wolkam
27.05.06, 14:35
Może któraś z mam z dłuższym stażem w Anglii podpowie mi co podać
dwuipółlatce, żeby zmniejszyć dolegliwości związane z chorobą lokomocyjną. W
Polsce polecają chyba Lokomotiv (na bazie imbiru), ale nie przywiozłam bo jak
do tej pory nie było tego problemu. Teraz dłuższe podróże to dla nas istny
koszmar: starszą mdli a młodsza nie znosi jazdy od zawsze.
Ja w dziecińswie też niestey cierpiałam na "samochodowe mdłości" i
szprycowano mnie Aviomarinem, po którym chodziłam otępiała cały dzień. Mam
nadzieję, że teraz stosuje się coś łagodniejszego. Poradźcie o co prosić w
angielskiej aptece?
Pozdrawiam
Agnieszka