy, bo
        panuje wszawica, i z długą listą aptek, w których można za darmo dostać środki
        na wszy. Która polska apteka rozdaje leki na cokolwiek za darmo?

        Sama ze szkoły podstawowej w Polsce pamiętam jeden przypadek wszawicy.
        Dziewczynce ostrzyżono włosy do samej skóry i był wstyd na całą szkołę. Może to
        jest właśnie odpowiedź: w Polsce uważa się, że to potworny wstyd mieć wszy, więc
        się to po prostu ukrywa; stąd wrażenie, że w Polsce problem wszawicy nie istnieje.
        • jeangrey Re: Temat jak bumerang. Wszy w brytyjskiej szkole 19.07.06, 15:10
          Nie ukrywa się problemu. Dzieci są rutynowo sprawdzane na początku roku szkolnego. Skąd inąd dlaczego preparaty antywszowe są ogólnie dostępne na półkach w UK, a w Polsce nie - właśnie ze względu na małe zapotrzebowanie.
    • mama5plus Re: Temat jak bumerang. Wszy w brytyjskiej szkole 06.03.06, 22:02
      w mojej podstawowce w Polsce byla tylko jedna taka zawszona rodzina.
      Nic z tym nie robili pomimo upomnien ze szkoly.
      Mieli po dziecku prawie w kazdej klasie i tak sie wlasnie roznosilo.
      Do naszej tez chodzila jedna z siostr.

      Wszyscy o tym wiedzieli i nikt nie chcial z dziewczyna siedziec.
      W zwiazku z tym siedzielismy z nia po kolei- codziennie ktos inny.:/
      Pomimo mojej mega ostroznosci, zlapalam niestety raz to paskudztwo.
      Po akcji tepienia, mama poszla do szkoly i oznajmila, ze wiecej na kolejki
      siedziec z dziewczyna nie bede.
      Jej matka zapierala sie w zywe oczy, ze oni wszy maja ;)
      Wystarczy niestety jedna taka osoba i to sie latwo przenosi.
      Sporo przeciez jest imigrantow tutaj. Z mniej lub bardziej cywilizowanych
      zakatkow swiata. Z reszta to nie musza byc wcale imigranci.
      Wystarczy ktos z tak beznadziejnym nastawieniem jak w/w rodzina.
    • dorotus76 Re: Temat jak bumerang. Wszy w brytyjskiej szkole 07.03.06, 10:14
      A moje dziecko "jeszcze" chodzi do polskiego przedszkola, bo po przyjeździe do
      anglii zamierzem zapisac do tamtejszego. Jakos nie obawiam sie tego robala. U
      córeczki w przedszkolu też kilka razy były wszy, higienistki często sprawdzają
      włosy, a mamy to robią w domu. Z tego co wiem, nie jest powiedziane, że to
      tylko siedzi na brudnych włosach, fakt: dzieci z takich mniej zadbanych rodzin
      mają je częściej, ale po przyniesieniu do przedszkola szybko"przechodzą" na
      czyste główki. Teraz w Polsce nie goli się głowy na łyso, tylko są specjalne
      płyny, macie o tyle lepiej, że za free.Moich dzieci ten problem jeszcze na
      szczęcie nie dotyczy, ale jakoś nie obawiam się, bo zauważony w porę, to mały
      problem. Należy po prostu częst sprawdzać dzieciakom główki :póki jeszcze nie
      wyklują się z jaj są proste do wytępienia. ale i tak czuję do nich wstręęęęt...
      • jeangrey Re: Temat jak bumerang. Wszy w brytyjskiej szkole 19.07.06, 15:11
        No widzisz, a w polskim przedszkolu mojej córki chłopca z wszami w pierwszym dniu odesłano do domu.
    • 101krotka Re:Wszy w brytyjskim przedszkolu 11.07.06, 00:18
      Odkopalam ten temat bo prosze mi rozwiac pewne watpliwosci:
      1.wszy lubia czyste wlosy wiec paradoksalnie brudne i zaniedbane dzieci nie
      powinny ich miec?
      2.niestety odkrylam je u mojej 3-letniej coreczki.Bylam w szoku,bo co 3 dni
      myje jej glowke i nigdy w zyciu ich nie miala.Zaczela chodzic do przedszkola od
      lutego wiec wniosek sie nasuwa ze tam je zlapala.A wlascicielka jak jej
      powiedzialam skwitowala to stwierdzeniem ze u nich tego nie maja a mogla zlapac
      wszedzie,na ulicy, w parku???Dlaczego wiec wczesniej tak sie nie stalo?czy mam
      wymagac aby sprawdzila wszystkim dzieciom glowki?
      3.Pierwszy raz slysze o darmowych szamponach?gdzie takie mozna dostac?
      • lol21ndm Re:Wszy w brytyjskim przedszkolu 11.07.06, 00:37
        Przerabialismy wszy przyniesione ze szkoly. Na specyfiki z apteki (za darmo? od
        kiedy???) juz nie reaguja praktycznie, bo sie uodpornily. Najlepsza jest
        kombinacja: mycie glowki po czym potraktowanie wieksza niz zwykle iloscia
        odzywki (takiej po szamponie) i wyczesanie dokladnie jeszcze na mokro gestym
        grzebieniem. Po czym przejrzenie juz na sucho, czy jajeczek nie ma. Powtarzanie
        zabiegu regularnie, plus wyczesywanie na sucho ze wspomaganiem grzebienia na
        wszy na baterie (do nabycia w aptekach, ale i np. w Boots, etc.). Ze specyfikow
        jesli juz, to "Nice'n'clear" jest jeszcze w miare dobry i ma mozliwy zapach.
        Profilaktycznie zas radza stosowanie szamponu badz odzywki z wyciagiem z Tea
        Tree czy jakos tak (teraz mi sie nie chce sprawdzac) - ponoc wszy nie lubia
        tego zapachu...
    • mama5plus Re: Temat jak bumerang. Wszy w brytyjskiej szkole 11.07.06, 10:14
      Nie mielismy jeszcze tej `przyjemnosci` bo szkoly unikamy:)
      ale na psach i kotach profilaktycznie stosuje Neem Oil
      i produkty na jego bazie.
      www.theneemteam.co.uk/?gclid=CJjmkqOeiYYCFQw9FQodrGwShA
      www.biconet.com/botanicals/70NeemOil.html
      www.google.com/search?sourceid=navclient&ie=UTF-8&rls=RNWE,RNWE:2005-
      46,RNWE:en&q=neem+oil
      Skutecznie odstrasza ponoc pchly i inne pokrewne potworki. I tez skuteczny
      ponoc gdy juz sa.

      Podobno bo dowodow osobistych nie mam :)
    • minirolls Re: Temat jak bumerang. Wszy w brytyjskiej szkole 11.07.06, 17:17
      ja uczylam w Polsce w 2 szkolach.Byly to wiejskie szkoly i nigdy tego tematu
      nie bylo,a dzieci byly z roznych rodzin.Za to tutaj tak.Moj syn jeszcze nie
      zlapal tego paskudztwa,ale rozmawiajac z pielegniarka powiedziala ze mam
      nakladac wlasnie odzywke do wlosow lub zel,bo wszy nie kleja sie do sliskiego
      wlosa.Dla mnie tez wsza jest oznaka zaniedbania i brudu,a dla nich cos
      normalnego,to straszne ale prawdziwe
      • vygotsky Re: Temat jak bumerang. Wszy w brytyjskiej szkole 13.07.06, 00:03
        Fajnie bo dzisiaj drugi raz w tym tygodniu wszyscy mielismy bug busting (tak to
        sie nazywa?). A mielismy isc do restauracji no ale czasu nie starczylo..Ale
        laczenie wszy z brakiem higieny to troche nie na miejscu; te male stworzenia
        nie wybieraja podlug czystosci wlosow, skory czy okryc. Nie wybieraja tez
        podlug ras, etnicznosci, wagi ciala czy klasy spolecznej.
      • mama5plus Re: Temat jak bumerang. Wszy w brytyjskiej szkole 13.07.06, 10:48
        Ja chodzilam do wiejskiej szkoly i wszy byly
        niestety na porzadku dziennym.
        Po prostu bylo kilka takich rodzin, w tym jedna majaca po dziecku w kazdej
        klasie. Dzieciaki zawszone ale nic sobie z tego nie robily.
        Nauczyciele tez nie za bardzo jakos.
        Dziewczyna z tej rodziny byla tez u mnie w klasie. Nikt nie chcial z nia
        siedziec bo wszyscy wiedzieli, ze ma wszy (naprawde zreszta widac je bylo :/ )
        Wychowawczyni(niech jej ziemia lekka bedzie) rozwiazala problem:/ -
        siedzielismy przymusowo na kolejki :/
        Podczas takiego siedzenia zlapalam robale, i gdy kuzyn sie wygadal do ich corki
        dlaczego w szkole nie bylam, matka rodziny wyleciala z twarza na droge
        naskakujac na mnie, ze co ja opowiadam, ze od Marzeny wszy zlapalam. Przeciez
        oni ich nie maja :/
        Gdy lezalam w szpitalu na oddziale dzieciecym, przychodzil niejaki pan Kazio,
        ktory osobnikow z dobytkiem strzygl na zapalke. Oj sporo tych zapalek tam
        lezalo.


        Teraz ich wnuki uczeszczaja do tej szkoly ;)
        • duende1 Re: Temat jak bumerang. Wszy w brytyjskiej szkole 13.07.06, 16:45
          a ja kiedys uczylam w hiszpanskiej prywatnej katolickiej szkole dla dzieci
          bogatych i wplywowych rodzicow i wszy byly na porzadku dziennym.
          to tak na pocieszenie.
        • mamumilu Re: Temat jak bumerang. Wszy w brytyjskiej szkole 14.07.06, 00:02
          Ale te wszy którewidać to jest najokropniejszy najobrzydliwszy widok jaki
          pamietam ze szkoły -chodziłam do miejskiej szkoły wprawdzie :) ale też była
          zawszona rodzina i dziewczyna chodziła do rownoleglej klasy i razem mieliśmy wf
          - koszmar!!! Ale brudasy byli nieziemscy - do tej pory jak pojadę do rodziców na
          parę dni i gdzieś ja spotkaam na spacerze to omijam ja łukiem - odruch mi
          został. A wszy niestety czyste dzieci też miewają, bo czasem szczotkę sobie
          pożyczą a czasem wsza gdzies po ubraniach jak razem wisza przejdzie.
          • robak.rawback Re: Temat jak bumerang. Wszy w brytyjskiej szkole 17.07.06, 23:40
            rany - czytam to i mi sie wywija wszystko. juz to na innym forum widzialam i sie
            dziwilam ale nadal sie dziwie tym wszom.
            trudno mowic ze wsza nie wybiera i ze czystych tez sie trzymaja - ale to chyba
            bledne myslenie bo w koncu poczatek jest w brudzie, a ze one potem przeskocza na
            kogos czystego to juz nie czyscioszka wina.

            jak to mzliwe ze mozna miec robaki na glowie i ich nie wymyc - to do poprzednich
            postow, w ktorych dziewczyny mowily o tym ze ich kolezanki chodzily z tym na
            glowie. rany, no nie moge. moze akurat nie do was to pytanie po winno byc ale do
            tych brudasow zawszonych ktore sie nie myly. jakie to okropne! bleh!
            • hanula WESZ, dziewczyny, WESZ, nie wsza :-) n/t 18.07.06, 00:12
              • robak.rawback Re: WESZ, dziewczyny, WESZ, nie wsza :-) n/t 18.07.06, 23:34
                hehe a no masz racje, jakos tak nie zwrocilam uwagi
                • hanula Re: WESZ, dziewczyny, WESZ, nie wsza :-) 19.07.06, 01:51
                  Po angielsku też jest nieregularna liczba mnoga: one louse, two lice (tak jak myszy). :-)
            • mama5plus Re: Temat jak bumerang. Wszy w brytyjskiej szkole 19.07.06, 17:21
              Robak- nomen omen :),
              ja nie wiem jak oni to wytrzymuja, nawet juz nie ze wzgledu na samo robactwo,
              ale jak mozna zyc z takim czyms swedzacym na glowie??!!!
              Rany, ja mialam jeden dzien chyba w sumie. W kazdym razie mama odkryla czeszac
              mnie do szkoly. Sprawdzila bo tak strasznie sie wiercilam i drapalam.
              BRRR, koszmar!
              Wtedy tez chyba preparatow nie bylo bo mnie zostawila w domu i glowe
              denaturatem wysmarowala, owinela folia i recznikiem i musialam w tym caly dzien
              chodzic ;P
              Taka drastyczna byla! Musze chyba jej dziekowac, ze mnie na kolano nie
              zgolila ;o)
              Posciel do dezynfekcji, wszystko wygotowane.

