novalee1
21.06.06, 10:43
Po macierzynskim mogli mi zaproponowac tylko 15 godz.tygodniowo w mojej
pracy.Maz pracuje,ale standard zycia drastycznie nam opadl dlatego szukam
dodatkowej pracy.Ciezko jednak cos znalezc tylko w godzinach kiedy maz nie
pracuje,zawala nam to tez zycie rodzinne bo tylko sie bysmy mijali.Dlatego
bylam wczoraj ogladac pobliski zlobek by rozpatrzyc ta opcje w
ostatecznosci.Warunki nie sa takie zle i w ostatecznosci moglabym sie
zdecydowac.Maz jednak nie chce o tym slyszec,mowi ze tylko zle matki oddaja
tam swoje dzieci.To nieprawda,nie jestem zla matka bardzo chcialam miec to
dziecko i bardzo chce zeby byla szczesliwa.Umarlabym dla niej gdyby bylo
trzeba.Jednak chce poprawic nasz standard zycia,moj maz tego nie rozumie,chce
byc honorowym ojcem i sam zarobic na rodzine.Czuje sie zle i nie chce nawet
pisac co czuje teraz do meza.Czy ktos przechodzil moze przez podobne
piekielko?