a co je matka polka w uk??

03.06.06, 17:21
No właśnie, karmię piersią, staram się jeść ostrożnie, bo mały (6tyg), ma
problemy z cerą i brzuszkiem, więc próbuję znaleźć przyczynę w jedzeniu. A tu
naprawdę nie ma co jeść. A może tylko ja nie umiem szukać. Napiszcie proszę
co jecie, bo ja odkąd wyeliminowałam cały nabiał żyję wyłącznie płatkami,
cherriosami i musli ( na sucho oczywiście). Piekę sobie kurczaka, ale już mi
uszami wychodzi, tak jak i ziemniaki, ryż i makaron..

pozdrawiam
    • mama5plus Re: a co je matka polka w uk?? 03.06.06, 21:16
      Nigdy nie trzymalam zadnej diety podczas karmienia.
      Jem normalnie, z tym, ze zdrowo i ekologicznie w ogromnej wiekszosci.
      I w zwiazku z tym smacznie :)
    • poleczka2 Re: a co je matka polka w uk?? 03.06.06, 21:34
      Jem wszystko.
    • poleczka2 Re: a co je matka polka w uk?? 03.06.06, 21:36
      Jeszcze dopiszę, porozmawiaj ze swoim Health Visitor, one zazwyczaj znają się
      bardzo dobrze na tym co można jeść a czego unikać. Pewnie i tak poradzą Ci
      żebyś się nie głodziła bo wtedy spadnie jakoć mleka.
      • violus73 Re: a co je matka polka w uk?? 03.06.06, 21:43
        dolaczam do tych co jedza wszystko. Dodam ze moje chlopaki tez mieli krostki ,
        wysypki, rowniez teraz najmlodszy (ma 5 miesiecy), nigdy sie nie ograniczalam z
        jedzeniem, zgodnie z zaleceniami tutejszych HV. Starszym przeszlo, malemu
        jeszcze raz poraz cos wyskakuje, ale mysle ze sie unormuje samo.
        • sebaga Re: a co je matka polka w uk?? 03.06.06, 22:08
          też czasem myślę żeby odpuścić i jeść wszystko, ale potem radzę się dzieciatych
          znajomych w Polsce i one mnie nakłaniają do eliminowania wszystkiego co
          niebezpieczne z diety.. Mój mały jest bardzo niespokojny, często się preży,
          płacze, nerwowo reaguje na wszystko. A podobno to też może być kwestia diety.
          Oczywiście wszystko to "podobno", tylko jak dojść gdzie tkwi problem,
          tymbardziej będąc w kraju, w którym lekarze mówią( mój GP), że nie wierzą w
          kolki u dzieci ani żadne alergie.
          • mamumilu Re: a co je matka polka w uk?? 03.06.06, 23:32
            żrób u badanie kału na obecność grzybów i pasożytów (chodzi głownie o lamblie a
            nie inne robaki) - nie myśl, że podejrzewam, że jesteś nieodpowiedzialna matką -
            ale bardzo często to jest przyczyna niespokojnych zachowań dzieci a lekarze
            jakoś pomijaja ten trop (lamblie częściej wystepują u ludzi niz owsiki tylko u
            silniejszych organizmow nie daja ewidentych objawów) - poczytaj sobie wątek -
            troche drastyczny ale dobry przykład
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19760&w=21933012&a=21933012
    • wolkam Re: a co je matka polka w uk?? 03.06.06, 23:14
      Ja unikałam tylko kapusty i mleka - ale z tym ostatnim to akurat nie było
      problemu, bo nie przepadam za takim czystym i toleruję jedynie przetworzone.
      Nie jadłam też jakiś cięzkich smażonych potraw ale właściwie to nigdy takich w
      domu nie serwuję. Mimo wszystko tu w Anglii jest w czym wybierać. Może zamiast
      kurczaka uduś sobie schab z ziołami, morelami lub śliwkami suszonymi, upiecz
      pierś z indyka i zjedz z borówkami i gotowanym jabłkiem. A może jakieś czerwone
      mięso - lekki gulasz, pieczona wołowina ze startą włoszczyzną. Jeśli masz
      jakieś wątpliwości i nie jesz surówek to może serwuj sobie gotowaną jarzynkę
      (marchewka, buraczki), cukinię lekko podduszoną albo pieczony bakłażan. A jak
      masz ochotę na słodycze to upiecz biszkopt z jabłkami albo inne ciasto z
      owocami (patrz ciasto z rabarbarem z postu Jagienki w wątku o ciastach). Nie
      ograniczaj się zbyt mocno, bo zwariujesz (przepraszam za określenie) albo
      osłabniesz a przecież musisz mieć teraz dużo siły. A takie naluchy jak Twój
      często płaczą i się prężą. Ja wierzę w kolkę ale z mojego doświadczenia wynika,
      że nie zawsze jest ona efektem diety matki. Po trzech miesiącach u obu moich
      dziewczyn minęła jak ręką odjął, ni stąd ni z owąd (kurcze jak to się pisze?!),
      z dnia na dzień.
      Smacznego
      Pozdrawiam
      Agnieszka
      • sebaga do wolkam 03.06.06, 23:32
        Dzięki za obszerną listę wskazówek. Imię nosimy to samo, ale mam wrażenie,że co
        do umiejętności kulinarnych to dzieli nas przepaść :-)Jakbym się postarała to
        nawet wodę przypalę.. Piekę sobie schabik wg przepisu mojej mamy, ale wychodzi
        jakaś podeszwa, mój mąż twierdzi, że to wina angielskich świń.. A ja tak sobie
        narzekam, bo od zawsze uwielbiałam nabiał. Jakbym mogła to bym żyła wyłacznie
        na białym serze (mnnniam) z dżemem, serkach homo i kefirze. Jak przyjehaliśmy
        do Anglii to miałam załamkę z uwagi na brak tego wszystkiego tutaj.. Wkońcu
        znalazłam jakiś sklep z białym serem i to był szczęśliwy zwrot w moich
        angielskich posiłkach. No a teraz jak odstawiłam nabiał znów smutek co rano.

        Pozdrawiam i spróbuję skorzystać z rad
        ps. Sama nie mam pojęcia jak się pisze " z owąd".
        • mama5plus Re: do wolkam 03.06.06, 23:41
          Sebaga, schabik ma tendencje do stawania sie podeszwa. ;)
          Znalazlam jednak rewelacyjny przepis w/g ktorego wychodzi soczysty i przepyszny.
          I tak oto sie prezentuje:
          sawl.photosite.com/kitchen/wypiekiiinne/08-04-2005___3.html
          Chcesz?
          Naprawde latwy. Diabel tkwi w szczegolach :)
          • dorotus76 Re: do Mamy5plus 03.06.06, 23:51
            O w mordę :)
            A ja myślałam, że dobrze gotuję :)

            Gratuluję schabiku, od samego patrzenia tyję...:)
          • sebaga Re: do wolkam 04.06.06, 10:35
            Łojojoj, mój schabik tak nie wygląda.... Baardzo proszę o przepis!!!
            • mama5plus Re: do wolkam 05.06.06, 09:14
              KOchane, to nie moja zasluga.
              Ja to nazywam `schab alucowy` w choldzie dla przepisodawczyni od ktorej
              sciagnelam metode i jest rewelacyjna, uwazam.
              Polecam ten watek:
              tinyurl.com/z7och
              ze szczegolnym uwzglednieniem fragmentu ;-):


              "1. bierzesz polędwiczkę, macerujesz w dowolnej macy, następnie wkładasz do
              zamrażalnika
              2. bierzesz schab niezamrożony i macerujesz go w dowolnej macy
              3. przekłuwasz zmacerowany schab i nadziewasz go zamrożoną (a więc sztywną)
              polędwiczką
              4. pieczesz towarzystwo"

              acz tam wczesniej, na pierwszej stronie chyba jest dokladniejsza instrukcja :)


              Aha, ja jeszcze wrzucam to towarzystwo do mocno nagrzanego piekarnika bo gdzies
              kiedys wyczytalam, ze wtedy bialko szybko sie scina i zatrzymuje wode zamiast
              pozwolic jej wyparowac.


              A z wedlinowych przepisow jeszcze taki troche dziwnie brzmiacy, ale
              wyprobowalam kilka razy i jest super rzeczywiscie. Sciagniety z galerii potraw:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=28696022&a=36203597
              WOW, alez tamten watek sie rozrosl! No prosze, mowi za siebie.:)
        • wolkam Re: do sebaga 04.06.06, 19:23
          Sebaga, ja myślę, że dasz radę upichcic coś według moich wskazówek. To naprawdę
          nic trudnego. Jeśli potrafisz upiec kurczaka to znaczy, że każde inne mięso
          też. Piecz w folii aluminiowej albo w takim specjalnym rękawie. Wtedy nie
          wyschnie. Można często podlewać wodą (jeśli pieczesz np. w naczyniu
          żaroodpornym z pokrywką). Spróbuj. Uda się. Jakby coś, służę pomocą - wirtualną.
          A biały ser ja też bardzo lubię.
          Pozdrawiam
          Agnieszka
          P.S Schabik mamy5plus wygląda bosko!!!
    • lol21ndm Re: a co je matka polka w uk?? 04.06.06, 00:45
      Karmilam piersia. Maly przez pierwsze trzy miesiace zycia mial kolke, ale to
      sie ponoc dosc czesto zdarza (niedojrzaly uklad trawienny). Sluchalam mojej HV
      i mojego GP; uwierzylam, ze do trzech miesiecy przejdzie i faktycznie tak bylo.
      Jesc mozna tu tak samo zdrowo i smacznie jak w PL.
      Co do eliminacji, to juz slabo pamietam, ale chyba staralam sie unikac orzechow
      i winogron. :)
    • dorotus76 Re: a co je matka polka w uk?? 04.06.06, 07:40
      Co do kolki, to faktycznie sama przejdzie, niezależnie od tego co będziesz
      jadła lub nie. Najszybciej w 3 miesiącu, rzadko kolka trwa dłużej.
      Często dzieci mają zmiany skórne, które same przechodzą, ponieważ
      skóra "dojrzewa" i się staje grusza, zmienia się też poraca gruczołów. Jeżeli
      będą bardzo uporczywe, lub się wzmogą to może być rzeczywiście objaw
      nietolerancji jakiegoś produktu w twojej diecie. Jednak to co wymieniłaś rzadko
      uczula. Najczęściej uczula mleko i jego przetwory, czekolada, cytrusy, orzechy,
      truskawki, ryby itp.
      Jeżeli już tak mało jesz, możesz wprowadzać te produkty z listy silnych
      alergenów i patrzeć jak dzidziuś zareaguje, jeżeli się nic nie zmieni, tzn. że
      możesz sobie na to pozwolić i lista produktów ci się rozszerzy. Jeżeli zmiany
      się wzmogą, może to być objaw alergii. I na tym polega właśnie dieta
      eliminacyjna, a nie na tym aby się katować i nic nie jeść :)
      Chociaż wg jakiśtam badań na jakość pokarmu matki nie ma wpływu to co ona je,
      bo skład mleka pozostaje niezmienny, to jednak warto, byś ty się poczuła
      silniejsza. Na kurczaku i ryżu daleko nie zajedziesz, jeszcze nam tu padniesz
      przed komputerem :).
      Zyczę powodzenia...
      pozdrófka

      Aha, można małemu podawać herbatkę koperkową lub Gripe Water, jeżeli będzie
      chciał ją pić. Pomaga na problemy z brzuszkiem, i na pewno nie zaszkodzi...
      • sebaga Re: a co je matka polka w uk?? 04.06.06, 10:06
        Gripe water już przerabialiśmy (pluł nim na odległość ;-), był też infacol,
        collif, teraz podajemy mu gaviscon. Zasugerowała nam to HV, ponieważ dużo ulewa
        i kilka dni wymiotował, więc może to refluks. Chyba jest troszkę lepiej, bo
        rzadziej wymiotuje, ale podać mu strzykawką 10ml przed karmieniem to trudne
        zadanie...
        pozdrawiam
        aga

        • hopplik Re: a co je matka polka w uk?? 04.06.06, 14:32
          dużo dzieci ma alergię na białko mleka a także na laktozę (cukier mleczny),
          nie mniej źle reaguje na gluten w makaronach, kaszach itp.
          spróbuj może ograniczyć te produkty z mąką i stopniowo jeść coraz więcej warzyw
          (oprócz kalarepy, sałaty, rzodkiewek). pomimo,ze jesteśmy alergikami nam nie
          szkodziła np. zielona fasolka
          trzeba popróbować, ale wprowadzać po jednym i zaczekać kilka dni na reakcję
          wszystkie karmiace mamy, które znam miały podobne problemy :(
Inne wątki na temat:
Pełna wersja