czy to jest normalne?

12.08.06, 22:39
prosze napiszcie mi czy ja jestem nie normalna czy on?mój mąż(będzie mężem za
5 tygodni) co tydzien dzwoni do swojej matki,a nastepnie siostry(siostra ma
własna rodzinę).mieszkamy na wyspach dwa lata,myslałam ze po jakims czasie sam
zaprzestanie ciągłego dzwonienia..chyba byłam w błędzie:(czy wasi mężowie tez
tak wydzwaniają.ja mam wrazenie ze on by umarł jak by nie zadzwonił.no
rozumiem jeszcze do matki ale siostry...co kazde 6 dni?ja rozumiem ze jestesmy
z dala od rodzin,ale wydaje mi sie ze facet chyba troche inaczej powinien do
tego podchodzic...ja dzwonie co tydzien tylko do rodziców,ale córka z matką to
nie to samo co syn...powiedzcie co o tym myślicie
    • silence28 Re: czy to jest normalne? 12.08.06, 22:45
      Witaj,
      nie widze w tym nic zlego. Kazdy z Nas inaczej odczuwa i ma rozne uklady z
      rodzina, moze dlatego Ci sie wydaje, ze jest nie w porzadku. Mysle, ze wiez z
      rodzina jest bardzo potrzebna dla mezczyzny, jak i dla kobiety. Zwlaszcza, gdy
      sie jest poza krajem: tesknota jest wieksza, a kochac na dystans mozna z
      wiekszym natezeniem:) Pozwol mu odczuwac po swojemu:)
      Pozdrowka
      • natina0 Re: czy to jest normalne? 12.08.06, 23:47
        po części masz rację,ja ze swoja mami rozmawiam codziennie,ale wydawało mi sie
        ze skoro zakładamy swoja rodzinę i ja staje sie najwazniejszą kobietą w jego
        zyciu to takie dzwonienie wydaje mi sie mało dojrzałe..mam na mysli oczywiscie
        częstotliwosc,nie wiem nie potrafie tego zrozumiec ale moze to ja jestem inna...
        dzieki pozdrowionka
        • silence28 Re: czy to jest normalne? 13.08.06, 00:02
          Moze to zazdrosc? Jestem pewna, ze przez to, iz podtrzymuje kontakt z rodzina
          Twoja rola w Jego zyciu sie nie zmniejsza. Na pewno nie jest to znak Jego
          niedojrzalosci, jak probowalas zasugerowac. A moze to raczej znak, ze i do
          swojej rodziny bedzie rowniez mocno przywiazany?
          :)
          Usciski.
    • mama5plus Re: czy to jest normalne? 13.08.06, 00:05
      Dobry maz to taki, ktory kocha swoja matke
      i mieszka co najmniej 500 mil od niej. ;)
      Czyli wszystko w porzadku ;-)
    • izabelski Re: czy to jest normalne? 13.08.06, 01:31
      jak najbardziej normalne
      i pokazuje, ze ceni sobie rodzine
    • wyspowamatka Re: czy to jest normalne? 13.08.06, 08:09
      Dobrze ze nie dzwoni caly czas do kolegow lub co gorsza do kolezanek. :)

      Chlopaki to mamisynki wiec potrzebuja mamuski nawet jak sa starzy. Jak piszesz
      ze dzwoni co 6 dni to takze nie jest zle bo to tylko raz na tydzien. Mysle ze
      przy weekendzie poprostu chce sie spotkac wirtualnie z rodzina. Ale mysle ze
      jest ci przykro ze to z nimi dzieli sie swoimi rodosciami czy smutkami.
      Jestescie jeszcze przed slubem i chcialabys miec go tylko dla siebie. Ale coz
      moze on czuje sie tutaj samotny i o tym tobie nie mowi aby nie okazywac swoich
      slabosci a matce czy siostrze moze to powiedziec.

      Moj maz dzwoni do mamuski jak opetany. I nie nalezy do mamisynkow cza
      zagubionych w zyciu osob. Jest silnym mezczyzna a jednak lubi zadzwonic do
      rodzicow i robi to w przyplywach chilowego uniesienia. Czyli jak sobie wypije
      to dzwoni do wapniakow (tak mowi). W przypadku rodzicow mego meza to faktycznie
      sa bardzo sympatyczni i zyciowi. Wielokrotnie ja sama sie ratuje ich opinia czy
      poprostu zale sie im jak mi ciezko. Ale kiedy maz dzwoni za czesto takze mnie
      to denerwuje i wlasciwie chyba to jest chyba zazdrosc ze zamiast ze mna
      siedziec to on wisi na sluchawce godzinami. :-)
      • natina0 Re: czy to jest normalne? 13.08.06, 14:16
        muszę przyznac ze stosunki mdzy mną a nimi nie są najlepsze,bardzo mnie kiedys
        uraziły i nie potrafie tego zapomniec,moze dlatego tak mnie to drazni. tesciowa
        mimo ze we włoszech to nawet z takiej odległosci potrafi sie wtrącac,i to raczej
        ona jest zazdrosna o syna i gra na jego uczuciach,ah szkoda gadac...nie będę wam
        sie tu wyżalac bo macie 10000 wazniejszych problemow na waszych biednych
        maminych głowach;)poprsotu nie moge tego zcierpiec,bardzo dziekuje za wasze
        opinie,postaram sie byc bardziej tolerancyjna...szkoda tylko ze one nigdy nie
        dzwonią,ani smsują...:(buziaczki dla wszystkich w ten ponury,dołujący dzień.
    • basiak6 Re: czy to jest normalne? 13.08.06, 14:47
      Ja mieszkam w UK nascie lat i dzwonie do moich rodzicow codziennie albo co drugi
      dzien, albo wieczorem albo oni dzwonia do mnie do pracy. Mamy bliski kontakt i
      nie widze nic w tym dziwnego:)
      Maz rozmawia ze swoimi raz na tydzien, ja zawsze uwazam ze to rzadko:)
      • natina0 Re: czy to jest normalne? 13.08.06, 16:06
        basiak6 napisała:

        > Ja mieszkam w UK nascie lat i dzwonie do moich rodzicow codziennie albo co drug
        > i
        > dzien, albo wieczorem albo oni dzwonia do mnie do pracy. Mamy bliski kontakt i
        > nie widze nic w tym dziwnego:)

        ja tez rozmawiam se swoja codziennie mówiąc szczerze,możemy godzinami,ale moja
        mama a jego to niebo a ziemia ale za duzo by się tu zagłębiać i
        opisywać.posrostu moja mama zyje naszym zyciem,problemami itp a jego potrafi sie
        tylko w to zycie wtrącac i uprzykrzac:(
        • aznar33 Re: czy to jest normalne? 13.08.06, 18:27
          Mogę Ci zadać troszkę niedyskretne pytanie?
          W pierszym poscie piszesz, że dzwonisz do rodziny raz na tydzień. Potem w dwóch
          kolejnych wspominasz, że rozmawiasz z mamą codziennie. Zechcesz mi wyjaśnić tę
          malą nieścisłość?

          Tak na marginesie, może postaraj się pomału doprowadzić do tego, żeby Twoja mama
          zaczęła żyć swoim własnym życiem i swoimi problemami problemami.

          pozdrawiam
          • natina0 Re: czy to jest normalne? 13.08.06, 19:33
            bardzo proszę:na codzien rozmawiamy na gg,a dzwonię w weekend.Zle mnie
            zrozumiałas,moja mama interesuje sie naszym zyciem ale w zdrowym tego słowa
            znaczeniu,moja mama zyje swoje zyciem i problemami ale tez martwi sie kiedy cos
            nie tak i radzi kiedy tego potrzebujemy jak kazda chyba mama.jego mama z kolei
            niczym sie nie interesuje i nie przejmuje,ma wszytsko gdzies..potrafi tylko
            nakazywac,szantazowac itp z czego mój M.doskonale zdaje sobie sprawe.i własnie
            to mnie boli,dzwoni a potem mi sie wyzala jaka ta mama jest zła...dlatego nie
            rozumiem jego postawy,podobnie z jego siostrą.ehh widze ze zagłębiam się w temat
            coraz dalej.
            pozdrawiam
            • kraxa a dla mnie to jest sygnal, ze w tym 14.08.06, 11:34
              zwiazku moze byc zle niedlugo. Sama dzwonisz codziennie, ale jego kontakty z
              rodzina uwazasz za podjerzane i niezdrowe. "Moja mama a jego to niebo a ziemia"-
              no wybacz, ja wiem, ze blizsza koszula cialu, aLE JESLI TAK BEDZIESZ SAWIAC
              SPRAWEi jeszcze otwarcie dawac wyraz swojemu niezadowoleniu, a przy okazji
              deprecjonowac jego rodzine to dobrze Wam nie wroze. Moze popracuj nad tym
              dopoki nie macie slubu i jeszcze nie jst za pozno ( glownie nad soba)
              • natina0 Re: a dla mnie to jest sygnal, ze w tym 14.08.06, 15:32
                tak jak napsalam za bardzo zaczynam sie zagłębiać i wychodze na wstretna
                egoistkę,a duzo by tu pisac abyscie znały całą historie problemu,dlatego tylko
                zapytałam jak wasi mężowie?jesli chodzi o "niebo a ziemie" to własnie
                stwierdzenie mojgo M. a nie moje,on sam ma do niej wiele pretensji i żal i
                szykuje sie na powazna rozmowe z matką.Nie wiem czy byłabys szczesliwa gdyby
                gdyby twoja matka nie inetresoeała sie wogole twoim slubem a msc przed nie
                wiedziała w jakim kosciele go bierzesz!taka jest własnie jego mama i on
                doskonale zdaje sobie sprawe z tego.ale tu juz zbaczam z tematu...dziekuje
                wszytstkim za odpowiedz na pytanie
                pozdrawiam
                • ageminix Re: a dla mnie to jest sygnal, ze w tym 15.08.06, 14:07
                  Wg mnie to problemem nie jest to, ze maz dzwoni do matki,ale sama postawa jego
                  matki. Po prostu nie lubisz kobiety i ona Cie drazni, a nie te telefony.Sama
                  mowisz, ze to glebszy problem i ze maz szykuje sie na powazna z matka rozmowe.
                  Wiec mam nadzieje ze rozmowa przyniesie dobre rezultaty, wyjasni
                  nieporozumienia i oczysci atmosfere. Lepiej postawic sprawy jasno jeszcze przed
                  slubem niz potem pograzac sie w oskarzeniach i urazach. Zycze duzo szczescia na
                  nowej drodze zycia :))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja