jak znaleźć zaginioną osobę w uk? POMOCY

02.07.06, 21:36
wiem, że może nie to forum ale nie wiem gdzie pytać. to nie żart. wiem, że
niektorzy mnie zaraz wysmieją ale każdy pomysł teraz jest dla mnie dobry.

obecnie jestem w polsce, chwilowo. mąż jest w londynie (od 2 lat). jest
bardzo odpowiedzialny, zawsze dzwoni na dłuższe rozmowy w weekend i
codziennie wieczorem. zawsze. bez wyjątku. wczoraj zadzwonił ok 15 tej. miał
iść do klubu żeglarskiego (niestety nie wiem ktorego). nie miał dzwonić
wieczorem ponieważ od niedawna jestem mamą i wieczorem trudno mi z nim
rozmawiać (karmienie, kompanie). dziś rano cierpliwie czekałam na telefon.
gdy straciłam cierpliwość zaczełam dzwonić na komórkę, niestety włącza się
sekretarka. mamy też domowy numer. nikt go od poludnia nie odbiera. mieszkamy
z londynie z jedną para i kolegą, niestety nikt nie odbiera. ten kolega
wyjechal na kilka dni a ta para to młodzież więc jak wybyła to pewnie rano
wrócą.
dzwoniłam do wzystkich mozliwych znajomych, których nie mamy za dużo w
londynie. niestety, moja ostatnia szansa czyli impreza u znajomych to
niewypal - nie widzieli go od dawna.
podkreślam, to bardzo odpowiedzialny facet. wie, że mam bujną wyobraźnie. tym
bradziej, że jakiś miesiąc temu go napadli i wzieli pieniądze, a jakis rok
temu jego koledze, z którym szedł obok ktoś groził nożem.
uwierzcie mi, że to bardzo poważna sprawa. blagam.

powiedzcie mi co mam jutro robić. rozumiem, że zgłoszenie zaginięcia to
dopiero po 48godz. czyli dopiero jutro po 15tej. co robic do tej pory. mąż
pracuje w biurze ale niesty nie mam tam numeru a co lepsza nawet nie wiem
dokładnie co to za firma. nie było takiej potrzeby. on tam pracyje od
niedawna.

co się robi w takich przypadkach? ambasada? policja? szpitale?
jak? z kim rozmawiać?

ludzie ratyjcie bo zwariuje.
a malenstwo na tym cierpi bo jak karmie (na szczeście jeszcze mleczko płunie)
to zalewam dziecko łzami.

nie pocieszajcie, że poszedł zaszaleć bo to nie ten typ. no i nie uciekł bo
długo czekaliśmy na dziecko i bardzo jest teraz szczęśliwy.

co się robi gdy ktoś zaginie?
    • izabelski Re: jak znaleźć zaginioną osobę w uk? POMOCY 02.07.06, 21:55
      a moze maz zgubil telefon?
      • zdesperowana9 Re: jak znaleźć zaginioną osobę w uk? POMOCY 02.07.06, 21:57
        może i zgubił telefon ale dlaczego nie ma go w domu od wczoraj i nie odbiera
        tel domowego?
        • izabelski Re: jak znaleźć zaginioną osobę w uk? POMOCY 02.07.06, 22:06
          jesli nawet (nie przypuszczam, ze sie yak stalo) trafil do szpitala, to na
          pewno ma dobra opieke
          najwiecej ktos moze sie dowiedziec dzwoniac na miejscu
          do szpitali, ktore maja ostra dyzury

          a czy maz mial GP?
          bo i z nim ktos moze sie skontaktowac jesliby meza zawieziono do szpitala i tam
          poda nazwisko GP
          • zdesperowana9 Re: jak znaleźć zaginioną osobę w uk? POMOCY 02.07.06, 22:36
            GP. nigdy nie był u lekarza. chodził tylko ze mną jako osoba towarzysząca.

            znalazłam kogoś kto jutro zajmie sie dzwonieniem do tych szpitali i na policje
            i co tam jeszcze trzeba.
            narazie odchodzę od zmusłó a moja mama, pod ktorej opieką jestem, zwraca mi
            tylko uwagę, że mam być spokojna bo karmie i jeszcze mleczka z nerwów nie
            będzie. ciągle jestem w połogu więc to nia żarty.
            • izabelski Re: jak znaleźć zaginioną osobę w uk? POMOCY 02.07.06, 22:39
              mysle, ze na pewno nic sie nie stalo

              spij spokojnie :-)
              • zdesperowana9 znalazł sie, ham i prostak 03.07.06, 09:09

                zadzwonił ok.pierwszej w nocy.
                umówił się na rano, zaspał i w pośpiechu nie zadzwonił, na dodatek zapomniał
                komorki więc i z drogi też nie zadzwonił.

                nienawidze go. tyle nerwów a mi się się jeszcze dostało, że panikara jestem.
                przecież 'londyn to takie bezpieczne miasto'.

                przepraszam wszystkich
                mam nauczke. idiotka ze mnie.
                • mamaliv Re: znalazł sie, ham i prostak 03.07.06, 11:45
                  W koncu to normalne ze martwimy sie o tych naszych mezow :-))) Najwazniejsze ze
                  sie znalazl :-)
                • izabelski Re: znalazł sie, ham i prostak 06.07.06, 01:42
                  czyli - masz nauczke na przyszlosc ..........
                  nas sluchac :-)))))))))))))))
Pełna wersja