Ile warta jest praca tzw."kury domowej"?

12.08.06, 13:12
CYTUJE FRAGMENT"Według GUS utrzymanie domu warte jest 192,64 zł.
Przygotowanie posiłków – 621,69 zl. Pranie i prasowanie – 84,30 zł. Opieka
nad dziećmi – 306,51 zł. Razem: 1205,14 zł. Drogie panie, pozostaje jedynie
co miesiąc wystawiać mężowi fakturę i w razie niepłacenia, doliczać karne
odsetki! "
WIECEJ:wiadomosci.wp.pl/wid,8461287,prasaWiadomosc.html
CO DROGIE PANIE MYSLICIE NA TEN TEMAT?

    • ewika-uk Re: Ile warta jest praca tzw."kury domowej"? 12.08.06, 14:20
      tylko ze to jest cennik polski,trzeba doliczyc brak kontaktow towarzyskich
      jesli jest sie za granica...i wiele innych emigracyjnych wyrzeczen i prac....
      hehe dobre anulka,pozdrawiam,pa
      • anulka1232 Re: Ile warta jest praca tzw."kury domowej"? 12.08.06, 16:19
        Gdyby tak zrobic cennik "kury domowej"na emigracji wyszla by ladna sumka.
        Ale skromnoscia powialo!
        pozdrawiam
        • kingaolsz Re: Ile warta jest praca tzw."kury domowej"? 12.08.06, 18:47
          Kiedys ( rocz albo dwa lata temu) ktoras z gazet ( byc moze The Sun ;))))
          obliczala ile warta jest praca housewife w UK i wyszlo im £40k rocznie :)

          Pozdr
          Kinga
    • hanula Re: Ile warta jest praca tzw."kury domowej"? 12.08.06, 19:12
      A mąż mi policzy za wszystkie prace domowe, które wykonuje? Nie wiem, czy by mi
      się opłacało, za głupie skonfigurowanie routera moja koleżanka zapłaciła
      ostatnio 50 funtów, a trwało to 15 minut...
    • justyna_be Re: Ile warta jest praca tzw."kury domowej"? 12.08.06, 20:23
      Hm... Ja za opieke nad dziecmi w Warszawie placilam 1200zl (900 opiekunka + 300
      przedszkole) i nie byla to opieka calodobowa...
      J.
    • wolkam Re: Ile warta jest praca tzw."kury domowej"? 13.08.06, 00:05
      Czy to jest stawka miesięczna??!! Jeśli tak to zdecydowanie zaniżona. Za
      prasowanie tylko 83 zł- to chyba jakiś żart. Jak dla mnie ta czynność warta
      jest o wiele więcej.
      No ale to dane GUS-owskie, czyli czysta statystyka a ona przekłamuje. Mój
      wykładowca mówił na zajęciach, że statystyka to taka nauka według której
      człowiek czuje się idealnie kiedy ma jedną nogę we wrzątku a drugą w lodzie -
      uśredniając oczywiście.
      Pozdrawiam
      Agnieszka
Inne wątki na temat:
Pełna wersja