              No nie wiem jak ktos moze tak dluzej niz jeden dzien. Ale z drugiej
              strony...jak sie od urodzenia przyzwyczajasz to nawet nie wiesz, ze moze byc
              inaczej. Bez swedzenia. ;)
              W sumie to chyba trzeba sie mocno postarac, zeby z takiego zawszonego domostwa
              to stworzenie doszczetnie wykurzyc. A tam 3 pokolenia mieszkaly. I kazde chyba
              tak od kolyski. Chyba dom spalic i nowy postawic. I wszystkich na lyso w
              miedzyczasie ;)

              Zartuje, ale naprawde musieliby sie sprezyc troche.
              Co innego gdy zlapiesz i masz jeden dzien a co innego gdy tak cale zycie.
              Bo samo mycie glowy przeciez nie pomoze a i z tym bylo u nich krucho.
              Nawet przez pewien czas wierzylam, ze czarne, proste wlosy to zawsze musza byc
              przetluszczone ;)

              Ale ja nie moge. Te brytyjskie wszy to musza byc jakies zdesperowane bardzo.
              Zeby tak szybko sie rozprzestrzenialy??
              Ta dziewczyna ze mna chodzila do klasy chyba 5 lat. I w tym czasie tylko raz
              zlapalam. Ale fakt, ze pozniej juz bardzo uwazalam :?
    • oja44 Wszy w brytyjskiej szkole, pomocy :( 18.07.06, 20:48
      Jestem w uk od dwoch miesięcy i tyle moja córka chodzi tutaj do szkoły, dzisiaj
      akurat mieli koniec roku, a rano koleżnka mi powiedziala ,żebym sprawdzila
      córce głowe, bo on u syna znalazła wszy.w polsce nigdy sie z tym nie spotkałam,
      nawet nie wiedzialam jak wszy wygladają. sprawdzilam, oczywiście córka też ma ,
      kupiłam Lyclear creme rinse, umyłysmy glowy .Corka miala tego tak dużo,że aż
      mi sie zle robiło, ze swojej glowy wyczesalam dwie.użwamy jednej szczotki, tzn.
      używalysmy,juz nie bede!!dziewczyny co dalej mam robic? jestem zrozpaczona,
      córka ma włosy gęste i do połowy pleców długie, nie możemy ich sciać, byloby
      bardzo szkoda.
      • lol21ndm Re: Wszy w brytyjskiej szkole, pomocy :( 19.07.06, 04:14
        Nie rozpaczaj. Po prostu badz konsekwentna przez pewnien czas - mycie glowy +
        odzywka, po czym wyczesywanie na mokro i pozniej jeszcze sprawdzanie recznie.
        Przejdzie.
      • jagienkaa Re: Wszy w brytyjskiej szkole, pomocy :( 19.07.06, 17:25
        nie martw się, na pewno uda Ci się ich pozbyć. Tylko trzeba konsekwentnie i
        często te włosy myć i próbuj wyłapywać jajeczka. Obrzydliwe, wiem.
        Mój Dominik już podłapał wszy jak chodził półtora roku temu na playgroup, same
        małe czyściutkie dzieci i Dominik też nie jest brudny a włosy mu często myję i
        co? nic się nie da zrobić.
        Wytępiłam szmponami na wszy.
      • 101krotka Re: Wszy w brytyjskiej szkole, pomocy :( 25.07.06, 14:15
        oja,wiem co przezywasz.ja juz od 2 tyg walcze i rzeczywiscie corcia prawie juz
        nie ma ale np do przedszkola spryskuje jej lakierem wlosy ze by nowe swinstwo
        sie nie czepialo no bo co z tego jak ja wyplewie a ona znowu od kogos zalapie?
        badz po prostu konsekwentna.oczywiscie kuracje rob rowniez na sobie i innych
        czlonkach rodziny i za kazdym razem wypierz w goracej temp cala
        posciel.pozdrawiam.
Pełna wersja