tax credit - problem

12.07.06, 15:48
Nie wiem czy ktoras z was spotkala sie z takim problemem ale utknelismy i nie
wiem teraz z ktorej strony to ugryzc. W maju musialam z powodow osobistych
zrezygnowac z pracy, przez co nasze dochody ulegly dosc znaczacej zmianie na
gorsze :( WYstapilismy wiec o tax credit bo meza pracodawca powiedzial ze w
takiej sytuacji, tylko z jego dochodami, bedzie sie nam nalezec.
Zadzwonilismy, przyslali nam wniosek i po dokladnym wypelnieniu go,
odeslalismy im spowrotem. To byl poczatek maja. W drugiej polowie czerwca
zadzwonilismy bo nie bylo od nich zadnych informacji i myslelismy ze moze
gdzies po drodze zaginal. Dowiedzielismy sie ze go otrzymali i dostaniemy
teraz od nich list z prosba o uzupelnienie danych. List faktycznie przyszedl
po tyg, uzupelnilismy wszystko, choc na aplikacji juz to wypelnialismy (np moj
nin) i odeslalismy im spowrotem. Minal kolejny tydzien jak zadzwonilismy i
dowiedzielismy sie ze jeszcze im brakuje mojego nazwiska panienskiego (bylo
wczesniej podawane), podalismy im je jeszcze raz telefonicznie i wyslalismy
rowniez list z taka informacja. Pani przez tel powiedziala nam ze juz
wszystkie mozliwe dane ktore potrzebuja NA PEWNO maja. Minal kolejny tydzien,
wiec zadzwonilismy sie im przypomniec i dowiedzielismy sie wlasnie ze oni nie
maja naszych poprzednich adresow, podalismy im to telefonicznie i wyslalismy
list.
Jest polowa lipca i trwa to juz dwa i pol mies. Wszystkie informacje ktore
kaza sobie podawac byly zawarte we wniosku. Obawiam sie ze jak w przyszlym tyg
zadzwonie to sie dowiem ze zgubili nasze daty urodzenia, nin albo nazwiska...
Troche mnie to doluje bo stoimy bardzo slabo finansowo a ja nie moge pojsc na
razie z powrotem do pracy. Mamy juz w anglii troche czasu uczciwie
przepracowanego i to jest pierwszy raz kiedy potrzebujemy wsparcia... Czy
ktoras z was wie moze jak to rozwiazac, czy istnieje jakas data ostateczna na
rozpatrywanie takich wnioskow?
    • ethomas Re: tax credit - problem 12.07.06, 16:43
      :-(((( u nas bylo to samo, jedno co Ci moge poradzic, to dzwon do upadlego
      nawet dwa razy w tygodniu i...

      CIERPLIWOSCI.... zycze
      • lianis Re: tax credit - problem 12.07.06, 17:08
        a po jakim czasie od zlozenia dostaliscie w koncu odpowiedz?
        • agoos1 Re: tax credit - problem 12.07.06, 17:46
          chyba Cię nie pocieszę - my czekaliśmy na wypłacenie pieniędzy 6,5 miesiąca; kwestionowali męża NIN na którym już zdążył pracować i składki odprowadzać...
          Nawet w którymś momencie zastanawiali się czy jak przyjechaliśmy z Polski to czy my jesteśmy uprawnieni o staranie się o Tax Credits
          Eh, szkoda gadać...
    • mama5plus Re: tax credit - problem 12.07.06, 17:53
      Moze to glupie pytanie, ale na wszelki wypadek... jestes pewna, ze dobrze
      zrozumialas cel tych pytan o nazwisko panienskie, poprzedni adres itd przy
      rozmowie tel.?
      Bo zwykle takie pytania dodatkowe zadaja w celu weryfikacji tozsamosci.
      A dlugosc okresu rozpatrywania...wydaje mi sie, ze moze tak sie przeciagac
      ( plus moze akurat nawal maja, moze duzo ludzi na urlopie) ale oczywiscie to
      tylko moje przypuszczenia.
      Mam nadzieje, ze szybko teraz pojdzie.
      • lianis Re: tax credit - problem 12.07.06, 21:22
        Niestety jestem pewna, moja angielski jest na calkiem znosnym poziomie i na
        pewno pytali o nasze poprzednie adresy i o wszystkie nazwiska jakimi sie
        kiedykolwiek poslugiwalam. Po tej rozmowie pani stwierdzila ze maja juz
        potrzebne dane, a maz zadzwonil dzis wieczorem zeby sie upewnic i pan stwierdzil
        ze potrzebne sa jeszcze nasze dochody za rok ubiegly i date rozpoczecia obecnej
        pracy przez meza. Rece nam opadly. Jak powiedzielismy ze te wszystkie informacje
        juz podawalismy tel i listownie to dowiedzielismy sie ze im czasami sie niektore
        rzeczy gubia... A na koniec rozmowy nie uslyszalam pelnego przekonania w glosie
        pana ze juz wszelkie informacje maja. Dowiedzielismy sie za to ze jak beda
        jeszcze informacji potrzebowac to napisza do nas list.
        Usiedlismy i piszemy do nich list z wszelkimi informacjami ktore nam przychodza
        do glowy
        • violus22 Re: tax credit - problem 13.07.06, 10:31
          Lianis, my tez to przerabialismy kiedys.
          Proponuje, ze jak nastepnym razem bedziesz do nich dzwonic i znow czegos
          zabraknie to popros o imie i nazwisko tego z kim rozmawiasz. Pozniej powiedz mu
          ze chcesz rozmawiac z line menager. Jesli Cie polacza to zwyczajnie poskarz sie
          na opieszalosc i powiedz ze juz wszystko co mozliwe podalas, a wciaz prosza Cie
          o to samo. Oczywiscie tez zapisz imie i nazwisko line menager i zapowiedz ze jak
          to tak dluzej bedzie trwalo to podejmiesz stosowne kroki :)

          U nas to jakims cudem przyspieszylo sprawe, jakos raptem wszystkie nasze dane
          sie odnalazly:)
          Pozdrawiam
          • lianis Re: tax credit - problem 13.07.06, 10:38
            O line menagerze nie pomyslalam :) ale o nazwiska pytam za kazdym razem i
            dowiaduje sie ze ktos sie nazywa: Chris, Susan, Kate... itd ale w zwiazku z
            ochrona danych osobowych nie moga mi podac swoich nazwisk.
    • wielorybek Re: tax credit - problem 13.07.06, 00:51
      Oj my przechodziliśmy podobną drogę...
      wniosek złożyliśmy w maju, potem były kolejne uzupełnienia, zażyczyli sobie
      także przysłania paszportu mojego i dziecka
      pieniążki wpłacili nam dopiero pod koniec października...
      • mimbla.londyn Re: tax credit - problem 13.07.06, 13:46
        Wielorybek!
        a ile lat ,jezeli mozna zapytac ,ma twoje dziecko,ze chcieli paszport?





        ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
        NIE MA ROZPUSTY WIEKSZEJ NIZ MYSLENIE
        ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
    • kasiaola2 Re: tax credit - problem 13.07.06, 15:51
      No ja jestem właśnie w trakcie załtwiania CHB i WTC CTC . Jako, że zaczełam
      pracę dopiero w tym roku w maju do końca nie byłam pewna czy juz moge składać
      papiery czy dopiero za rok , bo informacje są sprzeczne. No i właśnie też mi
      przyslali w przyszłym tygodniu list z prośba o przysłanie paszportów mojego i
      Oli . Ola ma 3 lata ale ma swój własny paszport. Nie wiem też czy się nie
      przyczepią bo córa ma inne naz2wisko. Chociaż akt urodzenia poszedł juz 2
      tygodnie temu. A i jeszczse im wyslalłam przetłumaczone pismo z MOPSu , że nie
      pobieram żadnego zasiłku na dziecko w Polsce i jestem samotną matką. No i
      oczywiscie przyszlo mi pismo co kiedy pobierałam w Polsce , chociz maja to u
      siebie.
      Powoli zaczyna mnie to wkurzac , bo pracuję ponad 30 g. Placę podatki i to
      wcale niemale a generalnie póki dziecko jest małe przydałby się ten zastrzyk
      finansowy, chociazby na jej potrzeby.
      Mam wrażenie , ze jest yo celowe granie na zwłokę. Powodzenia, mam
      nadzieję ,że w koncu się doczekamy. Pozdrawiamy kasia i ola
      • aznar33 Re: tax credit - problem 13.07.06, 17:15
        Hej

        Pracujesz 30g i płacisz `wcale niemałe` podatki? Coś mi tu nie gra. Widzę kilka
        ewentualności:

        - przesadzasz
        - mało pracujesz, ale masz dobrą pracę, więc dużo Ci placa za godzinę/dużo
        zarabiasz generalnie
        - Jesteś na Emergency Tax!!! Jeśli tak to szybko to trzeba naprostować.

        Pozdrawiam
        • ethomas Re: tax credit - problem 13.07.06, 17:36
          aznar33 napisał:

          >> - Jesteś na Emergency Tax!!! Jeśli tak to szybko to trzeba naprostować.
          >

          fakt... to sie niestety dosc czesto zdarza :-(((

          Kasiaola jakie placisz te podatki?
          • aznar33 Re: tax credit - problem 13.07.06, 17:50
            Najłatwiej będzie się zorientować, jeśli podasz Tax Code (powinien być na payslipie)
        • judyta76 Re: tax credit - problem 03.08.06, 17:14
          cierpliwosci. my zlozylismy w lutym 2006 a dostalismy w kwietniu z wyrownaniem
          za zeszly rok. nie dzwonilam i nie ponaglalam.
    • aznar33 Re: tax credit - problem 13.07.06, 17:48
      Niestety przyznanie Tax Creditu w każdym niemalże przypadku idzie jak krew z
      nosa. Warto jednak powalczyć, bo to wcale niemałe pieniądze zdobyte niewielkim
      kosztem. Dziwię się, że dopiero teraz wystąpiłaś z wnioskiem o przyznanie. Może
      pocieszy Cię to, że dostaniesz wyrównanie za cały okres (od momentu złożenia
      wniosku).

      Ważne jest to, żeby:
      JEŚLI TO MOŻLIWE WYSYLAC DO NICH LISTY POLECONE!!!

      Taki tryb kosztuje trochę pieniędzy i zachodu, ale moim zdaniem się opłaca. Z
      niejasnych powodów oni częst `gubią` listy. Nie wiem, czy przez balagan, czy
      przez złośliwość, czy niekompetencję. Faktem jest, że gubią. A konsekwencje
      takiego zgubienia są niemiłe.
      Jak z moją Lubą zlożyliśmy wniosek, to po jakimś czasie dostaliśmy od nich
      pismo, w którym prosili nas o potwierdzenie danych. Czy nazywam się tak, jak im
      podałem, bo może nie jestem tego pewiem, czy mieszkam tam, gdzie mieszkam, czy
      to aby z pewnością mój IN itp. Pomyślałem sobie `ale głupi ci Anglicy`, ale
      wypełniłem i wysłałem. Przyznali nam Tax Credit i żylibyśmy długo i szczęśliwie,
      gdyby nie list, który nam przysłali po pewnym czasie. Pisali w nim, że ponieważ
      nie potwierdziliśmy danych, to oni wstrzymują wypłaty i na dodatek uprzejmie
      proszą, żebyśmy zwrócili już pobraną kwotę. A soon as possible. Troche mnie to
      zdenerwowało, bo przecież wysłałem te głupoty. Na dodatek dwaj moi znajomi
      dostali wcześniej takie listy (a twierdzili, że też wysłali), więc wyglądało mi
      to na zakrojoną na szeroką skalę akcję sił zła przeciwko siłom jasności.
      Na szczęście Inland Revenue jest jakieś 30 minut drogi od miejsca, gdzie
      mieszkam. Dodatkowo uciekł mi jeden autobus, drugi nie przyjechał, więc jechałem
      dodatkowe 30 min. Dzięki temu cała złość mi wywietrzała więc przełączyłem się z
      trybu `Rambo` w tryb `jentelmen` i sprawę załatwiłem. Na szczęście mogłem
      udowodnić to, że otrzymali ten list. Otóż do czasu kiedy prosili o potwierdzenie
      poczytałem trochę o zasadach przyznawania Tax Credit.Dzięki temu dowiedziałem
      się, że oni tak naprawdę nie pytają o to, co chcą wiedzieć. Napisałem więc list
      z dodatkowymi informacjami nie uwzględnionymi w kwestionariuszu i... włożyłem go
      do jednaj koperty wraz z potwierdzeniem danych. Oni przysłali mi podziękowanie
      za dodatkowe informacje i... też w jednej kopercie prośbę o zwrot pieniędzy.
      Pani w IR była bardzo zmieszana, gdy pytałem ją jak to się stało, że otrzymali
      jeden list, a drugiego nie, skoro były w tej samej kopercie. Wniosek:

      JEŚLI TO MOŻLIWE WYSYLAC DO NICH LISTY POLECONE!!!

      Co do czasu rozpatrywanie podania, to nei ma regół. Ja złożyłem wniosek, a potem
      rozpropagowałem informacje gdzie się tylko dało. Znajomi tez poskładali i... ja
      dostałem jako ostatni. A różnice w terminach były kilkumiesięczne.

      Cierpliwości.
      Pozdrawiam
    • kasiaola2 Re: tax credit - problem 13.07.06, 21:10
      Tak faktycznie przesadzam.
      Pracuję 36 godzin tygodniowo. Czyli full time.
      laca mi strasznie dużo za godzinę bo całe 5,67 . zarabiam ok. 750 funtów
      miesięcznie. ( płacone mam tylko za 33 g tygodniowo bo przerwa nieplatna ) a
      na " rękę" dostaję 540 funtów. Czyli ponad 1\4 mi zabiera IR.

      faktycznie GRUBA PRZESADA.

      Nie wiem czy na tym forum też mam znowu przepraszać , że cokolwiek
      napisałam .Pozdrawiamy Kasia i Ola
      • aznar33 Re: tax credit - problem 13.07.06, 22:01
        Kasiu

        Nie unoś się, tylko -proszę- przeczytaj jeszcze raz spokojnie mój poprzedni list.

        Starałem się wyjaśnić Ci, że możesz być na Emergency Tax. W Anglii podatki płaci
        się bardzo małe (w porównaniu do Polski), szczególnie gdy zarabia się mało.
        Dlatego też rozpisałem wszystkie ewentualności.

        - Możesz zarabiać sporo (60 000 funtów) i płacić 40% - wtedy możesz marudzić, że
        dużo
        - Możesz zarabiać mało (5-7 p/h), płacić normalne (bardzo niskie, jeśli nie
        zerowe) podatki i... marudzić jak to Polak (ja napisałem `przesadzać`)
        - Możesz też -wszystko wskazuje na tę opcję- zarabiać mało i płacić duże podatki

        Ta trzecia opcja jest najgorsza i należy to szybko zmienić. I to starałem się Ci
        powiedzieć.

        Proszę podaj swój Tax Code

        PS Jak to naprostujesz, to raz że będziesz płacić niskie podatki, a dwa
        dostaniesz zwrot nadpłaconego podatku.
        ... no chyba, że nie chcesz i wolisz się dąsać ;)

        Pozdrawiam
        • aznar33 Re: tax credit - problem 13.07.06, 22:26
          Zresztą... prawie na 100% jesteś na Emergency Tax (awaryjny podatek 22% -
          zakłada się, ze masz inną pracę i wszystkie zwolnienia podatkowe są tam
          odpisywane). Jeśli nie chcesz płacić tak wysokich podatków, to proponuję Ci
          przejść się do najbliższego Inland Revenue i poprosić o uregulowanie sprawy kodu
          podatkowego. Powinno to Wam nieco ułatwić życie.

          Nos do góry.
          • aznar33 Re: tax credit - problem 13.07.06, 22:39
            Z grubsza licząc powinnaś teraz płacić 60 funtów income tax i 40 National
            Contribution

    • effata Re: tax credit - problem 13.07.06, 22:40
      Ja składałam wszystkie dokumenty osobiście w jednym z oddziałów Inland Revenue,
      no i odbyło się bez jakichkolwiek problemów. A teraz wszystkie zmiany załatwiam
      online. Niestety, nie każdy ma IR pod nosem, ale jak gdzieś w miarę blisko, to
      chyba opłaca się zrobić 'wyprawę'
      Co do grania na zwłokę, to nie sądzę, że robią to złośliwie.
      Nie chcę 'konfabulować' :))) ale coś mi się obiło o oczy, że w zeszłym roku
      podatkowym wypłacono ok. 1,5 miliona funtów za dużo (pieniądze do zwrotu przez
      podatników) właśnie z okazji Tax Credits. Więc może wzmożona biurokracja wynika
      z ostrożności. Choć oczywiście nie usprawiedliwiam zadawania ciągle tych samych
      pytań, gubienia dokumentów etc.
      --
      Don't guess.
      • effata Re: tax credit - problem 13.07.06, 22:44
        Chyba jednak trochę 'przykonfabulowałam', bo tu jest raczej mowa o miliardach :(
        --
        Don't guess.
    • kasiaola2 Re: tax credit - problem 14.07.06, 01:21
      OK OK. Nie unoszę się. Dzięki za odpowiedż chyba faktyvcznie się przejadę
      osobiście i poproszę o zminę tego kodu. Jest to moja pierwsza praca i może
      dlatego naliczają mi taki wysoki podatek.

      Może jestem trochę przewrażliwiona bo juz raz bardzo ostro po mnie pojechano i
      chyba niesłusznie. zwracam honor i dziekuje za radę.

      Trochę sie też przestraszyłam jak przeczytałam, ze powinno sie wysyłac listy
      polecone do IR ja wysłałam im w tym tygodniu nasze paszporty ale niestety nie
      listem poleconym bo nie wiedziałam . Mam nadzieję , ze wroca, bo bym miała
      wielki problem z wyrobieniem nowego paszportu dla córki.

      Dzieki serdeczne pozdrawiamy Kasia i Ola
      • aznar33 Re: tax credit - problem 14.07.06, 09:06
        1.Dziękuję za zwrot honoru. Szczerze mówiąc wcale nie czułem, że go utraciłem...
        ;)

        2.Usenet to nadal miejsce in statu na-scendi.Tutaj każdy każdemu wilkiem.
        Przypomina to odrobinę `teksańską masakrę piłą mechaniczną`. Na szczęście `Matki
        Polki` to zaciszny zakątek.

        3.Listy polecone to była rada dotycząca uzyskania potwierdzenia nadania, żeby
        mieć dowód przy ewentualnym kłopocie z zagubionym listem w IR. Nie obawiaj się
        jednak o paszporty. To zupełnie inna sprawa, a Royal Mail to to BARDZO
        wiarygodna firma. Raczej nic nie gubia.

        3.Wysyłałaś paszpory do IR??? Mogę zapytać po co? Może pomyliłaś IR z Home Office?
        • ethomas Re: tax credit - problem 14.07.06, 11:42
          aznar33 napisał:

          a Royal Mail to to BARDZO
          > wiarygodna firma. Raczej nic nie gubia.
          >


          :-)))) Raczej :-)) To powiedz mi dlaczego do mnie przychodza listy na
          Dalmarnock ROAD a mieszkam na Dalmarnock DRIVE??? Ostatnio byla to polisa na
          zycie (niestety bylo widac przez koperte) i musialam odnosic facetowi (sie
          bidny ucieszyl jak diabli i dziekowal po stokroc :-)))))
    • kasiaola2 Re: tax credit - problem 14.07.06, 01:30
      aha na pay slipie pod tytułem tax code jest tylko BR nie wiem co to oznacza .
      Szczerze Mowiąc za mądra to ja nie jestem w tych sprawach chociaż i tak wiem
      już o niebo więcej niz 3 miesiące temu a to głownie dzięki WAM ;)
      • vierablu Re: tax credit - problem 14.07.06, 08:00
        Jezeli pracujesz dopiero 3 miesiace, w ogole nie powinnas placic podatku, bo
        placi sie dopiero po zarobieniu ponad 4 tys. (nie pamietam dokladnie, ile).
        • aznar33 Re: tax credit - problem 14.07.06, 08:48
          W tym roku kwota wolna od podatku to 5030 funtów. Rozbija się ja jednak na 52
          tygodnie. Tak więc jeśli się zarabia odpowiednio dużo (powyżej tychże 5030
          funtów rocznie), to podatki płaci się każdego miesiąca, tylko relatywnie mniejsze.
      • aznar33 Re: tax credit - problem 14.07.06, 08:53
        BR to oznaczenie Emergency Tax. Jeśli masz typową sytuację, to Twój kod powinien
        być: 503L.
        Smyraj do Inland Revenue.

        Pozdrawiam
      • violus22 Re: tax credit - problem 14.07.06, 10:13
        Sama oblicz czy nie za duzo placisz podatku, oto sposob:

        Kwote brutto z payslipa mnozysz razy 52 (liczba tyg. w
        roku). Od tego co wyjdzie odejmujesz £5,035 (wolne od podatku). Od tego co
        wyjdzie odejmujesz 2,150 a pozostala reszte mnozysz przez 22% i na koniec
        dodajesz jeszcze 215. To co wyszlo to caly podatek jaki powinnas zaplacic w
        ciagu roku, teraz wystarczy podzielic to na 52 i wychodzi tygodniowy. Czyli tyle
        powinni Ci potracac tygodniowo. A jesli teraz pomnozysz to przez liczbe tygodni
        przepracowanych do tej pory i porownasz z kwota jaka masz na payslipie - z
        podatkiem zaplaconym do tej pory to wyjdzie ile Ci zwroca (o ile zwroca).
    • kasiaola2 Re: tax credit - problem 14.07.06, 13:38
      Wysłałam wypełnione formularze o CHB i CTC i WTC razem z aktem urodzenia i po
      tygodniu przysłali mi nastepne dokumenty i prośba o przysłanie paszportów
      mojego i córki. Pytali też o to na jakim lotnisku wylądowałyśmy ile zamierzamy
      zostać odkąd jesteśmy w Uk. Jakie świadczenia pobierałam w Polsce. NO to
      wysłałam .

      Jeżeli chodzi podatek to obliczyłam , ze zabierają mi Rowno 22% plus ok. 40
      funtów Nat. Ins.

      PS. Honor zwróciłam dlatego, że myślałam ,że znów mnie ktoś atakuje a tak w
      istocie nie było . Nie dlatego, że go straciłeś ;) pozdrawiam i dziękuje Kasia
      • robespierra Re: tax credit - problem 15.07.06, 07:54
        kiedy wysłałaś aplikację ?
        jak otrzymasz odpowiedź daj znać - ciekawe ile trzeba czekać?
        • kasiaola2 Re: tax credit - problem 15.07.06, 14:53
          Wysłałam 2 tyg temu w pon. po kilku dniach dostałam nowe papiry do wypelnienie
          i prosba o przysłanie paszportów. W zeszly pon wysłałam. dzis dostałam
          paszporty , akt urodzenia i zaswiadczenia z mopsu z powrotem, zobaczymy co
          bedzie dalej? POZDRAWIAM K
    • kasiaola2 Re: tax credit - problem 28.07.06, 17:42
      Dzisiaj dostałam list z reneniue, że przyznali mi child benefit wstecznie od 4
      kwietnia.( wysłałam wszystkie papiery 4 tygodnie temu) teraz czekam na wieści o
      CHTC i WTC , aha i zmienieli mi juz kod podatkowy także podatki mam
      mniejsze :)) pozdrawiamy kasia i ola
    • a.rokosz Re: tax credit - problem 29.07.06, 01:17
      A u nas obylo sie bez problemow- wniosek zlozony w czerwcu ,a w lipcu pieniazki
      na koncie. Wypelnialam wniosek sama i dalam do sprawdzenia znajomej,ktora
      poprawila moje bledy, bo ponoc formularz czyta komputer i kazda pomylka opoznia
      jego rozpatrznie,wiec wypelniajcie i sprawdzajcie przed wyslaniem.
      Zycze powodzenia,bo warto. Kasa niemala.


      Pozdrawiam
      Ania z Gosia z Rochester(juz niedlugo z Walii)
      • lianis Re: tax credit - problem 29.07.06, 10:27
        To skoro zalozylam watek to powiem ze wlasnie dostalismy tax credit i faktycznie
        nie jest tego malo, az sie troche obawiam ze moze za duzo, ale dochody podalismy
        wiec mysle ze liczyc umieja. Czekalismy jakies 3 mies. Faktem jest ze ostatnio
        dzwonilismy do nich po dwa razy w tyg i naprawialismy ich bledy, a pisemko ktore
        wlasnie przyszlo i tak ma wielkiego byka juz na samym poczatku i jest nim
        moj-niemoj NIN, ktory bym im dwokrotnie podawany za pomoca listow poleconych bo
        go gubili. Ciesze sie ze mamy to juz za soba tym bardziej ze potrzebny jest nam
        ten zastrzyk finansowy ostatnio.
        Dziekuje za tyle odpowiedzi, mam nadzieje ze przydadza sie one tym ktorzy
        jeszcze czekaja.
        • a.rokosz Re: tax credit - problem 30.07.06, 17:15
          jak ja lubie to forum. Mma nadzieje, ze nie bedzie tu wzajemnych szarpanin
          slownych i zlosliwosci. A swoja droga, to czy zalozyciel forum moglby zlosliwe
          wypowiedzi kasowac albo mowic zlosliwsocm tudziez zazdrosnikom wara od tego
          forum? No wiem, cenzura w demokratycznym kraju niemile widziana,ale przeciez
          mieszkamy w karju , w ktorym wszedzei niemile zachowanie jest traktowane jeako
          obrazliwe i z takim klientem sie wogole nie rozmawia tylko wyprasz z interesu
          jak niegrzeczne dziecko ze sklepu.
          Co wy nato?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja