niemowlę w samolocie na kolanach??

06.06.06, 13:40
Właśnie czytam regulamin linii Centralwings, gdzie jest napisane, ze
niemowlak podróżuje na kolanach rodziców. Jakoś nie jestem sobie w stanie
wyobrazić 8tygodniowego maluszka, który ma spędzić w ten sposób ponad
2godziny. Proszę o odp. jeśli ktoś z takim malcem leciał.
pozdrawiam
aga
    • lol21ndm Re: niemowlę w samolocie na kolanach?? 06.06.06, 13:47
      Lecialam wielokrotnie, ale faktycznie z wiekszym dzieckiem - moj za pierwszym
      razem mial chyba cos kolo 9 m-cy.
      Do drugiego roku zycia faktycznie za dziecko zwykle placic nie trzeba, ale
      trzeba je trzymac na kolanach (dostaje sie specjalny pas, ktory zaczepia sie o
      swoj pas, by zabezpieczyc dziecko). Moze dla takiego maluszka bardziej
      odpowiednie byloby wykupienie dodatkowego miejsca i moze mozna uzyc czegos jak
      krzeselko samochodowe? Ale nie wiem dokladnie - moze ktos Ci podpowie. :)
    • mika751 Re: niemowlę w samolocie na kolanach?? 06.06.06, 13:50
      Witaj Aga! Moj synek (teraz juz 2.5 latek) odbyl swoja pierwsza podroz
      samolotem majac 5 tygodni. Cale 2.5 godziny spedzil na kolanach u mnie albo u
      swojego Taty, a praktycznie to prawie caly czas uwieszony mojej piersi:) Wiec
      bylo naprawde latwo i bezproblemowo. Powiem Tobie, ze teraz jest gorzej
      utrzymac mojego 2.5-latka na miejscu i loty samolotem sa juz bardziej
      skomplkowane. W samolocie dostaniesz tez specjalny pas, zeby przypiac
      trzymanego na kolanach maluszka do siebie. Jesli bardzo zalezy Tobie na osobnym
      miejscu dla niemowlaka, to zawsze mozesz wykupic dodatkowe miejsce i zaopatrzyc
      sie w fotelik samochodowy. Ale (moim skromnym zdaniem:) mysle, ze nie jest to
      konieczne i malcowi bedzie wygodnie w czasie lotu na Twoich kolanach:)
      Pozdrawiam
      mika
    • wolkam Re: niemowlę w samolocie na kolanach?? 06.06.06, 14:32
      Sebaga, dziewczyny mają rację. Z maleństwem na kolanach nie jest tak źle, na
      ogół przysypia albo ssie. Znacznie trudniej ze starszym, np. raczkującym
      brzdącem, który przemierza samolot wzdłuż kilka razy. Moje młodsze miało 5
      miesięcy gdy leciało pierwszy raz i wierz mi,że wspominam ten lot z
      rozrzewnieniem. Zresztą, ja byłam przyzwyczajona do trzymania jej na rękach, bo
      miała taki okres w życiu, że spała tylko na mnie (na szczęście krótko). Każda
      następna wyprawa samolotem to już niezła gimnastyka.
      Weź jakąś tetrową pieluszkę, podłóż pod główkę żeby się małe nie spociło i nie
      przykleiło do Ciebie.
      Pozdrawiam
      Agnieszka
      • jagienkaa Re: niemowlę w samolocie na kolanach?? 06.06.06, 14:46
        a tak naprawdę to bardzo rzadko się zdarza, że ktoś specjalnie usiądzie na
        miejscu koło mamy z niemowlakiem. Jako częsta podróżniczka dam Ci radę, że jak
        wejdziesz do samolotu, to zajmij miejsce przy oknie, z dzieckiem na kolanach, a
        obok na fotelu połóż torbę z manelami i udawaj że jesteś bardzo zajęta;) wtedy
        prawdopodobnie to jak już wszyscy usiądą to zdejmiesz torbę i będziesz mogła
        mieć miejsce dodatkowe (w końcu bardzo rzadko się zdarza że samolot jest w 100%
        zapełniony). Ale to prawda, że taki niemowlak i tak zwykle siedzi ci na
        kolanach, karmi się go itp. Dopiero jak rośnie to zaczyna się zabawa;)
        • sebaga Re: niemowlę w samolocie na kolanach?? 06.06.06, 15:42
          Dziewczyny, mój mały na kolanach wytrzymje góra 5min, potem jest wrzask jak sie
          go nie ponosi albo nie pobuja :-) Taki typ, uspokaja się tylko w nosidełku
          bujany na maxa, co rzecz jasna jest w samolocie niewykonalne.. Zastanawiam się
          właśnie czy nie wykupić dodatkowego miejsca w nadziei, że zaśnie w tym
          foteliku.. A z karmieniem w samolocie to też będzie ubaw, bo ja mimo że 6
          tygodni po porodzie cały czas sikam mlekiem na lewo i prawo. Zasada jest taka:
          mały zaczyna ssać, krztusi się i ja wtedy jedną ręką jego do pionu, drugą
          osłaniam cycek z którego mleko leci na odległość metra w każdą stronę :-) Mam
          na ten temat taką teorię, że moje cycki myślą że urodziłam trojaczki, od 2 dnia
          po porodzie walczę z nawałem :-(
          • violus22 Re: niemowlę w samolocie na kolanach?? 06.06.06, 15:54
            A jak my lecielismy pierwszy raz to mamy mial 2,5 mca i ja nawet nie wiedzialam
            ze tak jest, ze musi byc na kolanach:) wzielam nosidelko, te ktore rowniez sluzy
            jako fotelik do samochodu i normalnie sobie lecial w tym nosidelku, na miejscu
            oddzielnym, obok nas. Spowrotem bylo tak samo, ale musialam troche 'poustawiac'
            polskie stewardesy;)))

            Jak masz takie nosidelko to wez, jesli sie nie uda najwyzej gdy wsiadziesz do
            samolotu zabiora je od Ciebie, a gdy bedziesz wysiadac oddadza.
            • sebaga Re: niemowlę w samolocie na kolanach?? 06.06.06, 16:03
              No może też spróbuję "poustawiać" stewardesy :-) Nie, nie, żartuję, mój mąż
              jest za grzeczny na takie numery, a ja za nerwowa i za cięty miewam język,
              jeszcze by nas z pokładu cofnęli. Chyba już wolę wykupić miejsce dla małego.

              • kingaolsz Re: niemowlę w samolocie na kolanach?? 06.06.06, 16:14
                Szum samolotu dziala cuda na dzieci... ;)

                Kinga
          • wolkam Re: niemowlę w samolocie na kolanach?? 06.06.06, 17:34
            Sebaga przecież to nie jest tak, że musisz siedzieć non stop przez 2 godziny z
            dzieckiem w jednej pozycji. Pewnie, że bezpieczniej jest mieć zapięte pasy
            przez cały lot ale bez przesady. W krytycznej sytuacji możesz wstać z maluchem,
            trochę pochodzić, ponosić, pobujać czy co tam jeszcze trzeba. Możecie zmieniać
            się z mężem (z tego co piszesz leci razem z Tobą). Jeśli chodzi o karmienie, to
            po prostu ubierz się wygodnie, weź wkładki latakcyjne, usiądź przy oknie skoro
            kręujesz się niespodzianek z tryskającyjm mlekiem albo po prostu nie przejmuj
            się tym co dookoła. Ja raczej spotykałam się w takich sytaucjach z
            wyrozumiałością ze strony innych pasażerów. Często zamieniali się miejscami
            żeby nam (my latamy z dwójką) było wygodniej. Teraz mnsótwo osób podróżuje z
            maluszkami. Wszyscy dają sobie jakoś radę więc i Ty też dasz!!! Najważniejsze,
            że lot jest krótki. Zgadzam się z Kingą, że szum w samolocie usypia maleństwa
            zwłaszcza takie kilkutygodniowe. Na moje roczne i dwuipółletnie niestety już
            nie działa - a szkoda.
            Miłego lotu i daj znać jak Wam poszło.
            Pozdrawiam
            Agnieszka
    • aniaheasley Re: niemowlę w samolocie na kolanach?? 06.06.06, 16:21
      W kazdych liniach jest taka zasada ze dziecko do 2 lat nie ma wlasnego miejsca.
      2 godziny szybko zleca, gorzej jakbys miala jechac gdzies na drugi koniec
      swiata. Dzieci na ogol od razu zasypiaja, zwlaszcza jak z wentylacja nie
      najlepiej. Jezeli boisz sie o karmienie piersia w ciasnocie samolotowej to moze
      sciagniesz i bedziesz podawac z butelki? Dobrze jest karmic przy starcie, zeby
      malego czasem nie zaczely uszy bolec......
      • basia313 Re: niemowlę w samolocie na kolanach?? 06.06.06, 16:26
        Zdaje sie, ze mozna wykupic dziecku ponizej drugiego roku zycia miejsce i wtedy
        je ma, ale jesli nie chce sie placic podatku plus 10% ceny to wlasnie dziecko
        siedzi u rodzicow na kolanach.
      • sebaga Re: niemowlę w samolocie na kolanach?? 06.06.06, 16:27
        Tak gdzieś słyszałam, że dobrze karmić przy starcie i lądowaniu i zastanawiałam
        się czemu? A że chodzi o uszka to nie wiedziałam..
        • farpakon Re: niemowlę w samolocie na kolanach?? 06.06.06, 22:11
          wyrownuje sie w ten sposob cisnienie w uszach. dorosli moga przelykac sline albo
          zuc gume.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja