"Obijanie" dziecka w przedszkolu - co zrobic?

13.07.06, 21:42
Moj starszy syn chodzi do przedszkola ( nursery centre) 2 dni w tygodniu po
piec godzin. To jest przedszkole "specjalne" dla dzieci potrzebujacych
terapii. Jest tam 3 opiekunow na 5 dzieci. To tak na wstepie.

Kilkakrotnie zdarzylo sie juz, ze Robert przychodzil z przedszkola z jakims
siniakiem, stluczeniem czy otarciem... nie budzilo to moim zastrzezen, bo w
koncu dzieci sie przewracaja itp. zdarza sie...

Przy ktoryms razie zauwazylam, ze na nodze pojawily sie siniaczki - takie
jakby odcisk trzech palcy, pozniej jeszcze raz takie cos bylo. Zwrocilam
uwage, zeby informowano mnie co sie dzieje, ze chce "raport" z
kazdego "wypadku". Przy ktorejs tam wizycie w przedszkolu zdarl sobie dlon do
krwi... kiedy wrocil do domu mial jeszcze piasek w niej ( czyli nawet nie
obmyto woda tego - a mowiono mi na poczatku, ze beda jakiekolwiek ranki woda
oczyszczac). Zwrocilam znow uwage, one stwierdzily, ze nie widzialy, zeby sie
przewrocil, bo nie plakal ( znam swoje dziecko i wiem, ze zawsze placze) a w
ogole to on ma delikatna skore i latwo sie zasiniacza i uszkadza...

Ostatnie 5 tygodni Robert nie byl w przedszkolu, byl na wakacjach.
Odwiedzalismy rozne miejsca, bawil sie z roznymi dziecmi, zdarzaly mu sie
upadki itp, ale slady byly nikle, jakies sinaczki mniejsze niz pieciopenowka.

Dzis odbieram dziecko z przedszkola, pierwszy dzien po wakacjach... a on ma
na glowie ogromnego, kilkucentymetrowego siniaka, z wystajacym guzem i zdarte
kolano ( a nie mial dostepu do betonu w zasadzie). Pani stwierdza, ze chcial
sie polozyc na ziemi i jak sie przechylil to stracil rownowage i upadl na
podloge z jakis 30 centymetrow....

i tu jest moj problem, bo nie wierze im za grosz i zaczynam podejrzewac, ze
poprostu z moim dzieckiem nie obchodza sie tam najlepiej...
zdarzaly nam sie w domu z czystej glupoty ( naszej jako rodzicow) wieksze
wypadki ( niedawno wstkrabal sie na przewijak i spadl prosto na glowe z 1,20
m na przyklad) i siniaki nie byly nawet w czesci tak koszmarne jak ten
dzisiejszy.
Pani opekunka tlumaczy, ze on latwo sie nabawia siniakow i to tyle.
Dodam, ze dzieci dzis bylo najwyzej tylko trojka na trzech wychowawcow.

I nie wiem... z jednej strony nie chce wyjsc na histeryczna matke, a z
drugiej nie mam zamiaru pozwalac na to, zeby ktos krzywdzil moje dziecko.

Podpowiedzcie mi co mam zrobic, bo sama nie mam pojecia jak sie zachowac ,
gdzie isc po porade, z kim rozmawiac, jak to zalatwic? Napewno nie chce
sprawy zostawic.

Aha, synek nie mowi jeszcze wiec nie ma szans na jego wersje wydarzen :(

Pomozcie, prosze.

Pozdr
Kinga
    • jaleo Re: "Obijanie" dziecka w przedszkolu - co zrobic? 13.07.06, 22:26
      Mnie tez sie to nie wydaje normalne. Owszem, sa dzieci "accident prone", albo
      z pewnymi trudnosciami, ktore czesto sie "obijaja", ale jesli w domu czy
      podczas wakacji nic sie nie dzieje, to w przedszkolu cos jest nie tak. Nie
      wysuwalabym od razu wnioskow, ze ktos z opiekunow go zle traktuje, ale moze nie
      zwracaja wystarczajaco uwagi albo jest tam inne agresywne dziecko, ktore go
      atakuje, a opiekunowie nie reaguja wlasciwie.

      Ja bym na Twoim miejscu poslala cos na pismie do kierownika przedszkola, ze
      jestes "concerned", i ze opiekunowie wydaja sie bagatelizowac Twoje uwagi.
      Poza tym, mozesz napisac complaint do Ofsted - cos takiego znalazlam:
      www.ofsted.gov.uk/publications/index.cfm?fuseaction=pubs.summary&id=2841
      Nie wiem, jakie sa szanse przeniesienia syna do innego przedszkola?
      • kingaolsz Re: "Obijanie" dziecka w przedszkolu - co zrobic? 13.07.06, 22:34
        Dzieki Ewa.

        Wlasnie nie chce oskarzac, bo za reke nie zlapalam... jednak cos mi nie pasuje.
        Co do dzieci i agresywnosci to jest to specyficzna grupa dzieci i raczej nie ma
        takich sytuacjii ,jak i "wariactwa" dzieci typu zabawa w ganianego nie maja
        miejsca.

        Od wrzesnia bedziemy zmieniac przedszkole, wiec niby juz niedlugo, ale jak mam
        pomyslec, ze jeszcze ma byc okolo 12 takich wizyt, po ktorych syn ma wracac
        poobijany to mi sie odechciewa ( ta placowka nie ma przerwy wakacyjnej).

        Pozdr
        Kinga
    • mama5plus Re: "Obijanie" dziecka w przedszkolu - co zrobic? 13.07.06, 22:44
      Tez bym sie zaczela martwic. Pierwsze co mi przyszlo do glowy to bys zabrala
      malego do przychodni by go lekarz obejrzal raz i drugi z tymi siniakami.
      Bo jesli twierdza, ze `latwo mu sie robia` a Ty wiesz, ze znowu nie tak latwo.
      A tak naprawde by miec w pewnym sensie swiadka gdyby rzeczywiscie cos sie zlego
      dzialo.

      Drugie to NSPCC
      Byc moze beda Ci w stanie cos madrego doradzic:
      www.nspcc.org.uk/html/home/contactus.htm#helpline
      Child Protection Helpline
      There are a number of ways you can contact the Helpline. Whichever you choose,
      you'll get expert advice from one of our advisers, who are all trained child
      protection officers.

      Phone
      Call 0808 800 5000

      Textphone
      We have a free Textphone service for people who are deaf or whose hearing is
      impaired on 0800 056 0566.

      Email
      help@nspcc.org.uk

      Fax
      020 7825 2750 - marked for the attention of the duty manager.

      Post
      NSPCC Child Protection Helpline, 42 Curtain Road, London, EC2A 3NH.

      Helpline website
      www.nspcc.org.uk/helpline
      • kingaolsz Re: "Obijanie" dziecka w przedszkolu - co zrobic? 13.07.06, 22:57
        Dzieki Bogusia.

        Dzis zapisalam nas do GP, ale dopiero na za tydzien miala termin "nasza"
        lekarka... wczesniej nie bylo jak. Zrobilam serie zdjec tego guza, bo wyglada
        to koszmarnie. Zastanawialam sie nad wizyta na A&E ( czy napewno nic sie nie
        stalo), ale wtedy zatrzymuja na 24h na obserwacje, a tego nie chce...

        Jutro zadzwonie albo do Ofsted albo do NSPCC. Moze cos podpowiedza.

        Jeszcze raz dzieki.

        Pozdr
        Kinga
        • jagienkaa Re: "Obijanie" dziecka w przedszkolu - co zrobic? 13.07.06, 23:22
          Kinga, naprawdę mi przykro że Robert czegoś takiego doświadcza i mam nadzieję
          że to się wyjaśni. A czy on się na nic nie skarży, nie boi się, nie opowiada o
          innych dzieciach?
          Trzymaj się dzielnie
    • ewmag Re: "Obijanie" dziecka w przedszkolu - co zrobic? 14.07.06, 11:03
      Ja bym zabrala dziecko z tego przedszkola. Moze do jakiejs childminder, jesli
      Ty nie mozesz z nim zostac? I to, co juz wyzej napisano, zglos sprawe wszedzie,
      gdzie sie da, bo z tego, co opisujesz mozna wywnioskowac, ze Twoje dziecko jest
      w przedszkolu bite. I nie wyglada na to, ze robia to koledzy.
      • kingaolsz Re: "Obijanie" dziecka w przedszkolu - co zrobic? 14.07.06, 12:18
        Heh,, z Robertem nie pogadam, bo jak juz wyzej pisalam on nie mowi. Do
        przedszkola chodzi zeby otrzymac terapie, ja nie pracuje , ale to nie o opieke
        i jej brak chodzi.

        Zadzwonie dzis do tych lini, ktore podaly dziewczyny i postaram sie o spotkanie
        z dyrektorka.

        Dzieki za odpowiedzi.
        Kinga
        • jagienkaa Re: "Obijanie" dziecka w przedszkolu - co zrobic? 14.07.06, 15:44
          aha, to ja nie wiedziałam (tzn pamiętam że były kłopoty ale Robert był młodszy
          i nie wiedziałam że nic się nie zmieniło).
          hmmm w każdym razie powodzenia życzę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja